kotbury

Konto zarejstrowane: 22 lipca 2009
Ostatnio online: 30 września 2022 o 13:27

Najnowsze posty użytkownika:

Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 30 września 2022 o 13:18
faith, ja wiosną trafiłam w takim razie na jakiś wyjątkowy przypadek. Biała bryka i dwa siwki... obraz słaby był.


Ja bym chciała wprowadzić #bodyrelative , czyli nie positive nie negativ ale 'zdroworozsądkowo". Laska jest w moim mniemaniu piękna, ma piękny tyłek, są ludzie (ba narody/plemiona), u których byłaby boginią... tylko nijak to się ma do za małego siodła.

Mięsień międzykostny - urazy, objawy, leczenie, prognozy
autor: kotbury dnia 30 września 2022 o 13:16
kotbury, dokładnie, to mocno stężona heparyna, dostępna u wetów. Mega skuteczna na takie krwiaki.

zembria, Compagel ma 50 000... chyba

_Gaga, ooo to muszę zamówić u veta!
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 29 września 2022 o 17:26
xxagaxx,

W temacie koni/zwierząt dla tursytów... Kurde no ->
- Neuschwanstein w Niemczech -> można podjechać bryczką (ja akurat szłam piechotą, ale konie sobie pooglądałam). Każdy koń bryczkowy wyglądał jak milion dolarow tj. odkarmione, wypucowane, podjeżdżające i zjeżdżające tylko(!) stępem... od pana woźnicy dowiedziałam się, że konie mają "zmianę" bodajże 2-3 godzinną i później są odwożone bukmankami do stajni, gdzie pakuje się kolejne konie na następną zmianę.... Bryczki są dopasowane wielkościowo tj. ani razu nie widziałam tam jakiejś wielkiej, przeładowanej bryczki....

Sankaritarina, za to w Szczecinie na Wałach Chrobrego, są te niemieckie, o które Niemiec już tak nie dba.
Podjeżdża bookmana owszem, ale już za dobrze te konie, ani ich kopyta nie wyglądają. I nie mają 3 godzinnej zmiany tylko całodniową.
I niemiecki turysta wybiera usługę niemieckiego przewoźnika bo... ten gada po niemiecku o niegdyś niemieckim Szczecinie.
I jakoś arszlochów wtedy dobro konia (na aktualnie polskiej ziemi) już tak nie interesuje.
Żmije
autor: kotbury dnia 29 września 2022 o 17:17
@Kotbury - wiesz, ludzie też roznoszą choróbska i pasożyty oraz demolują pogłowie ptaków. Zwłaszcza kurczaków i indyków, takich w panierce lub w chrupiącej skórce 😀 no tak jakby do tego te kurczaki służą wyhodowane🙂


Węże zamiast kotów jako remedium na myszy w stajni ?
nie zamiast tylko również. Nie w stajni a w jej okolicach. Cale szczeście są pod ochroną.
Odpowiedz sobie na dwa pytania:
1) Ile myszy dziennie jest w stanie upolować przeciętny kot ?
2) Ile myszy miesięcznie jest w stanie upolować przeciętny wąż ?
I niech to da do myślenia.
Już spieszę z odpowiedzią
Przeciętny kot kilka dziennie a na danym terenie przeciętnych kotów jest kilka.
Przeciętny wąż - jedną na kilka dni a na danym terenie (gdy są) przeciętnych węży jest od kilkanaście do kilkadziesiąt. Na to samo wychodzi🙂
To po prostu piękny gatunek rodzimy i trzeba się cieszyć, że są... i jeść poza kurczakami krowy🙂


A żmij się nie boję, lecz na swoim terenie ich nie będę hołubił - właśnie po to, żebym nie musiał z kijem wszędzie chodzić, cięgiem pod nogi patrzeć tudzież ze swoimi zwierzakami po wetach jeździć. Tak, pod tym względem wyżej stawiam własny komfort od natury, ekologii i przepisów ochronnych 🙂

adreskontaktowy, to daje do ,myślenia🙂 Myślę, że ona na swoim terenie ciebie też nie lubią.
Mięsień międzykostny - urazy, objawy, leczenie, prognozy
autor: kotbury dnia 29 września 2022 o 12:13
zembria, O! O pijawkach jeszcze nie myślałam. Ale w sumie to na pewnie nie zaszkodzi.

Ma ktoś skąd tego copma gel?
Dobra już mam. To jest heparyna po prostu tylko w solidnym stężeniu.
Mięsień międzykostny - urazy, objawy, leczenie, prognozy
autor: kotbury dnia 29 września 2022 o 11:53
_Gaga, z odbarczeniem teraz jest kłopot bo trochę nie ma czego- bo to są skrzepy już- twarde. To jest twarde.
Przez to, że twarde to się zbiera płyn. Odprowadzenie płynu nie ma sensu- bo zaraz nowy nacieknie do przestrzeni międzytkankowych. Jedynie co, to "rozpuścić" te skrzepy- spowodować proces wchłaniania. Bo inaczej organizm sam się zacznie pozbywać- ropą...

Teraz mi wet odradził ściąganie tego, bo nie za bardzo jest jak. Musi się "upłynnić" aby można było to usunąć.

Co to jest ten copma gel- widzę tylko opisy po niemiecku. Jest gdzieś w Pl dostępny?
Mięsień międzykostny - urazy, objawy, leczenie, prognozy
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 19:31
halo, no mam taki tok myślenia jak ty tutaj właśnie...
I mnie zabolała kieszeń na myśl o klinice- bo ot, tylko krwiaczek niby.
Aktualnie mam wcierać diklofenak z heparyną rozrobione na DMSO. Zaczęłam to rozmasowywać bo w końcu koń się tam pozwala dotknąć.
Końska Rewia Mody XVI (2022)
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 19:19
Ja mam: białego brilanta/diamanta (?) ze staaarej kolekcji eskadrona chocko-rose czy jakoś tak z nadzieją, że córka powie w końcu "mamo kup mi kucyka"...🤣
Mięsień międzykostny - urazy, objawy, leczenie, prognozy
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 14:36
Perlica, żeby to naciąć (zrobić wkłucie do upuszczenia), to musi się właśnie zrobić ropa... bo aktualnie to te skrzepy są tak pomiędzy tkankami porozmieszczane w wielu warstwach jakby...

ehhh... jak już się ma skończyć kliniką to ja bym najpierw chciała poznać bardzo bogatego szejka czy coś, który za te fanaberie mojego konia będzie płacił, bo mi się już powoli nie chce🙂 Bo wet mi zasugerował, że polowo to trochę słabo to czyścić. Więc oby się wchłonęło.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 14:31
Afryka jest tak wielkim kontynentem, tyle tam krajów, kultur, systemów kulturowych, religii i języków, że to uogólnianie robi jej źle.
Ja mieszkałam w Afryce i nigdzie w europie nie żyłam w takim luksusie (także mentalnym) jak tam. A przecież są tam także miejsca skrajnego ubóstwa. Miałam wielu przyjaciół z Somalii i nigdy żaden mężczyzna nie potraktowął mnie niezgodnie z europejskim kodem kulturowym. Afryka to temat olbrzymi.
W moim odczuciu jeśli zwierzęta mają tam źle, to raczej z biedy (skrajnej) otoczenia, z niewiedzy, nie celowo. Dzięki temu, że zwierzę służy tam jako źródło nie tylko pożywienia - bardzo się o nie dba w wielu kulturach. Historie o tym , że krowy u Masajów cenniejsze niż baby, czy tak samo wielbłądy na północy nie są wyssane z palca.
Wszyscy afrykańczycy, których ja miałam okazję poznać, chętnie się uczyli i zdobywali wiedzę... poza dziećmi bogatych wodzów plemion, studiujących w UK - tam była wieczna imba🙂

W moim odczuciu takie "pouczające komcie o dobrostanie zwierzątek" gdy widać ewidentnie, że zwierzęta zdrowe i mają dobrze to głównie wylewy emocji niedojrzałych kobiet (skrajnie emocjonalnie niedojrzałych). Hipokryzja - gdzie z jednej str., jak fundacje utrzymują przy życiu niepełnosprawne zwierzaki to jest wściek, a z drugiej, jak ktoś właśnie ma konia na starość zjeść to też histeria. Troche brak kręgosłupa moralnego swojego prawdziwego a nie tylko tego teraz na fali, poprawnego politycznie.
To trochę jak płakać, że kot ja wyjdzie na dwór to myszkę zje.
To paradoksalnie najlepszy dla tego zwierzęcia scenariusz. W kulturach gdzie zwierzę jest poddane człowiekowi, nie umiera z głodu, jest utrzymywane w zdrowiu i sprawności długo, a gdy już nie może żyć dobrze to mu się kończy życie, żeby nie cierpiało i to tak, że nic się z tego zwierzaka nie zmarnuje. jakby nie było ekologia.

Zapachy dla mężczyzn
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 14:07
Ten wątek to wyjątkowy okaz "odgrzewanego kotleta", ale nie mogę się powstrzymać, by nie zabrać głosu. Drogie panie, zauważcie, że rzucając propozycje każda z was pisze o tym, co by się podobało jej, a nie facetowi. Po drugie: niech to będzie raz a dobrze głośno powiedziane, że perfumy, krawat i skarpety to trzy najgorsze możliwe prezenty dla znakomitej większości facetów. Mało który pan dziękując wylewnie za taki prezent będzie w swych podziękowaniach szczery,
adreskontaktowy, ... muszę się zgodzić.

Ja mam wyzwanie z męskimi zapachami, bo te, które podobają się mi... to je noszę - wychodząc z założenia, że dobry zapach nie ma płci ale osobowość.
Od kilku już lat pachnę
https://www.pachnidelko.pl/product-pol-2459-Loewe-7-100ml-edt-Unikat-uniw.html?gclid=CjwKCAjwvsqZBhAlEiwAqAHElVZR-CHcjLktaSOQ1CY2sHLF1A7sMbNbCQfdSS7afB29SNSkNZBt0xoCT2sQAvD_BwE
Końska Rewia Mody XVI (2022)
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 13:05
macbeth, ja się cieszę, że tam nie ma za dużego wyboru szmat ujeżdżeniowych🙂
Mięsień międzykostny - urazy, objawy, leczenie, prognozy
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 13:05
Słuchajcie pisze tu, bo nie mogę znaleźć wątku stricte o kontuzjach.
Mój koń sobie zafundował krwiaka w tylnym zadzie tuż/na granicy stawu skokowego.
Przyczep ścięgien czysty i nie ma kulawizny ale niestety po miesiącu krwiak się nie wchłonął i zrobiły się skrzepy ( w środku) i jamy z płynem. wet mówi, że na dwoje babka wróżyła- albo się jednak wchłonie przy mocnym "wcierkowaniu" i cudowaniu, albo niestety zrobi się stan zapalny i ropsko i te pozostałości wyjdą z ropą.
Czy ktoś coś takiego miał- że krwiak się musiął "ropą" wyczyścić?
Czy zostawiał do samoistniego przeleczenia (oczywiście dezynfekowane itd), czy czyścił może w klinice?

Jestem w stanie uwierzyć w scenariusz z wyropieniem bo od uderzenia (jej wysokość kopała w metalowe barierki na padoku w inne konie za płotem) w miejscu kopnięcia zrobiła się martwica skóry i skóra odpadła płatami i teraz zarasta.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 12:59
_Gaga, w takim razie nie przykładasz się do czytania moich postów 😉.
Jeśli tego nie robisz - to nie pisz nieprawdy. Jeśli to robisz, to chociaż pisz prawdę.

Muchozol2, myślę, że to nie celowo ale z powodu innej definicji "pracy pod siodłem". Adaptacja, nawiązywanie więzi, ogarnianie konia z ziemi czy wyjazdy w teren to np. dla mnie nie praca - to trzymanie zwierzęcia udomowionego.
Nawet półtorej godziny kręcenia się po placu z jeźdźcem w trzech chodach potrafi nie być pracą tylko takim aerobikiem. Więc pewnie dziewczyny mają inne podejście do tematu pracy. I tyle. Bez podtekstów.


Ja przy przejściu na egersmanan musli podstawowe zauważyłam, że po 2 tygodniach koniowi brak energii i tej roboczej i tej "debilnej". I muszę moim zdaniem dowalić czegoś na dopalanie co nie bije po głowie. U mnie jako baza - ta pasza się sprawdza bo łatwiej mi dołożyć np. otrębów ryżowych i mieć kontrolę energii w okresach.
Żmije
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 12:53


Miłośnikom stajennych żmij, którzy argumentują, że są one pożyteczne, bo łowią myszy, zwracam uwagę, że koty też łowią i robią to o wiele skuteczniej. Przy okazji: koty potrafią być też naprawdę niezłe w łapaniu węży, więc chyba lepiej jednak byłoby postawić na koty 🙂

adreskontaktowy, daj spokój. Koty roznoszą choróbska i pasożyty i demolują pogłowie ptaków.
Kiedyś jednak było właśnie więcej gadów. Potem populacje niektóre prawie zniknęły, teraz się odradzają i super. Życie to nie karuzela z lizakami i watą cukrową. Jak ktoś się boi to buty wysokie (gumiaki) w chaszcze czy do lasu i po problemie i większa ostrożność przy sianokosach itd. Z kijem warto się zaprzyjaźnić nie tylko do podpierania się.
U nas teraz piękne zaskrońce- wielkie, jak to moja córka stwierdziła, jak "anakondy" i upasione jak miejskie szczury.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 12:41
Z moich obserwacji (ja nie mam wrzodka) - totalne odstawienie od roboty (wymagań pod siodłem) potrafi się zemścić nawrotem przy powrocie do pracy. Konie jednak pracujące pomimo "dyskomfortu popregowo - łydkowego" związanego z wrzodami, ale leczone i przeleczone nie maja potem kolejnego szoku powrotu do roboty. ale to pewnie zależy od konia/ warunków utrzymania/ harmonogramu dnia itd. itp.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: kotbury dnia 27 września 2022 o 09:41
Muchozol2, ta Twoja mieszanka jest średnio "własna" , skoro wszystkie składniki od producentów pasz 😉
_Gaga, i do tego mało kopa... wiele koni do pracy potrzebuje dużo więcej co przy wrzodkach nie jest łatwe.
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: kotbury dnia 26 września 2022 o 12:56


https://www.horze.pl/wedzidla-powozeniowe/sprenger-satinox-wedzidlo-mullen-mouth--14mm/341309.html


Nique, ooo te satinoxy sprengera sa petarda! Mega jakość, wykonanie top.
Właśnie się zastanawiam czy kobyłę moją nie przesiąść bo mamy jakiegoś no name'a, a ja nie potrzebuję auriganu.
Końska Rewia Mody XVI (2022)
autor: kotbury dnia 26 września 2022 o 11:38
Kolor, ale ten kucor ma piękną maść!

Ja osobiście fanką fioletu nie jestem ale taka czekoladka to pięknie w bielach i beżach i różach wygląda zawsze.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: kotbury dnia 26 września 2022 o 09:26
No właśnie jestem "zniesmaczona" bo dosłownie miesiąc temu przeszłam na egesmanna- ze względu na ekonomikę...
Także, ten tego...
Z tymi wrzodami to ostatnio dużo czytam o chronobilogii (głównie ludzkiej) ale trafiły mi się też badania bydła/koni i wychodzi na to, że żarcie to jest czynnik pośredni. Jak koń nie ma ekspozycji od "przed wschodem słońca" na światło naturalne, a wieczorem są w stajni zapalane światła/ praca po zmroku przy oświetleniu to niestety wiele koni będzie mieć wrzody bo rozregulowany jest mechanizm regeneracji błon.
To by tłumaczyło, dlaczego niektóre wrzodki mogą w owies a inne nie dają rady kompletnie.
Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania
autor: kotbury dnia 25 września 2022 o 20:37
U mnie waga nadal stoi. Nic, nawet nie 05, kg w dół... za to kolejny rozmiar w dół.
Wiszą mi na dupie wszystkie bryczesy... Niby fajnie ale przy aktualnych zwyżkach cen "drogawo"🙂. Do tego fuckup taki, że jeszcze nie jestem imho 36 (nie wiem czy będę ze względu na szerokość bioder- kości) ale już nie jestem 38.

U mnie jednak (dziś zawalona niestety) najlepsze rezultaty daje regulowana chronobiologia. Czyli wstać raniutko i zmarznąć adekwatnie do temperatury na dworze. Po prostu wyjście na dwór w gaciach i oddychanko. Kawka na tarasku - w gaciach, bez kocyczka. Czyli z 45 minut na dworze na zimnym. Potem tłuste śniadanie. Do południa ekspozycja na słońce.
Wieczorem, bez telefonu i kompa i z małą ilością sztucznego światła. I chodzenie spać z kurami. (dziś nie poszło niestety ale się staram 🙂
Żarcie bez zmian ale włączyłam tzw. mięso organowe raz w tygodniu. Bardzo mnie ono syci. Dużo bardziej niż tłuste steki.
Chyba czas włączyć jakieś ćwiczenia rano/południe.... ale samej mi się nie chce.
Oficerki
autor: kotbury dnia 25 września 2022 o 11:20
Dzięki dziewczyny!
W takim razie skarpety na nogi i po chacie paradowanie🙂 dopóki nie przestaną być "nieprzyjemne w odczuciu".

W takim razie balsam do zabezpieczenia skóry i tyle.

... teraz oczywiście drama nr 2: jakie ostrogi (ochronki) i jakie paski😁
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: kotbury dnia 25 września 2022 o 11:17
Korzystając z okazji, że w wątku jest ruch, chciałam się zapytać co daje takie łączenie w wędzidle podwójnie łamanym. Chodzi mi dokładnie o łączenie w kształcie kółka układającego się w pysku na płasko. Dla jakich koni jest stosowane i jaki ma być jego efekt. Chodzi mi dokłanie o takie wędzidło jak w linku. Marek Gajewski, oliwka podwójnie łamana z kółkiem jako łącznikiem. Będę wdzięczna za wytłumaczenie 🙏🌷🌷🌷
https://www.marek-gajewski.pl/web/product/show/id/40

MATRIX69,
Ja mam wrażenie, że dopóki się czegoś nie przebada to zazwyczaj założenia będa tylko "teorią" autora.
Mogę gdybać, że chodziło o zachowanie ruchomości ale większa powierzchnie rozłożenia oparcia na języku, z niedodawaniem wagi...
Zastanawiam się, jak to działa przy półparadzie bo mi by wychodziło, że to kółko się niestety ustawi bardziej w kierunku pionu- więc ostro naciśnie punktowo na język i być może i na podniebienie. Ale to jest moje "jak to widzę" i też nie mam na to poparcia. Ot "tak mi się wydaje" po prostu patrząc na rysunek.
Oficerki
autor: kotbury dnia 23 września 2022 o 11:44
keirashara, no imho produkty do skóry (siodeł i ogłowi) są lepsze niż te do obuwia komercyjne ze sklepów.
Tylko pytam ogólnie, bo ja mam takie wrażenie, że one powinny się napić oleju tak, jak nowe siodła czy ogłowia właśnie.
Końska Rewia Mody XVI (2022)
autor: kotbury dnia 23 września 2022 o 11:32
Renobiusz, please daj linka bo mi wyszukiwara tej strony nie poakzuje
Oficerki
autor: kotbury dnia 23 września 2022 o 11:27
Kupiłam cavallo grand prix. Trafiły mi się jak "ślepej kurze ziarno" bo mój rozmiar był na wyprzedaży!
Teraz pytanie- bo sztywne na maxa- czy warto je zaolejować aby je zmiękczyć i ogólnie zabezpieczyć?
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 20 września 2022 o 22:04


To Ty też jesteś fanatykiem naukowym/religijnym pisząc privy do ludzi, że tarczyca "zabita jodem" może odrosnąć 😉?


Muchozol2, ty nie masz depresji- Ty jesteś depresją. To nie hejt- to opinia na podstawie tego, co teraz odstawiłaś.

Napisałam do ciebie na priv z kierunkami, które przez ostatnie 4 miesiące pomogły mi.
Zanim napisałam to realnie zapytałam czy mogę - bo mam "antyszczepionkowe poglądy".
Napisałam tylko dlatego, że wspomniałaś o insulinooporności swojej, a to wg. wielu lekarzy jest niejako ściśle związane z problemami z depresją.
Z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu właśnie to wywlekłaś i przeinaczyłaś.
Nigdzie nie napisałam, że tarczyca spalona jodem odrasta. Napisałam, że jest grupa "jodowa" na FB, która przytacza ciekawe badania, są dookoła niej skupieni endokrynolodzy i tam są historie ludzi, którym odrosła zdrowa tarczyca po zabiegu jej usunięcia. Twoja wywrotowa retoryka jest godna podziwu!
Moją jedyną poradą to było - cytuję: "wstawaj wcześnie i chodź spać z kurami, unikaj ekspozycji na światło niebieskie szczególnie po zmroku"- napraw chronobilogię.

Doskonały filmik Muchozol! "Konta edukacyjne" i inne kręcące afery powinny go sobie obejrzeć kilkukrotnie! Może podeślij koleżankom?

Osobiście z głupot i "mundrości" robiłam, robię i będę sobie robić podśmiechujki i nie, choćby skały srały i adwokat był na cztery łapska to z takich wypowiedzi nie ukręcisz na pozew... ale możesz próbować! Go on! adwokaci muszą z czegoś żyć!
Za to niejedna zawodniczka/zawodnik spokojnie by bez większego wysiłku screenem z jednej strony komentarzy pod takimi "a wy co o tym sądzicie" mogła doprowadzić do grand finału.

Ja ci bardzo, bardzo współczuję.I tyle.

Halo- nic dodać nic ująć. tylko koni żal.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 20 września 2022 o 12:35
Nevermind, aaa już kojarzę. To są ci od "wyższej szkoły jazdy i klasycznie" ale bez wyższej szkoły realnie bo bez podstaw właśnie. całość się kręci wokół maksymalnej elewacii szyi i żonglowania ciężar - zad /przód.
Takie "jeździctwo cyrkowe" bo kompletnie bez impulsu w przód, czy krycia terenu.
My mamy w polskiej "edukacyjnej insta sferze" panny, które próbują się pod to podpiąć czasami, a jakże🙂. No ale każdemu wolno ze swoim koniem robić co chce.

Z tymi edu kontami to jest też to, że to jest bardzo ładnie zapakowane. Mignie na insta kilka postów, no to wiadomo, że jak ktoś siedzi w koniach to zrobi follow, no bo graficzki,tekścik, foteczki i takie to niewinne. I tak mignie od czasu do czasu coś na tablicy, wszystko cacy.
Ale imba się zaczyna gdy się zacznie te relacje śledzić regularnie, a potem komentarze a potem te reposty. I nagle wychodzi, że to jest full time job nie tyle edukowania, co budowania "stronnictw", podkopów, podjazdów itd.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 20 września 2022 o 12:09

toż to hasło equisitu.

Nevermind, co to jest?
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 20 września 2022 o 11:24
KaNie, ide na priv
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: kotbury dnia 20 września 2022 o 11:04
keirashara, my mamy oświetlony plac, ale ja ogarnęłam też jeżdżenie po ciemku po krosie czy innym placu. ... nawet lubię. A jak jest pełnia to już w ogóle petarda.

A ja wsadziłam na swojego konia bardzo dobrze jeżdżącą osobę i jak to zazwyczaj "the problem is me", no i wcale taki super hiper ten mój koń nie jest🙂
Ale za to jak sobie wsiadłam następnego dnia to miałam takie przyjemne zwierzę🙂
Cóż- jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma🙂

Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 20 września 2022 o 10:45
karolina_, edukacja powinna być przede wszystkim oparta na solidnych podwalinach naukowych.

Muchozol2, które w dzisiejszym świecie codziennie są weryfikowane, stare podwaliny obalają nowe badania. Nauka nigdy nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić "coś jest tak i tak na 100%". Prawdziwy naukowiec może powiedzieć, że: na dzisiejszy stan wiedzy i postępu technologicznego zakładamy, że jest "tak i tak" i co do tego poglądu zgadza się większość (albo większość sympatyków danego ośrodka naukowego). I za 3 lata inny ośrodek naukowy robi inne badania, inną metodą i obala konsensus.
Jedyną niezmienną prawdą nauki jest to, że nauka jest zmienna.
Ktoś, kto nie umie tego pojąć nie jest "naukowcem" a fanatykiem religijnym (gdzie pewne dogmaty stają się religią).

Wracając do instagramerek z misją "edukowania innych":

Uwaga, bo jak dalej będziecie podśmiechujki robić z "naukowo popartych" insta postów to wam tu wlecą straszaki pozwami🙂 (bardzo mnie rozbawiła tamta sytuacja).

Każdy sobie może bredzić w necie co chce, i tworzyć otwarty kanał o tym, o czym chce. wiadomka.
Natomiast okraszanie 10 linijek tekstu wyrwanym z kontekstu cytatem z jakiejś książki (czy nawet badania naukowego) nie jest "naukowością". Jest kretyńskością i szukaniem klapy na dupę do swoich poglądów.
Popełnienie 40 stronicowego opracowania porównania wyników i interpretacji dajmy na to 100 badań naukowych było by popularno-naukowym podejściem.
Ale niestety taka "naukowość" nie zmieści się w "rolce" czy "relacji"🙂 więc nikt się nie pochyla🙂 bo po co.

Jeżeli ktoś poucza (bo niestety nie można w tym kontekście napisać "naucza"😉 innych jak jeździć, jak karmić, jak obsługiwać, a do tego krytykuje osoby czy sytuacje powszechnie znane, musi się liczyć z powszechnym odzewem. Czy tym, że sam zostanie skrytykowany.

Śmieszy mnie natomiast to, że osoby zajmujące się takim spędzaniem wolnego czasu jak tworzenie i postowanie tego typu treści, muszą szukać 'popleczników' i robią to aktywnie, co widać choćby po 'pozwo straszakach'. Jeśli ktoś jest przekonany co do swoich poglądów i wie, że maja one 100% naukowe poparcie- to po co mu armia klakierów?

Dla niewtajemniczonych powiem, że niektóre "konta" (żeby nie było znów, że o kimś piszę ad persona) uskuteczniają żywe dyskusje na priv z "wiernymi fanami", tworząc sobie właśnie takie "przyjacióki- wojowniczki" aktywne w różnych obszarach netu. To żerowanie na potrzebie posiadania przyjaciół wśród często młodych osób jest paskudne. A taka "przyjaciółka" odpowiednio pochwalona i utwierdzona w swoich przekonaniach, wysłuchana, jest potem jak wierny pies, będzie kąsała bez zastanowienia. (znajoma o tym pisze pracę naukową- tak się składa).



P.s. gdyby, kiedyś, któraś was miała pogróżki pozwami od "kont" to napiszcie do mnie🙂
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 19 września 2022 o 14:23
Nie podniecamy się - nabijamy się! Przynajmniej ja teraz się nabijam... bo zaiste porównanie internetowej histerii po Mistrzostwach Polski do wypowiedzi "krytyków sztuki" robi dzień🙂

I ten słodki, niewinny flirt z publisia "dajcie znać co sądzicie"🙂

Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 19 września 2022 o 12:45
Nevermind, omg! Autorką tego felietonu jest świetny człowiek w jeździectwie tu wielkopolskim. Dobry bardzo instruktor z dłuuugim stażem, taki "stąpający po ziemi, nie po tęczy", dobry jeździec, prywatnie żona bardzo dobrego kowala (siłą rzeczy mająca pojęcie i o tej dziedzinie jeździectwa).

I gdzie poszło oburzenie? - może być na priv.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 19 września 2022 o 12:11
To ciekawe w sumie co jest przyczyną, aż takiego jej blokowania. Bo to wygląda jak bardzo celowe blokowanie.

W social mediach widać, że ona z teamem po olimpijskim sukcesie ładnie planują odcinanie kuponów. Nie wyskakują z lodówki ale są obecni z wyważonym contentem regularnie, ona ma np. fajne współprace, otworzyła program z fitnesem dla jeźdźców i ćwiczy ona z fizjo. wiadomo są szmaty dla koni i jeźdźców itd. ale bez wcisku.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 19 września 2022 o 11:39
Co mnie właśnie wkurzyło i wkurza na co dzień?
Zawodowa ochrona kobiet... która im realnie robi bardziej pod górkę. Bezmyślne parytety i inne takie nieważne, że głupie ważne, że poprawne politycznie.

Aktualny przykład najlepiej obrazuje sytuację:
https://swiatkoni.pl/fei-blokuje-start-jessiki-von-bredow-werndl?fbclid=IwAR0m_yALRTohgBCVtK9lKN1t4hN7iFAVM7-BAR0hQbEennqcVHBgETDVaII
Kącik Rekreanta (część XV) 2022
autor: kotbury dnia 19 września 2022 o 10:31
A u nas to już chyba były ostatnie "letnie" tereniki i przyjemne jazdy... bo u nas pada teraz i już zimno i brzydko. Muszę wykombinować jakąś "ochronę" co mi przed deszczem zakryje siodło, bo ja nienawidzę jeździć na hali - wolę moknąć🙂


Btw - w końcu mam foto mojej ulubionej 'szmaty' na koniu... i to jest bardzo duuuży czaprak, który tu jak widać za dużo konia nie pokrywa🙂
Jeździecka Rewia Mody (odzież, obuwie i reszta sprzętu)
autor: kotbury dnia 18 września 2022 o 20:18
Pati2012, dziekuję...
ale za niebieska. Szukam takiej morskiej, morskiej.
... nawet sobie materiał znalazłam jak nie znajdę produktu 🙂: https://allegro.pl/oferta/tkanina-wodoodporna-softshell-morska-zielen-12320140065
Jeździecka Rewia Mody (odzież, obuwie i reszta sprzętu)
autor: kotbury dnia 18 września 2022 o 19:38
Szukam bluzy jeździeckiej zwykłej, polar lub softshel ale koniecznie takiej morskiej/ petrol.

Gdyby się komuś rzuciła w oczy to będę wdzięczna za linka.
Jeździecka Rewia Mody (odzież, obuwie i reszta sprzętu)
autor: kotbury dnia 15 września 2022 o 11:55
dzikadermi, moje wrażenia: na wysokie ale raczej szuplejsze (niemki)🙂

Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 15 września 2022 o 11:50
Mnie w tej dyskusji uderza jedno, że "opinia publiczna" być może słusznie zakłada, że popełniono gdzieś w szkoleniu z tym koniem błąd, no bo zdarzyła się sytuacja gdzie takiej "przemocy Trzeba było" użyć.
Ok, załóżmy, że popełniono kiedyś błąd? NO I CO Z TEGO? A co to każdy, kto zajmuje się końmi ma być nieomylnym jeździeckim guru?
I w tematach końskich się to przewija i włąsnie we wspomnianych dzieciowych. Jeźdźcy/matki to już muszę być tacy/takie ever and forever odpowiedzialne i bezbłędne i przewidujące i o la boga jak koń musiał dostać w dupę/ a dzieciak zostać obsztorcowany.

O ile rozumiem niepromowanie przemocy samej w sobie to druga "strona" odjeżdża dla mnie w antyludzka utopię, która prowadzi potem do wniosków typu "nie hodujmy koni sportowych"/ "jak ci mają puścić nerwy to lepiej abortuj od razu".
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 15 września 2022 o 11:15
EMS

Dlaczego? Ogólnie to trochę po prostu postanowiłam wsadzić kij w mrowisko 😉 A dlaczego? Bo zobaczyłam sytuację, która wzbudziła sprzeciw wielu osób. Mój również - jakiś taki wewnętrzny sprzeciw, że tak nie powinno być. Ale to co nie spodobało mi się naprawdę, to usprawiedliwienie tego - tak trzeba. Tak musi być. Nie można było inaczej. Więc postanowiłam i to podważyć, bo zawsze można inaczej, nawet jeśli ma to oznaczać zrzeczenie się tego co przyjemne, na rzecz tego, co słuszne.
Jeździectwo jako takie, samo w sobie, nie budzi w nas tego sprzeciwu. We mnie też. Może kiedyś będzie?
I żeby już nie było, tak, jeżdżę, od 18 lat. Choć ostatnio moje jeździectwo znacząco podupadło, na rzecz mojego, przeszło 22 letniego już, konia. I jeśli kiedyś moje rozważania doprowadzą mnie do tego, że uznam, że jazda konna jest niemoralna, to przestanę jeździć. Tak po prostu. Bo wolę porzucić przyjemność, niż robić coś co uważam za złe.


Jasne - miałam tam na myśli po prostu to, że są sytuacje, które można przewidzieć (np idziesz z małym dzieckiem na spacer, jak z tym 5 latkiem), i są takie których nie można, czy jest to skrajnie trudne - te po prostu są sytuacjami wyjątkowymi, i nie widzę w tym nic złego. Przyznaję że nie wyraziłam się precyzyjnie, a myślałam bardziej o tej pierwszej sytuacji. Ale wyjątkowe sytuacje się zdarzają, i to rozumiem.
W porównaniu do konia - akurat wyłamanie na parkurze nie jest niczym, czego przewidzieć nie można, to miałam na myśli mówiąc wtedy, że nie jest to sytuacja pod tym względem wyjątkowa 😉

weia, Porównywanie ludzi (dzieci ) do koni jest głupie samo w sobie. Człowiek to człowiek, nie zwierzę.
Ale odpowiem. Nie, nie da się przewidzieć wszystkiego i wielu sytuacji idąc z dzieckiem. Nie da się nawet je przewidując zdążyć zareagować. Np.wychodząc ze sklepu, idąc przez parking z autami, prowadząc za ręce dwójkę dzieci, stając na przejściu dla pieszych na tym parkingu i przepuszczając samochód (i dzieci wiedzą, że teraz stoimy, teraz jedzie autko) nie przewidzisz, że 4 latek nagle się szarpnie bo będzie chciał przebiec.Ok, przewidujesz, więc trzymasz za rekę, ale nie zdązysz w ułamku sekundy tej ręki ścisnąć tak mocno aby samym chwytem dłoni zatrzymać startującego dzieciaka. Zdążysz "na samym końcu". I owszem, że nie wbiegnie pod to auto cały, ale np. już przydzwoni w lusterko tego auta łbem.
Czy byłaś złą, nieprzewidującą matką? Czy może kierowca był zły, bo pomimo tego, że mógł jechać to nie "przewidział, że dzieciak stojący z matą za rękę na boku wbiegnie mu pod koła"? Można dywagować - nie zmienia to esencji sytuacji- nawet jak przewidzisz to na wiele sytuacji nie będziesz mieć bezwzględnego, w 100% skutecznego wpływu - bo wszyscy podlegamy prawom fizyki tej planety.

Co do mojego pytania o szybką odpowiedź konia na łydkę, gdzie wybrnęłaś, że to nie ta sytuacja. Dokładnie ta sytuacja. czy można jakoś inaczej zapobiec, inaczej rozwiązać. No często nie można i trzeba sieknąć na Podhajskiego. Tak, tak, to gen. Podhajski, autor cudownych książek o jeździectwie, przeciwnik czarnej wodzy, klasyk do szpiku kości, współautor przepisów ujeżdżenia - dokładnie w książce "moje konie, moi nauczyciele" sugeruje aby konia, który się boi/opiera przeskoczyć rów - sieknąć złapanym na wędkę batem ujeżdżeniowym wzdłuż łydki lub po słabiznie, tak żeby wióry szły i po prostu otworzyć przód i wysiedzieć "skok" który po takim łomocie nastąpi.
Gdy mój koń lekceważy moją łydkę i nie rusza mozolnie lub opornie t ja używam bata- nie żeby mu pokazać jego końcówką nie wiem co- kierunek chodu "o tu koniku, w tą stronę", ale żeby go tym batem "zbić". I w ogóle nie odbieram tego jak czynienie koniowi "zła". Bo ten koń ma żarcie, dach nad głową bez drapiezników, opiekę i życie, że na dobę przez 23h nie robi kompletnie nic, a przez 1h na dzień musi odpowiadać na moje prośby. To dla przeciętnego konia naprawdę nie jest ponadnormatywny wysiłek zarówno fizyczny jak i umysłowy.

Rozumiem natomiast twoje zapytanie- po co hodować konie krnąbrne z natury. No więc powiem tak - nikt takich nie chce hodować... Jednak suksess hodowlany to jest jakieś max 20% przychówku w ciągu całego życia danego hodowcy. Reszta koni to "odpady hodowlane". I także tutaj, że w takim razie nie do sportu, nie do dalszej hodowli - to do czego? Bo niestety niekonieczne jest to równoznaczne, że jak nie do sportu to dla amatora pod tyłek.

Nikt tutaj także nie kwestionował tego, że ktoś może być takim zachowaniem zniesmaczony. Ok, może. dyskusja poszła o histerię "influecnerek".
buty dla koni
autor: kotbury dnia 15 września 2022 o 10:36
My mamy takie w ofercie:
https://www.gatusos.com/producto/campana-royal/
i takie
https://www.gatusos.com/producto/campana-deluxe/

Ponownie zalety imho - nie obcierają i nie trzymają wilgoci bo materiał, z którego są zrobione jest taki trochę "antybakteryjny". Struktura tej pianki, z której są zrobione jest z wierzchu bardzo "gęsta". Więc się nie czepia brud i woda. A do tego jest mega "sprężystość" i pochłanianie energii uderzenia.
W ogóle ta firma została stworzona przez ludzi, którzy tych rozwiązań używają w medycynie. Główna spółka produkuje sprzęt medyczny i rehabilitacyjny. Po prostu wnuczka właściciela zaczęła jeździć konno, a że dziadek to naukowiec i mu nie pasowały dostępne produkty (zaczęło się od niezadowolenia z przegrzewania ścięgien) to zakasał rękawy i zrobił wnuczce ochraniacze🙂.
Oni mają wszystko w swoich laboratoriach przebadane bo na ochry ujeżdżeniowe- na kanały wentylacyjne w nich nawet mają patent. I jeszcze na podkładki wentylujące grzbiet pod siodłem też, bo zwrócili uwagę na to, że tak jak przy ścięgnach, tak też sporo dyskomfortu pleców konie mają nie tylko od złe siodło/zły dosiad, ale z przegrzania.

Jak ktoś by chciał jakieś real foto itd. to dajcie znać to zrobię.

Jeżeli to reklama - to prośba do moda o wyedytowanie i zapraszam wtedy na priv.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 15:59
weia, a co robisz, gdy koń za słabo odpowiada na łydkę, jest powolny, nie spieszy się z odpowiedzią na te pomoce?


buty dla koni
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 15:33
Perlica, ok, to wstawiam linka do jednego ze sklepów gdzie już są.
Opis widzę tłumaczony z oryginału chyba automatycznie- więc niedokładny
https://www.stajniasklep.pl/product/Buty-dla-koni-r-7-Gatusos-Zapato-1-szt-s33193?gclid=Cj0KCQjw94WZBhDtARIsAKxWG--s-U5HjwY-d5tKneltKautTFGtMuU6zukbSIXd1YIW8vRq3QyNrVsaAn8qEALw_wcB

dlatego dopowiem.
Minusy:
- niestety "taka se" jeśli chodzi o rozpiętość rozmiarówka na razie. Ale jeśli będzie zainteresowanie innymi rozmiarami to jest szansa, że producent je dorobi, bo firma jest naprawdę spoko
Plusy:
- rzeczywiście łatwe w zakłądaniu i główne elementy są jakby jednym elementem- więc nie ma się co spierniczyć.
- są otwory też w przodzie - więcej dostępu powietrza
- można zakłądać na podkowy, tak podaje producent - ale nie katował nikt z nas jeszcze jakoś w mega tereny tych butów na kutego konia, więc tylko mogę zacytować producenta.- fajne wkłądki na piętki- one załatwaiją rozmiarówkę trochę- bo pomagają na długość je spasować, albo uniknąc sytuacji, że po werkowaniu apsuje a po 3 tygodniach już nie
-można kupić na sztuki - jeden taki, drugi taki.
Inne spostrzeżenia moje czyli minuso/plusy- zalezy kto czego szuka;
- są na dość imho "płaskie" kopyta"- czyli często ochwatki waśnie się w nie pięknie wpasowują.

Ja się postaram nagrać filmik z tymi butami w ręku, żeby je pokazać tak bardziej "namacalnie" - jak są elastyczne itd. i wstawię.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 15:15

Jaki liść? Klepnięcie konia nie jest biciem, nie wiem co masz tutaj na myśli.

weia, to ja teraz nawiążę do sytuacji z olimpiady i 5-cio boju.
Tam były dwa obozy histerii- jeden, że koń był szarpany - nie był- był również blokowany wodzą.
I drugi- i za to poszły kary- że trenerka przez bandę jak koń się na nią cofał dupą stuknęła (zbiła) go zamkniętą dłonią w zad.

Myślę, że dyskusja o Skrzyczyńskim, nie ma możliwego do osiągnięcia konsensusu wśród dyskutujących- bo każda ze stron (i osób) nakłada do tej sytuacji własne doświadczenia życiowe, a one są u każdego inne. Wchodzą nam wątki- czy warto hodować takie konie (w kategorii czy wypada itd.). Każdy na wszelkie te wyjaśnienia nałoży i tak własną kalkę doświadczeń. Nie da się inaczej. Ja w swoim otoczeniu (stoję w stajni sportowej) nie widzę koni bitych, rzadko widzę sytuacje gdzie ktoś w ogóle używa bata. Częściej widzę bat w szkółce z tekstem "klepnij ją w łopatkę". Często widzę osoby, które powinny bezwzględnie jeździć z batem i go umieć użyć, a nie musieć wiercić temu koniowi dziury ostrogami.

Ale widzę też ( z racji pracy) taki przechył w stronę rzekomej walki o dobrostan koni. I pod niego w mojej mentalności wchodzą mi fundacje, wyciągające kasę na utrzymywanie przy życiu koni, które dawno powinny być poddane eutanazji- bo cierpią - ale, że przecież "godnie dożywają starości" lepiej się sprzedaję. Podchodzi mi także wywalenie skoków z pięcioboju bo trenerka użyła zamkniętej dłoni na zadku konia - więc z godnie ze słownikiem "go zbiła" i było to podstawą do tej spirali histerii i nieadekwatnych działań. Podchodzą mi także akcje uprawiane przez influencerki przeciwko zawodniczkom, gdzie wyszło, że jedna z drugą kręcąca 'wielką petycję' pojęcia nie ma o tym, w którym miejscu leży munsztuk w pysku i jak działa (może nie było w zagranicznych postach kradzionych przez rodzime gwiazdy na potęgę- szydera bo ja kocham sarkazm🙂, karmię się sarkazmem).

W mojej ocenie kara otrzymana przez zawodnika był adekwatna - ale rozgłos sytuacji nie. Myślę, że to nie "zbicie konia" robi jeździectwu źle, tylko właśnie jednak influencerki, czy takie insta/tiktok kółka hejterkowe (jak różańcowe- bez obrazy dla osób odmawiających różaniec), które do tych 3 razów dokoptowują swoje doświadczenia negatywne.


I żarcik (sarkastyczny):
najbardziej z tej sytuacji cieszą się online pingwiny, że choć raz nie o nich 🙂
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 13:58
Bicie to dla mnie uderzanie bez celu, lub jedynie w celu zadani bólu dla zadania samego bólu, lub ćwiczenie techniki uderzania, na kimś, kto nie może się obronić.

Przykład:
Dwóch zawodników na ringu się nie bije - oni walczą... Chyba, że na ringu jest kobieta sportowiec i ex mężczyzna sportowiec, czyli teraz trans kobieta, dajmy na to 34 lata, która (który) przez poprzednie 30 lat swojego życia był męskim sportowcem w dyscyplinie sztuk walk). To jest prawdziwy przykład i walka, do której nawiązuję, która dla mnie nie była walką tylko właśnie biciem kobiety przez faceta ( to był regularny łomot), który teraz utożsamia się z byciem kobietą, i wziął preparaty hormonalne, które spowodowały redukcję testosteronu do norm uważanych za żeńskie. I to jest dla mnie przykłąd bicia, którego nie usprawiedliwiają regulacje w tym sporcie, takie, że ktoś postanowił, że jak ktoś jest teraz kobietą, a przez 30 lat był facetem to może wchodzić na ring z kobietami.
Z punktu przepisów to bicie było ok i nie było biciem tylko walką.

Strzelenie koniowi na dupę 3x batem to dla mnie nie jest bicie tylko użycie pomocy, adekwatnej do sytuacji w sile (i zamierzonym skutku) adekwatnym do sytuacji.

Gdyby jeździec stał na ziemi i okładał batem po dupie uwiązanego konia, który dajmy na to nie che podać nogi- to to by było bicie.

Nazywanie każdej sytuacji z użyciem bata biciem jest dla mnie myśleniem zero-jedynkowym, czyli maszynowym.
buty dla koni
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 13:31
Firma, z którą współpracuję ma w ofercie buty, które można zakładać na podkowy...
Ale nie wiem czy tu mogę, bo to jakby nie było będzie z mojej str. coś jak polecenie- reklama.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 13:02
Może mam spektrum autyzmu, tendencję do nadinterpretacji lub inne cuda, ale w wypowiedziach weii nie widzę żadnych sugestii, że zachowanie Skrzyczyńskiego było nie na miejscu
Nevermind, o autystycznych influecnerkach piszę ja- i bynajmniej nie w odniesieniu do Weii. Wręcz przeciwnie (prznajmniej w moim odbiorze) to bardzo fajna dyskusja, tylko, że każda strona nadaje inną wagę temu co widzi. ma inną interpretację.

I jej pytanie brzmi czy konieczne jest sportowe użytkowanie koni, hodowla gorących koni i stawianie ich na parkurze, przed przeszkodą, której mogą się przestraszyć i spowodować niebezpieczną sytuację - tak niebezpieczną, że trzeba konia zbić.


Nevermind, oczywiście, że nie jest konieczne. Tak jak trzymanie psów czy kotów w domu, czy rybek w akwariach (a wcześniej w zoologikach w gównianych warunkach).
Dziś (w czasach gdy nie oramy końmi pola czy nie walczymy na frontach z grzbietu czy mamy samochody a nie bryczki do przemieszczania się) jest czystym pragnieniem naszego ego.
I patatanie w terenie z jeźdźcem może być dla wielu przyczyną takiego samego stresu, jak sytuacje na parkurach czy czworobokach.

Bardzo popieram Gagę w tym co napisała o hipokryzji.
Jest naprawdę zauważalna granica pomiędzy działaniami na rzecz porawy dobrostanu zwierząt a próbach bezrefleksyjnego decydowania o tym jak kto może zareagować w niebezpiecznej sutuacji. Zachowanie "niesportowe"- nie jest przestępstwem. A w tej dyskusji troche jest tak, że netowe gównoburze influencerskie dazą do tego, aby było🙂. Żałosna petycja do PZJ pokazała jak grupa osób bez konstruktywnego zajęcia w życiu nadinterpretuje i histeryzuje z powodu rzeczy, o których mają mgliste pojęcie.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: kotbury dnia 14 września 2022 o 10:55
No to ja chyba oglądam inny filmik, bo na tym, który widzę koń, tańczy, tańczy, dostaje po dupie i mniej się miga i zaczyna odpowiadać na łydkę ale zawodnik już dalej nie gzekwuje bo wie, że już jest out.