Viridila

Konto zarejstrowane: 06 lipca 2012
Ostatnio online: 25 listopada 2022 o 23:56

Najnowsze posty użytkownika:

Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Viridila dnia 22 listopada 2022 o 22:25
Miał ktoś i może porównać te dwie pasze: Healthy Fibre Mix (Equi First, https://sklep.obiegly.pl/pl/p/Healthy-Fibre-Mix-20kg-musli-blonnikowe-z-lucerna/4853) i Nuba Cool Muesli (https://sklep.obiegly.pl/pl/p/Nuba-Cool-Musli-2G-20kg-Pasza-niskoenergetyczna/4981). Interesuje mnie ich porównanie, ew. opinie o Nubie (tej konkretnie, bo znam jedynie źrebakową wersję - mam wersję dla roczniaków dla młodej jako dodatek).

Obecnie na EquiFirst jest moja xx (wrzodowiec zaleczony, nie pracująca) i jest całkiem ok, ale rozważam przejście w 100% na Nubę. A nóż ktoś podawał swojemu kopytnemu którąś z tych i może porównać/coś napisać więcej 🙂
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 22 listopada 2022 o 13:37
zembria, jakbyś się zdecydowała "resetować" organizm pod kątem tego co dostaje to można by rozważyć jednorazową kurację korzeniem żywokostu (ale to trzeba dobrać dawkę do wagi, czas trwania itd. + musiałabym wiedzieć dokładnie co za leki i suple dostaje, w tym zioła w paszy jakie ma). Żywokost ma swój minus (alkaloidy pirolizydynowe - wzbudza kontrowersje w podawaniu wewnętrznym i u ludzi, i u zwierząt), ale skuteczności w leczeniu wrzodów nie da się mu odmówić. I podkreślę: jak łączyć to bardzo ostrożnie (lubi się np. z prawoślazem i/lub lukrecją). Na pewno nie polecam surowca żeby go "polecać dalej" każdemu wrzodowemu koniowi jak leci po forach/grupach (bo takie tendencje czasami widuję) 😉

Ogólnie ciężko cokolwiek napisać, bo nie wiem jakie dokładnie zioła dostaje (jakie dawki każdego, jak długo każde, w jakich odstępach od siebie i czy z posiłkiem czy bez). Jak dostaje sporo leków + supli to na 100% mamy interakcje. Od siebie wspomnę: wesprzeć wątrobę tak czy siak jakąś sylimaryną (choćby po leczeniu lekami, po żywokoście również nie zaszkodzi; ostatecznie nasiona ostropestu, ale sylimarynę lepiej już "wydobytą" kupić (ekstrakt standaryzowany na zawartość sylimaryny), bo tak w ślinie-trawieniu się nie wydzieli za skutecznie). Taką kurację ogólnie w trakcie leczenia i po leczeniu długotrwałym warto robić dla wątroby (i to się tyczy w sumie i koni, innych zwierząt, i ludzi - zwłaszcza jak są choroby metaboliczne).
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 02 listopada 2022 o 16:37
Katasia, lukrecji ogólnie nie łączymy z wieloma lekami (m.in. lekami moczopędnymi, hipotensyjnymi, lekami/suplementami z żelazem, lekami i surowcami przeczyszczającymi, u ludzi wymienia się też antagonistów wit. K, digoksynę oraz np. prednizolon i innymi z tej grupy - nie zgłębiałam się w to bardziej jeszcze, lukrecję po obronie ogólnie chcę solidnie przestudiować, bo jest kłopotliwa i jednocześnie użyteczna). Wzmacnia też działanie chmielu zwyczajnego (obustronna synergia).

Osobiście jak podaje/konsultuje lukrecję to zalecam nie stosowanie jej przy lekach jednocześnie. Co do leków i supli z Fe - zwiększa poziom Fe bardzo szybko w organizmie.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Viridila dnia 02 listopada 2022 o 16:26
Napiszę tak, żeby temat nie puchł dalej: koń zazwyczaj ma gumowe wiadro (i z niego wylewa wodę gównie na boks), ale tym razem zdarzyło się zapomnieć (było, minęło). Plastiku się mu nie zostawia póki co bez nadzoru (kilka godzin wcześniej żłób został połamany (wiszący) jak właścicielki chwilę nie było - WC - i inne konie wychodziły ze stajni). Koń młody, pierwszy sezon startowy i trzymany całe życie wolnowybiegowo (a karmienie ze żłobów murowanych u nas w stajni jest). Właścicielka i tak zrobiła kawał roboty, że gamoń już ogarnął w wielu innych względach obsługowo i zachowaniem (m.in. jeździła z nim na weekendy do zaprzyjaźnionych stajni żeby np. nocował w obcym boksie + miał trening, taka symulacja wyjazdu treningowego/zawodów - w domu nie ma problemu żadnego z nim).

Wieczorem + przed północą byłam żeby wszystko sprawdzić (mam 15 min na Partynice). X osób mnie widziało, moja ekipa też nie jest z tych co od razu się zawija do domu. Koń miał czysto, siana w opór, pojony po korek, nakarmiony + wiadro z wodą przygotowane pod boksem na szybkie pojenie. Biorąc pod uwagę, że tylko jeden z naszych miał wystawione wszystko na zewnątrz i skoro drugi koń ma normalnie wiadro z wodą zostawione, żłób też normalnie wisi to można chyba pomyśleć, że jakiś powód jest 😉

BTW zakładam, że jeszcze 2-3 wyjazdy i koń będzie ogarnięty, bo widzę jak właścicielka jest zaangażowana.

Celem mojego postu było nie szukanie pomysłów na "gumowe wiadro", a dowiedzenie się czy w ogóle ktoś patrzyłby na taką kartkę informacyjną - bo konie i sytuacje na wyjazdach są różne. Nie wiem, mnie tak wychowano przy koniach, że jeśli widzę że koń ma opiekuna/opiekunów co się kręcą to nie ruszam nic (o ile nie ma zagrożenia życia, zdrowia - ale wtedy zazwyczaj jest kontakt telefoniczny / komisarze / obsługa ośrodka do zgłoszenia zanim cokolwiek zrobię sama) - bo nie znam konia, nie wiem czy np. mimo wyjazdu nie miał niefajnej przygody w nocy z interwencją weta czy coś. Po prostu czasami dobre chęci mogą też wkurzyć i utrudnić, bo gdyby cokolwiek się tym razem stało to ja bym odpowiadała, a nie ktoś kto zostawił i poszedł.

I proszę, jeśli mamy dalej ciągnąć wątek tego gamonia to tylko w odniesieniu do tego, czy kartka informacyjna cokolwiek by komukolwiek dała pod kątem "spokoju ducha" - już nie wnikając w kwestię wody dalej (IMO zostało to wyjaśnione i nie ma co drążyć dalej), a po prostu informacji i jej respektowania (biorąc pod uwagę choćby przykład z ew. wizytą weta bo [wstawmy cokolwiek sensownego]). Również okiem ew. kontroli komisarza, bo to mnie zaciekawiło jak _Gaga napisała, że są kontrole.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Viridila dnia 02 listopada 2022 o 13:31
To co piszecie też mnie wkurza, ale z drugiej strony miałam ostatnio sytuacje, że zajmowałam się 2 końmi z ekipy "na noc" (kolacja, śniadanie i ogólny obrządek boksów - wiadomo) na Partynicach.

Zirytowałam się, bo rano w boksie jednego z koni znalazłam wiadro - pewnie ktoś z dobrych chęci napoił (zostawiłam wieczorem koło boksu, żeby rano móc od razu dać wodę i zająć się resztą rzeczy). Problem jest taki, że jeśli ten koń dostał wiadro na noc to było więcej szczęścia jak rozumu - on nie może mieć wiader/żłobów, bo rozwala je obecnie i jest ryzyko pokaleczenia. Jeszcze właścicielkę wieczorem upewniałam, że wyjęłam wiadra i żłób (kilka godzin wcześniej rozwalił jeden żłób) - jakby coś się stało to no...
I teraz, czy kartka na boksie "Nie zostawiać wiader/żłobów w boksie" u takiego gagatka była by wystarczająca? Rozumiem troskę, ale no... ten jeden jest specjalnej troski, ale może się objeździ (młody koń, pierwszy sezon wyjazdowy dopiero).
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 31 października 2022 o 13:41
Dawkowanie lukrecji wg Veterinary Herbal Medicine to 25 - 300 mg/kg (więc rozstrzał jest duży, ale im więcej tym bardziej poleca się rozbijanie na 2-3 dawki żeby nie podawać jednorazowo dużej dobowej). Historycznie koniom podawano 15-30g lub 30 - 60g w zależności od źródła.

Wychodzi, że maksymalna to właśnie 150g (przy 500kg koniu jak dobrze liczę, a dzisiaj mam jakiś pod górkę dzień 😅😉. I najlepiej dzielić na 2-3 posiłki + pamiętać żeby nie podawać z lekami i aloesem jednocześnie w posiłku.

[Aloes + Lukrecja - oba surowce wzmagają wydzielanie jonów potasu, podane jednocześnie się wzmacniają w tym i może to prowadzić do hipokalemi przy dłuższym stosowaniu takiego zestawu]
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 06 października 2022 o 17:19
zembria, nie spotkałam żadnych ograniczeń czasowych w boswelli - zwłaszcza, że podaję swojej xx (wrzody + KSS) i jest to dla niej jeden z głównych stałych suplementów od dobrych kilku lat.

tarisa, ziół stymulujących układ immunologiczny u RAO nie powinno się na pewno podawać jak mamy zwiększoną aktywność choroby. Ogólnie najlepiej dbać po prostu suplementacją innych ziół/suplementów - opartych na wit. C i flawonoidach. U koni jest to o tyle łatwe, że np. podawanie kwiatu nagietka (o ile koń nie ma alergii na niego) jest dobrym dodatkiem do podawania okresowo, np. w połączeniu z owocem aronii/dzikiej róży/rokitnika. Nagietek to też jedno z głównych i mocniejszych ziół stosowanych przy problemach na tle wrzodów żołądka i dwunastnicy. Przykładowy rumianek jest już delikatniejszy w działaniu + bardziej wyciszający i rozluźniający.

Konie nie przepadają za czarnym bzem (jako całością rośliny - mamy pełno krzaków stajni i nigdy nie zainteresowały się choćby owocami, które też mają sporo wit. C - wychodzi na to, że instynktownie mogą unikać sambunigryny; w suszonych/mrożonych owocach ta substancja nie jest takim problemem, ale i tak nie zauważyłam żeby konie były zainteresowane owocami nawet w zimie po przemrożeniu ich). Wspominam o tym, bo jak się czyta o właściwościach owoców to czarny bez może być bardzo kuszący - i jest, ale dla ludzi 😀
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 03 października 2022 o 22:12
tarisa, można dodawać całe ziarna czarnuszki (nieco mniej tuczą niż czysty olej na porcje, a działają lepiej niż olej - są "pełniejsze" w składzie). Natomiast nie namawiam, bo lepiej znasz całokształt diety swoich koni i to jak wykorzystują pasze.

Kwiatostan lipy jest przeciwzapalny i osłaniający na drogi oddechowe, ale jest też surowcem napotnym stosowanym głównie w stanach podgorączkowych (przeziębienie, grypa itd.), więc znowu - przy RAO do dłuższego stosowania niekoniecznie.

Ziele tymianku jest tutaj ciekawe, można np. spróbować inhalować z wykorzystaniem olejku eterycznego. Pomaga w oczyszczaniu dróg oddechowych (upłynnia śluz, pobudza rzęski nabłonka do ruchu = nie z lekami/ziołami "hamującymi" odkrztuszanie).

Ostatnim o jakim wspomnę jest płucnica islandzka (stosowana pomocniczo w problemach z drogami oddechowymi i w chorobie wrzodowej) - działa osłonowo i zmniejsza stany zapalne. Natomiast z dawką trzeba uważać, bo przedawkowanie może skutkować kolką. Wybiła się jako surowiec pomocniczy przy leczeniu gruźlicy (jako ciekawostka).

To na co przy RAO warto uważać to na zioła wywołujące dodatkową reakcję immunologiczną, bo może wzmagać reakcje autoimmunologiczną i zaostrzać objawy choroby. Do takich ziół należy np. jeżówka purpurowa.

Ogólnie inne zioła stosuje się przy tzw. kaszlu mokrym, a inne przy suchym - to jest oczywistość, ale o niej często zapominamy u koni. I tak jak przy przeziębieniu echinaceę można by polecać i jako profilaktyka, tak przy RAO będę odradzać ten surowiec. Piszę o tym, bo często spotykam posty w stylu "co na kaszel/katar u X" - a to trudno cokolwiek zasugerować czy odradzić 😀
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 03 października 2022 o 16:32
To zależy czy mamy do czynienia z przeziębieniem czy np. z koniem mającym dodatkowo RAO. Ogólnie przeciwzapalne działanie ma np.
• kora wierzby i wiązówka błotna (naturalna aspiryna, też nie do stałego podawania), mniej znane są np. surowce z topoli
• prawoślaz lekarski pomocniczo przy kaszlu (ale nie do długiego podawania, jest też śluzujący - więc ostrożnie przy np. RAO)
• rdest ptasi wspiera układ oddechowy dość szeroko, ale nie jest typowo przeciwzapalny, za to dość bezpieczny i bogaty w krzemionkę
• z popularnych: rumianek (jest przeciwzapalny i wspiera ukł. oddechowy + ukł. pokarmowy), mięta pieprzowa, czarnuszka siewna, krwawnik lekarski, szałwia, tymianek (dwa ostatnie nie do stałego podawania)
Jeszcze trochę by się znalazło, to z takich na szybko co mogę wymienić.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 03 października 2022 o 13:29
tarisa, zwyczajowo do ustąpienia objawów przy stosowaniu wewnętrznym (głównie na kaszel i infekcje ukł. oddechowego), ale jak ma nam zostać np. 1kg suszu to lepiej skarmić do końca. Dziewanna ma małą trwałość związków w suszu - im dłużej "leży" tym słabiej działa (dlatego nie jest bardzo częstym składnikiem mieszanek suchych, a u ludzi stosuje się głównie syropy).
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 21 września 2022 o 19:08
siwaa, możesz zacząć od 10-15g/dziennie i jak nic niepokojącego nie zobaczysz to wtedy wrzucić go na 20g na jakiś czas. Zioła też warto stopniowo wprowadzać czasami 🙂
Objawami przedawkowania szałwii są: napady gorąca, zawroty głowy, drżenie/drgawki. Solidne przegięcie dawki może skutkować tachykardią. Tylko to mówimy o naprawdę dużych dawkach lub spożywaniu bezpośrednio np. olejku szałwiowego w jakiś sposób.

Upewniłam się w literaturze* i szałwia ma podane dawkowanie: ludzie (1-10g suszu), małe zwierzęta (25-200 mg/kg). O koniach nie ma mowy, ale widać jaki jest rozstrzał dawkowania na kg u mniejszych zwierząt.
*Veterinary Herbal Medicine, W. Fougere
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 21 września 2022 o 18:42
Wszyscy na jedno kopyto podają 5g/500kg z tego co sprawdziłam kilku dostawców ziół.

Nie ma opracowań określających jednoznacznie dawkę szałwii dla koni (a przynajmniej nigdzie nie znalazłam swego czasu). U ludzi szałwię stosuje się jako zioło wspierające w mieszankach (w proporcji 10-15% masy mieszanki) i wtedy dawkowanie całości to jest ~5g mieszanki (np. 2x dziennie do zaparzenia). Bazując na tym co wiem (szkolę się na fitoterapeutę) i na moim doświadczeniu (z końmi) to spokojnie można podawać 10-20g dla "solidnego SP" 😉 Dobrze się sprawdza w mieszankach odpornościowo-przeziębieniowych (właśnie jako wsparcie, a nie baza).
Potwierdzam, że nie dla ciężarnych i karmiących klaczy (kobiet też zresztą 😀). Powinno się ją podawać z odstępach czasowych - trochę podobnie do jeżówki (choć z innych powodów; moc szałwii leży w olejkach eterycznych, m.in. tujonie - "absynt" chyba wszyscy kojarzą 😉😉. Lubi interakcje z lekami, więc jeśli np. chcemy pomocniczo w przeziębieniu to z szałwią lepiej poczekać do odstawienia leku.
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 21 września 2022 o 18:28
KaNie, przede wszystkim to kobyła z suplementów powinna mieć wywalony m.in. czarci pazur - to też tak na przyszłość, bo popularny suplement przy ew. problemach stawowych.

Jeśli mesz bazuje na siemieniu lnianym to nie podawać razem z lekami, bo śluz pokrywa tkanki jelit (w tymi mikrokosmki) i ogranicza wchłanianie. Ma być poślizg lepszy i zrobienie "śluzowego plastra" na tkanki 😉 Podobnym surowcem śluzowym jest babka (zwykła, lancetowata), kwiat malwy, czy korzeń prawoślazu.

Do codziennej mieszanki można bazować na wielu ziołach, o ile koń nie reaguje alergicznie: rumianek (kwiat; jest też nieco wyciszający i uspokajający), koper (nasiona), krwawnik (ziele), rokitnik (suszony ew. jako jeden ze składników np. GastroBalm). Nie ma co przesadzać z aloesem czy lukrecją (a jej też nie podawać z lekami - liczne interakcje; po kilku tygodniach podawania wymagana jest przerwa). Z pomocniczych ziół to może być np. melisa (rozluźnia organizm, wycisza głowę; może drażnić niektóre konie), mięta (podobnie jak melisa; olejki eteryczne mogą drażnić niektóre konie), pokrzywa (traktować jako ogólnie bogate w składniki zioło). Boswella jest ciekawym ziołem, które może tutaj budzić zainteresowanie - na pewno jako zamiennik czarciego pazura przy stawach, ale też przy wrzodach łagodzi stany zapalne.

Przy lekach nie oddawać jednocześnie wierzby lub wiązówki błotnej - naturalna aspiryna, działa przeciwzapalnie. To jest dobra sprawa do ew. zwalczania przeziębień lub lekkiego bólu żeby nie pakować konia w NLPZ (których nie powinno się stosować; gdybym była już po obronie to wrzuciłabym tutaj cytat ze swojej pracy dyplomowej dla rozjaśnienia).


Co do wrzodów, to jest kilka prac, gdzie badano konie poniżej 1. roku życia i miały m.in. wrzody (przykładowe badania: A. Sandin, J. Skidell, J. Häggström, K. Girma, G. Nilsson, 1999, Post-Mortem Findings of Gastric Ulcers in Swedish Horses up to One Year of Age: A Retrospective Study 1924–1996). U źrebiąt może dochodzić do lekkich owrzodzeń już w pierwszych dniach życia - tkanki żołądka są wrażliwsze jeszcze, a pH solidnie skacze do mocno kwasowego. Stały dostęp do mleka jest kluczowy, ale nie zapewnia niestety 100% pewności - wychodzi na to, że część koni fizjologicznie może być skłonna do wrzodów i tyle.

Inne badania wykazały, że wystarczy ~12h by zmiany zaczęły się tworzyć lub ulegać solidnemu zaostrzeniu (badania: Barbara Padalino, Georgina L. Davis, Sharanne L. Raidal, 2020, Effects of transportation on gastric pH and gastric ulceration in mares - chyba pierwsze w jakich udało się określić dokładniejszy czas powstawania).


Moja xx też jest wolnowybiegowa, podawane ma 2x dziennie posiłki - ze stałym dostępem do siana i wody, a w sezonie do trawy. Obecnie poza karmieniem (pasza + sieczka + boswella) jako stała mieszanka ziołowa ma rumianek + koper + krwawnik (w równych proporcjach).
Koniki polskie
autor: Viridila dnia 06 września 2022 o 13:39
Znajoma kupowała ostatnio wintec wide na KN (solidnego - taki typ pakera o szerokich plecach) to podpytam jaki łęk i model siodła konkretnie 🙂 Zwłaszcza, że moja 1,5 roczna też zapowiada się z tych szerszych i solidniejszych to mi się przyda dowiedzieć 😅
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 01 września 2022 o 18:35
Nie podałabym osobiście takich ziół - ani zwierzakowi, ani sobie 😉 Inna sprawa, że też jest słabsze niż było pod kątem wartości (utlenianie, rozkład - nie musi być pleśni, zwłaszcza, że zioła pleśnieją głównie przy udziale wilgoci; suszone zioła mają taki "kurz", bo to zwykle działania m.in. roztoczy, bakterii itd. + zwykłe niszczenie mechaniczne, zwłaszcza przy udziale światła/temperatury). Ogólnie zmiana koloru jest zawsze sygnałem, że dana partia albo już nie ma wartości, albo była np. źle suszona (np. zła temperatura, na słońcu itp).
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 11 lipca 2022 o 22:33
budyń, Boswellia (link: https://dromy.pl/DROMY-BOSWELLIA-SERRATA-750-g,p,13) lub Artro - kupuję zamiennie Darganie. Akurat z Dromy to też suplementy dla psów kupuję, a podaję już od dobrych 2-3 lat 🙂

Obecnie podaje od niedawna też Dromy Omega Hemp (3kg, zmielone siemię lniane i nasiona konopne - całkiem wydajne, u mnie i xx-wrzodek wcina, i roczniak konika polskiego nieco dostaje; choć akurat mielenie siemienia jest nieco bez sensu i wolałabym ziarno w całości, ale to żadne problem sobie domieszać). Akurat oleje w diecie zmieniam co jakiś czas, bo jednak różne proporcje 3-6-9, a też różne właściwości są, np. z czarnuszki (nasiona/makuch/olej) jest super pod kątem alergii w lato.
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 11 lipca 2022 o 17:55
budyń, moja xx od zaleczenia wrzodów jest na:
- Brandon XS, ale po ostatniej zmianie składu przechodzę na AgroVital'a Gastro
- susz z lucerny
- makuchy różne (zmieniałam co jakiś czas wg potrzeb, np. z czarnuszki w sezonie letnim jest fajny), choć teraz na nasionach lnu (mikronizowanych) i konopnych (całosć) jako dodatek olejowy jest i zobaczymy
- suplementach z Dromy, zamiennie Boswella lub Artro (to na KSS, ale Boswella też jest ok dla wrzodków)
- obecnie pastwisko + siano do oporu (trzymana wolnowybiegowo)
- jak trzeba to dorzucam zioła (a tutaj opcji jest dużo, zwłaszcza że piszę pracę dyplomową z fitoterapii koni wrzodowych i mogę dopasowywać wg potrzeb).

Zrezygnowałam całkiem z rokitnika ze względu na cenę surowca, a też miałam wrażenie, że jakość spadła (zamawiałam z różnych miejsc i suszone w całości, i fix - mam wrażenie, że kiepski sezon był z importu). BTW olej z rokitnika (z całych owoców) może być stosowany zamiennie z suszonym/fixem owocem.

Dobrze sprawdza się u koni wrzodowych połączenie ziół rumianek (kwiat) + krwawnik (ziele) + koper włoski (owoc), w proporcji 1:1:1. Jako wsparcie w trakcie i po leczeniu.

Lukrecji nie podajemy stale, max to 4-6 tygodni, a więcej o tym dlaczego pisałam w innym wątku (https://ogloszenia.re-volta.pl/forum/topic/755/46/#post2996700 - kurcze, inaczej się linkuje chyba teraz) 🙂
Kącik folblutów
autor: Viridila dnia 10 lipca 2022 o 17:58
Sara211, uspokojenie u niej przyjdzie z czasem - zazwyczaj. Moja też się potrafiła tak gotować, ale w jej przypadku najwięcej dało wypuszczenie jej wolnowybiegowo na cały rok w stado (mam ją sporo dalej od domu, ale nie zamierzam zmieniać trybu chowu). Wiem, że nie masz takiej możliwości, ale tutaj po prostu trzeba czasu - pewnych rzeczy się nie przeskoczy.

Osobiście dałabym tej klaczy - pod kątem stresu i lekkiego wyciszenia - po prostu suszonej melisy (nie walerianę - jest mniej skuteczna u koni) i/lub rumianek (słabsze działanie uspokajające, a wspiera dodatkowo układ pokarmowy przy zmianach żywienia). Koń ma dużo zmian żywieniowych teraz, a nie przepadam za dawaniem magnezu "od tak" kiedy właściciel jeszcze będzie szukał paszy itd. Zwłaszcza, że sporo podanych produktów ma magnez lub wręcz jego dodatkową dawkę. A nadmiar magnezu (jeśli nie jest odpowiedni filtrowany - a przy dużych zmianach żywienia może być zamieszanie w organizmie 😉 ) może skutkować np. lekkimi rozwolnieniami (a klacz i tak sporo wydala z tego co przeczytałam).

Moja folblutka to jakaś inna jest, bo w zasadzie wygląda dobrze (jak na bezrobotnego od roku konia, "kondycja hodowlana" 😅😉 na niedużych dawkach paszy (Brandon XS, ale będziemy zmieniać - zmienili skład, nie podoba mi się m.in. czosnek w nowej recepturze). Kiedy pracowała to zamiast owsa miała dodatek jęczmienia.

BTW podsyłam moje baby (zdjęcie z wiosny, ale chyba nie wrzucałam tutaj, ale dawno D. nie było). Dargana się prawie rok temu "dorobiła" źrebaczka (KN; Nektra zwana Bułką) 😂
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Viridila dnia 05 lipca 2022 o 22:07
ComeBack, odpowiem odnośnie czosnku w obecnym składzie Brandon XS.

Ogólnie czosnek nie powinien być podawany stale - niezależnie od celu podawania. Jest to surowiec typowy dla infekcji dróg oddechowych (przeziębienie, grypa), nadciśnieniu i wysokim cholesterolu. Również przy lekkich, ale przewlekłych kłopotach na tle nieżytu jelit. Przeciwskazaniem jest natomiast ostry nieżyt jelit, niedociśnienie i problemy z nerkami (niezależnie od tła). To co mnie niepokoi w podawaniu koniom wrzodowym to to, że czosnek ma również działanie przeciwzakrzepowe i drażniące błony śluzowe.

W paszy nie wiadomo ile - ilościowo - jest tego czosnku, bo to warunkuje czy jest się czym przejmować, czy niekoniecznie. Jest kilka grup leków z jakimi nie powinno się czosnku podawać (np. leki przeciwpłytkowe). Dla ciekawostki dodam, że czosnek + olej rybi daje efekt wzajemnie wzmacniający działanie (synergizm) - to pomocne w sezonie przeziębieniowym 😉

Osobiście raczej zrezygnuje z Brandona XS po tej ostatniej zmianie, choć kobyłę (wrzodek, zaleczony) na nim miałam od kilku lat niezmiennie.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Viridila dnia 23 czerwca 2022 o 18:20
Nevermind, rozumiem, ale cóż zrobić - nikt z komentujących tutaj nie jest autorem ogłoszenia (a wątpię by autor/osoba odpowiedzialna za ogłoszenie była tutaj).

Mnie np. filmik nie zniechęcił - poszukałam o tym koniu informacji by znaleźć poparcie dla ceny (tak jakbym to robiła, gdybym realnie go rozważyła jako konia dla siebie - no, mnie akurat złapał gamoń za oko, co poradzę). Znalazłam takie informacje + mając moje doświadczenie z xx'ami po prostu uznałam za niesłuszne obcinanie temu koniowi wartości o - przysłowiowe - jedno zero czy przyrównanie jego możliwości do tzw. "trupka". Teraz rozumiejąc, że sprawa nie jest o - realną wartość konia - a o sposób jego prezentacji w ogłoszeniu mogę tylko przytaknąć ze zrozumieniem, że inni mają pełne prawo czuć frustrację i zniechęcenie, mimo że ja tego nie czuję w tym wypadku.

By ta dyskusja miała więcej wartości (a nie tylko strona zniechęcona vs strona widząca potencjał) to warto rozważyć jakie filmy w ogłoszeniach być powinny - tak by te były możliwie miarodajne dla kupującego, bez skrajności w różne strony. To jest w sumie ciekawe - i znowu - może wyjść, że co osoba to inne oczekiwania 😀
Dla mnie np. ważny jest film z ruchu luzem/stania luzem (by zobaczyć konia nie jako wyselekcjonowany kadr z aparatu, a tego zazwyczaj nie ma w ogłoszeniach) oraz film spod siodła (i tutaj lubię nieidealne obrazki, zwłaszcza jak - w wypadku wspomnianego wyżej xx'a - ogier ma udokumentowane starty, a film jest pod juniorką na hali z innymi końmi). Tylko to moje preferencje obecnie, mogą się z czasem zmienić - ogłoszenia przeglądam obecnie hobbystycznie raczej 😅
A chyba najbardziej mi brakuje często dokładniejszych zdjęć kopyt - irytowały mnie ala zootechniczne na wyższej trawie (bo zdjęcia podeszwy x4 to już chyba tylko w świecie idealnym 😂 ).
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Viridila dnia 23 czerwca 2022 o 17:41
Wracając do tego Tebidoro to możemy nie dowierzać w jego ujeżdżenie czy fakt, że może sensownie chodzić L, P i może ciut wyżej. Możemy sobie tutaj dywagować o tym co prezentuje filmik (pod juniorką z tego co widzę = koń nie jest typem ogiera zabijaki), ale wyniki mówią jednoznacznie co potrafi: https://pzj.pl/wp-content/uploads/2020/07/Wyniki_koncowe___12_07_2020.pdf - 63% w ujeżdżeniu w 2020r. pod Mariuszem Kleniukiem. To nie jest start za losową stodołą, a sędziowie też nieprzypadkowo pełnią swoją rolę.

Podsumowując:
• Folbluta nie każdy chce, ale taka osoba po prostu ominie to ogłoszenie (tak sądzę, choć pewnie są wyjątki od reguły), a fakt rasy nie powinien powodować pogardliwszego patrzenia na cenę sprzedaży (zwłaszcza, że osoba realnie zainteresowana zawsze wyczuje +/- potencjał negocjacyjny - a jak go nie ma to rynek i tak cenę zrewiduje, mnie to osobiście nie boli jak za jakiś czas go zobaczymy za inną kwotę).
• Koń ma udokumentowaną karierę wyścigową (nie najgorszą) oraz kilka startów w WKKW pod sensownym zawodnikiem. Koń jest sprawdzony w warunkach zawodów i to na wyższej presji - mało typowych skoczków 7-8 letnich jest tak dobrze sprawdzonych w "warunkach bojowych".
• Zrzutki zdarzają się każdemu koniowi, na każdych wysokościach. Jednym taki filmik w ogłoszeniu dostarczy informacji (np. jak koń reaguje na zrzutkę, bo może palą mu się styki i jest po sprawie, nie dokończy parkuru - a tego na pewno nikt nie szuka), a dla innych będzie brzydkim marketingiem. Nie dogodzi się wszystkim 😉
• Jeśli jest całkiem zdrowy (mimo kariery wyścigowej - a osobiście nie wierzę w 100% zdrowe konie, nawet surowe - "zawsze kurka coś"😉 to fakt przejścia próby wyścigowej bezkontuzyjnie świadczy np. o "dobrych nogach" i wydolności całego organizmu.

Innymi słowy konia i tak nie kupi nikt kto uważa, że:
• Folbluta nie chce/nie lubi/obawia się z jakichkolwiek powodów (słusznych lub nie - nie oceniam).
• Szuka konia 165+cm, bo np. jest osobą wysoką i nijak na 162cm xx'ie się nie czuje.
• Ma problem z tym, że to ogier (niezależnie czy chce kastrować, czy zrobić licencję na półkrew - pomijając już dyskusję czy koń wart rozrodu, bo tutaj znowu dyskusja o tzw. zaawansowaniu w krew wchodzi co np. w WKKW jest bardzo pożądane).
• Nie lubi kasztanów.
• Uważa, że to za dużo i szuka dalej - ma do tego pełne prawo.

Na koniec - rozumiem, że jakość konia na filmiku odbiega od oczekiwań niektórych osób tutaj względem ceny jaka jest podana w ogłoszeniu. To jest w pełni normalne, bo zwyczajnie ludzie różnią się między sobą oczekiwaniami i preferencjami - i "mierzymy" zawsze wg własnego poczucia oczekiwań odnosząc do tego co znamy z własnego doświadczenia. Niespełnienie warunków, które mamy - w swojej głowie - zdefiniowane jako oczywiste, niezbędne i mile widziane powoduje po prostu zgrzyt i swego rodzaju frustrację. I na tym polega dyskusja o tym koniu - jedni doświadczają zgrzytu widząc konia-filmik-cenę, inni nie 😀 Akceptuję to.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Viridila dnia 21 czerwca 2022 o 22:50
Perlica, z ustawieniem głowy i szyi w skokach fakt. Napisałam o tej luźnej wodzy i niższym ustawieniu, bo żeby nieco pomóc się "osadzić" na kontakcie dla xx'ów zarówno zmiana ramy (kilka dobrze znanych mi xx'ów intuicyjnie reaguje też na tzw neck reining - w westernowej jeździe koń skręca ustępując od dotknięcia wodzą szyi), jak i chody boczne im bardzo pomagają - to jest często coś totalnie nowego, czego nie trzeba "nadpisywać na nowo", a przy xx'ach robionych pod skoki bywa pomijana taka praca ujeżdżeniowa 😀
No, ale to już off top do tematu wątku (i w zasadzie nic wnoszącego, bo żadne odkrycie, że chody boczne i praca ujeżdżeniowa potrafi sporo pomóc) 🤐
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Viridila dnia 21 czerwca 2022 o 22:23
Nie mam w zwyczaju się tutaj udzielać, ale się ten jeden raz wtrącę - jeśli ten folblut jest w dobrym zdrowiu to IMO cena nie jest mocno rąbnięta (choć do negocjacji, ale to wiadomo). Może fajnie skoczyć dla kogoś kto wie jak z folblutem po torze pracować dalej - co nie jest trudne, ale bywa nieintuicyjne i - będę brutalnie szczera - wielu jeźdźców frustruje ten proces (co rozumiem, choć osobiście nie miałam z tym problemu - lubię potorowe konie, ale ogólnie xx'y lubię). On już jest w dużej mierze "odrobiony" z typowo torowej jazdy (to bycie nad ręką jest bardzo częste u xx'ów - podobnie jak "taszczenie" -, ale da się je rozjeździć do niższej ramy i w sensowne ustawienie - choć osobiście dałabym temu koniowi mniej gimnastyki skokowej, a nieco więcej jazdy na luźnej wodzy i w tempie + chody boczne zwłaszcza z łopatkami; tak z własnego doświadczenia z potorowymi końmi). Obecnie 2-3 latki xx chodzą po 20-30tyś., więc te 50k+ nie jest bardzo zadziwiające (a koń też wydaje się nie być w byle jakich rękach) - zwłaszcza, że koń może fajnie* pośmigać. Na drugim filmiku (link w opisie) obrazek wygląda fajnie - są nieporozumienia, ale stanowczo zera bym temu koniowi nie ucięła (choć negocjowałabym, ale znam rynek xx'ów - jak nei sprzeda się u nas to trafi w sensowne ręce np. do Czech, gdzie chyba są bardziej otwarci na folbluty po torach 😉 ).

*Przez fajnie rozumiem ambitną jazdę (P+ jest w zasięgu, podobnie jak WKKW - tam folbluty się fajnie sprawdzają), ale niekoniecznie Wysoki Sport tak jak to zazwyczaj się w podobnych dyskusjach przewija (tj. C+, poziom GP, a jak nie taki prospekt to za więcej niż 25k to zbrodnia). Folbluty mają swoje plusy i minusy, ale te konie mają spore możliwości fizyczne i - często - całkiem fajny charakter.

A tak już skłaniając do głębszej refleksji - zastanowiłam się chwilę po komentarzu "L co najwyżej P", bo jest moim zdaniem mocno nie fair w stosunku do możliwości fizycznych konia wyścigowego. Cechuje je duża wydolność, silny zad i umiejętność pracowania na tempie (dodania-skrócenia w galopie to fajna rzecz dla xx'a). I co bardzo ważne, takie powyścigowe są sprawdzone w pracy w presji rywalizacji/atmosferze zawodów (choć specyficznych). Tak, taki koń nie pójdzie skoków GP i nie będę kreować go na idealnego do N+ (bodajże 120cm jest N?) - przyznaję tutaj rację i nie ma co rozważać tak wysoko. Jednak prześmiewcze pisanie, że "L w porywach na P" stawia takiego konia tylko odrobinę lepiej od... krowy.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Viridila dnia 12 czerwca 2022 o 18:33
Z organizacji jeździeckich w Polsce i ich konkurencji to:
PZJ (FEI): ujeżdżenie, skoki, WKKW, powożenie, woltyżerka, sportowe rajdy konne, reining, parajeździectwo i polo.
PLWiR: konkurencje westernowe
PLQHA (AQHA): konkurencje westernowe
WEP (WAWE): working equitation
TREC PTTK (FITE): TREC
To tak zgodnie z moją wiedzą obecną, ale może coś pominęłam.

Edycja:
Siesiepy, PLWiR robi nieco mniej zawodów i imprez (w porównaniu do sprzed x lat jak nieco weszłam mocniej w west / nadal mają np. cykl mistrzostw z tego co wiem - głównie w Karpaczu, ale też zawody towarzyskie by propagować zainteresowanie), ale na pewno nie zakończyło działalności. Była zmiana w zarządzie jakiś czas temu, więc nieco turbulencji Liga przechodzi(ła?).

Edycja 2:
Jest jeszcze chyba "córka" PLWiR -> PCR (Polish Cowboy Race). Nie jestem pewna jakie są powiązania, ale zapomniałam o PCR wspomnieć po prostu i nadrabiam 😀
Kącik folblutów
autor: Viridila dnia 09 marca 2022 o 13:05
Magdzior bardzo mi przykro. Doczytałam z opóźnieniem, więc takie słowa teraz mogą zupełnie inaczej zarezonować po czasie. Smutno. Trzymaj się.
Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.
autor: Viridila dnia 22 stycznia 2022 o 22:16
O, to może być wątek dla mnie 😍 Jak sensowniej zacznę bywać w stajni i dziubać z D. z ziemii. U nas sporo jest zrobione już przy okazji np. startów In Hand trail/extreme trail kilka lat temu, ale to głównie na tor, prowadzenie i uważność konia + precyzja.

Obecnie czytam "Dressage training in hand" K. Roida i przyjemna sprawa. Chody boczne z ziemi to dla mnie jeszcze nowy etap. Zobaczymy czy D. przypasuje taki "powrót z emerytury" 😀
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 07 stycznia 2022 o 03:42
Alaska, póki co zrobiłam rok temu mega proste tabelki w PDF ("Prosty Zielnik" - jestem w trakcie prac nad "Prosty Zielnik v2", gdzie nadal będzie tylko tak w pigułce wiedza, ale nieco bogatsza treściowo mimo wszystko). Niestety tego typu projekty są u mnie po godzinach pracy i po godzinach nauki - trudno czasowo czasami wszystko ogarnąć, w efekcie piszę posty o 3:30 🤣 Ogólnie jestem januszem biznesu, bo jakiś ktoś by za to choćby 5zł chciał żeby się za prąd miało szansę zwrócić 😂

Na coś poważniejszego przyjdzie czas jak będę już po całym kursie, egzaminach i obronie - wtedy będę mieć komplet uprawnień. I będzie można działać 😀 Bardzo mi zależy, żeby nie być "domorosłym szamanem", a faktycznie się szkolić i inwestować w tą wiedzę (a wszystko zaczęło się od "Medycyna naturalna koni" ponad 10 lat temu 😅😉.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 06 stycznia 2022 o 00:27
Cały urok ziół i leków w tym, jak długo podawać i z czym nie mieszać (dla mnie to mega ciekawa sprawa od lat 😀😉. Lukrecję w przypadku koni podawałabym po prostu zgodnie z zaleceniami dr Biazik, ale z ograniczeniem co do długości kuracji i np. powtarzała co jakiś czas.

Aloes też można podawać (choć też warto poczytać o przeciwskazaniach), tylko nie razem z lukrecją 🙂

W przypadku takich surowców wykluczających się, warto też zrobić ~2 tygodni przerwy zanim się zamieni np. lukrecje na aloes w diecie. U wrażliwszych koni nawet nieco dłużej - zakładając, że innych większych zmian diety i suplementacji nie planujemy). Wydaje się najbardziej logicznym i rozsądnym podejściem.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 03 stycznia 2022 o 18:32
Z lukrecją (i ogólnie produktami z korzeni) jest tak, że możemy "przyspieszyć" działanie po zaparzeniu, ale nie jest to must have. Stosowana u ludzi jest głównie w formie już jakoś przygotowanej, u koni ma to również zastosowanie.

Obecnie dr Biazik poleca lukrecje z tego co wiem, a z mojej wiedzy, należy z nią uważać i robić przerwy po 4-6 tygodniach (u ludzi ew. przedłużenie tylko pod kontrolą lekarza i badań). Pisze o tym, bo po prostu żaden lekarz medycyny czy weterynarii nie musi w 100% znać się na surowcach zielarskich i ich przeciwskazaniach.
Długotrwałe i stałe dawkowanie lukrecji w diecie powoduje wzrost stężenia mineralokortykosteroidów (hormony z kory nadnerczy, najbardziej kojarzonyz tej grupy jest aldosteron) -> zatrzymywanie sodu i wody w organizmie (obserwować ew. obrzęki), przy jednoczesnej utracie potasu. Długotrwałe efekty takiej utraty mogą być nieciekawe dla wydolności całego organizmu.

Sama lukrecja nie powinna być też podawana z m.in. z lekami moczopędnymi, pochodnymi triazydu (zwiekszona utrata jonów K+ powoduje większą wrażliwość na nasercowe glikozydy) czy preparatów przeczyszczających zawierających aloinę (z aloesu = nie mieszamy lukrecji i aloesu w diecie konia jednocześnie, tak dla bezpieczeństwa).

To tyle co wygrzebałam z pamięci i literatury jaką mam pod ręką teraz (czekam u weta z psiakiem). Na PubMed były na pewno jakieś badania z 2002 roku dot. koni i aldosteronu (więc nie bezpośrednio z lukrecją, ale takich badań nie jest dużo ogólnie). Akurat piszę pracę dyplomową o koniach wrzodowych i zastosowaniu fitoterapii do wsparcia leczenia weterynaryjnego oraz profilaktyki i szukanie obszernych/konkretniejszych badań młodszych niż 5-10 lat bywa czasami trudne przy wielu surowcach 😐
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 02 stycznia 2022 o 21:04
xxagaxx, jak już jest beta glukan i są inne suplementy stale to ciasno się robi, może nie być "gdzie wetkać" ew. dodatkowych ziół. Tak najbardziej ogólnie to mięta + rumianek z bezpiecznych ziół, a też dobrych dla konia wrzodowego. Jak ciut mocniej ma być to chyba bym po tymianek sięgnęła. Gdyby uparcie glut wracał to chyba bym sprawdziła czy nie ma tam jakiegoś upierdliwca bakteryjnego. Dorzucenie dzikiej róży/aronii do rokitnika też nie jest głupie, ale można też zwiększyć dawkowanie rokitnika po prostu - dodatkowa witamina C może wesprzeć, ale bywa że na "obecne infekcje" już średnio zadziała.

Z przeciwzapalnych ziół, a też pod kątem wrzodów całkiem ok jest kora wierzby/wiązówka błotna - "naturalna aspiryna" (o ile to nie kobyła w ciąży/karmiąca). To tak jeszcze "na gorąco" co mogę zasugerować do poczytania (zwłaszcza czy nie ma interakcji salicylany - inne leki + koń nie ma kłopotów na tle astmy, bo to jest przeciwskazanie, w sumie też u ludzi).
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 02 stycznia 2022 o 20:44
keirashara, tak tylko dopiszę, że chodziło tam do dawkowanie owocu dzikiej róży (ale aronię i rokitnik tak samo się dawkuje). Co do dawkowania kolagenu to już zgodnie z preparatem (niektóre mają dodatki i to może zmieniać m.in. "efekt pierwszego przejścia" - musimy w suplementacji i lekach brać pod uwagę uwagę, że wszystko co wchłaniane z jelit "przechodzi przez wątrobę"😉.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 01 stycznia 2022 o 23:34
keirashara, owoc cały suszony, później forma rozdrobniona (tzw. fix pewnie), makuch na logikę ma najmniej. Rozdrobnienie i "poprodukcja" (np. wytłoki z soku/oleju) wpływają na zniszczenie wielu komórek = utratę związków na których nam zależy. WItamina C jest jedną z najbardziej wrażliwych na niszczenie, wystarczy dostęp do powietrza (= wybierać surowce z jak najmniej zniszczonymi ścianami komórek). Zamiennikiem może być np. owoc aronii.

Z dawkowaniem różnie podają - mówi się o 20-40g na konia (w zależności od masy konia). Nie znalazłam takich 100% zgodnych odpowiedzi na dawkowanie.
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 01 stycznia 2022 o 23:16
xxagaxx, nieprecyzyjnie odpowiem na Twoje pytanie, za co przepraszam, ale ciężko mi via forum inaczej.

Te mieszanki wyżej są typowo ludzkie i osobiście nie robiłabym dla koni 1:1 tych składów (a raczej jako inspiracja, że na odporność mamy więcej możliwości niż jeżówka i witamina C) - jestem też zwolenniczą możliwie prostego składu. Ta pierwsza to skład "Antibioflos Tea" (proporcje 20:20:20:10:10:10:10 na 100g mieszanki, dawka dobowa dla człowieka 4-6g przy podawaniu dla naparu - najpopularniejszy sposób u ludzi w podawaniu ziół, u koni raczej podajemy susz lub dla niektórych - siemie lniane, lukrecja - napar/macerat + surowiec).
Jak polecam znajomym koniom zioła (i dla swoich też) to raczej odradzam podawanie bardziej złożonych mieszanek na własną rękę (choć gotowe mieszanki potrafią mieć i kilkanaście+ gatunków). Chodzi też o interakcje między ziołami (lub zioła-leki). Zazwyczaj bazuję na np. wynikach Baru Ziołowego (choć moim zdaniem metoda ma kilka minusów, ale nie o tym teraz) - wtedy mieszanki można wyliczyć na np. 2-6 tygodni i nieco bawić się proporcjami - najłatwiej robić mniejsze ilości z dość równymi masowo proporcjami (np. po 200-250g surowca).

Ogólnie z odpornością jest tak, że np. konia z grudą wsparłabym innym zestawem ziół wzmacniających niż konia przeziębionego - kwestia tego w jakieś sferze dane surowce działają (tj. na jakie układy poza wsparciem odporności).

U koni z łatwością do przeziębień, a jednocześnie wzmacniających ziół to np. tymianek (m.in. naturalne właściwości antybiotyczne, a kto nie słyszał o "tymianek i podbiał"), szałwia, mięta pieprzowa, rumianek, babka lancetowata, majeranek (w sumie super zioło dla koni tak ogólnie).
Tutaj opisywałam te zioła i to jakie układy wspierają: https://z-konia-spadlam.pl/wp-content/uploads/2020/12/Prosty-Zielnik.pdf - są tam też przeciwskazania, choć nie wchodziłam na temat leków i interakcji (choć korci mnie zrobienie rozbudowanej wersji). Żeby uniknąć ew. uwag o "domowym szamaniźmie" dodam, że jestem w trakcie wyrabiania uprawnień zawodu fitoterapeuty.

Ciekawostka dla kącika - nawet popularny obecnie dla wrzodków Aloes może w połączeniu z niektórymi lekami nieść negatywne efekty [ tutaj link do opracowania z 2012, a są też nowsze i coraz więcej różnych ciekawostek wychodzi z różnymi surowcami].
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 01 stycznia 2022 o 22:30
xxagaxx, wit C. jest też w rokitniku i aronii w dużym stopniu, więc jeśli któryś z tych owoców dajesz swojemu kopytnemu to pytanie czy jest sens dodawać kolejny surowiec.

Poza jeżówką nie ma surowca typowo "podnoszącego odporność" (tak popularnego). Nie przepadam za tym surowcem (jest za często nadużywany w paszach/mieszankach).
Jeśli chcemy podbić odporność to dużo łatwiej zrobić to mieszanką kilku popularnych ziół o szerszym spektrum działania - odporność to jest dość złożony układ i nie ma cudów (niestety).

Ogólne działanie wzmacniające odporność ma też: czystek, liść maliny/jeżyny, hibiskus (i w zasadzie nie wchodzi w interakcje przy np. podawaniu leków z tego co ostatnio badałam temat po wykładzie z interakcji zioła-leki), tymianek (ale niechętnie konie go wybierają, podobnie jak szałwię). W literaturze wymienia się w mieszankach wzmacniających/uodparniających: kwiat rumianku, majeranek, korę dębu (ale to specyficzny surowiec) i inne.

Recepturą ludzką z ziół jaką się robi dla rekonwalescentów i osób z osłabioną odpornością jest np. korzeń lubczyku, owoc bzu czarnego, owoc róży dzikiej, korzeń arcydzięgla, korzeń mniszka, kwiat hibiskusa i owoc jarzębiny. Inna mieszanka z tej samej kategorii: owoc róży dzikiej, owoc bzu czarnego, owoc głogu, owoc tarniny, kwiat hibiskusa, owoc jarzębiny. Takie ciekawostki w sumie, trochę off top, ale trudno.
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 01 stycznia 2022 o 22:07
Wszystko zależy od tego co chcemy z surowca uzyskać (i jaki mamy surowiec) - napar, odwar czy macerat to ogólnie dobre metody (tak ogólnie). W przypadku zwierząt roślinożernych działanie jest też dobre przy po prostu podawaniu większości surowców suszonych (gdzie tolerancja na substancje roślinne jest większa - o ile roślina dla gatunku jest jadalna/nietoksyczna).
Jeśli ktoś zalewa wrzątkiem żeby "uruchomić" olejki eteryczne to nie bardzo na chemii uważał (a spotykałam takie rady na grupach Fb). Na logikę, olej nie rozpuszcza się w wodzie - uwolnią się do powietrza, bo surowiec ma naruszone ściany komórek przez zbiór, rozdrobnienie i suszenie = zubożymy nieco skład naparu.

Po metody napar/odwar/macerat warto sięgać np. w przypadku lukrecji (konie wrzodowe) czy siemię lniane (co robi większość koniarzy w zasadzie "z automatu"😉. Babkę lancetowaną można macerować żeby podbić jej działanie - jest to surowiec śluzowy, często pomijany i niedoceniany.

W przypadku kwiatów bywa różnie - dla konia bym nie zaparzała, ale dla człowieka zaparzony (np. kwiat nagietka) jak najbardziej. Korzystać można ze wszystkiego, tylko metodę trzeba dobrać do możliwości i realnych potrzeb.
Lonżowanie
autor: Viridila dnia 29 grudnia 2021 o 16:31
freya, czytam obecnie "Dressage Training In-Hand" autorstwa K. Roida. Całkiem przyjemna książka, mogę fragmenty na pv podesłać - łatwiej wtedy ocenić czy książka nam podejdzie (przynajmniej ja lubię mieć dostęp do fragmentów zanim kupię).
Kącik folblutów
autor: Viridila dnia 28 grudnia 2021 o 12:58
D. pozdrawia kącik i życzymy dużo zdrowia dla wszystkich.

Kącik folblutów
autor: Viridila dnia 20 listopada 2021 o 10:51
czeggra1, dużo zdrowia i masę dobrego humoru dla Czesia! 😍

Nam z D. pyknie 10 lat (i podobnie tyle na RV). Niby dużo, ale liczę na sporo więcej z D. - niech się leni ile wlezie 🙂 Choć poniekąd "zdradziłam" folbluty, bo się pojawiła kilka miesięcy temu KNka w rodzinie 😅Dargana i Bułek (ksywka KNki) się bardzo lubią, same z siebie, D. robi za Super Ciocie 2 (Super Ciocia 1 to córka Masiniego, klacz SP... Bułek sobie ambitne towarzystwo dobiera 🤣😉.

W sumie ostatnio (no, może w trakcie 2021) pojawiło się kilka nowych xx'ów w wątku 🙂 Zazwyczaj jak wątek ożywa to wtedy pojawiają się nowe wieści.
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 08 listopada 2021 o 13:44
Rokitnik świeży szybko się rozpada, więc albo trzeba go u siebie zamrozić, albo suszyć. Te owoce nie są trwałe niestety. Szkolę się na fitoterapeutę i na grupach tematycznych, czy z kursu ludzie pokazywali zdjęcia po zamówieniu rokitnika. Loteria w jakim stanie dojdzie (a jak był cieplej to i strach, że "ukiśnie"😉, ale jak na 3 butle 5l komuś doszły 2 w formie "średniego musu" to mi się odechciało próbować ze świeżym wysyłkowo 😉

Choć teraz zimno to może by się udało w jakiejś zimniejszej strefie potrzymać małą ilość sensownie takiego świeżego.

Mrożony trzeba od razu mrozić dalej, żeby zachować ciąg chłodniczy. Przed podawaniem rozmrozić lekko (co jest szybkie). Ogólnie rokitnik jest całkiem fajny jak chcemy też na własny użytek mieć w lodówce, bo to takie "kuleczki sorbetowe" się robią w konsystencji.
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 08 listopada 2021 o 10:48
Najbardziej obniża niewłaściwe suszenie i przechowywanie 🙂 Mielenie jest spoko, o ile produkt nie leży długo - im bardziej rozdrobniony surowiec tym szybciej "traci" (zwłaszcza, ze w zasadzie większość błon komórkowych już jest wtedy uszkodzona). Dobra sprawa jak kupujemy stale np. po 1kg, licząc, że będzie to "świeży przemiał".

Osobiście teraz jestem w kontakcie z plantatorem rokitnika i zobaczę czy uda się coś ugrać na bardziej hurtowe zamówienia owocu/suszu. U nas w stajni obecnie 4 konie rokitnik dostają, więc jak kupuję to po ~4-5kg 😅
mixy hc/oo, kn/oo i inne
autor: Viridila dnia 24 października 2021 o 21:46
Na_biegunach, kn/xx jako mieszanka użytkowa i odporna zdrowotnie. Jeśli mnie pamięć nie myli to w Jaroszówce takie mix'y robili z udziałem xx (i na KNach, i na fiordach, i z udziałem m.in. DRP). Raczej nie mieszałabym z innymi prymitywami/cob'ami 😉
Styl western (dawniej kącik)
autor: Viridila dnia 21 października 2021 o 21:45
Hybrydą bym tego nie nazwała 🙂 Jazda iberyjska jest raczej częścią historii jeździeckiej i miała wpływ na jazdę westernową (która na kontynentach amerykańskich się przekształciła i miała inne dopływy kulturowe, patrząc m. in. na różnice w stylu kalifornijskim i całym ruchu cowboy dressage), i jazdy klasycznej (patrząc np. na ujeżdżenie hiszpańskie).

Elementy working equitation/traila to raczej "korzeń", coś wspólnego co podlegało modyfikacjom w zależności od rejonu i wpływów na tle historii. Samo Working Equitation jako dyscyplina sportowa jest głównie kojarzona z Hiszpanią czy Portugalią, ale np. Czesi mają bardzo dobrych jeźdźców też. Pisałam tutaj o tym więcej: https://z-konia-spadlam.pl/working-equitation/ . Jako dyscyplina sportowa dość młoda, ale tradycja dużo starsza niż się wydaje i mocno osadzona w pracy z bydłem 🙂
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: Viridila dnia 01 października 2021 o 20:16
Meise, z przechowywaniem świeżych owoców wszystko zależy od warunków. Obecnie jak ma się krzaki dzikich róż w pobliżu stajni to można z natury zbierać małymi porcjami i skarmiać. Jeśli chcesz kupić większą ilość to:
- przechowywać w suchym, chłodnym i zacienionym miejscu, ważne żeby to nie było wiadro (bo zapleśnieje/zrobi się "zupa" - liczy się "przewiewność" i w miarę na płasko trzymać - wtedy to co nie skarmi się w najbliższych dniach to się zacznie "podsuszać"😉
- świeża róża waży więcej niż surowiec suszony, więc - paradoksalnie - mniej dawek w 1kg 😉

IMO do skarmiania i w barze wolę owoce suszone, bo łatwiej przechowywać, "więcej dawek" (odchodzi masa wody z owocu), a różnica w wartości - akurat tutaj wit.C głównie jest brana pod uwagę nieduża. Jak już świeże to nie "drylować" (chyba, że chcesz z nich sobie dżem zrobić czy coś na własne potrzeby) 😉
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Viridila dnia 27 września 2021 o 23:15
epk, mamy w stajni córkę Scyrisa od klaczy SP (po Evento). Magda Pawłowicz gdzieś udostępniała Burzę w pierwszych dniach życia, ale to więcej może napisze tutaj. Obecnie klaczka już ~4-5 miesięczna, bardzo chwytająca za oko i odważna się wydaje 🙂 Samego Scyrisa też oglądałam w zeszłym sezonie na żywo i bardzo miły ogier, stanowczo wart uwagi na dobrą klacz.
wrzody żołądka
autor: Viridila dnia 07 września 2021 o 15:43
cudmucha, wit. B12 jest u Podkowy (30zł/50g), jest też Equipur (nie testowałam).

Rokitnik trzeba szukać, bo też jedni podają sok, inni suszony fix, a jeszcze inni suszone owoce. Moja D. dostaje suszone owoce i po prostu każdorazowo szukam oferty (kupuję 5+kg, bo w stajni kilka koni dostaje rokitnik). Ogólnie ceny tego surowca bywają ciekawe 😉

Lukrecje idzie znaleźć po kilkanaście zł/500g, tylko z nią jest trochę zabawy - żeby korzeń realnie działał jako surowiec leczniczy to powinien być podawany przed posiłkiem i nie łącznie z lekami. 150g/dziennie to spora dawka - stale do diety ma dojść? Ogólnie standardowo przyjmuje się do 30g/500 kg m.c. konia, a 150g/dziennie to jako dawka "uderzeniowa" jedynie m przychodzi do głowy.

Z innymi nie pomogę, bo nie szukałam dla swojej 🙂
Kupno konia
autor: Viridila dnia 01 września 2021 o 13:49
Z frustracją kiedy "spełnione marzenie" jednak nie jest idealne to zależy dużo od osobowości - widać to nie tylko w jeździectwie, ale też np. przy ścieżkach zawodowych w firmach (oba tematy mi bliskie) 🙂

Podejmując decyzję w określnym punkcie czasu mamy zawsze tylko fakty z obecnego kontekstu i jakieś określone (mniej lub bardziej) oczekiwania. Kontekst może się w ciągu najbliższych kilku lat zmienić. Taka oczywistość, ale dużo frustracji bierze się z tego, że oczekujemy "niezmienności" pewnych kontekstów, bo ciężko przychodzi proces decyzyjny (sam w sobie nie jest łatwy dla wielu osób). Ale to już wchodzę na "głębsze" tematy i oboczne do wątku 😅

W obecnym kontekście zawsze warto mieć świadomość o rzeczach, których nie odpuszczamy i są kluczowe, a jakie możemy sobie "odpuścić" w imię np. "75% ideału" 😉I to się może różnić między osobami, co jest zupełnie normalne - zwłaszcza po kilku pierwszych warunkach/parametrach jak: zdrowie konia, temperament, poziom wyszkolenia/wiek. Taka czołówka z wiadomych względów - im dalej, tym może być różniej.
Kupno konia
autor: Viridila dnia 01 września 2021 o 13:10
wistra, ogólnie od 4+ lat już jest pod górkę - zwłaszcza, że chyba szukasz bardzo sprecyzowanej maści + wzrost z tych większych.
Jakbym miała wybierać między tym czynnikami to wzrost > maść 🙂 Jednak żadnej bym nie odrzucała jako parametru poszukiwań, póki nie będę miała "ok, trzeba coś odpuścić z wymagań". Warto żebyś sobie ustaliła np. poziom ogarnięcia konia pod siodłem > wzrost > maść (lub inna hierarchia). Dochodzi też wiadomość, że jak za te 2+ lat zaczniesz szukać konia to po x czasu "odpuścić" najmniej krytyczny parametr - metoda eliminacji bywa przydatna, inaczej można "tego jedynego" i 10 lat szukać (ale to też nie jest złe, tylko np. nie dla mnie - podziwiałabym stanowczość w dążeniu do spełnienia marzenia w 100%).

Nie znam tinkerów/gypsy pod kątem zdrowotnym, ale w stajni jest jeden tinker w treningu i np. właścicielka mu ogoliła szczoty (i chyba ma podgalane jak zaczyna być błoto). Jest to jakieś wyjście na ew. grudę, ale z drugiej strony - jak ktoś się decyduje na konia z bogatą szczotą to jednak nie chce jej golić. Warto chyba podpytać hodowców i właścicieli takich koni (np. też ludzi z końmi shire, fryzami podpytać) o ew. dobrą pielęgnację takich nóg 🙂 Szczota z jednej strony miała chronić (izolować, tak gdzieś mi przemknęło kiedyś?), z drugiej strony może być "inkubatorem problemów".
Kupno konia
autor: Viridila dnia 01 września 2021 o 12:49
wistra, jeśli wiesz jakie dana rasa/budowa ma predyspozycje (i ograniczenia) i mimo to, uważasz, że to dobry wybór to IMO idź w tym kierunku 😉Tinker/gyps mają dość określone ramy wzrostu, więc tutaj dużej dowolności nie ma, a maść.. jak ma być to Twój koń, wymarzony i dla Ciebie + spełnia założenia treningowe jakie stawiasz na najbliższe lata to można szukać tej upatrzonej maści. Jeśli jest bardzo nietypowa to wiadomo, że prawdopodobieństwo znalezienia spada 🙂

W zeszłym tygodniu tak z pełną świadomością kupiłam czerwonobułaną KN - maść nie uznawana w konikach polskich, ale cóż.. nie zamierzam hodować KN. Ta rasa mi bardzo odpowiada. Choć mając już klacz xx ludzie byli zaskoczeni, że zdecydowałam się na KN - ale obie rasy znam, obie doceniam i wiem jakie są minusy. Jedyna niepewność to charakter w pracy (kupiłam odsadka) i to jakiego wzrostu będzie docelowo (idealnie ~140, a jest szansa bo rodzice z tych większych).
Od odsadka do trzylatka - jak dojrzewa koń.
autor: Viridila dnia 31 sierpnia 2021 o 13:44
Iskra de Baleron, bardzo fajna klaczka! Ona jest po Von Und Zu, dobrze kojarzę ze źrebakowego kącika?

Moja "faza" na rude jest niezmienna od lat, więc no.. też przedstawię, ale z innej beczki - czerwono bułana KN 🙂Odłowiona w zeszłą środę ze stada (tabun, pół-rezerwat - tj. mało kontaktu z człowiekiem - zdjęcie z "szydła" jak się udało ją od stada oddzielić), a bardzo inteligentna i w zasadzie szybko się uczy wszystkiego 🙂

"Dzicz kudłata" dosłowna 😂
Kącik folblutów
autor: Viridila dnia 27 sierpnia 2021 o 12:43
espana, ładnie się wypełnił! Jak tam chłopak pracuje?

Dargana sprzed jakiś 3 tygodni, od kilku dni zgłasza "nudę" (np. kicając i barankując przy schodzeniu z łąki).
Zaczniemy pracować z ziemi zgodnie z planem 🙂 Wczoraj był lekki rozruch na lonży i "czajniczek" w galopie - z radości, bo spokój był i pełna uwaga na to co robię. Takie "Huuuraaa, robię coś, PODZIWIAJCIE!" 😂
Dzisiaj też pójdziemy wieczorem, ale już zakładam, że może uda się trochę "powyginać"/ustępowanie zrobić przy ścianie.