patrycjam

Konto zarejstrowane: 27 października 2013
Ostatnio online: 09 sierpnia 2022 o 18:35

Najnowsze posty użytkownika:

Ścięgna - urazy, leczenie, pielęgnacja
autor: patrycjam dnia 02 czerwca 2020 o 12:00
mnbvcxz, diagnostyka zaczęła się od badania palpacyjnego i prób zginania, a skończyła na USG. Było też RTG, ale wykonane bez związku z tym urazem (nie mniej RTG było czyste w tym obszarze, widać jedynie nieco przesunięte struktury miękkie ze względu na nabraną pochewkę). Na ścięgno zginacza wskazywało miejsce opuchlizny - USG zaczęto w tym miejscu i praktycznie od razu wet znalazła "dziurę". Na trop międzykostnego wet wpadła po zauważeniu nadmiernego opadania pęciny i rzeczywiście widać w obrazie, że międzykostny jest dużo grubszy niż w drugiej nodze. Uprzedzając pytania - nie, nie było znieczuleń diagnostycznych. Wet chyba jakoś jest niespecjalnie skłonna do ich wykonania, nie widzi takiej potrzeby. Pomęczę ją jeszcze przy najbliższej wizycie. Rozważam też konsultacje z innym wetem, ale to już tak w drodze offtopicu 😉
Ścięgna - urazy, leczenie, pielęgnacja
autor: patrycjam dnia 02 czerwca 2020 o 10:39
Dzięki za odpowiedź 🙂

Oczywiście nie szukam diagnozy (ją już mam), jestem w kontakcie z wetem (kolejna kontrola na dniach) i fizjo. Chciałam się po prostu zapytać jak ten proces przemijania kulawizny wyglądał w podobnych, ścięgnowych przypadkach.
Ścięgna - urazy, leczenie, pielęgnacja
autor: patrycjam dnia 01 czerwca 2020 o 09:52
Cześć,

jak długo Wasze konie kulały po diagnozie problemów ze ścięgnami? Wszędzie w necie widzę tylko info o tym, że rehabilitacja trwa kilka dobrych miesięcy, ale nigdzie nie znalazłam info o tym jak długo koń może kuleć. Początkiem kwietnia wet zdiagnozował niewielkie naderwanie zginacza powierzchownego w lewej tylnej nodze. Po miesiącu na kontroli nie było już widać śladów naderwania, ale stwierdzono zwyrodnienie międzykostnego w tej samej nodze. Teraz mijają dwa miesiące codziennego stępowania, smarowania Compagelem, suplementacji wit C + MSM + kolagen, ochraniaczy stajennych na noc, 4 zabiegi shock wave za nami, a na nodze dalej jest opuchlizna (mniejsza niż na początku, ale ciągle spora), a koń dalej wyraźnie kuleje w kłusie (nogi nie urywa, ale wyraźnie odciąża).

Ja mogę stępować i powoli rehabilitować tak długo jak będzie to potrzebne, ale martwi mnie to, że po dwóch miesiącach leczenia koń ciągle kuleje 🙁

Patrycja
stawanie dęba, końskie bunty itp. niesubordynacje...
autor: patrycjam dnia 15 kwietnia 2014 o 20:00
halo - myślę, że "młodzikom" też mimo wszystko należy się jakaś rada 😉