Dzionka

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 27 kwietnia 2022 o 00:22

Najnowsze posty użytkownika:

Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 19 marca 2022 o 22:04
Jestem już 1,5 miesiąca w Primastelli. To dobra stajnia. Koń wygląda świetnie. Ma non stop dostęp do siana i nie może już na nie patrzeć 😉 Bardzo mnie to cieszy. Na środku stajni leży kupa siana zachęcająca do dokładania, ale nie planuję tego robić i nigdy nie zrobiłam, bo mimo przedwiośnia (u Dzionka najgorsza pora) jest gruby i zadowolony, na padoku stoi i patrzy w niebo obok podobnej sterty, więc... 🙂 Mój stres o paszę objętościową z czasów Zaborowa wydaje się jakimś słabym żartem obecnie. Właściciel bardzo sympatyczny, pomocny i nieoceniający, a to rzadkość w tym środowisku.

A Zaborów to Zaborów, mam mega żałobę po wyjechaniu stamtąd. Wspominam wspaniale, tam jest po prostu pięknie i stajnia jest zatopiona w naturze. Las za płotem, piękne tereny, malownicze krajobrazy. No ja tam się resetowałam zupełnie. Mam nadzieję, że wszystkie zmiany wyjdą im na dobre i po okresie chaosu bezpiecznie będzie można tam postawić konie po tym zbiorowym exodusie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 31 stycznia 2022 o 17:31

Lalson, O, miło wspominam czas w Liderze 🙂 Jeździsz czasem w tereny? Da się gdzieś pogalopować czy marnie z tym w okolicy?
A godziny w Primastelli nie wiem, pytałam o to innego pensjonariusza i powiedział, że do 20 raczej na spokojnie. Ja akurat rano przyjeżdżam, więc na to nie patrzę.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 21:34
trusia, Duchnice mają pastwiska i halę, Primastella też ma jedno i drugie. Lider, Liderówka. Tylko brak miejsc w dwóch ostatnich, sprawdzałam niedawno.
A pierwsze dwa dni w nowej stajni spoko, bardzo dzisiaj doceniłam halę w tą apokaliptyczną pogodę. Koń w boksie, dało się popracować.

Fokusowa, na razie ciężko coś powiedzieć po 2 dniach. Na pewno właściciel bardzo na plus - mam wrażenie, że bardzo indywidualnie podchodzi do każdego konia. Pyta o wszystko. Część koni schodzi na obiad, część zostaje, jedne chodzą same, inne w stadzie. Jak powiedziałam, że wyjeżdżam na tydzień, to powiedział, że może Dzionka codziennie wsadzać do karuzeli, żeby miał ruch, więc dla mnie super. Muszę mieć w stajni kogoś, z kim da się dobrze komunikować, wszystko jedno czy właściciel czy stajenny, bo inaczej totalnie nie mam zaufania. A tutaj tak jest 🙂 Dziwne dla mnie jest to, że konie w niedziele nie są wypuszczane na padoki, stoją cały dzień w stajni. Często wyjeżdżamy i będę miała z tyłu głowy, że koń stoi w boksie 24h... Ale może jak przybędzie więcej osób do pracy, to to się zmieni.
Na plus też to, że bardzo dużo jest ścielone - koń faktycznie stoi na słomie a nie słychać jak tupie po betonie. Siana też mają konie tyle, że stoją i się gapią mimo siana w boksie, więc są najedzone na pewno.
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 18:37
Luiza, musiałyśmy dokładnie w tym samym czasie jeździć w PGR Bródno 🙂 Pamiętam i Fabio i Faraona jako źrebaczki! Dzięki za foty, łezka się w oku kręci. Kopica to był mój ukochany koń przez wiele wiele lat. A Malina świetnie skakała, z tego co pamiętam.
A czy niektóre fotki nie są robione w Skowronkach, na obozie?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 18:05
Dzięki. Nie do poznania jest to miejsce. Były tylko 3 czy 4 boksu i pastwiska te sto lat temu 😉
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 09:55
Nie wiecie czy stajnia zwana kiedyś Owczarnią, koło wału na Kępie Kiełpińskiej, to teraz Primastella czy Stajnia nad Wisłą? Chyba ta pierwsza, ale tak się wszystko pozmieniało, że już sama nie wiem 😉 Stałam tam lata temu, a teraz wróciłam i nie wiem czy w to sam miejsce 😀

klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 14 stycznia 2022 o 21:28
Luiza, no to jest aż... wzruszające! Patrzę na te zdjęcia i pamiętam każdego konia... Ważny kawał życia... I ta Hawajka jako symbol innego levelu na koniec 😀 Pamiętam, jak Ewelina kupiła Narwika, jak inne dzieci tylko mogły o tym marzyć. Te emocje wracają 😀
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 12 stycznia 2022 o 23:32
Aaa pamiętam Miska! Taki ciemnogniady z łysina! Jasne, poproszę o fotki w ilościach dużych 🙂
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 12 stycznia 2022 o 11:38
A to jest stajnia Ridera? Czy jakaś obok? Bo miejscowość się zgadza, ale ze zdjęć jakoś inaczej.
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 12 stycznia 2022 o 11:36
Kurcze, pamiętam panią Jolę... ale jakoś ledwo. Z ludzi pamiętam panią Agnieszkę Cupryjak (jakoś tak?) i Maćka Markowskiego. Byłam na obozie dwa razy z nimi w Skowronkach - cóż to był za survival xD
A Selima i Ridę pamiętam! Selim był prywatny potem, jakiś facet go miał. Malarki chyba nie kojarzę... A co to był za koń Misiek? Coś mi świta, na pewno był za moich czasów.
Pamiętam boksy zrobione tak, że konie były rozdzielone drągami, niektóre staly przywiązane na stanowiskach, metr gnoju... 😀 I stajnia koni prywatnych - marzenie każdej dziewczynki 😉
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 11 stycznia 2022 o 23:44
Matko, ostatni post w 2011 xD Ale spróbuję!

Kto pomoże mi skompletować stajnię w PGR bródno z lat 90tych? Tak koło 1995-7 to musiało być... No nie mogłam wczoraj zasnąć i wymieniałam w głowie wszystkie konie, które zapamiętałam stamtąd jako dzieciak ok. 10-letni. Nawet pamiętam który gdzie stał 😀 To się nazywa pamiętanie rzeczy istotnych. A więc help, mam tak:
Pierwsza od wejścia Domena i dalej nie po kolei: Ramona, Draka, Kopica, Hostessa, Malina, Kordula, Opal, Nugat, Elegant, Sapho, Zosia, Bahantka, Hough, Jenika, Fosforan, kucyki: Kacperek, Dzikus, Diana, Paj, Jeżówka, Mefisto, w jakimś osobnym miejscu Fatum i ktoś jeszcze... Jakieś kucki jeszcze były - Draga? Wraga? Coś takiego. Zuzia, Tulipan, Narwik.
Więcej nie pamiętam, jeśli komuś pamięć dopisuje, to proszę o uzupełnienie 😀 A może znacie dalsze losy niektórych koni? Ja stoję obecnie w jednej stajni z Faraonem, synem Ramony i Fosforana - pamiętam jak się urodził 🙂
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 09 stycznia 2022 o 22:29
A zmieniając temat - Stoi ktoś albo stał w Primastella koło Łomianek 🙂? Dawajcie tu lub na priv plis.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 08 stycznia 2022 o 20:06
Nie będę wnikać w interpersonalne sprawy Zaborowa, bo zupełnie nie jestem w temacie. Powiem tylko jedno - mój koń w poprzedniej stajni chudł do takiego stanu w sezonie zimowym, że mimo dokarmiania sieczką i otrębami nie byłam w stanie doprowadzić go do normalnego stanu. Mówiono, że stary. Obecnie koń ten jest drugi sezon zimowy w Zaborowie i wygląda jak pączek w maśle. W żadnej stajni tak zimą nie wyglądał, a młodszy się nie staje. Mam więc nadzieję, że ten poziom karmienia się utrzyma. Dziś siana miał na full, więc wierzę, że po wstępnym zamieszeniu do tego to zmierza.
No i łąk i terenów takich jak w Zaborowie nie ma nigdzie w takiej odległości od Warszawy.
Jasne, stajnia jak każda ma minusy. Chciałam się jednak dla równowagi odezwać, bo w porównaniu ze stajniami, które oglądałam przy różnych okazjach naprawdę ta wypada dobrze.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 22:53
Muchozol2, o kurde, to ostro :/ Dobrze, że już wychodzisz na prostą i zaczyna to dobrze wyglądać 🙂 A masz Muchę jeszcze?

faith, ok, spróbuję wrzucić fotę, ale nie robiłam tego parę ładnych i nie wiem czy wyjdzie 😉 Fajnie, że jeździsz. Jeju, Urval 14 lat, KIEDY?! Fajnie, że się bujacie w zdrowiu w takim razie 🙂

keirashara, o patrz, Dzionek w kwietniu 19 😀 To równolatki 🙂

Fotka jest z września 2021, czyli względnie niedawno robiona. Ach, lato wróć...
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 17:58
faith, a nic takiego u mnie 🙂 Dzionek jest zdrowy i w dobrej formie, cały czas tfu tfu w dobrym zdrowiu i bez żadnych kontuzji - a to zaraz 19 lat mu stuknie! Kiedy to się stało 😀 Jeździmy sobie trochę po placu jak są warunki (brak hali doskwiera) a teraz głównie w tereny, bo mamy przepiękne pod nosem. No a ja to wiadomo, dwójkę dzieci później niż jak ostatnio byłam KW chyba xD Więc trochę inne życie i mniej czasu na konia.
Miło się wspomina te czasy siedzenia w stajni całymi dniami, nie doceniałam tego tak bardzo jak powinnam 😉
No a co u Was dziewczyny, zróbcie jakiś update 😀
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 17:06
Fokusowa, no jak możesz podpytać, to będę bardzo wdzięczna 🙂 Saltar jest w Laskach, faktycznie nie ma żadnego nr tel ani dokładnych danych w necie.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 16:59
Ej, myślałam, że tu zajrzę po latach i nie będę rozpoznała żadnego nicku - a tu 100% znajome "gęby" 😀
Najlepszego w nowym roku dziewczyny, niech konika będą zdrowe i wesołe jak na powyższych zdjęciach 😉
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 16:45
Rude dwie, no właśnie dla mnie wszystko było super poza tym wychodzeniem. Przyjechałam w ładny dzień, nie padało, a konie drugi dzień z rzędu stały w stajni, nie wyszły. Latem wychodzą od 8.30 do 12, co dla mnie też jest dużo za krótko. Gdyby tylko była opcja wychodzenia na cały dzień bez względu na pogodę (poza ulewa i innym ekstremum) to na bank bym tam wstawiła konia. Poza tym opieka wydaje mi się bardzo dobra, konie wyglądają ładnie. Szkoda.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 04 stycznia 2022 o 19:49
Hej,
czy wiecie coś o stajni Saltar?
Albo Primastella?
Albo Stajni nad Wisłą?

Będę wdzięczna za info tutaj lub na priv.

Byłam niedawno w stajni Casa Cavallo pod Grodziskiem Mazowieckim i zrobiła na mnie dobre wrażenie, tyle że nie pod mojego konia akurat. Są wolne boksy. Lonżownik kryty, hala, dużo siana. Konie wyglądają dobrze, mają dobrą opiekę. 1300 zł tam jest po podwyżce. Myślę, że sensowne miejsce, a o to trudno - wiem coś o tym aż za bardzo...
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 30 lipca 2020 o 20:51
trusia, co masz na myśli? Z czym Ci źle w Zaborowie jesienią i zimą? Jedyne co mi ostudzi zapał (i spowoduje wyprowadzkę) to fakt, że Dzionek schudnie tak, jak schudł w poprzedniej stajni. To masz na myśli czy jeszcze coś?
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 20:55
rochnar, gratulacje!! Macie prawie identyczną różnicę wieku jak u nas 🙂 Już Ci współczuję xD Ja źle wspominam te pierwsze miesiące, organizacyjnie własnie. Ale też była zima, wiec wyjście na dwór to był poważny wyczyn z tymi wszystkimi kombinezonami itd, jeszcze trafienie w drzemki obu, oesu. No i Sara była wtedy w swoim najgorszym okresie, tak koło 2,5 roku, więc dało mi to w kość. Ale teraz? Nie mam dzieci, zajmują się sobą i często w ogóle mnie nie potrzebują, bo przecież nie kumam ich zabawy że jedna jest Alą a drugą Nelą i ta ma takiego braciszka a ta rodzi dzidziusia i w ogóle, wiec sie nie wtrącam 😀 Masz podwójny wózek? Mi to uratowało życie. Tak z tipów matki dzieci rok po roku 🙂
Dopasowanie siodła
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 19:50
Ok, super, dzięki dziewczyny!
stajnie na Mazurach
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 19:48
Szyszka, polecam Sasek Mały 🙂 Blisko Szczytna właśnie. Pesjonat Sasek oni się zwą na facebooku.
Dopasowanie siodła
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 18:49
Czy ktoś zwężał siodło equipe synergy? Trochę mam za szerokie i myślę czy kombinować podkładką czy może zwęzić raz a dobrze, tylko trochę nie wiem czy w ogóle ktoś się podejmie.
kuć czy nie kuć?
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 17:54
O to jest temat dla mnie. Pisałam już w kąciku Rekreanta. Dzionek po rozkuciu szura jednym kopytem przednim o podłoże w stępie. Jak odrywa nogę od ziemi to czubek ciągnie lekko po glebie zamiast wyżej przenieść nogę i postawić. Ma opiłowane przez to kopyto na równiutko normalnie, tak starł. Ma kozińca. Ktoś słyszał o czymś podobnym? Myślicie, że to przez rozkucie właśnie? Nie kuleje, normalnie biega i widać, że nic go nie boli, bo humor aż za dobry 😁 Ma też w tej nodze strasznie zbitą strzałkę, moze to i przez to? Kowal będzie za parę dni i go podkuje znów, ciekawe czy to coś zmieni. Ale martwi mnie to ogólnie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 14:58
trusia, poszło 🙂 Daj znać jak Twoje wrażenia!
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 14:18
trusia, napisałam już na priv do Dambali 🙂 Ale wiesz, to po 1 wizycie, więc mało ważna opinia 😉 Za to moga napisac moje wrażenia z Zaborowa, bo stoję już miesiąc.
- Bardzo czysto w boksach. Wszystko jest codziennie wywalane do zera i ścielone grubą warstwą słomy. Chyba Dzionek nigdy nie stał w tak wielkim i tak czystym boksie, więc tu mocno na plus 🙂
- Bardzo fajny stajenny. Można się z nim we wszystkim doagadać. Codziennie biedny zakłada i ściąga i potem znów zakłada i ściąga 😉 derkę z kapturem na owady Dzionkowi i nie narzeja, zdziwił sie, ze w ogóle o to pytam. Z tego co wiem, stajenni też szykują konią żarcie jak trzeba. Mam z nim kontakt na bieżąco czego strasznie brakowało mi w poprzedniej stajni.
- Tereny rewelacyjne, możne wyjechać prosto ze stajni i jechać ze dwie godziny i podziwiać, po prostu jest pięknie
- Trawa nie do zeżarcia na pastwiskach.
- Dobre podłoże na placu do jazdy. Dość szybko schnie. Mimo ulew nie było takiego dnia żeby stał nieczynny teraz w lipcu.
- Miła atmosfera, przynajmniej tak to odczuwam - zawsze jest z kim pogadać i się pośmiać
- fajny wysoki  i bezpieczny lonżownik

Na minus:
- brak hali - to będzie nasz 1 sezon bez hali, mam nadzieję, że wytrwamy
- dużo robali, choć czerwiec/lipiec była tragedia a teraz jest ok, więc mam nadzieję, że trafiłam tam w piku robalowym.

To chyba tyle 🙂
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 07:42
faith, o jak fajnie, ze tez tu jesteś 😀 co u Ciebie? jeździecko i tak w ogole?
Sankaritarina, no pewnie jak po kuciu nic sie nie zmieni to bede dzialac, juz gadałam z wetem ale powiedział żebym najpierw tego kowala ogarnęła.
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 22:12
Moon, o wow, ale Ci spuchło konisko :O Nie poznaja tego pana! A ja żyję całkiem dobrze 🙂 Jeżdżę regularnie, ale tak na lajcie - trochę pracujemy, trochę się terenujemy, bo się przeniosłam do stajni z boskimi terenami i nic tylko jeździć. Dzionek jak to Dzionek, jest najpiękniejszy i najlepszy na świecie 😀 Jest w fajnej formie, coraz grubszy, bo na trawie puchnie strasznie, odbija mu troszkę też i brykać zaczął jak się za bardzo ucieszy na długiej prostej 😉 No i wziął na siebie rolę konia rodzinnego, wozi moje dziewczyny albo "jeździ" z nami na wycieczki rowerowo-konne. A co u was? Widze, że dobrze :>
Aaa co do nogi, no on idzi szura czubkiem kopyta o podłoże. Nie powoduje to niereularności w tym stępie, tak leciutko szura, że na betonie to słyszę a na piasku zostawia ślad. W kłusie już normalnie idzie, nie znaczy ani nic. Nie mam pojęcia o co chodzi. To jest koń, który nie umie normalnie zakuleć, zostać zdiagnozowanym i wyleczonym. Albo przestaje kuleć w  dniu, w którym wezwę weta i płacę za "dzień dobry, koń jest zdrowy, poproszę 200zł" albo ma coś totalnie niespecyficznego.
[img]https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/108219366_10224118010877346_3411904421668277982_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_sid=110474&_nc_ohc=yGjWjS3OX88AX9RpcaA&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=99d8f64c5e64d2c2e61480f13016f287&oe=5F3BFC9C[/img]
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 21:34
Dambala, ja byłam w JF Ranch szukając stajni niedawno, mogę napisać jakie wrażenia jak by co 🙂

Budyń, wyprowadziłam się z Huberta po chyba 7 latach łącznie, mogę odpowiedzieć na jakieś pytania!
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 21:31
Cześć Rekreanty! Wróciłam tu z zaświatów normalnie, nie wiem po ilu latach 😉 Ale pytanko mam. Dzionek w stępie powłóczy jedną nogą, przednią. Od jakiegoś tygodnia. Do tego stopnia, że ma pięknie starte od przodu równiutko jedno kopyto. Akurat jest rozkuty na chwilę, bo tak zerwał podkowę, że czekamy az odrośnie, więc wyraźnie widać po kopytach, że bardzo nierówno je ściera. Nie kuleje, nic mu nie dolega poza tym, szaleje na padoku i pięknie pracuje na jazdach. Ale kuwa powłóczy. Na razie czekam na kowala i kucie i zobaczymy, ale może z czymś Wam sie to kojarzy? Jedyna rzecz, która się zmieniła to to rozkucie, pierwszy raz od chyba 10 lat, więc obstawiam kopyta, ale czy ja wiem?...

A teraz spóbuje tu wstawić foto, nie wiem czy pamietam jak to się robi 😀
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 27 czerwca 2020 o 20:42
Heej, stoi ktoś w Zaborowie 🙂?
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: KS dnia 20 stycznia 2020 o 12:15
Zależy tez co jest dla koło obciążające, mysle ze ogólne stwierdzenie ze praca psychoterapeuty jest obciążająca to zbytnie uogólnienie. Można spojrzeć na to tez tak: nie ma szefa, w takim typowym sensie, zero presji, kontakt 1:1, zero hałasu, nadmiaru bodźców, poczucie ze robi sie cos dobrego i ważnego... Mysle sobie, ze np. praca nauczyciela czy w audycie jest dla mnie duzo bardziej obciążająca. Pisze to, zeby troche odczarować mity związane z moim zawodem.
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: KS dnia 16 stycznia 2020 o 18:33
Strzyga ale dlaczego uważasz ze praca terapeuty niszczy psychicznie? Ja kocham swoją prace, wychodzę z niej jak na skrzydłach. Zupełnie niczego psychicznie we mnie nie niszczy a wręcz daje ogrom inspiracji, poszerza perspektywę, zachęca do elastycznego myślenia i tak dalej.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 23 listopada 2019 o 19:59
nerechta, to takie kółka i pasek doczepiane do fotelika. Nie musisz ani fotelika przekładać na stelaż ani taszczyć w ręku jak gdzieś niesiesz malucha. Za czasów sary tego nie było i targałam tego ciężkiego cybexa a z czasów Heli woziłam kółka non stop w samochodzie i kochałam 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 23 listopada 2019 o 19:40
zabeczka17, ja kładłam Heli i tak zawsze coś pod plecki, najczęściej pieluszkę bambusową/muślinową. Nie wiało i jakoś tak przytulniej miała 🙂 Z siateczką miałam.

Co do śpiworków ja miałam lodgera taki polarowo-bawełniany i bardzo mi się sprawdził, był na tyle miękki że spokojnie wyciągałam dziecko razem z nim z fotelika. I dziewczyny, powiem jedno słowo - ROLLERSY!! To jest wynalazek, który zmienia życie, wiem co mówię 😀

Horsia, Hela też tak robiła, pytałam bardzo dobrego fizjoterapeutę i powiedział że to normalny etap.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 15 listopada 2019 o 14:56
pati12318, miałam przez chwilę wozek 3-kołowy i dla mnie zupełnie porażka...  koło to przednie stawało na piachu w poprzek i musiałam jechać z przednim kołem podniesionym do góry, tylko na 2 tylnych. Nigdy więcej!

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 12 listopada 2019 o 13:20
Dziewczyny, ja czytałam w kilku sensownych publikacjach, że niesiedzące dzieci lepiej karmić na kolanach albo posadzić w krzesełku i podeprzeć, np tą pompowaną wkładką z antilopa. Karmienie w pozycji półleżącej jest niebezpieczne, dużo łatwiej dziecko może się zakrztusić/zachłysnąć.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 17 sierpnia 2019 o 21:55
O mamo, końcówka roku bedzie naprawdę ekscytująca 😀 Ze dwa baby showery mi sie nawet szykują, jak widać 😀
Wielkie gratulacje, dziewczyny 😍
Podróże
autor: KS dnia 14 maja 2019 o 22:38
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 13 maja 2019 o 12:08
U mnie w przedszkolu chłopcy kochaną Opowiem ci mamo co robią auta 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 10 maja 2019 o 20:05
sienka, no w końcu się przyznałaś 😀 Gratki oficjalne raz jeszcze 🙂

Depresja.
autor: KS dnia 03 maja 2019 o 13:01
Infantil, poczytaj o reakcji zamrożenia. To taka ekstremalna reakcja na stres, gdy jesteś juz mega przemęczona, rowniez długoterminowo. Ja mam identycznie, od dziecka tak reaguje i z zewnatrz wyglada to jakbym była z kamienia a w środku czuje sie troche tak jakbym oglądala świat przez szybę, nie docierają do mnie wszystkie informacje, nie czuje emocji, które adekwatnie powinnam czuć. Teraz wiem o co w tym chodzi i staram sie bardziej o siebie dbać zeby tych stanów było jak najmniej. Wróciły mi odkąd mam dzieci i doświadczam uczucia permanentnego wyczerpania.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 26 kwietnia 2019 o 21:24
gunia92, o rany, współczuję tych spraw zdrowotnych 🙁 Co do wstrzynięcia botuliny, skonsultuj to proszę u kilku okulistów - mojej koleżanki córeczka tez ma zeza i dużą wadę i wstrzyknięcie botuliny zdyskwalifikowało ją z przyszłej operacji oczków 🙁 A zabieg nie pomógł, więc poza okularkami niewiele moga zrobić...
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 25 kwietnia 2019 o 22:01
gunia92, przesyłam tonę wsparcia! A co Lilka ma z oczkami?
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 10 kwietnia 2019 o 21:35
Bobek, a wiaderko? Sara do roku nie bardzo sie lubiła kapac w wannnie, tylko wiaderko nas ratowała! Hela tez do roczku prawie w wiaderku kąpana.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 07 kwietnia 2019 o 12:40
Sarze dentinox pomagał, używałaś? Na sam jego widok szeroko otwierała paszcze.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 06 kwietnia 2019 o 20:36
Madness wielkie gratulacje 😍
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 31 marca 2019 o 21:50
Madness, moze bedzie jak u mnie z Hela! Tez sie stawiłam na wywoływanie w umówionym dniu, objawow zero... A tu na KTG potężne skurcze, których ja w ogole nie czułam i pare godzin później Helutek był na świecie 😀! Tego Ci wlasnie życzę 🙂

KaNie, u Heli była podobna akcja. Tzn. były dwie akcje - jedna taka, ze wlasnie dwie wirusowki jedna po drugiej z 2-3 dniami zdrowia pomiędzy. Gorączki po 40 stopni, crp niziutkie - wirus za wirusem. A drugi raz myslalam, ze wirus a tu sie zrobiła jakas sieczka stulecia i zapalenie oskrzeli plus zapalenie obu uszu i antybiotyk na 10 dni... nie trafisz z tymi dziecmi 🙁 zdrowia!
R.I.P
autor: KS dnia 24 marca 2019 o 14:55
Mi się przy skokach przez przeszkody zwykłe i crossowe nigdy nic nie stało. Najgorszy wypadek miałam podczas wsiadania - koń ruszył byłam już 1 nogą w strzemieniu, a drugą przerzucałam nad grzbietem. Sponiewierał mnie równo robiąc kilka kółek po ujeżdżalni ze mną pod nogami zanim w końcu uwolniłam nogę ze strzemienia..

Bardzo przykro z powodu młodej dziewczyny 🙁