vanille

Konto zarejstrowane: 11 lutego 2013
Ostatnio online: 15 maja 2022 o 11:04
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry

Najnowsze posty użytkownika:

Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: vanille dnia 04 maja 2022 o 17:22
Majowa, a gdzie i kiedy ten koncert?
Jak dbamy o zęby naszych koni?
autor: vanille dnia 26 kwietnia 2022 o 16:57
Każdy wet ma może swoje przyzwyczajenia, moja poszła na robienie zębów prosto z padoku gdzie oczywiście siano było. Jedyne zalecenie dotyczyło za to paszy treściwej
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: vanille dnia 19 kwietnia 2022 o 11:32
Ode mnie tez kciuki i uściski, jesteś dzielna!
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: vanille dnia 11 kwietnia 2022 o 15:40
anai, ja podaje taka dla ludzi. W porównaniu do końskiej np nuveny wychodzi sporo taniej. Czy jest efekt to wykażą badania ale mam nadzieję, że jakis jest (ja akurat podaje bo kiedyś była lekka anemia, potem wskoczylysmy w widełki ale przy dolnej granicy i wtedy zaczęłam podawać spiruline).
wrzody żołądka
autor: vanille dnia 07 kwietnia 2022 o 08:30
Można poczytać np tu. Nie wiem co akurat koleżanka miała na myśli ale spirulina ma bardzo wszechstronne działanie, w tym działa przeciwzapalnie, pomagające odbudować masę ciała jak również pomaga przy anemii, która często wrzodom towarzyszy.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 04 kwietnia 2022 o 11:28
Ja akurat używam wiaderek z allegro, 3l mi wystarczy ale mam w zapasie też 5l. Kosztowały grosze. Niecałe 3zl za sztukę (3l), mam od roku i żadne się nie uszkodziło. Można też znalezc w dobrych cenach takie o jakich mówisz, tzn prostokątne, Np tutaj
paszport konia- co i jak?
autor: vanille dnia 03 kwietnia 2022 o 22:58
Gabrysiafol, nie stresuj się, nie wiem czy ktoś kiedykolwiek dostał ta kare. Ludzie zmieniają wpis w paszporcie po miesiącach, latach albo i wcale i raczej niewiele z tego wynika. Co moim zdaniem nie zmienia faktu, że warto to już ogarnąć skoro się za to zabrałaś 🙂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 03 kwietnia 2022 o 22:46
zembria, biorąc pod uwagę, że sieczke zawsze nakładam ręką to chyba dostałabym zawału wyciągając coś takiego 😱
Zdjęcia z wypadów w teren. Reaktywacja tematu!
autor: vanille dnia 02 kwietnia 2022 o 14:35
Epickie, że na zimę trzeba było poczekać do kwietnia xD
Paka :-)
autor: vanille dnia 01 kwietnia 2022 o 15:19
Pokazuje mi reklamy tego na FB, mnóstwo złych minek zamiast lajków, a pierwsza recenzja na stronie ostrzegająca przed oszustwem więc chyba lepiej się wstrzymać
Ukraina
autor: vanille dnia 13 marca 2022 o 04:01
halo, Rosjanie też ponoszą zbiorowa odpowiedzialność bo chociażby sankcje dotykają zapewne większość jeśli nie wszystkich Rosjan. Co nie znaczy, że wszyscy 'ruscy' są źli i należy przestać się do nich odzywać wyłącznie ze względu na przynależność narodową. Sama znam Rosjan w Polsce, którzy robią paczki dla Ukraińców i pomagają na ile mogą, bo nie zgadzają się z polityką prowadzona w ich kraju od lat i stąd też nie są tam a tutaj.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 12 marca 2022 o 20:50
Może coś w stylu takich brykietów jak ma np. havens - havens brix lucerna z miętą albo agrobs Compact - w tym wypadku to sprasowane trawy i zioła. Pewnie inne firmy też mają coś w ten deseń
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 12 marca 2022 o 06:50
Ja jakiś czas temu kupiłam Prolinen alfibre melasa free za jakieś 65 zł bo była promka (są regularnie więc warto mieć newsletter) i jest całkiem spoko. Nie jest to może nuba Coco oil ale daje radę.
Ukraina
autor: vanille dnia 09 marca 2022 o 21:09
Ale ja absolutnie nie uważam, że Rosja ma tu jakiejkolwiek prawo kogokolwiek napadać. Jak dla mnie też przenika tu typowo amerykańska narracja, która traktuje Ukrainę jako plamę na mapie, która powinna trwać w statusie quo żeby nikogo nie zdenerwować i żeby reszta świata mogła żyć w swoim względnym spokoju. I ja się z tym absolutnie nie zgadzam, bo w każdym kraju ludzie mają prawo dążyć do poprawy jakości życia, rozwoju etc i jeśli to np w Europie wiąże się z wejściem do UE to powinni mieć do tego prawo.
Jak dla mnie jednak istotne jest to, że to nie konflikt, który pojawił się z wczoraj na dzisiaj. Mnie bardziej mierzi fakt, że elity wiedziały dokąd to zmierza a mimo to nie miały problemu chociażby z tym, żeby z Putinem przez lata dalej prowadzić stosunki dyplomatyczne i niejako udawać, że to nie taki znowu 'bad guy'. I mimo, że to co się dzieje dało się przewidzieć to w zasadzie zachód się w żaden sposób na to nie przygotował i udaje, że Putin jednego dnia nagle obudził się z takim pomysłem no coś mu siadło na mozg. A cierpią jak zwykle normalni ludzie, którzy tam giną lub uciekają ze swoich domów, w innych krajach to zwykli ludzie w postaci wolontariuszy i darczyńców próbują zapobiegać kryzysowi uchodzczemu czy humanitarnemu.
Ja po prostu lubię rozumieć czemu się pewne rzeczy wydarzyły i choć zapewne zachodowi pasuje retoryka o szalonym dyktatorze u schyłku życia tak ja tego nie kupuje, bo Putin ostatnie dekady zawsze działał w sposób przemyślany i przebiegły. Tak jak Rosjanie są karmieni swoją propaganda tak i u nas w tv nigdzie nie uświadczy się informacji o prawdziwym źródle tej wojny a skoro nie ma nic do ukrycia to dlaczego nigdzie się o tym nie mówi?
Ukraina
autor: vanille dnia 09 marca 2022 o 19:40
Dla tych, którzy myślą, że Putin oszalał polecam odsłuchać klik
Zachowanie Rosji jest nieludzkie ale warto wiedzieć, że to nie tak, że zachód został zaskoczony a Putin wmaszerował na Ukrainę bez żadnego ostrzeżenia, budząc się pewnego dnia ze snem o potędze ZSRR . Tzn zwykli ludzie nie wiedza i nie rozumieją jego działania, ale ci na górze dobrze wiedzą o co chodzi i przypuszczalnie dobrze wiedzieli dokąd zmierzamy od dobrych kilku lat
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: vanille dnia 08 marca 2022 o 18:58
Kochana trzymam kciuki!!! To świetne wieści!
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: vanille dnia 03 marca 2022 o 19:21
dar, ja mam podobne zdanie. Tzn że nie wszystkie konie nadają się do pracy pod siodłem. Może inaczej - anatomicznie nic im nie jest ale nie widać w nich chęci współpracy z człowiekiem i funu z jazdy albo chociaż z pewnych rodzajów aktywności. Ja do tej pory pamiętam jak zdawałam na hucule odznake PTTK, gdzie była próba terenowa i później jakieś elementy na ujeżdżalni. Koń, na którym zdawałam w terenie był wspaniały. Energiczny, do przodu, bardzo współpracujący. Mogłam z nim na luźnej wodzy zrobić wszystko co było przewidziane w programie bez najmniejszego oporu czy problemu. Koń dynamit (pozytywnie). Kiedy tylko skierowaliśmy się na teren ujeżdżalni - blokada. Koń nie chce iść nawet stępem, zaklusowanie kosztowało mnie wiele cierpliwości i czasu. Szczerze mówiąc nie miałam nawet sumienia przyłożyć mu bata bo by mi chyba ręka uschła - koń był po kilku latach w rekreacji i ewidentnie po prostu nie lubił pracy na ujeżdżalni i pewnie miał z nią też niezbyt przyjemne wspomnienia. Uważam, że tak jak każdy z nas ma swoje preferencje co do jazdy - jeden skoki, inny rajdy a jeszcze inny praca z ziemi tak i konie mają swoje preferencje. Oczywiście można próbować robić skoczka z nielota i może się okazać, że fizycznie idzie mu to całkiem nieźle ale jeśli brakuje smykałki to może się okazać, że będzie to kosztować i konia i jeźdźca niepotrzebna ilość.enerfii, frustracji etc. Być może taki koń z treningiem polubi to co mu proponujemy i też fizycznie będzie sobie lepiej z tym radził co spowoduje mniejszy opór lub jego brak ale to takie fifty - fifty. Dlatego najlepiej dobrać sobie konia, który ma podobne preferencje do naszych. To po prostu ułatwia życie obu stronom.
Myślę, że wiele osób, które miały okazję więcej czasu spędzić w rekreacji doszły kiedyś do tej ściany pt 'czy jazda konna jest w ogóle ok' bo niestety rekreacja rządzi się pewnymi prawami i w wielu miejscach wiele rzeczy dla koni nie jest lub nie było ok kiedy miałyśmy swoje początki. W moich wspomnieniach klasyka jest siłowanie się z koniem, próby zaklusowania czasem przez pół jazdy i ogólnie radzenie sobie z różnego rodzaju buntami. Może początkowo człowiek myśli, że tak po prostu wygląda jazda konna i tak trzeba ale z czasem kiedy człowiek się uczy i wie, że konie ogólnie są zwierzętami współpracującymi a brak tej współpracy może byś spowodowany dyskomfortem, bólem etc no to zaczyna się myślenie i coraz mniejsza przyjemność z jazdy, zwłaszcza w sytuacjach gdzie ma się niewielki wpływ na dobrostan konia. Dlatego też wiele osób po jakimś czasie decyduje się na dzierżawę lub własnego konia. Przynajmniej taki był powód moich dzierżaw a potem kupienia konia. Po prostu jeśli dalej chciałam być przy koniach to nie widziałam już dla siebie innej drogi
Ukraina
autor: vanille dnia 03 marca 2022 o 13:31
Jak nas by najeżdżali a inne kraje nie chciałyby pomoc, bo by im się nie daj Boże status ekonomiczny pogorszył i już by nie można było raz w tygodniu do restauracji albo kilka razy w roku na wakacje... To co byśmy o nich pomyśleli? Może dostaniemy po dupie ale prawda jest taka, że żyjemy w dobrobycie w porównaniu do reszty świata. Mamy z czego rezygnować i jak zaciskać pasa. Kasa rządzi światem więc przynajmniej nie pozwólmy, żeby kasa rządziła też w naszych głowach i była w nich przeliczana, zanim wyciągniemy do kogoś rękę.
Ukraina
autor: vanille dnia 01 marca 2022 o 21:07
Facella, to prawda. Świat już taki sam nie będzie. Po Krymie władze innych państw trochę się wobec Putina zdystansowały ale jednak wciąż wszystko szło mniej więcej ustalonym rytmem. Jakoś tak rozeszło się po kościach. Teraz już się nie rozejdzie. Dla Putina nie ma już powrotu. Dla Rosji nie ma opcji przyłączenia Ukrainy. Nawet jeśli uda im się przełamać opór Ukraińców to oni się i tak nie podporządkują. Świat też nie przyjmie nagle Putina z otwartymi ramionami i nie zapomni. Zwłaszcza, że jest on już zbrodniarzem wojennym. Czeka go albo taka izolacja lub większa jak przywódcę Korei płn albo śmierć - fizyczna lub polityczna. Albo i taka i taka. Śmierci nikomu nie życzyłam nigdy ani nie jestem za kara śmierci, ale w tej sytuacji dla mnie jedyna rozsądna (tak, rozsądna - sama się dziwię, że to pisze) opcja to wystawienie za Putinem takiego listu jak za bin ladenem i nafaszerowane go ołowiem
wasze ulubione seriale
autor: vanille dnia 01 marca 2022 o 15:46
zembria, horror fantasy Penny dreadful. Ja nie lubię klimatów fantastycznych ale ten mega mi się podobał
Ukraina
autor: vanille dnia 01 marca 2022 o 00:37
Perlica, i w zasadzie gdyby nie determinacja niektórych krajów jak np. Polska, która wobec Rosji nie ma neutralnego stosunku i chyba z uwagi na historię zdaje sobie sprawę z zagrożenia, to wiele krajów zachodu najchętniej postąpiloby tak jak w przypadku krymu. Kasa rządzi światem i nikomu nie chcę się ingerować w wojnę, która przynajmniej z pozoru nie jest ich. Gdyby nie zrobiła się taka medialna bomba z tego to wcale nie mam pewności, czy UE nalozylaby takie sankcje i czy inne kraje zdecydowałyby się na takie ruchy, na jakie się zdecydowały by jednak Ukrainę wesprzeć. Na szczescie plus obecnych czasów jest taki, że media mogą pośredniczyć w przekazywaniu nastrojów i oczekiwań ludzi a tym samym wywoływać pewna presję na osoby decyzyjne i nie pozwalać im pewnych rzeczy przemilczeć czy zamiatać pod dywan.
Ukraina
autor: vanille dnia 28 lutego 2022 o 00:50
Nie widzę całego artykułu ale ogólnie to bullshit. Wszyscy uciekający z terenu Ukrainy mają bezwizowy wjazd do Polski. Jak wygląda ich podróż przez Ukrainę do granicy? Trudno powiedzieć. Myślę, że dla nikogo nie jest to krótka i bezproblemowa przeprawa, każdy musi swoje odczekać na pociąg, potem na granicy. Ruskie trolle oczywiście podbijają takie wątki żeby siac zamęt
klik
Ukraina
autor: vanille dnia 27 lutego 2022 o 22:41
Perlica, ostatecznie oni tu przyjechali tylko na ćwiczenia więc jaki problem? 😜 A tak serio to myślę, że cześć z tych żołnierzy to dopiero na miejscu się dowiedziała, że jest mięsem armatnim Putina. Mam nadzieję, że coraz wiecej będzie takich rosyjskich buntowników, ktorzy odmówią walki ku chwale Putina. Łotwa zgłosiła gotowość do zapewnienia schronienia zbiegłym rosyjskim żołnierzom, bo powrotu do domu po dezercji to raczej nie mają
dodatki witaminowe, mineralne, odżywki itp
autor: vanille dnia 26 lutego 2022 o 20:29
Makuch z czarnuszki jest tani w jarpaszu. Jest w drobnym pellecie. Za bodajże 25kg zapłaciliśmy nieco ponad 50zl? I podzieliliśmy się workiem. Owoc róży podaje suszony, ze swoich zapasów nazbieranych jesienią - najbardziej budżetowa wersja :p
Ukraina
autor: vanille dnia 26 lutego 2022 o 20:25
Przeglądam komentarze pod artykułami na stronach niemieckich gazet i powiem szczerze, że jestem zaskoczona. Oczywiście część osób uważa, że czas najwyższy wesprzeć Ukrainę bronią ale jest bardzo dużo krytycznych uwag pod adresem kanclerza i jego decyzji. Wiele osób uważa, że ściągnie on wojnę na Niemcy, dużo osób żyje chyba w jakimś wyidealizowanym świecie i uważa, że trzeba wysyłać pomoc humanitarna i modlić się o pokój. Jakby to miało wystarczyc. Widać, że kraje zachodu częściowo chyba nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji i tego, że tu nawet nie o Ukrainę chodzi a o cala Europę. I że jak teraz puści się to płazem Putinowi to nie wiadomo, co mu dalej wpadnie do głowy. Jak widać Krym, który został oddany właściwie bez walki tylko zaostrzył jego apetyt. Może Niemcy się obudza jak im armia rosyjska stanie na granicy i zacznie się domagać byłego NRD. Znalazłam też słowa krytyki na temat prezydenta Ukrainy, że powinien się poddać aby nie eskalowac konfliktu. Z tego wyłania się obraz, że jakaś część Niemców (nie wiem jak inne kraje bo nie czytałam) najchętniej poddaloby Ukrainę Putinowi byle odzyskać spokój i nie utracić ustalonego ładu. Co jest mega przykre.
Ukraina
autor: vanille dnia 26 lutego 2022 o 19:50
Czas najwyższy 🙄
Ukraina
autor: vanille dnia 26 lutego 2022 o 14:48
Wiele fundacji prowadzi takie zbiórki klik
Ukraina
autor: vanille dnia 26 lutego 2022 o 12:45
Przyznam szczerze, że jednym z aspektów, który mnie mocno zaskoczył jest zachowanie Niemiec w obecnej sytuacji. Wiem, że oni jako kraj zawsze wszystko na zimno kalkulują, z tym systemem Swift ciężko mi się wypowiedzieć bo aż tak się nie znam. Być może faktycznie odcięcie od niego Rosji przyniosłoby druzgocące konsekwencje również dla zwykłych ludzi, Rosjan, którzy wojny nie chcą. Pomijam, że konsekwencje ponosilibysmy także my, bo to dotknie wszystkich gospodarek świata. Ale co mnie bardziej szokuje to fakt, że Niemcy nie kwapią się z pomocą militarna. Nawet Belgia i Szwecja po początkowej odmowie zdecydowały się jednak wysłać pomoc militarna na Ukrainę a Niemcy mieli problem z przekazaniem 5tysiecy hełmów, bo nie wiedzieli na jaki adres je przekazać... Niemcy od lat prowadzą politykę czasem zbyt dyplomatyczną i pasywna ale w takiej sytuacji z jaką obecnie mamy do czynienia to serio grożenie palcem nie ciągnie za sobą żadnej realnej pomocy. Rozumiem, że my jako naród dość porywczy i z ogromnym bagażem niechęci do Rosji i Putina nie mamy żadnych wątpliwości po której stronie grać i żeby robić to na 100% ale jednak jest to chwila, w której żaden kraj w Europie nie powinien wciskać hamulca próbując jeszcze robić jakieś kalkulacje co się opłaca a co nie. Bo takie zwlekanie może mieć fatalne skutki na przyszłość, a zanim się Niemcy obudza to może być już za późno. Nawet Francja, która próbuje od początku mediować między Ukrainą a Putinem dała coś z siebie i zaznaczyła jakoś swoją obecność w tym konflikcie a Niemcy... Zal mówić. Jestem mocno rozczarowana. Dzisiaj czytałam, że na apel ambasadora Ukrainy w Niemilczech o pomoc militarna Niemcy odpowiedzialy, że Ukrainie pozostaje kilka godzin i nie ma sensu im teraz pomagać...
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: vanille dnia 22 lutego 2022 o 16:59
Oesu, współczuję!
sklepy internetowe
autor: vanille dnia 21 lutego 2022 o 10:20
Czy ktoś wie co się stało z siodlarenka i czy będzie jeszcze normalnie funkcjonować?
Depresja.
autor: vanille dnia 20 lutego 2022 o 22:12
Muchozol2, podstawa jest akceptacja siebie, nawet tej ciemnej strony i pogodzenie się z tym co się zrobiło i jakim się było. Choć jest to w opór trudne. A dodatkowo utrudnia to fakt, że świat to nie tylko my i nawet jeśli ja zaakceptuje punkt, w którym jestem i to, co było to pewne akcje z przeszłości wciąż mają konsekwencje w teraźniejszości. I nie zawsze tak łatwo zostawić to za soba. Czym u Ciebie jest np podejście innych do Twojej osoby. Ale czasem naprawienie pewnych rzeczy trwa. Czas i tak mija więc można tkwić w tym, w czym się było i jechać starym utartym torem albo mimo czasem wciąż negatywnego feedbacku od otoczenia (związanego z tym, jakimi nas znali) robić dalej swoje i się nie zniechęcac. I nawet nie po to, żeby odkręcić pewne rzeczy i zyskać w oczach tych osób czy im coś udowodnić ale żeby samemu ze sobą czuć się lepiej i spokojniej i moc już lepiej budować przyszłe relacje. Każdy z nas jest nieidealny i ma swoje wady, coś umie a czegoś nie umie, coś w życiu totalnie spartolil, za coś się okropnie wstydzi. I można się zatrzymać na tym etapie albo próbować coś w sobie podłubać i porzezbic dla własnego komfortu.

I tak mi się jeszcze nasuwa. Internet i nie tylko obecnie zalany jest hasłami typu women power, go girl, solidarność, budowanie siebie nawzajem i wszyscy chętnie podpisują się pod tymi hasłami bo tak fajnie i przyjemnie brzmią, nowocześnie, feministycznie. Ale jak przychodzi co do czego to jak widać nie tak łatwo jest kogoś budować, umacniać w tym, że dobrze mu idzie, dawać dobry feedback czy poklepać po plecach po prostu.
Depresja.
autor: vanille dnia 20 lutego 2022 o 21:30
Być może to ja swoim wpisem przekierowalam ostatecznie rozmowę na coś, o czym Muchozol zaledwie wspomniała i być może niepotrzebnie to zrobiłam, ale po prostu rażą mnie takie posty jakie się w tamtym wątku pojawiły. Z jednej strony tyle osób pisze, że Muchozol (zbyt) często podkreśla fakt swojej choroby a z drugiej strony jak przychodzi co do czego to nagle to nie wątek terapeutyczny tylko jeździecki i skąd ktoś ma znać historię chorób randomowych użytkowników. Nie wiem jak Wy ale ja korzystając z forum wiele lat kojarzę osoby, które również są tu aktywne i przeglądając rozne wątki siła rzeczy wiem, czy ktoś ma dzieci, czy ktoś choruje , czy ktoś ma konia etc (oczywiście jeśli gdzieś się tym podzielił). To są informacje, które siła rzeczy gdzieś się w głowie zbierają pod konkretnym nickiem. Nie ukrywam, że dla mnie Muchozol sprzed kilku lat była momentami ciężka do czytania i nie dlatego, że miałyśmy kiedyś gdzieś jakaś spine - bo jak dobrze pamiętam to nigdy nie miałyśmy. Po prostu momentami wylewała się z niej taka złość, że naprawdę było mi jej szkoda, bo swoimi słowami, często złośliwymi, jakimiś nieporadnymi próbami obrony przez atak robiła krzywdę głównie sobie, bo jednak po większości osób jej słowa raczej spływały. Nie wiem jak wy ale ja uważam, że na przestrzeni lat zaszła w Muchozol zmiana, widać, że nad sobą pracuje i widać, że gryzie się w język próbując nie wracać w stare koleiny. Raz jej wychodzić lepiej a raz gorzej. Ale chociażby z uwagi na te próby wydaje mi się, że czasem lepiej to zauważyć i docenić, nawet jeśli nie jest idealnie, a nie wpychać Muchozol do dawnej szuflady i traktować tak, jakby tych prób z jej strony nie było i jakby była ta sama osoba co x lat temu. Oczywiście nie ma takiego obowiązku, jeśli sobie u kogoś nagrabila kiedyś to ta osoba nie musi mieć ochoty na bycie łagodnym wobec niej, ale fajnie by było, jakby jednak ludzie wykazywali trochę więcej empatii. Może to utopia. I nie chodzi o to żeby głaskać kogoś po głowie bo ma depresję i to załatwia wszystko. Niektóre komentarze są krytyczne, zimne etc ale chociaż merytoryczne i pokazują tok rozumowania etc. Ale jakieś takie prześmiewcze, lekceważące teksty uważam za słabe. I nawet jeśli pozwolilabym sobie na taki ironiczny czy nawet złośliwy tekst wobec jakiejś osoby (choć raczej tego nie robię) to jak widzę, że jest to osoba w jakiejś szczególnej sytuacji, że się z czymś zmaga, nad czymś pracuje, co jej może idealnie jeszcze nie wychodzi, to po prostu tego nie robie. Chociażby wychodząc z założenia, że słabszego się nie atakuje - a osobę, która pracuje nad sobą, przebudowuje swoje mechanizmy reagowania, próbuje stać się bardziej zręczna społecznie uważam za w tym konkretnym momencie osłabiona, bo dopiero się uczy, próbuje. I nie jest dla mnie ważne czy to wątek o koniach, czaprakach czy serialach. Wydaje mi się, że po kilku latach nawet wyłącznie wirtualnej `znajomosci` , czy raczej obserwacji kogoś można jakieś wnioski na temat danej osoby wysnuć i tego, na ile można sobie wobec kogoś pozwolić żeby go np nie urazić, jak się z daną osobą po prostu należy obejść. I oczywiście to myślenie życzeniowe, że każdy będzie brał pod uwagę położenie drugiej osoby w dyskusjach na rozmaite tematy i brał na to poprawkę z kim rozmawia i wg tego się w tej dyskusji w dany sposób poruszał. Ale ponoć warto marzyć 😉
wasze ulubione seriale
autor: vanille dnia 20 lutego 2022 o 14:17
Grettiena, jak coś innego, serialowego to polecam the boys 😀
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: vanille dnia 19 lutego 2022 o 21:27
SzalonaBibi, kochana, każdy przypadek jest inny a finał potrafi zaskoczyć nawet lekarzy. Trzymaj się mocno, mam nadzieję, że wyniki wyjadą dobre i uda się wreszcie doprowadzić wlewy do końca. Również znam osoby, które usłyszały podobna diagnozę i do dziś żyją w dobrym zdrowiu a to co przeszły jawi się już tylko jak jakis zły sen. także ściskam mocno i przesyłam dobrą energię!
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 18 lutego 2022 o 08:20
Sankaritarina, ja płaciłam 230zl w październiku
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: vanille dnia 16 lutego 2022 o 20:12
Nie chcę ciągnąć off topu choć wyjątkowo to zrobię jednorazowo. Serio dziewczyny, czasem są sytuacje, w których widzę zachowania ludzi i zastanawiam się jak tak można, czy nikt takich osób nie nauczył odrobiny wrażliwości, wyważenia, empatii, czegokolwiek w ten deseń. Pisze do Aga i budyń. Życzę wam z całego serca i szczerze, żebyście nigdy nie musiały przekonać się na własnej skórze czym jest depresja, jak człowiek w takim stanie funkcjonuje i jak funkcjonuje po takim doświadczeniu z wizją tego, że to w każdej chwili może wrocic. I jak takie słowa, które was kosztują 3 sekundy czasu i chyba zero refleksji mogą na kogoś działać. Gaga przynajmniej napisała coś w racjonalnym tonie, można się z tym zgadzać lub nie ale chociaż nie jest to prześmiewcze. Nie każdego trzeba lubić ale czasem naprawdę wystarczy się nie odezwać a plus będzie taki, że i off top szybciej się skończy i może komuś się nie zrobi lekkomyślnie krzywdy. To, że ktoś biorąc udział w publicznej dyskusji na forum wystawia się na krytykę nie znaczy, że zawsze trzeba to robić. Nawet jak ktoś nas mierzi i denerwuje - czasem na prawdę warto po prostu ugryźć się w język. Koniec offa.
wrzody żołądka
autor: vanille dnia 14 lutego 2022 o 10:58
Alaska, a to jest proszek? Bo z rzeczy, które mi jeszcze przychodzą do głowy to to, że dajac proszek do posiłku to jednak trzeba się liczyć z jakąś strata. Nie wszystko trafi do końskiego pyska. A z drugiej strony Twój wet powiedział, że minimum 200mg. Czyli można więcej, a to jest wartość minimalna dająca jakiś efekt. Czyli większa ilość być może jest też ok lub nawet korzystniejsza, w związku z czym firma woli dać więcej niż mniej - bardziej im się opłaca jak a) ich produkt okaże się skuteczny, a przy dawce minimalnej wrzuconej do wiaderka z pasza część na pewno nie trafi do buzi co zmniejsza lub znosi skutecznosc b) skoro większa ilość nie jest szkodliwa a nawet może lepiej dać więcej to firmie też się to bardziej opłaca, jak opakowabie się zużyje szybciej niż wolniej i trzeba będzie kupić kolejne.
Nie wiem czy tak się da bo nie czytałam nigdy nic k beta glukanach ale jeśli to jakaś opcja to może mieszać ta ilość, gdzie jest to 200mg z wodą i np strzykawka do pyska?
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 13 lutego 2022 o 10:31
Cukru i skrobii też nie.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 09 lutego 2022 o 09:12
Teraz mam irish Mash i tam widać bardziej jakieś składniki. Da się coś na oko odróżnić 😀 a w nubie wygląda jak jednolita masa, trzeba się przyjrzeć, żeby wybaczyć np, te suszone warzywa. Ale konio jadł bardzo chętnie. Jak dla mnie glucil się podobnie do irish Mashu, czyli w miarę ale też nie ekstremalnie
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: vanille dnia 09 lutego 2022 o 09:06
Ja miałam nube warzywna, rzeczywiście wygląda jak błoto. Ale wcinany bardzo chętnie i skład ma dobry. Sama bym chetnie spróbowała tego ziołowego, ale póki co mam irish Mash a potem chciałam spróbować sukcesu
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: vanille dnia 08 lutego 2022 o 21:06
Mi też się wydawało, że ta moda na niepadokowanie 'sportowców' to była z dekadę temu i przeminęła z wiatrem. Jak widać gdzieniegdzie jeszcze się ostała. Oby jak najkrócej. Ja sobie nawet tak na ludzki rozum nie umiem wyobrazić jak przerażająco nudne i frustrujące musi być stanie całymi dniami na powierzchni, gdzie możesz co najwyżej zrobić koło wokół własnej osi. I serio nietrudno mi sobie wyobrazić, że od czegoś takiego dostaje się na łeb.
SCYNTYGRAFIA - czy, jak, gdzie, za ile??
autor: vanille dnia 08 lutego 2022 o 14:41
1,5 roku temu było 3.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: vanille dnia 08 lutego 2022 o 09:15
Strzyga, piona 😁 mi też na pewno czasem zdarza się zjeść w ciastach lub ciastkach, lub czasem jak jestem 'w gosciach' - nie wypytuje o skład potraw, mięsa nie tknę a co do reszty to staram się wybrać najbliższe moim preferencjom. Ale przykrości też nie chcę nikomu robic więc zjeść coś tam zjem.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: vanille dnia 07 lutego 2022 o 15:06
Ja uważam, że jeśli w jakiś sposób "korzystamy" że zwierząt to należy im się choć odrobina przyzwoitości i zapewnienie podstaw dobrostanu że strony człowieka. I tak jak koniowi należy się padok, tak zwierzętom przeznaczonym do spożycia lub hodowanym by dawały mleko/jaja należą się odpowiednie warunki. Ja po obejrzeniu 2 lata temu filmu Dominion przestałam jeść produkty pochodzenia zwierzecego. Mięsa nie jadłam już wczesniej. Nie uważam, że człowiek jest roślinożerny i inne tego typu rzeczy ale brzydzę się przemysłem zwierzęcym (nie wiem jak to nazwać). Po obejrzeniu tego filmu nie byłam w stanie tknąć niczego co pochodzi z takich miejsc. Przykro mi, bo uwielbiałam zwłaszcza sery no ale nie. Serio, zawsze się oburzalam na stwierdzenie typu 'auschwitz dla zwierzat' w kontekście hodowli przemysłowych, wydawało mi się jednak trochę przesadzone. Po tym filmie to jedyne stwierdzenie, które zdaje mi się jakkolwiek adekwatne. Po prostu czyste skur.... Byle szybciej. Byle więcej. I byle taniej. Uważam, że to obrzydliwe. A najbardziej bawią mnie zawsze ataki na myśliwych podejmowane przez osoby, które mają problem ze strzeleniem do sarny, ale filet z kurczaka kupiony w markecie traktują jakby urósł na drzewie. Sto razy bardziej wolałabym zjeść mięso upolowanego zwierzaka, który miał normalne życie niż hodowanego przemyslowo, którego całe życie to ciasnota, brud i cierpienie.

Jeszcze tak dodam, że całe swoje dorosłe życie, nawet jak byłam biednym studentem kupowałam jaja z wolnego wybiegu. Bo myślałam, że to właściwe, tak wypada. W trakcie oglądania tego filmu (notabene nakręcony w Australii, nie w krajach trzeciego świata) dowiedziałam się, że dałam się robić w bambuko. Przynajmniej na australijskie warunki wolny wybieg jest wtedy gdy hala, w której znajdują się kury jest otwarta przynajmniej 5 minut dziennie. 5 minut. Można się domyślić, że stłoczone kury, które często mają problemy z przemieszczaniem się nie są w stanie nawet w tym czasie dotrzeć na drugi koniec hali do wyjścia. Tyle w kwestii wolnego wybiegu.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: vanille dnia 06 lutego 2022 o 22:55
kotbury, piękno obecnej pandemicznej sytuacji polega na tym, że nie musisz wychodzic z domu. Da się umówić na wizytę online, przez Skype. Jak dla mnie tak samo skuteczne a przynajmniej taka opcja pozwala przestać odsuwać załatwienie pewnych spraw czy właśnie wizyt na wieczne nigdy. Ja tą formę bardzo polecam, łatwiej się do niej zmusić. A jak się człowiek raz zmusi to zwykle do kolejnych wizyt już się zmuszać nie musi, bo sam z siebie chce
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: vanille dnia 06 lutego 2022 o 22:23
kotbury, ściskam. Daj sobie czas. Żaden to egoizm potrzebować dojść do siebie, pobyć samemu, nie być w stanie odzywac się do kogoś dzień, dwa czy tydzień. Myślę, że najgorsze co można zrobić w takiej chwili, kiedy potrzebuje się na chwilę przystanąć to cisnąć się i mieć do siebie samego wyrzuty i pretensje. To bez sensu i bardzo destrukcyjne
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: vanille dnia 06 lutego 2022 o 21:51
Dziwi mnie, że ktoś jest w stanie tak wprost to pisać i się tego nie wstydzi. Serio, dla mnie ktoś kto w jakimś stopniu interesuje się końmi i uważa, że coś tam o nich wie a jednocześnie wygłasza takie teorie to jest po prostu... No. Akurat to taki temat, że mi się nóż w kieszeni otwiera.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: vanille dnia 06 lutego 2022 o 19:39
feno, kochana ja byłam w tej samej sytuacji. Prawko mialam 10 lat ale go nie używałam bo nie miałam potrzeby. Tez po takim czasie bałam się wsiąść i też moim głównym zmartwieniem było że albo spowoduje jakiś wypadek albo auto mi się rozkraczy i co ja zrobię. Mogę tylko powiedzieć, że z czasem te obawy całkiem mijają ale trzeba się przełamać i to jest ten najtrudniejszy etap. Trzymam kciuki w każdym razie 🙂
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: vanille dnia 06 lutego 2022 o 14:12
feno, o matko, już sobie wyobraziłam ta przyjemność jazdy na takiej nawierzchni, hahaha. Ja swego czasu naprawdę zaginalam czasoprzestrzeń. Dojazdy mi potrafiły zajmować dużo czasu bo trzeba było najpierw do tego busa/pociągu dojechać, później nim jechać w zależności od stajni 30min-godzine a później czasem jeszcze szłam z buta jakiś odcinek. Ale zwykle ten czas jakos wykorzystywałam na naukę/drzemkę etc, starałam się by nie byl stracony no i to były jeszcze czasy nauki i młodości, więc człowiek miał jakos więcej siły, determinacji i był przyzwyczajony do niewygody
Teraz sobie tego nie wyobrażam. Tzn konieczności życia pod rozkład jazdy. Tym bardziej was dziewczyny podziwiam bo sama większość stajennego życia korzystałam z komunikacji miejskiej więc wiem jak to jest. Nawet przywiezienie czegokolwiek, czasem więcej sprzętu etc urasta do rangi problemu
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: vanille dnia 05 lutego 2022 o 23:37
Ja kupiłam auto i jeżdżę nim w zasadzie wyłącznie przez jeździeckie hobby. Mieszkając w centrum dużego i dobrze skomunikowanego (powiedzmy... 😂😉 miasta nie pomyślałabym nawet żeby inwestować w samochód. I tak duzo jeżdżę komunikacja, na tyle, że kupuje bilety okresowe na wszystkie linie. Wiele lat jeździłam busami, pociągami etc ale na dłuższą metę mając inne zobowiązania niż np. szkoła po prostu kiepsko się to u mnie sprawdza. Duża strata czasu i konieczność dopasowania się do rozkładów jazdy. Dlatego też podziwiam, ja się poddałam