Dementek

,,On zmienił mnie..."

Konto zarejstrowane: 18 września 2011
Ostatnio online: 16 maja 2022 o 19:14
,,Nienawidzę nienawidzić ludzi, których nienawidzę
Tych których na co dzień widzę, lecz których nie mogę widzieć."

Najnowsze posty użytkownika:

Kredyt
autor: Dementek dnia 16 maja 2022 o 18:03
EMS, ciekawe, ile osób wytrzyma wzrastające oprocentowanie. Przeglądam od czasu do czasu ogłoszenia z ofertami sprzedaży mieszkań i kilka dni temu zaczęłam znajdować oferty sprzedaży mieszkań w stanie deweloperskim ledwo oddanych lub mających być do oddania, ale też odsprzedaże mieszkań w budowie, za które poszły jakieś transze kredytu. Niedługo w dół to pójdą, ale ceny nieruchomości.
Króliki oraz gryzonie
autor: Dementek dnia 13 kwietnia 2022 o 21:36
Eh... Do najbliższego weta od zwierząt egzotycznych miałabym ok. 50km. Komunikacją publiczną to by była masakra i z tego względu zrezygnowałam z planów typu wiewiórka czy jeż - w razie problemów zdrowotnych czy zimą kilkugodzinna wycieczka byłaby zbyt ciężka dla zwierzaka.
Czyli lepiej odpuścić zwierzaka. Może kiedyś.
Dzięki za odpowiedzi 🙂
Ukraina
autor: Dementek dnia 11 kwietnia 2022 o 09:52
baba_jaga, nie mówiłam o wpuszczaniu zwierząt domowych do Polski, a o wyjeżdżających 😉 Żeby zrobić badania miareczkowania po szczepieniu przeciwko wsciekliźnie trzeba poczekać conajmniej miesiąc od szczepienia + czekanie na wyniki. Po zezwolenia wydanym na granicy może sobie jechać z pupilem po krajach UE (nie wiem, jak teraz jest z Anglią), ale dalej, czyli do USA, Meksyku, Argentyny nie pojadą, bo są dodatkowe wymagania, z których u nas na razie zrezygnowano.
Ta konkretną osoba, której próbowałam pomóc przy zwrocie biletów właśnie z tego powodu, że nie mogła wziąć na pokład samolotu psa, zmieniła planu z wylotu za ocean na rzecz wyjazdu do innego kraju UE.
Ukraina
autor: Dementek dnia 10 kwietnia 2022 o 20:44
baba_jaga, z tym brakiem pełnych rodzin to bym polemizowała. Są też ,, studenci z Ukrainy": czarnoskórzy, arabowie, hindusi- tu akurat sami mężczyźni. Nie wiem akurat, jaki kierunek ich interesował. Bo tak to niektórzy wyjeżdżali też do USA czy Meksyku. A niektórzy musieli zmienić plany wyjazdowe że względu na swoje zwierzęta, gdyż nie miały odpowiednich dokumentów weterynaryjnych.
Olsztyńscy voltowicze
autor: Dementek dnia 10 kwietnia 2022 o 13:25
Można odwiedzić jeszcze Kierzbuń, Sasek, Kurki, Tomaszkowo z takich bliżej Olsztyna.
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: Dementek dnia 10 kwietnia 2022 o 11:37
safie, oskrobać z farby choć trochę (poszukaj szlifierki, bo od papieru ściernego ręce będą boleć) i pomalować- polecam farby z połyskiem (tak reanimowałam stolik, który ktoś wywalił na śmietnik 😁😉. A na szyby można dać naklejki a'la kafelki.
Ukraina
autor: Dementek dnia 10 kwietnia 2022 o 11:28
safie, jeszcze stopy procentowe wzrosną i domy, mieszkania będą sprzedawane za bezcen. Więc będzie, gdzie ich ulokować. Gorzej z zadlużonymi Polakami. W powiecie, w którym mieszkam, nie ma nic do wynajęcia (oprócz mieszkania z horrendalną ceną z dopiskiem, że wynajem tylko dla Polaków).

A podczas wolontariatu w punkcie przyjęć Ukraińców, skąd wyjeżdżali do innych krajów, też się różnych rzeczy naoglądałam i doświadczyłam. Jak wszędzie--cześć ludzi jest normalna, można z nimi po rosyjsku pogadać (inni komunikowali się po rosyjsku lub angielsku, ale ja lepiej znam rosyjski) , a niektórzy mają roszczenia i robią burdę, bo nie dostaną tego, co chcą. Choroby też się przewijają--widoczne zwłaszcza nocą.
Mi osobiście najbardziej było żal ludzi leżących, niedołężnych, bo nikt, dosłownie nikt nie umiał mi powiedzieć, kto się nimi opiekuje. Część jest z kimś z rodziny, jedna osoba została pdrzucona na łóżku medycznym. Gdy byłam innego dnia, większości z tych osób nie widziałam na salach- może zabrano ich do szpitali, hospicjów, domu opieki.

Obecnie sama jestem chora- coś dziwnego złapałam po pobycie tam i nie mogę się pozbierać. Mam nadzieję, że do świąt wyzdrowieję.
Króliki oraz gryzonie
autor: Dementek dnia 22 marca 2022 o 20:55
EMS, po prostu zastanawiam się nad zakupem za jakieś 2 lata królika z tych małych ras typy mini loop. Nie wiem, czy lepiej nie brać od razu dwóch sztuk, a jeśli tak, to jakiej płci. Czy mogą być w jednej klatce, czy w oddzielnych... Jak z pielęgnacją, podatnością na choroby... Nie chcę zwierzaka, którego trzeba czesać, strzyc. Ale taki, co to by sobie siedział w większej klatce i polatał trochę po mieszkaniu. Nie zabiegającego tak jak pies o uwagę i konta} kt z człowiekiem. Dlatego myślę nad królikiem, a najlepiej nad dwoma, żeby miały swoje towarzystwo.
Króliki oraz gryzonie
autor: Dementek dnia 19 marca 2022 o 16:32
Czy ktoś ma może króliki miniaturowe? Albo możecie polecić jakąś sensowną grupę, gdzie można sie doinformować?
Olsztyńscy voltowicze
autor: Dementek dnia 19 marca 2022 o 16:28
Klaudiaa25, szukasz konia z papierem sportowym?
Technikum hodowli koni.
autor: Dementek dnia 06 marca 2022 o 13:34
Pati2012, wiem, że z wynagrodzeniem lipa, ale mogłabym chociaż legalnie krew i próbki pobierać pod nadzorem lekarza weterynarii. I może gdzieś bym dorobiła, bo ludzie skarżą się, że nie ma komu do zwierząt gospodarskich przyjechać.
Aparacik - poprawa urody czy konieczość?
autor: Dementek dnia 06 marca 2022 o 13:28
Tęczusia, pozłacany jest metalowy, ale ma chyba ciut mniejsze zamki. Kosztował 200zł więcej za łuk. Chciałam bezligaturowy, ale ortodontka powiedziała, że przy mojej wadzie to nie jest dobry wybór (np. od początku leczenia musiałabym nosić wyciągi, a tak nosiłam tylko na noc przez 2 m-ce).
maiiaF, u mnie też ósemki narobiły bałaganu. Prawdopodobnie nie podjęłabym leczenia, ale mocno stoczyły mi się zęby i miałam zgryz otwarty od kilkunastu lat. Od razu sugerowana mi konsultację u chirurga, ale o operacji nie chciałam słyszeć. Ponoć mam ,,mało kości" więc oprócz negatywnego wpływu na wygląd twarzy, było duże ryzyko komplikacji.
I ogólnie, zanim założy się aparat, trzeba mieć wyleczone wszystkie zęby. U mnie dopiero na prześwietleniu wyszło, ile jest roboty i aparat miałam założony 3 m-ce później. Ósemki miałam wyrwane przed założeniem aparatu i w trakcie noszenia.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 06 marca 2022 o 13:18
U mnie (Lubelszczyzna) nadal na niektórych stacjach nie ma tych lepszych paliw a diesel tankowalam w czwartek na bp 6,79 🙄 teraz nas chyba nic nie uratuje, już nie zbiją z ceny jakąś tam obniżka vatu. Limit też jest ale 100l na jedną osobę 😆 nie ma szans że przekrocze.<br>
<br>
Czy widać u Was w okolicy uchodźców? <br>
U mnie nie bardzo, jedna rodzina się wprowadziala do pustego domu a do granicy mam 100km.

Sonika, w Warszawie (Dworzec Zachodni) 26.02. widziałam niewiele więcej Ukraińców, a 01.03. były tłumy. Na pociąg musiałam się przeciskać między ludźmi, żeby dotrzeć na peron. Przez budynek dworca PKS nawet nie przechodziłam, bo pewnie byłoby podobnie.
Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)
autor: Dementek dnia 03 marca 2022 o 20:22
Moon, we wtorek chciałam wybrać trochę gotówki i wyświetlił mi się komunikat, że nie mogę więcej niż 20zł wypłacić. Odpuściłam, bo nie chciałam kilka razy wyciągać po 20zł, bo kolejna osoba czekała do bankomatu. W sklepach nie ma problemu z płatnością, ale w autobusie tylko gotówką można płacić.
Technikum hodowli koni.
autor: Dementek dnia 03 marca 2022 o 20:18
Haruka, po zootechnice jest więcej możliwości i sama zastanawiam się nad technikiem weterynarii, ale na razie mnie na to nie stać. Poza tym mnie tylko zwierzęta gospodarskie interesują. Nie jestem pasjonatem piesków i kotków 😉 A teraz jest nastawienie głównie na zwierzęta towarzyszące.
Technikum hodowli koni.
autor: Dementek dnia 02 marca 2022 o 23:07
Haruka, lepiej technika weterynarii zrobić lub jakiś kurs związany z końmi (zależy, co chcesz docelowo osiągnąć). Technik hodowca koni to w sumie bez sensu i mówię to jako absolwentka.
Aparacik - poprawa urody czy konieczość?
autor: Dementek dnia 02 marca 2022 o 23:05
maiiaF, polecam wejść na grupę na fb o leczeniu ortodontycznym (najlepiej grupa o operacjach), bo tam są wymienieni w pliku polecani ortodonci i chirurdzy oraz można trochę cennej wiedzy zdobyć. Kilka osób nastawia ludzi, że tylko operacyjne leczenie ma sens, ale to trzeba po prostu skonsultować wadę z ortodontą i chirurgiem, ewentualnie z kilkoma, żeby zrobić rozeznanie w planach leczenia i wybrać to, co nam pasuje 🙂 Z perspektywy czasu żałuję, że nie skonsultowałam się wcześniej z chirurgiem, mimo zaleceń ortodontki.
Aparacik - poprawa urody czy konieczość?
autor: Dementek dnia 02 marca 2022 o 23:00
Cześć. Odkopuję temat. Nie sądziłam, że kiedyś i mnie czeka aparat. Moje siostry jeszcze za dziecka nosiły stałe, a mi przyszło się z tym zmierzyć tuż przed trzydziestką. Okazało się, że moje ósemki się nieźle bunkrowały przez ten czas i obecnie robią rewolucję pozostałym zębom. Teraz czeka mnie ich usunięcie, a następnie wjeżdża tradycyjny aparat na górę i dół.<br>
Za cały zestaw ortodonta woła 4,4tys. zł. Czy ta cena jest obecnie optymalna?

Tęczusia, za zwykły metalowy, czy pozłacany? Pod koniec lutego 2020 r. i w bodajże marcu 2021 r. w Mińsku Mazowieckim płaciłam za łuk aparatu pozłacanego po 2100zł z tym, że dolny łuk miałam zakładany na dwa razy więc za dół płaciłam w dwóch ratach.
Ukraina
autor: Dementek dnia 02 marca 2022 o 22:49
Ciekawe, skąd weźmiemy kasę dla uchodźców na ich emerytury i 500+, ubezpieczenia i leczenie. Tak to w rządzie krzyczą, że nie ma kasy na nic, a my jeszcze będziemy innych finansować...
Howrse gra :)
autor: Dementek dnia 12 lutego 2022 o 15:38
safie, przecież między PG na międzynarodowym a naszym jest przepaść. Fakt, ja już od kilku lat nie bawię się w hodowle, tylko ogarniam kilka boskich i OJ oraz wezmę udział w jakiejś promocji... Zobaczymy
Howrse gra :)
autor: Dementek dnia 11 lutego 2022 o 15:04
safie, u mnie słabo z angielskim. Czyli konta mają być kompletnie zlikwidowane na polskich serwerach, czy zostaną one przeniesione na międzynarodowy serwer?
Howrse gra :)
autor: Dementek dnia 31 stycznia 2022 o 11:59
safie, mnie akurat te zmiany nie pasują, ale ogólnie od ponad roku zbieram się, żeby wycenić swoje konto i się go pozbyć.
Rozmowy pogonionych przez moderację i na każdy dowolny temat - OT nie istnieje
autor: Dementek dnia 07 stycznia 2022 o 07:44
W ustawieniach usunęłam pozostałe sesje i wątki wyświetlają się już w odpowiedniej kolejności 🙂
Rozmowy pogonionych przez moderację i na każdy dowolny temat - OT nie istnieje
autor: Dementek dnia 06 stycznia 2022 o 13:12
Tak zaczęliście rozmowę na temat zmodernizowanego forum- mi akurat stara forma nawet przy użytkowaniu na telefonie nie przeszkadzała.
Mnie irytuje, że wątki nie wyświetlają się wedle aktywności, a w samym wątku najczęściej strony lecą od początku, a nie od ostatniego wpisu.
I też mi brakuje, że nie było wątku o podsumowaniu roku 2021- skopiowałam sobie wpis z ubiegłego roku i sama dla siebie zrobię listę zysków i strat oraz planów. Lubię tak przeanalizować sobie niektóre sprawy.
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: Dementek dnia 02 stycznia 2022 o 19:57
JustKaro, to dobrze, że już wszystko się wyjaśniło. Płaciłaś jakiś procent od zaległości deweloperów, czy też udało się tego uniknąć?
M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)
autor: Dementek dnia 01 stycznia 2022 o 17:25
JustKaro, robiłaś dyspozycję transzy w banku, czy przez internet?
Życie z migreną
autor: Dementek dnia 01 stycznia 2022 o 17:03
Trafiłam na ten wątek przypadkowo - ale już widzę, że nie jestem sama... też mam bóle migrenowe, nie za często średnio 1/2 razy na miesiąc, powoli już rozpoznaję, że to będzie ten dzień... Mi pomaga wzięcie NIMESILU, z bólem sobie radzi, choć do końca dnia jestem taka wytrącona...
saganek,

Mi też pomaga Nimesil (w saszetkach), zwłaszcza jak migrena dopadnie mnie nagle.
Teraz lekarz przypisał mi Bromocorn i już po tygodniu brania migreny są rzadsze i lżejsze.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 22 września 2021 o 21:39
Akurat o sobie nie mogę powiedzieć, że jestem atrakcyjna: cycek brak, z twarzy nijaka i nieumalowana (nie umiem i boje się dostać uczulenia). Szefowa mówi, że mam ładne nogi, kolega powiedział, że mam fajny tyłek zaś inny kumpel, że mam ciekawy kolor oczu. Podobnie jak któraś z forumowiczek, chodzę w ciuchach mających w większości ponad 10 lat. Ładniej ubieram się czasem do pracy, ale tam nikt oprócz współpracownic (i czasem petenta) mnie nie widzi. Nie chcę zwracać na siebie uwagi. Nie potrzebuję adoratorów, ani nie czuję potrzeby wykorzystywania ,,wdzięków" do uzyskiwania korzyści.

Poza tym uważam, że chamskie lub dwuznaczne teksty nie powinny mieć miejsca bez względu na to, czy ktoś jest atrakcyjny, czy nie. Bo to przypomina sytuację, jak ofiara gwałtu jest pytana, w co była ubrana, bo pewnie sprowokowała sprawcę, albo może i sama chciała, żeby ktoś ją zgwałcił...
I to doszukiwanie się, że to napewno ofiara ma problemy z głową i powinna coś z tym zrobić, skoro ma niefajne sytuacje... ,,Idź do psychologa/ terapeuty, bo musisz coś przepracować w swojej głowie".

Zaś co do zwolnienia za niestosowne zachowanie po pracy: jakiś czas temu dostaliśmy informację, że mamy godnie reprezentować swoje miejsce pracy. Stąd w mediach społecznościowych nie można wrzucać zdjęć, oznaczeń z imprez z alkoholem, zwracać uwagę, co ,,lubimy", udostępniamy w internecie lub komentujemy. Także można mieć dyscyplinarkę za niestosowne zachowanie poza czasem pracy.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 15 września 2021 o 21:10
Facella, - może dla Ciebie to jest dramatyzowanie. Ale mi nie podoba się postrzeganie mnie jako osoby, która nadaje się tylko do jednego. Jak już wspomniałam- mnie nie interesują niezobowiązujace spotkania w jednym celu. I nie podoba mi się, gdy np. piszę na messengerze, a zaraz dostaję wiadomość ,,Chcesz?", ,,Chcesz kut***?", ,,Wyślesz zdjęcie? To tylko dla mnie.". Jak widzę, tu też ludzie mają problem z zaakceptowaniem, że nie wszyscy mają takie samie priorytety w życiu i że to może kogoś wkurzać.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 14 września 2021 o 21:29
Perlica, Tylko że mnie korzystanie z seksu koleżeńskiego lub okazjonalnego nie interesuje. I to mnie wkurza, że mi wmawiają, że tego potrzebuję i nie rozumieją, że tak nie chcę i to jest wbrew moim zasadom. Dobrze wiem, czego chcę i czego potrzebuję.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 14 września 2021 o 18:06
Perlica, - W pracy mam kontakt z wieloma mężczyznami, jednymi mniej, jednymi bardziej ogarniętymi. Ale ludzie spoza branży, których spotykam, to porażka. W sumie mam jednego normalnego kolegę i jest nim mój były, bo nie wtrąca się w moje życie i nie próbuje mi go układać.
Kiedyś chrzestny mówił mi, że zamiast konia kochać, powinnam chłopa sobie znaleźć. A teraz jestem na etapie, że koleżanki mówią, że już czas się w tych sprawach ogarnąć. Zaś znajomi faceci chcą mnie uszczęśliwić cieleśnie (pominę warszawskiego dziada, bo to już porażka życiowa i zupełnie niespodziewana) i nie potrafią zaakceptować, że nie interesują mnie tindery, badoo, sympatie i inne portale randkowe, bo nie zamierzam na siłę szukać życiowego partnera. Co z tego, że mam tyle lat? I skąd pogląd, że trzeba być koniecznie w związku albo mieć chociaż kochanka? Mi jest dobrze tak, jak jest. Jak nagadam się w pracy z ludźmi, to w mieszkaniu delektuję się ciszą i tym, że nic nie muszę robić, mogę leżeć czy spać i nikt nie ma o to do mnie pretensji.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 13 września 2021 o 19:08
Wkurza mnie myślenie facetów, że jak jestem sama to znaczy, że można mi proponować niezobowiązujący seks i prosić o zdjęcia. I to zdziwienie, że jak to nie chcę pokorzystać, bo przecież tego potrzebuję... 😂 I nie rozumieją, że mnie to nie interesuje. W ciągu dwóch lat urwałam kontakt z 3 znajomymi, w tym jednym żonatym i dzieciatym. Drugi wmawiał mi, że się oszukuję. Trzeci zaczął gadać, że czas się ustatkować, a że jestem na takim etapie życia... (w sensie ,,zegar biologiczny tyka, czas szukać szybko chłopa i robić dzieci"😉. W tym roku zaczepił mnie jakiś warszawski dziad, gdy siedziałam na ławce i zaproponował najpierw pracę, a gdy odmówiłam, to wyskoczył z tekstem, żebyśmy gdzieś poszli w wiadomym celu i on mi za to zapłaci 🤣
Czemu spotykam na swej drodze facetów, którzy nie mają dla mnie do zaoferowania nic więcej niż ich fajfus? I z łaski oferują, że mnie nim pocieszą/ zaspokoją?
Tacy faceci powodują u mnie wzrost nienawiści do płci męskiej i mam ochotę ich wystrzelać ostrą amunicją. Kuźwa, to, że jestem sama i nikogo nie szukam nie znaczy, że potrzebuję jakiegoś pocieszyciela 😖 A przyznawanie, że tylko chcą mnie po****ć- szkoda słów. Nie potrzebuję takich ludzi w swoim otoczeniu.
ABC formalności OZJ/PZJ i startów na zawodach
autor: Dementek dnia 29 sierpnia 2021 o 20:01
Jako że nie pracuję jako instruktor praktycznie 3 lata (nie licząc jakichś 3 m-cy), a nie chcę stracić licencji PZJ (mam od kwietnia 2020r po długiej batalii) mam pytanie (bo coś się pozmieniało):
1. instruktor szkolenia podstawowego to obecnie jaki stopień- instruktor jazdy konnej czy sportu? Czy pozostaje ten sam tytuł, który miałam przy egzaminie?
2. nadal obowiązują 2 szkolenia (4 online), czy trzeba odbyć więcej szkoleń?
3. w regulaminie przeczytałam, że powinno się przedstawiać w WZJ OC instruktora w II i III roku licencji, o czym nie wiedziałam- nic nie zaszkodzi, jak uzupełnię to teraz?
Doinformujcie mnie, proszę, bo już się pogubiłam, a i strona PZJ jest trudna we współpracy.
Choroby tarczycy - wszystko o :)
autor: Dementek dnia 29 sierpnia 2021 o 14:35
majek, trochę czasu minęło od Twojego posta 😉
Jak kończyły mi się tabletki i nie chciałam kolejny raz prosić koleżanki o listek Euthyroxu, zeszłam na 3/4 swojej dziennej dawki leku, a potem na połowę. W samopoczuciu brak zmian (od początku leczenia na samopoczuciu i włosach nie czułam różnicy). Gdy udało zapisać mi się do przychodni, dostarczyć im kopię dokumentacji od endokrynologa (nie byłam od września 2019r.) i dostałam w końcu receptę od lekarza rodzinnego, nadal jestem na połowie dawki. Jak to wpłynęło na mój organizm przekonam się, gdy będę robić badania hormonalne. Może we wrześniu uda mi się zrobić badania.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 19 czerwca 2021 o 19:47
galopada_, może Ci się poszczęści. Akurat mam trochę obserwacji, co się dzieje na Mazurach i najgorzej, jak ktoś kupi działkę obok Twojej i nagle ma pretensje o to, co się u Ciebie dzieje (pies szczeka, śmierdzi końmi, latają muchy, a masz jakieś zwierzęta gospodarskie więc Twoja wina) to traci się przyjemność.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 18 czerwca 2021 o 20:07
galopada_, nie chcę Cię martwić, ale nawet na największym odludziu dogoni Cię cywilizacja... Widzę to po znajomych, w pobliżu których poprzekształcano działki rolne i leśne na działki budowlane. Masakra, na geoportalu zerknęłam na działki w gminie, gdzie mieszkają rodzice i jestem przerażona ilością działek budowlanych. I co raz więcej jest grodzonych i zabudowywanych 🙁
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 06 czerwca 2021 o 20:41
halo, to donkeyboy wspomniała o tym, że jej osiągnięcia są lekceważone przez rodzinę 😉 Mnie co innego wkurzyło, naględziłam się i tyle. Czas myśleć o sensownym zorganizowaniu tygodnia w pracy.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 05 czerwca 2021 o 17:19
donkeyboy, rodzina mi już odpuściła, bo w jednym związku byłam. Nie ogłaszam się na portalach, nie szukam nikogo do randkowania. Na randce byłam raz, w poprzednim związku. Jak kogoś spotkam na swej drodze- ok. A jak nie spotkam- też dobrze. Bo marzenia o mężu, dzieciach, domu i zwierzakach (gospodarskich) to miałam jeszcze 8 lat temu, ale poznałam realia, dorosłam i odpuściłam. Wystarczy mi obserwacja otoczenia 😉
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 05 czerwca 2021 o 16:37
faith, chociażby znajomi. Ale i trafiło mi się (dosłownie) na ulicy, gdy ubrana w grube, ocieplane legginsy (zero atrakcyjności) usiadłam na chwilę na ławce, żeby na spokojnie poszukać, jak dotrzeć do punktu docelowego.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 05 czerwca 2021 o 14:24
donkeyboy, sama mam już 30 lat. Nie interesują mnie rozwodnicy, wdowcy, faceci w wieku taty, ani ci, co są młodsi/starsi ode mnie powyżej 5 lat. I mam dość żonatych, dzieciatych facetów, proszących mnie o zdjęcia lub spotkania, albo wiadomo jakie propozycje od facetów w związkach. Albo facetów mających konta na iluś tam portalach randkowych, szukających kobiet do stałego związku, a równocześnie proponujących mi spotkania w jednym celu. Albo propozycje, że skoro jestem sama, to może chociaż na dziecko się skuszę... Nie rozumieją, że nie potrzebuję dziecka, faceta, seksu do szczęścia. Lubię swoją pracę, z chęcią biorę każdy wyjazd, a nawet klepię bezpłatne nadgodziny, bo jest tyle roboty, a nie lubię, gdy się nawarstwi różnych spraw.
Wzięłam kredyt i czekam na oddanie mieszkania, w którym planuję mieszkać sama, ewentualnie wynajmę komuś pokój, a sama zajmę drugi. (przekalkulowałam, że jak na razie pójście ,,na swoje" będzie tańsze niż wynajem).
Dobrze mi samej, nikt mi nie mówi, że mam zaspokoić czyjeś potrzeby, że mam coś zrobić. Radzę sobie- czemu to tak ciężko zrozumieć?
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 27 maja 2021 o 21:17
Wkurzają mnie faceci. Po prostu nie ogarniam ich toku myślenia i podejścia do życia. Chyba że to ja jestem jakaś ,,niedzisiejsza".
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 24 marca 2021 o 19:05
Murat-Gazon- porównanie to co innego. Czy jak się mówi ,,uparty jak osioł" to mam pisać o kimś ,,mój osiołek" lub ,,osły są wśród nas"? Albo przy określeniu ,,X jest głupi jak but" pisać ,,X jest butem"?
Wiem, że przesadzam, ale w sumie to jedno i to samo. A ,,aniołek" zawsze będzie mi się kojarzył z dzieciakiem znajdującym się ,,na tamtym świecie".
Koniec z jeździectwem?
autor: Dementek dnia 24 marca 2021 o 18:58
Dementek?a jak to,Ty nie masz swojego? ściskam


Od 13.09.2013 r. nie mam swojego konia  😕 I nie zapowiada się, żebym w ciągu najbliższych 10-20 lat miała możliwość zakupu i utrzymania konia w pensjonacie. Nawet kucyka, którego mogłabym używać do zaprzęgu.
ABC formalności OZJ/PZJ i startów na zawodach
autor: Dementek dnia 20 marca 2021 o 15:20
Gdzie można znaleźć oferty szkoleń PZJ dla osób posiadających uprawnienia ISP?
Mimo że od roku nie pracuję przy koniach, nie chciałabym utracić uprawnień, o które trochę walczyłam...
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Dementek dnia 17 marca 2021 o 20:21
Nie wiem, na ile mnie wkurza, a na ile dziwi, gdy znajomi piszą na fb ,,aniołki są wśród nas", ,,mamy aniołka", bo urodziło im się dziecko, bo ja mam przed oczami napis na tablicy nagrobnej ,,powiększył/ powiększyła grono aniołków".
Najpierw myślałam, że piszą, że im dziecko zmarło, serio. Dopiero niżej zobaczyłam zdjęcie dzieciaka i skojarzyłam, o jakiego im ,,aniołka" chodzi... W sensie żywego...
Sprawy sercowe...
autor: Dementek dnia 17 marca 2021 o 20:15
kokosnuss- nie byłam w takiej sytuacji jak Twoja, ale przerabiałam prześladowanie przez swojego pierwszego chłopaka. Po 5 latach dopiero mi się udało od niego uwolnić, ale od tego czasu mam problem, żeby z kimś być.
Byłam gówniarą jak byłam w tym związku- miałam 17 lat i zerwałam po pół roku znajomości. Wydzwaniał i pisał sms-y. Jak go ignorowałam, dzwonił na domowy i co rusz prosił mnie do telefonu i gadał ,,kocham cię". Zaczęłam mu grozić, że go pobiję, zabiję, jak się ode mnie nie odp******* (to już jak miałam 18-19 lat i prawo jazdy). Moi rodzice słyszeli, co mówiłam. Raz mój brat odebrał i też mu powiedział, żeby dał mi spokój (jeden jedyny raz brat stanął w mojej obronie). Nachodził mnie w domu, ale jak rodzice mówili, że do mnie, to szłam i zamykałam drzwi przed nosem. Na ulicy nie odpowiadałam na zaczepki i ignorowałam go. Pisał co raz rzadziej, czasem pisał coś na temat mojej rodziny, ale mimo że mnie trafiał szlag, to ignorowałam go i jak już napisałam- po 5 latach dał mi spokój.

edit: Zapomniałam napisać, że groziłam mu, że zgłoszę to na policję, ale on powiedział, że mogę sobie iść, bo w policji ma kolegów.
Koniec z jeździectwem?
autor: Dementek dnia 17 marca 2021 o 20:02
Moje jeździectwo zakończyło się tak naprawdę w 2017 r. W 2018 r. wsiadłam kilka razy na konia i we wrześniu 2018 r. miałam ostatnią jazdę doszkalającą. W 2019 r. siedziałam na koniu może 3-5 razy. W 2020 r. może 3 razy wsiadłam do końca lutego. I na tym moje jeździectwo się skończyło... Pozostał sprzęt, kilka zdjęć i wspomnienia. Z końmi mam styczność tylko w pracy, ale to tyle, że je pooglądam i czasem któregoś pogłaszczę.
Praca. Szukam/oferuję
autor: Dementek dnia 17 marca 2021 o 19:54
Szukam pracy. Ostatnie półtora roku pracowałam w dużym gospodarstwie jako zootechnik (bydło mięsne, mleczne, kozy, owce, drób króliki, świnie, na początku też konie). Oprócz tego, że jestem mgr inż zootechnik po SGGW, to jestem IRR (kurs robiłam jeszcze u trenera A. Orłosia nie na "kursach w weeekend on-line); hipoterapeutą (po kursie PTHiP); skończyłam technika weterynarii - tytuł uzyskam mając wyniki dwóch ostatnich egzaminów państwowych - przełom marca/kwietnia. Praktyki robiłam w lecznicy małych zwierząt.
Nie zamykam się na nic, ale chętnie zostanę w branży. Na razie wschodnia część województwa lubelskiego lub Warszawa i okolice, ale rozważę i dalsze okolice jakby coś ciekawego było.
Uwielbiam jak się dużo dzieje, adrenalinę, ruch, kontakt z ludźmi też... Nie boję się zwierząt, bycia brudną, pokopaną, oplutą czy pogryzioną  😀
Jakbyście mieli info jakieś to poproszę o priv (przynajmniej raz na dwa dni sprawdzam).



W Grójcu (40 km na południe od Warszawy) możesz popytać w gabinetach weterynaryjnych. Kilka miesięcy temu miałam propozycję pracy w gabinecie jako technik weterynarii.
Podsumowanie 2020 roku
autor: Dementek dnia 03 stycznia 2021 o 20:53
Plany na 2020r.:
- wynająć mieszkanie (mimo że będzie mnie to kosztować jakieś 2/3 pensji),
- znaleźć stałą pracę (z umową), ale już nie fizyczną, bo nie dam rady,
- może pójdę na studia.
I już nic więcej nie planuję, bo to bez sensu.



A więc w 2020r.:
- znalazłam pracę w PIW i jestem w niej doceniana, mamy bardzo fajną ekipę, chociaż jest rotacja pracowników,
- wynajęłam mieszkanie 37m2, za które płacę prawie połowę pensji netto (pociesza mnie fakt, że koleżanki płacą tyle samo, a mają prawie o połowę mniejsze mieszkanka),
- poznałam sporo ludzi, ale to wszystko związane jest z pracą, którą wykonuję,
- auto szwankuje, stał pół roku u mechanika i nikt nie ma na nie pomysłu,
- musiałam wyjąć kolczyk z brwi, bo zaczęło się babrać i zrobiła się przetoka,
- chciałam kupić mieszkanie, ale moja zdolność kredytowa jest zbyt niska na dany region,
- zapisałam się na roczny kurs w Szkole Przygotowania Aktorskiego (chciałam zrezygnować przed rozpoczęciem roku, ale napisano, że już musiałabym zapłacić karę więc zostałam)- o nauce w niej wie tylko kilka osób, bo jakoś mi głupio,
- szefowa chciała wysłać mnie na studia podyplomowe, ale wszystkie zjazdy pokrywałyby się ze zjazdami w szkole więc odpuściłam,
- udało się spróbować leczenie mojej wady zgryzu bez wyrywania dolnych czwórek,
- problemy zdrowotne najbliższych.

Plany na 2021r.:
- szukać mieszkania do kupna,
- utrzymać się w danej pracy,
- dalej walczyć u ortodonty, chociaż zaczynam tracić chęć do tego przez utrudnienia, jakie mam przez aparat,
- ogarnąć swoje auto,
- częściej kontaktować się z najbliższą rodziną.

Nic więcej nie chcę. Moje relacje z ludźmi są co raz bardziej powierzchowne, nie chcę się w nic angażować, bo to nie ma sensu.
Święta/Boże Narodzenie/Prezenty pod choinkę
autor: Dementek dnia 14 listopada 2020 o 16:15
keirashara no właśnie bardziej ciasta, niż torty. Wkręciła się w jakieś ciasteczka, muffinki, no i klasyczne ciasta typu drożdżowe z czymśtam, tarty, szarlotki itd.
Myślałam o jednodniowym warsztacie kulinarnym (cukierniczym) na prezent, ale nie wiem, co w Warszawie jest godne polecenia.

Jak nic fajniejszego nie wymyślę, to skompletuję zestaw małego kuchcika  🙂


Widziałam worki silikonowe do zagniatania ciasta. A tak to jakiś zestaw foremek do ciastek, wałek ze wzorkiem.