axo

Konto zarejstrowane: 20 grudnia 2009
Ostatnio online: 24 września 2022 o 18:35

Najnowsze posty użytkownika:

Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 03 września 2022 o 23:57
szaraduszka Najlepiej byłoby, gdyby się właściciel dał namówić na badania, wtedy diagnoza będzie pewna...
Ale póki co z mojego wieloletniego doświadczenia w karmieniu klaczy z Cushingiem - polecam Brandon xs, nie jest to tania pasza, ale mojej świetnie pomaga się odbudować i utrzymać fajną wagę🙂

Co do trudno gojących się ran - zdecydowanie trzeba sprawdzić poziom cukru we krwi! Przy Cushingu poza kontrolą to może być cukrzyca
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 28 sierpnia 2022 o 19:05
blucha,
Wow, dzięki za informację😍
Przy przejściu z Prascendu na polski odpowiednik wszystko u Was ok? (Tak, wiem, ta sama substancja czynna powinna działać tak samo, ale lekkie przewrażliwienie na punkcie konia robi swoje :p )
Pensjonaty, ośrodki jeździeckie- Kraków / Małopolska
autor: axo dnia 04 kwietnia 2022 o 15:57
Czy ktoś może podzielić się opinią o stajni Ranczo Zwierzyniec (miejscowość Wysoka koło Jordanowa) pod kątem wolnowybiegowego pensjonatu dla koni? Byłabym wdzięczna 🙂
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 16 listopada 2021 o 18:04
my też na Brandonie xs 🙂. W jakiej ilości podajesz? Poczytam o tym suplemencie Glandogard, dziękuję.
SIWA FOLBLUTKA,
Aktualnie podaję 3 x około 850 g Brandona, na wiosnę, jak będzie lepsza trawa, pewnie trochę zmniejszę. Z suplementów jest jeszcze ziołowy "Cush’Less" od Vital Herbs, ale moja jest wybredna na suplementy i tego jeść nie raczy ;]

A jak tam Wasze ostatnie zamówienia Prascendu? Da się teraz skutecznie ściągnąć z UK? (martwię się o transport...)
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 08 listopada 2021 o 18:53
1) Jak żywicie swoje cushingowe konie?
SIWA FOLBLUTKA,

U nas od kliku lat świetnie się sprawdza Brandon xs od St. Hippolyt, plus okresowo suplement Glandogard. Koń wymagający podtuczania, z tendencją do cukrzycy.
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 04 listopada 2021 o 20:01
kotbury, Dzięki, zawsze dobrze wiedzieć (chociaż akurat u mojej klaczy nie ma zdiagnozowanej insulinooporności, a przy od lat leczonym Cushingu nie zaobserwowałam żadnych negatywnych skutków regularnego odrobaczania)
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 27 maja 2021 o 16:30
To Ki.ka ma pierwszeństwo, a gdyby się nie zdecydowała, to ja wezmę🙂
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 24 maja 2021 o 17:01
Zrezygnuj na kilka lat ze szczepień i odrobaczania. Nie zdechnie i nie narazi innych koni, a nie będzie miał strzałów przytrucia- bo to u konia za chorobami tego typu robi baaardzo dużo złego.
kotbury, hm, na kilka lat zrezygnować z odrobaczenia?? bała bym się... możesz rozwinąć?
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 11 maja 2021 o 16:15
Ki.ka, Agaa Właśnie dostałam Prascend z VioVet - zamówienie przyszło w 8 dni od złożenia, bez problemów, więc wygląda na to, że Ki.ka skutecznie przetarła szlak importowy 🌹 Dzięki wielkie za uprzedzenie, że trzeba się liczyć z dodatkowymi opłatami za import spoza UE!
U mnie przy zamówieniu 320 tabl. wyszło 8,12 zł za tabletkę (doliczając wszystkie opłaty), więc nadal lepiej niż 10 zł/szt.
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 08 maja 2021 o 12:22
lardia, i jak sytuacja u Ciebie?

U nas sarkoid przed interwencją chirurgiczną wyglądał tak:
https://drive.google.com/file/d/1uPL5ROLIcp_6ZDrT48ZLBB3stesmD4wY/view?usp=sharing

a po wycięciu i leczeniu wznowy m.in. jaskółczym zielem (około pół roku) tak:
https://drive.google.com/file/d/1ywo_OjLNgKQMwMiHBmfIX0zqubTXOqiv/view?usp=sharing

Biopsja wcale nie jest konieczna, przy niektórych sarkoidach (jak np. ten "nasz" powyżej) wręcz nie wolno jej wykonywać. Dobry lekarz - dermatolog postawi diagnozę i wdroży leczenie bez biopsji. I tu przyłączam się do chóru polecającego p. Hannę Buch-Kupczyk.
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: axo dnia 29 marca 2021 o 18:43
Dziewczyny, dzięki! :kwiatek:
Agnieszka Jakubowska faktycznie zazwyczaj odbiera, ale też zazwyczaj nie może do mnie przyjechać 😉 , a ja w razie pierwszych objawów kolki potrzebuję diagnozy, a nie podać samemu leki i czekać, co będzie (tyle mogę zrobić i bez dzwonienia do weta, ale różnie się to może skończyć..).
Z p. Anitą Krzysztofiak nie miałam jeszcze nigdy kontaktu - czy mogę Was jeszcze prosić o info, czy oba nr tel podane w przypiętym wątku o wetach są aktualne? Chciałabym mieć zapisany sprawdzony nr w telefonie na "czarną godzinę", żeby wtedy nie szukać w nerwach.
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: axo dnia 27 marca 2021 o 16:13
Kraków i okolice - do kogo dzwonić w razie kolki? (Poza tym, że do wszystkich, żeby ktoś przyjechał jak najszybciej ; ) Chodzi mi o specjalistę od tematu. Bo uświadomiłam sobie, że znane mi i zaufane internistki są spoza Małopolski i w razie nagłego przypadku nie przyjadą...
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 27 marca 2021 o 16:08
lardia oczywiście Twoja decyzja, ja zaleczałam wznowę po wycięciu sarkoida na uchu i w efekcie wyrósł koszmarek, z którym koń wylądował w klinice, a ja plułam sobie w brodę, że nie znalazłam wcześniej kompetentnego lekarza... Ja nigdy więcej eksperymentów na sarkoidach robić nie będę.
Edit: zaznaczam, że w dwóch wypadkach leczenia wznowy sarkoidów (u dwóch koni), które skutecznie prowadziła u mnie polecana wyżej p. Buch-Kupczyk, to prawidłowe leczenie polegało na miejscowym leczeniu farmakologicznym (dosyć kosztownym i dosyć skomplikowanym, ale skutecznym) - wcale nie na wycinaniu wznowy. Oczywiście są różne przypadki i u Twojego konia może być inaczej.
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 26 marca 2021 o 16:33
Mozesz spróbować thuji- to jest roztwór na spirytusie

absolutnie nie, nic na alkoholu na rany z podejrzeniem wznowy sarkoida! generalnie nie eksperymentuj, tylko konsultuj z dermatologiem
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 26 marca 2021 o 16:30
Ki.ka, dzięki za informacje!
Raz mi paczka zaginęła na amen (VioVet wysłał ponownie, poniosłam tylko koszty drugiej przesyłki), ale takich przepraw celnych to nigdy nie miałam  😲
Możesz napisać dokładnie co oznacza "ich agencja celna"? Myślisz, że problem pojawił się dlatego, że teraz przesyłka z UK to przesyłka spoza Unii?
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 23 marca 2021 o 16:22
behemut na szczęście nie miałam żadnych problemów ze skutkami ubocznymi Prascendu, więc na główne pytanie nie potrafię odpowiedzieć.

A jeśli chodzi o supelmenty wspomagające przy Cushingu, to testowałam dwa preparaty:
https://sklep.hippovet.pl/produkty/glandogard-375-kg/
https://vitalherbs.pl/pl/p/CushLess-1kg-wspomaganie-koni-z-syndromem-Cushinga/70
Mój wybredny koń zdecydowanie woli suplement od St Hippolyt 😉

Generalnie naprawdę warto przyłożyć się do ułożenia właściwej diety dla konia z Cushingiem, ale chyba nie ma jednej dobrej recepty, konie są różne i mają różne "choroby wspołistniejące"... U nas jako podstawowa pasza treściwa sprawdza się świetnie Brandon xs.
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 08 lutego 2021 o 15:01
Czy ktoś zamawiał już leki po brexicie?
Coś sie zmieniło?

Ja zrobiłam zapasik pod koniec 2020 i jeszcze nie zamawiałam po 1 stycznia, ale na stronie VioVet jest obecnie info w FAQ:
We are able to send medication to countries outside of the UK under the Veterinary Medicines Regulations. A valid prescription is required from a registered vet within the country the medicine is intended to be used.
Jak zamówisz, to napisz proszę, czy poszło normalnie  :kwiatek:
Pensjonaty, ośrodki jeździeckie- Kraków / Małopolska
autor: axo dnia 19 listopada 2020 o 21:52
Sorry ale 500zł to była cena taniego pensjonatu 10 lat temu. Jeżeli chcesz, żeby koń dostał tyle siana i paszy treściwej ile potrzebuje, miał porządnie pościelone, miał dobrą opiekę, to niestety musisz zapłacić minimum 750 zł


Sorry, odpuść protekcjonalny ton, bo moje konie w mojej stajni mają tyle siana, paszy i słomy ile potrzebują, opiekę też mają dobrą, bo przy nich zapier...niczam 😉

Chcę pomóc znajomym bliskiej mi osoby znaleźć miejsce dla konia w awaryjnej sytuacji (wzięłabym do siebie, ale nie mam wolnego boksu).
Widzę ile chociażby w mojej okolicy powstaje małych stajenek, bez infrastruktury, nie reklamują się z pensjonatem, więc pewnie prywatne przydomowe - myślę, że da się znaleźć w tego typu stajence boks w takiej cenie. Właściciele tego wałacha szukają szeroko wokół Krakowa, więc proszę o informacje, jeśli ktoś takie miejsca zna.

Pensjonaty, ośrodki jeździeckie- Kraków / Małopolska
autor: axo dnia 19 listopada 2020 o 14:16
Czy możecie polecić stajnię:
- cena około 500 zł (niska cena to niestety priorytet);
- okolice Krakowa (niekoniecznie najbliższe);
- bezpieczne pastwiska, dobre siano, odpowiedzialna opieka;
- lepiej boks w stajni niż wiata.
Nowego miejsca szuka pięcioletni wielkopolski wałach, ponoć zdrowy i bezproblemowy.
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 12 października 2020 o 19:10
Dla porównania cenowego: właśnie zamówiłam Prascend prosto ze sklepu wet. z Anglii - wyszło mi dokładnie 5,73 zł za tabletkę.
Teraz tylko mam nadzieję, że tym razem przesyłka dotrze bez przygód ;]
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 21 czerwca 2020 o 23:03
To ja tylko dodam, że z moją zaginioną przesyłką viovet bardzo ok załatwił sprawę 🙂
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 10 kwietnia 2020 o 14:44
Hejka, podeślijcie proszę strony sklepów, które akceptują polskie recepty na prascend. Sprawa pilna.

https://www.viovet.co.uk/
kontakt ze sklepem super (ja poprosiłam mojego lek. wet. o wypisanie recepty na wzorze zamieszczonym na stronie sklepu), niestety to od nich paczka zaginęła mi już na równy miesiąc - ale to zapewne przez pandemię i problemy z transportem i pocztą, a nie z winy nadawcy...
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 02 kwietnia 2020 o 20:24
Ja do tej pory nie dostałam przesyłki nadanej przez sklep z Anglii 10 marca 🙁 Także nie jest ok...
Także... nie ma ktoś w okolicy Krakowa Prascendu do poratowania (wiem, małe szanse)?
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 03 marca 2020 o 14:42
Robaczek M., chyba bardzo ciężko dopatrzeć się jakiejś reguły... U mnie kobyła schudła i była "bez życia", kiedy dawka Prascendu była za mała, a poprawiła się po podniesieniu dawki.
Na Twoim miejscu nie martwiłabym się, skoro koń wyraźnie czuje się dobrze i ma energię 🙂 Trzymam kciuki, żeby wyniki badania też były dobre!
Pensjonaty, ośrodki jeździeckie- Kraków / Małopolska
autor: axo dnia 01 marca 2020 o 19:08
Słuchajcie, gdzie w okolicach Zabierzowa i Bolechowic można się zapisać na jazdy w teren? Albo ktoś ma konia do dzierżawy i chciałby go udostępnić 1-2 razy w tygodniu?
Zależy mi na miejscu, które ma dobrą atmosferę i dobrą opiekę nad końmi - do którego później mogłabym wstawić własnego konia. Może być mała stajenka, byleby było bezpiecznie dla ludzi i koni.


Zdaje sobie sprawę, że nie jest to super oferta :P, ale jeśli nie straszne Ci wdrożenie w spacery koni, które miały dłuuugą przerwę, to odezwij się na priv.
Mała stajenka we wspomnianej okolicy, ja zawsze stawiam bezpieczeństwo ludzi i koni na pierwszym miejscu, ale przyznaję, że moje konie czasami mają inne priorytety :P
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 02 sierpnia 2019 o 15:07

Niebezpiecznie urósł nagle mojemu sarkoid i jeszcze się rozbabrał. Nie chcę wycinać, bo to niezbyt przyjemne miejsce na wycinanie i niezbyt ciekawa pora na takie zabiegi. Opuchlizna się wokół zrobiła, nie wiem za bardzo czym smarować nawet.


Z moich doświadczeń - lek. wet. ogarniający współczesną dermatologię powiedziałby najpewniej: "broń Boże nie smarować NICZYM!". I najlepiej z takim wetem skonsultować sarkoida i wdrożyć leczenie, kiedy pogoda będzie stosowniejsza. Próby stosowania wszelkich spefyfików bez konsultacji mogą naprawdę poważnie pogorszyć sprawę (ja po zmianie lekarza na znającego się na rzeczy dostałam mocną reprymendę za stosowanie domiejscowo ziół i za wszelkie próby odkażania paprzącego się sarkoida).
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 23 maja 2019 o 17:38
No nie no, z tym że uwielbiają to nie przesadzaj. Mój np nie zje za żadne skarby. Nawet w meszu był problem przemycić. Nie i koniec, strajk głodowy.

Ok, to poprawka: MOJE konie ją uwielbiają 😉 Jedna faktycznie wszystkożerna, ale druga wybredna (np. wysłodków nie tknie, na mesz foch). Widać różne są gusta 😉
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 23 maja 2019 o 17:07
Mogłabym prosić o poradę dot. żywienia starszego konia z zespołem Cushinga? Ma do woli siana i jest wypuszczany na dobrej jakości, niskocukrowa trawę, do tej pory jadł też niemelasowane wysłodki buraczane ale ostatnio zaczął na nie wybrzydzać. Nie jest wychudzony, ale powinien przybrać trochę na wadze żeby był w odpowiedniej kondycji. Chciałabym znaleźć jakąś alternatywę dla tych nieszczęsnych wysłodków, najlepiej coś co można zrobić w formie papki (staruszkowe zęby) i koniecznie o bardzo niskiej zawartości cukru. Jakieś sugestie?

Zdecydowanie Brandon xs (powinni zacząć płacić mi za reklamę 😎 )! U moich dwóch koni pięknie pomógł odzyskać wagę, a jedna klacz wyszła na tej paszy z ciężkiej cukrzycy z powikłaniami (towarzyszącej Cushingowi). Konie ją uwielbiają i ktoś chyba niedawno pisał, że podaje w formie "papki" - więc da się.

Acth wyszło w normie, nie podawałam tabletek (Prascend) ok trzech tygodni przed badaniem. Wyszły natomiast podwyższone limfocyty, co podobno może sugerować przedawkowanie Prascendu. Jakbyś została w efekcie z niepotrzebnym Prascendem, to ja nadal zawsze chętnie odkupię 😉
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: axo dnia 23 maja 2019 o 16:56
Fenek, super, że koń się tak poprawił, ale w ramach "dmuchania na zimne" sprawdziłabym poziom cukru we krwi. U nas bardzo szybkie chudnięcie i dziwne reakcje około-skórne (w naszym wypadku nie na kleszcze, a na zastrzyki) okazały się objawami bardzo wysokiego poziomu cukru...
BRandon xs na odpasienie też bardzo polecam 🙂

MonioRek, Twój Laptop to ten, co dawno temu był (i kaszlał na jazdach :/ ) w Santosie? To super, że dostał taką emeryturę! 🙂
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 08 kwietnia 2019 o 20:04
Najlepszy lekarz od sarkoidow w okolicach Warszawy to...?


Ja z Małopolski, a dojeżdżała do mnie Hanna Buch-Kupczyk ze Śląska. Chyba(!) jeździ do wielu województw, a na pewno jest bardzo dobrym specjalistą.
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 04 kwietnia 2019 o 17:15
[quote author=axo link=topic=1245.msg2857819#msg2857819 date=1554304653]
u Moony „generalnie leczenie idzie bardzo opornie” – to najwyższy czas skonsultować się ze specjalistą od końskiej dermatologii!

Dzięki za troskę, ale od półtora roku jesteśmy pod stałą opieką profesora Knottenbelta. Niestety samo nazwisko nie powoduje, że leczenie idzie łatwo.
[/quote]

Łoj, to się Wam przytrafiło jakieś wybitne świństwo, bardzo mi przykro i trzymam kciuki!..

A u mnie akurat prof. Knottenbelt miałby o wiele łatwiejsze zadanie, gdybyśmy (z działającym w najlepszej wierze wetami) nie "narozrabiali", zanim klacz trafiła pod jego kuratelę. Dlatego tak "krzyczę", żeby nie "próbować"... Ale to tylko kolejny dowód, że z każdym sarkidem jest inaczej...

Jakby ktoś miał jakieś pytania odnośnie usuwania sarkoida u dr Biazik albo leczenia sarkoidów maścią AW5 (dostępna chyba tylko od profesora Knottenbelta z UK, jakby ktoś chciał pytać :P), to służę opowieściami, ale to już PO diagnozie kompetentnego weta 😉 - jakby ktoś chciał np. wiedzieć, jak przebiega leczenie, które wet zalecił.
SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 03 kwietnia 2019 o 16:17
Wiem, że już o tym pisałam, ale chyba będę powtarzać do znudzenia, choć mi nogi i ręce opadają, jak czytam te tutaj dyskusje... "a czy ktoś stosował maść taką?", "a czy mogę maść inszą pod popręg?", "a maść śmaka to u konia kumpeli mojej dalszej kuzynki zdziałała cuda!" ;]
Sarkoidy mają wiele typów, które różnie się leczy! I nie, nie jest to podział na „płaskie”, „odstające”, „typu mały kalafior” ani „te pod popręgiem” i „te na pysku” ;]
taggi, jeśli twoja „kobyłka niebawem zmieni się w jednego wielkiego sarkoida”, a u Moony „generalnie leczenie idzie bardzo opornie” – to najwyższy czas skonsultować się ze specjalistą od końskiej dermatologii! Sarkoidów nie wolno PRÓBOWAĆ leczyć – bywa, że pobudza je do wzrostu nawet stosowanie środków dezynfekujących(!), a co dopiero silnie działające maści (gdy są dobrane bez odpowiedniej wiedzy) albo niesłusznie przeprowadzona ingerencja chirurgiczna!
W zasadzie przy każdym sarkoidzie, zanim czymkolwiek się go tknie, należałoby to poprzedzić diagnozą kompetentnego weterynarza. Takich jest, niestety, bardzo niewielu – nawet generalnie dobrzy lekarze akurat o dermatologii zupełnie nie mają aktualnej wiedzy 🙁 Ale naprawdę warto. Sama długo nie miałam o tym pojęcia i bardzo żałuję, że ze dwa lata temu nikt mi nie uświadomił tego, co powyżej staram się przekazać Wam. Oszczędziłoby mi to mnóstwo stresu, dużo pieniędzy, a mojemu koniowi – niepotrzebnego cierpienia…

To samo tyczy się zabiegów chirurgicznych... Sorry, ale mądrości typu "na zabieg konia przywozi się rano, a wieczorem zabiera" są tyle warte, co byłoby stwierdzenie "konia z kolką się pół godziny stepuje i mu przechodzi" :P Ja też absolutnie polecam klinikę dr Biazik! Leczyłam tam z sarkoidów dwa konie. Jeden stał w klinice około 2 tygodnie, wrócił z "martwym" sarkoidem, który odpadł po kilku miesiącach i jest super (to był szczególnie trudny przypadek i prowadziła go lek. wet spoza kliniki). Drugi wyszedł z kliniki jeszcze kilka dni później, z duuuużą dziurą w koniu (sarkiod wycięty, szwy się rozeszły...) i komentarzem dr Biazik "mogę go pani wydać, jeśli Pani nie zemdleje przy dezynfekcji tej rany" :P Piszę to nie żeby straszyć, tylko jako przykłady, że sarkoid sarkoidowi baaaardzo nierówny. Bo takiego, co wystarczyło parę razy posmarować Aldarą i ślad po nim zaginął też miałam 😉

I po wielu miesiącach spędzonych na leczeniu sarkoidów u 3ech koni, z konsultacjami u kilku wetów w Pl plus z ośrodkiem w Anglii, mogę powiedzieć z całą pewnością tylko, że:
a) z sarkoidami się nie eksperymentuje w oparciu o wiedzę okolicznych wetów i mądrości z internetu!
b) sarkoidy baaardzo się różnią i nigdy nikomu nie doradzałabym robić czegoś, "bo u mnie zadziałało"! Takie podejście świadczy po prostu o braku wiedzy, a dal koni jest naprawdę niebezpieczne!
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: axo dnia 12 marca 2019 o 21:19
[quote author=Na_biegunach link=topic=210.msg2852028#msg2852028 date=1552424304]
pati11, zapytaj weta o ludzki specyfik liv52 - mojej mamie wątrobę zregenerował błyskawicznie.
[/quote]
a mój kot zażywa go na trzustkę 😀 tylko nie wiem, jak dawka dla konia, skoro kotu daję 3 tabl/dzień...

majek, zwróćcie uwagę na poziom cukru w badaniu krwi! (niby oczywiste, ale na wszelki wypadek mówię ; )
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 10 marca 2019 o 20:30
Podbijam pytanko z poprzedniej strony. Może ktoś doświadczony podzieli się opinią, będę wdzięczna.

Ja nie widzę w Twoim poście żadnego zdjęcia - chyba nie udało Ci się wstawić. Ale serio, nie panikuj i nie "wróż z futra", tylko zrób badania i spokojnie poczekaj na wynik.
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 08 marca 2019 o 21:11
Cóż, może są jakieś leki, które nie powinny być podawane z owocami i mój wet to uogólnił, czy coś 😉
W każdym razie dzięki za info zwrotne, przynajmniej nie będę się martwić, jak mi kobyła będzie jeść jabłka na pastwisku (w sadzie) tuż przed/po podaniu Prascendu 😉

A z sierści nie ma co "wróżyć", badania pokażą, czy leki działają prawidłowo czy nie... Tak jak edyta pisze, dawkę się dobiera wg wyników badań, nie wg wagi konia (np. jak moja drastycznie schudła, to właśnie trzeba było zwiększyć dawkę i efekt jest super).
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 02 marca 2019 o 23:17
Ja tam wolę uważać, bo wiadomo, że od jednego dotknięcia nic się nie stanie (Robaczek, no przegięłaś z tym podjadaniem :p ), ale podaję ten pergolid codziennie od kilku lat... A przy pierwszym opakowaniu przestudiowalam oryginalną niemiecką ulotkę i się zastosowałam 😉
Konie z zespołem Cushinga i insulinoopornością
autor: axo dnia 01 marca 2019 o 20:56
Mnie lek. wet. powiedział, że podawanie pergolidu w jabłku nie ma sensu, bo substancja czynna nie zadziała - jeśli dobrze pamiętam, to ze względu na kwaśność owocu?.. Niech ktoś mądrzejszy sprecyzuje 😉 To rozmaczanie w marchewce też bym skonsultowała, paa, tak na wszelki wypadek!

Ja tabletkę rozpuszczam w niedużej ilości wody, którą zalewam garść otrąb, do tego duża garść paszy w granulacie i koń wylizuje wiaderko. Nie sądzę, żeby to była procedura nie do przejścia dla osoby prowadzącej pensjonat 😉 Tylko trzeba uprzedzić, żeby robić to w rękawiczkach i generalnie się tym pergolidem nie paprać (niebezpieczne zwł. dla kobiet w ciąży i karmiących). W ulotce ostrzegają też (tak, wieeem, czytanie ulotek leków doskonałym źródłem lęków :P ), że nie należy kruszyć tabletek Prascendu, bo drobiny mogą być szkodliwe dla człowieka.

SARKOIDY - leczenie, zdjęcia
autor: axo dnia 23 stycznia 2019 o 19:15
czy ktoś miał doczynienia z sarkoidem w formie 'gulki pod skóra'- sarkoid pod skórny?
pierwszy raz mamy taki problem i wiem o nim niewiele
sarkoid umiejscowiony z boku puzdra, wielkości 5cio złotówki


Niestety mam do czynienia... I nie pocieszę Cię: po ingerencji chirurgicznej, pobycie w klinice, dwóch badaniach histopatologicznych i dwóch konsultacjach w Anglii nadal wiemy niewiele ;]
Ale mogę podać na priv kontakt do dobrej specjalistki.

Tak generalnie, ponieważ miałam w ostatnim czasie do czynienia z trzema sarkoidami u trzech koni, to jedno wiem na pewno: każdy przypadek jest inny, sarkoidy mają wiele typów i zachowują się różnie (jednego "broń Boże" nie wolno ruszać, inny trzeba wyciąć z marginesem; na jeden Aldara działa super, w innym wypadku wyrządziłaby ogromne szkody itp., itd...). A sporo lekarzy, nawet generalnie bardzo dobrych weterynarzy, nie bardzo wie, co robić, a ich "próby" mogą mieć opłakane skutki. Serio, trzeba szukać specjalistów, którzy są na bieżąco z dermatologią!
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 16 stycznia 2019 o 19:15
Ja widzę problem konkretnie w odkupowaniu koni z targów i od handlarzy, i to po zawyżonych cenach, bo to pompuje kasę ludziom, którzy użyją jej do zakupu kolejnych koni i biznes, który wykupujący uważa za nieetyczny, będzie się rozwijał za tego "wybawcy" kasę. Patrząc z drugiej strony, ja uważam, że oczywiście, moje konie kocham i nie chcę nigdy sprzedać, choć kosztują mnie dużo (kasy i życia; ) i aktualnie "nic z nich nie mam". Ba, nawet jednego kupiłam, bo mu groziła sprzedaż w niebezpiecznym kierunku - ale kupiłam od właściciela ze 105% pewnością, że mu te pieniądze posłużą w trudnej życiowej sytuacji, a nie kupi za nie kolejnego zwierzęcia. Bo też serio, można kochać bardzo i nie móc dłużej utrzymywać konia, przecież to są inne rzędy kwot niż przy małych zwierzętach.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 16 stycznia 2019 o 18:14
[quote author=first class link=topic=102503.msg2838240#msg2838240 date=1547659938]
[...]
W Pani świecie hodowcy mieliby tysiące koni

Pomyłka. W moim świecie nie byłoby hodowców.
[/quote]
Ani koni, w konsekwencji (bo konie, w przeciwieństwie do kotów, nie mnożą się po piwnicach).
Masz rację, jeśli Twoim światem idealnym jest taki bez koni i koniarzy, to małe szanse, że przekonasz nas tutaj do swojej wizji. Szkoda naszych nerwów. A w sprawach kotów osobiście nadal będę Cię wspierać.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 16 stycznia 2019 o 16:57
bluchano nie mogę, następna "nie znam sytuacji, więc się wypowiem". Nie lubię urażać ludzi, ale może idźmy wszyscy robić coś, na czym się znamy.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 16 stycznia 2019 o 16:44
KocieHospicjum akurat Twój sposób komunikacji w sprawach, na których znasz się świetnie podoba mi się bardzo! Fb Kociego Hospicjum jest super, podziwiam i robotę, i pozbawiony tanich dramatów sposób pisania o niej. Dla mnie osobiście Twoja opinia w sprawie dobrostanu kotów zamyka sprawę 🙂
Za to tym bardziej widzę, jak "nie czujesz" tematów związanych z końmi... Niestety, ale wykupowanie zabiedzonych koni często działa mniej więcej tak, jak ratowanie szczeniaków / kociąt przez kupowanie w pseudohodowlach. Sorry, ale koniarze, którzy to wiedzą, nie będą siedzieć cicho z założeniem "ok, ktoś robi to z dobrej woli i braku wiedzy, więc nic nie mówmy". Oczywiste dla nas jest to, że kupując chore zwierzę za zawyżoną cenę dajecie mu np kilka tygodni życia, a jednocześnie "sponsorujecie" zakup przez handlarza i wywóz na rzeź np dwóch zdrowych koni.

Co do dobrostanu koni w NS - z wytknięgego przez PIW osadu na dnie poidel sama się śmiałam , ale już "za dużo gnoju, za mało miejsca" to są poważne kwestie! Pewno, że nie usprawiedliwiaja skali i formy tej nagonki, ale jednak wymagają poważnych zmian! Albo kwestia za małej ilości wiat - po tym, jak wyglądała pogoda w Małopolsce w ostatnim tygodniu (i jak reagowały na nią moje konie) osobiście się cieszę, że konie z NS spędziły ten czas już w pensjonatach.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 16 stycznia 2019 o 15:19
KocieHospicjum, super, że tu jesteś, żeby odpowiedzieć osobiście! Btw to ja zalinkowałam tu Twój post z fb, gdzieżby Tusia dała dojść do głosu drugiej stronie 😉
ALE mam pewne ale 😉
Po pierwsze w końskim światku bardzo często jest tak, że ktoś przywiązuje się do koni, które nie są jego własnością i potem ich szuka. Twoja nieufność i insynuacja powyżej są niefajne.
Po drugie trudno tak całkiem nie wierzyć w to, co opisuje SPIWET. Tak, są tam jakieś głupoty typu nierówności terenu grożące kotom, ale ilość zwierząt do ilości wiat i wielkości terenu - to wypada serio źle. Trudno mi sobie wyobrazić, że w takich warunkach nie było tam zwyczajnie brudno, a do ubóstwa Nasza Szkapa przyznaje się sama.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 15 stycznia 2019 o 21:54
^^ no mówiłam, ktoś tu nade wszystko lubi robić dramaty 😀
Tusiu, na pożegnanie uspokoje Cię, że gdzie jak gdzie, ale tu jest bardzo mało ludzi, którzy lecą z kasą na łzawe historie. Tylko jak dla mnie interwencja La Fauny i Twoje tu posty są kolejną łzawą historią, której tak samo nie zamierzam kupować w ciemno 😉
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 15 stycznia 2019 o 19:58
Ok, skoro "Twoja fundacja" nie bierze w tym udziału, to precyzyjniej będzie: Ty osobiście tutaj oraz La Fauna na Facebooku. Reszta mojej opinii pozostaje bez zmian 😉
Jak to po co był wywóz zwierząt?'Cały czas mowa o tym, że w Naszej Szkapie gówno z błotem i za mało budynków, zwierząt za dużo, a teraz zdumienie, że zwierzęta trzeba było zabrać... Nie ogarnie się syfu na padoku i nie pobuduje wiat w grudniu. Czemu nie zrobili tego od maja, a teraz wydają kasę na transporty i pensjonaty - to jest problem! Ale pewno i tak było za dużo zwierząt jak na to gospodarstwo i tak czy siak część powinna była wyjechać.
Z tym demonizowaniem przeprowadzki to bez przesady, przykro mi, że Twój koń ma taki problem, ale to nie jest norma.
A, i jasne, że mam prawo oceniać to, jak publicznie komunikuje się La Fauna i to, co tu na forum publicznym piszesz. Za to Ty nie masz prawa pitolić tutaj o moim wygodnictwie i nic nie robieniu, bo na ten temat gówno wiesz ;]
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 15 stycznia 2019 o 18:35
Tusia69 Skoro była właścicielka reaguje na informacje o stanie zwierząt "ucieczką" zamiast wyjaśnień, to nie jest dla mnie ani trochę bardziej wiarygodna od Naszej Szkapy.
Za to łatwo zrozumieć, o co Tobie chodzi: robicie dramat i sensację, żeby się wypromować przy okazji poważnych problemów innej fundacji. Był "smród, brud i ubóstwo" - to świetnie, że ktoś zareagował i Nasza Szkapa musi wprowadzić poważne zmiany i wreszcie otwarcie się porozliczać. Ale tego Wam mało, więc robicie dramę w najgorszym guście, "zaginione oślice", "znęcanie się nad zwierzętami", sensacja goni sensację i ktoś się na tym lansuje... W sumie norma w tzw. dzisiejszym świecie, ale dla mnie paskudne.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 14 stycznia 2019 o 14:33
[quote author=zielona_stajnia link=topic=102503.msg2837525#msg2837525 date=1547473182]
Ok, koty wyglądają dobrze, konie chyba też nieźle, ale o to akurat PIW się nie czepiał. Czepiał się, że tak kolokwialnie ujmę o " brud, smród i ubóstwo", co można by podarować leciwemu małżeństwu żyjącemu z renciny, a nie fundacji. Argument, że tyle zwierząt, a tylko dwie osoby do.mnie nie przemawia, bo albo trzeba było kogoś zatrudnić, albo zwierzęta oddać w adopcję i do tego nie potrzeba kontroli z PIW,  a racjonalne.i obiektywne spojrzenie na sprawę.[/quote]
Dokładnie tak!

marysia550 też pamiętam tę sytuację z wykupem konia z targu i dlatego piszę, że Hospicjum jest dla mnie wiarygodne w kwestiach kocich; w sprawie koni - nie. Przy czym fakt uczestnictwa w zbiórce na wykup konia, która mnie nie przekonuje, nie przekreśla dla mnie pozostałych działań Hospicjum.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 14 stycznia 2019 o 13:24
Axo, j3szcze bym dodała - brak rachunkow za leczenie, czyli konie nie leczone, nie odrobaczane.
Co do kopyt. Ostatnio koleżanka wzięła dwa konie z fundacji, zamiast strzałek dziury, tzn brak strzałki, kopyta zwinięte do środka, tak więc takie rzeczy się zdarzają po obydwu stronach barykady Tyle, że fundacja żyje z darowizn, czyli pieniędzy innych ludzi i z założenia powinna polepszać warunki dla tych zwierząt.


Brak rachunków nie oznacza automatycznie braku leczenia. Oznacza brak transparentności - ale to też poważny problem w przypadku fundacji.
A te konie zabrane przez koleżankę to z Naszej Szkapy czy z jakiejś innej fundacji?

Tusia69 O ile w przypadku Naszej Szkapy widzę powody do niepokoju, to akurat Hospicjum dla Kotów Bezdomnych chyba trudno coś zarzucić. I w sprawie kotów tamtejsza pani prezes jest dla mnie naprawdę godna zaufania.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 13 stycznia 2019 o 22:15
Informacja na temat kotów zabramych z Naszej Szkapy od fundacji, która je przejęła: https://www.facebook.com/1611050865781784/posts/2371932306360299/

Poza tym Met wrzuciła zdjęcie kopyt jednej z rzekomo zaginionych oślic - z momentu przyjęcia oślicy do fundacji. Kopyta w stanie tragicznie zaniedbanym. Reakcja byłej właścicielki, która tak rozpaczliwie szukała oślic? Nie, nie zaprzeczyla, nie twierdziła, że to nogi innego zwierzęcia. Usunęła swój post, zniknął też z fb tej fundacji, która całe "zaginięcie" rozdmuchala...

Jasne, nadal uważam, że w Szkapie musiało być za ciasno, brudno i za mało wiat. I rozliczenia nie są transparentne. Ale część osób uczestniczących w wyjaśnianiu sprawy / nagonce (póki co nie wiem, które określenie jest bliższe prawdy) zaczyna wyglądać na, delikatnie mówiąc, niegodne zaufania.
Pomoc dla Naszej Szkapy !
autor: axo dnia 08 stycznia 2019 o 12:25
Dziewczyny, ale ja zrozumiałam główne zarzuty wobec gospodarstwa (brak wiat, brud, za dużo zwierząt), za to Wy nie do końca rozumiecie mój post 😉
W uproszczeniu:
Po pierwsze dziwi mnie, że oprócz tak poważnych kwestii w dokumencie są jeszcze takie, hm, "bzdurki" właśnie.
A po drugie język tego SPIWETu mnie trochę bawi (w przeciwieństwie do sytuacji, która jest bardzo smutna), no ale nikt nie musi podzielać mojego poczucia humoru 😉
A btw, w takim dokumencie z zasady zawsze się opisuje tylko stan gospodarstwa, nie ma informacji o stanie zwierząt?