Perfekcyjny makijaż

azzawa, jeśli chcesz je zakryć makijażem, to użyj zielonego korektora, na to zwykłego korektora i na to podkład 😉 A przynajmniej możesz tak zrobić na tych największych czerwonych plamkach
Dzięki dziewczyny... Fakt pisałam na szybko, a ze ten wątek cały czas mi miga na 1 str. To napisałam od czapy. w takim razie.zmykam szukać pielęgnacyjnego 🙂
Dziewczyny chciałabym spróbować użyć białego cienia, jakie polecacie? Najlepiej bez całej palety.  😉
Inglot? Mozesz kupić sam wklad, albo pojedyncze też chyba są  🙂
fruity_jelly   nie kucaj w ostrogach
29 listopada 2014 18:01
Kobo ma dobre te pojedyncze cienie.
Scottie   Cicha obserwatorka
30 listopada 2014 18:30
Ja tam nie lubię cieni Kobo (jakieś dziury mi się robiły podczas cieniowania brązami), ale jak już flygirl, będziesz w Naturze, to polecam też przypatrzeć się cieniom MySecret 🙂
Jeśli ma być dość mocno kryjący to z tanich z Natury ja polecam Sensique creative. Ja na co dzień używam zestawienia czarny/szary/biały i czarnego używam do malowania kresek i daje radę a kosztuje 8zł bodajże.
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
30 listopada 2014 21:00
korzystałyście kiedyś z robienia make up'u w Sephorze albo Douglasie? jak wrażenia? warto zaryzykować i wpaść bezpośrednio przed imprezą ( umówię się oczywiście :hihi🙂 ?
Ktoś chyba spoko, moja siostra czasem chodzi na makijaż do Douglasa ale właśnie przed imprezą, bo nawet jak prosi o delikatny makijaż to mówi, że i tak się czuje umalowana niczym Kim Kardashian 😉 w sensie mocno 😉
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
30 listopada 2014 21:50
hanexxx, ok, mam opcję, albo maluję się sama, albo ryzykuje...chyba wybiorę mniejsze ryzyko i pójdę do Douglasa 😉 dzięki 🙂
Moje znajome umawiały się przed studniówką i wszystkie wyglądały bardzo ładnie, więc śmialo możesz próbować 🙂
Dzięki dziewczyny spojrzę na każde, które polecacie. :kwiatek:
madmaddie   Życie to jednak strata jest
30 listopada 2014 22:28
jak inglot, to tylko w parze z duraline, bez tego nie trzymają się powalająco 😉
kujka   new better life mode: on
30 listopada 2014 23:02
Ktoś, jeszcze w hebe mozesz sie umowic. Z karta stalego klienta to jakies smieszne pieniadze za to chca 😉
Scottie   Cicha obserwatorka
30 listopada 2014 23:06
Spod rąk pań w Hebe jakieś koszmarki wychodzą 😉 Polecam jednak Sephorę (lub ewentualnie Douglasa), koleżanka miała super zrobiony makijaż, chociaż to wszystko raczej zależy od zdolności osoby, która będzie malowała.
Ktoś jeszcze w Macu możesz sie umowic, ale to juz wieksza kasa.
kujka   new better life mode: on
01 grudnia 2014 09:12
Rul, omg ta laska to faktycznie umalowana jak do dyskoteki w pcimu dolnym! I te usteczka... ała...
Pauli   Święty bałagan, błogosławiony zamęt...
01 grudnia 2014 10:27
jak inglot, to tylko w parze z duraline, bez tego nie trzymają się powalająco 😉

Poważnie?
Ja używam pod cienie bazy z Inglota i makijaż wygląda pod koniec dnia (np. po 11 godzinach pracy) dokładnie tak samo, jak po jego wykonaniu, bez żadnych poprawek 😉
[quote author=madmaddie link=topic=92900.msg2234491#msg2234491 date=1417386485]
jak inglot, to tylko w parze z duraline, bez tego nie trzymają się powalająco 😉

Poważnie?
Ja używam pod cienie bazy z Inglota i makijaż wygląda pod koniec dnia (np. po 11 godzinach pracy) dokładnie tak samo, jak po jego wykonaniu, bez żadnych poprawek 😉
[/quote]

Kwestia skóry, sposobu nakładania, plus warunki pogodowe 😉
madmaddie   Życie to jednak strata jest
01 grudnia 2014 11:02
czy bazy, ja używam duraline jako bazy, same jakoś nieszczególnie dają radę 😉 uwielbiam ich kolory i pigmentację
o, skórę mam mieszaną, powieki się tłuszczą trochę.
fruity_jelly   nie kucaj w ostrogach
01 grudnia 2014 13:15
Kupiłam ten duraline i powiem szczerze nie zachwycił mnie. Albo ja po prostu miałam tak badziewne cienie, że nawet duraline im nie pomoże
fruity_jelly, a jak użyłaś Duraline? I jakie masz cienie?
Mi się wydaje, że to nie zależy od tego czy to douglas, hebe, czy sephora, tylko od konkretnej pani, która maluje. 😉
fruity_jelly   nie kucaj w ostrogach
01 grudnia 2014 19:34
cavaletti miałam cień z Essence w kolorze baby blue, chciałam sobie zrobić liner. Zdrapywałam trochę cienia i do tego dawałam kropelkę duraline, mieszałam  i otrzymywałam jedno wielkie gie 😉 robiły się smugi i prześwity, kolor nie został zbytnio podbity. Mieszałam w różnych proporcjach ale za każdym razem wychodziło jakieś nie wiadomo co. Jedyne czego się czepić nie mogę to całkiem przyjemna konsystencja jaka powstawała.
madmaddie   Życie to jednak strata jest
01 grudnia 2014 19:59
możesz zrobić tak- otrzeć pipetę, żeby zostało trochę, przeciągnąć kreskę na powiece, poczekać aż trochę przeschnie i na to nałożyć cienkim pędzelkiem cień. potem brzeg wyrównać do pożądanego kształtu patyczkiem kosmetycznym 😉 ja tak wykorzystałam wyjątkowo podłe cienie, liner robiłam z pigmentu, ale to za dużo paćkania
fruity_jelly, za mało cienia dałaś 😉
Boże, nie mam zielonego pojęcia o czym wy piszecie. Muszę się na youtubie podszkolić. 😁
fruity_jelly   nie kucaj w ostrogach
01 grudnia 2014 22:23
madmaddie jakie pigmenty masz?
cavaletti na prawdę robiłam w różnych proporcjach, nawet z bardzo dużą ilością cienia i niestety nic mi z tego nie wyszło. Może kwestia tego, że miał w sobie perłowe drobinki?
madmaddie   Życie to jednak strata jest
01 grudnia 2014 22:28
jakimś brokatem z Essence, normalnie nie chce mi się wydrapywać cieni i zwyczajnie mi ich żal, bo ukochane kolory drogie 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się