szemrana

MTWD

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 26 czerwca 2022 o 03:17
Nie rań osoby, której nie możesz zabić

Najnowsze posty użytkownika:

Książka skarg i wniosków
autor: szemrana dnia 21 czerwca 2022 o 21:32
Dobra... znalazłam Was tutaj.
Mod zrobił sam gównoburzę z..... niczego.
Żeby potraktować wpis Bluchy jako ogłoszenie trzeba albo nie lubić Bluchy albo mieć zaburzone postrzeganie świata.
Bany i ostrzeżenia były zbędne, niepotrzebne i stawiające w złym świetle moderatora.
Ps. W sumie, ponieważ Revolta zdycha to takie akcje trochę podnoszą ciśnienie.
Wreszcie robi się interesująco 😁

Ps. Serio? był w poście Bluchy link do ogłoszenia o sprzedaży tego konia?
Kupno konia
autor: szemrana dnia 21 czerwca 2022 o 21:10
Kogoś chyba porąbało.
Czyżby za dużo władzy?
Ja pierdziu... napisanie, że na jesieni będzie się konia sprzedawało powoduje ostrzeżenie?
Aha... to ja też poproszę o ostrzeżenie.
Proszę także o włączenie myślenia.
Banem też nie pogardzę
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: szemrana dnia 19 czerwca 2022 o 18:42
Że Spillersem jest w tej chwili problem.
Dostaw do Polski od pewnego czasu brak.
Nie jestem pewna czy ktokolwiek ma tę paszę w obecnej chwili na stanie magazynowym.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szemrana dnia 03 czerwca 2022 o 22:16
Głupoty gadacie! On tak ma! 😜
Iskra de Baleron,
No właśnie, przecież kuleje od zawsze.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 27 maja 2022 o 15:38
10 miesięcy.
Jestem coraz bardziej pewna siebie, że mnie nic nie skusi.
Wiem... muszę się pilnować do końca życia ale zaczynam sama sobie ufać.
Trzymam kciuki za innych.
In memoriam
autor: szemrana dnia 26 maja 2022 o 23:23
Odeszła Słonka Agnieszki Romszyckiej.
Miała 32 lata.

Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szemrana dnia 06 maja 2022 o 20:21
I ma 2 lata a przez trzy lata był trenowany w czymś bliżej nieokreślonym 😁
Ma 16 cm wzrostu i jest ogierem z licencją ale nie ma jajek.
No cóż
Aparaty fotograficzne i inne sprzęty foto
autor: szemrana dnia 05 maja 2022 o 11:43
Megane
Spokojnie 😁
Ja też nie piszę , że Ty piszesz 😁
Nie trzeba się bronić bo nikt nie atakuje.
Ja piszę raczej o własnych doświadczeniach i moim zdaniu.
Nie wiem jak Strzyga ale...w jej przypadku też nie widzę cech zaczepnych. 👍
Peace
Aparaty fotograficzne i inne sprzęty foto
autor: szemrana dnia 04 maja 2022 o 01:11
Na tę 85art to ja mam chrapkę od jakiegoś czasu.
Rozsądek mi jednak podpowiada, że nie jest mi potrzebna 😁
Aparaty fotograficzne i inne sprzęty foto
autor: szemrana dnia 03 maja 2022 o 20:48
Megane,
Boisko do kosza jest niewielkie w porównaniu do zawodów jeździeckich na hali. O otwartych parkurach już nie wspomnę 😁
Myślę jednak, że ustawienie się z tą 85 mm tak, żeby mieć w zasięgu obiektywu ze trzy przeszkody mogłoby się odwdzięczyć fajnymi zdjęciami.
Jako amator chętnie bym się taką stałką pobawiła.
Dla tych co na fotografii zarabiają to nie jest dobry pomysł.
Jedno z moich ulubionych zdjęć zrobiłam na Torwarze pięćdziesiątką 1,8.
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: szemrana dnia 28 kwietnia 2022 o 20:25
Mało mycia to chyba jedynie przy Philipsie
Ukraina
autor: szemrana dnia 25 kwietnia 2022 o 14:06
Majowa,
Wiesz? W moim świecie "głodni" stają tam, gdzie nie ma sklepu w pobliżu. I oczywiście proszą o kupienie czegoś do jedzenia. Ja odmawiam zawsze ponieważ chodzi o kasę a nie o zakupy.
Nie odmawiam nigdy kiedy o jedzenie prosi ktoś pod sklepem. Po prostu kupuję mu jedzenie.
I wiesz??? Zdarzyła mi się taka prośba tylko kilka razy w życiu.
Niestety dla alkoholików ja jestem odporna na zbieranie kasy.
Jeszcze raz podkreślam... Warszawa karmi nieprzystosowanych.

Ukraina
autor: szemrana dnia 25 kwietnia 2022 o 12:55
Majową.
Jak to widzisz?
Tego pana wpuszczamy bo wygląda biednie i pewnie jest głodny ale tamtego Pana to już nie ponieważ co prawda też jest głodny ale wygląda brudno.
Jeszcze raz informuję, że w Warszawie żywi się osoby biedne, głodne, niezaradne i uzależnione.
Są objęte wsparciem i pomocą i jeść dostanie KAŻDY.
I naprawdę nie widzę powodu, żeby te osoby wchodziły do namiotów gdzie jedzą strautatyzowani wojną ludzie.
A wyłudzenie kawy "na ukraińca" uważam za szczyt żenady nawet jeśli wyłudza biedny czy niezaradny.
Ps. Moim zdaniem to ten niezaradny wyłudzacz kawy nie jest wcale niezaradny. Jest cwany i bezczelny. Ja na jego miejscu po prostu bez podszywania się pod uchodźcę o kawę bym poprosiła.
I jakoś jestem dziwnie pewna, że by mi jej nie odmówiono.
Ja opisuję tylko to, co widzę wokół siebie.
Nie wiem jak wyglądają punkty pomocy w innych dzielnicach, na innych dworcach, w innych miastach.

Ukraina
autor: szemrana dnia 25 kwietnia 2022 o 10:28
Jak to kiedyś powiedział jeden profesor po wyjsciu z nałogu i bezdomności?
Wędkowanie (żebranie) zawsze idzie na alkohol.
Jedzenie zawsze się da zdobyć stając pod sklepem, w jadłodajniach i punktach pomocy. Kto chce wyjść z bezdomnosci to wyjdzie. Są miejsca które wspierają w stawaniu na nogi.
Ale do rzeczy.
Mieszkam w samiuśkim centrum Warszawy.
Do Centralnego mam 200 metrów.
Tu zawsze kręciły się setki zniszczonych alkoholem lub (i) narkotykami ludzi.
I ci ludzie zawsze tu mieli wsparcie.
Od południowej strony dworca Centralnego stoją namioty dla Ukraińców.
Oprócz gorących posiłków mozna dostać wodę, przekąski, słodycze, pieluchy i wiele innych potrzebnych uchodźcy rzeczy.
Oczywiście wokoło tych namiotów było (bo pomagającym udało się to opanować) mnóstwo pijanych, brudnych i iśmierdzących polskich alkoholików. W obecnej chwili na terenie namiotowego punktu pomocy raczej nie pożywią się nasi rodacy. Ochronia pilnuje kto wchodzi.
I dobrze, bo biorąc pod uwagę ilość miejsc w Warszawie gdzie można za darmo zjeść, umyć się, dostać nowe ciuchy a także rzucić nałogi.
Nie widzę powodu, żeby niedomyci alkoholicy siadali przy stolach z uchodźczyniami i ich dziećmi.
Ps. Ja mieszkam tu "od"zawsze". I od zawsze otaczają mnie: srający po krzakach, przechodzone prostytutki, fioletowe nosy, grupy pseudoparkingowych, strzykawki i puste puszki rzucone obok kosza na śmieci w zakamarkach podwórek.
Taki świat mnie otacza. Świat zionących przetrawionym alkoholem próśb o jedną złotówkę lub pięć, o papierosa.
Próśb o jedzenie w miejscach gdzie brak jakiegokolwiek sklepu. Przed sklepem, w sklepie trudno uwolnić się od wszędobylskiego alkoholowego odoru i żebrzących alkoholików.
Kiedyś się ich bałam.
Nie, nie widzę powodu żeby punkty pomocy Ukraińcom miały dokarmiać także Polaków.
W Warszawie trudno umrzeć z głodu.
Przypominam
http://dajherbate.pl/index.php/2018/12/28/gdzie-jesc/
Ukraina
autor: szemrana dnia 07 kwietnia 2022 o 18:23
Perlica
Jak to szło? Jesteśmy w czarnej .upie i zaczynamy się w niej urządzać.
Ukraina
autor: szemrana dnia 07 kwietnia 2022 o 17:28
W Rosji Putin wygrywa nawet jak nie wygrywa.
Nie istnieje coś takiego jak opozycja.
PiS wybieramy pomimo istnienia opozycji. Czyżbyśmy byli głupsi od Rosjan 🤔🤔🤔
Ukraina
autor: szemrana dnia 07 kwietnia 2022 o 12:19
Ja nie do końca wierzę tym radzieckim sondażom.
Wyobraź sobie, że mieszkasz w Rosji, wiesz co ci grozi za wyrażanie niezadowolenia a oni pytają 😁
99 % mówi to, co ankietujacy chce usłyszeć.
Oczywiście działania Rosji poparcie mają, machina propagandowa robi swoje ale jeszcze więcej robi mieszanka strachu i dumy z niepokonanej Rosji.
Tfu.
A Faceli się dziwię. Ludzie w Mariupolu umierają z głodu a ona bredzi, że ruski człowiek też jeść musi. Ble
Ukraina
autor: szemrana dnia 06 marca 2022 o 10:12
We wczorajszym magazynie Wolna Sobota rozmowa warta przeczytania.
Rozmowa z Pawłem Wojtunikiem.
"Były szef CBA: - O wielu rzeczach w Polsce można już powiedzieć, że są pisane cyrylicą."
Polecam a po przeczytaniu mam coraz większą pewność, że Giertych wcale nie "odleciał".
Zresztą.. cały magazyn wart przeczytania bo dotyczy głównie wojny w Ukrainie i rosyjskich interesów.
Ukraina
autor: szemrana dnia 05 marca 2022 o 20:57
Wiesz. Giertych lata temu narobił wokoło siebie sporo śmierdzących kup.
Jest konserwatystą, wszechpolakiem, jest za zakazem aborcji czyli reprezentuje to czego nie jestem w stanie zaakceptować. Jest homofobem.
Za rządów Kaczyńskiego był ministrem szkolnictwa i to on był autorem niezdanych matur, które okazywały się zdane.
Znalazłabym jeszcze parę punktów z którymi mi nie po drodze ale... obserwuję jego profil na facebooku od lat i zadziwia mnie trafnością wniosków i przenikliwością
Nie lubię go ale... szanuję.
Sama jestem ciekawa na ile jego przenikliwy umysł ma rację..
Wkleiłam ten jego wpis jako ciekawostkę.
Sam nie do końca wiem co o tym myśleć
Ukraina
autor: szemrana dnia 05 marca 2022 o 19:36
Giertych napisał dzisiaj.

"Czy szykowano zdradę stanu?

Coraz więcej informacji zaczyna wypływać wskazujących na to, że Putin od dawna planowal atak na Ukrainę i ustanowienie strefy buforowej pomiędzy NATO, a Rosją, w której to strefie miała być Polska. Być może Polska połączona z częścią Ukrainy.
Częścią tego planu było wsparcie jakie udzielał partiom i osobom, które mogły mu w tym planie pomóc. Wiemy o poparciu, które przesądziło o zwycięstwie Trumpa i wiemy o pisanej cyrylicą, jak mówił Donald Tusk, operacji poparcia PiS, jaką była afera podsłuchowa. Podobnie pewnie było z Orbanem. Wiemy również o wsparciu finansowym Putina dla innych sojuszników PiS skupionych w międzynarodówce proputinowskiej, która spotkała się miesiąc temu w Madrycie. Dzisiaj John Bolton - b. Doradca ds. Bezpieczeństwa Narodowego mianowany przez Trumpa ujawnił, że Putin czekał z inwazją, gdyż było ustalone, że Trump zlikwiduje NATO jak wygra reelekcję. Przypomnę, że Trump jawnie wspierał Orbana i PiS.
Plan Putina się nie powiódł, gdyż wygrał Biden, który zorganizował opór świata zachodniego. Przywództwo USA było tak silne, że zdołało przekonać Andrzeja Dudę do zmiany sojuszu i od zawetowania przejęcia TVN-u, co skłóciłoby nas głownym sojusznikiem. To wypadnięcie Dudy oraz nastroje proukraińskie spowodowane heroicznym oporem Ukraińców spowodowały, że plany PiS-u skorzystania na wojnie Putina z Ukrainą stały się niemożliwe do realizacji. O tym jednak, że były one realizowane świadczy próba przejęcia TVN-u i to już w czasie, gdy Biden poinformował nasz rząd o planach Putina inwazji na Ukrainę. O tym świadczy też spotkanie w Madrycie 29 stycznia tego roku, gdy już rząd wiedział, że wojna zaraz wybuchnie (a Morawiecki sprzedawał działki inwestycyjne, których cena spada przy każdym konflikcie). Spotkanie w Madrycie było próbą ustanowienia międzynarodowej kooperacji partii i rządów, które chciały skorzystać na przemodelowaniu stosunków europejskich związanym z wojną. Na to, że to przemodelowanie stosunków było planowane wskazuje też fakt, że PiS w ogóle nie przejmował się gigantycznymi karami nakładanymi przez TSUE. Gdyby wojna potoczyła się zgodnie z planem Putina nasza część Europy byłaby buforowa, czyli miałaby taką rolę Białorusi z zeszłej dekady. PiS miałby wówczas wolną rękę do rozprawy z sądami i do wprowadzenia pełnego autorytaryzmu. Tę wolną rękę dawałoby mu balansowanie pomiędzy UE, a Rosją. Rosją, która otaczałaby nas już wówczas z trzech stron. Podejrzewam osobiście, że Putin te żarty, którymi testował Sikorskiego ( o podziale Ukrainy i oddaniu nam Lwowa) tym razem na poważnie przedstawiał PiS-owi jako propozycje. To że Kaczyński ma bezpośredni kontakt z Putinem ( nie tylko przez Orbana) to wiem na pewno, bo sam mi to przed laty mówił. Te kontakty z pewnością były uruchomione. Pewnie na to też liczył Orban, że uzyska kawałek Ukrainy (nawet jako twór pozornie niezależny) i na fali patriotycznego wzmożenia znowu wygra wybory.
Te wszystkie plany popsuli Amerykanie dogadując się z Dudą, a póżniej popsuli Ukraińcy nie oddając Kijowa. Operacja wojenna była zaplanowana na kilka dni. Gdyby się ona Rosjanom udała, to żadnych poważnych sankcji by nie było i wszyscy siedliby do stołu z Putinem. PiS mógł wówczas liczyć na to, że za pozostanie w strefie amerykańskiej dostałby wolną rękę do rozprawy z opozycją, albo na to że przejmując kontrolę nad zachodnią Ukrainą i broniąc jej przed Putinem uzyskaliby wzmożenie patriotyczne, które dałoby im władzę w Polsce na lata.
Wszystko to się nie udało. Szykowana zdrada stanu nie weszła w fazę realizacji. I teraz ci, którzy kilka tygodni temu spiskowali z Putinem przebrali się za największych twardzieli (chociaż sankcji ekonomicznych Polska w ogóle nie wprowadziła). Paradują jako najwięksi obrońcy Ukrainy, mimo że jeszcze przed chwilą rozwalali Europę i NATO. Polska na szczęście została częścią Zachodu. Mamy więc szansę, że normalne wybory się odbędą i że praworządność powróci. Musimy tę szansę w pełni wykorzystać."

Roman Giertych
Ukraina
autor: szemrana dnia 04 marca 2022 o 12:09
Halo... cała ta wewnętrzna polska rozpierducha. To skłócanie ludzi, podziały, zagrożenie wyjściem z Unii to Twoim zdaniem nie jest prorosyjskie działanie???
Jarek jest ruskim agentem czy tylko tak po prostu "zapomniał" jakiego mamy sąsiada za wschodnią miedzą???
Nie wie, że mając takiego sąsiada musimy trzymać się zachodnich sąsiadów?? Że nie mamy wyjścia??
Jarkową dewizą jest "dziel i rządź" i to jest woda na putinowski młyn.
Skłócone społeczeństwo to słaby naród.
Słaby naród jest na rękę Putinowi.
Osłabianie narodu jest działaniem przeciwko narodowi.
I chyba nie chcę rozwijać dalej tej myśli bo ona zawiera prawie wszystko co myślę o rządach PiS w moim kraju.
"Nie ogarniam jak..."
autor: szemrana dnia 13 lutego 2022 o 21:18
Nie sądzę żeby to był przypadek.
Trzy butelki oleju w litrowych opakowaniach wychodzą taniej niż zakup trzylitrowej butli.
Dwa proszki po 2 kg taniej niż jeden czterokilogramowy.
Kefir litrowy droższy niż cztery butelki po 250 ml.
Normalna praktyka dużych sklepów.
Tak mnie to wpienia, że zawsze sprawdzam cenę za litr czy kilogram.
W sklepach internetowych takich cudów nie spotykam ale w zwykłych sklepach to norma.
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: szemrana dnia 09 lutego 2022 o 12:44
Dzięki za podpowiedzi.
Stanęło na płycie.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 03 lutego 2022 o 15:32
halo,
Morele suszone??
Śliwki suszone.
A swoją drogą co to za protezy, które nie pozwalają chrupać. Moja mama całkiem bezzębna miała protezy ruchome u góry i dołu i gryzła, żuła i ćmoktała bez problemu. Pestki, orzechy, chrupiacy chleb i inne twarde rzeczy. Pewnie, że po jedzeniu było obowiązkowe płukania paszczowo-protezowe ale zaprawdę... 😀 powiadam Ci protezy w jedzeniu pestek slonecznika jej nie przeszkadzały.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 02 lutego 2022 o 20:51
Największy miałam problem po obiedzie.
Wiesz kawka, fajeczka.
Ja lubię poskubać ziarenka słonecznika lub pestki dyni.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 02 lutego 2022 o 10:39
To Ty się ogarnęłaś szybciej.
Ja 40 lat spędziłam z fajkami.
Ileż było tych prób rzucania nie zliczę ale wytrzymywałam raptem 2-3 dni.
Dla mnie to jest Ogromny powód do dumy 😁
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 01 lutego 2022 o 22:43
Wczoraj stuknęło mi 6 miesięcy niepalenia.
Jestem z siebie mega dumna.
Coraz bardziej jestem pewna, że do dziadostwa nie wrócę. Parę tysięcy udało się ocalić na koncie.
Mam wrażenie, że gdyby nie Iqos przez ostatnie lata to jednak byłoby trudniej rzucić
Jestem debeściak 😍😍😍😍
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: szemrana dnia 14 stycznia 2022 o 01:18
Olciiik
ale masz podłączenie do instalacji 230v a nie do 400v czyli tzw siły???
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: szemrana dnia 13 stycznia 2022 o 23:34
Czy ktoś z Was ma płytę indukcyjną podłączoną pod gniazdko 230v (1faza).
Ma to sens? Bardzo chcę się pozbyć gazu z domu ale.. im więcej czytam, tym więcej mam pytań i wątpliwości.
Wiem, że jeszcze jakiś czas temu bez 3fazowego podłączenia nie warto było się zastanawiać nad taką płytą.
szkółki jeździeckie, rekreacja w okolicach Warszawy, Warszawa
autor: szemrana dnia 09 grudnia 2021 o 15:49
Najbliżej byłaby Legia na Kozielskiej. To rzut beretem.
Kiedyś była tam nieźle prowadzona rekreacja.
Nie wiem jak teraz wygląda tam sprawa zaangażowania instruktorów. Może ktoś będzie miał aktualne informacje
Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: szemrana dnia 02 grudnia 2021 o 16:49
Dziewierz,
Te Romki to w kolejce czekają aż towar do sklepu dowiozą????
Że też Romowie w jezdziectwo się aż tak wkręcili... 🤣🤣🤣🤣🤣
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 02 grudnia 2021 o 15:17
Kilka lat temu na szkoleniu dla skoczków z Zagorem przyjechali skoczkowie i "I wanna be" skoczkowie a on im kazał jechać czworobok (w sensie, że nie cały) ale elementy mieli zrobić...<br>
<br>
To tylko wkkwiści kumali bazę.<br>
Taki trochę wstyd był konkretny.

kotbury,
Juniorstwo legijne jeździło czworoboki jak tylko na Kozielskiej ujeżdżeniowe zawody były. A były bo Wąsowska takie zawody organizowała bardzo często.
Juniorzy młodsi (skoczkowie) mieli zgrupowania z Anią Piasecką i Wandą Wąsowską.
I oni jak na zawodach na styl jechali to zaliczali te L i P bez problemu na 1-1,5 czy 2 punkty. Na Kozielskiej jak treningi juniorom prowadził Zbyszek Kaczorowski to był duży nacisk na ujeżdżenie.
Reszta trenerów z tamteych czasów na robotę ujezdzeniową miała "wylane".
Przypomniało mi się jak to kiedyś jeden z juniorów dostał od trenera opierdziel, że w kontrgalopie z koniem pracuje. Bo skoczek ma nogi zmieniać a kontrgalop mu wodę z mózgu robi. 😁😁😁 A oni tylko robili elementy, których ich na zgrupowaniach Piasecka uczyła.

Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 02 grudnia 2021 o 11:55
No były wolty w L na styl.
Raz, że na właściwą nogę trzeba było wylądować a dwa... wolty pokazywały na ile ma się tego konia podporządkowanego i na ile ludź na koniu ma pojęcie o pojęciu 😁
Nie było to złe bo wielu porządnej wolty po prostu nie było stanie zrobić
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 30 listopada 2021 o 23:15
Kokonuss
Ale nie będą jezdzili poza konkursem, bo wyniki tych koni są ważne dla właściela konia. A jeśli zawodnik jest właścicielem to dobre przejazdy tę sprzedaż ułatwiają i pozwalają także uzyskać lepszą cenę.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 30 listopada 2021 o 20:24
A dodatek jakoś te młode i (lub) początkujące konie trzeba oskakać, nauczyć. Gdzieś w tych 100-110 cm muszą startować.
Ja nie wiem..... są tacy co konia mają oskakanego na 140 cm a oni jadą 110 😁?
Nie sądzę.
Raczej startują w niższych klasach z końmi młodymi, świeżymi.
Gdzie te konie mają to doświadczenie zbierać jak nie na okręgówkach.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 30 listopada 2021 o 18:38
Można inaczej... Jeden konkurs i oddzielna klasyfikacja dla grup wiekowych czy stopnia zaawansowania.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 30 listopada 2021 o 14:30
Tak wracając do Leili i jej podejścia do wygrywania.... że po to się trenuje, że chęć wygranej taka ważna to ja jeszcze muszę parę zdań dopisać.
Maratony!!!! Biorą w nich udział zawodowcy, biegacze codzienni czyli amatorzy. Czy naprawdę tych kilka tysięcy ludzi biegnie żeby wygrać?
Przecież oni na starcie wiedzą, że o nagrodach, miejscu w pierwszej setce nie mają co marzyć.
Oni wiedzą na starcie, że będą biec, truchtać, iść, stać i prawie się czołgać byle dojść do mety.
Biegną żeby poprawić wynik sprzed roku bo maraton zrobili w 4 godziny i 15 minut a rok wcześniej 5 godzin było mało.
Wiem, bo mój chłop osobisty ma 4 maratony za sobą a w ogóle biegać zaczął dobrze po pięćdziesiątce.
I jak ktoś mi mówi, że w LL siłą napędową jest rywalizacja i chęć wygrania to mi się nóż w kieszeni otwiera.Przecież to LL to wstęp jest, początek, jeździeckie raczkowanie.

Mój syn jeździ konno od 7 roku życia. Startował od 12 roku życia. Widziałam w życiu setki porypanych rodziców. Dramy bo dziecko zrzutkę zaliczyło. Pretensje i awantury bo gówniarz śmiał coś spieprzyć. Bo koń głupi. Zamiast przytulenia rodzicielski foch.
Biedne te dzieci są. Biedne nie przez brak nagród a posranych dorosłych.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 30 listopada 2021 o 11:18
Majek
Ja sobie myślę, że u Ciebie czy w Niemczech sklepów jeżdzieckich w bród i jakoś łatwiej o sponsorów.
Miałam wrażenie jeśli chodzi o Niemcy, że w każdej miejscowości oprócz sklepu spożywczego i karczmy jest jeszcze sklep jeżdziecki 🙂
Jako była wlaścicelka sklepu powiem ...że dla mnie to był żaden interes te fundowanie nagród. Niegdy to się nie przełożyło na obroty.
Ale miałam za klientów organizatorów zawodów, znajomych któzy prowadzili stajnie i którzy kupowali gadżety dla dzieciaków. Dawałam im duże zniżki zachowując minimalny zysk.
Oni zyskiwali a ja nie traciłam.

Co do zawodó i nagród ..Pamiętam jak lata temu Legijne juniory pomykały L na styl i największą nagrodą za dobrze przejechany konkurs był odczuwalny progres, uśmiech trenera, flo.
Najważniesze były te 1,5 czy 1 punkt za styl, że się oczko zrobiło do następnej klasy.
Że już klasę P będzie można już pojechać. Że z czasem eNkę się pojedzie.
I w ogóle wyjazd na zawody to było wydarzenie, nagroda za codzieną pracę na treningach
Bo te dzieciory jeździły 6 dni w tygodniu ia jaka rozpacz była, że treningi opuszczone jbo się jakieś przeziębienie przyplątało.
Konie mieli najczęściej po karierze sprotowej ... skaczące, ujeżdżone, bez durnot w głowie.
Większej bzdury nie słyszałam niż to, że lepszy koń z problemami za 20 tysi niż samograj za 100.
Owszem, jak sobie z trupiszczem człek poradzi to satysfakcja jest spora.
Droga do tej satysfakcji jednak trudna, najeżona zniechęceniem, nieukończonymi zawodami, frustracją i błędami.
Rozumiem, że kogoś nie stać na te 100 tysięcy ale pisanie, że ten trudny lepszy a takim za 100 to inawet początkujący Grand Prix przejedzie jest kosmicznym nieporozumieniem.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: szemrana dnia 29 listopada 2021 o 23:43
Tak sobie Leilę czytam i sobie myślę, że jest mamą początkującego w jeżdżeniu dzieciaka.
Wiedzy mało (pretensje do PZJ o brak nagród) jedynie jakieś wyobrażenia organizacji zawodów i o sportowej rywalizacji.
I pewnie do głowy nie przyjdzie, że można na regionalki jechać nie po to, żeby wygrać. Że rywalizacja nie jest najważniejsza. Śmiem nawet napisać, że rywalizacja i chęć wygranej jest na ostatnim miejscu.
Sprawdzenie konia, zapoznanie konia z nowym miejscem, poprawienie wyniku z poprzednich zawodów, progres konia, praca nad własnym stresem, ukończenie przejazdu, objeżdżenie się, zdobycie doświadczenia przez konia i (lub) jeźdźca ..... mogą być celem głównym, najważniejszym, dominującym.

Tak przy okazji... żeby się dostać na Cavalidę trzeba się na nią zakwalifikować a to oznacza wiele startów z dobrymi, równymi wynikami.
Z zakwalifikowaniu się trudne konie raczej dziecku nie pomogą 🤣
Powiem nawet, że te trudne i "tanie" konie są źródłem wielkich dziecięcych frustracji. Rodzice oczekują, że dziecko wygra (przecież jedzie, żeby wygrać 😜😉 a krnąbrne zwierzę wyłamuje, przeskakuje szranki lub wyprawia inne cuda.
Mamusia wkurzona, dziecko zaryczane, koń ukarany.
Zresztą... te drogie samograje same z siebie niczego nie wygrywają ale z pewnością ich doświadczenie pomaga młodym zawodnikom.

Wiele z Was odniosło się do tego co pisała Leila i absolutnie się pod tymi uwagami podpisuję.

Leila
Skoro to taki złoty interes te zawody to proponuję..
Kup ziemię, wybuduj stajne, place konkursowe i zaplecze. Kup przeszkody, czworobok wybuduj budki sędziowskie, zatrudnij ludzi i.....
rób mega kasę na zawodach.
250 zł wpisowego za dzień uczyni z Ciebie krezusa.
Nic, tylko żyć z tych zawodów.

PS. Jak znam życie Leila się na wszystkich obrazi. Że my jej tak tu gadamy.... tak na złość, tak z podłości wrodzonej bądź nabytej.
Pseudozawodowcy psia mac. 😉
Pralka i inne AGD - uwagi i rady.
autor: szemrana dnia 29 listopada 2021 o 12:00
Wolnoobrotowa Philipsa jest niezbyt duża w porównaniu z innymi które wyglądają jak kombajn. Mam Kenwooda i naprawdę zajmuje sporo miejsca.
Phillips jest mniejszy. Nie wiem tylko jak cenowo Ci podpasuje
https://www.mediaexpert.pl/agd-male/do-kuchni/wyciskarki-wolnoobrotowe/wyciskarka-wolnoobrotowa-philips-hr1889-70
Cavaliada Warszawa
autor: szemrana dnia 12 listopada 2021 o 17:34
Oglądałam dzisiejszą relację na TVP Sport. Jednym z komentatorów był Janek Kamiński. Na litość boską.... słowotok ten chłop ma taki, że przejazdów nie sposób na spokojnie obejrzeć.
Gada jak przekupa na bazarze.
Ja nie wiem, czy ktoś ma podobne odczucia jak ja ale dla mnie to nieznośne było.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 28 października 2021 o 00:51
Bardzo się bałam, że polegnę na jakiejś imprezie ale na szczęście nie. Wojny też nie muszę że sobą toczyć.
Pamiętaj jednak, że ja ze zwykłymi papierosami pożegnałam się że 3 lata wcześniej. Paliłam Iqosa.
Do analogów nie wrócę - to już wiedziałam po kilku miesiącach na Iqosie. Na imprezach jeśli ktoś pali to analogi. Iqosa pali tylko moja przyjaciółka i niby mogłabym wziąć od niej ale.... szkoda mi zmarnować te 3 miechy niepalenia.
Samych fajek nie kupię bo do nich musiałabym kupić podgrzewacz.
Przyznaję, że przez pierwszy miesiąc unikałam jakichkolwiek imprez. Po drugie - od 3 miesięcy w ogóle nie piję alkoholu. Mam obawy czy bym nie poległa będąc "pod wpływem".
Tyle, że dla mnie to nie problem bo ja pijałam zawsze rzadko. Niestety nawet mała ilość alkoholu powodowała zawsze, że paliłam jak smok.
Bezpieczniej jest nie pić
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 27 października 2021 o 14:09
Siwaaa
Cieszę się, że się trzymasz.
U mnie mija trzeci miesiąc.
Już jestem na takim etapie, że w ogóle nie myślę, nie pamiętam o paleniu.
Teraz tylko pamiętać, że nie ma że jeden, że tylko raz, że coś tam. Żeby nie podkusiło przy jakiejś okazji. Coraz bardziej ufam sobie i nie przeraża mnie myśl, że już Nigdy nie zapalę.
Po tylu latach, po tylu nieudanych próbach od trzech miesięcy nie palę!!!!!
Nieustająco trzymam kciuki za Ciebie.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 13 października 2021 o 12:29
Siwaaa
Cieszę się.
Ten brak kaszlu to niezły motywator jest
Trzymam kciuki.
Tak sobie myślę, że my palacze i tak mamy łatwiej niż alkoholicy czy narkomani. Brak fizycznych dolegliwości związanych z odstawieniem to duży plus. Głowę jednak trzeba przeprogramować
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 06 października 2021 o 16:21
Siwaa.... Właśnie o tym pisałam. Ja wielokrotnie rzucałam palenie żeby po 1 dniu lub 2 godzinach pójść do sklepu. Jak już kupiłam, to rzucanie palenia miałam z bańki na parę tygodni. Potem znów próba i znowu to samo.
Nie wiem co się wydarzyło u mnie te dwa miesiące temu ale...... byłam na siebie wściekła, że daję ciała.
PS. Mam założoną wirtualną skarbonkę. 1800 zł zostało w kieszeni przez te ponad dwa miesiące.
Taki mały motywator.

Honey... Czyli u Ciebie ponad 500 złociszy się już uciułało.
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 05 października 2021 o 12:16
U mnie 1 października minęło 2 miesiące i już wiem, że dam radę 😁. Pełen sukces odtrąbię po roku niepalenia.
Siwaaa trzymam kciuki. Wszystko się rozgrywa na poziomie głowy. Jeśli naprawdę chcesz rzucić to ci się uda.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: szemrana dnia 15 września 2021 o 22:26
A ja myślę, że jak Dementka wkurza to oznacza, że wkurza i już. Dziewczynę wnerwia a Wy, że dramatyzuje, że przesadza.
Też mnie drażniło zawsze jak mnie faceci traktowali jak potencjalny obiekt do ..bzykania i tylko do bzykania. Nie lepiej sobie sztuczną waginę kupić ?
Może innym kobietom to nie przeszkadza, może świetnie się czują z taką adoracją.
Mnie wkurzało zawsze to i Dementka może wkurzać.
Jakieś nienormalne jesteśmy czy co ?
Kącik palącego re-voltowicza/voltopira
autor: szemrana dnia 31 sierpnia 2021 o 00:04
Little_girl
i jak ci idzie ???

Po 3,5 roku palenia tylko i wyłącznie IQOSa od miesiąca nie palę.
Rzuciłam IQOSa bo mnie wkurzało, że nie panuję nad ilością wypalonych petów.
Na dodatek podgrzewacz zaczynał szwankować więc odezwał się lęk ..że się zepsuje całkiem i co wtedy.
Na dodatek ...próby rzucania kończyły się spacerkiem do sklepu czy kiosku.
Próby ograniczenia ilości wypalanych fajek kończyły się zapomnieniem, że "co godzinę jeden" po godzinie.
Więc miesiąc temu wypaliłam ostatniego z paczki i za pomocą śrubokręta złamałam grzałkę w IQOSie po czym całe to ustrojstwo wypierniczyłam do śmietnika kilometr od domu.

Póki co trzymam się i co dziwne wcale nie jest za ciężko. Wiem ...muszę uważać i muszę ...nigdy nie sięgnąć po "tylko jednego".

Do analogów na pewno już nie wrócę. Trzymajcie kciuki
kącik skoków
autor: szemrana dnia 13 sierpnia 2021 o 20:20
Perlica,
Nareszcie ten koń dostał jeźdźca, który może da mu szansę. Obrazek jest zachęcający.
Nie mogłam patrzeć na tę wojnę z koniem poprzedniego jeźdźca. Płakać się chciało.