Dementek

,,On zmienił mnie..."

Konto zarejstrowane: 18 września 2011
Ostatnio online: 29 maja 2024 o 20:48
,,Nienawidzę nienawidzić ludzi, których nienawidzę
Tych których na co dzień widzę, lecz których nie mogę widzieć."

Najnowsze posty użytkownika:

Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 29 maja 2024 o 20:43
rudziczek, byłam u gospodarza, takiego prostego, niewykształconego mężczyzny. Powiedziałam mu o tego typu ogłoszeniach. I on powiedział, że albo to tylko zaprzęgnięcie do zdjęć, albo właściciel idiota, bo konia zmarnuje i nikt normalny takiego młodego nie zaprzęga.
Więc nie każdy prosty gospodarz ma w d***e swoje zwierzęta. Albo w większości trafiam na sensownych gospodarzy (w przeciwieństwie to tego, co widzę na olx lub w grupach na fb (które w większości odpuściłam, bo w pracy mi nerwów wystarczy).
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Dementek dnia 22 maja 2024 o 23:11
_Gaga, nie byłam właścicielem konia. Stał w pensjonacie i był udostępniony do jazd. Wiem tylko od znajomej, która dłużej była związana z tamtą stajnią, że później koń przeszedł na stajnię za długi i po przerobieniu jeszcze ze dwóch właścicieli wylądował jako ,,koń profesor" i to, co już pisałam wyżej. Określenie ,,profesor" wynikało chyba tylko z wieku i tego, że spokojnie człapał w rekreacji, bo ani on skakał jakoś wybitnie (nie wiem, czy powyżej 60cm coś skoczył), ani ujeżdżeniowo powyżej towarzyskiej L nie umiał.

A szukanie koni do rekreacji ,,byle tanio" to norma, zwłaszcza przy zakupie pierwszego konia lub w szkółkach szukających koni na sezon.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Dementek dnia 22 maja 2024 o 17:29
_Gaga, może dla Ciebie to nie wprowadzanie w błąd, ale według mnie to było kłamstwo. Przez 3 lata, które miałam bezpośrednią styczność z tym koniem (nawet parę razy na nim jeździłam, gdy nie kulał) i nie powiedziałabym nikomu, że to zdrowy, nigdy nie chorujący koń. Bo łykał, miał kolki, był wyłączany z użytku przez problemy z nogami. A podbitych kopyt nie miał. Osoba zainteresowana zakupem zauważyłaby tylko łykanie i ewentualnie (o ile by sprawdził) starte zęby, jeśli akurat by w tamtym czasie nie kulał.

[Ale w sumie, idąc tym tokiem rozumowania, mogę o swoim aucie napisać, że jest sprawne, bo to, że potrafi nagle zgasnąć podczas jazdy to nie uszkodzenie, tylko wskazanie do dalszej diagnostyki (która dotychczas nic nie wykazywała) 😁]
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Dementek dnia 22 maja 2024 o 15:47
Astrid_, nie tkał, bo był utrzymywany w warunkach, które nie powodowały u niego występowania tego nałogu. A właściciel powie najczęściej tak, byle tylko dobrze sprzedać zwierzę. Widziałam ogłoszenie sprzedaży konia, który ,,zdrowy, nigdy nie chorował", a wiem, że koń co roku na wiosnę kolkował i musiał wtedy interweniować weterynarz oraz że koń miał epizod z kulawizną. Poza tym łykał nawet bez podparcia i miał starte górne siekacze. Także warto lepiej sprawdzać historię konia przed zakupem.
Rodzaje ściółek, narzędzia do czyszczenia
autor: Dementek dnia 22 maja 2024 o 11:03
Dziewierz, no właśnie, coś takiego można zrobić, a tam było bębnowe, ale nie mogę znaleźć. Osoba z forum sprzedawała pellet i zrobiła taką bębnową maszynę do przesiewania.

A tak na szybko, znalazłam jeszcze pellet z rzepaku: https://rolnet.pl/Sciolka-SR-SORB-16-kg-pellet-ze-slomy-rzepakowej-dla-drobiu-koni-i-trzody-p3594
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 22 maja 2024 o 07:59
_Gaga, art. 14 ust. 2 pkt. 6. A co do zbyt młodego wieku, to można uargumentować to rozwojem kostnym zwierzęcia. Kwestia, jak odniesie się do tego sąd.
Rodzaje ściółek, narzędzia do czyszczenia
autor: Dementek dnia 22 maja 2024 o 07:52
Katasia, moczenie mozna odpuścić, jak nie chce się robić materaca. W stajni, gdy pierwszy raz użyliśmy tej ściółki, zrobiliśmy materace na jakies 10-15cm i fajnie amortyzowały, ale ze względów praktycznych - szkoda wody 😉
Później właściciel stajni kupił jeszcze urządzenie, przez które przerzucał ściółkę przy sprzątaniu i oddzielało to czystą ściółkę od brudnej. Ale na jednego konia to już bezsensowny wydatek.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 21 maja 2024 o 15:06
Nevermind, no niestety... Głównie z tego powodu ,,odlubiłam" parę grup na fb, bo miałam dość denerwowania się zdjęciami/filmikami metodami ,,pracy" z grubasami i ich wiekiem oraz zachwytów, że tak dobrze właściciel sobie radzi...
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 21 maja 2024 o 13:08
Pati2012,, doświadczenia wiem, że można usłyszeć ,,trzeba uczyć młodego, bo ze starym się nie da".
Rodzaje ściółek, narzędzia do czyszczenia
autor: Dementek dnia 21 maja 2024 o 12:46
Można spróbować jeszcze z pelletem ze słomy, bo on nie pyli jak normalna słoma. Tylko nie ten opałowy, a dla koni, bo opałowego więcej schodzi (gorzej chłodnie).
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 21 maja 2024 o 12:23
_Gaga, przy zrywce akurat jest określony minimalny wiek konia - 5 lat. Zapis jest w ustawie o ochronie zwierząt. Wyśmiano mnie na jakiejś grupie miłośników koni na fb, gdy to napisałam pod postem z 2-3-letnim ogierem ,,wyuczonym w zaprzęgu i zrywce" ,,hodowcy i miłośnicy" grubasów.

Gdy jest podejrzenie popełnienia wykroczenia/przestępstwa, można napisać pismo na policję, opisując sprawę, podając konkretne artykuły i załączając dowody (tu w postaci zdjęć i ogłoszenia).
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 12 maja 2024 o 11:13
_Gaga, akurat byłam w środkowych Włoszech, okolice Pescary 😉 Ale moi dawni pracodawcy mieszkali kilkanaście lat we Włoszech (środkowe/ bardziej południowe) i w Polsce też tak użytkowali pościel.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 03 maja 2024 o 16:53
somebody, we Włoszech śpi się podobnie- kołdra nie jest w poszwie, tylko położona na prześcieradło i zawinięta. Mi akurat spało się dobrze, chociaż na początku miałam trochę wątpliwości, czy się nie zaplączę w tym 😉
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: Dementek dnia 24 kwietnia 2024 o 08:30
keirashara, polecam sklep Prymus agd, ale raczej trzeba stacjonarny odwiedzić, bo jest o wiele szerszy asortyment niż online.
Aborcja - dyskusja
autor: Dementek dnia 17 kwietnia 2024 o 21:03
maluda, jak byłam w podstawówce to przyjechali do szkoły jacyś ludzie i mówili o okresie, jak o sobie dbać w tym czasie i rozdawali pakieciki podpasek. A co do osoby prowadzącej zajęcia wdż - w technikum była to polonistka 😉
Perlica, - też uważam, że znając swoje ciało można wstrzymać się ze współżyciem w ryzykowne dni lub wtedy po prostu użyć gumek. I mówię to jako osoba miesiączkująca nieregularnie 🙂
keirashara, fakt, o chorobach układu rozrodczego niewiele mówiono, ale czego oczekiwać, skoro sami specjaliści mówią ,,to nic takiego", ,,urodzi pani dziecko, to przejdzie", ,,nie ma sensu nic z tym robić, skoro nie próbuje pani zajść w ciażę", ,,te leki mają dużo skutków niepożądanych i biorą je tylko spremedytowane kobiety chcące mieć dziecko". Ta tematyka powinna dotyczyć obu płci, bo zwykle odpowiedzialność zrzuca się na dziewczyny/kobiety.
Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: Dementek dnia 17 kwietnia 2024 o 20:37
Dementek, znasz grupę suzuki ignis klub? Nawet jak nie chcesz pakować ani złotówki to może komuś się twój Ignis jeszcze przyda? 🙂 Też mam Ignisa, odrobinę młodszego, od nowości w rodzinie, mam świetnego mechanika (specjalista od Suzuki), więc mam nadzieję że jeszcze mi posłuży 🙂
magda, moje Suzuki ma niezdiagnozowany problem, który nasilił się do tego stopnia, że od 2-3 lat używałam go tylko do jazdy po. mieście, gdzie dziennie przejeżdżałam nim średnio 5-6km dziennie (gaśnie mi, a poprzedza to miganie kontrolki immobilisera i skoki obrotomierza - miałam taką sytuację m. in. podczas wyprzedzania kolumny tirów na ekspresówce i to był mój przedostatni wyjazd tym autem w długą trasę). A teraz strzelił jeszcze amortyzator przez takie marne jeżdżenie po mieście z wieloma progami zwalniającymi (wymieniałam rok temu z drugiej strony, a 2 lata temu z tej, co teraz). Olej trzeba wymienić. Podejrzewam, że klocki/tarcze również. Chyba prędzej na złomie wyląduje 🙁
Na razie muszę ogarnąć inne sprawy finansowe, ale liczę na to, że w wakacje będę ogarniać auto, bo nie chcę być na łasce koleżanek, które zgarniają mnie o drodze do i z pracy. Tyle, że chyba pod koniec roku/na początku roku są lepsze oferty aut. Bo używanego już nie chcę.
Koniec z jeździectwem?
autor: Dementek dnia 17 kwietnia 2024 o 20:10
Też zrezygnowałam z pracy przy koniach, tyle że miałam dość braku umowy w związku z pracą, wciskania dodatkowej roboty, zniechęciło mnie też zmuszenie do obniżenia poziomu prowadzonych przez siebie jazd no i marne warunki płacowe. Szukałam innej pracy przy koniach i znalazłam, co mnie interesowało, ale oczywiście brak umowy, utrata dniówki w przypadku dnia wolnego. Zdecydowałam znaleźć inną pracę. Wysyłałam CV do chlewni, gospodarstw hodujących bydło i rozważałam pracę w magazynie. Gdy miałam wyjechać w ciemno i szukać pracy, odezwał się do mnie obecny pracodawca i zaczęłam pracę w IW. Ale już po 3 latach, po kilku miesiącach od zamieszkania ,,na swoim" poczułam potrzebę zmiany miejsca życia 😉 Ale siedzę w pracy już 4 lata, mieszkanie nadal nie wykończone i czuję, że nadal chcę coś zmienić w życiu. Przeglądałam oferty pracy i zmiana branży wiązałaby się z kolejnym zaczęciem pracy od najniższej krajowej.
A konie? Po 3 latach przerwy wsiądę na konie na weekendowych warsztatach jeździeckich dla dorosłych. Nie wiążę życia z końmi. Na pensjonat mnie nie stać, a jazda konna też podrożała, zaś wożenie bez celu dupy po placu mnie nie interesuje.
Aborcja - dyskusja
autor: Dementek dnia 30 marca 2024 o 09:52
Karla.03, chodziłam. I cała moja klasa również.
I pamiętam, że nauczycielka bardzo naciskała na temat zabezpieczeń. Także uważam, że akurat w moim przypadku, szkoła nas wsparła w tym temacie.

maluda, u nas wdż prowadziła katechetka (ale zamężna i dzieciata). Śmieszyło mnie, jak mówiła, że prezerwatywy mają taaakie dziury (i rysował koło na tablicy), plemnik jest takiej wielkości (narysowała małe kółeczko), a wirus HIV to kropeczka przy tym. Spirala zła, bo i tak zajdziesz w ciążę i dziecko może wzrosnąć w nią. Tabletki złe (no, w sumie mi zaszkodziły). Tylko obserwacja organizmu, śluzu i mierzenie temperatury (w sumie tego dobrze też nie wytłumaczyła). Na moje pytanie, co ma zrobić dziewczyna z nieregularnymi miesiączkami, odpowiedzi nie usłyszałam 😉 Na moje inne niewygodne pytania także (specjalnie je zadawałam, bo odpowiedzi znałam). Dziwiło mnie, że moi rówieśnicy nie wiedzieli, jak zbudowane są ich narządy rozrodcze, bo dla mnie to było oczywiste (przeglądałam książki do biologii starszego rodzeństwa, ale i rodzice nigdy nie bronili mi czytania czasopism kobiecych, a wiadomo, że tam różne tematy poruszano). Byłam zmuszona chodzić na wdż, a nauczycielka wypraszała mnie z klasy, gdy były poruszane sprawy antykoncepcji, aborcji czy inne tego typu (zostawałam, bo nie chciałam mieć nieobecności). A w technikum kilka razy wyszłam z zajęć, jak polonistka prowadząca zajęcia z wdż gadała głupoty nie gorsze niż to, co słyszałam w podstawówce i gimnazjum, a na moje pytania czy komentarze się obruszała.
Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: Dementek dnia 30 marca 2024 o 09:31
Sankaritarina, no właśnie, mam porównanie po obejrzeniu nowego Suzuki Ignis- w moim gracie jest większy bagażnik, tylne fotele mają regulowane oparcie i można je złożyć na płasko, a i klapa bagażnika szersza. Zaliczyłam nim 6 przeprowadzek, gdzie był załadowany po dach 😁. A nowe Ignis? Niby można tylne fotele przesunąć, ale nie składają się na płasko i ogólnie nie przewiezie się tyle, co starym. I swoim starym autem jeździłam wszędzie: po asfalcie, szutrówkach, bezdrożach, polach, łąkach, lesie i takim błocie, że jakbym się zatrzymała, to tylko ciągnik by mnie uratował (mimo wersji z napędem na przód). Gdyby nie to, że zaczęłam obawiać się wyjazdów poza miasto (przez niezdiagnozowaną usterkę- po co wyjeżdżać i się denerwować, żeby nie stanął w jakimś ruchliwym miejscu), to dalej bym inwestowała w tego grata.

Facella, w pracy mam Hyundai'a Tuscona i jeżdżę nim, ale jakiś super to on nie jest. Oprócz wielkiego bagażnika 😉 Szczerze mówiąc, wolę od niego stare Punto lub Skodę Octavie Combi, bo są zwrotniejsze i na błocie/śniegu są stabilniejsze. Czasem dostanę na wykazd z pracy Volkswagena Taigo w automacie lub Tiguana, którymi się fajnie jeździ, ale to nie moja półka cenowa i są za duże jak na moje potrzeby. I miałabym problem z zaparkowaniem w hali garażowej- ww. Skodą nie dałam rady, a nie chciałam kręcić kilkanaście razy 😂
Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: Dementek dnia 29 marca 2024 o 22:22
Rozglądam się za nowym autem i nie ukrywam, że chcę kupić auto z salonu.
Niestety, moje Suzuki Ignis z 2001r., które ze względu na niezdiagnozowany problem z elektryką, od 2-3 lat używałam tylko do jazdy po małym mieście (roczny przebieg do 1200 km) stoi, bo strzelił amortyzator, a znając wycenę auta z zeszłego roku nie planuję wkładać w to auto ani złotówki.
Szukam czegoś taniego, bardzo chętnie z wyższym podwoziem i nie za dużego, żebym zamieściła się na miejscu postojowym w hali garażowej między ścianą a betonowym słupem 😉.
Oglądałam m. in. Toyotę Yaris Cross, Suzuki Ignis, Kia Picante, Hyundai'a i20 oraz i30 i z tych aut najlepiej cenowo wypada Kia Picante. Może ktoś widział jeszcze coś sensownego i niskobudżetowego?
Aborcja - dyskusja
autor: Dementek dnia 29 marca 2024 o 18:16
Prawdę mówiąc, mając już te 12 lat wiedziałam z czym może wiązać się współżycie i w jaki sposób można się zabezpieczać przed ciążą. Podczas rozmów z koleżankami poruszałam te tematy i w sumie mamie też robiłam wykłady 😆 Będąc w gimnazjum wypożyczyłam w bibliotece książkę o wychowaniu seksualnym (po latach dowiedziałam się, że byłam chyba jedyną osobą na przestrzeni lat, która ją wypoożyczyła) więc jest możliwość uzyskania wiedzy w zakresie chociażby antykoncepcji.
I ogólnie uważam, że trzeba odpowiedzialnie podchodzić do współżycia. Wiadomo, że antykoncepcja nie jest skuteczna w 100% i trzeba liczyć się z tym, że można zajść w ciążę. Poza tym, jak ktoś chce usunąć ciążę, to z niewielkim wysiłkiem można ogarnąć temat i to bez wyjeżdżania za granicę.
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: Dementek dnia 29 marca 2024 o 18:01
Kilkanaście lat temu przy miesiączce wzięłam nurofen plus (z kodeiną) i mnie odcięło. W sensie, że ciągle spałam i przez tą senność ledwo byłam w stanie zebrać się, by napić się wody i pójść do łazienki 😂 Ale teraz już stara baba ze mnie i może by nie było tak źle.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dementek dnia 29 marca 2024 o 17:52
Karla🙂, nie wiem, ile czasu padokują konie, ale kilka lat temu byłam raz ze znajomą w tamtej stajni i boksy są duże, jest czysto i nawet nie czuć było końmi w stajni. Właścicielka mówiła, że ze względu na otoczenie trafiają do niej konie z problemami oddechowymi i nie pamiętam już, czy boksy są sprzątane dwa, czy trzy razy dziennie.

Zaś co do ceny 100zł za dzień pobytu konia - znajoma z tamtych okolic płaciła 2 lata temu 80zł za dobę pobytu psa w hotelu dla psów.
Aborcja - dyskusja
autor: Dementek dnia 28 marca 2024 o 23:04
marcela80, uważam, że tak, wolny wybór, ale aborcja na życzenie (bez wskazań medycznych lub ciąży z czynu zabronionego) powinna być płatna.
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: Dementek dnia 28 marca 2024 o 22:42
Dexak to jest obecnie jedyny lek, który u mnie działa przy okresie. Jest w saszetkach do rozpuszczania w wodzie i ma jakąś tam osłonę, że mozna go brać na pusty zołądek, co jest dość pomocne jak się wstaje już z okresem i do kuchni człapie praktycznie na czworaka. Swojego czasu ta substancja czynna występowała w wersji leku stricte dla kobiet.
Epikea,
A wiadomo, czy działa przy migrenach? Bo ibuprom najczęściej nic, albo niewiele pomaga, a nimesil to też loteria pod względem działania. A często nie mogę nic jeść i czasem mam wodowstręt, jak mnie dopadnie migrena więc wolałabym leki, które można brać na pusty żołądek.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dementek dnia 28 marca 2024 o 22:21
Pszenica, nie wiem, czy w stajni p. Hansen w Gościeńczycach są wolne miejsca i nie wiem, ile obecnie wynosi tam koszt pnsjonatu.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 11 marca 2024 o 18:55
Dementek, ale kantar to jest rodzaj uzdy.Nie ma opisane, że musi być "ogłowie wędzidłowe". Masz po prostu mieć na koniu coś, co wspomaga kierowanie nim.

Nie ma wymogu bycia trzeźwym, jeśli to nie jest jazda, a pędzenie zwierząt. czyli teoretycznie jak jedziesz na jednym a obok drugi bez jeźdźca🙂

kotbury, myślę, że jakieś orzeczenie sądu by trzeba poszukać w tym temacie 😉
kącik porad prawnych
autor: Dementek dnia 11 marca 2024 o 18:40
Dreamer113, - dzięki!
kącik porad prawnych
autor: Dementek dnia 11 marca 2024 o 15:40
Kurcze dlaczego tego o spadkach nie uczą w szkołach
Sonika, gdyby w szkole uczyli wszystkiego, to dzieci by nie opuszczały jej murów do 18r.ż., jeśli nie dłużej 😂

Czy radca prawny pomoże ogarnąć ewentualny testament z przekazaniem mienia osobom trzecim?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 07 marca 2024 o 20:36
kotbury, w artykule jest info, że gościu dostał 3500 😆
shewolf, nas kiedyś zatrzymała policja za jazdę bez kasku i uzdy (na kantarkach), ale że byłam młodą gówniarę wtedy to nie wdalam się w dyskusję 😉

Pati2012, https://lexlege.pl/prawo-o-ruchu-drogowym/rozdzial-4-ruch-zwierzat/2626/
Styl western (dawniej kącik)
autor: Dementek dnia 04 marca 2024 o 17:09
Z tym, że AQH są takie ogarnięte i fajne we współpracy z człowiekiem, mogłabym polemizować.
Pracowałam przejściowo w stajni westernowej hodującej AQH i część koni tej rasy to były walnięte w łeb dziadygi (w obejściu) - jeden kopał i bał się przejść nad rowkiem (góra pół łydki głębokości), część próbowała ciągnąć, a zdemolowane drewniane ogrodzenie na którymś z indywidualnych padoków to praktycznie codzienność. Raz wałach rozwalił kilka desek i władował się do wysokoźrebnej klaczy i ją ganiał.
Pod siodłem na placu konie spoko, od rekreacji (niestety, dzieciaki bez równowagi, które u mnie jeździłyby jeszcze na lonży, jeździły z czankami) po treningi reiningowe. W terenie różnie (byłam dwa razy dni na objeździe z dzieciakami, z których ogólnie 80% nie wzięłabym w teren ze względu na umiejętności, ale nie miałam tu nic do gadania).
Ale fakt, kilka koni z tamtej stajni mnie urzekło i jakby mnie było stać, zakupiłabym któregoś.
własna przydomowa stajnia
autor: Dementek dnia 04 marca 2024 o 16:46
MarthaCzornyj, z mojego dalszego wnikania w temat wyszło, że pasowałoby się zwrócić do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (my też tam na dniach będziemy uderzać) bo to oni mają to później kontrolować. ARiMR będzie kontrolować jedynie tych którzy wezmą dotację.
Więc teoretycznie to właśnie WIOŚ powinien być najbardziej "na czasie" jeśli chodzi o te przepisy.

NowaJa, z doświadczenia, najlepiej złożyć pismo i odpowiedź na piśmie, żeby w razie czego móc się podeprzeć, że tu i tu otrzymało się taką informację 😉
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Dementek dnia 18 lutego 2024 o 11:34
Pegas, a spróbować zgłosić porzucenie zwierząt na policję i do wójta, by zabrali zwierzę do wyznaczonego w programie opieki gospodarstwa?
POTRZEBUJĄCE POMOCY
autor: Dementek dnia 18 lutego 2024 o 11:20
LatentPony, na forum udzielała się kiedyś osoba, która też ratowała konie. Tu też były wrzucane prośby o pomoc. Sama będąc w trudnej sytuacji napisałam do niej, chcąc uzyskać poradę, ale jej nie uzyskałam. Po iluś latach zaczęły się przekręty i od tamtego czasu przestała się udzielać na forum. Dlatego nie dziwię się podejrzliwości forumowiczów.
Na podstawie osobistych doświadczeń (w tym odwiedzeniu kilku fundacji), zapoznaniu się z materiałami dostępnymi w internecie i pośrednio będąc świadkiem, jakie zwierzęta są odbierane (a wręcz kradzione) nie pomogę żadnej fundacji. Jak będę chciała pomóc, zrobię to bezpośrednio dla osoby potrzebującej pomocy lub sama wezmę pod opiekę zwierzę.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Dementek dnia 18 lutego 2024 o 11:00

Dementek, myślisz że lek wet skasuje 200zl za odczytanie chipa i porównanie danych w paszporcie ze zwierzęciem? 🙂

Iskra de Baleron, - pierwszy lepszy wet nie ma na dzień dzisiejszy urzędowego potwierdzenia tożsamości konia, podobnie jak wystawienia np. paszportu dla psa, gdy chce się wyjechać ze zwierzakiem za granicę.
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 06 lutego 2024 o 11:00
Od 1 lutego w ARiMR można kupić chipy do identyfikacji m. in. koniowatych i zobaczyłam, że można wybrać chip z funkcją pomiaru temperatury. Ciekawe, jak się to sprawdzi?
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 03 lutego 2024 o 16:48
Mi ósemki wyrywała pani chirurg i przy pierwszej nawet nie wiedziałam, kiedy mi ją wyciągnęła, ale przy trzeciej trochę odczułam, bo ogólnie ósemki miałam duże, a szczęka mała ze stłoczonymi (na taten czas) zębami. Obyło się bez opuchlizny, leków przeciwbólowych i antybiotyku.
A kolega po konsultacjach miał operacyjnie usuwane ósemki i trochę słabo się goiło, bo jedzenie wchodziło w dziury i trzeba było wypłukiwać je strzykawką. Konieczne było stosowanie leków przeciwbólowych i antybiotyku.
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Dementek dnia 03 lutego 2024 o 16:20
lhp, 200 zł to "sprawdzenie tożsamości a 100zł to wpis do bazy.
Jest grupa na FB, jej przedstawiciele byli w ARiMR oraz Ministerstwie Rolnictwa.
Postulujemy o to by sprawdzenia tożsamości mógł dokonywać lekarz weterynarii.
Czy się uda zależy w dużej mierze od liczby osób która będzie popierała nasz pomysł i mówiła o tym głośno innym których to dotyczy.

Iskra de Baleron, tyle że za weryfikację tożsamości konia robione przez ULW też pewnie będą płatne.
stawanie dęba, końskie bunty itp. niesubordynacje...
autor: Dementek dnia 31 stycznia 2024 o 20:24
Może Wy coś podpowiecie, bo mam już ręce opadają..
mamy w stajni konia, który notorycznie rozwala drzwi i wychodzi zwiedzać podwórko. Nie pomaga zamykanie góry, nie jest to kwestia braku siana/wody. Co można mu zrobić, albo jak zabezpieczyć żeby chciał zostać w tym boksie? To już kolejny boks, bo były zmieniane i akcja dokładnie jest taka sama. Właścicielka stajni wściekła, bo noc w noc alarm się załącza, bo mu się szwedak w dupę włącza, kolejne drzwi wymienione, bo kopie w nie zanim je otworzy.

Hermes, mozecie spróbować z liną/ kurtyną, jakie są czasem u koni na zawodach jako drzwi. Może wtedy się uspokoi jak nie będzie czuł się zamknięty.
Spotkałam się z koniem, który demolował drewniane ogrodzenia (brał z tarana), a pastuch lub zwykły sznurek szanował i nie uciekał.
Pensjonaty we Wrocławiu
autor: Dementek dnia 26 stycznia 2024 o 22:19
kitty, A czego oczekujesz od IW? To nie DIOZ, że robi najazd i zabiera zwierzęta bez względu na to, czy jest taka potrzeba, czy nie.
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 26 stycznia 2024 o 19:38
melehowicz, zależy, jaka kwota w umowie jest wpisana.
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 26 stycznia 2024 o 19:21
melehowicz, chyba nie zawsze to działa (a to niespodzianka 😁😉. Kupiłam konia, poprzedni właściciel tego samego dnia wypisał u siebie, wpisał mój nr. Mi ten koń nigdzie do zatwierdzenia się nie pojawił, nie wpisałam do siebie, bo sprzedałam go po niecałym tygodniu. Nabywca o nr nawet nie zapytał.
I ot, działa system jak chyba wszystko w tym kraju 🙃

Evka, ciekawe, czy z końmi nie będzie jak np. przy bydle, że jak kupisz zwierzę i sprzedasz wcześniej niż 30 dni od zakupu, to możesz odpowiadać za prowadzenie nie zgłoszonej działalności pośrednika.
kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
autor: Dementek dnia 20 stycznia 2024 o 14:58
keirashara, koleżanka z pracy, która się diagnozowała w LuxMedzie po prostu w końcu powiedziała, że chce się przygotować do ciąży, bo ją strasznie olewali i dopiero po takim tekście zaczęli konkretniejsze badania wykonywać lekarze. Więc można iść w to zagranie, chociaż bałabym się że wykraczę. 😂
Dreamer113, mnie też wkurza takie podejście lekarzy, że póki nie staram się o ciążę i ew. dziecko (bo wiadomo, że zajście w ciążę nie gwarantuje, że się to dziecko będzie miało) to nie ma sensu nic robić. Nieważne, że problemy się poglębiają, bo tylko jak chce się mieć dziecko to wtedy lekarz widzi sens leczenia 😒
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 20 stycznia 2024 o 14:32
melehowicz, no nie wypełnia chyba, skoro przy przestawieniu konia z jednego pensjonatu do drugiego trzeba podawać poprzedniemu pensjonatowi numer stada kolejnego. Gdyby było to zrobione prosto, to w systemie po numerze konia zgłaszałoby się przyjęcie do nowego stada a system z tą samą datą wywalałby z poprzedniego - bez względu na to jakie to stado. I poprzedniemu pensjonatowi nie trzeba by podawać numeru nowego a tym samym dawać informacji, gdzie koń idzie.
epk, bo to jest zmiana siedziby stada i zgłoszenie zdarzenia przemieszczenia zwierzęcia zgłaszają obie strony- zbywająca i nabywająca. Tak jest przy wszystkich zwierzętach gospodarskich (bydło, owce, kozy, świnie i od 2023 koniowate, a niedługo jeleniowate i wielbłądowate).
stawanie dęba, końskie bunty itp. niesubordynacje...
autor: Dementek dnia 20 stycznia 2024 o 14:21
redhorse, a masz możliwość wziąć np. jakiegoś kuca na uwiązie z sobą? Gdy pracowałam w stajni, kilka razy wzięłam na taki spacer niegrzecznego młodego kucyka, by zgubił trochę energii.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Dementek dnia 11 stycznia 2024 o 00:36
zembria, skąd wiadomo, że pod derką jest wychudzony koń?
szkolenia, kursy
autor: Dementek dnia 09 stycznia 2024 o 18:36
Figarusowa, ze względu na pracę, będę raczej online 😉
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 09 stycznia 2024 o 18:19
melehowicz, to nadal nie odpowiada na moje pytanie.
Koniom należy zapewnić "właściwą opiekę". Jeśli ktoś ma swoją stajnię, pod domem i nigdzie z końmi nie jeździ, i konie są zdrowe - to na jakiej podstawie można wymagać kart- skoro one mogą nie istnieć, bo nie było potrzeby wzywania weta.

kotbury, jeśli nie były podawane produkty lecznicze weterynaryjne, składasz oświadczenie, że nie posiadasz kart leczenia zwierząt, bo nie były podawane produkty lecznicze weterynaryjne i podpisujesz sie pod tym. Do produktów tych wchodzą preparaty odrobaczające.
Gdy miałam konia, zarówno w gabinecie weterynaryjnym jak i w hurtowni weterynaryjnej wystawiano mi taką kartę, ale wiem, że czasem trzeba poprosić o wydruk/kopię potwierdzającą nabycie pasty czy szczepionki.
A niżej jest podstawa prawna wymogu. Z ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt art. 53.
Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt. Obowiązek zgłoszenia siedziby stada i koni do ARiMR
autor: Dementek dnia 06 stycznia 2024 o 13:33
Dementek jak będą elektroniczne to będą, moim zdaniem będzie łatwiej.
Rudzielc_23, ale właściciel leczonych zwierząt będzie musiał ,,odklikać leczenie" więc ja to trochę słabo widzę, zwłaszcza w przypadku osób nie korzystających z internetu/komputera.