maliniaq

Just do your job.

Konto zarejstrowane: 31 marca 2010
Ostatnio online: 13 lutego 2020 o 22:08

Najnowsze posty użytkownika:

Jak dbać o końskie nogi?
autor: maliniaq dnia 04 lipca 2020 o 09:15
Używał ktoś kiedyś tej maści?
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: maliniaq dnia 02 lipca 2020 o 11:01
Przy obecnych temperaturach nie chciałabym jej dłuższy czas zostawiać w opatrunku żeby się nie odparzyła dodatkowo, wrzucę ją w rivanol wieczorem. Jesteśmy przed kowalem akurat miał na dniach przyjeżdzać, tylne piętki ma niskie i "płaskie".
Dzięki dziewczyny za wszystkie informacje!
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: maliniaq dnia 02 lipca 2020 o 07:18
No właśnie to jest jej pierwsze podbicie, po tych deszczach bardzo nam wypłukało podłoże i powychodziły kamienie... W pierwszy dzień znacznie odciążała piętkę, jak pękło kulawizna się zmniejszyła, martwiło mnie to, że się taka szrama długa zrobiła na tej prawej nodze, w tych dwóch punktach z których wycieka ropa piętra zrobiła się taka galaretkowata i miękka.
Wet powinien być na dniach w stajni, będę dopytywać.
Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie
autor: maliniaq dnia 01 lipca 2020 o 21:25
Spotkał się ktoś z czymś takim jak na zdjęciach? Z dnia na dzień kulawizna, obrzęk jednej nogi do stawu skokowego i pęknięcia z których wypływa ropa na dwóch tylnych kopytach. Koń na przeciwzapalnych, kulawizna już dużo słabsza.
Dopasowanie siodła
autor: maliniaq dnia 11 sierpnia 2019 o 20:29
Dziękuję! Baaaaardzo mi pomogłaś  :kwiatek:
Dopasowanie siodła
autor: maliniaq dnia 11 sierpnia 2019 o 19:19
Czy dysponuje ktoś informacją jakie są rozstawy poszczególnych wymiennych łęków [w cm] do siodła ujeżdżeniowego Tekna?
... ślub :) ...
autor: maliniaq dnia 14 lipca 2019 o 06:53
Dziewczyny, czy któraś z was jechała konno do ślubu?
Jeżeli tak, to gdzie wsiadałyście na konia,  jaką drogę miałyście do pokonania, jak wyglądał przyjazd do kościoła? Goście czekali przed kościołem?
Wszystkie rady i uwagi mile widziane 🙂
Terapia falami uderzeniowymi SHOCK WAVE THERAPY
autor: maliniaq dnia 02 lipca 2019 o 17:22
Będziemy robić usg w niedługim czasie, nakostniak jest przypuszczeniem, ale sprawdzam już ewentualne możliwości działania
Terapia falami uderzeniowymi SHOCK WAVE THERAPY
autor: maliniaq dnia 01 lipca 2019 o 22:01
Mój koń ma najprawdopodobniej nakostniaka na żebrze po jakimś uderzeniu, czy czymś takim, gula na boku zrobiła się widoczna, weterynarz oglądała i zasugerowała terapię shock wave. Miał ktoś do czynienia w likwidacji nakostniaków/stwardniałych urazów z wykorzystaniem tej terapii?
elektrolity
autor: maliniaq dnia 24 czerwca 2019 o 17:43
Czy jest różnica między elektrolitami w płynie a w proszku? Oczywiście poza samą formą?  Lepsze w płynie czy w proszku?
Nadmiernie pocenie się koni
autor: maliniaq dnia 16 czerwca 2019 o 14:09
No na logikę też by mi się tak wydawało, ale... normalnie pod siodłem się poci, nie zawsze się wypaca w taki sposób, są to sporadyczne sytuacje.
No i.... to nie jest sam kształt siodła i popręgu, gdzie ucisk jest największy, tylko cały obrys pełnego czapraka, gdzie nie ma możliwości żeby cokolwiek uciskało...  dlatego dało mi to do myślenia.
Nadmiernie pocenie się koni
autor: maliniaq dnia 16 czerwca 2019 o 11:34
Wszystko ok, brzmi logicznie... tylko raz miałam taką sytuację, że koń skończył jazdę około godziny 14😲0, a wypociła się wszędzie poza popręgiem i czaprakiem na lonży kolejnego dnia...
Nadmiernie pocenie się koni
autor: maliniaq dnia 15 czerwca 2019 o 09:30
Odświeżam, mam taką sytuację.... podczas tych upałów mój koń poci się... dziwnie. Po zakończonej jeździe, jak już stoi w boksie poci się wszędzie, tylko nie w miejscach gdzie znajdował się czaprak i popręg.... jest spocona, a te miejsca są suche... co dziwniejsze nie jest to sam kształt siodła, ale całego pełnego czapraka.
Miał ktoś z czymś takim do czynienia? Jaki może być powód czegoś takiego?
Stłuczenia/uszkodzenia mięśni
autor: maliniaq dnia 09 czerwca 2019 o 10:15
Tak, jest to twarde jak bardzo napięty, sztywny mięsień... ropa nie wyszłaby już po miesiącu?
Stłuczenia/uszkodzenia mięśni
autor: maliniaq dnia 09 czerwca 2019 o 09:35
Odkopuję wątek.

Koń miał objawy kolkowe, dostała zastrzyk z biovetalginu w zad... ale została twarda gula na zadzie, trzyma się już około miesiąca i nie chce się wchłonąć... czym to potraktować? Rozgrzewać? Zostawić? Jest szansa, że jeszcze się to wchłonie?
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: maliniaq dnia 12 kwietnia 2019 o 15:27
Gdzie teraz najkorzystniej wychodzi zakup chevinala 5l?
praca
autor: maliniaq dnia 05 lutego 2019 o 06:41
Sanna tak robię, niestety czasami muszę mieć kontakt wynikający z pracy i potem są sytuacje i elaboraty, że błędnie sformułowałam pytanie, bo powinno ono brzmieć "czy mogłabyś się zapytać..." i prowadzę bezsensowną dyskusję o formułowaniu pytań, niż rozwiązywaniu problemów, ale tak jest jak ktoś, chce na siłę czuć się ważny. Na razie  przetrzymam ze względu na szefów i w miarę dobre warunki, ale naprawdę, najchętniej bym złożyła wypowiedzenie i po prostu została w domu... 😉

Sankaritarina obstawiam niestety, że to było tylko tak powiedziane, a szefowie czekają, aż sytuacja się sama rozwiąże i nie będą żadne kroki w tym kierunku podjęte...

Sonika każdy by chciał robić to co lubi, jak się uprzesz to się z tego utrzymasz, tylko... najbardziej opłacalne jest chyba wyjechanie do stajni sportowych za granicą. Druga spraw, mam znajomą, która pracuje przy koniach w sąsiedniej stajni i po powrocie z pracy już jej się po prostu nie chce zajmować swoim koniem, bo takie życie w stajni od rana do wieczora, w pracy i po pracy po prostu prędzej czy później wymęczy człowieka psychicznie. Jeżeli chodzi o bycie instruktorem... przerabiałam dorywczo. Chyba wszystko zależy od tego jak się dogadasz z pracodawcą i jak będziesz miała płacone i czy to będzie twoje jedyne "zadanie". Ja miałam płacone od osoby, no i... różnie się na tym wychodzi, raz zapisanych było 20 osób, przyszło 10, bo pozostałym się zapomniało, pogorszy się pogoda frekwencja też jest od razu mniejsza, najgorzej zimą, bo wtedy w większości przypadków siedziałam w siodlarni, bo nikt z grupy nie przyszedł, albo przyszła 1 osoba... no i za to czekanie wtedy nie masz płacone, czas leci, a ludzie nie odczuwają często potrzeby przedzwonienia wcześniej, żeby odwołać jazdę.
Z pracy przy koniach pewnie da się utrzymać, jak jesteś dobrym trenerem, ludzie sami Cię znajdą, jak masz dobre umiejętności to ludzie sami będą Ci podstawiać konie do zajeżdzania/jeżdzenia, jak masz wyniki sponsorzy będą Ci opłacać zawody, a jak chcesz tylko je oporządzać i prowadzić jazdy rekreacyjne... to wtedy na jakimś minimalnym pułapie też będzie się dało na tym wyjść, żeby przetrwać miesiąc, tylko czy wtedy będziesz miała czas i przyjemność z własnego konia, w przypadku kiedy takiego masz?
Wydaje mi się, że czasami lepiej jest odpuścić sobie pracę przy koniach mimo wielkiej miłości do tych zwierząt (a nie ukrywajmy jest to ciężka praca fizyczna niejednokrotnie) i za podobne pieniądze zaczepić się w pracy biurowej polegającej na układaniu papierów w stałych godzinach.
praca
autor: maliniaq dnia 04 lutego 2019 o 19:50
Już rozmawiałam o tym z szefami, ale usłyszałam, że potrzeba czasu, żeby wprowadzić taką zmianę i nie może to być wprowadzone z dnia na dzień.
Praca jest w porządku, szefowie też, ale dzisiaj już się nasłuchałam wykładów o kulturze wyniesionej z domu, szkoda słów. Zobaczę na ile mi wystarczy cierpliwości i w międzyczasie będę czegoś szukać, może się trafi w najmniej spodziewanym momencie  😉
praca
autor: maliniaq dnia 03 lutego 2019 o 16:31
Dziewczyny pomocy... mam mętlik w głowie. Co lepsze... odejść z pracy, w której panuje kiepska atmosfera, jest możliwość wyjazdów zagranicznych, ale kosztem spędzania 8h w pomieszczeniu z osobą, z którą nie chce się być, czy może zmiana pracy na "gorsze" stanowisko, mniej rozwojowe i rozpoczęcie nowego rozdziału... pieniądze i w jednym i w drugim miejscu podobne... nie potrafię zdecydować, z jednej strony chciałabym coś zmienić, ale z drugiej boję się zaczynać znowu od nowa... zwłaszcza, że nie wiem jak ewentualny kolejny pracodawca podejdzie do zmiany stanowiska z dyrektora do pracownika biurowego...
Rosliny doniczkowe
autor: maliniaq dnia 23 stycznia 2019 o 07:11
emptyline dzięki, już tam napisałam i moje storczyki są w trakcie reanimacji, jeżeli co z tego wyjdzie, to wrócę tu za jakiś czas pochwalić się, czy któremukolwiek udało się przeżyć, a kolejnych postaram się nie doprowadzić do stanu agonii 🙂
jaki bank?
autor: maliniaq dnia 23 stycznia 2019 o 06:51
Dziewczyny pytanie... bo teraz mniej korzystam z karty i mbank co miesiąc pobiera mi prowizję 6zł z prowadzenie konta. Data pobrania opłaty to jest 21 dzień miesiąca, a warunkiem darmowego konta jest wykonanie 5 transakcji kartą i tu moje pytanie... Jeżeli opłata jest pobierania np. 21 stycznia, to ona dotyczy stycznia, czy grudnia? I drugie pytanie, te 5 transakcji w miesiącu liczy się np. od 21 grudnia do 21 stycznia, czy od 01 stycznia do 21 stycznia?
Może któraś z was miała podobne dylematy, jeżeli nie to podskoczę dopytać o to do banku 🙂
Rosliny doniczkowe
autor: maliniaq dnia 20 stycznia 2019 o 10:05
Podbijam temat... dziewczyny ratunku moje storczyki doprowadzają mnie do szału, wiecznie coś z nimi nie tak, niby wypuszczają pędy kwiatowe, zanim się otworzą je gubią, wyczytałam, że to od zbyt małej wilgoci w powietrzu, wrzuciłam im do doniczek na dno keramzyt który zalałam wodą, to teraz widzę, że część korzeni zaczęła gnić i tu moje pytanie... czy wyciągać storczyka z doniczki i obciąć mu te zgnite korzenie, zostawić te które są ok, czy po prostu nie ingerować i zostawić je tak jak są?
Derki
autor: maliniaq dnia 07 stycznia 2019 o 10:44
draskaeb właśnie cały czas derkuję do osuszenia tylko polarem, więc tu nie ma problemu, tylko właśnie "na nieszczęście" dostałam derkę zimową i szukam dla niej jakiegoś zastosowania, żeby nie była zbieraczem kurzu, dlatego się zastanawiałam, czy można ją do osuszania wykorzystywać, ale chyba zwykły polar tak jak do tej pory to będzie to, a na derką po prostu będę cieszyć oko.
Też właśnie nie jestem za derkowaniem koni od czasu do czasu, bo mija się to z celem. Nic, pozostanę przy starych nawykach i nie będę nic udziwniać 😉
Derki
autor: maliniaq dnia 07 stycznia 2019 o 08:32
Laickie pytanie bo mało kiedy derkuję konia, ale dostałam kilka derek i jak nie było problemu tak teraz... koń młody, niegolony po jeździe wystarczy do wysuszenia zwykła polarówka, czy może jak są przymrozki można zarzucić na nią grubą zimówkę, czy może to już przesada?
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 03 stycznia 2019 o 08:22
Wydaje mi się, że wiek konia nie jest czynnikiem który wpływa na jego płochliwość, ja mam konia 4,5 letniego oaza spokoju, od pierwszego założenia siodła nie było sytuacji, żeby się spłoszyła i pogalopowała przed siebie, dosyć szybko zaczęłyśmy wyjeżdżać w teren i nawet jak jej bażant wyskoczy z trawy to jedynie co, to może minimalnie odskoczy w bok, albo po prostu patrzy zdziwiona na niego, ludzie z nowej stajni byli zaskoczeni, że ona jest taka młoda i tak idzie w terenie, często też wyjeżdżamy z innymi starszymi końmi, żeby je nieco "odpłochliwić". Wszystko jest raczej kwestią charakteru, zresztą to, że koń chodzi od niedawna pod siodłem nie oznacza, że od źrebaka nie był szkolony i odczulany, żeby się nie bać 🙂
Druga sprawa jest taka, że mój koń nie boi się też bata i jeżdżąc popędzamy wszystkie konie, które są na ujeżdzalni (we wcześniejszych postach już o tym wspominałam), no ale tutaj długa droga przed nami, aktualnie jesteśmy na etapie, że spodobał jej się galop, a kłus to już tak niekoniecznie jest fajny... no ale pracujemy 🙂
Stajnie na Śląsku
autor: maliniaq dnia 16 grudnia 2018 o 20:41
Sprawdź Zieloną Dolinę z Przezchlebia (dziewczyny przeniosły się tam z Bytomia wspomniana Zielona Górka). Ludzie z końmi mającymi problemy z drogami oddechowymi chwalą  🙂
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 01 grudnia 2018 o 22:40
Tak to jest ten sam koń, zaraz po wstawionych przezemnie filmikach i waszych sugestiach staw poszedł ponownie pod rtg, ale nic nie znaleziono co mogłoby dawać jakiekolwiek objawy- był tylko jeden mikroczip w takim miejscu usytuowany, że w niczym nie przeszkadza i nawet nie ma opcji, żeby w jakikolwiek sposób go usunąć artroskopowo. Dla powrórównania nawet prawa noga poszła na zdjęcie. Zresztą większość swoich młodzieńczych lat spędziła na suplementach wspomagających układ kostny.
Druga sprawa jest taka, że to co ona niejednokrotnie wyprawia na padoku... no naprawde strach patrzeć na te galopady i bryki. Nie mam pojęcie co mogę jej jeszcze prześwietlić i sprawdzić 😀 chyba pozostaje zaakceptować fakt, że to kwestia charakteru, zawsze na jazdach mam do niej miękkie serce bo w głowie jest myśl "a może ją coś boli".
Teraz jak mamy nieco lepsze tempo w porównaniu do filmików z lata, to niedokraczanie też jest mniej odczuwalne i widoczne,  dzisiaj fizjo z nią dosyć dużo podziałała pod kątem rozluźnienia, na pewno zdam relację czy odczuwam jakąś poprawe po tej wizycie.
Chyba czas przestać doszukiwać się na siłę problemów zdrowotnych, dzisiaj jak wsiadła trenerka to od samego dosiadu kobyła aktywnym tempem przeszła 5 kółek stępa, nie wspominając o wcześniejszych kłusach i galopach, poprostu konsekwencja i zdecydowanie muszę przestać ją pukać tym batem, tylko działać raz, a zdecydowanie...
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 01 grudnia 2018 o 13:52
Dziewczyny bardzo dziękuję za wszystkie opinie, naprawdę są motywujące i podnoszące na duchu  :kwiatek:

Perlica a co robić z dziećmi, które nie chcą chodzić do szkoły? Zostawić w domu? Bo nie chcą? Jedni mają konie łatwe do jazdy, inni mają konie problematyczne, ale to że pojawia się problem nie oznacza, że trzeba znaleźć sobie innego konia- łatwiejszego. Trzeba znaleźć odpowiedni rozwiązanie. Ja Monavię dostałam w momencie jak miała 2 dni i nie miałam zielonego pojęcia, jaki będzie miała charakter i jak będzie chodziła pod siodłem, mam to co mam i z tego co mam postaram się uzyskać tyle ile można- oczywiście jeżeli nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań zdrowotnych. Nie wymagam od tego konia pracy ponad normę i chodzenia w konkursach GP. Przez 4,5 roku przeszłam z tym koniem tyle, że żaden super- hiper posłuszny koń mi nie sprawi tyle radości co chociażby minimalny progres u mojego konia. Zresztą... jak jesteś w stanie ocenić, czy koń lubi chodzić pod siodłem? Co jest wyznacznikiem? Jak koń Ci to powie, że lubi to co robi? Mało jest koni, które mimo bólu, na widok bata biegają w kółko i nie dają po sobie poznać, że coś jest nie tak? Ja nie znam osobiście, żadnego konia, któremu jak obok siodła postawisz marchewkę albo wiadro z owsem, podjedzie do siodła i oleje jedzenie...

Jesteśmy po wizycie fizjo, siodło jest dobrze dopasowane, nie ma żadnych zastrzeżeń, lekko była przyblokowana w łopatkach, fragmencie odcinka piersiowego i szyi, została zrobiona dzisiaj magneto i elektroterapia oraz terapia manualna i masaż, żeby wszystko porozluźniać- wiele napięć mogło pozostać po przebytych chorobach i kulawiznach z okresu źrebięcego jeszcze. Będę teraz obserwować, czy będą jakieś zmiany w zachowaniu na plus 🙂

W jej przypadku, przy pracy z ziemii wiele rzeczy udało mi się utrwalić właśnie nagradzaniem za pomocą smaczków, taka forma pracy przyniosła najlepsze efekty i udało mi się uzyskać, że bez żadnych wypięć, czy patentów szuka głową miejsca w dole bez utraty impulsu i potrafi w ten sposób za smaczka przekłusować kilka kółek, ale tutaj wiem że mogę zaryzykować z smaczkami bo nie mam konia, który wchodzi do środka i się domaga nagrody, tylko grzecznie czeka na kole na zawołanie, że może wejść do środka i potem czeka, aż nagroda zostanie wyjęta z kieszeni bez nadmiernego napalania się. Nie mam tylko pojęcia jak to przenieść na pracę pod siodłem, bo tutaj mimo wszystko boję się utrwalenia w koniu skojarzenia, że smaczki są podawane w stój, z ziemi mimo wszystko mam nad tym większą kontrolę, bo w trakcie ruchu jest zaproszenie do środka...

Na kursie lonżowania, w którym uczestniczyłam, mój koń został nazwany głupim- co prawda nie bezpośrednio, ale taki był oddźwięk- bo nie chciała jak każdy inny koń na widok bata biegać w kółko. Teraz po ciężkiej pracy, nagradzaniu małych kroczków i znalezieniu odpowiedniego rozwiązania dla tego konia, mam już konia nie wyrywającego się na lonży, utrzymującego koło, którego czasami nie da się zwolnić, bo chce zrobić coś jeszcze lepiej, żeby mieć pewność, że będzie w nagrodę smaczek.

Sprawdzę jak będą wyglądać jazdy po wizycie fizjoterapeutki, no i przede wszystkim muszę jeszcze bardziej panować nad swoją konsekwencją. Dzisiaj wsiadła na nią trenerka i udało jej się "przewalczyć" początkowy bunt, będziemy działać, wierzę że z takim koniem, mimo ciężkiego charakteru można wiele wypracować konsekwentą pracą, a w przypadku takiego konia jakiekolwiek postępy są jeszcze bardziej doceniane.

A na zakończenie pochwalę się przemianą mojego konia  odchowanego na butli na przestrzeni 4 lat- dla tego widoku mogę być masochistą 🙂


Młode Konie
autor: maliniaq dnia 30 listopada 2018 o 13:44
halo na razie sobie radzę i ostatecznie te bunty udaje się przezwyciężyć, ale boje się, że nadejdzie czas taki, że wyjadę na ujeżdżalnię i też na jej środku zostanę, bo kobyła stwierdzi, że dziś nie ma ochoty. Wolę teraz już "wyolbrzymić" ten problem, niż jak będzie za późno.
Praca z ziemii nam ogromnie pomogła, widzę jak przekłada się to na pracę pod siodłem, bo naprawdę jest lepiej niż jeszcze rok temu, gdzie całe okrężenie ujeżdzalni było walką o zakłusowanie. Trenerka na którą trafiłyśmy, naprawdę serce i wszystko w nas wkłada i naprawdę przy niej progresujemy, obstawiam, że jakbyśmy trafiły na kogoś innego, teraz miałabym konia mordercę, który jest zniszczony psychicznie nadużywaniem bata i zakładaniem miliona patentów.

Z ziemii niejednokrotnie zdarzało się, że wybiegała taranując drąg, którym zamyka się ujeżdżalnie, teraz  odpukać, dawno już to nie miało miejsca i mam konia, który utrzymuje się na kole i jeżeli chodzi o przejścia stój-stęp-kłus nie mam problemów większych, ale muszę mieć worek przyczepiony do bata, bez worka olewa temat. Zagalopowania są dla nas na tą chwilę w strefie marzeń, bo się więcej za nią nabiegam, niż ona zrobi fuli galopu. Spróbuję z lepszym batem, bo mam jeden taki, który jedynie muska konia i jeden carrot stick z grubym sznurkiem.

karolina_ to jest koń bez papieru, ojciec nn, miała w ogóle się nie urodzić, do hodowli się nie nadaje, więc pozostaje mi użeranie się z "czubem" bo sprzedać nie sprzedam, jest jak dziecko- każde się kocha, mimo charakteru i wybryków.

Ja od niej oczekuję jedynie tego, żeby była jezdna, żaden wysoki sport, żadne wysokie skoki, po prostu pojechać w teren, a jeżeli nie teren to z przyjemnością chciałabym pojeździć na ujeżdżalni, bez zsiadania z moralniakiem, że koń dostał kilka batów za dużo- a naprawdę potrafi momentami wyprowadzić człowieka z równowagi.

Udało mi na jutro umówić z fizjoterapeutką na wizytę, zobaczę co powie po jej ocenie, może uda jej się wychwycić coś, co może być fizyczną, a nie psychiczną przyczyną takiego zachowania.

Dołączam też kilka zdjęć, na dowód tego, że czasami udaje się nam współpracować, żeby nie było że każda jazda jest problematycza 🙂
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 30 listopada 2018 o 09:57
Zależy od jej nastroju, ale z tym nie ma większych problemów. Staram się jak najwięcej z nią terenować, ale w tym okresie zimowym mam możliwość wyjazdów tylko w weekend, w tygodniu jestem późno wieczorem na stajni 🙁
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 30 listopada 2018 o 09:27
Tak mam ją od źrebaka, sierota wychowana na butelce, początkowo ograniczony kontakt z stadem miała, bardzo się bała innych koni (do tego stopnia, że ze strachu potrafiła sikać jak się jakiś koń do niej zbliżył), więc ogrom czasu spędzałam na spacerach do miejsc, gdzie pasły się klacze z źrebakami, żeby stopniowo się z nimi zapoznawała, nie mogłam jej tam zostawić na stałe początkowo, bo jeden kopniak od zirytowanej klaczy by ją pozamiatał. Jak skończyła rok zaczęła wychodzić na padok, z jednym/ dwoma końmi, też w pierwszej stajni nie miałam możliwości zwiększenia tego stada. Od roku (po zmianie stajni) stoi w grupie 50 koni.
Zmiana stajni i trenerka nam ogromnie pomogła, bo nigdy nie przypuszczałam, że uda mi się na niej zagalopować, czy zmieniać tempo w kłusie, czy chociażby wylonżować tempem nie przypominającym tempa ślimaka, tylko no tak jak piszę, są momenty buntu, kiedy po prostu staje, zaprze się i nie ma opcji, żeby cokolwiek zdziałać.
Na lonży uczyłam ją chodzić za pomocą worka, którego się bała i uciekała od niego, udało mi się dojść do etapu, że przechodziła do wyższych chodów na samo wskazanie ręką (z wyjątkiem galopu, to na lonży jeszcze jest dla nas etap nie do osiągnięcia), no ale stopniowo worek już przestał działać na nią motywacyjnie, bo po jakimś czasie przestała się go bać. Każdy dobry kłus na lonży, czy pod siodłem staram się nagradzać chwilą odpoczynku czy smaczkiem (najbardziej motywacyjnie działa na nią jedzenie).
No ale to jest koń, który ostatnio przeszedł trzy razy przez podłączonego pastucha, biorąc go a klatę, bo po drugiej stronie trawa była smaczniejsza...
Po prostu są chwile, kiedy mi się odechciewa i najchętniej bym się ograniczyła do karmienia jej marchewkami, bo najchętniej bym ją potraktowała paralizatorem.
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 30 listopada 2018 o 08:15
Z nią jest akurat taka sytuacja że od samego początku (nie od początku pracy pod siodłem, tylko od czasów bycia źrebakiem) wykazywała ogromną "znieczulicę" na bat, co ogromnie utrudniło w późniejszym czasie jakąkolwiek pracę z ziemii, czy z siodła, bo jak się zaparła, że coś jej nie odpowiada to po prostu z determinacją stała, nie jest to problem który pojawił się na skutek jazdy, tylko po prostu był i jest od zawsze. Co prawda teraz jest dużo lepiej niż jeszcze rok temu, ale no... chciałabym mieć konia, którego lekko wystarczy dotknąć batem w ramach upomnienia... próbujemy metodę małych kroczków, stopniuję pomoce, zaczyna od lżejszych, tylko są dni, kiedy wszystko co było wypracowane wcześniej po prostu gdzieś zanika.
Siodło mamy sprawdzone, stawy prześwietlone (ok. 3 miesięcy temu), czy się coś niepokojącego nie dzieje, wiadomo to jest mój koń, więc o możliwych przyczynach zdrowotnych tej niechęci do ruchu naprzód też już myślałam, bo nie chcę mieć konia zmuszanego do pracy, który  w wieku 6 lat na skutek zaniedbań trafi na łąki, ale weterynarze oglądający ją nie widzą przeciwskazań, po prześwietleniu weterynarz kazała jeździć, kowal zachwala kopyta, trenerka na treningach nie widzi, żadnej kulawizny, czy problemów w ruchu, a to pytanie profilaktycznie zadaję jej co jazdę. Jak się ją uda rozbujać, to naprawdę idzie płynnie, lekko i fajnie dokracza, są dni że wystarczy muśnięcie łydką i jest reakcja, ale są właśnie też i takie, że obstawiam, że można by ją do krwi zlać tym batem, a ona by się po prostu nie ruszyła i nie wykazała żadnej reakcji.
Młode Konie
autor: maliniaq dnia 30 listopada 2018 o 06:38
Dziewczyny pomocy... jak radzicie sobie z końmi, które na bata się zatrzymują i wszystko  przyjmują na siebie nie wykazując przy tym żadnych reakcji? Ta sama sytuacja jest pod siodłem jak i na lonży...
paznokcie, żele, tipsy
autor: maliniaq dnia 21 listopada 2018 o 06:48
Pyłków nakupowałam sobie na allegro, ale tak jak piszę... po nałożeniu ich na paznokieć bez topa to jest efekt taki wow, że aż sama się zdziwiłam, że taki efekt uzyskałam, a po nałożeniu topa... (mam topy z Neonail, próbowałam z top dry i z normalnym hard top) właśnie się wszystko psuje... ale na zwykłych kolorach topy wyglądają w porządku i nie niszczą w żaden sposób koloru... próbowałam też zrobić chrom na kolorze różowym właśnie, ale efekt finalny po nałożeniu topu był taki, że wyglądało to wszystko jak zabrudzony róż...
Nic, będę kombinować i szukać przyczyny co robię źle, a tymczasem chromy po jednym dniu zamieniłam na matowe marmurki.
paznokcie, żele, tipsy
autor: maliniaq dnia 20 listopada 2018 o 06:52
Ja właśnie pierwszy raz zrobiłam chrom, ale muszę następnym razem bardziej popracować nad zabezpieczeniem bo już na końcówkach mi się zaczyna ścierać. Jeżeli chodzi o ten top, to za pierwszym razem zabezpieczałam top dry, czyli tym bez przemywania i właśnie efekt był taki no... jakby to był zwykły szary kolor, a nie chrom, zmyłam i potem zrobiłam zwykłym topem i było trochę lepiej, no ale będę ćwiczyć i testować, dopiero od miesiąca mam ten zestaw i najchętniej bym malowała tylko te plastikowe wzorniki, bo są pozbawione skórek!  😉
paznokcie, żele, tipsy
autor: maliniaq dnia 18 listopada 2018 o 22:39
Tak chrom nakłada się na top dry, ale po nałożeniu musisz go zabezpieczyć kolejną warstwą topu, bo bez tego zmyje się po pierwszym myciu rąk i o ten ostatni etap mi właśnie chodzi
😉
paznokcie, żele, tipsy
autor: maliniaq dnia 18 listopada 2018 o 15:09
Mam pytanie o pyłek z efektem chromu... wszystko ładnie pięknie, idealna tafla, a po nałożeniutopu efekt znika...chrom zaczyna robić się taki matowy i mleczny... próbowałam już różne rodzaje topu, ale żaden nie pozostawia efektu sprzed jego nałożenia... jaki jest wasz sposób na idealne chromy?
Kącik Rekreanta (część XI) 2018
autor: maliniaq dnia 18 września 2018 o 08:00
flygirl słodziak <3
Atea powodzenia z Debiutem i dużo zdrowia dla Cayenne!
Hermes śliczne rude, szybkiego powrotu do pełnej sprawności i do padokowania!


Moje Rude z jazdy na jazdę robi coraz większe postępy, w wolnych chwilach jedziemy wygalopować się w teren i nadal nie mogę uwierzyć, kiedy ten czas zleciał... dzięki trenerce, udało się uruchomić rudy zadek, jak mi się uda porozluźniać odpowiednio w siodle, to głowa sama jej obniża się w dół i na tym aktualnie się skupiamy, żeby było aktywnie i do przodu. Niedługo minie rok od kiedy jesteśmy w nowej stajni i każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że była to jedna z lepszych decyzji 🙂


Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
autor: maliniaq dnia 17 września 2018 o 07:14
Mam nietypowe pytanie... czy orientujecie się czy jest możliwość dokupienia samego znaczka "UVEX" do kasku? Musiałam gdzieś przyhaczyć i mi odpadł z kasku i zostało mi w kasku puste irytujące miejsce po znaczku... 🙁
POTRZEBUJĄCE POMOCY
autor: maliniaq dnia 16 sierpnia 2018 o 19:18
Dziewczynom należy się ogromny szacunek, bo to w jakiej sytuacji się znalazły i jak sobie z tym radzą jest niesamowite. Staram się do Roxi i Meli wpadać raz/ dwa razy w tygodniu, żeby chociaż wspomóc dobrym słowem, przytrzymać coś lub nakręcić filmik i naprawdę wczoraj się ogromnie zdziwiłam tym co zobaczyłam, łącznie z tym, że na prośbę o zakłusowanie Mela zrobiła kilka koślawych kroków galopu, to było po prostu... mega, tym bardziej jak mam przed oczami widok, jak we dwie wprowadzałyśmy ją w chwiejnym stępie w zakręty...
Teraz najważniejsze jest, żeby dziewczyny natrafiły na swojej drodze na dobrych i życzliwych weterynarzy i specjalistów, którzy odpowiednio je poprowadzą i wierzę, że za rok zamiast uczyć się ponownie chodzić Melisa będzie radośnie brykać i galopować jak na konia w jej wieku przystało, a patrząc na to w jaką stronę to wszystko idzie to są na to ogromne szanse :kwiatek:
Pomóc odejść czy walczyć do końca?
autor: maliniaq dnia 11 lipca 2018 o 11:56
1. Ja bym takiego konia nie uspała, bo no kurcze na jakiej podstawie? Nie jest to przyjemny widok, żeby patrzeć jak koń kuśtyka na trzech nogach, ale ja bym konsultowała przypadek z innymi wetami, jak długo koń "biega" na trzech nogach? Masz postawioną konkretną diagnozę?

2. Wystaw ogłoszenie, czasami ludzie szukają konia do towarzystwa i można na naprawdę fajnych ludzi natrafić, którzy podejdą do sprawy z sercem, ja bym szukała chyba bardziej w tą stronę....
Pijawki, hirudoterapia w leczeniu koni
autor: maliniaq dnia 10 lipca 2018 o 19:36
Szczerze to już sama nie wiem, bo ciągle patrzę na tą nogę, robiłam zdjęcia dla porównania, ale tutaj też wszystko zależy bo nie uda mi się zrobić za każdym razem zdjęcia pod tym samym kątem... poniżej zestawienie zdjęć, starałam się dobrać zbliżone, jak sądzicie coś się poprawiło?
Właśnie nie wiem, czy tylko nie zadziałały z tych wszystkich pijawek te 2, które były największe i najszybciej się odessały... rozmawiałam z dziewczyną z zagranicy to określiła, że niektóre pijawki są po prostu "lazy" i na moje szczęście właśnie na ten typ musiałam natrafić. Rozważam dokupienie trzech z innego laboratorium jeszcze dla zaspokojenia własnej ciekawości, czy te będą zgodne z "opisywanym zachowaniem..."
Pijawki, hirudoterapia w leczeniu koni
autor: maliniaq dnia 08 lipca 2018 o 14:22
U nas dziwna sprawa, ale w naszym przypadku nic nie może działać "normalnie", kobyła przykładane miała 1x 2pijawki, 2x3pijawki w odstępie tygodniowym, ale pijawki wisiały po 3h, nie chciały tak jak wszyscy twierdzili same odpaść i urosły maksymalnie tak jak na załączonych we wcześniejszym poście zdjęciach, czyli nie były za bardzo "napite", z tych 8 pijawek jedynie 2 (jedna na drugim i jedna na trzecim zabiegu) napiły się tak solidnie, że widocznie zwiększyły się, ale odpadły po tym jak kobyła o nie zahaczyła drugą nogą... obawiam się, że niestety ale te "nienapite" nie zadziałały tak jak powinny, ani razu zabieg u nas nie skończył się po godzinie z "samoodpadającymi" pijawkami 🙁
Kącik Rekreanta (część XI) 2018
autor: maliniaq dnia 05 lipca 2018 o 22:00
rtk oby każdy senior wyglądał tak jak twój!

My powoli próbujemy coś wyrzeźbić, idzie nam to opornie, ale powoli czysto rekreacyjnie idziemy do przodu...  😉
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: maliniaq dnia 04 lipca 2018 o 06:58
mrylka Stół dębowy Ferrum  😉

Mamy i krzesła w końcu do kompletu! Teraz w Agacie są 10% obniżki cen, dopasowaliśmy takie: klik!
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: maliniaq dnia 30 czerwca 2018 o 09:04
Panele 🙂
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: maliniaq dnia 27 czerwca 2018 o 21:09
Dziewczyny pomocy... jakie krzesła do tej kuchni?  😵
Pijawki, hirudoterapia w leczeniu koni
autor: maliniaq dnia 27 czerwca 2018 o 07:42
My już po pierwszym zabiegu, na początek przyłożone miała 2 pijawki, co mnie zdziwiło oderwały się dopiero po upływie 2,5h... chyba na wybitnie głodne egzemplarze musiałam natrafić, albo wyjątkowo uparte.
Na razie dziwi mnie różnorakie podejście do tematu pijawek, jedni twierdzą, żeby przystawiać co 5-6 dni, inni że co 2 tygodnie, jedni że koń od razu może iść na padok, inni żeby nogę poobwijać i 24h przetrzymać w boksie z obandażowaną nogą, więc na razie stosuję opcję najbardziej zachowawczą. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie, po 3 "kuracjach" wstawię zdjęcia porównawcze nogi przed i po  😉
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: maliniaq dnia 25 czerwca 2018 o 16:07
halo zdaję sobie sprawę, że jest to rzecz, którą bardzo ciężko jest opisać jak wiele innych rzeczy w jeździectwie wszystko jest kwestią wyczucia, które albo się ma, albo trzeba się go nauczyć, albo nie wiadomo ile godzin spędzimy w siodle to i tak tego nie ogarniemy, ale zawsze można szukać jakiś wskazówek i punktów zaczepienia 🙂

keirashara dzięki, będę na kolejnej jeździe sprawdzać!
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: maliniaq dnia 24 czerwca 2018 o 09:05
Czy ktoś jak krowie na rowie może pokazać najlepiej na zdjęciach jak z grzbietu i z ziemii ocenić, czy koń wpada łopatką?