Dzionka

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 29 października 2023 o 09:47

Najnowsze posty użytkownika:

Dzieci jeżdżące konno
autor: Dzionka dnia 24 października 2023 o 17:58
A tak, to prawda, choć też wiesz jak jest - jak jesteś wkręcona, to nawet nie wydaje Ci się to takie ciężkie 😀 Pamiętam jak na hubertusa się wstawało o 5 - ja 4.45 już miałam oczy otwarte i byłam gotowa się ogarniać do wyjścia - moi rodzice pewnie zupełnie inaczej to przezywali xD
Ale tak, uważam że to wspaniała pasja i trudna - dla rodziców ;P Ile kilometrów ja z tatą zrobiłam z koniem w przyczepie, ile razy siedzieliśmy w macu patrząc przez okno czy trailer nie lata za bardzo, ile razy ruszaliśmy na wakacje pod kątem tego czy jest tam jakaś stajnia - piękne wspomnienia, taka pasja co kształtuje cały styl życia. Chciałabym to kontynuować z dziewczynami, choć jak wybiorą coś innego to przeboleję i kupię kolejnego konia tylko pod siebie ;P
Dzieci jeżdżące konno
autor: Dzionka dnia 24 października 2023 o 14:38
brzezinka, o rany, niesamowite... Uświadamiasz mi jak szybko leci czas i żeby cieszyć się tym, jak są małe 🙂 Czyli Jula trochę startowała potem? W skokach? Dlaczego mówisz, że niełatwa to pasja?
Dzieci jeżdżące konno
autor: Dzionka dnia 24 października 2023 o 12:43
ash, no to extra, że jest dziadek 🙂 Ja planuję jak najmniej się mieszać, bo wiem, że chciałabym żeby było tip-top i przedkładam dobro konia nad dobro moich dzieci xD Więc potrzeba kogoś obiektywnego i spokojnego.

Evka, o to piona, u mnie też jedna (co najmniej ;P ) nieneurotypowa i te konie bardzo by jej dobrze zrobiły, o ile oczywiście trafimy na dobry klimat i dobre osoby.

randia, maaatko, jaki piękny <3 <3 Nie dziwię się, że pokierowałaś się sercem a nie głową 😉
Dzieci jeżdżące konno
autor: Dzionka dnia 24 października 2023 o 09:03
ash, rewelka 🙂 Też jestem otwarta na kupno kucyka kiedyś 😉 Ale póki jest Dzionek boję się, że dwa darmozjady to za dużo na utrzymaniu, więc na razie dzierżawa, zobaczymy czy w ogóle załapią bakcyla. Tymek na trenera czy wy go uczycie od początku? Rodzic prowadzący jazdy to chyba zły pomysł, przynajmniej jak myślę o Sarze 😀

Evka, o to już sensowny jeździec z niej 🙂 Takie dziecko już coś fajnego porobi na tym koniu - czekam na ten etap <3
Dzieci jeżdżące konno
autor: Dzionka dnia 24 października 2023 o 08:51
Evka, a ile młoda ma lat? My też absolutnie bez ambicji 😉 Byleby jakiś czas na dworze był, ruch, zwierzęta...
Dzieci jeżdżące konno
autor: Dzionka dnia 24 października 2023 o 08:24
Czy przejrzałam ze 20 stron wątku w nocy? Być może 😉 Widzę, że żył on w latach, gdy moje dzieci właśnie się rodziły, więc dawno temu. Teraz bierzemy w dzierżawę kucyka. Są tu jeszcze rodzice jeżdżących dzieci?
brzezinka, jak się Twoja córa dalej rozwija? Co się stało z Lamią, bo normalnie się w niej zakochałam jak oglądałam filmiki 🙂 Możesz chcesz sprzedać ;P?
Co u innych?

Moje dziewczyny miały kiepski start, szewc bez butów chodzi, więc matka-amazonka zaczęła naukę dzieci od najgorszych możliwych pomysłów. Ale teraz zaczynamy jeszcze raz, tym razem po "bożemu" 😉 Mają prawie 6 i prawie 8 lat.
Koziniec
autor: Dzionka dnia 14 marca 2023 o 08:34
Już piszę. Ten problem, który Dzionek ma (powłóczy jedną nogą od tygodnia co jakiś czas, tylko na jedną stronę co parę kroków) nie wynika z kozińca tylko z porażenia nerwu gdzieś przy łokciu. Więc bardziej na tym się skupiła "wizyta". Będzie terapia derką magnetyczną, przeciwbólowe smarowanie i rehabilitacja. O wspomaganiu go z tym kozińcem więcej nie pogadałyśmy.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 14 marca 2023 o 08:30
trusia, wiem że dziewczyny z jednego padoku zrzucają się na balot i ich konie mają. Mają też kucyki. Pozostałe padoki nie mają. Ale Dzionek wygląda jak pączek w maśle, a on potrafił na przedwiośniu w innych stajniach bardzo chudnąć, więc nie cisnęłam na to.
Koziniec
autor: Dzionka dnia 10 marca 2023 o 09:29
blucha, napisałam wyraźnie "zabiegi operacyjne czy inne" i nie napisałam, że mam kogoś, kto ma pozytywne doświadczenia, tylko że znalazłam kogoś, kto wykonuje takie zabiegi rehabilitacyjne i twierdzi, że działają 😉 Kopyta, tak od zawsze męczę kowali o szczególną uwagę w tym temacie. Dziś mamy weta w tej sprawie, jak się czegoś dowiem to tutaj też napiszę dla potomności.
Koziniec
autor: Dzionka dnia 10 marca 2023 o 09:14
Eh no właśnie to jeszcze z pół roku temu usłyszałam od lekarza, który u nas był. Ale znalazłam osobę, która prowadzi fizjoterapię koni z kozińcem i twierdzi, że są tego dobre efekty. Może ktoś ma z tym doświadczenie?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 09 marca 2023 o 22:48
Ja stoję w Zaborowie. Wyprowadziłam się na pół roku, gdy zmieniał się zarządca, ale jednak okazało się, że trawa jest zawsze zieleńsza po drugiej stronie płotu 😉
Jest ok. W boksach czysto, codziennie sprzątane. Wielkie padoki, od wiosny dużo trawy, piękne tereny od razy po wyjechaniu ze stajni. Stajenni podają przygotowane pudełka. Indywidualnej opieki to tutaj się nie uświadczy, trzeba samemu mieć oko na konia regularnie lub mieć w stajni zaufanych ludzi, którzy dadzą znać jak coś się dzieje. Coś za coś, jak wszędzie, choć po zrobieniu naprawdę dużego riserczu wśród stajni okołowarszawskich nie znalazłam niczego bardziej spełniającego moje oczekiwania. Nie ma błota na padokach, plac do jazdy szybko schnie. Jest rekreacja, ale w niedużym natężeniu. To tak z konkretów, jeśli macie jakieś pytania to walcie na priv 😉
Koziniec
autor: Dzionka dnia 09 marca 2023 o 22:14
Odgrzewam tego kotleta... Czy wiecie coś o metodach leczenia kozińca? Może są jakieś zabiegi operacyjne czy inne, które ułatwiają koniowi życie? Dzionek ma 20 lat, kulał może ze 3 razy w życiu i przestawał po 2-3 dniach, więc ogólnie nogi ma super mocne. Ale właśnie, ma tego kozińca i wydaje mi się, że coraz mu z nim ciężej. Chodzi regularnie, jest elastyczny i prawidło umięśniony, więc na pewno na łąki czy odstawienie od jazdy kolejne wiele lat by się nie kwalifikował. No ale właśnie - te nogi wyglądają delikatnie mówiąc źle, zdarza mu się potykać.
W skrócie - czy to się jakoś leczy w klinikach czy zostawia w spokoju?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 01 lutego 2023 o 10:59
W Feliksowie jest kucyk, którego dzierżawę/jazdy na nim rozważam dla córek. Ale ogólnie temat stajni do mnie powraca, stąd moje pojawienie się tu znów 😉
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 31 stycznia 2023 o 19:58
trusia, byłaś może w tej w Laskach?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 31 stycznia 2023 o 15:27
Jest też nowa stajnia w Feliksowie. Ma powstać kryty lonżownik i hala w niedlugim czasie, bardzo szybko sie rozwija. Konie teraz stoją na błotnistych padokach, ale mają siano. Na sezon letni mają zostać wygrodzone pastwiska. Brzmi to dobrze, ale właśnie na razie brzmi, miejmy nadzieję, że się zrealizuje 🙂
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 19 marca 2022 o 22:04
Jestem już 1,5 miesiąca w Primastelli. To dobra stajnia. Koń wygląda świetnie. Ma non stop dostęp do siana i nie może już na nie patrzeć 😉 Bardzo mnie to cieszy. Na środku stajni leży kupa siana zachęcająca do dokładania, ale nie planuję tego robić i nigdy nie zrobiłam, bo mimo przedwiośnia (u Dzionka najgorsza pora) jest gruby i zadowolony, na padoku stoi i patrzy w niebo obok podobnej sterty, więc... 🙂 Mój stres o paszę objętościową z czasów Zaborowa wydaje się jakimś słabym żartem obecnie. Właściciel bardzo sympatyczny, pomocny i nieoceniający, a to rzadkość w tym środowisku.

A Zaborów to Zaborów, mam mega żałobę po wyjechaniu stamtąd. Wspominam wspaniale, tam jest po prostu pięknie i stajnia jest zatopiona w naturze. Las za płotem, piękne tereny, malownicze krajobrazy. No ja tam się resetowałam zupełnie. Mam nadzieję, że wszystkie zmiany wyjdą im na dobre i po okresie chaosu bezpiecznie będzie można tam postawić konie po tym zbiorowym exodusie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 31 stycznia 2022 o 17:31

Lalson, O, miło wspominam czas w Liderze 🙂 Jeździsz czasem w tereny? Da się gdzieś pogalopować czy marnie z tym w okolicy?
A godziny w Primastelli nie wiem, pytałam o to innego pensjonariusza i powiedział, że do 20 raczej na spokojnie. Ja akurat rano przyjeżdżam, więc na to nie patrzę.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 21:34
trusia, Duchnice mają pastwiska i halę, Primastella też ma jedno i drugie. Lider, Liderówka. Tylko brak miejsc w dwóch ostatnich, sprawdzałam niedawno.
A pierwsze dwa dni w nowej stajni spoko, bardzo dzisiaj doceniłam halę w tą apokaliptyczną pogodę. Koń w boksie, dało się popracować.

Fokusowa, na razie ciężko coś powiedzieć po 2 dniach. Na pewno właściciel bardzo na plus - mam wrażenie, że bardzo indywidualnie podchodzi do każdego konia. Pyta o wszystko. Część koni schodzi na obiad, część zostaje, jedne chodzą same, inne w stadzie. Jak powiedziałam, że wyjeżdżam na tydzień, to powiedział, że może Dzionka codziennie wsadzać do karuzeli, żeby miał ruch, więc dla mnie super. Muszę mieć w stajni kogoś, z kim da się dobrze komunikować, wszystko jedno czy właściciel czy stajenny, bo inaczej totalnie nie mam zaufania. A tutaj tak jest 🙂 Dziwne dla mnie jest to, że konie w niedziele nie są wypuszczane na padoki, stoją cały dzień w stajni. Często wyjeżdżamy i będę miała z tyłu głowy, że koń stoi w boksie 24h... Ale może jak przybędzie więcej osób do pracy, to to się zmieni.
Na plus też to, że bardzo dużo jest ścielone - koń faktycznie stoi na słomie a nie słychać jak tupie po betonie. Siana też mają konie tyle, że stoją i się gapią mimo siana w boksie, więc są najedzone na pewno.
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 18:37
Luiza, musiałyśmy dokładnie w tym samym czasie jeździć w PGR Bródno 🙂 Pamiętam i Fabio i Faraona jako źrebaczki! Dzięki za foty, łezka się w oku kręci. Kopica to był mój ukochany koń przez wiele wiele lat. A Malina świetnie skakała, z tego co pamiętam.
A czy niektóre fotki nie są robione w Skowronkach, na obozie?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 18:05
Dzięki. Nie do poznania jest to miejsce. Były tylko 3 czy 4 boksu i pastwiska te sto lat temu 😉
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 30 stycznia 2022 o 09:55
Nie wiecie czy stajnia zwana kiedyś Owczarnią, koło wału na Kępie Kiełpińskiej, to teraz Primastella czy Stajnia nad Wisłą? Chyba ta pierwsza, ale tak się wszystko pozmieniało, że już sama nie wiem 😉 Stałam tam lata temu, a teraz wróciłam i nie wiem czy w to sam miejsce 😀

klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 14 stycznia 2022 o 21:28
Luiza, no to jest aż... wzruszające! Patrzę na te zdjęcia i pamiętam każdego konia... Ważny kawał życia... I ta Hawajka jako symbol innego levelu na koniec 😀 Pamiętam, jak Ewelina kupiła Narwika, jak inne dzieci tylko mogły o tym marzyć. Te emocje wracają 😀
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 12 stycznia 2022 o 23:32
Aaa pamiętam Miska! Taki ciemnogniady z łysina! Jasne, poproszę o fotki w ilościach dużych 🙂
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 12 stycznia 2022 o 11:38
A to jest stajnia Ridera? Czy jakaś obok? Bo miejscowość się zgadza, ale ze zdjęć jakoś inaczej.
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 12 stycznia 2022 o 11:36
Kurcze, pamiętam panią Jolę... ale jakoś ledwo. Z ludzi pamiętam panią Agnieszkę Cupryjak (jakoś tak?) i Maćka Markowskiego. Byłam na obozie dwa razy z nimi w Skowronkach - cóż to był za survival xD
A Selima i Ridę pamiętam! Selim był prywatny potem, jakiś facet go miał. Malarki chyba nie kojarzę... A co to był za koń Misiek? Coś mi świta, na pewno był za moich czasów.
Pamiętam boksy zrobione tak, że konie były rozdzielone drągami, niektóre staly przywiązane na stanowiskach, metr gnoju... 😀 I stajnia koni prywatnych - marzenie każdej dziewczynki 😉
klub oldbojów czyli koniarze po 30.....
autor: Dzionka dnia 11 stycznia 2022 o 23:44
Matko, ostatni post w 2011 xD Ale spróbuję!

Kto pomoże mi skompletować stajnię w PGR bródno z lat 90tych? Tak koło 1995-7 to musiało być... No nie mogłam wczoraj zasnąć i wymieniałam w głowie wszystkie konie, które zapamiętałam stamtąd jako dzieciak ok. 10-letni. Nawet pamiętam który gdzie stał 😀 To się nazywa pamiętanie rzeczy istotnych. A więc help, mam tak:
Pierwsza od wejścia Domena i dalej nie po kolei: Ramona, Draka, Kopica, Hostessa, Malina, Kordula, Opal, Nugat, Elegant, Sapho, Zosia, Bahantka, Hough, Jenika, Fosforan, kucyki: Kacperek, Dzikus, Diana, Paj, Jeżówka, Mefisto, w jakimś osobnym miejscu Fatum i ktoś jeszcze... Jakieś kucki jeszcze były - Draga? Wraga? Coś takiego. Zuzia, Tulipan, Narwik.
Więcej nie pamiętam, jeśli komuś pamięć dopisuje, to proszę o uzupełnienie 😀 A może znacie dalsze losy niektórych koni? Ja stoję obecnie w jednej stajni z Faraonem, synem Ramony i Fosforana - pamiętam jak się urodził 🙂
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 09 stycznia 2022 o 22:29
A zmieniając temat - Stoi ktoś albo stał w Primastella koło Łomianek 🙂? Dawajcie tu lub na priv plis.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 08 stycznia 2022 o 20:06
Nie będę wnikać w interpersonalne sprawy Zaborowa, bo zupełnie nie jestem w temacie. Powiem tylko jedno - mój koń w poprzedniej stajni chudł do takiego stanu w sezonie zimowym, że mimo dokarmiania sieczką i otrębami nie byłam w stanie doprowadzić go do normalnego stanu. Mówiono, że stary. Obecnie koń ten jest drugi sezon zimowy w Zaborowie i wygląda jak pączek w maśle. W żadnej stajni tak zimą nie wyglądał, a młodszy się nie staje. Mam więc nadzieję, że ten poziom karmienia się utrzyma. Dziś siana miał na full, więc wierzę, że po wstępnym zamieszeniu do tego to zmierza.
No i łąk i terenów takich jak w Zaborowie nie ma nigdzie w takiej odległości od Warszawy.
Jasne, stajnia jak każda ma minusy. Chciałam się jednak dla równowagi odezwać, bo w porównaniu ze stajniami, które oglądałam przy różnych okazjach naprawdę ta wypada dobrze.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 22:53
Muchozol2, o kurde, to ostro :/ Dobrze, że już wychodzisz na prostą i zaczyna to dobrze wyglądać 🙂 A masz Muchę jeszcze?

faith, ok, spróbuję wrzucić fotę, ale nie robiłam tego parę ładnych i nie wiem czy wyjdzie 😉 Fajnie, że jeździsz. Jeju, Urval 14 lat, KIEDY?! Fajnie, że się bujacie w zdrowiu w takim razie 🙂

keirashara, o patrz, Dzionek w kwietniu 19 😀 To równolatki 🙂

Fotka jest z września 2021, czyli względnie niedawno robiona. Ach, lato wróć...
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 17:58
faith, a nic takiego u mnie 🙂 Dzionek jest zdrowy i w dobrej formie, cały czas tfu tfu w dobrym zdrowiu i bez żadnych kontuzji - a to zaraz 19 lat mu stuknie! Kiedy to się stało 😀 Jeździmy sobie trochę po placu jak są warunki (brak hali doskwiera) a teraz głównie w tereny, bo mamy przepiękne pod nosem. No a ja to wiadomo, dwójkę dzieci później niż jak ostatnio byłam KW chyba xD Więc trochę inne życie i mniej czasu na konia.
Miło się wspomina te czasy siedzenia w stajni całymi dniami, nie doceniałam tego tak bardzo jak powinnam 😉
No a co u Was dziewczyny, zróbcie jakiś update 😀
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 17:06
Fokusowa, no jak możesz podpytać, to będę bardzo wdzięczna 🙂 Saltar jest w Laskach, faktycznie nie ma żadnego nr tel ani dokładnych danych w necie.
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 16:59
Ej, myślałam, że tu zajrzę po latach i nie będę rozpoznała żadnego nicku - a tu 100% znajome "gęby" 😀
Najlepszego w nowym roku dziewczyny, niech konika będą zdrowe i wesołe jak na powyższych zdjęciach 😉
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 05 stycznia 2022 o 16:45
Rude dwie, no właśnie dla mnie wszystko było super poza tym wychodzeniem. Przyjechałam w ładny dzień, nie padało, a konie drugi dzień z rzędu stały w stajni, nie wyszły. Latem wychodzą od 8.30 do 12, co dla mnie też jest dużo za krótko. Gdyby tylko była opcja wychodzenia na cały dzień bez względu na pogodę (poza ulewa i innym ekstremum) to na bank bym tam wstawiła konia. Poza tym opieka wydaje mi się bardzo dobra, konie wyglądają ładnie. Szkoda.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dzionka dnia 04 stycznia 2022 o 19:49
Hej,
czy wiecie coś o stajni Saltar?
Albo Primastella?
Albo Stajni nad Wisłą?

Będę wdzięczna za info tutaj lub na priv.

Byłam niedawno w stajni Casa Cavallo pod Grodziskiem Mazowieckim i zrobiła na mnie dobre wrażenie, tyle że nie pod mojego konia akurat. Są wolne boksy. Lonżownik kryty, hala, dużo siana. Konie wyglądają dobrze, mają dobrą opiekę. 1300 zł tam jest po podwyżce. Myślę, że sensowne miejsce, a o to trudno - wiem coś o tym aż za bardzo...
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 30 lipca 2020 o 20:51
trusia, co masz na myśli? Z czym Ci źle w Zaborowie jesienią i zimą? Jedyne co mi ostudzi zapał (i spowoduje wyprowadzkę) to fakt, że Dzionek schudnie tak, jak schudł w poprzedniej stajni. To masz na myśli czy jeszcze coś?
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 20:55
rochnar, gratulacje!! Macie prawie identyczną różnicę wieku jak u nas 🙂 Już Ci współczuję xD Ja źle wspominam te pierwsze miesiące, organizacyjnie własnie. Ale też była zima, wiec wyjście na dwór to był poważny wyczyn z tymi wszystkimi kombinezonami itd, jeszcze trafienie w drzemki obu, oesu. No i Sara była wtedy w swoim najgorszym okresie, tak koło 2,5 roku, więc dało mi to w kość. Ale teraz? Nie mam dzieci, zajmują się sobą i często w ogóle mnie nie potrzebują, bo przecież nie kumam ich zabawy że jedna jest Alą a drugą Nelą i ta ma takiego braciszka a ta rodzi dzidziusia i w ogóle, wiec sie nie wtrącam 😀 Masz podwójny wózek? Mi to uratowało życie. Tak z tipów matki dzieci rok po roku 🙂
Dopasowanie siodła
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 19:50
Ok, super, dzięki dziewczyny!
stajnie na Mazurach
autor: KS dnia 25 lipca 2020 o 19:48
Szyszka, polecam Sasek Mały 🙂 Blisko Szczytna właśnie. Pesjonat Sasek oni się zwą na facebooku.
Dopasowanie siodła
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 18:49
Czy ktoś zwężał siodło equipe synergy? Trochę mam za szerokie i myślę czy kombinować podkładką czy może zwęzić raz a dobrze, tylko trochę nie wiem czy w ogóle ktoś się podejmie.
kuć czy nie kuć?
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 17:54
O to jest temat dla mnie. Pisałam już w kąciku Rekreanta. Dzionek po rozkuciu szura jednym kopytem przednim o podłoże w stępie. Jak odrywa nogę od ziemi to czubek ciągnie lekko po glebie zamiast wyżej przenieść nogę i postawić. Ma opiłowane przez to kopyto na równiutko normalnie, tak starł. Ma kozińca. Ktoś słyszał o czymś podobnym? Myślicie, że to przez rozkucie właśnie? Nie kuleje, normalnie biega i widać, że nic go nie boli, bo humor aż za dobry 😁 Ma też w tej nodze strasznie zbitą strzałkę, moze to i przez to? Kowal będzie za parę dni i go podkuje znów, ciekawe czy to coś zmieni. Ale martwi mnie to ogólnie.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 14:58
trusia, poszło 🙂 Daj znać jak Twoje wrażenia!
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 14:18
trusia, napisałam już na priv do Dambali 🙂 Ale wiesz, to po 1 wizycie, więc mało ważna opinia 😉 Za to moga napisac moje wrażenia z Zaborowa, bo stoję już miesiąc.
- Bardzo czysto w boksach. Wszystko jest codziennie wywalane do zera i ścielone grubą warstwą słomy. Chyba Dzionek nigdy nie stał w tak wielkim i tak czystym boksie, więc tu mocno na plus 🙂
- Bardzo fajny stajenny. Można się z nim we wszystkim doagadać. Codziennie biedny zakłada i ściąga i potem znów zakłada i ściąga 😉 derkę z kapturem na owady Dzionkowi i nie narzeja, zdziwił sie, ze w ogóle o to pytam. Z tego co wiem, stajenni też szykują konią żarcie jak trzeba. Mam z nim kontakt na bieżąco czego strasznie brakowało mi w poprzedniej stajni.
- Tereny rewelacyjne, możne wyjechać prosto ze stajni i jechać ze dwie godziny i podziwiać, po prostu jest pięknie
- Trawa nie do zeżarcia na pastwiskach.
- Dobre podłoże na placu do jazdy. Dość szybko schnie. Mimo ulew nie było takiego dnia żeby stał nieczynny teraz w lipcu.
- Miła atmosfera, przynajmniej tak to odczuwam - zawsze jest z kim pogadać i się pośmiać
- fajny wysoki  i bezpieczny lonżownik

Na minus:
- brak hali - to będzie nasz 1 sezon bez hali, mam nadzieję, że wytrwamy
- dużo robali, choć czerwiec/lipiec była tragedia a teraz jest ok, więc mam nadzieję, że trafiłam tam w piku robalowym.

To chyba tyle 🙂
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 22 lipca 2020 o 07:42
faith, o jak fajnie, ze tez tu jesteś 😀 co u Ciebie? jeździecko i tak w ogole?
Sankaritarina, no pewnie jak po kuciu nic sie nie zmieni to bede dzialac, juz gadałam z wetem ale powiedział żebym najpierw tego kowala ogarnęła.
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 22:12
Moon, o wow, ale Ci spuchło konisko :O Nie poznaja tego pana! A ja żyję całkiem dobrze 🙂 Jeżdżę regularnie, ale tak na lajcie - trochę pracujemy, trochę się terenujemy, bo się przeniosłam do stajni z boskimi terenami i nic tylko jeździć. Dzionek jak to Dzionek, jest najpiękniejszy i najlepszy na świecie 😀 Jest w fajnej formie, coraz grubszy, bo na trawie puchnie strasznie, odbija mu troszkę też i brykać zaczął jak się za bardzo ucieszy na długiej prostej 😉 No i wziął na siebie rolę konia rodzinnego, wozi moje dziewczyny albo "jeździ" z nami na wycieczki rowerowo-konne. A co u was? Widze, że dobrze :>
Aaa co do nogi, no on idzi szura czubkiem kopyta o podłoże. Nie powoduje to niereularności w tym stępie, tak leciutko szura, że na betonie to słyszę a na piasku zostawia ślad. W kłusie już normalnie idzie, nie znaczy ani nic. Nie mam pojęcia o co chodzi. To jest koń, który nie umie normalnie zakuleć, zostać zdiagnozowanym i wyleczonym. Albo przestaje kuleć w  dniu, w którym wezwę weta i płacę za "dzień dobry, koń jest zdrowy, poproszę 200zł" albo ma coś totalnie niespecyficznego.
[img]https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/108219366_10224118010877346_3411904421668277982_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_sid=110474&_nc_ohc=yGjWjS3OX88AX9RpcaA&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=99d8f64c5e64d2c2e61480f13016f287&oe=5F3BFC9C[/img]
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 21:34
Dambala, ja byłam w JF Ranch szukając stajni niedawno, mogę napisać jakie wrażenia jak by co 🙂

Budyń, wyprowadziłam się z Huberta po chyba 7 latach łącznie, mogę odpowiedzieć na jakieś pytania!
Kącik Rekreanta (część XIII) 2020
autor: KS dnia 21 lipca 2020 o 21:31
Cześć Rekreanty! Wróciłam tu z zaświatów normalnie, nie wiem po ilu latach 😉 Ale pytanko mam. Dzionek w stępie powłóczy jedną nogą, przednią. Od jakiegoś tygodnia. Do tego stopnia, że ma pięknie starte od przodu równiutko jedno kopyto. Akurat jest rozkuty na chwilę, bo tak zerwał podkowę, że czekamy az odrośnie, więc wyraźnie widać po kopytach, że bardzo nierówno je ściera. Nie kuleje, nic mu nie dolega poza tym, szaleje na padoku i pięknie pracuje na jazdach. Ale kuwa powłóczy. Na razie czekam na kowala i kucie i zobaczymy, ale może z czymś Wam sie to kojarzy? Jedyna rzecz, która się zmieniła to to rozkucie, pierwszy raz od chyba 10 lat, więc obstawiam kopyta, ale czy ja wiem?...

A teraz spóbuje tu wstawić foto, nie wiem czy pamietam jak to się robi 😀
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: KS dnia 27 czerwca 2020 o 20:42
Heej, stoi ktoś w Zaborowie 🙂?
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: KS dnia 20 stycznia 2020 o 12:15
Zależy tez co jest dla koło obciążające, mysle ze ogólne stwierdzenie ze praca psychoterapeuty jest obciążająca to zbytnie uogólnienie. Można spojrzeć na to tez tak: nie ma szefa, w takim typowym sensie, zero presji, kontakt 1:1, zero hałasu, nadmiaru bodźców, poczucie ze robi sie cos dobrego i ważnego... Mysle sobie, ze np. praca nauczyciela czy w audycie jest dla mnie duzo bardziej obciążająca. Pisze to, zeby troche odczarować mity związane z moim zawodem.
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: KS dnia 16 stycznia 2020 o 18:33
Strzyga ale dlaczego uważasz ze praca terapeuty niszczy psychicznie? Ja kocham swoją prace, wychodzę z niej jak na skrzydłach. Zupełnie niczego psychicznie we mnie nie niszczy a wręcz daje ogrom inspiracji, poszerza perspektywę, zachęca do elastycznego myślenia i tak dalej.
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
autor: KS dnia 23 listopada 2019 o 19:59
nerechta, to takie kółka i pasek doczepiane do fotelika. Nie musisz ani fotelika przekładać na stelaż ani taszczyć w ręku jak gdzieś niesiesz malucha. Za czasów sary tego nie było i targałam tego ciężkiego cybexa a z czasów Heli woziłam kółka non stop w samochodzie i kochałam 🙂