darolga

L'amore è cieco

Konto zarejstrowane: 09 grudnia 2008
Ostatnio online: 26 września 2022 o 14:36
"L'amore è cieco"
#equinenutrist

Najnowsze posty użytkownika:

Wrocławianie :))
autor: darolga dnia 29 grudnia 2021 o 15:11
Sorrka za spam, ale jakby ktoś nie miał pomysłu na spędzenie sylwestra to zapraszam w moje progi, czyli do kultowej i chyba wszystkim znanej Bezsenności, która po generalnym remoncie dostała nowe życie, ale ze starym dobrym duchem 😉

Gwarancja najlepszych koktajli i top obsługi, nawet możemy pogadać przy barze o koniach, choć może jednak w tę jedną jedyną noc trochę od nich odpocznijmy 😅 Muzyka, która podpasuje raczej wszystkim (nie uświadczycie techniawy, rypanek i refrenów składających się głównie z k... i innych twórczych zwrotów), mega fajna atmosfera, osobna strefa dla palących i średnia wieku zdecydowanie wyższa niż hot16 i krejzi20, więc jest fajnie, sympatycznie i bez klubowej trzody.

Pytanka, koncert życzeń i rezerwacje u mnie (📞695874530), a poniżej łapcie linka do wydarzonka 👌👌

https://www.facebook.com/events/237142041869231
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: darolga dnia 08 czerwca 2021 o 14:16
Infantil - dziękujemy ślicznie! 🙂 Naprawdę piękny ten Twój Johny, ma bardzo ładną głowę i dobrze mu z twarzy patrzy 💕

Majek - dziękujemy! Dobrze, że wracasz 💪 Z tego się ciężko wychodzi, co? 🙈

Anai - wiem wiem, pamiętam te przeboje - cieszę się, że skończyło się happy endem i że znowu startujecie. Zawsze wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny - może i tym razem tak było, a przerwa wyszła na dobre, choć szkoda, że takim kosztem. Tak czy siak dobrze Was widzieć na parkurach 💪 A ja… no, postaram się pisać czasem, aczkolwiek mam taki tryb życia, że rzadko mam czas na sen i na ogół śpię co 2-3 dni, bo mam w sumie trzy albo cztery prace - normalną, w której mam jednocześnie sporo wyjazdów krajowych i zagranicznych, bo zajmuję się exportem, do tego mam trzy konie do jazdy, dużą i stale rosnącą grupę jeździczek do trenowania, co weekend od czwartku zwykle jestem na zawodach na zmianę jako luzak (a mam 7 koni na ten moment, więc nie ma nudy) i ze stoiskiem z mojej podstawowej pracy, a jeśli jakimś cudem mam weekend bez wyjazdu to chodzę na nocki do pracy jako barmanka, bo to po prostu lubię - więc ciężko tu znaleźć czas na forum… ale postaram się 🤷🤷😉

Keirashara - dobrze, że macie diagnozę, teraz będzie z górki. Jesteście w najlepszych rękach, więc musi być dobrze 👌👌 A odnośnie Koraba… no, fakt, on jest ładny i pełny sam z siebie. To znaczy brakuje teraz pleców, bebzol wielki i tak dalej, więc widać efekty braku treningu, ale faktycznie jak na konia, który ostatnie dwa lata się padokował tylko, wcześniejsze dwa podobnie, ale coś tam czasem chodził, a w tym roku może z 15 razy był łącznie pod siodłem - to fakt, wygląda nieźle 😜 I pracuje nawet nieźle, choć oczywiście bryka jak to on. Ale to jest na maksa dziwny koń ze zniszczoną głową, jemu służy taki tryb pracy wbrew pozorom, zdecydowanie pracujący codziennie nie tylko ma mniej chęci do współpracy, ale i jawnie protestuje, nie robi połowy elementów tak dobrze, ma gorsze ciało i głowę i tak dalej. Dziwny ten zwierz, więc i dziwnym systemem go „jeżdżę”, ale grunt, że działa - choć potrzebowałam 12 lat na to, żeby tego konia rozgryźć 🤷🤷

Wrzucam jeszcze fryzicę, bo zadowolona jestem z niej bardzo, robi postępy i się ujeżdża w dość rześkim tempie - nabrała lekkości, zginalności i przesuwalności, łapie trochę obszerności, a nawet przestała już czterotakcić w galopie - a ten galop to największa misja u nich zawsze. Wprawdzie niewiele jeszcze potrafi, ale jest przecież raptem od 3 tygodni pod siodłem, więc nie ma co się czepiać, bo i tak szybko przepoczwarzyła się z rozpędzonej, niegalopującej, kładącej się w zakręcie (i w sumie niezależnie od niego 😅😉 czarnej silnej masy bez równowagi i kierownicy w całkiem sympatycznego i niesiłowego konika. Myślę, że jeszcze w czerwcu zabiorę ją na jakieś zawody, niech próbuje 😉
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: darolga dnia 03 czerwca 2021 o 13:49
Dodaję jeszcze raz, bo nie dość, że wywaliło zdjęcia, to jeszcze dodało jako "użytkownik usunięty" i ani nie mogę edytować ani nic. Totalnie nie ogarniam nowego forum i mam nadzieję, że nie jestem w tym jedyna.

keirashara, anai - dzięki! Opis napisało samo życie 😅😅

anai - dobrze Cię widzieć znowu w zawodowym wydaniu. Wszystko już ok z Młodym? 🙂

Raz jeszcze pozdrawiamy ze Ślepaczkiem i Rapsi nim znikniemy again 😉 Ślepaczek rzadko załapuje się na zdjęcia, ale wbrew pozorom i pomimo tego, że innych koni wydaje się w moim życiu więcej niż jego - ten niezmiennie pozostaje tym najważniejszym 😉
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: darolga dnia 24 maja 2021 o 15:36
Nie wiem czemu rozbija mi na kilka postów i nie dodaje zdjęć, przepraszam za ten spamik postowy, nie tak to miało wyglądać, ale jednak nowa wersja forum mnie pokonuje (tu powinna być emotka bezradności, ale z pozycji edycji posta nie można także dodawać emotek).
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: darolga dnia 24 maja 2021 o 15:29
infantil - gratulacje! Cukierek, niech się zdrowo chowa! Fajnej wspólnej przygody Wam życzę 💕

Rzadko tu wpadam, ale skoro już zawitałam w przerwie na kawę to pozdrowię Was od całej mojej ekipy jeszcze zielonych czterolatków* 👶 Dzieci surowe, ale sprawiają mi sporo frajdy - jak zawsze młode konie, bo to chyba lubię najbardziej i chyba głównie dlatego wróciłam do jeździectwa.

Gniady bardzo przypomina Ślepego nie tylko wizualnie, ale też w robocie i zwykłej codzienności, jest elektryczny i rozgadany, super dzieciak, bardzo wdzięczny do pracy koń.

Fryzicę też w sumie tyle co zajeździłam, bo może z 15 razy miała jeźdźca na sobie, ale też super ogarnia - tu na zdjęciach jest pierwszy raz na placu w nowej dla siebie stajni, bo raptem kilka dni wcześniej przyjechała do mnie z rodzimej stajni gdzie zdążyłam w sumie zainstalować u niej tylko gaz, hamulec i trochę kierownicy, więc luzu brakuje i na razie szuka sobie miejsca pikując buzią raz w górę raz w dół i dopiero próbuje ruszyć plecy, ale i tak top, będzie fajnym pingwinem w niedalekiej przyszłości.

Starego znacie, stary jak to stary - pracuje sobie po 15 minut czasem 2 x w tygodniu, czasem raz na pół roku, czasem nawet więcej, ale to już rarytas 😂 Ale ogółem w tym roku wraca w trening, ino powoli, bo jak dwa lata nic nie robił to średnia opcja przypiąć mu się do tyłka. A w tym roku faktycznie był już więcej razy pod siodłem niż łącznie przez ostatnie 3 lata, więc coś jest na rzeczy 😅 Chociaż jeździectwo na nim dalece odbiega od standardowych kanonów przez jego psychikę i różne swoje starcze naleciałości jak to mówię, i zdecydowanie w większej mierze robię to for fun niż z jakichkolwiek ambicji, stąd więcej cordeujemy, sztuczkujemy, pozujemy na sesjach, jemy, spacerujemy i robimy szumne nic 😉
Staremu to służy, lubi takie klimaty i chętnie to robi, zdecydowanie łatwiej pracuje się z nim w taki sposób niż standardowo, bo przy normalnej rzeźbie styki mu się palą i wracają problemy sprzed lat. Oczywiście nadal jest szatan, nic się nie zmienia, musi się wybrykać żeby dało się jechać, wybuch endorfin ma co pięć minut, ze stajni wychodzi dębobrykiem, na padoku zawstydza trzylatki, a w terenie robi z ciałem takie rzeczy, że mój zegarek od razu wykrywa trening sztuk walki 😅 Miewa takie dni kiedy nie da się zrobić nic, miewa też takie, że robi wszystkie elementy na cordeo w luzie i z chłodną głową. Ale ma taryfę ulgową i po 12-latach już w pełni to zaakceptowałam do tego stopnia, że nawet jego histerie sprawiają mi fun 😉 Znamy się na tyle, że nie próbuję już tego konia jakkolwiek zmienić czy ujechać 🤷 Ślepaka Wam spod siodła miałam nie wrzucać, bo nie ma co pokazywać, biega świńskim truchtem jak rusałka po polu, ale na codzień nie ma kto mu zdjęć robić i wrzucę jednak te jedyne, które mam - trochę na dowód, że czasem wsiadam (niestety jakość not so high, bo tego dnia kiedy młode miały fotki Ślepak załapał się już na halę, więc wyraźniejsze mam trzy kadry na krzyż, z czego jeden z galopu, a reszta z brykania) 😂

No, także ten, trochę inaczej miało wyglądać moje rzucanie jeździectwa, zakładało co najwyżej odpalenie Starego, a nie jeżdżenie kilku koni dziennie, ale ok, wiemy, że los bywa przewrotny - zwłaszcza los koniarza 😉

*Ok, ten ostatni ma 15, ale mentalnie nadal jest czterolatkiem i niezmiennie najgorszym z całej stawki, jak zawsze, niezależnie od stawki 😅
strzemiona
autor: darolga dnia 19 kwietnia 2021 o 08:05
Czy ktoś może mi wyjaśnić różnice pomiędzy modelami Jinów? Mam od wielu lat jakieś zwykłe czerwone, jedne z pierwszych jakie weszły na rynek. Chcę teraz nowe, ale przy okazji szukania odkryłam, że Jin zrobił wiele modeli i nie wiem czym one się od siebie różnią. Joker są mniejsze, młodzieżowe, to wiem. Anatomic profilowane, ok.
Ale jakie są różnice między Opaque, Kinko, Standard i Alu? Kinko mają tylko innego koloru stopkę czy jak? A reszta?

Pytanie numer dwa - jak nie Jin to jakie w tym stylu, ale w kolorze rosegold? Tak żeby farba nie zlazła od razu, żeby były dobrze wyważone, nie tandetne. Cena bez znaczenia.
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: darolga dnia 04 marca 2021 o 10:53
[quote author=darolga link=topic=15196.msg2966021#msg2966021 date=1614717294]
[quote author=OB link=topic=15196.msg2964947#msg2964947 date=1613992734]
Albo coś do sklepu STAJNIA?


Jest stały kod na moje nazwisko, ZACHARA10  😉
[/quote]

Niestety wyskakuje komunikat,że kod jest nieprawidłowy lub został już wykorzystany 🙁
[/quote]

Zaraz zweryfikuję temat i wrócę z updatem 🙂
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 21:49
ogurek - jasne, przepraszam, u mnie nawet na tel nic nie rozjeżdżało, darujcie. Artykuł dalej jest, ale przeredagowali na szczęście.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 12:30
Aleks - link przekierowuje na główną, później musisz kliknąć na kafelek z takim samym tytułem na głównej w przypadku kompa/wersji pełnej strony, w przypadku mobilnej nieco trudniej znaleźć i łatwiej przez google. W załączniku treść dla chętnych.


Zdrowykoń - to info z zeszłego roku i akurat zgodne z prawdą.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 12:08
zembria - dokładnie... Wiesz, ja już dawno straciłam wiarę w jakikolwiek poziom redaktorski Onetu i podobnych portali, ale jednak jeśli to dotyczy w jakiś sposób środowiska, z którym się utożsamiam - to jakoś nie umiem olać czy się nie zdenerwować. Zwłaszcza, że to nawet nie jest w tym przypadku typowy click-bait (bo ta bzdura powiela się w treści) tylko po prostu artykulik o żenującym poziomie merytorycznym.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 11:58
PS Tak dla rozładowania atmosfery - Onet w formie... żenada.

KLIK
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 09:57
mindgame - pewnie tak, ważne, że doszłyśmy do konsensusu  🙂 Wszyscy działamy i produkujemy się tutaj przecież w dobrych intencjach i z troski o konie.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 09:49
Perlica - pytałam o to kilku lekarzy - takich co nie chcą na mnie zarobić, bo i po co, zarabiają non stop na innych rzeczach u mojego konia i znamy się aż nadto od nastu lat 😉  Według nich ryzyko powikłań przy szczepieniu konia bezobjawowego, ale będącego nosicielem jest małe, bo wirusy w szczepionce nie są żywe. Taki koń musiałby mieć ekstremalnie upośledzony układ immunologiczny lub cały pakiet chorób towarzyszących.

mindgame - to przeczytaj ją, proszę, całą, bo pominęłaś fragmenty świadczące, że przyjmujemy obie takie samo stanowisko w kwestii paniki, a tymczasem próbujesz mi je przedstawiać jako swoje i słuszniejsze.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 09:37
mindgame - nie wiem do czego teraz pijesz, jeśli do mojej wypowiedzi skierowanej nie do Ciebie, a do Perlicy (którą notabene pisałam przed Twoją poprzednią odpowiedzią, a nie uwzględniłam Cię w edicie, bo cóż miałabym Ci rzec) - to warto przeczytać ją całą, bo ku zaskoczeniu - poruszam tam kwestie paniki i jasno zajmuję stanowisko, że nie jest dobra.
Odnośnie pierwszej części Twojej wypowiedzi - ten procent robi się niepokojąco duży po raz kolejny (tak jak dwa/trzy lata temu, 6, 10 i tak dalej), co wskazuje na kolejną falę. Naprawdę nie widzisz wzrostu zachorowań na postać neurologiczną biorąc pod uwagę chociażby same statystyki z pechowego CSI3*? Przecież takich dużych zawodów jest mnóstwo, a jakoś nie na każdych odnotowuje się przypadki zachorowania czy zgony (i tak, te konie znajdują się w tych wymienionych przez Ciebie 80%, od zawsze się znajdowały).

Euphorycznie -  :kwiatek: będzie dobrze!
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 09:27
Euphorycznie - to jest druga smutniejsza strona medalu. Nagłe zwiększone zapotrzebowanie na szczepionki w parze z nieprzygotowanymi na to (co zrozumiałe) lekarzami czy nawet hurtowniami to ogromny problem dla tych, którzy potrzebowali jej od zawsze, stale i regularnie. My też mamy niemałą hodowlę i rozumiemy obawy, choć nasze już na terminach. Ale rozmawiałam z wetami i owszem, teraz jest chwilowy niedobór tych szczepionek, ale mają zaraz być znowu. Także bądź spokojna, a w razie problemu daj znać, bo wiem, kto będzie miał w najbliższych dwóch tygodniach - ja również na nią czekam, bo teraz od ręki to faktycznie nie ma.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 09:20
a.kaminska -  :kwiatek:

Perlica - zaraz tam eseje, próbuję po prostu ruszyć wyobraźnię osoby, dla której "smutne obrazki puszczane w internet" robią niepotrzebną panikę. I której nawet się nie chciało przeczytać gdzie rzecz się rozgrywa i jaka jest skala problemu, o czym otwarcie przyznała. I ta osoba owszem, nie negowała tego, że to ch...we być tam teraz z koniem, bo... nawet nie przeczytała gdzie się to dzieje i jak to wygląda. Ona tylko rzuciła, że to nawstawiali smutnych obrazków.

Wracając do meritum i czysto bezemocjonalnego podejścia - tak, zgadzam się. Też widziałam takie konie, odchodziły na moich oczach, przykre obrazki. Herpes był, jest i będzie, nihil novi. Neurologiczny też. Jednak kiedy neurologicznych postaci (dotąd sporadycznych) zaczyna być ponad normę - to powód do niepokoju, czyż nie? Bo świadczy to albo o mutacji wirusa, albo o upośledzeniach współczesnych koni, albo o czymś jeszcze innym, co nadal należy rozpatrywać w kategorii niepokojących. Panika nie jest dobra w niczym, ale zdrowy rozsądek i zdrowe myślenie już tak. Czyli jeżeli bacznie i bez emocji obserwuję co się dzieje, to mam prawo zakładać (i to nie panika, to myślenie na zaś), że w grupie ryzyka docelowo znajdzie się każdy koń. Stąd normalnym jest chęć zminimalizowania tego ryzyka albo przynajmniej zdjęcia z siebie późniejszego lipnego uczucia, że "mogłam coś zrobić, ale nie zrobiłam". Odpowiedzi na kluczowe pytanie, które stawiasz Ty, ja i masa innych osób tutaj i w innych dyskusjach w różnych miejscach - nie znajdziemy prędko. Tym bardziej jeśli nie wiedzą tego lekarze na całym świecie i osoby będące tam na miejscu, w największym obecnym ognisku. Ta odpowiedź przyjdzie z czasem, badaniami i licznymi zgonami. I wówczas będzie można rzetelnie i naukowo podchodzić do tematu szczepienia. A na ten moment to chyba każdy ma prawo rozgrywać tę kwestię zgodnie z własnym poglądem, sumieniem i przeczuciem - dlatego nie neguję osób chcących szczepić tu teraz i natychmiast (choć nieco mnie to bawi - nie tędy droga do profilaktyki, ale ok, lepiej późno niż wcale) ani nie neguję osób nie chcących szczepić w ogóle. Każda z tych decyzji jest dobra.


Edit:

MATRIX69 - o właśnie, to 2008 był. Byłam blisko. W mojej ówczesnej stajni też padły konie. Przykry widok. I nie padły konie stare, słabe, tylko w kwiecie wieku, odkarmione, chodzące sport. Czy te, które padły były szczepione to nie wiem. Ale na pewno nie było szczepionych z 99% koni, które nie zachorowały.

Moon -  :kwiatek: :kwiatek: jest opcja!  😉 😉 💘
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 03 marca 2021 o 08:55
mindgame - ja nie wiem czy te "smutne obrazki wrzucane w internet" jak to określiłaś były w celu siania paniki (zmowa koncernów farmaceutycznych?  🤣 :lol🙂. Dla mnie raczej było to dzielenie się ze światem emocjami, które towarzyszą temu przykremu wydarzeniu. Czyste współczucie. Spójrz na to z perspektywy osoby tam na miejscu, a nie swojego bezpiecznego położenia w Polsce. Pojechałaś na zawody ze stawką swoich koni. Najlepszych, najdroższych, najkochańszych - wstaw dowolne, dla każdego ważne co innego, dla innych pieniądz, dla drugich sentyment. Ale masz tam ze sobą paczkę swoich przyjaciół/partnerów sportowych zmagań. I nie wiesz czy wrócisz ze wszystkimi do domu czy z pustym koniowozem. Nie wiesz co przyniesie jutro. Siedzisz w zamknięciu i nie wiesz jak długo (miesiąc? dwa? aż każdy z koni po kolei się zarazi i odbędzie kwarantannę? czyli pół roku?). Tymczasem reszta Twoich koni siedzi w domu, rodzina w domu, nikt nie wie kiedy wrócisz i ile boksów zostanie pustych. Zawody zamieniły się w obóz przetrwania, końska śmierć staje się codziennością, a Ty siedzisz w centrum tego piekła i nie możesz zrobić z tym nic. Nie opuścisz tego miejsca, nie masz jak uchronić koni, pomagasz innym ratować ich zwierzęta i patrzysz jak odchodzą. A przy tym wszystkim ciągle nie wiesz kiedy i czy dopadnie Twoje konie. To są te smutne obrazki wrzucane w internet. I czyż nie są one smutne kiedy spojrzy się na to z innej perspektywy niż swoja własna?



Edit: odnośnie neurologicznej postaci. Mi kilku wetów zgodnie tłumaczyło, że to prawdopodobnie jest trochę tak, że ten wirus u niektórych koni (czy z upośledzonym układem immunologicznym czy cholera wie czemu) ma zdolność namnażania się ponad normę i wówczas przenika krwiobiegiem do komórek nerwowych. W takich okolicznościach może dojść do zajęcia komórek rdzenia i stąd te porażenia, ale czasem upośledzone zostają okolice jednokończynowe, czasem ośrodki oddechowe, czasem zupełnie inne.
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: darolga dnia 02 marca 2021 o 20:34
Albo coś do sklepu STAJNIA?


Jest stały kod na moje nazwisko, ZACHARA10  😉
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 02 marca 2021 o 20:28
Ja tak, ale ja już szczepiłam przez wiele lat w przeszłości, potem miałam przerwę, bo były problemy z dostępnością, a i koń wypadł ze sportu. Ale teraz wracam i w przyszłym tygodniu mam pierwszą dawkę. Ja niestety widziałam śmierć koni na to g***o, wiele wiele lat temu (z 15?), kiedy była fala epidemii m.in. na Dolnym Śląsku - stąd swego czasu szczepiłam swojego. Teraz żałuję, że przerwałam. 
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 02 marca 2021 o 19:59
Lov - na mojej ulubionej grupie "Końscy weterynarze" w którymś z X dzisiejszych zapytań o cenę/dostępność/skuteczność/wstaw dowolne szczepionek ktoś pisał, że są w pomorskim i mazowieckim, ale nie było konkretów. Więc ciężko stwierdzić. Na tej samej zasadzie ja dostałam info o przypadkach w wlkp i to z wiarygodnego źródła, ale nie widziałam na własne oczy, nie sypano mi nazwiskami/nazwami stajni, więc nie powielam tego jako potwierdzonego info. Więc ciężko stwierdzić co na takich grupach jest fantazją, a co faktem.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 02 marca 2021 o 12:38
Jest nowy komunikat dotyczący kontroli wet na zawodach, dopuszczonych koni i wzmożonych środków ostrożności:

https://pzj.pl/ehv-1-neurological-form-wazny-komunikat-zarzadu-pzj/?fbclid=IwAR0uoCbkI_a4dSaqniHb4HbXhv55ZPFZYmr4cJYpRKKnNfg3GAGSfWkWxQo
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 02 marca 2021 o 08:48
Jakby pozamykali ośrodki to zaraz była by drama, że musicie do koni, że do kliniki, że wyjazd. Oburzenie że zawody odwołują. Nie pamiętacie sytuacji sprzed roku.

Każdy, kto mądry, zostanie w domu i nie będzie pchał się na zawody 🙂


A kto się tutaj oburzył, że zawody odwołują? Chyba właśnie na odwrót jest - oburzenie jest na reakcję PZJ i bagatelizowanie sprawy, bo gdzie wszyscy słusznie odwołują, tam PZJ zaleca dystans między końmi w warunkach boksów na zawodach i innych typowych dla zawodów realiów.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 01 marca 2021 o 20:22
Klami - przy czym do Polski wrócił tylko Adaś, bo Laura i Mikołaj siedzą w IT.

Tego fragmentu o 1 lutym nie doczytałam. Z innego źródła natomiast wyczytałam, że jednak pozytywne są też konie, które wróciły 14-tego lutego.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 01 marca 2021 o 19:44
Perlica - ja tam nie widzę informacji, z którego tygodnia były to konie (zawody trwają 3 tygodnie, od 9.02. do 28.02.). Tylko, że opuściły Olivę zanim zamknięto ognisko epidemii i że są potwierdzone przypadki w tych krajach. Chyba, że nie doczytałam.
wirus typu herpes
autor: darolga dnia 01 marca 2021 o 18:01
Perlica - owszem, dlatego niepokojące. Nihil novi, że takie g***a roznoszą się szybciej niż informacje o nich  🙁 O tyle dobrze, że jeźdźcy z Polski byli bodajże w pierwszym tygodniu (do weryfikacji - nie jestem pewna, tak mi się tylko wydaje na podstawie mediów i faktu, że startowali tam moi znajomi, ale nie wiem kto jeszcze), więc biorąc pod uwagę okres inkubacji wirusa, jak i fakt kiedy pojawiły się pierwsze objawowe konie na terenie zawodów - można mieć sporą nadzieję, że polskich koni to nie tknęło. Co nie zmienia faktu, że ryzyko jest ogromne, a prawdopodobieństwo, że nas to całkiem ominie - niewielkie.
Ogłowia
autor: darolga dnia 24 stycznia 2021 o 10:56
Puma - zapomniałam o Schockemohle totalnie, zaraz przejrzę!  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: Czy one dalej wypadają spore jak kiedyś czy zmienili coś w koncepcji rozmiarowej firmy?  😁 No i tak, musi być ładne tak jak napisałaś, bo po pierwsze moje poczucie estetyki będzie inaczej płakać, a po drugie chciałabym aby jednak na czworoboku (jak już mu przyjdzie w końcu wystartować  🤣 🤣 ) wyglądał dobrze, bo sam z siebie ma średnio wyględną twarz i kłusuje jak dzika świnia po polu  😁 😁
Ogłowia
autor: darolga dnia 24 stycznia 2021 o 10:26
Ahoj, szukam ogłowia dozwolonego w konkursach ujeżdżenia:
- możliwie anatomicznego
- o maksymalnie cofniętej/miłej potylicy
- o możliwie minimalistycznym nachrapniku (odpadają wszystkie połączone na stałe ze skośnikiem lub posiadające cokolwiek pełniącego jego funkcje, bo mój koń nosi nachrapnik tylko dla ozdoby i tylko dlatego, że przepisy są jakie są, bo najchętniej chodziłby bez żadnego i nie może mieć za dużo na twarzy)
- dobra skóra, wiadomo
- paski możliwie daleko od oczu
- wędzidłowe, ale może być munsztuk o ile ma opcję odpięcia pasków
- cena bez znaczenia

Niekoniecznie musi być aż tak daleko posunięte w anatomiczności jak Stubben Freedom (nawet nie sprawdziłam jeszcze czy jest dozwolone), ale nie bardzo mi przychodzi do głowy coś innego, bo większość PS-ów ma kombinowane nachrapniki (a może o jakimś modelu zapomniałam lub mamy coś na rynku o czym nie wiem?). Koń jest niewidomy na jedno oko i histeryczny na wszystkie paski od ślepej strony, a do tego ma HSS i ogółem tkliwą, histeryczną głowę. Znosi z godnością miłe ogłowia, na których do tej pory pracował, ale szukam czegoś co sprawi, że będzie mu fajniej i łatwiej.

Możecie coś polecić?  :kwiatek:

Edit:
znalazłam w grafice Google takie ogłowia jak "Bridon Eye Freedom Ontario", "Bridon Anatomique" czy "CLARIDGE HOUSE Crank Flash Bridle Neck Pressure", ale nie mogę ich znaleźć w sklepie, bo na Kramerze ich już nie ma, a ciągle wywala mi stronę Alibaby.
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: darolga dnia 23 stycznia 2021 o 18:18
Może komuś się przyda mój kod do [glow=green,2,300]SKLEPU STAJNIA[/glow] (same top marki)  🏇 🏇
Kod bez ograniczeń, daje 10% rabatu, więc w przypadku rzeczy z półki lux robi różnicę  😉

ZACHARA10

http://stajniasklep.pl/


oraz drugi również na moje nazwisko do [glow=red,2,300]OVER HORSE[/glow] www.over-horse.com
Również 10% rabatu i darmowa dostawa  😅

ZACHARA10
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: darolga dnia 18 stycznia 2021 o 19:13
Moon - Ty wiesz  😍 😍 😍

Burza - Piorek to naprawdę wyjątkowy koń, ma w sobie tyle ciepła, dobra, sama nie wiem jak to nazwać - ale nie sposób się nie uśmiechnąć, kiedy się na niego patrzy. I to niezmiennie od tylu lat!

dairoxroxi - absolutnie przepiękny koń, totalnie w moim typie  😍 i w życiu bym nie powiedziała, że to kobyła  😁 zdjęcia wspaniałe!

anai - w Twoim dzieciaku, pomimo upływu czasu, wciąż tak dużo... dzieciaka  😉 Miło się na niego patrzy, taki zadziorny łobuz z niego, moje klimaty  😁 😁



Skoro już "wypluło" mi KR na szczycie, to pozdrowię Was Ślepaczkiem w obiektywie Ani Przybył  🙂

Korab jak wino - im starszy, tym lepszy  😉 Ponad tydzień temu obchodziliśmy jego 15 urodziny - naprawdę nie wiem, kiedy te już prawie 12 wspólnych lat zleciało  😜 😜

Kącik luzaka
autor: darolga dnia 03 stycznia 2021 o 12:02
Hej, znajomy szuka pracy, w PL lub za granicą. Bardzo dobry luzak, doświadczony do 5*, prawo jazdy C, robi wszystko - wiadomo. Może szukają u Was kogoś albo coś słyszeliście?  :kwiatek: Jeśli tak to dajcie proszę znać, skieruję bezpośrednio do niego albo jego bezpośrednio do Was 🙂
In memoriam
autor: darolga dnia 02 stycznia 2021 o 12:58
Nie wiem czy jest to wątek zarezerwowany tylko dla koni. Ale kiedy odchodzą ludzie z naszego środowiska chyba trzeba się tym dzielić. Zwłaszcza jeśli odchodzą tak nagle i tak młodo jak moja koleżanka, znana pewnie wielu tutaj zawodniczka skoków Iza Grochowina. W Sylwestra została kopnięta przez konia w głowę. Niestety mimo walki nie przeżyła. Ogromna tragedia, wobec której nie znajduję żadnych sensownych słów.
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: darolga dnia 31 grudnia 2020 o 14:29
Wpadamy tu już wprawdzie sporadycznie, ale za to regularnie o tych samych porach roku  😁 Trzymam więc tradycję i przybywam ażeby złożyć Wam spóźnione życzenia świąteczne i jak najbardziej na miejscu życzenia noworoczne, a przy okazji pochwalić się pięknymi zdjęciami od Ani Przybył z nieco oklepanym, ale nieśmiertelnym motywem wieńca oraz przypomnieć jak wygląda ślepy  😉









A przechodząc do meritum, czyli zapowiedzianych życzeń... to życzę Wam po prostu, żeby ten 2021 był lepszy niż mijający 2020 - bo chyba niczego więcej nam wszystkim nie trzeba i to w zupełności wystarczy  😁 😁 😁




Pozdrawiamy  :kwiatek: :kwiatek:
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: darolga dnia 30 grudnia 2020 o 21:57
W Arpavie zniżka 30% na czapraki PS of Sweden  🙂
Końskie fryzury, przerywanie czy podcinanie ?
autor: darolga dnia 28 grudnia 2020 o 07:44
tajnaa - dla mnie recepty nie są problemem, więc kupię, dzięki!  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: Nie chciałam mu dawać w żyłę dexa, bo problem nie jest aż tak duży, no ale jednak widzę, że dalej te tkanki są podrażnione i nawet tam, gdzie umyłam miejscowo nic się nie zmieniło na plus.
Końskie fryzury, przerywanie czy podcinanie ?
autor: darolga dnia 28 grudnia 2020 o 07:43
zembria - dziękuję za odpowiedź  :kwiatek: nie, jest aktualnie mocno przeziębiony i po remoncie nogi, nie chodzi na padok. Bąble częściowo są dalej (dzień 5...), nie swędzą, nie bolą, nic się nie łuszczy. Grzebień jest napięty, ale niebolesny. Trochę tarł grzywę, bo widzę krótkie włoski, a nie sądzę, by w ciągu kilku dni urosły baby hair od MTG  😉 No moja wina, że nie zrobiłam próby alergicznej, ale przykładowo rzep ogonowy w ogóle nie zareagował. Nadal go nie wykąpałam z pełną świadomością ryzyka, wybrałam mniejsze zło - i wciąż się biję z myślami czy słusznie.
Końskie fryzury, przerywanie czy podcinanie ?
autor: darolga dnia 26 grudnia 2020 o 14:31
U kogo nastąpiła reakcja alergiczna na MTG? Zastanawiam się czy coś źle zrobiłam czy jak - nałożyłam tego naprawdę mało, a wywaliło mu bąble na długości całego grzebienia szyi. Nie jakieś dramatyczne, sterydu mu nie dawałam, więc nie ma tragedii. Ale drugi dzień i nie schodzą, twarde, niebolesne, średnio wypukłe, rozlane. Ogon ok, bez objawów. Aplikacja pierwszy raz. W samej nasadzie grzywy brak strupków, bąbli czy niepokojących objawów. Poczytałam sobie zagraniczne fora i zdarzały się takie reakcje na zawartą w składzie siarkę. Mój na szampony siarkowe tak nie reagował, ale jednak nie zostawia się ich na skórze. No i z tego co opisywali, te reakcje były inne, silniejsze, od razu z wysiękiem. U mnie tylko grzywa zareagowała, ogon ok. Średnio chcę go kąpać, bo jest podziębiony i choć mam ciepłą wodę na myjce to nie mam solarium, ale jak mnie postraszycie to pewnie wykąpię.

Spodziewać się, że wypadnie mu grzywa?  😁 😁
Mogę mu jakoś pomóc? Jakiś inny sprawdzony preparat, którego nie znam, a który mu pomoże?
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: darolga dnia 02 listopada 2020 o 11:51
kokosnuss - handlowałam Pavo X lat, nadal to robię, byłam na licznych szkoleniach w samej ichniejszej fabryce, serio - znam ten produkt, wiem do czego służy, znałam go nawet nim pojawił się na rynku 😉 Nie wiem natomiast po co porównujesz go z kosztem dziennego karmienia - jakie ma to znaczenie? Pavo Vital na tle innych preparatów witaminowych wychodzi mało ekonomicznie i niekorzystnie cenowo i tyle (sam producent defacto nazywa go balancerem a nie koncentratem witaminowym). Porównaj sobie koszt stosowania innego suplementu witaminowego, porównaj sobie ile musisz dać innego preparatu aby uzyskać taką samą koncentrację wszystkich składników. Ok, Vital jest w fajnej nowej koncepcji, bo i ten cukier, i lepiej wypadają parametry niektórych pierwiastków, ale są bardziej ekonomiczne produkty konkurencji. Jeżeli patrzysz na Vitala jak na paszę - to tak, wypada taniej niż pełnoporcjowe karmienie czymś innym. Jeśli jak na witaminy, a tego szukała pytająca - to nie, nie wypada taniej niż konkurencja. I dlatego mam klientów postawionych na czym innym, pomimo, że na Pavo zarabiam najlepiej 😉
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: darolga dnia 02 listopada 2020 o 11:19
ajstaf - nie lubię go z tego względu, że jest po prostu mało ekonomiczny. Zerknij sobie na dawkowanie, przelicz cenowo dzienną dawkę. On jest o tyle fajny, że smaczny i w niskocukrowej koncepcji. No teoretycznie super, dla metabolików, wrzodków i innych specjalnej troski jak znalzł, nie? No bezpieczny, niski cukier, bez zbóż, ekstra. Ale z drugiej strony - ile jakichkolwiek witamin dajesz?  😉 Jak to wpłynie na ogólny udział cukrów w diecie? Jak to się odbije na koniu nawet jeżeli te witaminy będą ekstra napakowane cukrem?  😉 To są tak znikome ilości, że naprawdę można to pominąć. Pavo Vital sprawdza się tak naprawdę najbardziej przykładowo tylko jak masz w stajni kuca na samym sianie i chcesz mu coś sypnąć żeby się nie denerwował kiedy inne jedzą. Vitala musisz sypnąć trochę żeby był sens, więc kuc coś tam nawet poczuje jak będzie jadł, jednocześnie cukru nie dostanie, a komplet witamin i minerałów będzie załatwiony. Dlatego ja nie mam na tym obecnie żadnego z klientów, bo i nie mam nikogo z niepracującym kucykiem, a pozostałych, jeśli tego wymagają, mam postawionych na bardziej ekonomicznych, a jednocześnie bardzo dobrych witaminach. Preferuję tutaj HVP, Chevinal, Reformin lub Racing z Overa.
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: darolga dnia 29 października 2020 o 16:50
ajstaf - on i tak nie rozmięknie na drobną papkę tylko na coś bardziej o konsystencji trawokulek, bo jest robiony na lucernie i to niemałych źdźbłach, bo są wyraźnie widoczne na granulce. Zobaczę czy mam jeszcze jakieś próbki tego produktu i zrobię Ci test. Niestety aktualnie żaden z moich klientów tego nie podaje (bo i ja tego produktu nie lubię 😉 ), więc cała nadzieja w próbkach.
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: darolga dnia 02 września 2020 o 11:57
Dokładnie  😉 Duży gabaryt to tylko niekwestionowany plus w przypadku stoperów - z małych to jednak może i bliżej do ziemi, ale i grawitacja jakby mocniejsza, bo łatwiej się wysiada  😁 😁



Korzystając z okazji, że już się odezwałam, to pochwalę się, że wczoraj minęło nam 11 lat razem 🙂 Ależ ten czas leci!
Ślepy nic się nie starzeje, a wręcz przeciwnie - aktualnie wsiada się w dębobryku i takim też startuje spod stajni, a w ręku trzeba uważać na różne części ciała latajace w powietrzu i bliżej nie określonych kierunkach  😁  Kto nas obserwuje na IG ten wie jak wygląda codzienność z tym cymbałem  😁

Doprawdy nie wiem jak ja tyle z nim wytrzymałam, a jednocześnie podziwiam jego za znoszenie tylu lat mojej obecności z taką godnością  😁 😁
W ramach rocznicy sprawiłam sobie obraz spod pędzla znanej z czworoboków Sylwii Sygudy-Heinrich zmalowany na podstawie mojego ukochanego zdjęcia Ani Przybył 🙂 Obraz Sylwia oczywiście zatytułowała tak jak ja niegdyś zdjęcie, czyli "Miłość jest ślepa". Korab jako prezent otrzymał dla równowagi Likita i nowe zabawki, bo obraz go nie jara, a jedyna sztuka na jakiej on się zna to sztuka kontuzji i destrukcji i tu faktycznie potrafi coś konkretnego zmalować  😁





A przy okazji przypomnę Wam jak Dziad wygląda  😉 😉







fot. A.Przybył



Pozdrawiamy cały Kącik  :kwiatek: :kwiatek:
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: darolga dnia 02 września 2020 o 11:26
Zmierzylam dzisiaj kucykonia i musze sie z kims podzielic -------- wyszlo rowne 160,5 🤔wirek:

Takze tak 😂 ale co tam, jak nic bedziemy drugim Markiem Toddem i Charisma 😁 😜

Zdziwilam sie niezle, siodlo 17,5 pasuje na luzie, dystansy w szeregach ustawiamy na duzego konia i jest nieraz raczej ciasnawo, ostatnio szereg 10,5m nam wyszedl na jedna fule 😉 a tu jedną taki kuc xd nic dziwnego, ze parkury 90cm z konia robia sie ciut bardziej imponujace niz pamietam 🤣


E tam, nie ma co przesadzać, to normalny koń, raptem brakuje 5 cm do średniej, bo 170+ uchodzi już jednak za dużego. Mały to jednak 155 bardziej 😉 Mój koń ma 161 cm i w dystansach zawsze wszędzie mi było ciasno mimo, że już na dupie siedział ile się dało. Jest multum koni, które chodziły konkursy 150-160 mając tyle samo lub niewiele więcej wzrostu - zarówno z polskiego podwórka jak i światowego. Niejednokrotnie te mniejsze koniowate mają taką sprężynę w tyłku, że lepiej się jedzie jak na 180-centymetrowym pociągu towarowym 😉

Pomoc dla Ani - właścicielki Egista
autor: darolga dnia 22 sierpnia 2020 o 11:25
Fokusowa - wyraźnie też pisali różne rzeczy dotyczące wszelakich wydarzeń na świecie, które okazywały się nieprawdą. Mnie na miejscu nie było. Wyników sekcji też nie widziałam. TVN nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem. Nie ma nawet podanego nazwiska tego biegłego. Sama właścicielka też nie podała jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu. Nie wiem jak było.

Odpowiedziałam na Twój wpis tylko w nawiązaniu do teorii Espany. Według niej strzał nie był oddany z takiej broni jak podaje TVN i dlatego możliwą staje się sytuacja braku kuli i braku rany wylotowej.
Pomoc dla Ani - właścicielki Egista
autor: darolga dnia 21 sierpnia 2020 o 17:26
[quote author=espana link=topic=103135.msg2942168#msg2942168 date=1597950574]
Akurat ten myśliwy siedział w tej chwili na tej ambonie i mimo tak bliskiej odległości nie słyszał strzału. Bo strzał był z przyłożenia a nie z daleka. I nie był to strzał z kuli. Wlot jak w rzeźni bez rany wylotowej. Jak masz spekulować i pisać oszczerstwa to lepiej zamilcz.


damos_2006 tak samo jak insynuacja, że sprawcą jest myśliwy. Moralność Kalego. Gdyby to był myśliwy z lokalnego koła, na którego obwodzie znajduje się stajnia, to sprawa byłaby już zamknięta. Wpis do książki, określenie szczegółowej lokalizacji wykonywania polowania, określenie kalibru kuli, po tym jak po nitce do kłębka dochodzi się do rodzaju broni. Co zrobić jak nie ma kuli? Wieszać psy na myśliwych.


Espana to nie ma rany wylotowej, ale nie ma też kuli? No chyba coś tu się nie zgadza?
[/quote]


Odpowiedź na Twoje pytanie zawiera się w zdaniu poprzedzającym fragment, który wytłuściłaś. Jeżeli, zgodnie z tą teorią, nie był to strzał z kuli, to skąd ona miałaby tam być? Są różne rodzaje broni, są różne przyrządy, którymi można zabić. Nie wszystko co strzela ma kule.

Taka tylko mała dygresja w odpowiedzi na pytanie, bo nie przychylam się do żadnej z teorii, a jako nieobecna na miejscu - nawet się nie zastanawiam jaka ta rana była i co się mogło wydarzyć. Nie mi oceniać.
SKRADZIONO SIODŁA 5 x MEYER, 2 x BUTET
autor: darolga dnia 20 sierpnia 2020 o 14:26
UWAGA, wyznaczona została nagroda w wysokości 5000 zł dla osoby, która wskaże miejsce i pomoże w odnalezieniu skradzionych siodeł.
Każdego, kto może posiadać jakiekolwiek informacje prosimy o kontakt pod numerem 603852846.
SKRADZIONO SIODŁA 5 x MEYER, 2 x BUTET
autor: darolga dnia 17 sierpnia 2020 o 11:53
Dzisiaj w nocy doszło do włamania w stajni Ani i Krzyśka Ludwiczaków. Skradziono 5 siodeł Meyer i 2 siodła Butet. Sprawa jest zgłoszona na policję, a każde z siodeł posiada indywidualny numer. Jeśli ktokolwiek posiada jakiekolwiek informacje mogące pomóc w odnalezieniu sprawcy - prosimy o pilny kontakt PW, przez Fanpage, IG albo telefoniczny.

Proszę o posyłanie tego info dalej i czujne przeglądanie ofert sprzedaży. Posty są też na FB i IG i można nam pomóc poprzez ich udostępnianie.

Meyer - 4 szt. w rozmiarze 17” i 1 sztuka w rozmiarze 18”
Butet - 1 szt. w rozmiarze 17,5” i 1 szt. w rozmiarze 18”

Numery seryjne siodeł:
1. Butet rocznik 2015, romzmiar 17,5'', nr 151371 (foto 1)
2. Butet rocznik 2020, rozmiar 18'', nr 16242 (foto 2)
3. Meyer rozmiar 17'', nr 19-2579
4. Meyer rozmiar 17'', nr 19-2639
5. Meyer rozmiar 18'', carbon, nr 20-3155
6. Meyer rozmiar 17'', carbon, nr 18-1634
7. Meyer rozmiar 17'', carbon, numer w trakcie weryfikacji

W przypadku Meyera numer seryjny to 6 ostatnich cyfr. Foto3 poglądowe (jest to siodło numer 4).

Foty Butetów w załącznikach, Meyery dodam później i przypiszę konkretnie do każdej skradzionej sztuki.

Link do jednego z postów:
https://www.facebook.com/ludwiczak.krzysztof/posts/3267945276597278

W pozostałych postach na FB Krzyśka lub "Stajnia Ludwiczak" więcej info.


Dziękujemy z góry, a modów proszę o przyklejenie wątku  :kwiatek: :kwiatek:
Siodło skokowe
autor: darolga dnia 17 sierpnia 2020 o 11:42
Jak wyżej.

Numery Butetów:
1. Rocznik 2015, nr 151371
2. Rocznik 2020, nr 16242

Numery Meyerów dodam asap.

Foty Butetów dorzucam dodatkowo.
Duszność
autor: darolga dnia 25 maja 2020 o 16:38
Nalidej - a wezwałaś weta? Bo jeśli jeszcze nie wezwałaś to ja chyba wiem co mu na bank jest i to jest niestety choroba, którą coraz częściej można obserwować. To schorzenie nazywa się "właściciel bez serca" i Twój koń po prostu na to cierpi, skoro dusi się tak, że aż mu się nogi uginają i wciąż nie udzielono mu pomocy.
stawanie dęba, końskie bunty itp. niesubordynacje...
autor: darolga dnia 24 maja 2020 o 13:08
Meise - to dobrze. To bardzo dobrze. Ale tutaj nadal źle temat postrzegasz:


Jeżeli chodzi o uczłowieczanie konia - tu też nie mam złudzeń, że końskie potrzeby są proste. Ale jednak mój potrzebuje czegoś więcej niż pobiegać po pastwisku, pojeść trawy i wyprodukować pączki. I wspólnie tu już doszliśmy, że potrzebuje rówieśnika, jak miliony innych młodych koni. Nie wiem, może taki kompan wcale nie rozwiązałby cudownie problemu z kombinatoryką, uciekaniem. Koń się widocznie nudzi i ja się staram mu zapewnić regularny ruch, w tym ruch w terenie (naprawdę baaardzo różnorodnym). A jednak to za mało.


Twój koń nadal nie potrzebuje "czegoś więcej" tylko spełnienia końskich potrzeb właśnie. A nimi, pierwotnie jest stado, hektary, stała wędrówka, stałe bodźce (drapieżnik, otoczenie). Twój tego nie ma (jak milion innych koni), ale widocznie ma gorsze zdolności adaptacyjne do współczesnego chowu i Ty musisz mu zapewnić powyższe lub substytuty jeśli nie możesz któregoś z nich. Czyli np. ciężka psychiczna praca zamiast tych hektarów zróżnicowanego terenu z rozmaitymi drapieżnikami. Mniej żarcia zamiast wielkiego stada rówieśników tej samej płci do zabawy albo kilometrowych wędrówek czy dość aktywnego uprawiania miłości, które byłoby tym naturalnym wydatkiem energetycznym. I to nie jest "potrzebuje czegoś więcej". Potrzebuje dokładnie tego samego co wszystkie inne konie, tylko widoczniej gorzej znosi tego braki.



Constantia - oj święte święte słowa. Bardzo słuszne spostrzeżenie i chyba czasem zapominam, że tak to wygląda niestety współcześnie. Ciężko mi mieć tego zawsze świadomość, bo ja z tych, co życie spędzili w stajni, wychowali się w stajni państwowej, pracowali w dużych stadninach hodowlanych i dla mnie po prostu niektóre rzeczy są tak totalnie oczywiste. U nas nigdy nie było czasu na pląsanie po tęczy, bo trzeba było sobie odłowić z biegalni 4-letnie chamidła z jajkami co to nawet specjalnie na lince nie chodziły i zajeździć bez dorabiania teorii, ino ze zrozumieniem tego jak działa koński umysł i z poszanowaniem tego jak silne jest końskie ciało 😉 Dzięki za przypomnienie, że nie każdy miał okazję odbyć tak cenną w jeździeckim życiu lekcję, masz tak wiele racji w tym co mówisz, że to aż przykro się czyta - if you know what I mean. Bo ja np. "swoim" podopiecznym w rekreacji zawsze starałam się wpajać od najmłodszych lat zasady na jakich funkcjonują konie czy komunikują się pomiędzy sobą i jakie to ma przełożenie na relację człowiek-koń. I ci podopieczni zawsze lawirowali w sposób właściwy pomiędzy granicami stanowczości i tolerancji, nigdy ich nie przekraczając. Niezależnie od swojego wieku. Czasem z mniejszą lub większą pomocą, ale jednak świadomi rzeczy ważnych. Czyli można, da się. Ale ludziom nie chce się nauczać w sposób właściwy, a i równie licznej grupie ludzi nie chce się uczyć i poszerzać warsztatu wiedzy czy umiejętności. I to chyba klu, dokładnie tak jak piszesz. Taka offtopowa refleksja.