Alicja_8

Z pasja...z miłością...

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 18 kwietnia 2020 o 18:13

Najnowsze posty użytkownika:

buty dla koni
autor: Alicja_8 dnia 10 października 2018 o 17:25
Hej hej. Potrzebuje na przymiarke buciorow dla hucula. Tak tak. Kobylka ma zdiagnozowana kulawizne ale podobno kucie ma ponoc. Ja zamiast kucia chce przetestowac ja w butach. Ktos cos?
siodła bezterlicowe
autor: Alicja_8 dnia 13 listopada 2017 o 07:14
[CIACH] - sio do ogłoszeń!
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 16 grudnia 2015 o 18:08
Ja tu wieki nie byłam 🙂hehhe
Musze nadrobić watek i troche poczytać w wolnym czasie jak dzieci beda spały.
Ja dorobiłam się w lato nowego członka rodziny jakim jest klacz Sarna od Secunda po Festyn. Młoda, charakterna i jeszcze mało umiejąca klacz. Niewiele jeździłam bo była w ciązy kiedy ją kupiłam. Teraz czekamy do wiosny i razem z Magnacym musza powrócić do pożadnej roboty. Póki co puchna od powietrza 🙂
KOWALE
autor: Alicja_8 dnia 30 marca 2015 o 09:20
Potrzebuje kowala z woj. mazowieckiego. Najlepiej okolice Przesnysza, Mławy, Chorzel, Ciechanowa. Werkowanie 3 koni.PILNE!!
KOWALE
autor: Alicja_8 dnia 09 lipca 2014 o 06:28
Poszukuję kowala z okolic Przasnysza, Ciechanowa lub Chorzel bo mój dotychczasowy nie ma jak zwykle czasu  🙇 Chyba sama naucze się werkowac i po sprawie...
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: Alicja_8 dnia 14 kwietnia 2014 o 18:25
To ja sie pochwalę bo ktoś na forum gratulował i prosił o więcej 🙂 A więc urodziłam przez cesarke 27 marca o 12:52 🙂 Chłopak 3590 i 10 pkt. Trudy pierwszych dni w szpitalu dały mim nieźle w kość. Zdążyłam poryczeć się przez swą bezradność i brak pomocy połoznych jak leżałam nieruchomo jak kłoda po cięciu i nie mogłam poradzić sobie z Franulkiem który darł sie w niebogłosy z braku mleka. Po 3 dniach wkońcu stałam się mleczną matką i Franulek był zadowolony a ja dochodziłam do siebie znosząc okropne bóle piersi pogryzionych i poranionych niemiłosiernie. Ale dałam rade i szczerze czekałam dnia aż wyjdę do domu by już nie patrzeć na gęby położnych które po odstawieniu mi kroplówek przeciwbólowych zapomniały że powinnam dostawac tabletki przeciwbólowe. Ja jednak byłam twarda ale ledwo z łózka złaziłam i bez sił radziłam sobie sama ze wszystkim. Cały etap cesarki to nie lada dla mnie było wyzwanie i tak bardzo się ciesze że już mam to z głowy.
Teraz Franuś to moje oczko w głowie i nic nie poprawia humoru po trudach nocy jak jego cudownie roześmiany przez sen buziaczek. Wtedy wybaczasz wszystko 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: Alicja_8 dnia 13 kwietnia 2014 o 15:39
U mnie już po wszystkim 🙂 Cesarka niestety była koniecznością. Ale ja do Was kochane z pytaniem: jak szybko wróciłyście do jazdy konnej ( po cesarce). Jakie były pierwsze odczucia? Bo ja już nie mogę się doczekać jak wsiądę i znowu zacznę coś działać ze sobą i swoim koniem. Jednak boję się że po cesarce tak szybko nie dojde do formy. Teraz odnowienie mięśni brzucha będzie nie lada wyzwaniem...
grzybica , świerzb - pasożyty skórne itp.
autor: Alicja_8 dnia 16 grudnia 2013 o 12:43
A ja pisze bo też nie wiem co robić. Kupiłam kucke szetlandzką i strasznie mi się cholera drapie wszędzie. Początkowo myślałam że zarobaczona bo głownie ogon tarła wiec iwermektyna odrobaczona. Niestety drapie się cała. Po nogach, bokach itd. Obejrzałam skóre i ma jakby łupiez taki drobny. Zastosowałam sypki puder na insekty (wszy, wszoły ip.) bo myślałam że może jakieś dziadostwo ja dopadło. Niestety nic nie pomaga. Kucka drapie się nadal o płoty i w boksie o ściany.
Niestety nie ma teraz warunków by ją wykapać.
Mam ją około 1,5 miesiąca. Nie była tez nigdy szczepiona więc to tez nadrobiliśmy. Wzywac weta??
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 16 grudnia 2013 o 12:28
Ja wstawiam kilka fotek moich pociech bo mi sie do ostatniego postu nie chcą załadować:
U nas śniegu było odrobinę i nie uchwyciłam szaleństw. Mam za to jeszcze trawiaste szaleństwa Sophi (Zosi) i Magnata.

Na wiosnę mam wielkie plany co do moich grubasków. Pewnie zakupie szory i jakąś bryczke i będziemy sie tak spacerować po lasach rodzinnie 🙂
W związku z tym pytanie: jakie szory na mojego Magnacego i jaka bryczka na dobry początek??






hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 03 grudnia 2013 o 20:36
No to ja wrzucam kilka fotek z padokowania Magnasia i Sophi. Dziś konie otrzymały nowe kopytka. Stan kopyt kuca był fatalny i chyba gdyby nie ja to by zaniedbali ją całkowicie i doprowadzili do ochwatu. Jeszcze pewnie bedę walczyła w wszami u niej lub wszołami bo mam podejrzenia niestety o posiadaniu przez nia tego paskudztwa. Magnat narazie nie wykazuje oznak zarażenia więc mam nadzieje że szybka reakcja zadziała.
Konie tylko leniuchują, łażą i pasa swoje wielkie brzuchy. Niestety na obecną chwilę Magnacy jest na urlopie i chyba tak jak mi zaczyna mu rosnąć wielki brzuch (ale nie ciążowy). Pozatym fajnie je mieć blisko i obserwować codziennie.
A to kilka fot z szaleństw na padoku:

KOWALE
autor: Alicja_8 dnia 25 listopada 2013 o 10:44
Też mam taką nadzieję 🙂 bo jakoś mam obawy powierzyć kopyta mojego uciekiniera w ręce innego kowala :P
KOWALE
autor: Alicja_8 dnia 25 listopada 2013 o 10:34
Martolina kontaktowałam się z nim i szczerze to najbardziej mi zależey aby to był On, ale po wysłaniu mu adresu zero odzewu. Telefonicznie też ciężko go złapać. No będę próbowała ale w razie co dobrze jest znaleźć kogoś tu blisko. Przed śniegami musze koniecznie zrobić im kopyta bo później tu do mnie ciężko dojechać, a kucyk potrzebuje dobrej ręki kowala.
KOWALE
autor: Alicja_8 dnia 25 listopada 2013 o 08:55
Poszukuje kowala z okolic Przasnysza, Chorzel, Szczytna. Dojazd do miejscowości Ulatowo - Czerniaki. Zależy mi na kowalu który robi kopyta metoda naturalna (dr Strasseur) bo tak do tej pory strugałam swojego konia. Niestety kucyka którego kupiłam trzeba zacząć dobrze strugać więc zależy mi na fachowej robocie, bez partolenia. Może kogos polecicie.
paszport konia- co i jak?
autor: Alicja_8 dnia 22 listopada 2013 o 11:09
Wskakuje do wątku z małym zapytaniem.
Kupiłam kuca z paszportem holenderskim ze stadniny koni czołowo. Jak się okazało to nie przepisywali jej na siebie. Siostra była w związku i powiedzieli jej że aby przepisać konia musze preztłumaczyć najpierw paszport. Ktoś miał taka sytuację??Gdzie to się robi. U zwykłego tłumacza? Czekam na informacje.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 22 listopada 2013 o 10:58
Ja mam i u nas leży tak:




Ja nie stosuje żadnych podogoni. jedynie czaprak i chyba warto z niego korzystać pod podkładkę. Jestem w sumie zadowolona bo dobrze mi się siodło układa na koniu. Jakby nie by nie było to hucuł nie zawsze taki sam. W lato łapie kondycje i spada z wagi więc posiadanie terlicówki nie do końca by zdawało egzamin. A jeżdziłam na nim również w innych siodłach i chyba barefoot jest najlepszym siodłem mimo iz siedzi się trochę jak na koniu beczce. Polecam więc każdemu.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 26 października 2013 o 19:59
Hej kochani 🙂 a ja pisze po dość długiej nieobecności z wieściami od Magnasia i Sophi.
Zakończyłam już weselne emocje i mieszkam sobie fajnie na wsi. Tak jak pisałam o ucieczkach mojego konia tak teraz moge się pochwalić sukcesem w kontaktach Magnat - krowy.  Bardzo dużo osiągnęłam dzięki Sophi (kucynce) kupionej z ogłoszenia na volcie. To bardzo wdzięczna klaczka i bardzo grzeczna.
Zaczęliśmy więc od zrobienia na podwórku niedużego ogrodzonego placu do pasienia się tuż przy płocie z widokiem na krowy sąsiada. Narazie kucke palujemy bo wtedy Magnat trzyma się blisko niej. Niestety jest poszkodowana. Krowy sąsiada przechodziły coraz bliżej naszego podwórka. Magnat chrochał, biegał skakał jak głupi ale z ogordzenia nie uciekł. Później nasze krowy poszły na łąkę która jest na przeciwko podwórka. Magnat szalał szalał...kopał w powietrze, chrochał aż wkońcu mu przeszło. Kolejnym etapem było wyprowadzenie na ogrodzone solidnie pastwisko z którego nam uciekł. Zoskę upalowaliśmy coby mieć jakieś zabezpieczenie bo muszę niskie linki jeszcze puścić. Magnat poszlał, pobiegał ale trzymał się w wyznaczonym terenie. Byłam z niego dumna. Nie uciekł.
Dziś kolejne zadanie go czekało bo sąsiad przegnał krowy obok Magnata pastwiska. Ten zadowolony pasł się blisko krów. Obserwował wszystko dookoła. I ku jego zdziwieniu zawitały do niego tuż przez droge 3 konie sąsiada. Patrzyły na siebie przez  drogę grzecznie. Miałam obawy ale poszło całkiem fajnie.
Nasze krowy sprowadziliśmy do obory a ten wariat rżał za nimi jak za końmi. Sąsiad jak zabrał swoje krowy to też poszlał i bałam się ze pójdzie tam przez linki ale wkońcu się opanował. Myślę że teraz powinno być już coraz lepiej. Niestety Sophia jest trochę stratna bo palowana ale musi być punktem zaczepienia bo jak by ona poszła to i tamten by zwariował. A tak trochę patrzy jednak na tą swoją zośkę.
Zdjęcia jakieś pewnie wrzucę jak zgram z telefonu.
Magnaś pozdrawia.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 18 października 2013 o 08:13
pampera masz racje 🙂 swoj wlasny maly swiatek 🙂 czasem wlasne zdanie ale chyba za to sa uwielbiane.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 15 października 2013 o 07:35
Huculska Ostoja Magnat i Sophie (Zosia) mają się świetnie. Super się dogadali i grzecznie razem stoją w boksie. Wychodza narazie tylko na podwórko i ścinają trawe pod drzewami. Teraz troche zamieszanie ze ślubem więc nie ryzykuję wypuszczeniem na padok bo nie mam zamiaru przed slubem ganiac konia po okolicznych wsiach. Muszą ten tydzień wytrzymać. Pozatym sąsiad zagnał swoje krowy obok pastwiska moich kopytnych i teraz to wogole meksyk. Na podwórku jak narazie musi im wystarczyć pasienie się przez czas dojenia aż do zmroku. A później mam nadzieje że zasypię was fotami ze wspólnego padokowania brudasów. Niedługo krowy z pastwisk zabiorą juz na stałe do obory więc i konie ogarną się z chodzeniem w wyznaczonym pastwisku. Jeszcze czeka mnie dogrodzenie taśmą bo Zoska mała i sprytna jest bestia. Ale chyba się lubią z Magnasiem bo już przestała się go bac i zaczynaja się razem poskubywać po szyi. A Magnaś to dobry dzieciak i fajnie się z taką małą bestyjką obchodzi.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 10 października 2013 o 13:06
Nie powinni sie pozabijac. Magnat raczej z klaczami mega zdodny. Boks jest duzy.jak beda sie bili to sie cus zrobi innego. Wkrotce tylko na noc beda tam chodzili a reszta dnia pastwisko. Ale to zalezy jak Magnat pokona paniczny strach przed krowami ktore biegna w jego strone.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 10 października 2013 o 12:45
Jutro Magnacy bedzie mial kumpelke 🙂 kucka Sophia zawita do nas z rana. Zrobimy zapoznanie na podworku i razem pojda do boksu. Bo stoja w jednym. Jak krowy zejda z pastwisk to wyjda na wspolne zajadanie trawki na pastwisku.
ochwat
autor: Alicja_8 dnia 08 października 2013 o 11:48
chyba ty nie lapiesz tematu.ja sie wypowiedzialam do tematu ochwatu bo przy okazji poszukiwan tak sie natknelam na takie przypadki. Ale ty jakis zamet wprowadzasz chwalac sie swoja hodowla. Ja szukam taniego kuca i to moja sprawa ze akurat takiego. I nie okazji. Stac mnie na cos drozszego ale w tym momencie takiego konia nie potrzebuje. A to ze sie wyrazilam w tym temacie akurat bo mialam taka ochote. Koniec tematu nie do tematu.
ochwat
autor: Alicja_8 dnia 08 października 2013 o 09:38
edzia69 ale ja nie narzekam!!!czego ty kobieto cierpisz. Bulwersujesz się że ludzie nie kupuja z hodowli?Mi nie potrzebny kuc z hodowli. A pogadac sobie mogę. To że tani koń nie znaczy że ma być wrakiem. Wyraziłam opinie co do tematu ochwatu - że taka jest rzeczywistość. A gdybym szukała w hodowlach to pewnie bym się tu nie udzielała. Proste.
ochwat
autor: Alicja_8 dnia 08 października 2013 o 08:32
edzia robisz sobie reklame?wyczuwam jakis bulwers. Ja nie szukam kuca za 3tys zl bo w tej cenie to bym cos wiekszego kupila mlodego. A to ze szukam po ogl a nie hodowlach nie musi cie interesowac. Zreszta nie po chlopach a po roznych ludziach z ogloszen. I mam prawo wyrazic opinie. A to ze zapytalam czy ktos w moim imieniu moglby kuca obejrzec to chyba nic strasznego. Ale widac na forum lubi panowac pelne uniesienie. Ja w hodowli kuca nie szukam i tam tez czasem stan koni prosi o litosc. To wszystko na ten temat.
Kuce - wszystko o
autor: Alicja_8 dnia 08 października 2013 o 08:22
w sumie jaka bedzie taka bedzie. Nie moge dluzej szukac konia. Cena dobra. Tylko czekac az przyjedzie.
Kuce - wszystko o
autor: Alicja_8 dnia 07 października 2013 o 15:03
brzezinka bardzo fajny ten wasz kucor i dzielny jeździec 🙂

A ja prawdopodobnie w czwartek stanę się szcześliwa posiadaczką Sophie 🙂 jednak zostało na niej. Nie znalazłam nigdzie kuca który by mi odpowiadał. Jak ktoś mieszka blisko Stadniny KOni Czołowo to może mógłby kucke obejrzeć za mnie ???Bo kupuję w sumie bez oglądania, zawierzam opisowi i relacji właściceli.
http://ogloszenia.re-volta.pl/konie/szczegoly/8824?masc=7
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 07 października 2013 o 14:58
marysia550 a jaki był finał tego dzikiego galopu? Czemu Witek tak zaszalał? NO a na hubertusie ładnie się prezentowlaiście 🙂
ochwat
autor: Alicja_8 dnia 07 października 2013 o 14:56
Kurczak pal licho że dają dużo jedzenia. Dużo ruchu i robienie kopyt regularnie nie powodowało by takich stanów kopyt.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 07 października 2013 o 14:54
Ja to nie mogłam bo 4 miesiąc ciązy a przyszły mąż nigdy nie jeździł 🙂 No ja sama sobie zazdroszcze takiego kochanego :P
ochwat
autor: Alicja_8 dnia 07 października 2013 o 14:34
W ostatnim czasie oglądałam sporo kucy na sprzedaż. Głównie to jakieś szetlandy. No i nie uwierzycie jaki jest stan ich kopyt. Nie kupiłam żadnego bo cena była nieadekwatna do stanu kuca. A leczenie ochwatu i korygowanie kopyt to nie taka prosta sprawa.
Więc 3 pierwsze kuce nigdy nie miały robione kopyt. O dziwo kopyta całkiem dobrze wyglądały, niewiem jak strzałki bo nie miałam kopystki by pogrzebać, ale kształt kopyta jeszcze ich ratował przed tragedią. Kolejny był 5 letni ogierek który miał aż zniekształcone przednie nogi. Uciekały mu do boku. Zapytałam: czy były kopyta? Odpowiedz: "to się da zrobić, bo nożem to tak ciężko mu poobcinać" !!O matko. Przody koślawe a tyły sztorcowe mega. Kolejna kucka podawała przody a tyły miała robione przywiązana do słupa. Chodziła jak na szpilkach. Do ochwatu lub rotacji kości tylko kroczek. Miała 7 lat 🙁 2 miesiące w boksie stoi bo Pan nie ma gdzie puścić bo duże kobyły ją kopią.
Także jestem ogólnie bardzo przerażona brakiem zainetresowania stanem kopyt kucy przez gospodarzy i póżniej kupuję sie takie biedactwo zaniedbane. Ten co się zna to jeszcze pół biedy ale kupi taki człowiek dla wnusi lub córki i póżniej zdziwiony że kucyk nie chodzi. ehm...
To tak się chciałam podzielić z wami informacjami..
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 07 października 2013 o 14:18
pampera fajne jesienne fotki 🙂 a Pampek wygląda bardzo dobrze 🙂

Nie moge wkleić zdjęcia do poprzedniego postu więc wrzucam mojego przyszłego męża z Magnatem (truchtali 7 km). Mąż nie miał nigdy styczności z końmi a chyba się świetnie dogadają.


Uploaded with ImageShack.us

Co do tych krów to wkońcu jakoś to wypracujemy. Jeszcze tylko miesiąc krowy na pastwiskach i póżniej będzie spokój 🙂 Więc jakoś damy radę.
Jakby ktoś miał jakiś pomysł na panikarza to chetnie skorzystam.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 05 października 2013 o 18:32
Kochani Magnat już bezpieczny 🙂 Ale to wariat jest. Kto by pomyslał że aż tak się boi krów. Ale jeszcze dziwniejsze jest to że boi się tych co łażą po łące i biegną do niego albo widzi je z daleka. Panikuje wtedy tak okropnie że jeszcze go takiego nie znałam. Wysoki sie robi, patrzy, chrocha i ucieka gdzie się da. W tej panice to bym się nie zdziwiła jakby przez metalowe ogrodzenia wiał.
Krowy sa fajne w oborze gdzie może stac sobie na środku, wąchać się z nimi i nic mu wtedy nie przeszkadza.
Nie wiem już co mam robic. MOże to cos jego wzrok szwankuje i z daleka wydaje mu się że to coś strasznego biegnie.
Czekam nadal na towarzystwo dla Magnata. MOże wtedy bedzie znacznie lepiej i nie ucieknie. Sama nie wiem.
Tyle co nerw straciłam to tylko ja wiem. ehm...
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 30 września 2013 o 22:28
dzieki za wsparcie 🙂 akos damy rade 🙂
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 30 września 2013 o 21:29
ja bardziej niz on przezywam. Ale mysle ze da rade.jak bedzie zle to mu na drugi dzien przywioze cus. Wiec 3majcie kciuki za nas. Dam znac co i jak po przewprowadzce.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 30 września 2013 o 16:57
Jednak kucka dopiero w poniedziałek może przyjechać 🙁
Musze Magnata zabrać samego. Niestety tydzień postoi sam albo z cielakiem jakimś. Niewiem czy to będzie dla niego dobre. Boję się że może się stresować mocno brakiem koni. Tym bardziej że będzie czuł od sąsiadów zimnokrwiste.
Ehm...komplikacje 🙁
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 30 września 2013 o 13:49
Jednak już zdecydowane i jutro zabieram Magnata z pensjonatu bo już nas tam nie chcą. I kit im w ucho!!!
Nie pojedzie tam sam a z piękną Sophie, która jutro do mnie przyjedzie.
Także od jutra będę dumną właścicielką Magnata i Sophie - w swoim własnym gniazdku 🙂

http://ogloszenia.re-volta.pl/konie/szczegoly/8824?q&plec&masc&rasa=41&lokalizacja&przeznaczenie&cena&strona

Zacieszam  💃
własna przydomowa stajnia
autor: Alicja_8 dnia 27 września 2013 o 19:09
A ja dziś byłam u męża i zrobiłam kilka fotek wybiegu Magnacego 🙂 No będzie miał co tam jeszcze poskubać. Do zimy spokojnie starczy a na wiosnę będziemy odgradzać mu po kawałku tam gdzie krowy chodzą.
Krótka relacja. Obecnie jest to zagrodzone dosyć solidnie ale nie aż tak wysoko. Nie będę dogradzała pastuchem bo drut z prądem jest też w polowie ogrodzenia. Jedna ściana to obora i płot od podwórka więc jest całkiem solidnie. raczej nigdy nie kombinował ze skokami więc myślę że się zadowoli tym co ma.






Nadal szukamy towarzystwa i przeprowadzka juz tuz tuz.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 25 września 2013 o 12:54
Być zapomniałaś dodać - i temperamentu 🙂 Niby taki mysio pysio ale ma swoje zdanie :P
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 25 września 2013 o 09:05
Kinia16322 miałam sobie szykowac na spokojnie wszystko przez pażdziernik. Ale skoro już nie chcą go na pensjonacie to czwartek i piątek będę dogradzała pewnie taśmą pastwisko. Na szybko szukam mu towarzystwa. Boks w sumie tylko czeka na wywalenie gnoju po cielakach i zamontowaniu żłobu, lizawki. Musze też kupić na padok jakieś duże wiadro i do pojenia bo nie bede montować poidła bo to boks tymczasowy. I tak większość dnia będzie spędzał na dworzu. Od rana do wieczora. I drzwi muszę przedzielić na pół i zrobić otwieraną górę żeby nie był zamknięty całkowicie na noc.
A tak pozatym to jakiś tam stres w związku z przeprowadzka niestety jest.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 24 września 2013 o 20:29
Dzisiejszy wietrzny spacer z Magnatem 🙂
Wariat taki nakręcony na spacerze...jakis taki głodny trawy i wogóle nie mógł ustac w miejscu. Aż musiałam po powrocie 15 min lonzy mu zrobić bo nie poznawałam jego zachowania.
Niestety dziś dostałam info od właścicieli pensjonatu że do końca września mam zabierać konia. hahahha 😀 Bo potrzebne im sa dwa boksy bo jakieś dwa konie na pensjonat czekają. Czy nie można sie wkurzyć. Jak tyraliśmy całe wakacje od rana do 20 to było oki. Jak teraz moja sytuacja się zmieniła bo jestem w ciąży i już nie pracuje od 2 tyg. to nagle info że nie może stac na pensjonacie. Dziwne to dla mnie. No ale cuż. Łatwie bukmanke za tydzień i jedziemy do siebie.

A i kilka fot z dzisiejszego dnia:








własna przydomowa stajnia
autor: Alicja_8 dnia 23 września 2013 o 21:22
No krowy bedzie widział ze swojego pastwiska. Oczywiscie z czasem bedzie mial wydzielane rowniez u nich pastuchem kawalek do wypasania i wtedy bedzie mógł przez pastuch się wąchać. Obawiam sie tylko reakcji pierwszej po przujezdzie. Boks wspolny z jakims kucem narazie bedzie mial. Boks znajduje sie zaraz za obora. Bedzie krowy slyszal i widzial wiec mam nadzieje ze w boksie jakiegos szalu czy strachu nie bedzie. Ja to jestem zawsze zestresowana takimi przeprowadzkami :P
własna przydomowa stajnia
autor: Alicja_8 dnia 23 września 2013 o 21:05
Trzyma ktoś konie razem z krowami?ma ktos doświadczenia? Chodzi mi o wspólne wypuszczanie na padok np. z jałówkami.
Magnacy teraz bedzie miał dookoła mnóstwo krów i mega się stresuję jak to wszystko wyjdzie bo on krów nie bardzo lubi. Raczej sie boi. Obawiam się że może to być dla niego jakiś stres.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 20 września 2013 o 16:00
Kinia16322 chciałabym żeby schudł :P teraz z powodu mojego stanu mało pracował i chyba przybrał trochę. Ale faktycznie na zdjęciach troszeczkę wygląda zgrabniej. Nie jest już taki tłuścioch jak go kupiłam ale ze 20 mógłby jeszcze zgubić dla dobra swoich stawów.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 20 września 2013 o 15:35
Filmik z Rudawki świetny 🙂 zachęca do posiadania simentala i hucuła :P

A to dzisiejszy Magnat 🙂 W oczekiwaniu na kowala - spacerujemy.




I kopytka już po zrobieniu 🙂 Na kowala nigdy nie mogę narzekać. Solidnie. Metodą naturalną.


własna przydomowa stajnia
autor: Alicja_8 dnia 19 września 2013 o 08:38
A znacie kogoś kto tanio zrobi drzwi zewnętrzne do stajni?Łącznie z wybiciem dziury w ścianie :P Najlepiej kogoś z okolic Szczytna, Przasnysza 🙂

JUż wkrótce i my się na swoje przeprowadzimy. Czeka mnie wywalanie gnoju po cielakach i właśnie zrobienie tych drzwi bo przez obore mi konie nie wejda 🙂
No i zakup pastucha, wiader, kostek solnych itp. drobiazgów. Ale nawet nie wiecie jak się ciesze że będę go miała pod domem. Nawet jak ma tylko łazić i nic nie robić 🙂
Zdjęcia z wypadów w teren. Reaktywacja tematu!
autor: Alicja_8 dnia 10 września 2013 o 08:34
Martolina to nieźle :P Niestety sezon grzybiarzy jest więc trzeba jakoś to przetrwać. Ja najgorzej nie lubie takich cichociemnych chowających się za drzewami jak zobacza konia. Zawsze krzyczę do takich ludzi "Pan się odezwie i pokaże otrożnie".
Ja jakieś 2 tyg temu zabrałam na spacer na moim Magnacym dziewczynę do lasu. Ja piechota a ona w siodle. Idziemy sobie śmiało, gadamy, koń maszeruje. Nagle odwaracm się do tyłu a tam "cicha rowerzystka" jedzie śmiało. (zazdroszcze tak cichego roweru). I nagle mój koń się zorientował i wyrwał 2 metry do przodu z miejsca. Ja do kobiety "może tak sie odzywamy jadąc z tyłu" na co ona " a już mogę przejechać??". Więc ja sama przestraszona zatrzymałam konia i kazałam nas ominąć. No czasami ludzie nie pomyślą. BY się taka odzywała bo taka cichociemna by ci pod konia podjechała, a później się dziwi że koń ją znokautował ze strachu.  🙇
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 03 września 2013 o 08:42
Czasami przeraża mnie jak patrze na te niedopasowane siodła 🙁 na łopatkach...na szyi...o matko. Przecież hucuł świetnie w podogoniu funkcjonuje które stabilizuje siodło na grzbiecie. Ludzie wybierają sie na ścieżki huculskie a sprzętu nie potrafia dopasowac odpowiednio. Przecież te konie pokonują zjazdy...podjazdy..skoki itp. więć siodło niedopasowane blokuje wszelkie ruchy. Czemu nikt nie ocenia tego. Przecież to wazny element poprawnej pracy z koniem.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 31 sierpnia 2013 o 19:43
Kurczak w sumie towarzysza dla Magnata a w przyszłości pewnie konia którego bede mogła wykorzystać do jazdy lub hipoterapii 🙂 takie są moje plany. A gratulowac można :P
własna przydomowa stajnia
autor: Alicja_8 dnia 29 sierpnia 2013 o 08:47
No i zawitam w tym wątku bo czeka mnie prawdopodobnie budowa dwóch boksów w dużej szopie.
Jak to zrobić najtaniej i solidnie.
Pomieszczenie bardzo wysokie. Jest tam też przechowalnia zboża i śrutownik.
Z czego polecacie zrobić dwa boskmy dla małych koni - hucuł i drugi jakiś kuc lub tez hucuł.
hucuły.
autor: Alicja_8 dnia 29 sierpnia 2013 o 08:35
Witam,
Magnacy pozdrawia wszystkich.
Ja jednak pisze bo prawdopodobnie w listopadzie zabiore Magnata z pensjonatu gdzie spędziliśmy dobre pół roku pomagając w hipoterapii. Będę go miała już u siebie bo życie mi się szybko ułożyło.
Niestety piszę tu bo mam wielki dylemat. Musze mu dokupić jakiegoś przyjaciela i sama niewiem co. Mamy w gospodarstwie tylko krowy a w niedalekim gospodarstwie na łąkach pasa sie 3 rumaki i Magnacy mógłby mi wiać. Zresztą nie łatwo by mi było patrzeć jak odłączony od fajnego stadka z pensjonatu zostaje sam.
Myślę przyszłościowo więc może jakaś 2 letnia klaczka huculska. Zanim dzieciaka urodze i odchowam to młoda wyrośnie i jako 4 latkę się zajeździ. Ale drugą opcją jest jakis kuc (sztland itp.).
Liczę na jakieś porady 🙂
siodła bezterlicowe
autor: Alicja_8 dnia 29 sierpnia 2013 o 08:30
A moja bezterlicówka barefoot uratowała mnie ostatnio od upadku. Jednak mimo braku poduszek kolanowych świetnie siodło zabiera ze sobą 🙂
Mój Magnacy tak się przestraszył jadąc przy lesie że nagły zwrot w prawo i dzida po zaoranym polu  🤬 normalnie zlałabym mu dupsko bo nic przecież nie było. Niestety jadąca za mną znajoma wyleciała z siodła z konika polskiego.
Moje siodło utrzymało mnie rewelacyjnie.