Cejloniara

Konto zarejstrowane: 13 stycznia 2009
Ostatnio online: 23 kwietnia 2022 o 20:56
Gdzie kończy się przemoc, zaczyna się współpraca.

Najnowsze posty użytkownika:

COPD
autor: Cejloniara dnia 25 maja 2021 o 19:29
Ja też szukam weta, co robił wlewy - warmińsko-mazurskie, przy trasie Wawa-Gdańsk. Może ktoś coś na priv podrzuci, Dziękuję
COPD
autor: Cejloniara dnia 06 stycznia 2020 o 18:06
Dziękuję Grace za klarowne uporządkowanie  :kwiatek: Wiele z tych rzeczy już sobie wynotowałam z artykułów o ludzkiej odporności. Nie trudno się domyślić, co 🙂 Najtrudniejsze co z czym, jak długo i kiedy 🙂 Dokładnie tak, jak piszesz. Przypomniałam sobie, że mogę mieć wśród znajomych kogoś, kto pomoże mi skomponować coś wg potrzeb mojej klaczy. Ona jest teraz w 5 miesiącu odczulania i nie ma żadnych objawów. Ale boje się wiosny i chce się do niej przygotować. Stąd te pytania 🙂
COPD
autor: Cejloniara dnia 06 stycznia 2020 o 11:59
Cejloniara , wiedza o odbudowie odporności nie jest tajna . Zaczyna się, od przepraszam za wyrażenie , ' d..py strony' czyli od kiszek .
Wielokrotnie było o tym pisane . Odrobaczenie, odgrzybienie... itd . Jak to zrobisz ? - decyzja należy do Ciebie . Literatury i materiałów naprawdę pod dostatkiem . Nikt Ci nie poda na tacy , trzeba samemu się postarać bo tylko Ty znasz swojego konia. Jaką metodę do tego celu wykorzystasz (pozwolę sobie zażartować , poprawnie revotowo czy niepoprawnie )- też Twoja decyzja.  Wiele lat bawiłam się z ziołami - dają radę . Komórki Macierzyste - też pomagają.' Metoda ZK' jeszcze lepsza. Dla mnie /mojego konia/i  najlepsza. 
A jak długo trzeba dbać o konia ? - w każdej metodzie do końca.


Jolka, Dziękuję za otaksowanie na podstawie kilku zdań. Ja nie pytam o całą metodę leczenia astmy tylko o samą odporność. Nie spodziewałam się rozwiązania na tacy, wydawało mi się to oczywiste, że nie o to chodzi. Ale chyba po to są fora i dyskusje, by wymieniać się wiedzą i doświadczeniem. Czy każdy ma odbywać własne studia i poszukiwania? Odrobaczenie i odgrzybienie to też oczywistość. Bardziej mi chodziło np. o to, jakie niedobory mineralne obniżają odporność, jak stosować kuracje witaminowe (co z ta wchłanialnością witaminy C u koni?), ile czasu, w jakim okresie? A może najsensowniej zacząć od badania krwi, włosa? Gotowych suplementów jest tak dużo, jak dużo jest firm chcących na nich zarabiać. Trudno wierzyć opisom etykiet. Skoro jest tak dużo materiałów i publikacji to może coś poleć konkretnego? Publikację, książkę, art w sieci? Nie oczekuję od forum wykładu tylko wskazówki, gdzie szukać. Tak jak polecono mi książkę o DMSO. Może jak dojdę do siebie po wypadku, zacznę być mobilna to uda mi się więcej o metodzie ZK dowiedzieć.
COPD
autor: Cejloniara dnia 30 grudnia 2019 o 18:40
Miałam nadzieję, że wiedza o odbudowie układu odpornościowego nie jest jakaś tajna ale widzę, że chyba jednak jest. Informacje i wskazówki uzyskałam o wszystkim tylko nie o tym.
COPD
autor: Cejloniara dnia 16 grudnia 2019 o 20:18
Grace, w innym miejscu przeczytałam, ze nie powinno się go podawać osobom z alergią na pyłki a moja klacz ma przede wszystkim alergię wziewną na rośliny.
COPD
autor: Cejloniara dnia 16 grudnia 2019 o 19:17
Grace, dziękuję, gdzie mogę znaleźć informacje o pyłku i tej kuracji? Muszę sprawdzić, czy wolno mi go stosować jednocześnie z odczulaniem.

Zdrowykoń, co masz na myśli pisząc o patogenach, których trzeba się pozbyć? Jak rozumiem nie chodzi o alergeny? I co to znaczy ustawić układ odpornościowy? Czy opierasz się może na jakiś publikacjach, sposobach walki z alergią u ludzi? Gdzie można poczytać o tym? Bo rozumiem, że na temat, który mnie interesuje (podnoszenie odporności) tutaj pisać nie chcesz. I proszę Cię, nie zmieniaj mi płci. Najczęściej literka "a" na końcu oznacza dziewczynę/kobietę.
COPD
autor: Cejloniara dnia 12 grudnia 2019 o 10:46
Może nie wprowadzajmy ludzi w błąd. Odczulanie nie musi być równoznaczne z "propozycją sterydu an stałe".

Ja bym bardzo chciała porozmawiać o pracy nad podniesienie, ustawieniem system odpornościowego. My stan zapalny mamy mam nadzieję już zażegnany, koń mimo niezmienionych warunków czuje się dobrze, oddech w normie, nie kaszle w ogóle. Co jakiś czas jest osłuchiwana. Od września jest też odczulana. Chciałabym zadbać o jej układ odpornościowy, przygotować ją na wiosnę, bo ona najbardziej reaguje na pyłki (tak wnioskuję, bo rok temu też całą zimę był spokój i cisza i dopiero pod koniec maja się zaczęło). Supli "na odporność" jest sporo ale nie chce ich tak podawać na odwal i w ciemno. Od lutego żarła witaminę C i msm i nie wiem, czy to cokolwiek zrobiło. Pilnuję bardzo odrobaczania. W standardzie pensjonatu mam algi i probiotyki. Tak się zastanawiam, jak ją mogę do wiosny przygotować.
wrzody żołądka
autor: Cejloniara dnia 07 listopada 2019 o 20:38
Zgłupiałam. Myślałam, że ludzki omeprazol jest na receptę a tu w tv reklamują takie coś https://www.doz.pl/apteka/p109170-Bioprazol_Bio_Max_20_mg_kapsulki_dojelitowe_twarde_14_szt.

Jakie macie doświadczenia z podawaniem ludzkich leków? Chodzi mi o dawki, czy to się w ogóle kalkuluje? W stosunku do Abprazole. Nie umiem sobie wyobrazić podawania takiej ilości tabletek 10-20 sztuk.
Patrzyłam przez wyszukiwarkę ale chyba nie umiem wpisać dobrze. 
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: Cejloniara dnia 06 listopada 2019 o 19:27
Mój kochany seniorek jedzie do domku z kliniki. Przy okazji zdiagnozowały się wrzody, których jedynym objawem było schudnięcie przez ostatnie 3 miesiące i być może to zatkanie przełyku też przez wrzody (treść pokarmowa nie opuszczała żołądka na czas i się no zbierało).
Trochę jestem zdziwiona tymi wrzodami, bo mój koń przez ostatnie lata chyba nawet nie miał takiego momentu, że żołądek jest pusty. W stajni siano podaje się też jakiś czas przed treściwym, które jest w małych ilościach 3 razy dziennie. No ale taki urok starszych koni. Na Cejlonie zrobiłam już chyba doktorat z trzeszczek to jeszcze zrobię w wrzodów heh koniki 🙂
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: Cejloniara dnia 03 listopada 2019 o 17:35
Dziękuję  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Miła Pani doktor powiedziała mi, że sugeruje 5 razy dziennie trawokulki właśnie. Ale jeszcze będę dokładnie dopytywać.

Ja miałam taki pomysł, żeby trawokulki uzupełniać mu taką paszą Agro Vital http://agro-vital.pl/agrovital-hoof-care-14-kg-p-31.html
Ale ona ma w składzie wysłodki (pani dr powiedziała, że najwięcej koni trafia do nich zatkanych właśnie wysłodkami) i sieczkę. Jeszcze nie wiem, czy to może być. Myślę, że muszę Pani dr pokazać dokładnie skład i zapytać. Kiedyś mu tą paszę dawałam i bardzo ją lubił, zwłaszcza na ciepło, gdy pachniała pięknie ziołami. Wysłodki w niej są w formie płąaków, nie granulek i bardzo szybko namakają.
Myślałam też, że te 5 porcji trawokulek może być przecież takich samych w sensie każda z dodatkiem musli (mam w zapasie mebio build).
Z biegunką u niego jeszcze nie miałam do czynienia. Zawsze robił takie zwarte, duże pączki.
Jutro lub w środę go przywieziemy to musimy coś wymyślić. 

ps. Całej sprawy nie ułatwia fakt, że mam ekstremalnie połamaną nogę i nic sama nie mogę zrobić. Liczę tylko na pomoc i opiekę właścicielki stajni i moich kochanych przyjaciółek, które tak pomagają mi, że naprawdę nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam <3
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: Cejloniara dnia 03 listopada 2019 o 16:38
Hej, ja po prośbie 🙂
Tak się właśnie zdarzyło, że mój 23letni konik zatkał się i to tak bardzo, że w stajni doktor nie dał rady go odetkać i powieźliśmy go do kliniki. Tam go odetkali, zajęli się nim, robili różne badania, sondy, gastroskopie, szukając przyczyny. W przełyku ma jakaś zmianę, która może utrudniać przełykanie ale jeszcze jutro będą mu oglądali zęby, bo też najlepiej nie wyglądają choć miał robione na koniec lipca. Mówiłam im, że wypluwał takie zwitki siana :-(

Chciałabym podpytać o praktyczne aspekty utrzymania konia, który musi być na papkach (trawokulki i spodziewam się, że coś się do nich dodaje jako treściwy posiłek). Z pewnością dostanę zalecenia ze szpitala ale chciałabym też Was podpytać o taką zupełnie PRAKTYCZNĄ stronę radzenia sobie z sytuacją, gdy koń nie może jeść siana (mam nadzieję, że przez jakiś czas a nie już na zawsze).

Jakieś rady? Sugestie? Sprawdzone sposoby? 🙂
COPD
autor: Cejloniara dnia 10 lipca 2019 o 12:39
Hej 🙂 szukam kogoś, kto udzieli mi korepetycji z nebulizacji takim ludzkim urządzeniem. Jedno mam i używałam do soli fizjologicznej z kwasem Ha ale chce kupić lepsze i nie wiem, jak się w tym poruszać. Są takie fajne małe i ciche coś tam mesh, ultradźwiekowe podobno nie są wcale dobre, wiem, że rozmiar cząsteczek ma znaczenie i lepiej poniżej 2 a kurde trudno taki ludzki nebulizator z tych małych, cichych, bez kabla znaleźć. No ogólnie z jakimś praktykiem bym chciała pogadać 🙂

ps. spokojnie, nie leczę na własną rękę, jesteśmy po endoskopii, popłuczyny zbadane, krew poleciała na testy, zalecenia mam i się stosuję tylko no nie wszystkie takie zupełnie życiowe i praktyczne sprawy pani doktor mi może wyłuszczyć a to wszystko jest dla mnie nowością.

ps2. bardzo dziękuję wszystkim, którzy już do tej pory mnie nakierowali <3
siodło ujeżdżeniowe
autor: Cejloniara dnia 02 maja 2019 o 10:08
Przeglądałam za pomocą wyszukiwarki wątek w poszukiwaniu informacji o siodłach Passier (zainteresowała mnie corona II) z ogłoszeń. Znalazłam informacje, że te siodła można dopasowywać na miejscu. Jak jest z dostępnością tych siodeł w PL? Widziałam je w sklepach ale nie znalazłam info o przedstawicielu. Ktoś ma może doświadczenie w kupowaniu tych siodeł nowych? Ewentualnie dopasowywaniu używek? Dziękuję z góry 🙂

Przepraszam, poklikałam więcej i wyszło mi, że p. Ząbczyk i Hidalgo 🙂 ale jak ktoś ma coś bardziej aktualnego, to chętnie poczytam 🙂
siodło ujeżdżeniowe
autor: Cejloniara dnia 06 lutego 2019 o 10:49
A sommery nie były takie ozdobne też?

Ja wpadam z pyankiem, takim typowo denerwującym i ignoranckim (za co z góry przepraszam) 😀

Albion M toile to na jakiś bardziej wyobrażalny ludzki? 🙂
siodło ujeżdżeniowe
autor: Cejloniara dnia 13 stycznia 2019 o 10:38
Cześć, przymierzam się do zakupu siodła ujeżdżeniowego, nie spieszy mi się więc mogę spokojnie szukać. Potrzebuje siodła, które umożliwi mi jazdę na takiej bardziej zgiętej nodze, źle się czułam w siodłach, które miały taki długi wręcz pionowy klocek z przodu trzymający udo w pionie.
Jakie są w kraju dostępne firmy, które handlują nowymi lub używanymi siodłami i można kilka siodeł na koniu przymierzyć i sprawdzić? Znalazłam przedstawicieli prestige, equipa, erreplus, kieffer (są w koniku ale nie wiem czy przedstawiciel fachowo mierzy itd. i jakie są możliwości szerokości lęku tych siodeł). No jeszcze HBC i Dwa-MAG oczywiście, to wiem. Wiem o Klinice Siodła i Traveling Saddler (nie wiem jakie oni mają siodła w ofercie i czy mają). Kiedyś był Sommer i przyznam, że opus by mnie mega interesowała ale nie mogę "Pana Sommera" w necie znaleźć. Będę wdzięczna z odp tutaj lub na priv 🙂
KĄCIK PUCHNĄCYCH Z DUMY
autor: Cejloniara dnia 12 czerwca 2018 o 19:25
Może jeszcze nie puchnę ale cieszę się, że mi się konik rozwija 🙂 i to dużo samodzielnej pracy w to włożyłam 🙂 nie jest to efekt wow, bo to aż dwa lata od 4latki do 6latki ale jak na moją amatorską pracę z przerwami to ciesze się 🙂
Derki
autor: Cejloniara dnia 29 stycznia 2018 o 20:35
Dziękuję <3
Derki
autor: Cejloniara dnia 28 stycznia 2018 o 18:40
Tylko nie zwróciłam uwagi, że w tej cudownej promocji nie ma mojego rozmiaru! uhm 🙂

W ogłoszeniach znalazłam villa horse, w takiej samej Cejlon pogina radośnie już 3 rok i super się ma. Tylko, czy ta moja wiercioszka w niej też się nie będzie grzała. No to jest jakiś w ogóle kosmos. Chyba, że w 400 zł z kawałkiem kupie dwie, z wypełnieniem i bezzzzz.
Takie derki bez wypełnienia zwykle mają jakieś podszewki śliskie, czy coś?
Derki
autor: Cejloniara dnia 28 stycznia 2018 o 17:37
Cześć, spędziłam wczoraj dzień kopiąc w tym wątku i w necie ale jestem jeszcze głupsza niż byłam 🙁
Szukam derki padokowej, lekko ocieplanej plandeki, ale nie na polarze. Fajnie, gdyby to był mocny ripstop. W tej chwili mam start na polarze i wszystko fajnie, młoda w niej przebiegała pół ubiegłego sezonu, materiał cały, nic nie uszkodziła. Ale ten polar pod spodem się defasonuje, teraz derka wiecznie się przekręca i potem czyszczenie tego z sierści to mordęga. Mam taką derkę 200 gram z cabala ale nie jestem pewna, czy chcę drugą z tej firmy, bo materiał na niej jest co prawda super mocny ale jakoś mało oddychający mi się wydaje. A młoda potrafi dać czadu na pastwisku (bo ptaszek" 🙂 No takie to rozterki. Ja nie masz w bród kasy, to się człowiek bardzo męczy z trafnym wyborem 🙂

Tak więc jeszcze raz: najlepiej ripstop albo coś innego antywodnego a dobrze oddychającego, dość mocne, wypełnienie 50-100 gram, bez podwyższanej szyi

Ideałem wydaje się Busse Professional Rain II tylko cena mnie przerasta niestety. http://www.horsetack.pl/pl/p/Derka-padokowa-BUSSE-Professional-Rain-II-50-g/8107

Zwróciłam jeszcze uwagę na:
Busse Astana Light 100 gram http://www.horsetack.pl/pl/p/Derka-padokowa-BUSSE-Astana-Light-100-g/2933
Busse Move Light (tu jest ripstop 600D) http://www.horsetack.pl/pl/p/Derka-padokowa-BUSSE-Move-Light-100-g/2952
Kavalkade Yukon http://www.horsetack.pl/pl/p/Derka-padokowa-Kavalkade-Yukon-1680-D-100g/12676
Kavalkade Alaska IV 1200D http://www.horsetack.pl/pl/p/Derka-padokowa-Kavalkade-Alaska-IV-1200D-100-g/12370

edit: O! Jeszcze to mi wpadło w oko! Może zwykła plandeka wystarczy, jak koń niegolony i ciepła stajnia hmmm Horze AVALANCHE 1200D ripstop i w ładnej promocji. Tak coś kojarzę, że derki avalanche często tu się przewijają https://sklep.bergo.pl/horze-avalanche
No i caball oczywiście tylko własnie no boje się, że tam nie ma stałości, jeśli chodzi o ten materiał wierzchni. Jedną derkę na polarze kupiłam używaną i drze się jak papier a druga jest ok ale na mrozy. Teraz koń się niej grzeję i morduje się z wędrującym startem heh 🙂
Jakby ktoś coś mógł podszepnąć, będę wdzięczna. Dziś jeszcze jest feryjny rabat w podlinkowanym sklepie 15% więc warto jeszcze dziś coś zamówić.
siodło ujeżdżeniowe
autor: Cejloniara dnia 18 kwietnia 2017 o 11:09
marszylka, jeszcze Stubben Juventus. Jednego z ogłoszeń próbowałam (mam 170 cm) i dla nogi pasowało, gorzej dla pupy. Siedzisko 16,5, może 17 cali mnie pokonało niestety 🙁 Wiem, że Stubbeny mają opinię twardych siodeł ale mi w nim było wygodnie całkiem 🙂
Ewidencja wejśc do stajni i inne absurdy
autor: Cejloniara dnia 20 marca 2017 o 10:46
A czy prowadzenie takiej ewidencji będzie się wiązało też ze zgłoszeniem zbioru danych osobowych o polityką ochrony DO? Bo nie wszyscy upoważnieni figurujący na takim spisie to będą pracownicy przecież.
Derki
autor: Cejloniara dnia 19 lutego 2017 o 19:34
Znam stajnie, gdzie koń niszczyciel dostaje na padok niestety kaganiec. Wychodzą na kilka godzin więc konik dzielnie to znosi.
Kącik WKKW
autor: Cejloniara dnia 08 sierpnia 2016 o 18:01
No Pan komentator ma rtg i usg w oczach, bo stwierdził, że lekko kleje i nic mu się przecież poważnego nie stało. Oby 🙁
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Cejloniara dnia 06 maja 2016 o 08:37
...ale po 3-4 tygodniach można już ocenić, czy idzie lepszy zrost.
Kącik Rekreanta cz. IX (2016)
autor: Cejloniara dnia 09 kwietnia 2016 o 09:01
Windziakowa, aż się chce gnać do stajni i wsiadać, cudne i radosne to Twoje zdjęcie! Pomyśl sobie, że kryzys może być dobry, bo to od kryzysu najczęściej zaczyna sie postęp. tylko siłę i radość w sobie trzeba znaleźć. A radość już masz, zobacz jak fajnie 🙂

darolga, Korab jest absolutnie piękny, niesamowita z Was para 🙂

Dziewierz, coś mnie w 3 zdjęciu mocno ujęło, nie umiem wyjaśnić co... ale pozytywnie ofc! 🙂 fajnie 🙂 ja tam pozycje w sidle oceniam po koniu, nie po jeźdźcu wprost 😉 z alergią też się uporasz.
Kącik Rekreanta cz. IX (2016)
autor: Cejloniara dnia 04 kwietnia 2016 o 21:07
Averis a zmieniłaś stajnie, trenera, czy ogólnie się wzięłaś? Zmiana zacna. Ile on ma lat. 7 w tym roku? :-)
Kącik Rekreanta cz. IX (2016)
autor: Cejloniara dnia 04 kwietnia 2016 o 19:42
Ah wiosna, pozdrawiam Was serdecznie 🙂 Tak się ciągle jaram moją młodą, że właśnie zlazłam z orbitreka, co go od rodziców przytargałam i płynę uff. Macham się na nim w dni bezstajenne.
Anai, wybierasz się w połowie kwietnia do Kwidzyna? Jak Pani Bozia da, to może i mi się uda, na koniu na dodatek hihi Jak Bozia da...

Dziecię mi rośnie


Z kontaktem to się jeszcze szukamy a ja uczę się nadążającej ręki, oj nie łatwe to to...


Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 08 lutego 2016 o 16:33
Lusia, to tylko złudzenie ale tak wyszło zdjęcie, jakby naczółek opadł z powodu swojego wielkiego ciężaru od złota i diamentów. Full Bizancjum, cudne określenie 🙂 Jakieś on (Księciunio) ma książęce rzęsy! Mi się bardzo podobają takie wypasione naczółki ale pewnie żal by mi było używać na co dzień więc pozostałoby na specjalne okazje a tych, jak na lekarstwo. Nie mniej w niedzielę w słoneczku czółko klaczki mojej błyskało i puszczało do mnie oczka zacnie 🙂
Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 07 lutego 2016 o 20:30
Dołączam do klubu miłośniczek HKM Nadine. Ponieważ nie mogłam sobie teraz pozwolić na nowe wymarzone ogłowie, a bardzo mi się chciało błyskotki, kupiłam używane HKM Nadine i jestem bardzo zadowolona 🙂

Dzierzawa
autor: Cejloniara dnia 07 stycznia 2016 o 19:46
Przepraszam, że się wtrącę ale chyba jakoś wszyscy pominęli albo ja nie zrozumiałam. Przecież Okunka najpierw miesiącami angażowała się i czasowo i finansowo w leczenie konia. A potem, jak rozumiem koń doszedł do siebie to już baj baj?
Olsztyńscy voltowicze
autor: Cejloniara dnia 30 grudnia 2015 o 07:39
Czy jakaś podolsztyńska stajnia planuje zamawiać coś z tej firmy? http://www.agrokompleks24.com/
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 07 grudnia 2015 o 18:37
tulipan, kibicuję Kaśce, jest moc w kobyle! i pocieszyłaś mnie tym, co napisałaś w seniorach. Ja swojemu 19,5 latkowi dałam już zupełnie spokój choć mnie straszyli, że jak się konia od pracy odstawi, to zdziadzieje. Co prawda nie wiem, co to ma znaczyć "odstawić od pracy" w przypadku Cejlona skoro nigdy na poważnie nie pracował. Ale nie zawracam mu ogona od roku chyba i koń ma się super dobrze. Ja mam wrażenie, że odmłodniał wręcz patrząc na to, co wyprawia na padokach, np. wskakuje do źrebaków przez ogrodzenie  😀

anai, będę sobie zapisywała Twoje filmiki jako przykłady ćwiczeń!
revoltowiczka., fajne zwierzątko Ci się trafiło 🙂

A ja myślę, czy się do jakiegoś konkursu na idio-selfi nie zgłsić uhm 🙂
Derki
autor: Cejloniara dnia 25 listopada 2015 o 17:40
Czy pisząc o derkach z deca macie na myśli jakieś konkretne?? 🙂
Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 21 listopada 2015 o 08:39
A nie wydaje się Wam naczółek za nisko? jakoś tak nisko pod uszami się zaczyna. Ale bling jak najbardziej pasuje 🙂
Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 19 listopada 2015 o 20:31
I nie można było tak od początku? Bo odpowiedź w stylu "jak się nie podoba to nie" nie jest na poziomie. Ja rozumiem, że młody biznes ale zaczynanie działalności od takich akcji to słaby pomysł. Mówi się, że jakość galopu zależy od zagalopowania. W biznesie jest tak samo. Dobre wrażenie robi się tylko raz.
Teraz na fb equi-platon jest zdjecie tego brązowego ogłowia, co jest też tu w wątku. Z niczego nie wynika, że to wzór. Ktoś niewtajemniczony, jak ja, może zrozumieć, że na sprzedaż jest ogłowie dokładnie to co na zdjęciu. A teraz z tych wpisów widać, że tak nie jest. Platynko, powinnaś jasno dawać do zrozumienia, że Twoje produkcje są na wzór. Myślałaś, że jak mało znana firma to nikt nie pozna? To jest dobra rada.
Ja nie potrzebuje wiedzieć jaka Twoja metka i kto Ci szyje. Ja chce jasno i uczciwie widzieć od razu bez pytania na priv, że na zdjęciu jest to co oferuje się na sprzedaż albo uczciwie napisane, że to wzór. Jako potencjalnego klienta wkurzają mnie takie marketingowe ściemy.
Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 19 listopada 2015 o 16:37
fajnaboczarna, no nie jest to logiczne skoro w ogłoszeniu o sprzedaży wstawia się zdjęcie ogłowia innej jak widać firmy i sprzedaje się swoje szyte na zamówienie (jak Ty teraz twierdzisz). Nie chodzi mi o to, że tak nie wolno robić tylko, że to nie jest uczciwe. To jak wystawić ogłoszenie "sprzedam pad" ze zdjęciem padu anky a sprzedać potem samoróbkę. Nie można od razu uczciwie napisać, że sprzedam ogłowie szyte na wzór, czy coś takiego?
Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 19 listopada 2015 o 16:31
No więc są to ogłowia sprowadzane jakiejś konkretnej firmy, czy szyte na ich wzór? Oczywiście nie musisz odpowiadać ale chyba w Twoim interesie leży wiarygodna prezentacja firmy. Bo tekst " jesli chcesz mozesz kupowac. a jesli nie to nie uśmiech Nie musze Ci sie z niczego tlumaczyć" raczej szacunku dla firmy nie przyniesie.

Rozumiem Platynka17, że to Twoja działalność? (sądząc po nicku). Muszę Cię rozczarować, bo i sama jestem mocno, teraz mocniej, rozczarowana. Twoje podejrzenia są zupełnie nie trafione a moja opinia nie jest podyktowana niczym innym jak interpretacją Twoich niezrozumiałych poczynań. Jak widać po lajkach i opiniach nie tylko ja mam wątpliwości. Szkoda.

DressageLife, miałaś jakąś metkę?
Ogłowia
autor: Cejloniara dnia 19 listopada 2015 o 16:07
Ja mam problem z Equi-Platon, w sensie, że nie budzi mojego zaufania ta firma, bo generalnie dziwnie się zachowuje. Szybko te ogłowia przykuły moją uwagę, bo zwyczajnie są prześliczne (choć troszkę obawiam się sztywności nachrapnika, że nie będzie się miękko układał). Jak się pojawiły te ogłowia, to wyglądały tak pięknie, że byłam ciekawa, jaka to firma. Ze strony na fb nic nie wynikało, jakieś takie tylko zdjęcia nie wiadomo skąd. Więc zapytałam pod ogłoszeniem, co to za firma. Dowidziałam się tyle, że szyte na zamówienie z angielskich skór. Cena takiego czarnego z blink naczółkiem i szerokim biało-podszytym nachrapnikiem wtedy była podana 250 zł. Też wydała mi się dziwnie niska, jak na takie ogłowie. Inni też pytali o markę ale nie było odpowiedzi. Zdjęcia w ogóle były jakoś tak dziwnie w ogłoszeniu podane, że ogłowie czarne a zdjęcia i czarne i brązowe, i że rozmiar full a na zdjęciu było ogłowie z metką cob (z metką a przecież szyte przez jakiegoś tajemniczego podwykonawcę, później już poznałam metkę). Postanowiłam, że będę obserwowała i tak też zrobiłam. Dziś patrzę jakieś nowe zdjęcia ogłowi. Znowu śliczne ale pod jednym komentarz, czy to nie Otto Schumacher. Poszukałam w necie i rzeczywiście. Nawet znaczek był na ogłowiu, co skomentowałam. Jakiś czas później zniknęły te zdjęcia razem z naszymi komentarzami dotyczącymi marki. Została tylko sama informacja, że niedługo w sprzedaży (ale nie wiadomo co, bo nie ma już zdjęć). Spokoju mi nie dawały te ogłowia, bo takie ładne a takie to dziwne wszystko. I tak po tych napisach na czarnych objemkach trzymających spakowane ogłowie razem (widać to na zdjęciu wstawionym przez Platynka17 i było jeszcze na kilku innych, które już zostały pousuwane z fb) znalazłam nie tylko firmę Al Rahman Tacks ale i nawet po zdjęciach ogłowi tej firmy pokazywanych na ich fb widać, skąd Equi-Platan te zdjęcia bierze.

Wszystko super, piękne ogłowia w atrakcyjnej cenie i fajnie, że nowe firmy się pojawiają i rozwijają ale po co te tajemnice? Jeśli Equi-Platon rozprowadza ogłowia Al Rahman Tacks, to dlaczego marka jest "tajemnicą"? Jeśli ktoś w PL im szyje ogłowia na wzór tamtych to chyba też to powinno być jasne? No przyznacie sami, że dziwne to wszystko. Do właścicielki już nie zamierzam się zwracać po jej lakonicznych i wymijających wypowiedziach wcześniej. Jeszcze po usuwaniu postów. Niesmak tylko. Ludzie no, trzeba zgrabniej wchodzić na rynek. Anai, Ty coś wiesz? Ktoś już dostał takie ogłowie? Z matką, czy bez metki?

http://www.alrahmantacks.com/
https://www.facebook.com/ALRAHMANTACKS
Kącik Ujeżdżenia
autor: Cejloniara dnia 08 listopada 2015 o 19:58
Facella uff, a już się bałam, że tylko mnie to nie bawi. Ale faktycznie, od dziecka nie lubię klownów. Dla mnie to wygląda tak, jakby ktoś się nabijam z ujeżdżenia. No takie bardziej mam skojarzenie.
Uciekanie na padoku
autor: Cejloniara dnia 08 listopada 2015 o 18:32
To może i jeszcze ja coś podpowiem ze swojego doświadczenia, bo jeszcze troszkę i chyba napiszę doktorat z "łapania" koni 🙂 żartuję oczywiście. Ekspertem nie jestem ale z większością trudnych przypadków, w tym tych "nie łapliwych" jakoś sobie radziłam.
Uważam, że większość ludzi idąc po takiego konia na pastwisko robi bardzo istotny błąd. Otóż idą tego konia ZŁAPAĆ, upolować znaczy się. A co robi taki koniowaty, jak ktoś lub coś na niego poluje? No ucieka 🙂 Dlatego jak idę po takiego delikwenta/delikwentkę (mam w stajni takie 3 artystki) to intensywnie myślę, że nie idę konia złapać tylko idę na pastwisko przywitać się z końmi i ewentualnie pozwolę tej klaczy też do siebie podejść. No jasne, że nie mam magii by to działało i zwykle coś mnie zdradza w moim zachowaniu i koń nie pozwala zaraz do siebie podejść jak gdyby nigdy nic. Zwykle powoli odchodzi ode mnie. Staram się nie myśleć o czasie, nie poganiać siebie, być cierpliwą. Powoli chodzę za koniem w takiej odległości, by odchodził ode mnie tylko stępem, nie prowokuję do kłusowania. Trzymam taką bezpieczną odległość, w końcu koń się zatrzymuję i wtedy ja też się zatrzymuję. Nie patrzę na niego. Czasem on znowu rusza, to ja też ruszam. Znowu się zatrzymuje. To i ja staję. Staram się na niego nie patrzeć też. Ale jak on na mnie spojrzy, to cofam się o krok. To jest nagroda. Mam oczywiście często smakołyki, którymi też kuszę konia. Generalnie staram się na niego za mocno nie naciskać, nagradzać zachowanie, którego oczekuję (zwrócenie na mnie uwagi, nie uciekanie) cofaniem się lub zatrzymaniem (zależenie co się dzieje, nie umiem tego dokładnie wyjaśnić kiedy co, bo to jakoś czuję w danej chwili). Moim celem jest sprawić, by koń podszedł do mnie a nie ja do niego. W końcu to on łapie mnie. Jak już jesteśmy blisko to najgorsze co można zrobić to od razu capnąć takiego konia, jak tylko jest blisko i coś mu zarzucić. To właśnie przez takie postępowanie moim zdaniem koń nie uczy się spokojnie przychodzić do kantara tylko wiecznie ucieka, bo jest łapany. Oj podryfowałam. No to jak już jestem obok tego konia to go obgłaskuję całego, witam się z nim i zakładam kantar dopiero wtedy jak koń akceptuje moją obecność przy sobie i nie chce ode mnie uciekać. Może nie skaczę 120+ i nie jeżdżę programów CC ale kurde w przyprowadzaniu koni z pastwiska jestem dobra. Choć czasem i ponad 20 minut mi to zajmuje 🙂
I moje oba konie też nie mają takiego nawyku uciekania 🙂
Też uważam, że ganianie koni po pastwisku, to słaby pomysł. Te "ala join upy" więcej szkody robią niż pożytku. Zaganianie konia w kilka osób w róg i takie łapanie go to już w ogóle utrwalanie nawyku ucieczki. W ogóle jak już dwie osoby idą po takiego konia i zaczynają polować to jest proszenie się o kłopoty.

Te trzy pacjentki u nas, co tak właśnie nie za fajnie przychodzą (różni ludzie po konie przecież chodzą w stajni, nie tylko ja) to traktuję jeszcze specjalnie, jak idę z byle powodu albo po innego konia na pastwisko. Wtedy też zawsze staram się do nich podchodzić bez powodu, dać coś, pogłaskać. Staram się im pokazać, że podchodzący do nich człowiek to nie zawsze idzie, by capnąć.

U nas w stajni są takie uciekające artystki i bardzo fajnie do tego ich zachowania podchodzi właścicielka stajni, cudna kobieta 🙂 Jak uciekają, znaczy się na treningu ktoś przeholował.
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 04 listopada 2015 o 16:44
anai, to ja się muszę wybrać w końcu do Sopotu, bo nawet samego obiektu jestem ciekawa. A jeszcze 21.11.jest Gerd a ja tak chciałam na niego jechać, jakby był na północy i nie mogę w tym terminie 🙁
baffinka, ja też mam ciągle inne konie do wsiadania i poczytuję to jako jedną z najlepszych cech aktualnej stajni. Doświadczone konie mi pokazują, jakich odczuć mam szukać na młodej, jaki jest cel.
lusia 722, Precelek, bardzo dziękuję za miłe słowa w stronę młodej 🙂

ps. lusia, trzymam też kciuki za Księcia już od dawna, dawna. Tylko po cichu 🙂
Interpretacja filmików /jazdy, treningi/
autor: Cejloniara dnia 03 listopada 2015 o 19:55
nikinga, 21 listopada masz Heuschamnna w Sopocie. Nawet samo pooglądanie dobrze Ci by zrobiło.
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 02 listopada 2015 o 16:16
Hermes, szczerze to sama jak zobaczyłam zdjęcie to się zastanawiałam "hmmm, a co to za ochraniacze założyłam?" 🙂

Atea, w grudniu kupiłam 3,5 latkę. Nazywa się A Cantura po Canturo I/Canturo i od Arabiki po Condender Son.
Od wiosny się powoli zajeżdżała, od końca czerwca zaczęła jazdy pod moją koleżanką, która ma doświadczenie z młodziakami i bardzo fajną rękę do koni a od jakoś tak września i ja zaczęłam wsiadać. Póki co wszystko idzie gładko, koń błyskawicznie się uczy i jest bardzo wdzięczny do pracy. Odważna, spokojna i sympatyczna. Czego chcieć więcej 🙂 Cejlon w maju skończy 20 lat i biorąc pod uwagę jego różne kłopoty z nogami to dałam mu święty spokój. Bałam się troszkę, że zdziadzieje ale właśnie dziś miałam ze stajni telefon:
- Aga, koń Ci się zepsuł.
- O matko, który? Ten pierwszy?
- No. Tak galopuje i bryka, że aż nie wierzyliśmy, że to on. Stawialiśmy na któregoś młodziaka 🙂
Tu więcej młodej http://re-volta.pl/galeria/moja/album/5846
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 02 listopada 2015 o 15:47
Hermes, toć to zwykłe yorki do ciurania 🙂 a to, co udaje "lamówkę" to siano chyba jest  😡
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 02 listopada 2015 o 15:11
Wpadam pochwalić się małą 🙂 tylko ta grzywa. Chyba poszukam fachowca, końskiego fryzjera hehe



baffinka, też się ucieszyłam, jak Cię zobaczyłam nie w czarnym! To ile Ty masz ogonów? Kojarzę tylko gniadą 🙁
Hermes, bielusieńki ten koń. Ile ma lat?
Libella, kucyk się zawstydził 🙂
Burza, piękne zdjęcie Piorka w avatarze <3
Averis, przyjemnie się patrzy na karego 🙂
anai, wybierasz się na jakieś zawody do Ekwadora (Dąbrówka Małą)?
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 05 października 2015 o 21:00
kozdanda, wrzuć to raczej do wątku o interpretacji filmów 🙂
Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 05 października 2015 o 20:18
faith, fajnie wyglądacie, nie gadaj 🙂

Nasturcja-Renata, zdrówka dla konika!

baffinka, zapomniałam odpisać, przepraszam! Cejlon ma już 19 lat, w maju skończył 🙂 we wrześniu stuknęło 16 lat, jak go mam. Pomyśleć, że nie było internetu (takiego jak dziś), jak go kupiłam hahahaha bosh, ile ja bym błędów uniknęła wtedy, gdyby wiedziała to, co teraz. Może inaczej by wyglądały jego trzeszczki... Ale mnie zainspirowałaś tymi zdjęciami. Ja też chce takie z moimi dwoma. Jak młoda przyjechała wiosną do stajni tu na Mazury (bo pierwsze miesiące miałam ją na Mazowszu na hali) i postawili mi je oba razem obok siebie w boksach, to siadłam siadem płaskim naprzeciwko nich na ziemi oparta plecami o boksy po drugiej stronie i się popłakałam ze szczęścia, że mam oba, razem, miziające się przez kratki  😍
O, taki Cejlon we wrześniu 1999 roku


I moje skarby razem 🙂


Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 30 września 2015 o 19:06
Burza, sama w swoje szczęście uwierzyć ciągle nie mogę 🙂 chodzę, jak zaczarowana (chyba, że w pracy jestem) 🙂

Strucelka, cudo, wspaniały! Jak ja kocham kasztany! Dużo radości i sukcesów 🙂

Julie, oj fajnie jest eh 🙂

amnestria, to kawał Ducha masz 🙂 piękny 🙂

baffinka, bardzo dziękuję, że pytasz. Pan Cejlon ma się rewelacyjnie łamane na świetnie. W tej stajni normalnie zgubił kilka lat. Wiosną sobie przypomniał, że do 3 roku życia był ogierem i postanowił nim znowu się stać. Na pastwisku skacze na klacze albo się w nich zakochuje i tak wiemy zaraz, która ma ruję. A może mu nikt nie powiedział, że jest wykastrowany?? Nie wiem 🙂 Wsiadam na niego spacerkowo totalnie i jak on ma wyraźną ochotę. Zaczynam od małej lonży, bo na dzień dobry serwuje mi serię bryków. Miał być doświadczonym koniem profesorem, przewodnikiem dla niuni ale on się przy niej zachowuje, jak młode głupie cielątko. Płoszy i bryka. Na szczęście młoda jest na tyle mądra, że woli sama i konia przed sobą nie potrzebuje. Wręcz ją denerwuje. Najlepiej pracuje, jak jest sama, byle nie za daleko od człowieka.

Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 29 września 2015 o 18:24
Moon, maleństwo, dużo zdrowia dla koni 🙂 zanim kupiłam młodą obiecywałam sobie, że więcej swojego konia mieć nie będę, bo byłam już zmęczona tymi szpitalami... no i co, nie udało mi się nie kupić eh 🙂

Losia, piękny obrazek, zazdroszczę takiej sesji, mi ciągle szkoda czasu na zdjęcia! Ciągle przegapiam np. rzepak, teraz taka jesień 🙂 no i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Nam teraz minęło yyy 16 lat razem!

tuch, oczywiście pięknie wyglądacie. A co do przerw to u nas działały często cuda. Jak się z Cejlonem nie dogadywałam, coś się zacinało, najczęściej z powodu mojej nadgorliwości i "za dużo chcę naraz", to najlepiej było zrobić przerwę. Zapominał i znowu był jak dawniej. Przynajmniej ten egzemplarz tak miał 🙂

Olson, gratuluję sprzedaży :-) a wiesz już czego będziesz szukała?

A ja.. no cóż. Wsiadam sobie na moją młodą. W teren sobie wyjeżdżamy. Charakter tego konia to jakiś skarb. Ale to akurat już zauważyłam, że to, co ma w sobie Contendera, to charakter ma jak złoto. Teraz byłam na hubertusie, na klaczy po Condziu zresztą, i dała mi komfrot luz. Się jak kot mogłam czaić na tego lisa.. w stępie 🙂 A moja to jest taki koń, że jakby obok niej wybuchł granat, to by się spojrzała w tą stronę z miną "o.. wybuchło..." a jednocześnie jest wesoła, nie mułowata jakaś zacofana. Bardzo inteligentna i szybko się uczy.


I hubertusowe. To jest właśnie 100% szczęścia. Do dziś mi banan nie schodzi 🙂

Kącik Rekreanta cz. VIII (2015)
autor: Cejloniara dnia 10 września 2015 o 10:11
Jak już wpadłam to się pochwalę Panią Dzidzią 🙂 "w robocie" (jak to Wy mówicie) sprawuje się rewelacyjnie, z charakteru cały dziadek 🙂