indianaj

Konto zarejstrowane: 25 września 2020
Ostatnio online: 05 grudnia 2022 o 23:14

Najnowsze posty użytkownika:

ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: indianaj dnia 22 listopada 2022 o 11:49
karolina_,
Pierwszy maluch w połowie kwietnia pierwiastka wiec termin moze ulec zmianie ale czekamy na slązaczka/slązaczke, a druga to wielkopolska srokata pokryta srokatym 😀 i z USG wyszło że niby klacza na poczatku czerwca, mam nadzieje że psikusa nie zrobi bo jestem nastawiona na tą klaczke 😁😅
własna przydomowa stajnia
autor: indianaj dnia 21 września 2022 o 14:48
Iskra de Baleron, jak najbardziej, zrobie tak nastepnym razem jak piszesz 🙂 dzięki wszystkim
własna przydomowa stajnia
autor: indianaj dnia 21 września 2022 o 13:58
Hej pytanie do osób które dają koniom balota na padok całego w siatkach,
Czy zdejmujecie tą siatke z balota i dopiero zakładacie swoją siatke czy zostawiacie i wyjmujecie ją później jak juz jest końcówka? Bo przy takim balocie bez siatki ciężko założyc swoją i szybciej sie ten balot rozwala, a tak jako tak stoi w miejscu.
paszport konia- co i jak?
autor: indianaj dnia 21 czerwca 2022 o 13:02
Hej, czy może ktoś powiedzieć kiedy można nadać imię z 1 literki od ojca a nie matki w paszporcie?
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 12:40
Ale już sam pomysł zwierzęcia uciekającego puszczania luzem nie jest z głową. Wystarczy jedna sytuacja i jeden nieszczęśliwy spacerowicz. Zanim wyciągniesz kantar z torby, to koń będzie już w stajni. To zaufanie to nie wiem, chyba twoje do własnych głupich pomysłów, ale spoko, na szczęście w pobliżu nie mieszkamy, więc nie moja brocha. Życzę bezwypadkowych sytuacji :P
budyń,

😂😂😂 A ja wiecej pokory 😉
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 12:38
Dla mnie osobiście praca na wolności to coś niesamowitego jak uda się człowiekowi to ogarnąć wraz z koniem, tak samo jak figury ujeżdżeniowe na koniu bez siodła i ogłowia. Jest to coś pięknego i wcale nie zrobi tego co druga osoba z koniem.
Każdemu podoba się co innego, tylko jak wspominałam jak się nie podoba nie znaczy że jest bez sensu 😉
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 12:27
Ja nie widze tutaj nic nieświadomego. Koń równie dobrze może pobiec i uciec na terenie ośrodka, czy koło stajni, złamać noge na padoku, wpasc w ogrodzenie, w sumie gdziekolwiek i wszędzie. To że wam się to nie podoba nie znaczy że jest to złe. To jest praca nad zaufaniem, dlatego napisałam że w razie czego mam ze sobą uwiaz i kantar, a ja nie biegne sobie w siną dal i wołam do konika, tylko jestem u jego boku. Tak samo nie robie nic kiedy wiem że koń ma gorszy dzień czy jest wystraszony i go puszczam i oczekuje cudowanek. Napisałam że boi sie wszystkiego, ale nad tym pracujemy i nie rzucam ją na głęboką wode.
Nie rozumiem takiego podejścia, okej nie chcecie tego robic nie róbcie, nie podoba wam się to okej, ale nie oceniajcie innych ludzi jak robią to np z głową i sa efekty pozytywne i od razu krytyka.
Pati2012, jak komuś nie pasuje taka praca to się raczej usuwa z takich grup 🙂

Poza tym no prosze was nikt tu nie mówi o puszczaniu koni na ulice lub w tłum ludzi.
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 11:51
uszatkowa, Tak, nie miałam w planach jej kupować ale po tym co zobaczyłam serce nie pozwoliło inaczej robić 🙁

To świetne plany, dobrze że wszystko na spokojnie bez tak ogromnej presji, w końcu ma jeszcze czas na wszystko 🙂
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 11:40
uszatkowa, Oczywiście bezpieczeństwo przede wszystkim, tez mam obawy, ale staram się robić to z głową i mieć w razie czego jakąkolwiek kontrole. Fajnie widzieć jak koń ci ufa i za tobą podąża i dobrze się czuje w twoim towarzystwie. 😁

Wykonujecie jeszcze jakieś ćwiczenia, zabawy z ziemi?
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 11:23
uszatkowa, ja właśnie tez pracuje na wolności na zamkniętej przestrzeni i otwartej. Tak jak opisałaś z tymi kółeczkami, aktualnie dodaje jakieś w kłusie dodatkowe ćwiczenia typu przejście przez opony, dragi czy małą przeszkode i uczymy się zagalopowań.

Ostatnio stwierdziłam że wezme się za spacery w terenach bez niczego, cordeo na szyje na wszelki wypadek i kantar w torbie bo sytuacje są rózne i tak chodzimy sobie i nie pozwalam zatrzymywać sie na trawie chyba ze jest na to czas, nagradzam za poprawne zachowanie i za to jak koń idzie moim tempem i zerwie w stepie trawę ale nie zatrzymuje się przy tym.
Myślę że to jest dobre do wprowadzenia taki spacerów luzem, bo jak sie puści konia zeby biegł gdzie chce to moim zdaniem za duży chaos i przestrzeń, a moja ma nie całe 3 lata , pracujemy od 8 miesięcy, a wcześniej 2 lata była zamknięta w stajni i stała na łańcuchu 🤢😡 więc jest koniem który boi się wszystkiego, ale bardzo się stara, dlatego zdecydowałam że zaczniemy prace w mniej chaotyczny sposób.

Ja właśnie też chętnie jakieś dodatkowe ćwiczenia bym porobiła, często czerpie pomysły z filmików innych osob nawet tych zagranicznym i wdrażam to w naszą prace.

A tutaj moja kobyłka 😁
sznurkersi - czyli natural w roznych odcieniach
autor: indianaj dnia 28 kwietnia 2022 o 10:03
Hej, macie pomysły na różne ćwiczenia z ziemi z koniem na wolności? Ktoś z was już się tak bawił i może chciałby się podzielić swoim doświadczeniem, ćwiczeniami itp? 😁
Praca z koniem na wolności
autor: indianaj dnia 27 kwietnia 2022 o 12:01
Hej, na pewno znajdzie się tu ktoś taki kto pracuje w ten sposób z koniem, fajnie by było dzielić się taką pracą ,ćwiczeniami, radami na tym wątku.
Praca na wolności dokładnie chodzi mi o prace bez uwiązu, bez sprzętu na koniu z ziemi (ale nie tylko ) na padoku, na łące, w terenie czy ujeżdżalni.
Niech nikt źle nie zrozumie że ze sprzętem jest czymś złym, ale głównie chodzi mi o taka prace bez niego zapewne znajdą się takie osoby i chętnie się tym podzielą z innymi.
Zapraszam do konwersacji 😀
ubezpieczenie konia- gdzie i za ile?
autor: indianaj dnia 25 kwietnia 2022 o 12:21
kivik, Nawet jak ubezpieczą to płacisz tyle kasy a potem zamiast naprawdę zwrócić ją to bedą mieszać i zwlekać, szkoda nerwów, to nie jest niestety na zasadzie że wypełnisz dokumenty zgłosisz i rozpatrują i zwracają 😕
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 25 kwietnia 2022 o 09:49
branka, Zapomniałam imienia kto prowadzi, ale niby się poprawiło niż kiedyś. Najlepiej na FB napisać do Martyny Zięby ona prowadzi tam rekreację i trzyma swojego konia.
ubezpieczenie konia- gdzie i za ile?
autor: indianaj dnia 11 kwietnia 2022 o 14:10
macri, Potwierdzam miałam podobnie z Concordią, totalne dno... również nie chcieli wypłacić pieniędzy i oczywiście się bronili przed tym jak przed ogniem, zrezygnowałam.
Pieniedzy nie otrzymałam, bo oczywiście stwierdzili że jak przedłużyli umowe to przez 3 miesiace nie moge chcieć od nich czegokolwiek, a w wiadomościach email miałam informacje ze przedłuzenie nie wpływa na nic i wszystko zostaje bez zmian, nawet jak wysyłałam im dowody to i tak sie wypieli.
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 11 kwietnia 2022 o 13:50
lenalena, Zdecydowanie lepiej nie, poczytaj poprzednie wpisy od rożnych osób w rożnym czasie o tej stajni. Fajne miejsce naprawdę, ale opieka jest kiepska, rotacja co chwile ludzi, dosłownie uciekają. Konie tez zaczęły tam coraz częściej kolkować. Dodatkowo konie traktowane jak dzikie mustangi przepędzane z padoków do stajni w dzikim galopie nie wspomnę ile przy tym raz sie wywaliły, pokopały pogryzły. No i z właścicielem nie idzie się dogadać, w szczególności odnośnie karmienia koni.

Może stajnia w Wilczycach? Lub Ozorowice? W zależności z jakiej strony Wrocławia dokładnie szuka.
Nadawanie imienia
autor: indianaj dnia 08 kwietnia 2022 o 13:53
A macie jakieś ciekawe angielskie imiona na i ? można w sumie stworzyć wiele, ale coś co by pasowało do ciapatych koni 🙂
Wątek przeciwowadowy, sposoby przeciw owadom, na muchy
autor: indianaj dnia 08 kwietnia 2022 o 11:30
Czardasz, Juz jest ale nie wiem czy nie zmienili składu.
kastracja
autor: indianaj dnia 06 kwietnia 2022 o 11:25
flickalove, Zalezy jak dokładnie się sączy, najlepiej to skonsultować z weterynarzem który dokonał kastracji, jak miałam uwagi i chciałam się upewnić czy wszystko okej, wysyłałam zdjęcia sms, ale z tego co pamietam u mojego pare dni tez sie sączyło i opuchlizna utrzymywała sie dłużej.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: indianaj dnia 05 kwietnia 2022 o 14:36
Doniaa, Babkę przed podaniem koniom należy namoczyć w proporcji 1-2 łyżki nasion na 1-2 szklanki wody, po namoczeniu powstaje kleik, który można zadawać sam lub z dodatkiem paszy treściwej. Podaje się ją w formie kuracji przez około 10 dni. Pierwsze dwa dni 40 – 70 g (ziarno ważone przed namoczeniem) następnie 100 - 120 g dla konia ważącego 500 - 600 kg.
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: indianaj dnia 04 kwietnia 2022 o 14:46
Cyśka, Dziękuje bardzo!
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 04 kwietnia 2022 o 14:41
Perlica, Proszę wpisać na Fb Akademia Sportu i rekreacji Koniowo
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: indianaj dnia 04 kwietnia 2022 o 14:15
Hej, kogo najlepiej do rozrodu okolice Wrocławia? Zależy mi aby zbadano dokładnie klacz podczas rui przed zawiezieniem do ogiera. Więc dobrze by było aby weterynarz był z okolic bądź często przyjeżdżał.
Wątek przeciwowadowy, sposoby przeciw owadom, na muchy
autor: indianaj dnia 04 kwietnia 2022 o 10:20
Polecam Effol do psikania 🙂 bardzo skuteczny, w tamtym sezonie tylko ten psikacz dał rade. . Jednakże najlepszym sposobem na owady to tylko derki siatkowe 🙈 w pełni skuteczne
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 24 marca 2022 o 11:37
nektarynka13, Nie! Chodzi o stajnie Foresta. rotacja ludzi non stop, konie chorują z tego co słysze od pensjonariuszy którzy odchodzą stamtąd, nie wpsominając bezczelnego zachowania właściciela.
borkowa., dokładnie tak 🙂
Muriel, tak miejsce jest świetne, ale tylko to... przykre.
rekreacja wrocław
autor: indianaj dnia 24 marca 2022 o 11:34
gwiazdka, Byłam tam w tamtym roku zobaczyć z ciekawości i widziałam brame i samochód i jednego konia luzem na trawie, ale nie wchodziłam
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 04 marca 2022 o 14:32
Muriel, Prosze tylko nie to miejsce, można poczytać sobie pare postów wstecz o tej stajni. A z tego co wiem aktualnie od osób rotacja koni co chwile bo opieka nie zapewniona jak trzeba i zero szacunku do ludzi.
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 23 lutego 2022 o 11:11
Dambala, Proszę o kontakt, mamy taka mozliowość 🙂
Kryty lonżownik - projekty, zdjęcia
autor: indianaj dnia 22 lutego 2022 o 12:02
dagoja, Na pewno jedna osoba moze sobie pojeździć delikatnie, step kłus, galop juz troche cięzko, ale na pewno nie zastęp 2/3 konie, chyba ze to jakieś kucyki.
Fiordy, fiording - przybliżenie rasy
autor: indianaj dnia 20 listopada 2020 o 06:41
Hej hej
Mam pytanie. Czym żywicie swoje fiordy? Chodzi mi dokładniej o pasze treściwe, czy podajecie czy też nie, jeśli tak to jakie?
Szczerze powiem, że pod względem żywienia ta rasa jest troszkę hmmm, „problematyczna”, może użyje tego słowa. Szczególnie jeśli chodzi o odsadki i młodziki  🤣 . Co by się Za bardzo nie przytyło, a żeby był dobrze odżywiony  🙄


Mój je albo garść sieczki albo garść musli od mojego drugiego konia, pasza dla koni alergicznych i z ochwatem. Dostaje tylko dla smaku.
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 16 listopada 2020 o 06:14
Cześć wszystkim 🙂
Poszukuję stajni dla mojej starszej kobyłki (na emeryturę) w okolicach Wrocławia (+/-70km). Zależy mi na małym, kameralnym obiekcie, bez sportowej infrastruktury, z trawiastymi łąkami i dobrą opieką.  Czy ktoś może coś polecić w rozsądnej cenie jak na emeryturkę dla konia? 🙂
Proszę też o namiary na stajnie w Ramiszowie - priv.  :kwiatek:


Moja koleżanka posiada małą przydomową stajnie i chętnie przyjmuje konie na emeryturę, duże pastwiska i bardzo dobra opieka, Magdalena Dymarska jeżeli jesteś zainteresowana wyśle info i numer telefonu w wiadomości prywatnej  😉
kastracja
autor: indianaj dnia 03 listopada 2020 o 06:52
Witam, kilka dni temu wykastrowalam mojego konia bo stały się niebezpieczny.. koń ma 3.5 roku, zaczęłam już na nim jeździć Ale zaczął mnie tratowac.. niestety dzisiaj czuł się na tyle dobrze że znowu próbował..  Czy to minie? Od kastracji minęły 3 dni.. co mam robić? Jak z nim pracować? Zwyczajnie się to boję🙁


W zachowaniu jak już po kastracji minimum musi minąć miesiąc,  aby widać było efekty, ale jeżeli koń jest niewychowany to nic to nie da, jeśli masz z nim problem zgłoś się do osoby doświadczonej o pomoc przy pracy z koniem. Bez odpowiedniej pracy nic nie minie tylko może się pogorszyć, koń niezależnie czy jest ogierem, klaczą czy wałachem ma szanować człowieka. Poszukaj na grupie lub na fb popytaj o takich ludzi co mogą zając się pracą z koniem.
rekreacja wrocław
autor: indianaj dnia 03 listopada 2020 o 06:47
Jest fajna stajnia w Brzegu Dolnym, w Szewcach, we Wrocławiu ciężko o dobra rekreacje. Jak już to w okolicach Wrocławia jest pare godnych miejsc.
Fiordy, fiording - przybliżenie rasy
autor: indianaj dnia 13 października 2020 o 11:59
Hejka! Mam pytanie do osób posiadające Fiordy 🙂 Czy ktoś z was brał je z hodowli Młodzikowo? woj. wielkopolskie. Albo kupił od kogoś innego a fiord urodził się tam? Jestem ciekawa jakie charaktery mają wasze koniska i czy jesteście zadowoleni. Sama osobiście mam od nich źrebaka i jestem mega zadowolona. Jak ktoś ma zdjęcia to chętnie zobacze ! 🙂 I jeszcze jedno pytanie ile w kłębie docelowo mają wasze? 🙂  🏇
A to mój malec:
wrzody żołądka
autor: indianaj dnia 28 września 2020 o 13:26
[quote author=Dorota_op link=topic=1307.msg2946525#msg2946525 date=1601290206]
Witam,
szukałam informacji na temat pasz dla wrzodowców - jest ich cała masa, ale ceny bardzo różne i w sumie nie wiem na co się zdecydować.

Zalecono nam Brandon XS, ale tam jest jednak owies i to chyba niezbyt dobrze.
Zastawiam się jeszcze nad paszami:
HÖVELER ORIGINAL PUR.ITAN
Eggersmann VET MucOfit prebiotic

Chyba, że możecie polecić jakieś lepsze rozwiązanie jeśli chodzi o gotowe pasze.

Z góry dziękuję za pomoc🙂
[/quote]


Co do Hoveler PUR.ITAN sama stosuje i mogę polecić bardzo tą pasze, fajny skład i zapach, koń smacznie je 🙂
kastracja
autor: indianaj dnia 28 września 2020 o 08:52
Do kastracji w stajni polecam dra Kmiecika.


Ooo jednego konia pare lat temu mi kastrował i byłam zadowolona, tylko myślałam że on juz powoli znika jako weterynarz, mało sie o nim słyszy. Ale w takim razie wezme go pod uwagę, ale chętnie dowiem sie jeszcze o innych w razie czego.  😉
kastracja
autor: indianaj dnia 28 września 2020 o 08:17
Pytanie 🙂 Jacy są teraz aktualni weterynarze którzy zajmują się kastracją i robią to naprawdę dobrze? Wrocław i okolice, oczywiście chodzi mi na miejscu nie do kliniki.
rekreacja wrocław
autor: indianaj dnia 28 września 2020 o 08:05
Halo Wrocław!
Powoli rozglądam się za jakimś fajnym miejscem do rozpoczęcia nauki jazdy konnej dla dziecka lat 3.
Na razie w grę wchodzą tylko oprowadzanki, młody już jeździł, nie boi się, interesuje się tematem koni.
Szukam miejsca ze spokojnym kucem / małym koniem do oprowadzanek w teren, max. 30 min. Nie musi być to szkółka może być osoba prywatna, rozważę każdą propozyję 🙂 Na chwilę obecną bardziej do jazdy pasują nam weekendy. Wrocław i okolice do 30 km, jestem zmotoryzowana więc każda strona miasta mi pasuje.
Za jazdy oczywiście normalnie zapłacimy, chętnie pomożemy też w stajni w prostych pracach, takich jak ścielenie, wrzucanie siana do siatek, zamiatanie, lanie wody itp. Chciałabym, żeby moje dziecko oprócz jazdy, czyszczenia i siodłania zobaczyło też jak wygląda praca przy koniach ( dziecko bedzie pod moją opieką, a ja jestem względnie ogarnięta przy koniach 😉 )
Z góry dziekuję za informacje, może być tu, może być na priv.



Polecam stajnie Konikowo we Wrocławiu 🙂
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 25 września 2020 o 22:36
Ciekawe co zrobiła ze ogier tej dziewczyny złamał noge


Szczerze? Nie mam pojęcia co się wtedy wydarzyło. Ciężko stwierdzić. Byłam tego wieczoru w stajni następnego dnia rano koń miał już złamana ponoć nogę. Tego wieczoru była również właścicielka. No ale syf w boksie ogier faktycznie miał... aż owies wyrósł... Może coś na padoku zrobił, a właściciel naprawił ogrodzenia. Już myśle nikt się nie dowie  🤔 Jednak nie mnie to oceniać, ponieważ nie byłam przy tej sytuacji rano.
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: indianaj dnia 25 września 2020 o 12:21
To ja rozwinę temat stajni Foresta jako były pensjonariusz. Okej zgodzę się - stajnia jest piękna, duża, przestronna. Boksy też duże, każde z oknem, automatyczne poidła. Pastwiska duże, z trawą (przynajmniej w zeszłym roku, teraz nie wiem bo zmieniłam stajnię w lutym). Słomy zawsze było mało w boksach. Problem pojawia się w kontaktach z właścicielką stajni. Pensjonat kosztuje 950zł  i w tej kwocie miał być do dyspozycji plac i lonżownik + oczywiście boks, pastwisko i żywienie, opiekę itp. Do Foresty konie przeniosłyśmy w sierpniu. We wrześniu zaczęły się prace na placu (podłoże było kopne, nie dało się jeździć, konie się zapadały, musiało zostać wymienione), które miały zająć kilka dni (obietnica właścicielki), a ciągnęło się to ponad miesiąc. Potem przyszły opady i woda na placu stanęła i nic nie było z tym robione (czyli plac nie nadawał się do użytku). Serio woda była po kostki, to był basen.
Następnie lonżownik, który miał być robiony we wrześniu. Wymiana podłoża trwała też miesiąc, potem po ulewach również stała tam woda (nie mówię o małych kałużach, cały lonżownik stał w wodzie ponad kostki). Gdy woda po jakimś czasie została wypompowana to podłoże było tak kopne, że podczas próby lonżowania koń zapadał mi się po pęciny.  Tak naprawdę lonżownik został skończony i oddany do użytku w styczniu. Czyli trwało to 5 miesięcy a nie kilka dni jak właścicielka obiecywała.
Bodajże w styczniu właścicielka wyjechała bez słowa do USA na miesiąc. Ja się dowiedziałam o wyjeździe z facebooka. Nie mówię, że jest uwiązana do tego miejsca i że nie może wyjeżdżać, ale miło by było dowiedzieć się trochę wcześniej, bo podczas nieobecności właścicielki w stajni zostało dwóch pracowników, dwóch panów z Ukrainy (jeden jako tako posługiwał się językiem polskim, a drugi w ogóle nie mówił po polsku więc nie dało się z nim dogadać w żaden sposób). Dodatkowo mój koń dostaje dodatki w postaci musli i sieczki do posiłków, panowie pracownicy podczas nieobecności właścicielki totalnie pomieszali żywienie mojego konia mimo rozpiski na kartce. Dawanie dodatków do posiłków mają w ofercie pensjonatu na stronie www więc kosmosu nie wymagałam.
Ja jako właściciel konia wymagam żeby ludzie, którzy pilnują stajni i koni podczas nieobecności właścicielki byli odpowiedni bo tu chodzi o zdrowie mojego konia.
Z właścicielką ciężko się dogadać, bardzo dużo nam obiecywała, ciągnęło się to w nieskończoność. 950zł za stajnie bez hali to sporo, a jak jeszcze w tym samym czasie lonżownik i ujeżdżalnia były wyłączone z użytku to płaciło się prawie tysiąc złotych za możliwość jeżdżenia do lasu. No ja juz miałam dość tego olewania obietnic, humorów itp. więc konia zabrałam.
Siano i słoma były kupowane spod chmurki, w środku były po prostu zgnite i śmierdzące. Stajenni to niby wybierali, ale zdarzało się tak, że źle wybrali i do boksów trafiało zgnite... Koleżanka grzecznie zwróciła uwagę właścicielce, to usłyszała że wymyśla i nie ma racji.
Nikt tu nie potrzebuje maści na ból dupy, uważam że ta uwaga była niepotrzebna. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie na dany temat, a wyżej opisałam moje doświadczenia z tej stajni. Z bardzo podobnych powodów w ciągu pół roku z Foresty odeszło aż 8 pensjonariuszy. Zostały tam chyba 4 prywatne konie, z czego 2 są na emeryturze, a właścicielka jest bardzo rzadko w stajni, a 1 koń to surowy młodziak któremu są potrzebne tylko łąki. 

No i muszę skonfrontować dwie sprawy z plusów darolgi na temat Foresty:
-  "pełna opieka nad powierzonym koniem od A do Z włącznie z pilnowaniem terminów kowala, weta czy zamówień paszy" - no ja tego nie doświadczyłam, terminów kowala pilnowałyśmy same bo właścicielka sama struga swoje konie, a my miałyśmy swojego kowala. Inni mieli też swojego. Tak samo z weterynarzem - również robiłyśmy to same. Co do zamówień pasz to właścicielka zamawia pasze z firmy Pavo. Większość z nas kupowała pasze optifeed, ale ze względu na zniżkę stajenną przerzuciłyśmy się również na Pavo więc zamówienia były wspólne.
- " ośrodek stale rozwijający infrastrukturę" - też się nie zgodzę. Od naszego pobytu zmieniło się podłoże na placu, ale to był mus konieczny bo nie dało się jeździć i szkoda było nóg konia na tak kopne podłoże. Lonżownik był wcześniej, ale plan zadaszenia go miał nam pomóc przetrwać zimę bez hali (ale jak opisałam wyżej - miało trwać chwile, a budowali go całą jesień i skończyli jakoś w połowie/pod koniec stycznia).
Hala była obiecywana w tym roku na zimę, ale wątpię żeby stanęła w tym roku.

Edytuj posty.



Wiem że wątek był już dawno na temat tej stajni, ale chętnie coś dodam z mojego doświadczenia na temat tego miejsca. Akurat w 2018 roku przyszłam do tej stajni i byłam 2,5 roku. Na początku i nawet przez dłuższy czas byłam zachwycona tym miejscem. Mylę że  przez to że tyle osób odeszło i były wszędzie złe opinie właścicielka sie ogarneła na pewien czas i coś tam starała. W stajni przez te 2,5 roku byłam codziennie, czasami w poszczególne dni nie. Widziałam dosłownie wszystko co się dzieje, bo przebywałam w stajni przez pare godzin, pół dnia czy cały dzień. I faktycznie było tak jak w opisie o stajni, ale z czasem już wszystko zaczeło się zmieniać.

Pierwszy problem STAJNI FORESTA  brak stajennego, ciagle był z tym problem akurat odkąd pamiętam, były miesiące że sama musiała wszystko robić, nie ukrywajmy stajnia 20 koni, 7 psów i inne obowiązki i robi to jedna kobieta? Cięzko na dłuższą mete, a problem z pracownikami był taki że nikt z nia wytrzymac nie mógł. Dziwna osoba, wręcz okropna. Ma duże mniemanie o sobie, wszystkich krytykuje i każdemu obrabia dupe, potrafi do każdego z osobna podchodzic i na każda inną osobę gadać tego samego dnia, tej samej godziny. Uważa że każdy źle pracuje z koniem i rzuca zbędne i nie miłe komentarze do pensjonariuszy. Naprawde wszystko krytykuje. Jak po jakimś czasie nikt nie chciał przychodzic do stajni bez hali za 950 zł to opuściła na 800 zł na chwile ( obecnie kosztuje 850 zł a dodatkowe usługi derkowanie czyszczenie kopyt itp sa płatne od 50 zł każda) Pomijajac ze nawet jak człowiek wydawał 950 zł to nie było żadego meszu raz  w tygodniu, tylko jak jej sie przypomniało, przeważnie raz w miesiącu. Czyszczenie kopyt? Błagam, bez komentarza. Nie raz sie nie wyrabiała sama to nie sprzatała w ogole boksów, a był pelet, wiec wymaga on codziennego ogarnięcia.

Fakt że sa fajne pastwiska i automatyczna woda na nich i że konie sa długo na dworze to się ceni, tez nie było problemu z zywieniem, duzy plus, ale podawanie paszy treściwej to zaczeła się robic kpina. Właścicielka ma bzika na punkcie zostawiania koni na dworze w wiosne i lato ( bez wiaty) w każdą pogode, gdzie mój koń jest dosć wrażliwym zwierzeciem na zmiany atmosferyczne. Nie raz konie same z siebie chciały wracac do stajni o danej godzinie, wariowały wręcz przed bramką, nawet niektóre zrywały pastucha. Podpisując umowe jest na końcu pytanie czy chcesz aby twój koń wychodził na dwór na noc, lub był padokowany w okresie letnim 24h. Nie wazne co zaznaczysz bo jak nie wyrazisz zgody twój koń sam bedzie stał w stajni, a karmienie paszą? nie istnieje, albo jest w kratke tłumacząc że nie ma ochoty biegac za tymi końmi i je pilnować. Bo wiadomo że konie sobie zabierają wzajemnie i są ciekawe kto co ma. Więc suplementy i pasze za 100 zł które kupujesz dla swojego konia wpierdziela inny 🙂 z mocniejszym charakterem w stadzie.
Mój koń przez to dostał kolki, bo podjadał innym nawet koniom które miały specjalne leki od weterynarza w paszy, po prostu DRAMAT. Właścicielka zawsze się wypiera że ona pilnuje, ale raz powiedziała mi że mój koń nie chciał ruszyc meszu rano który mu zrobiłam i nie wie czy go w końcu zjadł czy jego kumpel. Więc jak pilnuje? Miałam bardzo wazny preparat za 500 zł dla mojego konia , kuracja miesięczna i dawała go w kratke kiedy chciała, miał byc na miesiąc a skonczył się po ponad 2 miesiącach... akurat wtedy wyjechałam na szkolenie na 2 miesiace z pracy i nie mogłam tego kontrolować. Potrafi nawet sama zmieniac dawki dla koni, twierdząc ze on je za duzo, nie ustalajac tego z właścicielem i byłam nie raz tego świadkiem, nawte mi napisała wiadomość, że ona nie daje teraz mu paszy bo on stoi w boksie (areszt z powodu kontuzji) Ręce opadają. A miałam pasze adekwatna do stanu mojego konia i ważne suplementy i leki. Pasze i posiłki były przeze mnie przygotowane do dania. A w ofercie i tak napisane że nie ma problemu, aby ona sama szykowała.

Puszczanie luzem koni do stajni nie nalezy do mądrych pomysłów, nie jeden koń sie wyrżnął na betonie i nie mógł wstać, w szczególności tyczy sie to starszych koni, nie bedę tu mówic o rzucaniu sie koni na inne które biegaja po stajni. Mieszanie wieczne w stadach, agresywne konie w stadzie które rzucają sie na inne i robia im krzywdy i ludziom też ( galop na człowieka z zebami, koń w "treningu u niej"😉. Mój koń miał prawie nogi przednie do szycia bo musiała znikąd wrzucić bez mojej obecności do stada konia, gdzie wczesniej był spokój w tym stadzie, a w poprzednim gdzie ten koń był też było dobrze więc nie rozumiem tej decyzji. Oczywiście koszta spadły na mnie jak za wszystko co było jej wina nie raz. Jak konie zerwa ogrodzenie i pójda do innego stada to zero reakcji, lub jest ona opóźniona. A chów który oferuje 24h na łakach to wielka ściema. Kupiłam źrebaka i wstawiłam właśnie pod wiate i przez 3 miesiące ani razu nie posprzatała tej wiaty, sama musiałam sprzatać, słome sama przywiozłam za pierwszym razem, chociaż oferuje że konie mają, to ściema kolejna, nie chce jej sie jej załatwiać, a peletu żałowała dawać, więc w końcu się wkurzyłam i wziełam sama i im dałam. Poidło automatyczne ale w ogole nieczyszczone, jak wróciłam po tych 2 miesiącach szkolenia to było tak usyfione i tak śmierdziało że byłam w szoku że one piją z niego. Brak trawy na padoku, wyjedzone, siana żałowała bo kolega mojego źrebaka to kucyk i on tyle nie może jesć, halo a źrebak? Sama podjeła decyzje że go tam da i sama przyjeła mojego konia, mogła odmówic jak nie ma dla niego warunków. A na wszystko jej odpowiedź to " wina twojego konia, twój koń nie je tego, twój koń nie lezy twój koń tego NIEPOTRZEBUJE".

Także uciekłam stamtąd z dwoma końmi na swoje. I radze się zastanowic jeżeli ktoś tam chce przyjść. Jak wspomniałam, fajne pastwiska i siano normalnie mają ( chów słabo) ale reszta? to dla mnie tragedia. Nie wspomne o placu do jazdy którego jak dla mnie nie ma, zarośniety cały chwastami, nierówny, nie da sie jeździć bo konie się potykają, w jednym miejscu za duzo piasku, w drugim mniej. No i jak ona chce korzystac z lonzownika bo tak a ktoś wcześniej tam przychodzi to ma "wypierdzielać" grzecznie mówiąc. To mój obraz tej stajni po 2,5 roku stania tam, jest coraz gorzej, bo właścicielka totalnie pozbawiona empatii i dobrego zachowania. Narzucanie Monty Robertsa u wszystkich aż nie da się tego słuchać, psy które wszędzie biegają i wieczny hałas, pogryzione rzeczy, nawet buty... które nie są zostawione na środku stajni tylko w pomieszczeniu socjalnym. Zamykanie psów w boksach innych koni gdzie psy sikaja na siano i koń nie chce tego jeść. Mogłabym chyba jeszcze dużo rzeczy wymienić, ale to myślę najważniejsze które sprawiają że lepiej znaleźć coś milszego...  :emoty232: