karolina_

Konto zarejstrowane: 07 grudnia 2008
Ostatnio online: 24 czerwca 2024 o 14:15

Najnowsze posty użytkownika:

Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 24 czerwca 2024 o 13:11
blucha, zmieniłam kowala ostatnio, poprzedni miał do nas daleko i był kłopot z terminami przez to. Rozmawiałam z obecnym kowalem, robimy to co robimy - pilnujemy pazura. Pytanie czy to wystarczy żeby osiągnąć pożądany efekt - tam jak widać na RTG jest zaburzona oś kopytowo pęcinowa, a to strasznie sypie konie w treningu.
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 23 czerwca 2024 o 23:56
lhp, spróbuję zrobić mu zdjęcia kopyt. Piętka jest podjechana do przodu, za głęboko. Poza tym na moje laickie oko te kopyta nie są jakieś złe.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: karolina_ dnia 23 czerwca 2024 o 17:10
Sonika, no to jak masz dobrze ogarnięty ten temat i jesteś pewna że w razie nagłego przypadku ktoś dojedzie to ok. Żeby zawieźć ta bukmana na Służewiec też musi Ci najpierw przyjechać wet, chyba że masz i podasz leki na transport żeby dojechał. Dostęp do wetów (kowali tez) to jest potężny kłopot i duże źródło zmartwień jeśli chodzi o posiadanie konia tu lokalnie. Poza tym są jeszcze wszystkie aspekty o których inni tu mówią, ale posiadanie konia gdzieś w Wielkopolsce, na Śląsku, albo pod Wrocławiem to jest troche inne doświadczenie niż w okolicach z kiepskim dostępem do wetów.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: karolina_ dnia 23 czerwca 2024 o 17:07
Sonika, chyba jesteś w okolicy Lublina tez. Tu nagle wezwanie weta do kolki to jest 500zl i w górę, zależy w jakich godzinach. Jeśli już ktoś dojedzie. Jak nie dojedzie, zostaje Służewiec. Ogólnie jest słaby dostęp do lekarzy i przez to czasami koszty są dużo wyższe niż w innych rejonach. Np ostatnio gastro i kastracja w klinice do której trzeba dojechać, czyli z dojazdem koszt 3x taki, jak w terenie w regionach gdzie jest więcej wetów terenowych i większa konkurencja. To niestety nie są sprzyjające warunki, jeszcze jak chcesz trzymać gdzieś w przydomowej stajni gdzie jest parę koników to w ogóle jest ryzyko że ani wet ani kowal Ci nie dojedzie.
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 23 czerwca 2024 o 15:48
lhp, nie mam niestety
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 23 czerwca 2024 o 14:43
Wrzucam foto
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 22 czerwca 2024 o 19:53
blucha, no i właśnie pytanie jest o to, jak to reanimować. Trochę szkoda żeby szybko został kosiarka, to jest Jameson (chyba z resztą jedyny w PL) i fajnie by było żeby coś pochodził. Opinie wetow są rozbieżne, od tylko korekty pazura po kucie - jestem ciekawa Waszych doświadczen.

ElSalvador możesz wrzucić tu lub wysłać mi na priv fotę jak wyglądają te kąty nabudowane klejem?
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 22 czerwca 2024 o 18:44
blucha, on nie jest jakoś mocno przebudowany, ma też bardzo dobrze skatowany zad, to nie jest koń co ma długie zadnie nogi. W jednym przodzie ma wyraźnie podjechania piętkę pod spód kopyta i ujemny kąt. Drugi przód jest w miarę.
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: karolina_ dnia 22 czerwca 2024 o 00:06
Jakie macie doświadczenia z korektą ujemnego kąta dłoniowego w przodzie? Co robiliście, jak dobre były efekty? Zależy mi na ogarnięciu tego zanim koń pójdzie za rok pod siodło. W tej chwili pilujemy pazur co 2 tygodnie zgodnie z zaleceniem naszego lekarza, natomiast inni ortopedzi z którymi go konsultowałam mieli alternatywne pomysły, od kucia na zwykle podkowy, żeby zapobiegać ścieraniu piętek, po zalożenie wkładek pod podkowy. Bardzo chciałabym uniknąć kucia dwulatka, nie lubię kuc koni, które nie mają równowagi a chodzą wolnowybiegowo po łąkach bo boje się wypadkow jak złapie błoto albo śliska po deszczu trawę. Ale, oczywiście jego zdrowie długofalowe to jest priorytet, jeśli bez podkow będzie to ciężko wyprowadzić to po prostu skrócimy mu dzieciństwo o parę miesięcy.
Od odsadka do trzylatka - jak dojrzewa koń.
autor: karolina_ dnia 21 czerwca 2024 o 10:39
Mollynusia, kastrowalam w klinice, po tygodniowym pobycie w klinice wrócił do stada. Jak kiedyś kastrowalam w domu to dzień były w boksie, potem miały wymuszony ruch 2x dziennie - dwa roczniaki ganialiśmy po placu na raz. Do stada wróciły podobnie, jakos po tygodniu.
Od odsadka do trzylatka - jak dojrzewa koń.
autor: karolina_ dnia 20 czerwca 2024 o 00:51
Olimpia190, 3 tys zł z tygodniowym pobytem w Psucinie
kastracja
autor: karolina_ dnia 20 czerwca 2024 o 00:50
ensvx, jak się robi apatyczny to ja bym raczej wiozła do kliniki, zwłaszcza jak temperatura jest podwyższona. Możesz mieć w środku fajny ropień, po antybiotyku który nie do końca zadziałał to jeszcze potencjalnie oporny na różne rzeczy. Aktualnie też mi spuchł młody po kastracji (operacyjnej w klinice) i mam lekkie schizy, mimo że klinika twierdzi że jest w normie.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 18 czerwca 2024 o 23:14
ogurek, mi się raz udało żeby klacz zaszła jak było ponad 24h od inseminacji, ale to nasienie nie jechalo ponad dobe z DE czy Holandii, tylko było od Cichoni. Przy transportowanym dochodzi doba. Nasienie pobrane dajmy na to w poniedziałek o 11 jest u mnie we wtorek o 11-15, jeśli klacz w tej sytuacji nie pękla do środy po południu to nigdy nic z tego nie było. U Iskry nasienie jechało z DE, czyli minęły ponad 3 doby od pobrania.

Secretary jakieś paliwo rakietowe ma ten ogier 😅 ale no właśnie, to nie matematyka, takie przypadki się zdarzają, że po 5 dniach się udało, ale to serio ewenement.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 18 czerwca 2024 o 17:09
Iskra de Baleron, nie matematyka, ale miło jest jak rachunek prawdopodobieństwa jest po naszej stronie. Gratulacje
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 17 czerwca 2024 o 13:49
KaNie, 3 z 4 źrebne, z tego dwie w rui poporodowej elegancko od jednego strzała, jedna za 3 razem i jedna, z którą nadal walczę. Zrebne po Va Bene, Feliciano i Fair Deal. Ta co jeszcze walczę się zawsze zazrebiala od pokazania jej foty ogiera 😉 a w tym roku jakaś masakra, najpierw nie reagowała na leki i czas inseminacji nie był dobrze dograny, potem zareagowała tak, że po receptalu zarosla sobie, a teraz gorąco i nie ma dobrych rui, pęka bez obrzeku. Czekam na ruje, jak też nie będzie dobra to idzie na reset na altresyn na 2 tygodnie, bo zaraz się sezon kończy.

Btw, z polecajek z kolei pozytywnych, to mi się Fair Deal super sprawdził, nasienie za bezcen bo stoi w państwowym stadzie, ogier ma Hauptprämie oldenburska za potomstwo i to widać - bardzo stempluje nowoczesny typ, dobry front (chociaż szyjki są trochę jelenie) i ruch. Sam ogier ma też bardzo równo pod sufitem, mimo że to Franklin - oglądałam go w boksie, na rozprezalni i na gali. Stosunek jakości potomstwa do ceny nasienia bardzo in plus. Same zamówienia bez problemu, można poprosić o dwie dawki i jak mają to wyślą.
Kącik Ujeżdżenia
autor: karolina_ dnia 15 czerwca 2024 o 16:16
donkeyboy, też mnie to ciekawi
Podłoże do jazdy - jak zrobić?
autor: karolina_ dnia 15 czerwca 2024 o 00:45
Muchozol2, jak w praktyce wygląda takie przesiewanie? Jest to dostępne w naszych rejonach? Przyjadą na miejsce i przesieja, trzeba im zawieźć? Pytam, bo mam te same obawy co Iskra, w UK przy wymianie podłoża co te +/- 10 lat utylizacja, czy to reitexu, czy popularnego tam gumowego podłoża to jest ogromny koszt. Z kolei zrębki drewniane czy włókno kokosowe nie są problemem przy utylizacji, ale jak się rozłożą to obawiam się, że piach jest do wymiany, co w sumie u nas nie jest jakaś straszna tragedia, znajdzie się na niego zastosowanie zawsze, a zapas ładuje na łące i jest top miejscem do tarzania.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 13 czerwca 2024 o 01:38
Iskra de Baleron, u mnie taka calineczka dorosła do ledwo 163 będąc bardzo wyklebiona (siodło leżało na jakiś 159) i skończyła się dla mnie strata rzędu kilkadziesiąt tys zł (drogi ogier, dwa lata prób i w końcu klinika na x miesięcy, a koniec końców RTG nie było idealne). Stąd ja się takich mikrobów boje niestety, bo kupujący mają mocne preferencje co do wzrostu, który ma być głównie między 167 a 172. Ja sama z kolei raczej potrzebuje 170+, poniżej nie mam zbyt jak nadrobić braków RTG albo urody robota żeby wyjść finansowo na zero/z zyskiem a nie ze startą. Dawanie w trening z kolei to jest loteria, jak wiesz naprawdę dobre osoby maja kolejkę taka, że rok wcześniej trzeba zacząć gadac a i tak odmawiają.
In memoriam
autor: karolina_ dnia 13 czerwca 2024 o 00:16
BUCK, to kobyla po Partout która zrobiła Minderhoudowi karierę 🙂 Jeden z koni do którego wzdychalam jako nastolatka
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: karolina_ dnia 12 czerwca 2024 o 18:31
epk, ja przepisałam wszystkie konie na spółkę notarialnie, ale w ARiMR tego nie nanosilam - mam faktury z zawodów, ze związku, itp., skarbówka mnie nigdy nie pytała czy konie są w ARiMR na spółkę czy na mnie prywatnie.
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: karolina_ dnia 12 czerwca 2024 o 15:54
melehowicz, nie widzę opcji korekty danych niestety, jak się w to wchodzi w IRZ?
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: karolina_ dnia 12 czerwca 2024 o 01:14
Czy ktoś z Was przerabiał już zgłaszanie źrebięcia zagranicznego w tym roku? Nie ma już opcji przypisania do dzialnosci, wiem że hodowcy zgłaszają ujawnienie. Czy są jakieś wytyczne na ten temat?

Z innej bajki: Mój zeszłoroczny źrebak trakeński (opisany w polskim związku trak) w bazie nadal nie ma UELN nawet, a paszport dawno przyszedł. Nie mogę już po prostu edytować jego danych, więc co ja mam teraz zrobić? Załączyć tam skan paszportu jako załącznik? W związku nic nie mowili.

Dzwonić do biura ARiMR nie chcę, pechowo sąsiedni hodowca zagranicznych podpada pod inny powiat i ja jestem "kłopotliwym klientem", więc wolę nie ściągać na siebie uwagi.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: karolina_ dnia 10 czerwca 2024 o 23:10
Sivrite, chyba ani prześmiewcze ani pogardliwe. Ale dużo osób z tym trybem "zwierze centrum świata" 1) antropomorfizuje 2) nie daje zwierzakom czasu na aklimatyzację. Konie, psy i koty bywają np.ośnieżone i przy tym zadowolone i to jest cechą indywidualna, zwłaszcza u kotów - mam takie, co pójdą polować na płatki śniegu i się w nim tarzać i takie, co poniżej 20 stopni nie popatrzą za drzwi. Konie w zasadzie wszystkie wola śnieg niż upał, chyba że wieje, wiatr jest fe. Ja tam nie lubię jak mi pizdzi po łbie i uszach przy -5, ale nie mierzę zwierząt swoją miara tylko obserwuje co by wolały. A z aklimatyzacją to klasyka, trzeba oddać psa, kota, czy konia bo po 3 tygodniach nadal nie przychodzi na wołanie, płoszy się kąta na hali, za mało merda ogonem, albo potrafi się schować pod kanapę.

Także to jest zwykle źle pojmowane centrum świata, bo egoistycznie
kastracja
autor: karolina_ dnia 09 czerwca 2024 o 22:44
Aprilla_81, ja bym nie czekała, też tak poczekałam i prawie konia załatwiłam. Jak mu walnęła palma to zrobił się mega niebezpieczny, zaczął się problem z wychodzeniem bo i niezbyt się dało go prowadzić i niezbyt był bezpieczny dla sąsiadów i latał jak pojeb (stal w pensjonacie bo miałam tylko stajnie dla klaczy hodowlanych u siebie wtedy). W ciągu nieco ponad miesiąca, który zajal mi wybór kliniki i czekania na termin (sezon urlopowy) schudł z 70 kg i zaliczył trzy kolki od wrzodów. Wrzody takie, że grożące perforacja - leczyłam potem ponad rok, z nerwicy i amby na konie leczy się nadal. Ogólnie, zmarnowałam tak konia. Nie polecam.

Kastrowalam w Psucinie, ale to było już parę lat temu. Teraz właśnie wrócił z kastracji tam jego brat, co mnie wyniosło 3000zl, ale to nie był wneter. Nie są może tani, ale ja mam daleko, nie mam jak ich tam odwiedzać, a tam zawożę, wiem że są super zaopiekowane + Trela jest bdb chirurgiem, po tych kastracjach nie ma żadnej blizny, każdy fizjo się nie może nadziwić.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 09 czerwca 2024 o 02:23
KaNie, ten wzrost mnie trochę martwi, daj znać jak będzie rosła. Pokryłam nim klacz około 170, ale jej pierwsze źrebię jak i obecne (oba po Fair Deal) są raczej normalne, rokujące na popularny przedział 167-172, więc lepiej żeby źrebak po Va Bene nie wypadł mniejszy.

My się spodziewamy, poza Va Bene, też potomka jego stajennego kolegi, Feliciano. Matka ma 5 lat, rok temu dała dobrego Toto Jr sprzedanego do zawodnika U25, a w tym sezonie niestety poroniła po Bonds, zobaczymy co wyjdzie po Feliciano - oby klaczka, bo w Polsce to nie będzie handlowe źrebię, ojciec raczej nie jest u nas znany.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: karolina_ dnia 08 czerwca 2024 o 12:58
Iskra de Baleron, super typ. Va Bene to jest solidna firma 🙂
własna przydomowa stajnia
autor: karolina_ dnia 07 czerwca 2024 o 23:56
Perlica, nie wiem jakie ma Iskra, ja mam ubezpieczenie rolnicze w Generali, obejmuje budynki itp, ale szkody wyrządzone przez konie i obowiązkowe OC. Pani brokerka troche nie ogarniała idei koni w pensjo, więc zawrotny jeden koń u mnie w pensjo ma swoje OC.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 07 czerwca 2024 o 22:52
Poncioch, na takim +/- C klasowym koniu to już w miarę się da jeździć, ja z 6 latka coraz częściej schodzę z wrażeniem że jest w miare. Ale ja mam dla siebie konie, w hodowli zawsze się trafi coś co ma niehandlowe RTG i/lub bardzo długa instrukcje obsługi pisana od tyłu po łacinie 😉

Karla jaka okazja, biere 🤣
szkolenia, kursy
autor: karolina_ dnia 07 czerwca 2024 o 16:13
melehowicz, on już w takim wieku, że młode influencerki uciekną z piskiem, może jechać 🤣🤣
szkolenia, kursy
autor: karolina_ dnia 07 czerwca 2024 o 01:23
Figarusowa, już wiem co mąż dostanie ode mnie w prezencie 😅 mi żadna konferencja nie pomoże ale on ma szansę
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 07 czerwca 2024 o 01:09
Nevermind, tak, ludzi się ratuje żeby się dalej męczyli, zwłaszcza w religijnie poje***ych krajach, jaka by to religia nie była. W Polsce też nie masz opcji mając np raka zastrzec DNR, trafisz na SOR, to Cię wyratuja zebys kolejne x tygodni umierała w cierpieniach. Mało tego, od paru latek mamy super prawo gdzie ludzie się rodzą żeby tylko umrzeć w męczarniach. Także ten sposób myślenia nie jest odizolowany i nie dotyczy tylko zwierząt.

Co do samych poparzeń, po takich urazach jak amputacje (głównie nie chirurgiczne tylko wypadkowe) czy poparzenia bywają bóle neuropatyczne z uszkodzenia nerowow. To się fatalnie leczy a koń Ci nie powie, że mimo leków nadal cierpi. Ciekawe, czy da się z dużą pewnością określić czy konia po wygojeniu nadal boli konkretnie z takiego powodu (a nie źle się czuje z innych przyczyn) i powinien byc uspiony - to już pytanie do wetów z praktyką w temacie. Z drugiej strony, ten typ bólu nie zawsze powstaje po "odpowiednio rokującym" urazie. Ja sama nie mam ani wiedzy ani doświadczenia żeby się tu wypowiedzieć, ale imho też koń powinien być w dobrej klinice, w możliwie sterylnych warunkach i dokładnie monitorowany.
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 06 czerwca 2024 o 23:43
https://breedersselection.com/auctions/870b13e3-0dac-4dbf-bdc5-08dc758ca295

Helgstrand leci dalej z wyprzedażami, ceny dumpingowe, zapewne w większości niższe niż ceny po jakich te konie kupił, nie mówiac o kosztach utrzymania. Podobne wyprzedaże zrobił już Blue Hors w związku z downsizingiem. Niestety taki zalew koni nie wróży to dobrze, trzeba ograniczyć ilość źrebiąt.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 06 czerwca 2024 o 17:21
Poncioch, to był żart, ja mam po korek swoich koni. Ale ciekawi mnie motywacja - chyba, że koń jest po kontuzji, albo starszy, albo jeździec jeździ już wyżej, koń się skończył na C a ma takie RTG że nikt go nie weźmie.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 06 czerwca 2024 o 16:13
Poncioch, daj znać gdzie, chętnie bym takie adoptowała 😅
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 06 czerwca 2024 o 00:17
Nie no, ja Was mogę zadziwić dwoma naprawdę dobrymi źrebakami, pół rodzeństwo po tatusiu (jeden mojej produkcji, drugi kupny z mamą), ale to zaraz będzie reklama. A taki pozytywny stempel za jedyne 800 eu z państwowego stada to się do wątku niby nadaje, bo to jest dość zadziwiające, zwykle za te najlepsze ogiery to portfel bardzo boli 😉

I oby żaden z nich nie zaplanował takiego fikołka jaki musiał zrobić ten konik polski, aczkolwiek autodestrukcja koni jest nie do przecenienia
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 22:06
ElSalvador, staram się selekcjonować kupujących. Oczywiście nie mam gwarancji że koń nie trafi dalej właśnie w taka sytuację o jakiej mówisz. Ale i tak coraz więcej koni wychodzi, mają stały dostęp do siana, często chodzą w parach. Podejście się zmienia i to na lepsze
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 20:02
lhp, myślał, że będą mu ludzie płacić żeby jeździc na niej jak w agroturystyce (to jest cytat). Koń jest niezajezdzony i kilka lat nie był na zewnątrz... Był też pomysł zazrebiania - przyszedł sąsiad i się spytał, czy jak my zamawiamy nasienie to jemu też zamówimy. Powiedziałam że nie ma problemu, 1600 euro netto kosztuje to co ja zamawiam w tym tygodniu. Więcej tego tematu nie podjął na szczęście
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 19:45
xxagaxx, akurat dieta o ktorej pisze kotbury to jest bardzo restrykcyjna dieta eliminacyjna, bez słodyczy, fast foodow, ale też produktów które mogą uczulać. Przy dziecku autystycznym, które roznosi energia po słodkim albo które nie zakomunikuje że np po pomarańczach go brzuch boli więc może mieć niezdiagnozowane alergie wierzę że może pomagać w codziennym funkcjonowaniu.

Co do rolników z Podlasia czy Lubelszczyzny to podstawa jest zakaz trzymania koni w stanowiskach, zakaz trzymania jednego konia, obowiązek codziennego wypuszczania przynajmniej na kwatery (poza przypadkami weterynaryjnymi) i wpisanie takich rzeczy jak korekta kopyt czy odrobaczanie w ustawę. Mój sąsiad ma 4 latke, kupiona jako odsad i zamknięta w szopie od tego czasu. Nic nie dociera ale nie ma też ustawowych podstaw do interwencji - nie jest zagłodzona ani bita. Podobnych koni w okolicy jest więcej ...
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 16:50
Perlica, no mi też się zdazylo strzelić trzy szybkie a potem kręcić kółka aż się okazało, że bardziej opłaca się podejść do budki w C niż pajacowac. Ale w ujeżdżeniu za to jest eliminacja - każda dodatkowa wolta to pomyłka, trzecia pomyłka to eliminacja. Nieposłuszeństwo konia też jest powodem do eliminacji. Ja wtedy pochwaliłam i sama zrezygnowałam jak tylko koń podjechał do budki, ale i tak by mnie wytrabili. No i takie coś nie przysparza dobrych not na kolejnych zawodach, uwierz mi, usłyszałam parę ciepłych słów wtedy od osób oficjalnych 😅

Atmosfera na skokach jest zupełnie inna, jak byłam młoda i nie miałam zobowiązań to jeździliśmy na skokowe zawody gdzie startowali znajomi żeby imprezować.
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 15:05
Perlica, to ja mam zupełnie inaczej, ja uwielbiam trenować konie, w ogóle patrzeć jak rosną i robią się z takich nieogarniajacych nóg pokracznych stworów najpierw atletyczne źrebięta, a potem młode fajnie konie sportowe. Zasuwam do trenera co tydzień, maks co dwa. Starty mnie wkurzają bo 1) otoczka ludzka mnie wkurza 2) szkoda mi trochę kasy bo za to mam x treningow, wyjazdów treningowych, klinikę 3) nie poprawisz na zawodach jak koń coś zrobi źle a bardzo łatwo jest nauczyć konia że w białych plotkach go nie skorygujesz
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 14:49
kotbury, tak, tam chodziło o koszty i logistykę (bo jak masz jedna pieczątkę nie tak to albo te jeden koń zostaje w dover i ktoś go odbiera albo cały transport nie jedzie). Ale to że sędziom trzeba się pokazywać to było w tej wypowiedzi traktowane tak naturalnie jak to że woda jest mokra. Oczywiste po prostu. Z resztą obie się też zgadzamy że tak po prostu jest 😉
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 14:41
Perlica, ale mechanizm jest ten sam na każdym szczeblu, trzeba się pokazywać i dać poznać sędziom - w regionie, na zo, potem międzynarodowym. I to trwa lata. Ostatnio do czołówki zapukały ostro Becky Moody i Flore de Winne, jedna startuje od lat w UK na różnych poziomach od młodych koni do GP, druga ma w Belgii znana stajnie handlowa i hodowlana. A w czołówce to "nowicjuszki" i ocen takich jak Isabell Werth np nie dostają, mimo niejednokrotnie świetnie wykonanych elementów.

Amator nie ma na to czasu ani ochoty w 99.9%, ja np nie znoszę startować, startuje bo muszę bo mam konie do pokazania handlowe. I jednego któremu koniki potrafią przyćmiewac myślenie, więc jeździ treningowo P będąc na poziomie 6 latka wg wieku. Między konkursami albo pracuje przy kompie, albo biorę swoje konie na trawę, nie siedzę i nie słucham loży szyderców bo mi się ulewa.
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 05 czerwca 2024 o 14:20
Perlica, ujeżdżenie jest tak nieobiektywne, że jeźdźcy ze światowej czołówki mówią o tym otwarcie - Carl Hester wprost w jakimś wywiadzie powiedział, że cieszy się, że zaczynał karierę w innych czasach bo po brexicie nie byłoby go stać żeby jeździć po CDI na kontynencie i dać się poznać sędziom. A żaden "no name" nie wygra w tej dyscyplinie z "dobrym jeźdźcem", tak na poziomie ścisłej czołówki jak i zawodów krajowych, czy regionalnych. Zobacz jakie są afery i pretensje do sędziów jak gdzies zaproszą sędziego z innego regionu na ZR, który nie wie kto jest kto. I różnice nie 3% tylko po 7+
komu konia w trening?
autor: karolina_ dnia 04 czerwca 2024 o 22:46
Bez kantara mogę normalnie podejść a nawet pogłaskać.
[...]
Pomyślałam o behawioryście, bo po dwóch godzinach łażenia za tym koniem i chwalenia go za każdy najmniejszy postęp jedyne co osiągnęłam to to, że mogę go dotknąć uwiązem w szyję i kłąb. Potrzebuję jakiś wskazówek jak z tym koniem pracować.


Fatalita, ja bym narazie odpuściła kantar i wzięła długi, miękki uwiaz i stopniowo zakładała go na szyję i kłąb i przesuwała do góry - na koniec zrobisz z niego kantar (to jest opcja stopniowa, opcja mniej stopniowa to jest zrobić to szybko i utrzymać jeśli jest jakaś doraźna awaria). No i przede wszystkim ogranicz przestrzen na której łapiesz. Nie wiem, czy łapiesz na łące czy w boksie, czy na małym padoku, ale jeśli to jest na łące to musisz tego delikwenta jakoś zagonić na małą kwaterę, bo na dużej łące koń ma dużo możliwości olewania Cię. Behawioryste wtedy też może olać.
komu konia w trening?
autor: karolina_ dnia 04 czerwca 2024 o 01:14
Fatalita, niestety, takie problemy przy inteligentych koniach to są problemy całościowe związane z poziomem stresu i musisz trochę się cofnąć, żeby jakby rozwiązać problem od podstaw. Pytanie tez ile koń ma lat. Przy młodzieży, która jest mocno niedojrzała emocjonalnie możesz mieć takie reakcje "z dupy" bo np. kumpel ostatnio złapał zebami za ucho w zabawie - trzeba czasu, żeby koń się utwierdził w przekonaniu co do Twoich reakcji, że nie planujesz mu zrobić krzywdy i że Twoje dotykanie ucha to nie jest tak jak kumpel dotyka ucha.

Moze to zabrzmi mało popularnie, ale ja bym takiego konia 1) zawsze łapała na smakowite żarcie + łapała i zakładała kantar po 5 razy dziennie też jak nie idzie do roboty ten jeden raz. Złapała, nagrodziła I puscila, bo chcesz zbudować odruch że do człowieka opłaca się przychodzic. 2) nie przekarmiala żeby nie był mega naładowany I żeby było w ogóle z kim gadać 3) upewniła się że zdrowie konia i dopasowanie sprzętu są top, bo koń może to kojarzyć z bólem po złapaniu 4) upewniła się, że spełniasz potrzeby psychiczne konia, lub chociaż się starasz. Dla jednego to jest wyspanie się w boksie a dla innego stado 24/7

Tylko ze to z perspektywy takich odruchów Pawłowa (conditioning, nie wiem jak to po polsku się nazywa), a nie behawiorystyki.

PS. Ja tak gadam a 1-2 razy do roku sama dzwonie do behawiorysty bo któryś postanawia iść na wojne 🙂
Co zrobić, żeby koń przytył/ schudł ?
autor: karolina_ dnia 04 czerwca 2024 o 00:45
gajara18, nic nie dawać, bo tylko zrobisz ocd. Jak dostaje pasze pelnoporcjowa lub witaminy i ma dobre wyniki to ja bym nie kombinowała z pasieniem. Te tłuste młodziaki to zwykle jest potem płacz na RTG za dwulatka. Uwaga natomiast na spadki mięśni - zapadnięte zady, wychudzone szyje - wtedy albo jedzą za mało, albo są źle odrobaczane, albo może przegapiłas że brzydko jedzą i mają zeby do robienia. Czasami trzeba zrobić mleczaki, bo bywa, że rosną ostre i koń nie gryzie dobrze i chudnie.
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 03 czerwca 2024 o 16:30
Remson, w Warszawie (najbliższe ZR dla mnie) koszty to około 800 zł od konia za sam boks i wpisowe. Plus paliwo, plus hotel, plus luzak (nocleg i kasa za pracę w weekend) - wyjazd z dwoma końmi i pęka 2 koła. I albo się koń spodoba i zyska na wartości, albo się nie spodoba i straci. Mam porównanie jak wygląda sędziowanie w UK i w Polsce i tak jakby nie dziwi mnie że ujeżdżenie nie jest w PL popularne.
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 03 czerwca 2024 o 11:31
xxagaxx, da się. Bywa tyle zgłoszeń w Becker Sport, kiedyś bywało w Solcu Kujawskim. Są dwa czworoboki z równoległymi przejazdami.

Ja natomiast z utęsknieniem czekam, aż PZJ wpadnie na to, żeby zajrzeć za zachodnią granicę i zobaczyć jak tam to jest ogarnianie. Konkursy dla młodych koni (3 i 4 letnich) wyglądają tak, że 2-3 konie idą razem w zastępie, wiec puszczenie kilkunastu 4 latkow jak w Solcu trwa 3x krócej. Odpada też temat niechętnego odjeżdżania od koni a zabierania się w stronę rozprezalni. To samo mogłoby być w zwklym L.
Kupno konia
autor: karolina_ dnia 03 czerwca 2024 o 09:13
kotbury, mało kto ma warunki na to, bo muszą być osobne rozprezalnie.
Kącik Ujeżdżenia
autor: karolina_ dnia 02 czerwca 2024 o 23:53
Perlica, to z wkkwowskiego ujeżdżenia. Mam nadzieję, że na cross dociagnela popręg .0245627520171E+34;.0245627520171E+34;.0245627520171E+34;