Zagłodzone konie w Posadowie

Taka gra.
Dokładnie tak jak marysia napisała - gra pod publiczkę i to wszystko!

No bo co ma teraz powiedzieć? Zignorować sprawy się już nie da, zrzucić winy na złodziei  - Polaczków też nie, bo jak się okazuje sprawa ma szerszy wymiar.

Jakby naprawdę chciał okazać skruchę to nie czekałby na to tak długo, chyba ElaPe wcześniej przytaczała, że Byrialsen zniknął na jakiś czas i nikt z zagranicznych reporterów/dziennikarzy się nie mógł z nim skontaktować.

Pewnie wspólnie z adwokatem zaplanowali tą "skruchę"!
BASZNIA   mleczna i deserowa
16 sierpnia 2013 21:11
Wielce nie zniknal. W Posadowie siedzial, probowal przekupywac i staszyc ;-) .
zduśka   Zbrodnia, kara, grzech. .. litr wina
16 sierpnia 2013 21:15
Wielce nie zniknal. W Posadowie siedzial, probowal przekupywac i staszyc ;-) .


cały czas tam siedział ??

a my mamy już całkowite wyniki krwi młodej , mamy niedobór magnezu i skrajnie niski selen. Właśnie się rozglądam nad jakimś dobrym suplementem aby szybko uzupełnić  braki.
Powiem Wam, ze klaczka jest niesamowita  🙂 na widok zbliżającego się człowieka rży i zagaduje i co najważniejsze coraz mniej leży  😅 czyli ma więcej siły  🙂
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
16 sierpnia 2013 21:27
Wielce nie zniknal. W Posadowie siedzial, probowal przekupywac i staszyc ;-) .


oooo, no proszę. A kogo chciał przekupywać i straszyć? Możesz trochę napisać na temat "zniknięcia" JB czyli jego pobytu w Posadowie?

Zduśka: miejmy nadzieję że szybko dojdzie do siebie.  🙂 Opisuj wasze postępy i w ogóle
BASZNIA   mleczna i deserowa
16 sierpnia 2013 21:39
No za wiele nie napisze, wiem tylko, ze w tym vzasie co linkowaliscie zr go Dunczycy szukaja to byl w Posadowie, bo wylazl do jakiejs tv.
Milene chcial  ;-) .
Zduska u nas jeden ogr wczoraj wyjechal. Misiek sie zrobil, a wszedl jak zloto, podczas kiedy w sobote chcial zabic Bogdana, mial jechac z nimi i nie dalo rady. Nie ten kon.
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
16 sierpnia 2013 21:46
aha, chyba że tak.
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
16 sierpnia 2013 22:55
Mam nadzieję, że ten worek trawokulek był tylko podstawiony do zdjęcia, bo pre alpin nie można dawać na sucho, może zacząć pęcznieć w brzuchu i nowy problem.
Mam nadzieję, że ten worek trawokulek był tylko podstawiony do zdjęcia, bo pre alpin nie można dawać na sucho, może zacząć pęcznieć w brzuchu i nowy problem.


Też mam nadzieję, że tam wiedzą co robią i nie dali jeść zwierzakowi tej karmy tak jak na zdjęciu pokazali.
Oby.

W ramach skruchy Pan B. mógłby sam z siebie np. uregulować sytuację prawna tych koni, które są mu odebrane. Np. przez umowę o przekazaniu ich własności na rzecz oznaczonej fundacji.
Dzieki temu oszczędziłby nerwów i emocji wielu osób ....

Pozostaje nadal temat reszzty 200 koni w Posadowie.
Po tej całej historii nie można liczyc, że Pan B. będzie miał kasę na utrzymanie pozostałych koni w Posadowie. Co z nimi?
desire   Druhu nieoceniony...
17 sierpnia 2013 08:07
damarina, jeśli nasze nieudolne polskie prawo będzie kazało  oddać mu z powrotem  konie,  na pewno zażyczy on sobie zadośćuczynienia w postaci odszkodowania i  będzie miał kase..    no ale czy na utrzymanie koni - tego nie wie nikt.  🤔  niestety i taki scenariusz musi być brany pod uwagę..  🤔
Mimo chudości cudne są te konie...
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
17 sierpnia 2013 08:32
Bez paniki, worek podstawili do zdjecia. W opisie widnieje, ze pasze dla koni z Posadowa dostalu, wiec trzeba bylo zroboc zdjecia i pokazac logo 😉
Ja mam pytanie dotyczące zdjęcia z tego artykułu:
http://ekstrabladet.dk/112/article2068932.ece?utm_source=tiny&utm_campaign=tiny

Czy ten szkielet został sfotografowany na terenie duńskiej stajni Byrialsena?  😲
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
17 sierpnia 2013 21:03
Ja mam pytanie dotyczące zdjęcia z tego artykułu:
http://ekstrabladet.dk/112/article2068932.ece?utm_source=tiny&utm_campaign=tiny

Czy ten szkielet został sfotografowany na terenie duńskiej stajni Byrialsena?  😲


nie jest tam do końca to wyjaśnione, ale chyba tak
Ja tez odebrałam ,że to tam
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
18 sierpnia 2013 13:28
artykuł na horsetalk.co.nz o wywiadzie z Byrialsenem

[url=http://horsetalk.co.nz/2013/08/17/byrialsen-talks-state-horses/#axzz2cK4s1jsu]http://horsetalk.co.nz/2013/08/17/byrialsen-talks-state-horses/#axzz2cK4s1jsu
[/url]

i

po googlopolsku





Ale cwany facet: "moja wina, moja wina bo cześciej tu powinienem być, oj cżęściej"... czyli kudę nabroili "polaczki" pod jego nieobcność, taki wydźwięk. Gościu na 4 łapy kuty.
Głupie tłumaczenie .... U siebie, w Danii miał to samo od kilkunastu lat , a zgrywa niewiniątko 😤
http://ekstrabladet.dk/112/article2068932.ece?utm_source=tiny&utm_campaign=tiny
Wlasciciel stadniny John Byrialsen mial juz wczeniej problemy ze zlym traktowaniem zwierzat w 'Danii.

Po tym gdy wczesniej jeden z pracownikow polskiej stadninyJohna Byrialsen ujawnil przerazajace warunki w stajni w Polsce okazalo sie, ze dunskie organizacje ochrony zwierzat nie wiedzialy o takich przypadkach w stadninie Viegård w Skals.

Ale to sie nie zgadza

Wedlug bylej pracownicy, ktora pracowala dla Johna Byrialsena w 2011, ona sama osobiscie zglosila go na policje za znecanie sie nad konmi w marcu 2011.
Byla ona zatrudniona przy inseminacji, ale po 10 dniach miala juz dosc.

-Bylo powszechnym zjawiskiem znajdowanie martwych koni dookola. Pierwszego dnia pokazano mi zadbane miejsca, ale po paru dniach obeszlam juz wszystko sama i zobaczylam w jakim przerazajacych warunkach trzymane sa inne konie.Powiedziala do Ekstra Bladet.

Kobieta chce pozostac anonimowa, ale Ekstra Bladet zna jej tozsamosc.

Z tego powodu zlozyla doniesienie na Johna Byrialsena na policje.

- Zareagowali szybko i przyjechali do stadniny, gdzie bylo 10 - 15 niezywych koni, a on (John Byrialsen) otrzymal nakaz doprowadzenia stadniny do wlasciwego stanu - powiedziala i podkreslila, ze to nie byl odosobniony przypadek.

- Te problemy nie powstaly w ciagu jednego roku, ale wczesniejsi weterynarze nie podjeli zadnych dzialan.

Ta wczesniejsza pracownica jest gleboko przekonana, ze John Byrialsen kontynuje swoja poprzednia dzialalnosc w stadninach zarowno w Polsce jak i w Danii
- Zyjemy w Danii,gdzie powinny byc przestrzegane prawa zwierzat, ale podczas gdy farmer, ktory ma swinie jest caly czas pod kontrola, John Byrialsen moze kontynuwac swoja dzialalnowsc, nawet jesli ma wiecej koni niz ten pierwszy swin. Ekstra Bladet rozmawialo z wieloma zrodlami, ktore powiedzialy, ze konie Johna Byrialsena sa zaniedbywane nie tylko w Polsce.

W Skals sa one ukrywane w czasie wizyt kontrahentow.

-Konie do jazdy i na sprzedaz stoja w ladnych stajniach, podczas gdy klacze i zrebaki sa zaniedbane, ale gdy pojawia sie wizytacja, lub kontrola, to John szybko "sprzata". Mozna wiele mowic ale on jest bardzo przebiegly.

Moja odpowiedzialnosc.
W TV Midtvest - w ich wieczornym programie w piatek- John Byrialsen powiedzial:

- To jest naganne. To nie powinno sie zdarzyc, ale sie zdarzylo. Musze wziasc odpowiedzialnosc na siebie, bo nikt inny tylko wlasciciel firmy ma obowiazek to zrobic.

Lokalna stacja telewizyjna spotkala go w stadninie w Polsce, gdzie przebywal od czasu gdy tydzien temu zostalo opublikowane wideo.Powiedzial: Obwiniam samego siebie. To moja wina.Powinienem tu wiecej bywac. Jestem zajety wieloma innymi rzeczami, ktore sa ... nieznaczace, w stosunku do tego co sie tutaj stalo.

Przyznaje on, ze ma problemy finansowe, ktore go 3 razy w ciagu ostatnich dwoch lat omal nie doprowadzily do bankructwa. Ostatni raz byl w stadninie w Polsce 3 miesiace temu..

Powiedzial on -To nie jest zadne usprawiedliwanie sie albo obciazanie moich pracownikow. To moj obowiazek bo to moja firma i moje konie. I niewazne, czy jestem w Polsce, czy w Danii.
fraziu   Grażka, weź przestań
19 sierpnia 2013 11:05
Pogotowie dla Zwierząt chce odebrać pozostałe konie ze stadniny w Posadowie. Do tej pory wolontariusze pogotowia wywieźli z Posadowa 64 zagłodzone i odwodnione konie.

Link:
http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/odbiora-wszystkie-konie-wlascicielowi.html
anddan - Dzięki za świetne tłumaczenie na polski  :kwiatek:. Przez translator nie zawsze jestem pewna , czy dobrze zrozumiałam  🙄.
Pogotowie dla Zwierząt chce odebrać pozostałe konie ze stadniny w Posadowie. Do tej pory wolontariusze pogotowia wywieźli z Posadowa 64 zagłodzone i odwodnione konie.

Link:
http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/odbiora-wszystkie-konie-wlascicielowi.html


Super wiadomośc.

Na fb ogłaszają, że Duńczycy wpłacają pieniądze na Pogotowie dla Zwierząt (przynajmniej z fb tak widać). Ciekawe, czy pieniądze ostatecznie trafią do Pogotowia?
do pogotowia to na pewno, ważne aby pozniej trafily do osób które utrzymują i leczą konie
BASZNIA   mleczna i deserowa
19 sierpnia 2013 13:15
A propo...otrzymywalam pytania dotyczace pomocy dla koni:

dla mnie nic, konie juz pojechaly, w zasadzie poza paliwem i viatolem, odrobina slomy i siana nic nas to nie kosztowalo. POza uszkodzeniami ciala malzonka 😉, i kupa czasu i nerwow, ale to wiadomo 😉.

Jeden z koni jest u nas niedaleko, ale opiekunowie twierdza, ze dadza rade sami. Kolejne dwa konie tez niedaleko, opiekun ma spore pieniadze, mysle ze rowniez poradzi sobie sam doskonale.

Pan Trojanek prosil o pomoc-on wprawdzie jest bogatym czlowiekiem, ale skala jego pomocy to dziesiatki koni z interwencji, nie tylko tej, psy, inne stwory. Czlowiek o wielkim sercu, choc powierzchownosci i osobowosci nietuzikowej 🙂. Do niego mozna sie zglaszac z pomoca.

Mnostwo koni wzial Adrian Kostrzewa. Kontakt z Idmarem Krajkowo, czy chcieliby pomocy. Trudno mi powiedziec.

Forumowa Zduska wziela konia, czy potrzebuje pomocy-spytajcie.

Forumowy Bopgdan-a raczej jego rodzina, wzieli 5 koni. Prosze pytac Bogdanow, czy pomoc potrzebna.

I to tyle wymyslilam na ta chwile.

Zapraszam tez obecnych tu na grupe na fejsie, mala sprawa jest 😉.




Przeraża mnie skala braku empatii i reakcji u osób które miały styczność przez te kilka lat ze sprawą Posadowa. Szczególnie, że największą znieczulicą wykazały się osoby które pierwsze powinny biec im na ratunek. Osoby które, jakby się mogło wydawać, zajmują się zwierzętami z powołania. Pomijam właściciela koni, chociaż to on ponosi winę za wszystko, ale Inspekcja weterynaryjna (to nie jest jedna osoba przecież!), pracownicy stajni, czy klub Gaja, Animals i Pegazus które był informowane nie reagowały przez wiele lat. I to jest dla mnie niesamowicie przerażające bo oni przecież zaczeli zajmować się zwierzętami z miłości. I gdzie ta miłość i powołanie się podziało?
Jak teraz widzę w gazecie reklamę takiej Gai czy innej fundacji która chce ratować rzeźną Baśkę  czy innego Mietka to mi się nóż w kieszeni otwiera.
http://www.heste-nettet.dk/nyheder/10148/
John Byrialsen otwiera podwoje
W wyniku szczegółowych reportazy telewizyjnych, ktore zrealizowala TV MidtVest podsumowujac oskarzenie o znecanie sie nad zwierzetami w polskiej stadninie (Johna Byrialsena)  pojawil sie niedawno wywiad z Johnem Byrialsenem. Reportaz zawiera również wywiad z Milena Wlodarczyk, dziewczyna, która wysłała oskarzajacy film na YouTube.
 
Uwaga, klip z wywiadu z duńskimi władzami weterynaryjnymi. Uwagi odnoszą się wyłącznie do duńskiej stadniny.
 
John Byrialsen w wywiadzie odpowiedzial w końcu na pytanie, czy uwaza, że jego kariera zostala  zakończona. Po dłuższej chwili odpowiedzial: "jest pewnie wielu, którzy tego chcą."
 
Jakie beda konsekwencje  dla Jana Byrealsen czas pokaze.

figaro2046 - Bardzo dziekuje, pochwala zawsze mile widziana  🤣 Bede tu wrzucac tlumaczenia innych artykulow. Google translator jest moim zdaniem zupelnie niezrozumialy.

edytuj posty- czyli nie pisz jednego pod drugim. jak chcesz cos dopisac, to uzyj przycisku zmien.
Szaga ale przecież pracownik stajni wszystko rozpoczął. Dzieki Milenie, która nie bała sie głośno powiedzieć że te konie potrzebują pomocy. Wiec nie rozumiem dlaczego oskarżasz pracowników, którzy robili wszystko co mogli.
Oj Chuda przecież nie zerwałam się z choinki i wiem, że Milena też była pracownikiem. Przecież jasne jest, że nie o nią mi chodzi. Jedna sprawiedliwa. Chwała jej za to, ale nie do tego zmierzałam. Wiadomo, że jak ktoś jest weterynarzem, czy hodowcą, czy też działa w fundacji to z natury powinien lubić (jak nie kochać) zwierzęta. I zadziwia mnie fakt, że właśnie ci MIŁOŚNICY mieli wszystko głęboko. O to mi chodziło 🙂
BASZNIA   mleczna i deserowa
19 sierpnia 2013 15:46
Nie wszyscy robili co mogli...patrz kierownik, ktory notabene klamie na temat tego ile yam pracuje,, ale fakt, uogólnienia sa krzywdzace. Nawet teraz jest tam chlopak, ktory pomahal przy zaladunkach, ubieraniu. Nie jest odwazny jak Milena, ale staral sie jak mogl pracujac tam.

Szaga, powinnas slyszec co persony z Pzhk lub weci mowia....tia. Milosnicy.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się