Dzionka

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008

Najnowsze posty użytkownika:

Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 30 lipca 2020 o 20:51
trusia, co masz na myśli? Z czym Ci źle w Zaborowie jesienią i zimą? Jedyne co mi ostudzi zapał (i spowoduje wyprowadzkę) to fakt, że Dzionek schudnie tak, jak schudł w poprzedniej stajni. To masz na myśli czy jeszcze coś?
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 20:55
rochnar, gratulacje!! Macie prawie identyczną różnicę wieku jak u nas 🙂 Już Ci współczuję xD Ja źle wspominam te pierwsze miesiące, organizacyjnie własnie. Ale też była zima, wiec wyjście na dwór to był poważny wyczyn z tymi wszystkimi kombinezonami itd, jeszcze trafienie w drzemki obu, oesu. No i Sara była wtedy w swoim najgorszym okresie, tak koło 2,5 roku, więc dało mi to w kość. Ale teraz? Nie mam dzieci, zajmują się sobą i często w ogóle mnie nie potrzebują, bo przecież nie kumam ich zabawy że jedna jest Alą a drugą Nelą i ta ma takiego braciszka a ta rodzi dzidziusia i w ogóle, wiec sie nie wtrącam 😀 Masz podwójny wózek? Mi to uratowało życie. Tak z tipów matki dzieci rok po roku 🙂
Dopasowanie siodła
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 19:50
Ok, super, dzięki dziewczyny!
stajnie na Mazurach
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 19:48
Szyszka, polecam Sasek Mały 🙂 Blisko Szczytna właśnie. Pesjonat Sasek oni się zwą na facebooku.
Dopasowanie siodła
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 18:49
Czy ktoś zwężał siodło equipe synergy? Trochę mam za szerokie i myślę czy kombinować podkładką czy może zwęzić raz a dobrze, tylko trochę nie wiem czy w ogóle ktoś się podejmie.
kuć czy nie kuć?
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 17:54
O to jest temat dla mnie. Pisałam już w kąciku Rekreanta. Dzionek po rozkuciu szura jednym kopytem przednim o podłoże w stępie. Jak odrywa nogę od ziemi to czubek ciągnie lekko po glebie zamiast wyżej przenieść nogę i postawić. Ma opiłowane przez to kopyto na równiutko normalnie, tak starł. Ma kozińca. Ktoś słyszał o czymś podobnym? Myślicie, że to przez rozkucie właśnie? Nie kuleje, normalnie biega i widać, że nic go nie boli, bo humor aż za dobry 😁 Ma też w tej nodze strasznie zbitą strzałkę, moze to i przez to? Kowal będzie za parę dni i go podkuje znów, ciekawe czy to coś zmieni. Ale martwi mnie to ogólnie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 14:58
trusia, poszło 🙂 Daj znać jak Twoje wrażenia!
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 14:18
trusia, napisałam już na priv do Dambali 🙂 Ale wiesz, to po 1 wizycie, więc mało ważna opinia 😉 Za to moga napisac moje wrażenia z Zaborowa, bo stoję już miesiąc.
- Bardzo czysto w boksach. Wszystko jest codziennie wywalane do zera i ścielone grubą warstwą słomy. Chyba Dzionek nigdy nie stał w tak wielkim i tak czystym boksie, więc tu mocno na plus 🙂
- Bardzo fajny stajenny. Można się z nim we wszystkim doagadać. Codziennie biedny zakłada i ściąga i potem znów zakłada i ściąga 😉 derkę z kapturem na owady Dzionkowi i nie narzeja, zdziwił sie, ze w ogóle o to pytam. Z tego co wiem, stajenni też szykują konią żarcie jak trzeba. Mam z nim kontakt na bieżąco czego strasznie brakowało mi w poprzedniej stajni.
- Tereny rewelacyjne, możne wyjechać prosto ze stajni i jechać ze dwie godziny i podziwiać, po prostu jest pięknie
- Trawa nie do zeżarcia na pastwiskach.
- Dobre podłoże na placu do jazdy. Dość szybko schnie. Mimo ulew nie było takiego dnia żeby stał nieczynny teraz w lipcu.
- Miła atmosfera, przynajmniej tak to odczuwam - zawsze jest z kim pogadać i się pośmiać
- fajny wysoki  i bezpieczny lonżownik

Na minus:
- brak hali - to będzie nasz 1 sezon bez hali, mam nadzieję, że wytrwamy
- dużo robali, choć czerwiec/lipiec była tragedia a teraz jest ok, więc mam nadzieję, że trafiłam tam w piku robalowym.

To chyba tyle 🙂
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 07:42
faith, o jak fajnie, ze tez tu jesteś 😀 co u Ciebie? jeździecko i tak w ogole?
Sankaritarina, no pewnie jak po kuciu nic sie nie zmieni to bede dzialac, juz gadałam z wetem ale powiedział żebym najpierw tego kowala ogarnęła.
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 22:12
Moon, o wow, ale Ci spuchło konisko :O Nie poznaja tego pana! A ja żyję całkiem dobrze 🙂 Jeżdżę regularnie, ale tak na lajcie - trochę pracujemy, trochę się terenujemy, bo się przeniosłam do stajni z boskimi terenami i nic tylko jeździć. Dzionek jak to Dzionek, jest najpiękniejszy i najlepszy na świecie 😀 Jest w fajnej formie, coraz grubszy, bo na trawie puchnie strasznie, odbija mu troszkę też i brykać zaczął jak się za bardzo ucieszy na długiej prostej 😉 No i wziął na siebie rolę konia rodzinnego, wozi moje dziewczyny albo "jeździ" z nami na wycieczki rowerowo-konne. A co u was? Widze, że dobrze :>
Aaa co do nogi, no on idzi szura czubkiem kopyta o podłoże. Nie powoduje to niereularności w tym stępie, tak leciutko szura, że na betonie to słyszę a na piasku zostawia ślad. W kłusie już normalnie idzie, nie znaczy ani nic. Nie mam pojęcia o co chodzi. To jest koń, który nie umie normalnie zakuleć, zostać zdiagnozowanym i wyleczonym. Albo przestaje kuleć w  dniu, w którym wezwę weta i płacę za "dzień dobry, koń jest zdrowy, poproszę 200zł" albo ma coś totalnie niespecyficznego.
[img]https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/108219366_10224118010877346_3411904421668277982_n.jpg?_nc_cat=107&;_nc_sid=110474&_nc_ohc=yGjWjS3OX88AX9RpcaA&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=99d8f64c5e64d2c2e61480f13016f287&oe=5F3BFC9C[/img]
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 21:34
Dambala, ja byłam w JF Ranch szukając stajni niedawno, mogę napisać jakie wrażenia jak by co 🙂

Budyń, wyprowadziłam się z Huberta po chyba 7 latach łącznie, mogę odpowiedzieć na jakieś pytania!
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 21:31
Cześć Rekreanty! Wróciłam tu z zaświatów normalnie, nie wiem po ilu latach 😉 Ale pytanko mam. Dzionek w stępie powłóczy jedną nogą, przednią. Od jakiegoś tygodnia. Do tego stopnia, że ma pięknie starte od przodu równiutko jedno kopyto. Akurat jest rozkuty na chwilę, bo tak zerwał podkowę, że czekamy az odrośnie, więc wyraźnie widać po kopytach, że bardzo nierówno je ściera. Nie kuleje, nic mu nie dolega poza tym, szaleje na padoku i pięknie pracuje na jazdach. Ale kuwa powłóczy. Na razie czekam na kowala i kucie i zobaczymy, ale może z czymś Wam sie to kojarzy? Jedyna rzecz, która się zmieniła to to rozkucie, pierwszy raz od chyba 10 lat, więc obstawiam kopyta, ale czy ja wiem?...

A teraz spóbuje tu wstawić foto, nie wiem czy pamietam jak to się robi 😀
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 27 czerwca 2020 o 20:42
Heej, stoi ktoś w Zaborowie 🙂?
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: KS dnia 20 stycznia 2020 o 12:15
Zależy tez co jest dla koło obciążające, mysle ze ogólne stwierdzenie ze praca psychoterapeuty jest obciążająca to zbytnie uogólnienie. Można spojrzeć na to tez tak: nie ma szefa, w takim typowym sensie, zero presji, kontakt 1:1, zero hałasu, nadmiaru bodźców, poczucie ze robi sie cos dobrego i ważnego... Mysle sobie, ze np. praca nauczyciela czy w audycie jest dla mnie duzo bardziej obciążająca. Pisze to, zeby troche odczarować mity związane z moim zawodem.
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: KS dnia 16 stycznia 2020 o 18:33
Strzyga ale dlaczego uważasz ze praca terapeuty niszczy psychicznie? Ja kocham swoją prace, wychodzę z niej jak na skrzydłach. Zupełnie niczego psychicznie we mnie nie niszczy a wręcz daje ogrom inspiracji, poszerza perspektywę, zachęca do elastycznego myślenia i tak dalej.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 23 listopada 2019 o 19:59
nerechta, to takie kółka i pasek doczepiane do fotelika. Nie musisz ani fotelika przekładać na stelaż ani taszczyć w ręku jak gdzieś niesiesz malucha. Za czasów sary tego nie było i targałam tego ciężkiego cybexa a z czasów Heli woziłam kółka non stop w samochodzie i kochałam 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 23 listopada 2019 o 19:40
zabeczka17, ja kładłam Heli i tak zawsze coś pod plecki, najczęściej pieluszkę bambusową/muślinową. Nie wiało i jakoś tak przytulniej miała 🙂 Z siateczką miałam.

Co do śpiworków ja miałam lodgera taki polarowo-bawełniany i bardzo mi się sprawdził, był na tyle miękki że spokojnie wyciągałam dziecko razem z nim z fotelika. I dziewczyny, powiem jedno słowo - ROLLERSY!! To jest wynalazek, który zmienia życie, wiem co mówię 😀

Horsia, Hela też tak robiła, pytałam bardzo dobrego fizjoterapeutę i powiedział że to normalny etap.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 15 listopada 2019 o 14:56
pati12318, miałam przez chwilę wozek 3-kołowy i dla mnie zupełnie porażka...  koło to przednie stawało na piachu w poprzek i musiałam jechać z przednim kołem podniesionym do góry, tylko na 2 tylnych. Nigdy więcej!

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 12 listopada 2019 o 13:20
Dziewczyny, ja czytałam w kilku sensownych publikacjach, że niesiedzące dzieci lepiej karmić na kolanach albo posadzić w krzesełku i podeprzeć, np tą pompowaną wkładką z antilopa. Karmienie w pozycji półleżącej jest niebezpieczne, dużo łatwiej dziecko może się zakrztusić/zachłysnąć.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 17 sierpnia 2019 o 21:55
O mamo, końcówka roku bedzie naprawdę ekscytująca 😀 Ze dwa baby showery mi sie nawet szykują, jak widać 😀
Wielkie gratulacje, dziewczyny 😍
Podróże
autor: KS dnia 14 maja 2019 o 22:38
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 13 maja 2019 o 12:08
U mnie w przedszkolu chłopcy kochaną Opowiem ci mamo co robią auta 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 10 maja 2019 o 20:05
sienka, no w końcu się przyznałaś 😀 Gratki oficjalne raz jeszcze 🙂

Depresja.
autor: KS dnia 03 maja 2019 o 13:01
Infantil, poczytaj o reakcji zamrożenia. To taka ekstremalna reakcja na stres, gdy jesteś juz mega przemęczona, rowniez długoterminowo. Ja mam identycznie, od dziecka tak reaguje i z zewnatrz wyglada to jakbym była z kamienia a w środku czuje sie troche tak jakbym oglądala świat przez szybę, nie docierają do mnie wszystkie informacje, nie czuje emocji, które adekwatnie powinnam czuć. Teraz wiem o co w tym chodzi i staram sie bardziej o siebie dbać zeby tych stanów było jak najmniej. Wróciły mi odkąd mam dzieci i doświadczam uczucia permanentnego wyczerpania.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 26 kwietnia 2019 o 21:24
gunia92, o rany, współczuję tych spraw zdrowotnych 🙁 Co do wstrzynięcia botuliny, skonsultuj to proszę u kilku okulistów - mojej koleżanki córeczka tez ma zeza i dużą wadę i wstrzyknięcie botuliny zdyskwalifikowało ją z przyszłej operacji oczków 🙁 A zabieg nie pomógł, więc poza okularkami niewiele moga zrobić...
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 25 kwietnia 2019 o 22:01
gunia92, przesyłam tonę wsparcia! A co Lilka ma z oczkami?
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 10 kwietnia 2019 o 21:35
Bobek, a wiaderko? Sara do roku nie bardzo sie lubiła kapac w wannnie, tylko wiaderko nas ratowała! Hela tez do roczku prawie w wiaderku kąpana.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 07 kwietnia 2019 o 12:40
Sarze dentinox pomagał, używałaś? Na sam jego widok szeroko otwierała paszcze.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 06 kwietnia 2019 o 20:36
Madness wielkie gratulacje 😍
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 31 marca 2019 o 21:50
Madness, moze bedzie jak u mnie z Hela! Tez sie stawiłam na wywoływanie w umówionym dniu, objawow zero... A tu na KTG potężne skurcze, których ja w ogole nie czułam i pare godzin później Helutek był na świecie 😀! Tego Ci wlasnie życzę 🙂

KaNie, u Heli była podobna akcja. Tzn. były dwie akcje - jedna taka, ze wlasnie dwie wirusowki jedna po drugiej z 2-3 dniami zdrowia pomiędzy. Gorączki po 40 stopni, crp niziutkie - wirus za wirusem. A drugi raz myslalam, ze wirus a tu sie zrobiła jakas sieczka stulecia i zapalenie oskrzeli plus zapalenie obu uszu i antybiotyk na 10 dni... nie trafisz z tymi dziecmi 🙁 zdrowia!
R.I.P
autor: KS dnia 24 marca 2019 o 14:55
Mi się przy skokach przez przeszkody zwykłe i crossowe nigdy nic nie stało. Najgorszy wypadek miałam podczas wsiadania - koń ruszył byłam już 1 nogą w strzemieniu, a drugą przerzucałam nad grzbietem. Sponiewierał mnie równo robiąc kilka kółek po ujeżdżalni ze mną pod nogami zanim w końcu uwolniłam nogę ze strzemienia..

Bardzo przykro z powodu młodej dziewczyny 🙁
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 18 marca 2019 o 10:53
Moja pediatra mówi, ze od zębów własnie raczje stan podgorączkowy, ale że właśnie jako że dziecko jest osłabione, to łagwo może złapać infekcję wtedy. Warto więc zobaczyć czy nic się nie rozwinęło na bazie zębów, że tak powiem.

Cenciakos, będzie ciężko. Jak opisujesz to ryczenie na zmienę... Tak własnie wyglądał mój pierwszy miesiąc z Helą, mimo że mam dzieci rok po roku a nie bliźniaki. Ryczała albo jedna albo druga, jak tuliłam jedną to wcześniej uspokojona znów zaczynała wyć. To jest po prostu wykańczające i niestety jakoś trzeba przetrwać... Nie masz możliwości wzięcia sobie kogoś do pomocy? Ja żałuję, że wtedy nie wzięłam, bo prawie osiwiałam...
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 16 marca 2019 o 13:26
Cenciakos, podwójne gratulacje!!

Bawarka, w sklepach tez, ja wlasnie stacjonarnie sie obkupilam 🙂
"Nie ogarniam jak..."
autor: KS dnia 15 marca 2019 o 22:01
Ja zostałam w sierpniu 1 raz w życiu oszukana. „Kupiłam” wózek przez fejsa, wpłaciłam kasę i... koniec.  We wrześniu zgłosiłam to na policje i po wielu wielu debilnych akcjach ze strony złodziejki wizja sądu, komornika itd. sprawiła ze w lutym (po pol roku!!) otrzymałam zwrot kasy. Tak wiec jak by co - uderzajcie na policje i nawet sie nie zastanawiajcie 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 15 marca 2019 o 21:53
U mnie z Sara było tak, ze mialam wielkie plany o BLW a ona do skończonego 10 miesiąca nic, ale serio NIC poza mlekiem (tylko z cycka pragnę dodać) nie zjadła. Badania krwi były, wszystko w normie. Potem jakos do 14 miesiąca jadła tylko bielucha i jogurty i banana. A potem jakos poszło, ale je bardzo wybiórczo, na palcach jednej ręki moge policzyć rzeczy które ona je. Nie lubi np żadnego owoca, nie tknie. O warzywach nie wspomne, ale da sobie wcisnąć zupę dyniowa np a to juz duzo 😉 byłam taka sama, moge winić tylko własne geny.

Hela to inna historia - po 6 miesiacu po prostu pozwolilam jej jesc wszystko co chciała, a chciala duzo i wszystko i tak tez jest teraz. Nie je słoiczkow ani żadnych gotowych kaszek, ale wcina duzo warzyw, kasz itd. W ogole nie bawiłam sie w najpierw marchewka potem cos tam, tylko zrobiłam zupę i ja zjadła i tyle 😉
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 15 marca 2019 o 14:40
Hmm rozszerzania diety u 1 czy kolejnego dziecka? Bo to zupełnie inna historia 😉
Podróże
autor: KS dnia 13 marca 2019 o 22:19
Maea, nie trzeba wnosić tej opłaty 150 dolcow. Jak sie mało jeździ to bardziej opłaca sie wnosić jednorazowe opłaty przy okazji każdej wymiany. A sam proces jest bardzo prosty - wyszukujesz dom i miejsce, które Ci sie podobają, sprawdzasz kiedy maja zaznaczone w kalendarzu Available lub Guest Wanted i piszesz wiadomości 🙂 mozecie sie albo wymienić na domy rownolegle albo nierownolegle (w innych terminach do siebie jechać) lub tez za punkty, które sie dostaje jak sie u siebie kogoś gości. Na podróżowanie z dziecmi mega sprawa 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 21:57
D+A, no to chyba czas na dziewczynkę 😁
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 21:04
D+A, może zachęci Cię to, że jak mojej przyjaciółce urodził się synek, to kupiłam mu na pierwszą wigilię (miał 6 miesięcy) spodenki Newbie (piękne!!) na rozmiar 68 - teraz ma 1,5 roku i dalej w nich chodzi 😀 Rośną razem z dzieckiem czy co 😉
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 21:00
ash, wiem!! No najpiękniejsze są te ubranka po prostu. I mają genialną jakość. W ogóle nie widać po tych Sary ciuszkach zużycia, Helka zaczyna w nich chodzić (bo kupowałam od rozmiaru 80) i wyglądają jak nówki. A te co wczoraj kupiłam, to już w ogóle 😉 Teraz jest promo 3 za 2, polecam kupić 12 za 8 😁
Podróże
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 20:15
Maea, zostawiam posprzątany dom z poszewkami do powleczenia (żeby było jasne, że są świeże), w lodówce tylko to, co się nie zepsuje - resztę wyrzucam. Do tej pory nasi gości zostawiali dom nienagannie posprzątany, jedni nawet zasłonili rolety do zera pisząc, że mamy ładną drewnianą podłogę, a jest duże słońce i boją się że zniszczy 😉 Zostawiamy instrukcję w ich języku (akurat mój mąż jest biegły w większości języków 😉, ale spokojnie można zostawić po angielsku), zostawiamy namiary na siebie i na kogoś w Warszawie w razie problemów (mój brat, teściowa...). I tyle 🙂 Teraz, gdy umawiałam się na tą długą wymianę we Francji (16 nocy), gospodarze poprosili żeby do nich zadzwonić przez face time'a, żeby nas zobaczyli. W sumie fajna praktyka, w końcu nie będą nas nawet na oczy widzieli a to ich dom 🙂 U nas powiadamiamy ochroniarza, że przyjadą tacy czy inni, sąsiedzi nie wnikają (mamy skrajne mieszkanie, nie widać nas i nie słychać). Często klucze zostawiana są w takich specjalnych metalowych skrzyneczkach na kod przymocowanych do ogrodzenia. Ogólnie super sprawa 🙂 Mojego męża wujek (lat prawie 70!!) ma na swoim koncie 37 wymian i w tym roku tez już 3 zaplanowane 😀 Można się wkręcic 🙂
Podróże
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 19:19
Lotnaa, jeej, zazdroszczę Sardynii! Też mam na mojej liście marzeń 🙂 Będę czekać na sprawozdanie 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 17:53
ash, oo to jak będziesz chciała cudeńka to Heli, to się odezwę 🙂 Taaakie cuda wczoraj w Newbie kupiłam, że nie mogę się napatrzeć 😀
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 13:20
Taak, Li Parie! Dzieki 😀
Ash, ja robiłam tak, ze kupiłam stanik u nich i mi w cenie przerobili. A co do szczepienie, to Sare na ospę zaczepiłam.
Podróże
autor: KS dnia 11 marca 2019 o 13:17
Hmm ja mam sporo doświadczeń z Francuzami, bo mamy tez paru znajomych Franzuzow, a wiec widujemy sie i z ich znajomymi... no i byłam tez kilka razy we Fr i zdecydowanie w większości byli to mili, życzliwi ludzie. Lubię ich styl, taki troche wyniosły, ale uprzejmy 🙂 z angielskim różnie, czasem na migi, ale próbują pomoc. Za to Hiszpanie... pare lat temu nie byłam w stanie w Madrycie znaleźć kogokolwiek kto mówiłby po angielsku i jak sie zgubiłam to na dobre.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 10 marca 2019 o 21:07
Sara miała 1,5 roku jak obraziła się na szczebelki i  została przeniesiona na matarac na podłodze. Potem kupiliśmy do niego łóżko z barierką. Stolik się przydaje odkąd ma 2,5 roku. Nigdy przy nim nie siedzi, zawsze stoi 😉

ash, ja tez normalnie nosze staniki z Victoria's Secret i jeśli chcesz mieć coś podobnego, ale do kp, to polecam Ci się przejść do... yy i tu zapomniałam nazwy 😀 Takiego drogiego sklepu z bielizną, w Arkadii nad Douglasem mniej więcej, oni tam przerabiają zwykłe staniki na te do karmienia. Jak mi się przypomni nazwa to wrzucę 😉 I alles też polecam, miałam normalnie z drutami, usztywniane do kp.
Podróże
autor: KS dnia 10 marca 2019 o 21:01
smarcik, wiesz co, mam wrażenie, że w takich inicjatywach bierze udział specyficzna cżęść ludzkości 😉 Tak z ulicy, to pewnie że bym się bała. Ale ludzie podróżujący to co innego... No i większkość to rodziny, dla których wynajęcie sensownego lokum z 2-3 dzieci na wakacje to kwoty z kosmosu, dlatego się zarejestrowali na HE. Nie, nie boję się 🙂 Już kilka razy ktoś u nas spał i zostawiał zawsze mega porządek i prezent w podziekowaniu. My w Bordo mieliśmy cały wielki dom z ogrodem i nawet... kurami 😀 za free - ile byśmy za takie coś zapłacili? Nawet nie myślę 😉  No i klimat inny, mieszkasz w czyimś wychuchanym domu a nie anonimowym pokoju hotelowym. Dobrze, że się wyświetlamy 😀 Mało domów w Warszawie jeszcze.

Lotnaa, nie, może za rok-dwa 🙂 Lecimy z Mery i jej rodzinką do starej dobrej Francji (my to już nie powiem który raz 😀 ). A Wy jakie plany?

Podróże
autor: KS dnia 10 marca 2019 o 18:52
Ja się zaczęłam trochę bać latać. I jeździć samochodem też. Starość 😉? Kiedyś czułam się nieśmiertelna. A teraz jak mam niebezpieczną sytuację na drodze, to do końca dnia się nie mogę otrząsnąć.

Jeju jeju, ale podróżniczy czas nas czeka! W kwietniu Amesterdam i Haga, w maju objazd po polskich plażach a w sierpniu... Carcassonne na dwa tygodnie 😍  Znów się zamieniamy na domy, więc spanie zupełnie za free, w wielkim pięknym domu z ogromnym ogrodem. W zeszłym roku byliśmy na tej samej zasadzie w Bordeaux.
Korzysta ktoś z Home Exchange?
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 13 lutego 2019 o 18:02
Ascaia, nerechta pokazała mała w naszej grupie na fb i przedstawiła jako Milke 🙂
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 13 lutego 2019 o 15:42
Sara tez była ładna jak sie urodziła!! Za to Hela brzydal :p

Nerechta, przegapiłam Twój poród! Gratulacje kochana!! Miłeczka prześliczna!