EMS

Konto zarejstrowane: 09 listopada 2021
Ostatnio online: 29 czerwca 2022 o 21:56

Najnowsze posty użytkownika:

Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: EMS dnia 29 czerwca 2022 o 21:52
martrix, niekoniecznie, bo wtedy leasingodawca zostaje bez zabezpieczenia, którym jest przedmiot leasingu. Ale też nie ma opcji żeby leasingodawca wziął więcej niż mu się należy z umowy leasingu. Więc może być tak że oni dostają pieniądze do wysokości niezapłaconych rat, ale reszta powinna trafić do użytkownika.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: EMS dnia 27 czerwca 2022 o 15:07
zembria, o! To wygląda super!
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: EMS dnia 26 czerwca 2022 o 18:31
Nerka trochę mała - trudno bidon wcisnąć. Czapraki - korzystamy z tego co oferuje stajnia, z sakwami jest ten problem, że czasem koniowi może to przeszkadzać. To nie nasze konie. Ostatnio jeden z instruktorów ostrzegł, że kiedyś klacz (akurat ta na której tego dnia jechałam) trochę poświrowała jak jej się sakwy zaczęły w kłusie o boki obijać. 😉
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: EMS dnia 26 czerwca 2022 o 18:24
Takie mam pytanie (to chyba będzie najlepszy wątek na to):
Jak zabieracie wodę na wyjazdy w teren?

Byłam ostatnio w terenie z córką (2-gdzinny teren po lesie, na koniach ze stajni, razem z instruktorem - nic bardzo forsującego, raczej stępokłus, trochę galopu) i młoda potwornie marudziła, że chce jej się pić.
Jakie najwygodniej dla jeźdźca i konia zabrać ze sobą wodę?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: EMS dnia 14 czerwca 2022 o 19:05
kasska, poszukaj na fb w grupie Rajdy konne po Polsce. Jest cała masa ogłoszeń o krótszych i dłuższych rajdach i terenach.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 01 czerwca 2022 o 18:34
Moje doświadczenie jest niewielkie ale wynika z niego jedna uniwersalna odpowiedź na wszystkie pytania typu "co zrobić żeby lepiej jeździć". A ta odpowiedź to: dupogodziny. Ćwiczyć, ćwiczyć, cierpliwie ćwiczyć. Z czasem wszystko przyjdzie.
Kącik luzaka
autor: EMS dnia 27 maja 2022 o 12:31
A tak z ciekawości zapytam. Czy luzak czasem też wsiada na konie zawodnika, np na rozgrzewkę albo na rozstępowanie po przejeździe? Czy w ogóle nie ma takiej opcji, żeby ktoś oprócz zawodnika wsiadł na jego konia?
Kredyt
autor: EMS dnia 25 maja 2022 o 10:25
Dementek, po prostu 8 lat polityki PIS zwala nam się na głowy 🙈. A w połączeniu z ogólnoeuropejskimi problemami i kryzysem siła rażenia jest większa.
Nadawanie imienia
autor: EMS dnia 25 maja 2022 o 09:54
Va et Vient, to dokładnie Idzie i Przychodzi - 3 osoba liczby pojedynczej od czasowników Aller- iść (do) i Venir- przychodzić (z)

Ewentualnie można jeszcze w wersji Va et Viens, która znaczy Idź i Przyjdź (Wróć) - tryb rozkazujący od tych czasowników. Z punktu widzenia francuskiego brzmi lepiej, a różni się tylko 1 literą. 🙂
Kredyt
autor: EMS dnia 20 maja 2022 o 15:08
Większość wytrzyma bo nie będzie miała wyjścia. Obetną wydatki gdzie indziej. Część oczywiście nie wytrzyma. Kredyty to tak naprawdę mały pikuś. Mnie martwi całokształt gospodarki - inflacja, spadek konsumpcji, kryzys energetyczny, czekający nas kryzys na światowym rynku zbóż. Czeka nas wszystkich ciężki okres. Oby to się nie skończyło potężnym krachem gospodarczym.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 20 maja 2022 o 08:24
U nas też pyli strasznie. Plac jest podlewany. Dzięki temu jest lepiej, chociaż i tak nie eliminuje to pylenia całkowicie. Ale generalnie jest strasznie sucho wszędzie. Czekam na deszcz.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: EMS dnia 11 maja 2022 o 12:15
Sprawdź piga.pl
Nie wiem jakie ceny, ale jakość plus obsługa ok.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: EMS dnia 05 maja 2022 o 12:02
Strzyga, dokładnie. Dla mnie też zostanie szkółka forever. Oprócz koni mam jeszcze milion innych zajęć, z których nie chcę rezygnować. Plus oczywiście dom i rodzina. Dzieci to straszny zjadacz czasu. A szkółka daje mi tą swobodę, że jadę, płacę, jeżdżę. Raz tu, raz tam - w górach, nad morzem, gdzie chcę. Jak jadę na wakacje to się nie zastanawiam kto mi wylonżuje konia. Nie muszę się na utrzymywaniu konia znać, nie muszę się martwić o kontuzje etc, etc.

Ale trzeba przyznać, że ja się w stajni całkowicie resetuję. To jest miejsce, w którym z mojej głowy znika wszystko, wszystko mi odjeżdża. Jestem tylko tu i teraz. Niesamowicie psychicznie wypoczywam.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 04 maja 2022 o 11:47
infantil, www.zawodykonne.com Towarzyskie też są tam wpisywane. Ale nie wiem czy wszystkie
Może warto się dowiedzieć które stajnie organizują tego typu zawody i dopytywać co jakiś czas.

Edit: Nie zauważyłam, że już ktoś wcześniej podał.
Camping i caravaning
autor: EMS dnia 03 maja 2022 o 10:25
My jeździmy kamperem od 2 lat. Uważam, że to super sposób na wakacje i nie zamieniłabym tego na wakacje hotelowe.
Podstawowa rada to nie pchaj się w miejsca oblężone przez turystów w sezonie. Ciężko się przemieszczać i nie ma gdzie zaparkować. Wybieraj mniej popularne miejsca. Poza sezonem za to - można bez problemu. Np. we wrześniu pojechaliśmy na Hel a w listopadzie na kemping do Sopotu.
Polecam apkę camp4night i korzystamy też z Locus Map - do przemieszczania się na rowerach lub pieszo. Jest też fajna strona www.mapa.polskieszlaki.pl.
Jak planujemy podróż to sporo czytamy o miejscu w które się wybieramy. Na google mapsach zaznaczamy wszystkie ciekawe lub istotne punkty, wybieramy z grubsza pierwszy nocleg, a potem idziemy na żywioł. Staramy się spać na dziko. Na kemping jedziemy raz na 2-4 dni żeby uzupełnić wodę i zrzucić ścieki.
własna przydomowa stajnia
autor: EMS dnia 29 kwietnia 2022 o 12:33
megruda, A ja dam ci taką radę - posłuchaj siebie i swoich potrzeb.
Są kobiety, które po urodzeniu dziecka zapominają o całym świecie, chcą i potrzebują skupić się tylko na nim i na macierzyństwie (oczywiście przez jakiś czas). Jeśli jesteś taką osobą - olej stajnię, mąż i twoje dziewczyny świetnie sobie poradzą.
Są też kobiety, dla których przysłowiowe "przywiązanie do cycka" i niemożliwość kontynuowania dotychczasowych zajęć to dramat i trauma (np ja). Jeśli jesteś taką kobietą albo z jakiegokolwiek innego powodu chcesz po porodzie nadal angażować się w stajnię i pracę to znajdź sposób na to, żeby przynajmniej na kilka godzin dziennie oderwać się od dziecka. Twoje obowiązki w tym czasie może przejąć mąż, babcia, niania itd. Zresztą idą ciepłe dni - dziecko może ci towarzyszyć w stajni. Wystarczy, że ktoś go będzie doglądał.
Koronawirus
autor: EMS dnia 28 kwietnia 2022 o 13:04
Właśnie moje dziecko jest chore. Nasza lekarka najpierw sprawdziła czy to nie covid (testem aptecznym), a potem uznała, że skoro nie covid to zapalenie gardła. Generalnie rozmawiałyśmy, że skończył się strach przed covidem, bo po pierwsze obecne wersją są mniej śmiercionośne, po drugie część osób przechorowała i ma odporność, po trzecie część osób jest zaszczepiona i ma odporność. W efekcie spadła liczba hospitalizacji oraz zgonów z powodu covida.
Cała moja rodzina jest szczepiona 3 dawkami. Ale też każdy przechodził covid - lekkie zachorowania. Nikt nie ma problemów z odpornością.
Może akurat tobie posypała się odporność po przechorowaniu covida. Mnie np posypała się odporność po mononukleozie. Kilka albo kilkanaście lat walczyłam. W końcu wycięłam migdałki i wreszcie mam z grubsza spokój.
Ukraina
autor: EMS dnia 26 kwietnia 2022 o 13:07
Z tymi głodnymi to też czasem tylko sposób na wyciągnięcie pieniędzy. Miałam kiedyś taką sytuację, że na parkingu pod galerią handlową podszedł do mnie gość (ewidentnie narkoman, ale to było przed świętami więc miałam miękkie serce), że jest głodny. Akurat zrobiłam zakupy spożywcze, więc sięgnęłam do czeluści toreb i oddałam mu naprawdę dużo z tego co kupiłam. Na drugi dzień znowu byłam po coś w galerii i zaczepił mnie o jedzenie ten sam gość. Sorry, ale wszystkiego co mu dałam w jeden dzień nie zjadł. A zakładam, że nie byłam jedyna, która go wsparła. Ewidentnie liczył na to, że ktoś mu da kasę zamiast jedzenia, a rzeczy, które dostał wylądowały w koszu. Tym razem go pogoniłam. I przy okazji wyleczyłam się też z dawania jedzenia.
Kredyt
autor: EMS dnia 20 kwietnia 2022 o 09:53
Roobina, moje oczekiwania/przewidywania to wykresy IRS oraz kontraktów FRA. Może to obniżanie należałoby raczej nazwać stabilizacją.
Generalnie przy kredycie liczy się to, że to jest zobowiązanie długoterminowe. Dzisiaj jest drogo, ale za kilka lat znowu ceny kredytów spadną. Jeśli ktoś nie może spłacić kredytu to musi ten zły okres po prostu przeczekać. I tyle.
Najgorsze co można zrobić to paniczne akcje w samych "szczytach" lub "dołkach".

Tak tylko przypominam, że na początku marca Polacy szturmowali kantory kupując EUR w cenie prawie 5 zł. Dzisiaj EUR kosztuje 4.63 i nic nie zapowiada powrotu do tak wysokiej ceny. Czyli na ten moment stracili na tym interesie ok 6-7 procent. Tylko dlatego że w panice kupowali "w szczycie".
Kredyt
autor: EMS dnia 16 kwietnia 2022 o 20:19
efeemeryda, to się zawsze wiąże z dodatkowymi kosztami. W nowym banku od nowa zapłacisz prowizję itd. Zresztą wg oczekiwań/przewidywań rynku już w drugiej połowie roku wibor ma się zacząć obniżać.
Kredyt
autor: EMS dnia 15 kwietnia 2022 o 19:29
efeemeryda, absolutnie teraz nie przechodzić na stałe oprocentowanie. To będzie kula u nogi jak juz WIBOR spadnie. A że spadnie to jest pewne. Pytanie tylko kiedy i ile.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 15 kwietnia 2022 o 19:03
Jeszcze tylko dodam, że w obu stawach. Bo tego nie dopisałam
czapsy i buty
autor: EMS dnia 15 kwietnia 2022 o 19:02
Sombre, w ofercie obuwia roboczego są oprócz stalowych podnosków również podnoski kompozytowe. Podobno lepsze. I jest bardzo szeroki wybór również takich wygodnych półbutów. Atestowane podnoski mają chronić stopę przed naprawdę silnym uderzeniem więc nie sądzę żeby dobre jakościowo buty połamały się w wyniku nadepnięcia przez konia. Może jest to po prostu, jak ze wszystkim, kwestia ceny i jakości.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 15 kwietnia 2022 o 18:54
Napisze je tutaj, może akurat. 😀<br>
<br>
Radiographs revealed a mineral dense structure in association with the short medial collateral ligament on both joints.

flygirl, zdjęcia wykazały zagęszczone struktury mineralne w powiązaniu z krótkimi więzadłami pobocznymi przyśrodkowymi.

Przetłumaczyć łatwo. Ale co to znaczy nie wiem. Nie jestem lekarzem 🙂
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: EMS dnia 30 marca 2022 o 17:12
<b>EMS,</b> nic takiego nie napisałam
mindgame, Przepraszam, pomyliłam się. Chodziło mi o kolejną wypowiedź - karolina_
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: EMS dnia 30 marca 2022 o 16:39
Wyjaśnijcie mi coś. Rozumiem, że koń do sportu to musi być bez wad, ale przecież jest olbrzymi rynek amatorski i są konie do rekreacji i do szkółek itd. Dlaczego taki koń miałby być całkowicie skreślony? Dlaczego takiego konia nie zajeżdżać, jak napisała mindgame. Przecież nie każdy musi jeździć na idealnym rumaku, tak samo jak nie każdy jeździ najnowszym mercedesem.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: EMS dnia 23 marca 2022 o 10:01
T ale jedyne co mnie boli to to, że nie mamy osób potrafiących odpuścić kiedy czas.
dar, zawodnikiem nie jestem, nawet dobrze jeździć jeszcze nie umiem, ale nie rozumiem idei odpuszczania. Sportowiec walczy do końca. Ok, może odpuścić w tym sensie, że zaakceptuje porażkę, gorszy wynik itd. Ale poddać się? Rzucić rękawicę? Zrezygnować z rozgrywki? Nigdy.
Ja też czasem dostaję do jazdy konia, z którym sobie nie radzę. Walczę do końca i cieszę się z każdego nawet drobniutkiego sukcesu. I dzięki temu z jazdy na jazdę czuję, że jest coraz lepiej. Gdybym od razu rezygnowała i zsiadała z konia to nigdy bym się niczego nie nauczyła. To się tyczy każdego sportu - nie tylko jeździectwa.
Króliki oraz gryzonie
autor: EMS dnia 23 marca 2022 o 09:30
Dementek, mamy dwa króliki miniatury. Nie są wcale takie maleńkie. Ważą prawie po 2 kg. Generalnie z tego co wiem to króliki hodowane w Polsce to są takie królicze kundle - nie ma rasowych królików.
Króliki powinny być dwa. Ale nie musi to być parka. Mogą być dwa samce lub dwie samice. Nie ma to znaczenia. Warunkiem jest kastracja obydwu - ze względów zarówno behawioralnych jak i zdrowotnych.
W żywieniu nie są kłopotliwe. Ja kupuję gotowce - mieszankę ziół, siano i granulat, suszone warzywa. Jest tego więcej - wszystko do kupienia. Czasem dostaną świeże warzywa lub owoce. Warto im kupować dobre jakościowo produkty.
Jeśli chodzi o warunki bytowe to teoretycznie można je trzymać w klatce, ale nie są tam szczęśliwe. Potrzebują większej przestrzeni, żeby się nie nudzić i wybiegać. U nas są w takim dużym kojcu pod schodami, ale zamykamy je tylko na czas naszej nieobecności lub wtedy gdy zaczynają za bardzo rozrabiać. Trzeba się przygotować na to, że mogą gryźć kable, meble, tapety, ściany. Zaszczepione króliki można wypuszczać do ogrodu lub na balkon.
Są ciche i nie śmierdzą. Ale bałagan jest non stop straszny - siano i zioła fruwają wszędzie. Rozrzucają też bobki i potrafią siknąć gdzie nie powinny, chociaż generalnie korzystają z kuwety. Do tego dochodzi sierść w trakcie linienia. No co tu dużo mówić - fruwa po całym domu.
Natomiast nie zakładałabym, że są zdrowe i bezproblemowe jeśli chodzi o kwestie weterynaryjne. Króliki częściej chorują niż psy czy koty, a ich leczenie może być drogie. Szczepienia i odrobaczania to mały pikuś. Wiem natomiast, że mogą naprawdę ciężko chorować. Warto poszukać weterynarza od zwierząt egzotycznych, który zna się na królikach. Zwykły weterynarz może królika zmarnować.
Na fb są grupy królicze, gdzie można przeczytać dużo mądrych rzeczy o opiece nad królikami. Ale uwaga, bo atmosfera w tych grupach jest ciężka. Moim zdaniem nieprzyjemna. Podejście moderatorów określiłabym wręcz jako napastliwe i faszystowskie. Kto się z nimi nie zgadza, albo śmie coś zakwestionować, albo wyrazić opinię sprzeczną z ich tokiem rozumowania to praktycznie od razu blokada, kasowanie postów, zamykanie wątków, bany i usuwanie z grupy. 😒 Jeszcze tam siedzę, bo ciągle sporo się uczę o królikach, ale naprawdę nie raz, nie dwa miałam ochotę wypisać się z grupy i nie dostawać powiadomień, pomimo tego, że tylko czytam to co piszą inni.
Króliki oraz gryzonie
autor: EMS dnia 19 marca 2022 o 17:22
Dementek, ja mam. A co potrzebujesz wiedzieć? Ekspertem nie jestem, ale coś już wiem
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 18 marca 2022 o 10:20

<br>
Należy sobie też przede wszystkim postawić pytanie, czemu ten koń tego rytmu nie trzyma. Czy problem jest po stronie konia - nie chce, a może nie umie, bo nieujeżdżony, bo ma niedopasowany sprzęt i go boli, bo zdrowie szwankuje, bo nie ma już siły, itd, itp. Czy też problem jest po stronie człowieka - bo ten nie umie i/lub koniowi przeszkadza.


ElMadziarra, w szkółkach problem zawsze (prawie) jest po stronie człowieka. Gdzieś się trzeba nauczyć. I w takiej szkółce zawsze jest koń, który idzie "łatwo" i są te trudniejsze, ale dobry jeździec pojedzie na każdym. Zresztą nawet po sobie to widzę. Ja się z jakimś koniem męczę, szarpię, generalnie koń ma mnie w 4 literach, a potem wsiada na niego mała dziewusia (sorki za określenie, ale dokładnie 11-14 letnie dziewczynki o chudych nóżkach i dupkach jeżdżą u nas w stajni 😍😉 i koń pędzi pod nią jak złoto, a ja mogę tylko się przyglądać i zachodzić w głowę co ja do cholerki robię nie tak 😲 😂.
No ale wiadomo, swoje dupogodziny trzeba w siodle wysiedzieć, a w moim wieku to postęp jest już wolniejszy. I tak się cieszę, że jakiś jest 🙂
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 17 marca 2022 o 15:23
<b>EMS,</b> trzeba nauczyć samego isc w przód. Da się, nawet największe leniwce w treningu idzie nauczyć się nieść a nie tylko hamować.
Dziewczyny, nie mam własnego konia i nie planuję mieć. Jeżdżę na szkółkowych. Uczę się jeździć i jeżdżę na wszystkim co mi w danym momencie i w danym miejscu przydzielą. A wiadomo, że konie, zwłaszcza szkółkowe, są przeróżne. Ja ich trenować nie będę ale muszę sobie na nich poradzić. Wiem jak wstrzymać konia rwącego do przodu - z tym potrafię sobie poradzić. Ale jak mogę popędzić gasnącego szkółkowego konia bez dziabania?
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: EMS dnia 17 marca 2022 o 11:40
jeśli chodzi o dziabanie co krok, to wcale.
Facella, a co w robić w przypadku konia, który "gaśnie". Jak go inaczej popędzić/rozpędzić jeśli nie ciągłym dziabaniem?
Ukraina
autor: EMS dnia 13 marca 2022 o 15:35
<b>halo,</b> Naprawdę ktokolwiek wierzy, że ten tyran doszedł do władzy, bo go lud wybrał?
Facella, No niestety lud go wybrał. Demokratycznie. Owszem ci co byli przeciw czasem dostawali po łapkach, ale większość była i nadal jest za. Miałam kiedyś nauczycielkę Rosjankę, z polskimi korzeniami, z polskim obywatelstwem. Kupę lat już tu mieszkała. I spytałam ją kiedyś co sądzi o Putinie, czy go popiera i czy to dobrze że rządzi Rosją. Usłyszałam, ku mojemu wielkiemu zdumieniu, że tak, oczywiście. Putin jest Rosji potrzebny, Putin jest najlepszy i wszyscy go popierają.
Ukraina
autor: EMS dnia 10 marca 2022 o 11:51

<br>
Dla wojska rosyjskiego i jego zwierzchników jest to wypraktykowany od wieków element taktyki. <br>
Zabijanie cywilów, niszczenie osad, gwałty sieją strach pod wpływem którego ludzie są bardziej skłonni skapitulować.<br>
Rosjanie zawsze grabili, plądrowali, zjadali co znaleźli, palili osady i gwałcili kobiety.<br>

<br>
Zdumiewa mnie bierność obywateli rosyjskich. Wiadomo że są zwolennicy, wiadomo że część wypiera i udaje że nie wie...<br>

Iskra de Baleron, bo Rosjanie to była dzicz, zezwierzęcenie, swołocz. I bieżąca wojna pokazuje, że nic się nie zmieniło. To nadal jest dzicz i swołocz. Rosjanie udowodnili, że nie są cywilizowanym narodem. To nie Putin gwałci, rabuje i zabija cywilów tylko szeregowy żołnierz. A cały naród to z grubsza popiera. Nie tylko strach powstrzymuje Rosjan przed wyjściem na ulicę - oni po prostu popierają tą wojnę i jej metody.

Oczywiście jest to częściowo generalizowanie, bo są Rosjanie, którzy są cywilizowani, myślą inaczej i protestują. Ale, no cóż, większość jaka jest - każdy widzi.
turystyczne rajdy konne - polecane miejsca
autor: EMS dnia 09 marca 2022 o 12:10
Ja mam ochotę najpierw wybrać się do nich na weekendowe szkolenie, ale chyba wszystkie terminy się już pokończyły. Zembria, Nie wiesz może czy wiosną (w późniejszych terminach) też robią takie szkolenia? Nie do końca jestem pewna swoich umiejętności - czy się nadaję na dłuższy rajd. Ale ogólnie marzy mi się Maroko albo Gruzja. No i do niedawna myślałam jeszcze o Ukrainie.

Ogólnie też się rozglądam za miejscem/miejscami na takie krótkie wypady dla dorosłych. Rajdy albo szkolenia. Chciałabym sobie ze dwa razy w roku gdzieś wyskoczyć.
własna przydomowa stajnia
autor: EMS dnia 08 marca 2022 o 23:28
Ja bym jeszcze mogła polecić spodnie do turystyki pieszej, górskiej. Na pewno w Decathlonie można tanio kupić. I są w wersji zarówno zimowej jak i letniej.
New in Poland and want friends
autor: EMS dnia 08 marca 2022 o 10:07
Where excactly in Poland do you live? If you tell us probably you'll find somebody from your localisation and maybe they could tell give you more information or links to local groups.
Ukraina
autor: EMS dnia 03 marca 2022 o 14:54
Sankaritarina, Nie pisałam, że trzeba ich pociągnąć do odpowiedzialności, ale że zapłacą i muszą zapłacić. Może nieprecyzyjnie się wyraziłam, ale chodzi mi o to, że poniosą konsekwencje. Może minimalne. Może po prostu ktoś im powie coś niemiłego bo są Rosjanami, a może stracą klientów jeśli prowadzą np rosyjską restaurację. A może coś innego. Ale to jest nieuniknione. To jest wg mnie cena wojny, którą będą płacić wszyscy Rosjanie. Tak jak płacą wszyscy Ukraińcy (ci mieszkający za granicą też) i jaką w pewien sposób zapłacą wszyscy Polacy.
Ukraina
autor: EMS dnia 03 marca 2022 o 13:09
kotbury, co za bzdury piszesz o pozytywnych skutkach sankcji dla Rosji 🤦
Wklejam link do wypowiedzi rosyjskiego ekonomisty, który opowiada co czeka Rosję w najbliższym czasie.
https://www.money.pl/gospodarka/rosyjski-ekonomista-nie-przebiera-w-slowach-o-konsekwencjach-sankcji-rosjanie-nie-rozumieja-co-ich-czeka-6743267954047552a.html

Natomiast co do tego co napisała Gaga - niestety ma rację. Musimy pomagać, nie patrząc na konsekwencje, wszystkimi środkami. Musimy absolutnie i bezdyskusyjnie. Ale warto mieć z tyły głowy, że to spowoduje braki u nas - w szpitalach, w opiece medycznej, w szkołach, przedszkolach i w budżecie. Koszt społeczny wojny na Ukrainie dotknie również każdego Polaka. Tyle tylko, że mam nadzieję, że większość z nas jest gotowa ten koszt zaakceptować. Bo koszt który ponosi każdy Ukrainiec jest niewspółmiernie większy.

I tutaj jeszcze taka refleksja - to będzie brutalne co powiem. Nie obchodzi mnie kto w Rosji popiera a kto nie popiera Putina. Cała Rosja MUSI odpowiedzieć za wojnę. Każdy Rosjanin musi na własnej d.pie ponieść tego konsekwencje, musi poczuć sankcje, nieprzychylność innych narodów i ostracyzm społeczny. Również ci co mieszkają za granicą. Bez tego nic się nie zmieni. Za wojnę płacą wszyscy Ukraińcy, zapłacą Polacy, muszą też zapłacić Rosjanie. Bo tak naprawdę wszyscy oni SĄ winni. Winni tego, że strzelają do cywilów, winni tego, że wybrali Putina na prezydenta, winni tego, że on zawsze miał poparcie, winni tego, że siedzą w domach albo za granicą i nie protestują przeciwko jego polityce. Winni tego, że mu pozwolili stać się tym kim jest.
Ukraina
autor: EMS dnia 02 marca 2022 o 15:31
[quote]<br>
<b>Perlica,</b> A jak coś muszą kupić to najbliżej mają do Chin - i mają czym zapłacić (utrzymywane parytety).
kotbury, ale w Chińczykowi będą płacić dolarem, albo inaczej - nawet jeśli zapłacą juanem, bo Chińczyk ilość juanów przeliczy wg dolara. Czyli tak czy siak mają dużo drożej, bo ich waluta się gwałtownie osłabiła.
Po drugie, sory, ale Chiny nie są kierunkiem marzeń dla Rosjan. Jakoś nikt tych jachtów i nieruchomości nie trzyma w Chinach tylko w Europie. Produkty chińskie nie należą też do ekskluzywnych. I te córki oligarchów nie studiują jakoś w Chinach.
Pomimo wszystkich działań przygotowawczych do wojny, które Rosja poczyniła przed jej wybuchem, prawda jest taka, że Rosja dostanie bardzo mocno po dupie gospodarczo. Ekonomiści są zgodni, że krach jest nieunikniony. Jeszcze tylko nie wiadomo czy to będzie krach czy megakrach.
Oczywiście, że wszyscy dostaniemy rykoszetem (już dostajemy, bo jak się okazuje, dla inwestorów zagranicznych PLN jest skorelowany z rublem i dzisiaj złotówka zaliczyła spektakularny zjazd), ale nie zmienia to faktu, że Rosja będzie miała najgorzej. Tego Putin nie przewidział. Nie przewidział skali sankcji. I nawet jeśli jego osobiście nie dotknie to finansowo, to i tak nie pozostaje to bez echa - wiarygodność, poparcie, siła polityczna - to wszystko leci mu na łeb na szyję.

Inna rzecz - dżizas, gdzie ty pracujesz, że takie obrazki widzisz??? 😮 (mówię tu o imigrantach z Afryki i Bliskiego Wschodu)
Ukraina
autor: EMS dnia 01 marca 2022 o 22:51
<b>Facella,</b> ale w tej sytuacji dla mnie jedyna rozsądna (tak, rozsądna - sama się dziwię, że to pisze) opcja to wystawienie za Putinem takiego listu jak za bin ladenem i nafaszerowane go ołowiem<br>
vanille, może dlatego od kilku dni Putin ukrywa się w bunkrze 😉
Ukraina
autor: EMS dnia 01 marca 2022 o 09:48
<b>EMS,</b> a nie skończy się? Co będzie dalej ? Będzie trwała w nieskończoność?<br>
Perlica, będzie trwała tak długo dopóki Ukraińcy nie wywalczą niepodległości (o ile w ogóle ją stracą). Ile trwała wojna w Afganistanie? Czy Amerykanie wygrali? Putin będzie wiecznie trzymał wojska w Ukrainie? To wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Ukraińcy nie uznają żadnego rządu ustawionego przez Putina. Już raz dokonali przewrotu. Zrobią to po raz drugi. A Putin to już stary człowiek.
Ukraina
autor: EMS dnia 01 marca 2022 o 09:27

Jakich błędów by nie popełniały pojedyncze jednostki rosyjskie to niestety mimo ogromnej determinacji Ukraina nie ma szans, bo Rosja zmiażdży ich liczebnością, może oblegać ich ile się da, bo ma mnóstwo ludzi do poświęcenia.

Perlica, no nie do końca nie ma szans. To fakt, że Rosja ma więcej wojska, ale wojsko rosyjskie nie walczy z ukraińskim wojskiem tylko z ukraińskim narodem. Opór jest olbrzymi. Najeźdźca jest zawsze w trudniejszej sytuacji. I fakt, zgadzam się, że jak się Putin uprze to koniec końców wejdzie do miast i przejmie budynki rządowe. Ale jeśli liczy że na tym wojna się skończy to się grubo przeliczy. Bardzo grubo.
Ukraina
autor: EMS dnia 01 marca 2022 o 00:01
[quote]<b>EMS</b>, dzięki. Człowiek stara się spokojnie i racjonalnie, bez emocji coś wytłumaczyć i dostaje taką laurkę, 🙄
Lanka_Cathar, nie gniewaj się. Mrugnęłam okiem.

Jeszcze taka jedna uwaga przy okazji tego kryzysu i porównania z innymi kryzysami uchodźczymi. W tej wojnie z Ukrainy wyjeżdżają tylko kobiety i dzieci, a w drugą stronę jadą mężczyźni. Walczyć za swój kraj. I pomimo tego, że generalnie jestem raczej zwolennikiem pomocy humanitarnej i pomocy uchodźcom z różnych krajów, to muszę powiedzieć, że Ukraińcy po prostu zjednują sobie olbrzymią sympatię, podziw i szacunek swoją postawą. Trudno to co się teraz dzieje porównywać nawet z ostatnią sytuacją na granicy białoruskiej.
Ukraina
autor: EMS dnia 28 lutego 2022 o 23:32
Lanka_Cathar, muszę powiedzieć, że twoje wypowiedzi trochę brzmią jak putinowska propaganda 😉

Może i Putin realizuje plan, ale to nie znaczy, że nie zwariował. Putin się przeliczył. Myślał, że wejdzie w Ukrainę jak w Krym. Połowa przed nim ucieknie, a druga połowa będzie go witać z kwiatami i hip hip hura. Ale spóźnił się. Od czasu pomarańczowej rewolucji i majdanu Ukraina zarówno mentalnie jak i aspiracjami przesunęła się bardzo na zachód. Oni już Rosji nie chcą. I będą walczyć do końca.

A to co teraz się dzieje to, niezależnie od wyniku wojny w samej Ukrainie, początek końca Putina. Wsparcie zachodu jest niespotykane, determinacja Ukraińców niezwykła, a sankcje nałożone na Rosję miażdżące. W efekcie - Putin jest politycznie skończony jako partner w cywilizowanym świecie, Ukraińcy nawet jeśli przegrają to będą dalej walczyć, Putin nie utrzyma Ukrainy pod zaborem, oraz społeczeństwo rosyjskie dociśnięte ekonomicznie w końcu postawi opór.
praca
autor: EMS dnia 21 lutego 2022 o 17:07
Jeszcze o najważniejszym zapominacie - składki ZUS. Na działalności zazwyczaj płaci się minimalne składki co oznacza, że w razie choroby dostajesz tyle co kot napłakał. To samo w przypadku macierzyńskiego itp.
I kwestia składek emerytalnych. Wiem, że generalnie emerytury są marne, ale emerytury osób prowadzących przez całe życie działalność gospodarczą są poniżej czegokolwiek.
No i teraz na działalności gospodarczej do "kosztów" trzeba doliczyć składkę zdrowotną. De facto dla podatku liniowego oznacza to, że zamiast 19% będziemy płacić około 24% podatku. (PIT plus zdrowotne). Nie wiem jak to jest na progresywnym. Mogę ewentualnie sprawdzić.
Jak dla mnie - ja bym się bardzo mocno zastanowiła przed taką zmianą. Z pozoru może się wydawać korzystna, ale koniec końców można dużo stracić.
Depresja.
autor: EMS dnia 20 lutego 2022 o 23:04
<b>I tak mi się jeszcze nasuwa. Internet i nie tylko obecnie zalany jest hasłami typu women power, go girl, solidarność, budowanie siebie nawzajem i wszyscy chętnie podpisują się pod tymi hasłami bo tak fajnie i przyjemnie brzmią, nowocześnie, feministycznie. Ale jak przychodzi co do czego to jak widać nie tak łatwo jest kogoś budować, umacniać w tym, że dobrze mu idzie, dawać dobry feedback czy poklepać po plecach po prostu. <br>
vanille, mnie się wydaje, że to trochę jak w tym dowcipie - nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani. Każdy boryka się z problemami w życiu, mniejszymi lub większymi i ludzie po prostu nie mają siły psychicznej i fizycznej, żeby brać na klatę problemy obcych osób. A prawda jest taka, że może poza pewnymi wyjątkami większość osób jest na forum dla siebie obca.
Co do depresji i porównania jej do udaru: w sumie jedno i drugie można określić jako pewnego rodzaju ograniczenie. Ja np jestem prawie ślepa (wada -7 plus astygmatyzm) i to jest moje ograniczenie. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewne sprawy są poza moim zasięgiem, co jakiś czas łapię się na tym jak moje ciało i mózg kompensuje sobie braki. Ale generalnie akceptuję moje braki. I np mogę zajebiście jeździć na nartach, ale wiem, że prowadząc samochód muszę być bardzo czujna i ostrożna, bo dostrzegam mniej niż inni i później niż inni. I myślę, że warto oswoić i zaakceptować swoje braki. Powiedzieć sobie: "Nie zrobię tego bo mam depresję/miałam udar/nic nie widzę." i czuć się z tym ok. Wzruszyć ramionami i iść dalej przez życie.

PS. Wiem co to depresja. Byłam tam.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: EMS dnia 18 lutego 2022 o 11:55

Pozwolę sobie nie wierzyć w skuteczne "bezstresowe wychowanie". Ani koni, ani dzieci. Po prostu nie znam takiego przypadku w praktyce.

halo, całkowicie się z tym zgadzam. Też z moich doświadczeń wynika, że próby bezstresowego wychowania źle się kończą zarówno dla wychowywanych jak i dla wychowawców. Życie jest generalnie pełne stresu i nie wiem jak z końmy, ale chronienie dzieci przed stresem sprawi tylko, że nie będą na niego przygotowani kiedy wejdą w dorosłe życie. Śmiem również twierdzić, że generalnie dla koni życie z człowiekiem, pod opieką człowieka jest zdecydowanie mniej stresujące niż życie na wolności.

A to co mnie osobiście wkurza w związku z różnicami poglądów stresowi vs bezstresowi to próba narzucenia swojego zdania jako jedynie słusznego. To się również przekłada na prowadzenie zajęć, treningów itd. Ja, wieczny uczeń, amator, jeździłam w wielu miejscach i zawsze (albo prawie zawsze) słyszałam: Tam gdzie jeździłaś uczyli cię źle, a my to robimy dobrze. Nigdy nikt nie powiedział - wiesz, są różne metody, różne podejścia, różne konie, nie wszyscy robią to idealnie, ale my tu robimy tak i tak bo uważamy, że tak jest najlepiej. A prawda jest taka, że życie nie jest czarno-białe, konie nie są czarno-białe. To żywe stworzenia i oczywistym jest, albo powinno być, że trzeba do tego podchodzić elastycznie. Tak samo jak do dzieci - nie ma jednej słusznej metody wychowawczej.

I teraz, patrząc z punktu widzenia kursanta, który pojawia się między innymi na waszych zajęciach, w waszych stajniach (bo zakładam, że są tu instruktorzy i właściciele stajni) - to jest strasznie frustrujące kiedy w każdym nowym miejscu słyszy, że to czego się do tej pory uczył jest do bani i musi zaczynać od początku.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: EMS dnia 14 lutego 2022 o 15:21
Ja jakiś czas temu obserwowałam jak trener prowadził trening bardzo dobrych jeźdźców, zawodników. I w pewnym momencie wrzasnął: NIE! To nie była konia wina, nie wolno ci go karać! A następnie wytłumaczył co się zadziało i o co kaman. To jest wg mnie fajne podejście, takie mega profesjonalne i wskazujące na szacunek do konia. Dobrze by było, żeby wszyscy trenerzy i instruktorzy wiedzieli kiedy sytuacja jest winą konia, a kiedy błędem jeźdźca i kiedy trzeba sprawę z jeźdźcem przepracować. Ale podejrzewam, że niestety pewnie nie wszędzie tak jest. 🙄
Z drugiej strony, jak widać z powyższej dyskusji, ocena tego co się wydarzyła jest u każdego inna.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: EMS dnia 14 lutego 2022 o 13:09
<br>

A sport będzie wygaszany powoli, ograniczana hodowla koni sportowych itd. Przecież nie wydadzą rozporządzenia na twitterze, że hej zakazujemy jeździectwa sportowego, rzeźnie otwarte są całodobowo, zapraszamy :P <br>

Roobina, ale problem w tym, że sport zawodowy nakręca sport amatorski. Jeżeli zakażemy zawodów to dyscyplina będzie wymierać. Czy to na pewno korzystne z punktu widzenia koni? Przecież nikt ich nie wypuści na wolność, żeby sobie biegały. Po prostu zaczną znikać z naszego życia i ze środowiska. Nikt ich nie będzie trzymał bo tak, nikt ich nie będzie rozmnażał skoro nie będzie z tego pieniędzy, itd. Zauważ, że w każdym sporcie pojawia się rywalizacja - bo to też jest fun. Nawet jeśli jest to rywalizacja podwórkowa jak zawody wewnątrzstajenne. To jest wydarzenie, które przyciąga ludzi, tworzy atmosferę itd. Nie istnieje chyba sport bez zawodów.