tarisa

Konto zarejstrowane: 27 lutego 2015
Ostatnio online: 05 grudnia 2022 o 12:45

Najnowsze posty użytkownika:

szkolenia, kursy
autor: tarisa dnia 28 listopada 2022 o 10:29
kotbury, nie ma kucia. Jest struganie pod kontrolą rtg i casty (nie forma). Ale i tak polecam 😉
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 17 października 2022 o 10:49
melehowicz, a wykaszasz to co konie nie zjadły? Dwa lata pod rząd na jesieni nie wykosiłam pastwiska, bo nie dało się wjechać i mam sporo sitowiny i nawłoci teraz. Żeby tego się pozbyć to bym pewnie musiała ze 2- 3 razy w roku kosić pastwisko a wtedy z tego co piszesz to nie będzie pastwisko dla koni.
Reszte warunków spełniamy- łąka nie jest siana, uboga. Areał może nie jakiś wielki, bo ponad hektar będzie (na dwa konie i kucyka), ale działka jest dosyć wąska i długa (szerokość pewnie z 40 m a długość to nie wiem). Najpierw mnie to wkurzało, że tak wąsko ale faktycznie one na takim pastwisku dosyć sporo chodzą.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 16 października 2022 o 20:55
melehowicz, czyli jak powinno wyglądać pastwisko dla koni i wypas na nim?
Wynagrodzenie instruktorów
autor: tarisa dnia 10 października 2022 o 20:58
Za naukę jazdy mam od osoby płacone. Jak jeżdżę jakiegoś konia to mam osobną stawkę za jazdę na koniu. I tak wydaje mi się ok.
Wątek przeciwowadowy, sposoby przeciw owadom, na muchy
autor: tarisa dnia 09 października 2022 o 16:21
SzalonaBibi, i czarna absorbina i muchex działają na kleszcze. Muchex zdecydowanie taniej wychodzi.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: tarisa dnia 06 października 2022 o 10:42
Viridila, dziękuję! Nie miałam pojęcia o jeżówce a daję ją okresowo moim koniom, w tym temu z rao... To rozumiem, że koniom z rao nie można dawać żadnych ziół co stymulują układ odpornościowy? To jak dbać o odporność takiego konia?
Spróbuje dawać całe ziarna czarnuszki. Tylko w jakiej formie się je podaje? Mielone?
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: tarisa dnia 03 października 2022 o 21:16
Chodzi o RAO. Dla koni z RAO zalecają olej z czarnuszki, bo ma działanie przeciwzapalne. Moje konie dobrze wykorzystują paszę i jak dodam jakiś olej to będzie problem z tyciem. Zastanawiałam się czy można coś z ziół dawać profilaktycznie, o działaniu przeciwzapalnym.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: tarisa dnia 03 października 2022 o 15:47
Hmm, to nie wiedziałam o tej małej trwałości.. Dobrze wiedzieć.
A jakie zioła mają przeciwzapalne działanie? Też chodzi o układ oddechowy.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: tarisa dnia 03 października 2022 o 12:52
Jak długo można podawać dziewannę?
COPD
autor: tarisa dnia 30 września 2022 o 15:34
Dzięki za polecenie lekarza. W takim razie będę się kontaktowała i zobaczymy co dalej. Mam nadzieję, że w końcu ktoś mi go zdiagnozuje.
COPD
autor: tarisa dnia 28 września 2022 o 22:32
rudziczek, dzięki. W takim razie idę szukać weta.
COPD
autor: tarisa dnia 28 września 2022 o 07:39
Epikea, nie sprawdzałam.
Zaczęło się jak wrociliśmy z naszych pierwszych zawodów- opuchła okolica gardła i oddech był przyspieszony (tylko przy wysiłku). Opuchlizna dosyć szybko zniknęła. Wezwałam weta, który osłuchał i stwierdził, że wszystko w porządku. Drugi raz go wezwałam. Dał antybiotyk. Po tygodniu nie bardzo była poprawa. Przedłużył antybiotyk. Nie było poprawy. Dał wykrztuśne. Koń zaczął mocno kaszleć. Gluta nie było. Wezwałam innego weta. Osłuchowo koń czysty, wszystko ok. Dał steryd. Poszedł ogromny glut. Trochę się poprawiło, ale nie wróciło wszystko do normy. Po jakimś czasie znowu pogorszenie. Znowu wet wezwany. Zrobił BAL, dał antybiotyk. Po antybiotyku wyglądało, że była poprawa. Na krótko. Byliśmy na treningach w sąsiedniej stajni, stres i znowu delikatnie wróciło. Miał robione zęby niedawno. Osłuchany i znowu wet mówi, że wszystko ok (tylko opuchnięte podniebienie) . Po znieczuleniu ze 3 dni był słabszy, słyszałam pojedyncze kaszlnięcia. Ale wszystko przeszło. Teraz zrobiło się ciepło i znowu mocny nawrót duszności. Wczoraj po paru minutach kłusa pracował mocno chrapami i bokami. Od tego jak się nam to wszystko zaczęło są okresy lepsze i są gorsze. Ale nie wraca do całkowitej normy. Czasem jest jeden dzień, że źle oddycha, drugiego dnia jest lepiej. Jedyna zależność jaką zaobserwowałam to, że jest gorzej kiedy jest ciepło, lepiej jak jest chłodno i wilgotno. Gorzej jest jak ja wsiadam niż jak sam chodzi na lonży.
Chyba będę musiała kogo innego ściągnąć, bo u nas w województwie kiepsko ze specjalistami. Z moim wetem jestem cały czas w kontakcie, jak tylko coś znowu się dzieje to dzwonię, wzywam, ale to już się ciągnie i widać, że sam nie wie. A ja tym bardziej nie wiem co robić.
Szukać kogoś raczej kto serce sprawdzi? Nie w stronę RAO?
COPD
autor: tarisa dnia 27 września 2022 o 23:04
Mam prośbę o pomoc w interpretacji wyników badania BAL. Od dłuższego czasu mam problem u jednego z moich koni z dusznością podczas wysiłku. Jest pod opieką weta, ale chyba mój wet nie ma na niego już pomysłu. Miał robione badanie BAL. Neutrofile 27%, limfocyty 16%, makrofagi 53%, eozynofile 0%, komórki tuczne 2%. Nieznaczna degeneracja w neutrofilach. Pojedyncze komórki nabłonka płaskiego. Średnio liczne pasma śluzu. Średnio liczne komórki bakteryjne.
Od mojego weta uslyszałam, że infekcja wirusowa wikłana bakteriami z lekką alergią, która najprawdopodobniej pojawiła się wtórnie do infekcji. Po antybiotyku była poprawa. Do pierwszego stresu- wszystko wróciło. Dzwonie dziś do weta i rozmawiam- to nie alergia, trzeba zrobić kolejne badania, zbadać krew. Jutro mam dzwonić.
To te wyniki świadczą o alergi czy nie? Koń poza dusznością pod siodłem zachowuje się normalnie. Duszność też nie występuje stale- czasem jest normalnie, czasem jest gorzej. Zazwyczaj problem nasila się po stresie. 2 tygodnie temu podczas robienia zębów wet stwierdził obrzęk podniebienia. I tyle. Nie mam za bardzo ściągnąć kogoś innego na już, ale mam wrażenie, że mój wet nie wie co się dzieje. A ja się boję, że się rozwija RAO.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 27 września 2022 o 11:29
Iskra de Baleron, u mnie też dosyć podmokłe tereny, też warstwa gliny. Siano przechowuje na dworze na paletach. Póki miałam drewniane palety to od spodu zawsze coś podłapało. Nawet jak dawałam dwie. Palety plastikowe są super. Bardzo ograniczają pleśnienie od spodu. A stóg zawsze mam dosyć szczelnie zakryty, bo inaczej wiatry mi podnosiły za bardzo folię. No i teraz mam siano przykryte folią a na to fliz, bo sam fliz mi przeciekał. U mnie ewidentnie różnice robią palety. Część siana mam w namiocie. Od spodu jest przewiew, bo nie jest szczelny u dołu. Na drewnianych paletach od spodu siano spleśniałe, na plastikowych praktycznie nic.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: tarisa dnia 15 września 2022 o 11:06
Faktycznie ta rozmowa nie ma sensu.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: tarisa dnia 15 września 2022 o 10:08
weia, ale Twoja teza, że sport jest winny konieczności stosowania silnej awersji w stosunku do konia, więc żeby wyeliminować konieczność stosowania silnej awersji trzeba zakazać sportu i hodowli koni sportowych, nie jest prawdziwa. Winnymi za konieczność zastosowania w pewnych przypadkach mocnej korekty są ludzie, którzy nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności aby wychować i wyszkolić swojego konia. I ucząc się popełniają błędy ucząc konie głupot. Co potem skutukuje tym, że ktoś musi naprawiać te błędy i dopiero wtedy często trzeba zastosować mocne działanie, którego byśmy nie chcieli widzieć, ponieważ niepożądane zachowanie staje się zbyt mocno ugruntowane i aby je wygasić trzeba zastosowanie mocną karę (kara adekwatna do sytuacji i odpowiednio dobrana do danego osobnika). Czyli takim sytuacjom jesteśmy, w mniejszym czy większym stopniu, winni my- ja, Ty, każdy z nas, bo każdy się uczy/ł i popełnia/ł błędy. Teraz powiesz, że w takim razie zakażmy całkowicie jeździectwa. Tylko to wszystko rozciąga się na całe nasze życie i na wszystkie relacje, w których bierze udział druga istota oraz wychowanie. Czyli nie tylko koń, ale i pies, pierwsze dziecko itd.
Myślę, że żebyś rozwiała swoje teoretyczno- filozoficzne wątpliwości musisz sama popracować z większą liczbą zwierząt. Tezy masz już postawione. Teraz brakuje Ci badań aby je potwierdzić czy obalić. Każdy na forum odpowiada Ci z perspektywy swoich doświadczeń. Widać, że to ciągle za mało. Więc może teraz sama musisz zdobyć większe doświadczenie, aby samemu się odnaleźć w tym wszystkim.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: tarisa dnia 14 września 2022 o 11:58
weia, tylko weź też pod uwagę, że każdy koń ma inną wrażliwość. Dla jednego te "trzy szybkie" to już jest łomot, który zrobi więcej szkoda niż pożytku. Dla drugiego konia takie baty dopiero do niego dotrą (lżejsza forma karcenia nie zadziała). Nigdy nie powinno się spuszczać koniowi łomotu. Ale to co jest dla konia karą musi być oceniane w kontekście tej konkretnej jednostki. A nie naszej wrażliwości i poglądów. Dla każdego konia co innego jest nagrodą, co innego karą, co innego będzie nie do przyjęcia w treningu. To my musimy to ocenić dla naszego konkretnego konia. Wspominasz o psach- w szkoleniu psów jest tak samo. Niektóre super wyszkolisz na smaczki, innego bez awersji nie ogarniesz (np instykty łowieckie). Dla jednego podniesienie głosu już będzie taką karą, że świat mu się zawali. Inny na to nie zwróci nawet uwagi.
kastracja
autor: tarisa dnia 22 maja 2022 o 22:14
Kastrowałam swojego jak miał 9 miesięcy, bo skakał strasznie na matkę i ogólnie był okropny do człowieka. Jeden wet kręcił nosem, drugi wykastrował. Ten co był na nie to argumentował mi, że u wczesniej kastrowanych koni chrząstki wzrostu zamykają się później, rosną większe i są podatniejsze na urazy. Nie wiem czy to prawda. Nie miałam wyjścia to został wycięty wcześniej. Teraz ma 8 lat i póki co nic się nie dzieje.
Kupno konia
autor: tarisa dnia 15 maja 2022 o 10:05
zembria, zgadzam się z Tobą. Orlik, to bardzo dobra rada.
Kupno konia
autor: tarisa dnia 15 maja 2022 o 08:22
Orlik, Nevermind ma rację. Konie rekreacyjne są inne niż konie sportowe, po torach a nawet konie prywatne. Rekreacyjne są przyzwyczajone do różnych ludzi i ich zachowań, pracują sporo więc często są spokojniejsze. Jestem instruktorem, pojechała ze mną w teren moja uczennica. Na moich koniach. Dziewczyna ma srebrą odznake i ładnie jeździ (też już na jazdach uczę ją ustawienia itd). Dałam jej bardzo grzecznego i spokojnego konia a i tak spanikowała. Nie galopowałyśmy. Wystraszyła się, bo koń był żywy, chętny do przodu i w zasadzie to nic więcej. Jedna osoba, która u mnie jeździ kupiła sobie konia. Na razie jeżdżę go ja i komentarz właścicielki był "widać, że to młody koń! Taki pobudzony!". A w moim odczuciu koń był bardzo spokojny i grzeczny. Tylko nie był zmęczony pracą w szkółce. I jak jeździsz tylko na szkółkowych koniach to możesz się zdziwić jak wsiądziesz na koniach, który nie jest szkółkowy. Folblut będzie szybszy w reakcjach niż ziemniak, będzie bardziej uważny na otoczenie, może łatwiej się płoszyć, szybciej denerwować. Pojeździj sobie najpierw na koniach bardziej gorących niż ziemniaki albo urypane w szkółce konie i wtedy zdecyduj czego chcesz- czy konia pobudliwego czy może jednak bardziej zrównoważonego z charakteru.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 04 maja 2022 o 14:21
U mnie trawa też słabo rośnie, ale dlatego, że ciągle zimno było. Dopiero teraz coś cieplej się zrobiło. Suszy u nas nie ma. Mam tak mokro na dużym pastwisku, że boję się puścić konie. Sama miejscami w gumiakach tone. Już dawno tak nie miałam.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 01 maja 2022 o 17:49
Mam pół araba i kawecan QHP rozmiar full, bo potrzebuje jeszcze na drugiego noszącego fulla. Regulacji mi starcza, ale mocno poskracane mam paski. Pewnie cob byłby lepszy. Zastrzeżenia mam tylko do tego paska, który leży na ganaszach- w moim odczuciu jest on za nisko, zjeżdża pod ganasze i muszę mocno zapinać, żeby kawecan był ustabilizowany a nie jeździł na boki. Poza tym nowa skóra bardzo sucha i sztywna. Mocno go napuszczałam olejem do skóry i teraz jest w porządku. Potylica fajnie się układa co jest plusem, bo mojemu pół arabowi nawet anatomiczne potylice potrafią cisnąć w uszy. Odstające kółka faktycznie trochę wnerwiają, ale powoli się przyzwyczajam.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: tarisa dnia 25 kwietnia 2022 o 20:23
Sivrite moje są przykładem tego, że nie mogą mieć całego bala non stop. Zeszłe lata dawałam im siano dwa razy dziennie, ale tak, żeby od karmienia do karmienia im nie brakowało. Wyglądały bardzo dobrze. Tej zimy poszłam na łatwizne i zaczęłam dawać całego bala w siatce (tylko oczka dosyć duże, więc radzą sobie jakby jej nie było). Jednemu to tłuszcz wypływa bokami, że zaraz rozstępy będzie miał. Drugi też gruby. Chodzą pod siodłem lekko i widać, że to za mało. Zdecydowanie będę wracała do pierwszego systemu karmienia.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 09 marca 2022 o 13:01
Co się dzieje w temacie nawozów, że produkcja jest wstrzymywana? Bo nie obserwuję i się nie orientuję.
Hackamore czy wędzidło ? (wszystkie za i przeciw)
autor: tarisa dnia 22 lutego 2022 o 21:03
Patrycja95 mam krótkie czanki coś jak kwiatek. Jest bardzo delikatne.
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: tarisa dnia 22 lutego 2022 o 20:44
fascinated sprenger carbon prosty lub pojedynczo łamany. Mój delikatny i chowający się za wędzidło koń bardzo je lubi (w sprengerze przestaje mi się chować). Woli łamane. Novabett nie lubił
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: tarisa dnia 16 lutego 2022 o 19:43
xxagaxx ale prawda jest taka, że to głównie Ty ten wątek przekierowałaś na osobę Muchozol2. I jeszcze jedna osoba, ale już nie chce mi się szukać. Więc nie rozumiem przyklasków. Jakbyś odpuściła i dała spokój to większość wypowiedzi byłaby w temacie.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: tarisa dnia 16 lutego 2022 o 18:34
Czytam sobie i czytam i momentami aż przykro się czytało. Miałam się nie odzywać, ale napiszę. Po pierwsze popieram kotbury. Bardzo ładnie napisane. Po drugie Muchozol2 podziwiam Cię za poprawianie matury i plany na weterynarię (dobrze pamiętam) . Jestem od Ciebie trochę starsza. Miałam myśli, żeby jeszcze raz iść na studia na weta, ale odwagi i determinacji nie starczyło. Więc niech sobie hejtują, bo tak naprawdę nie mają pojęcia o kim piszą, bo forum to nie wszystko. Także podziwiam i trzymam kciuki.
Co mnie wkurza? Hejtowanie dla samego dogryzienia komuś.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 13 lutego 2022 o 09:59
Jak miałam zasilany elektryzator jeszcze akumulatorem to mąż (elektryk) zrobił taką lampkę. Żeby wiedzieć kiedy moc akumulatora słabnie i trzeba go naładować. Tylko u nas była zamontowana zaraz przy elektryzatorze.
Zdjęcia z wypadów w teren. Reaktywacja tematu!
autor: tarisa dnia 12 lutego 2022 o 19:14
Fajna sprawa. Szkoda, że w Polsce nie ma takich pasów. Ja ze swoim koniem się męczyłam trzymając go w ręce. Chodzi w tereny od źrebaka. Najpierw z matką. Jak był mały to w lesie luzem chodził. Wszystko go interesowało i w każdy dołek wlazł. Potem jak był starszy to musiałam go cały czas trzymać na lince, bo za bardzo się oddalał. Do teraz jeżdżę w teren z dwoma końmi, ale tylko na stępo kłus, bo za silny jest i w galopie kiedyś o mało mnie nie wyciągnął z siodła jak się spłoszył. Ciekawe jest, że od źrebaka chodzi w teren ale samotnych terenów boi się bardzo (w siodle, bo na spacer w ręce idzie bez problemu).
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: tarisa dnia 12 lutego 2022 o 13:53
Niestety coraz więcej jest instruktorów po takich kursach. Dostać potem uczniów takiego instruktora to masakra. A o kursach weekendowych online słyszeliście? Weekend i masz papier.
Zdjęcia z wypadów w teren. Reaktywacja tematu!
autor: tarisa dnia 12 lutego 2022 o 13:44
Zgadzam się z Wami- zembria Buck i Pati Mam dwa konie o bardzo różnym charakterze, ale obydwa w terenie są płochliwe. Gdybym na jednym z nich chciała tylko przejeżdżać obok strachów i mijać je z daleka to jedno, że nigdy by nie pozbył się strachu a drugie to uciekałby jeszcze szybciej. Jak odwracam go i daje mu czas obejrzeć to się powoli oswaja i potem te same rzeczy nie są mu straszne. Ale on mi ufa i już wie, że jak się zatrzymujemy i go odwracam do strasznej rzeczy to znaczy, że nie ma nic tam co by go mogło zjeść i szybko się uspokaja.
Zdjęcia z wypadów w teren. Reaktywacja tematu!
autor: tarisa dnia 11 lutego 2022 o 23:10
Ja nie wiem gdzie kotbury widzi zmuszanie konia do czegololwiek. Łatwo jest krytykować każde użycie ręki kiedy siedzi się przed monitorem. Gorzej samemu wsiąść, dogadać się z koniem po przejściach i umieć znaleźć na niego sposób.
Moim zdaniem tinker fajnie w terenie pracuje.Magda jedzie ostrożnie i czujnie- pewnie bardzo trzeba uważać na to, żeby nie stracić kontroli nad nim. Doskonale to rozumiem, bo mam jednego konia na którego bardzo trzeba uważać, bo jak przekroczy się granicę to koniec. Jak dla mnie fajnie- pewno jeszcze chwilę zejdzie zanim przepracujecie z nim problemy na tyle, żeby można było spokojnie z nim dalej pracować. Teren fajny pomysł i fajnie, że się sprawdza. Powodzenia w dalszej pracy.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: tarisa dnia 08 lutego 2022 o 16:08
Jak się wyprowadziłam na wioskę to w najniższym sąsiedztwie miałam 3 małe gospodarstwa. W każdym krowy miały czysto w oborze i były wypasane na zielonej trawie. Krowy czyste, zadbane. Także są i takie miejsca.
hucuły.
autor: tarisa dnia 05 lutego 2022 o 13:43
agis u nas na podkarpaciu faktycznie mało jest trenerów czy instruktorów, ale są. Tylko trzeba się pytać, bo często się nie ogłaszają. Do tego masz oferty stajni, że wstawiasz konia do zajeżdżnia. Jak Ci ktoś wstępnie zrobi konia to potem będziesz miała łatwiej.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 03 lutego 2022 o 09:37
U mnie tylko kucyk gubi. Ale ptaki to u nas śpiewają jakby wiosna się zaczynała.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: tarisa dnia 30 stycznia 2022 o 19:24
gunia moje zjadły jeden worek Hoveler Pur Itan, ale jakoś szczególnie to im nie smakował. Teraz dawałam egersmann revital cubes. Bardzo chętnie jedzone. Pasza wydajna. Ale przy grubasku uważaj. Dawałam 400 gram na konia. 3 tygodnie teraz stały i nic nie robiły, bo byłam chora. Dawki im nie obcięłam i jeden mój koń wygląda jakby miał się zaraz oźrebić... Także przy koniu z tendencją do otyłości niskie dawki. Poza tym fajna pasza, smaczna, sierść się błyszczy.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 29 stycznia 2022 o 18:42
uszatkowa dziękuję! Bardzo fajne są 😁
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 29 stycznia 2022 o 17:13
Muszę podziękować, tylko nie wiem kiedy komu, za polecenie tutaj na forum Alfa horse. Sporo jest tam darmowych materiałów. Odnośnie pracy z ziemi też. Słucham sobie i coś więcej wiem. Trochę bardziej zaczynam rozumieć moje konie. Do wiosny przetrwam a potem dalej ze szkoleniami będę myślała (z Justyną Rucińską)
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 28 stycznia 2022 o 12:59
A to racja, że ci rolnicy co mają bydło mleczne częściej sieją koniczynę i z tego robią. Mam niedaleko siebie i bydło mleczne i mięsne. Dla mięsnego już z normalnych łąk robią. Ta bardziej mokra sianokiszonka po paru dniach pleśnieje. Może dlatego literatura podaje 3 dni. Ta suchsza jak jest otwarta to wysycha po jakimś czasie po prostu i jest jak siano.
własna przydomowa stajnia
autor: tarisa dnia 28 stycznia 2022 o 11:55
Sianokiszonka otwarta wytrzymuje do 10 dni. Ta suchsza co jest polecana dla koni. Kolega pracuje w dużej stadninie gdzie karmią sianokiszonką i mówi, że 3 dni to jest mocno przesadzone.
I jak inaczej się produkuje kiszonkę z traw dla bydła a sianokiszonkę? Bo jedyna różnica, którą zauważyłam to jest taka, że dla bydła mniej przesuszają ścięte trawy i szybciej je balują. Przynajmniej u nas.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 27 stycznia 2022 o 19:10
Staram się coś robić- czasem po prostu lonżuje, czasem coś na wzór zabaw Pnh, czasem trochę ustępowania i łopatek (z ziemi zadów nie umiemy). Raz w tygodniu jadę w teren, ale częściej z dwoma na raz (na spokojnym jadę, ten trudniejszy w ręce) na stępo- kłusa. No i jak się da to coś jeżdżę przy domu na placu. Ale brak mi spójnej koncepcji do pracy z ziemi i trochę mnie to denerwuje. Z siodła bardziej wiem co robić. Fakt, że przy pracy ujeżdżeniowej on mi się uspokaja, ale nie przy jeździe na zasadzie- koła, proste, praca nad rozluźnieniem a potem zaangażowaniem i tak w kółko, bo on szybko mi się nudzi i kombinuje. Tylko urozmaicam chodami bocznymi; czasem drągi. A z ziemi to nie do końca wiem co z nim robić.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 25 stycznia 2022 o 16:01
Do Częstochowy mam ponad 300km. To trochę za daleko (nie mam własnego transportu). Ale widzę, że Justyna będzie też w Lublinie, a do Lublina mam ok 170 km. Więc to jest trochę pocieszające.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 25 stycznia 2022 o 08:26
Jeszcze tak w kwestii wytłumaczenia. Czytam sobie forum i widziałam, że Aleks miała problem ze swoim koniem, jeździła z trenerem ujeżdżenia, teraz widzę z wpisów, że jest już dobrze, a teraz w tym wątku pisze, że jeszcze ćwiczy wg Acadamic art of riding. Mam podobnego konia, też jeżdżę z instruktorem ujeżdżenia, ale nadal czegoś mi brakuje. Stąd było moje pytanie czy może to praca z ziemi pomogła. Bo nie wiem w jakim kierunku iść. Trenerów u nas mało, szkoleń jak na lekarstwo. Jeśli chodzi o pracę z ziemi to bywa u nas Ratajczcak. I tyle. Szkolenia z Bettiną są w jakimś stopniu dostępne, dzięki opcji online. No, ale przez wątpliwości i to, że nie miałam możliwości kogo się dopytać o te metody, przerwałam. Ale pewnie do nich wrócę. Bo Justyna póki co za daleko. Niestety.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 24 stycznia 2022 o 22:24
Jestem z podkarpacia. Z Bettiną miałam dwa razy lekcje online, ale na starych zasadach. Czyli nagrywam moją pracę z koniem, jej posyłam, a potem ona podsyła mi komentarz do tego co nagrałam. Przerwałam z nią lekcje, bo mam słaby internet i ciężko by było zrobić trening tak jak teraz robi czyli od razu się łączymy i daje wskazówki podczas mojej pracy z koniem. Po staremu, żeby kontynuować miałam problem z zaangażowaniem męża do nagrania mnie. A po trzecie pytałam się mojej trenerki co myśli o Academic art of riding, bo w sumie nie wiedziałam czy to dobra droga czy nie. Obejrzała filmiki i powiedziała, że się jej to nie podoba, jak konie się niosą i poruszają. I już całkiem zgłupiałam czy dobrze robię czy nie
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 24 stycznia 2022 o 20:07
Łąka w miarę równa i trawiasta. Jak są normalne zimy to da się jeździć. Ale jak jest jak w tym roku, że raz odwilż a potem mróz to jest różnie. Bywa, że miejscami jest lód i wtedy z jazdą ciężko. Ale znajde zawsze kawałek na pracę z ziemi. Młody to on już taki nie jest :p ma 8 lat. Matka NN a ojciec appendix quarter, ale quartera w nim nie widać 😅 ani z charakteru ani z wyglądu. Respekt jakiś tam do mnie ma, bo powoli idziemy do przodu, ale robię to trochę na czuja. Wcześniej to często były takie akcje, że się buzował i nie dało się go ogarnąć. Od jakiegoś czasu jest lepiej. Wydaje mi się, że oprócz charakteru to był jeden błąd- konie mam wolnowybiegowo i on nigdy od matki nie był odsadzony. A klacz bardzo go niańczyła. Mój trzeci koń nie mógł go ustawić, bo zaraz matka leciała i go broniła (a nie raz mu się należało). Dopiero jak klacz padła (starsza i niestety choroba ją pokonała) to wtedy Marco zaczął się ogarniać. Regularnie dostaje łomot od drugiego konia, bo jest nie raz taki nieznośny. Nawet kucyk z dwururki go czasem poczęstuje. Jak konie zaczęły go ustawiać to od razu i mi łatwiej się z nim pracuje. Praca z ziemi by mi pomogła, bo czasem nie mam mozliwości wsiąść (podłoże albo nie zdążę dwóch pojeździć). Tylko szkoda, że do Justyny Rucińskiej tak daleko, bo w sumie jej styl do mnie przemawia. Ale może coś innego ogarnę.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 24 stycznia 2022 o 19:05
kotbury konie mam przy domu. Nie mam hali, nie mam ujeżdżalni z podłożem. Mam wydzieloną część do pracy z końmi z trawą. Muszę sobie radzić na tym co mam. Czyli wg Ciebie nawet w stępie nie mogę pracować z ziemi na zamarzniętym podłożu? Nie mówię o grudzie, tylko o równej łące.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 24 stycznia 2022 o 17:04
Aleks dzięki. Jeżdżę z trenerką w kierunku ujeżdżenia, ale nie ukrywam, że więcej pracujemy z moim drugim koniem. Bo mam z nim bardzo dobrą relację i więcej jesteśmy w stanie zrobić na jeździe. A po drugie w zeszłym roku Marco ciągle coś sobie robił (rany, opychlizny, delikatne kulawizny) i miał przerwy od pracy. U nas posucha jeśli chodzi o trenerów i szkolenia. O Justynie Rucińskiej myślałam, ale póki co wszystkie szkolenia, które mają być są na drugim końcu Polski. Jakaś sensowna praca z ziemi by się nam przydała. Chociaż by zimą kiedy podłoże często nie pozwala na jazdę. A Marco musi coś robić regularnie, bo inaczej go roznosi.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 24 stycznia 2022 o 14:27
Muchozol2 mój mąż nie zna się na koniach, ale jak Marco miał okres, że wszystko było na "nie" i np wyrywał mi się na lonży to wystarczyło, że mąż wziął lonże ode mnie i koń przestawał kombinować aż tak bardzo. No ale to ja bym się chciała nauczyć jak budować szacunek i respekt. Bo póki co znane mi metody nie działają.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: tarisa dnia 24 stycznia 2022 o 10:41
AleksTobie i Twojemu koniowi pomogła praca z ziemi wg Academic Art of riding? Czy generalnie treningi? Bo mam takiego konia jak Twój- kombinuje, szybko się nudzi, jak za dużo emocji to odpala wrotki plus brykanko, wszystko do pyska bierze i memla, szuka sam sobie zajęcia. Dla mnie trudny i już nie wiem w jakim kierunku iść. Próbowałam na początku pracę z ziemi wg PNH ale wydaje mi się, że niewiele to dało a wręcz jest bardziej kombinujący (ale jestem samoukiem więc może to jest powodem) . Tradycyjne treningi ujeżdżeniowe coś tam dają, ale też niewiele. Są dni, że jest fajnie a są dni, że głowa mu się spala i nie mogę do niego dotrzeć.