Sankaritarina

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: Aktualnie online!
W tym szaleństwie jest metoda

Najnowsze posty użytkownika:

Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Sankaritarina dnia 29 listopada 2021 o 17:52
anai, Nie wiem czy to do mnie, ale uściślę: 5 (czy ileś, nie pamiętam, serio) przejazdów nagrodzonych, było przejazdami bez błędów i z najlepszym czasem po prostu. Nie było losowania. Niemniej jednak od jakiegoś czasu nie słyszałam o takim nagradzaniu, więc pewnie się z tego wycofano (nie wiem jak w innych regionach).
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Sankaritarina dnia 29 listopada 2021 o 17:40
(...)no nie bo to przecież patologiczny amator według zawodowców na tym forum hahah
leila,
No, cóż, tym zdaniem wystawiasz sobie najlepsze świadectwo.

Perlica, E tam, ja kiedyś dostałam taki malutki pucharek za 60tkę albo 80tkę :P Taki mini-mini. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba 5 najlepszych przejazdów dostało...? Jakoś tak.
Choć wydaje mi się, że obecnie częściej jest tak, że wszystkie przejazdy "na czysto" dostają to flo i tyle. Chyba, bo się nie interesuję jakoś specjalnie.

Żeby upominek był sprawiedliwy, musiałby być taki sam dla wszystkich czyli, nie wiem, 30 identycznych kantarów... Widzę te dyskusje "bo Marysia dostała szampon, a ja tylko kantar..."...
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Sankaritarina dnia 29 listopada 2021 o 15:38
Omg, ale patos męczennictwa, no nie....
A to dzieciaki, które śmiały urodzić się w bogatych rodzinach, to z automatu nie trenują? Nie pracują w ogóle na swój sukces? W jakimś innym świecie chyba żyję...

dyskusja o nagrodach dyskusją o nagrodach, ale zaglądanie ludziom w portfele jest niefajne....
"Nigeryjski przekręt" na re- volcie !
autor: Sankaritarina dnia 29 listopada 2021 o 15:29
domiwa, Odpuść, tu na słowackich forach piszą, że to fejk z tego adresu mailowego....
https://mojasvadba.zoznam.sk/forum/mojasvadba-sk/pozor-na-nigerijsky-podvod/?page=37
https://zive.aktuality.sk/diskusia/51353/zahranicny-podvodnik-nasiel-aj-slovensky-bazar/58/

Z resztą na czeskiej i węgierskiej stronie też ludzie podają ten e-mail jako podejrzany.... tj. pytają, dyskutują, no, kurde, nie wierzę, że to faktyczna chęć dokonania zakupu...
Stajnie na Śląsku
autor: Sankaritarina dnia 25 listopada 2021 o 13:06
azazu93, Święty Graal jakiś xD a w Czechach? No bo wszystko inne to dużo dalej...
Ewentualnie Janowice/Bestwina...? Hubertus obok Bielska wydawał mi się całkiem znośny, tylko tam jest rekreacja (ale nie znam tej stajni tak właściwie)
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Sankaritarina dnia 25 listopada 2021 o 12:50
Renobiusz, Cokolwiek więcej ^^ Spodobała mi się ogólna oferta, ale jestem ogólnie mega zrażona do trenowania jakiegokolwiek i trochę się boję, że zaproszę, a potem będę miesiąc wyprowadzać konia z nerwicy.
"Nigeryjski przekręt" na re- volcie !
autor: Sankaritarina dnia 23 listopada 2021 o 10:51
Ha, a tak myślałam, że to jakiś fejk.... Też dostałam maila od miroreijo757@gmail.com z chęcią kupna siodła.

Sprytni oszuści już po angielsku rozmawiają....
Rozmowy pogonionych przez moderację i na każdy dowolny temat - OT nie istnieje
autor: Sankaritarina dnia 23 listopada 2021 o 08:23
safie, Jeśli to są faktycznie studia.... może jako wolny słuchacz. Albo foteczka w internety poszła, a kobiety tam na żadnym wykładzie nie było 😉
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: Sankaritarina dnia 20 listopada 2021 o 17:36
kotbury, A co potrzeba?
Ogłowia
autor: Sankaritarina dnia 20 listopada 2021 o 17:35
uszatkowa, Kremowe to chyba tylko Schoeckemohle... Ewentualnie może Loesdau?

anai, Chyba lepiej Ci wyjdzie zrobić zamówienie w Daw-magu albo u rymarza ^^

PS: Pan Rymarz z Ursusa jeszcze funkcjonuje?
Dopasowanie siodła
autor: Sankaritarina dnia 20 listopada 2021 o 17:30
martrix, Swego czasu bodajże X-Horse albo Daw-mag (noszsz, nie pamiętam który z tych Panów) dopasowywał siodła w taki sposób, żeby zmieściła się tam podkładka z Mattesa. I było to całkowicie normalne. Czy zasadne? Nie wiem, ale jestem przekonana, że każda porządna podkładka "robi różnicę"... Nawet te "not fancy" gąbki z Amigo robiły różnicę - moim zdaniem na plus.

Problem pojawiał się w momencie, kiedy ktoś pod za ciasne siodło wrzucał grubaśne podkładki - albo pod mocno za szerokie siodło wrzucał podkładki (tj tak za szerokie, że leżało na kłębie i rozłaziło się na wszystkie strony....), ale to takie raczej skrajne przypadki. Inna sprawa, że siodło za szerokie o 1 rozmiar, jeśli to jest nowoczesne siodło, to nie jest jakaś super ogromna różnica. Przynajmniej z tego co obserwuję.
KOCHAM KINO :)
autor: Sankaritarina dnia 20 listopada 2021 o 17:14
O, dziękuję za posty o Diunie!

espana, Nie no, źle zabrzmiałam, chyba powinnam inaczej posta napisać 🙂
Nie natknęłam się jeszcze na filmy Denisa Villeneuve, ale chyba powinnam! Choć może zacznę od Diuny...

Ciężko mi porównać do czegokolwiek szczerze mówiąc.<br>
Generalnie sci-fi, ale z dużym rozmachem i bardziej historia/przemyślenia/pejzaże niż efekty i akcja.

faith, Ooo, to, to, dzięki! <3

Brakuje mi trochę takich filmów. Takich uczta dla oka, uczta dla umysłu, może być głęboko jak w Mariańskim, fajnie, jakby się coś działo.... byleby nie było za mocno "creepy".
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Sankaritarina dnia 20 listopada 2021 o 17:08
Nie wiem gdzie zapytać, ale może ktoś coś tu się orientuje. Miał ktoś trening albo był na warszatach z Bettiną Biolik?
Derki
autor: Sankaritarina dnia 19 listopada 2021 o 10:33
Potwierdzam, Horze Nevada to ogromna derka. Mój 145 nosił jak pancerz rycerza.... pozapinane na ostatnie dziurki. Sprzedałam na szerookoklatowego konia, który miał jakieś....eeee.... 165-170 w kłębie i jemu dużo lepiej pasowała, a niby na metce 145...

<b>Moon,</b> u nas jedna dziewczyna miała Horsenjoy i ja osobiście dawno nie widziałam takiego gówna. Nie wiem jak koń musi być zbudowany żeby to dobrze leżało.<br>
<br>

xxagaxx, Tak jak mój koń. 😎 Na mojego pasowały. Nie przekręcały się, nie obcierały, dobrze leżały. Wytrzymały 3 sezony, pewnie "żyłyby" nadal. Może jak ogolę młodego to zobaczę... Moim zdaniem bardzo spoko jakość adekwatnie do ceny.
Jedyne co to ta wersja z przedłużaną szyją jest na naprawdę "wąsko-klatowca".


KOCHAM KINO :)
autor: Sankaritarina dnia 17 listopada 2021 o 16:22
A do czego porównałybyście "Diunę"? Nie czytałam, nie ogarniam co tam się dzieje, ale, no, nagradzana książka, więc może opowieść filmowa będzie dobra...

"Obiecująca. Młoda. Kobieta"
Ejjj, ten film jest mega. Naprawdę. Główna rola świetnie zagrana, ale i sama historia dobrze rozrysowana....

"Nomadland" - 3 razy umarł mi laptop w trakcie oglądania tego filmu, więc uznałam, że to znak, żeby nie oglądać dalej, ale widzę po poście Espany, że chyba nie było warto....

Macie może do polecenia jakiś hmm... głęboki film z rozmachem? Tzn własciwie to szukam "Atlasu Chmur" 2... Wpada Wam coś na myśl?
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: Sankaritarina dnia 15 listopada 2021 o 20:11
tunrida, Też się jakoś zatrzymałam na wrażeniu, że Twój syn to takie gimnazjum może.... ^^
A kształci się stricte w kierunku programisty? Nie wiem jak rynek będzie wyglądał za kilka lat, ale może nawet teraz mógłby wyskoczyć na jakiś staż/zatrudnić się zdalnie, jeśli ogarnia angielski. Bycie młodym-niemłodym - nie ma jakiegoś ogromnego znaczenia, bo zapotrzebowanie jest tak duże (w sensie, na wiek nikt nie patrzy, tylko na umiejętności, o). Grunt, żeby kumać.
(no fakt, juniorzy trochę czasem muszą się nachodzić tj. trochę się trzeba wysilić, żeby znaleźć dobre miejsce do startu w karierę, bo kiepskich firm też nie brakuje).
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: Sankaritarina dnia 13 listopada 2021 o 13:54
tunrida, Zanim Naboo odpowie, to tak się trochę wtrącę, że o ile "ogólnie" w IT w krajach hmm..... rozwiniętych/tj takich gdzie się po tym angielsku faktycznie gada nie potrzeba znać języka lokalnego tj. ten angielski faktycznie wystarczy, tak obstawiam, że norweski (czy jakikolwiek inny język lokalsów, szwedzki, fiński, niemiecki....) jest ogromnym atutem jeśli jesteś devem-juniorem.
Jeśli jesteś doświadczonym programistą-starym wyjadaczem, to pewnie da się bez języka wyhaczyć dobrą ofertę, no, ale pytanie czy lokalna społeczność będzie na Ciebie tak samo otwarta...?

Natomiast na innych stanowiskach "wokół IT" (bo IT to nie tylko programiści) język jest czasami warunkiem i prawdziwą kartą przetargową...
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Sankaritarina dnia 12 listopada 2021 o 12:04
kokosnuss, Nie znamy się na żywo, może masz taki styl bycia, nie wiem, ale, no, mówię tylko, że trochę mi się dziwnie zrobiło, że post akurat skierowany do mnie podczas gdy odpowiedziało kilku właścicieli różnych koni, mniejszych i wiekszych, no. Bo pytanie było ogólne - więc czemu to ja usłyszałam, że to jałowa dyskusja? 😅

ale okeeej, wróćmy do wątku.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Sankaritarina dnia 12 listopada 2021 o 11:06
kokosnuss, Dzizas, serio? Kotbury pyta ogólnie:
Pytanie dla niekramiących owsem.<br>
Słuchajcie, czy możecie mi napisać ile worków paszy wam schodzi na miesiąc? Tak, ja wiem, że to zależy jaka pasza i jaki koń, ale tak choćby jakoś ogólnie.<br>
<br>
(...)<br>


to odpowiadam ogólnie. To co - ogólnie, ale nieogólnie? Przecież wiadomo, że każdy koń jest inny. Wypowiedziały się same właścicieli koni 180?
Nie wiem, denerwuje Cię moja osoba czy jak? Przepraszam, ale to kolejny post w którym czuję się przez Ciebie potraktowana z góry.

Edit: akurat wzrost, niestety, nie ma nic do rzeczy tj. teoretycznie duże konie jedzą więcej, małe mniej, logiczne... ale nie zawsze. Jeśli mamy konia 158 słabo wykorzystującego paszę, to ów będzie zjadał na wiadra/wanny... Są takie konie. Ale jakieś porównanie bardzo ogólne chyba czasem warto zrobić...?
jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia
autor: Sankaritarina dnia 12 listopada 2021 o 10:14
mindgame, wiesz co, ja się też spotkałam z "nadmiernymi przeżuwaczami" tj. koń przez całą jazdę kłapie paszczą, żuje, mieli, pianę toczy, ale kontaktu i rozluźnienia z tego nie ma.

kivik, a oliwka...? Podwójnie łamana? Zawsze to takie "stabilniejsze" w pysku wędzidło. Ewentualnie zwykła oliwka...?
a jak w robocie? ale takiej serio-serio, gdzie koń musi mózg wysilić 🙂
Jeszcze ewentualnie jakieś spięcia w szyi mogłyby być.... fizjo&osteo bywa pomocne w tym temacie.
Jakie pasze dajecie swoim koniom?
autor: Sankaritarina dnia 12 listopada 2021 o 10:05
kotbury, My to pewnie w ogóle nie miarodajni, bo... schodzi mi może z 1 worek na miesiąc.... albo i na 1,5 miesiąca.

ale to dajesz 4 worki paszy + jeszcze sieczka, otręby ryżowe i makuch? Może faktycznie warto choć spróbować z tą paszą, skoro energii brakuje?🤔
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: Sankaritarina dnia 10 listopada 2021 o 23:35
Briliante, Chyba mindgame.... Możesz jeszcze Pandurskiej zapytać.
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: Sankaritarina dnia 10 listopada 2021 o 23:26
EMS, Witaj 🙂

dairoxroxi, Ale macie cudne zdjęcia <3 naprawdę, przepięknie wyglądacie.
Co do incydentu - nie przejmuj się, byle to przejeździć. Z Eklerkiem powracającym do pracy, wiecznie miewaliśmy jakieś incydenty, ale tryb praca-praca-praca i lużno-psychicznie u mnie w głowie, to vademecum na wszystko. =)

Meise, Myślałby kto, że bogactwo pastwisk to taka dobra sytuacja dla wszystkich... Te małopolaki to jednak konie na mongolskie stepy -.-'

kokosnuss, Gratulacje sprzedaży - czasem po prostu trzeba decyzję podjąć i już.
Koń może być jakiśtam trudniejszy, ale jak to zaczyna przypominać walkę o życie, to czasem nie ma się co zastanawiać.

kotbury, W sumie taka mała hala na takiego dużego konia, to na pewno nie zadziała "otwierająco". Po kontuzji już w ogóle. Samo wyjechanie narożnika choćby nawet...
ale już chyba ogólnie na hali możecie pomykać? Nie jest za ciasno ze względu na rehabilitacyjne sprawy?

U nas nic, rekreacja. Głównie jazdy przypominały poszukiwanie mistycznego Zen (stoję w molochu. Przyjemnym, ale jednak molochu). Ostatnio usłyszałam, że takie konie jak mój (Meise Twój pewnie też! :P :P ) to takie, że wsiądziesz na Śląsku i zatrzymasz się na Ukrainie 😉 aczkolwiek dziś mnie mój oqrvieniec bardzo zaskoczył. Tj od jakiegoś czasu ma takie "miłe momenty", co przy naszej częstotliwości jazdy "co dwa dni" jest mega sukcesem, ale, nooo, dziś szokłam. Bardzo miła jazda, nawet se galopnęliśmy (serio, to jest mega sukces, bo ten koń odpala lont w sekundę, czasem pokozłuje, czasem pobryka, no, ale takie uroki braku bezkresnych padoków "bo kontuzja"). Oby to była tendencja postępująca....
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Sankaritarina dnia 10 listopada 2021 o 15:21
Annna, Tylko rozluźnienie może Cię uratować :P 🙂 Jak będziesz "w całości" siedzieć w równowadze, nisko nad siodłem i w rozluźnieniu, to zaczniesz się po prostu z tym koniem "zabierać" tj. nawet jeśli koń się nagle zatrzyma, to nie powinnaś z tego siodła wylecieć. Raczej. Teoretycznie.
Wróżę teraz trochę z fusów, bo to jest najczęstszy błąd -> to nadmierne pochylanie się do przodu. Nie wiem czy galopowałaś w półsiadzie czy w pełnym siadzie, ale na dzień-dobry zastanowiłabym się nad tą kwestią.... ale ciężko cokolwiek podpowiedzieć bez zobaczenia jeźdźca na koniu, bo takich kwestii może być multum.
Kupno konia
autor: Sankaritarina dnia 10 listopada 2021 o 15:12
Niestety potwierdzam. Tj. chodzi mi o to, że nie warto po prostu zawierzać "na śmierć i życie" spijając słowa z ust danego jazdo-prowadzacza, z którym akurat przyszło nam jeździć w szkółce. Nie mówię, że w szkółkach uczą dyletanci, bo nie zawsze, ale, no... czasem to tak wygląda.
Niemniej jednak każdy prowadzacz/instruktor/trener/znany/nieznany jest w stanie podstawić jakiegoś konia znajomych-znajomych i prowizję za to zgarnąć - no ale z czegoś trzeba żyć, więc ja takich ludzi nie potępiam (o ile nie wciskają w sport jakiegoś biednego czworonoga, który powinien być na łąkach, o)....

Tzn z drugiej strony, jeśli dana szkółka jest cokolwiek mądrzejsza albo dana ekipa mądrzejsza, to taki układ ma sens tj. żółtodziobowy właściciel konia ma jakąśtam opiekę cały czas, ktoś cokolwiek kontroluje, co, moim zdaniem, jest dużo lepsze niż bycie samemu sobie...
Kupno konia
autor: Sankaritarina dnia 10 listopada 2021 o 13:41
Zależy jaki masz budżet. I polecam założyć jeszcze osobny budżet na ewentualny wyjazd do kliniki (od 10 000 proszę założyć 🙂 ).

Jeśli chodzi o skoki, gdzie jesteś amatorem, to rasa dowolna (byle nie za ciężka) i już zajeżdżona, mająca za sobą jakieś skoki. Fajnie jakby ten koń już coś skakał, może jechał jakieś zawody. Nie daj się namówić na żadne "ładny, perspektywiczny 3 latek, nauczycie się razem", bo nawet jeśli takie układy się czasem udają, to jest to często droga przez mękę (a równie czasami ten układ kompletnie nie wychodzi, koń jest zepsuty, jeździec sfrustrowany).
Fajnie, gdyby miał "dobra głowę" czyli nie był szaloną, wredną, trudną wścieklizną. Co z tego, że koń skacze pod niebo, jak trudno na nim jeździć, bo człowieka chce np. rozsmarować na ścianie. Takich koni unikać 🙂
Polecam konie od 6 lat w górę, ale też nie warto od razu skreślać np. 13 - 15 latków.
No i warto zbadać przed kupnem... Jakiegokolwiek konia.
No i też warto poszukać różnych źródeł i nie wierzyć na ślepo jednemu trenerowi, bo czasem na takim układzie wychodzi się jak Zabłocki na mydle (aczkolwiek wierzę, że Twój trener jest prawym i ogarniętym człowiekiem). Powodzenia!
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Sankaritarina dnia 09 listopada 2021 o 22:59
Dziękuję za odpowiedzi 😁🌷
Swoje poprzednie konie to bym tam pewnie bez szału wprowadziła i obserwowała, ale Eklerek to jest "OJOJOJEEJOJOJ...!". 🤣
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Sankaritarina dnia 09 listopada 2021 o 19:02
Taaa, opowiadajcie jeszcze 🤣🤣🤣
Odbija mi na starość, bo mi to spędza sen z powiek, a koniowi by się przydało umieć w karuzelę...
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Sankaritarina dnia 09 listopada 2021 o 15:22
Ejjj.... Pytanie Panikarza: jak najlepiej konia przyzwyczaić do karuzeli? Koń typu Oqrwieniec. Z innymi znajomymi końmi...?
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: Sankaritarina dnia 09 listopada 2021 o 14:27
kotbury, Moim zdaniem pojedynczy weci nie będą znikać jakoś masowo. Zapotrzebowanie jest za duże. No i ciągle są właściciele typu "po co zęby robić/owies najlepszą paszą na świecie/jaki weterynarz, koń tak ma".
No, ale też nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taką apkę miał i ten "randomowy" pojedynczy wet.
Tzn ogólnie wydaje mi się, że to ma sens. Szczególnie, że świadomość właścicieli jest jednak większa. "Wymyślatość" niestety też, ale mimo wszystko, no, wydaje mi się, że większość właścicieli koni ogarnia - albo zaczyna się szybko edukować, pytać, rozważać, jeśli koniowi zaczyna się dziać coś poważniejszego...
a jak by się rynek handlowy zweryfikował...
Weterynarze- opinie o wetach, do kogo w potrzebie
autor: Sankaritarina dnia 09 listopada 2021 o 11:30
kotbury, Znam jednego weta, który jeździ z terminalem - czasem jest zasięg, czasem nie, ale jest to jakaś opcja jeśli właściciel nie ma przy sobie tyle gotówki, a wet nie chce się zgodzić na przelew (no jakoś się nie dziwię)... Zbliżeniowo, pyk, zapłacone.

Pomysł z informacjami na temat historii leczenia konia jest bardzo spoko, o. To by miało sens. Tylko pytanie - kto za to będzie płacił? Lecznica? No bo to są koszty zaprojektowania, wdrożenia i utrzymania systemu, było-niebyło. Ktoś musi pilnować, żeby działało. Ktoś musi te dane tam wprowadzać. O ile duża klinika zapewne znalazłaby od tego ludzi, to weci-"freelancerzy" (czyli chyba większość rynku) zwykle sami wszystko ogarniają (ewentualnie z żonami/mężami). Apka musiałaby być bezpłatna dla użytkownika, żeby ów raczył zeń korzystać, tak myślę.
No chyba, że wszystko miałaby robić firma/osoba dostarczająca oprogramowanie - ale wtedy nadal pozostaje pytanie kto za to ma płacić. No chyba, że apka byłaby extra płatna.
Natomiast co do GPSa to też uważam, że pomysł słaby tj. ludzie są za bardzo roszczeniowi na takie sytuacje.
wasze ulubione seriale
autor: Sankaritarina dnia 03 listopada 2021 o 23:36
kolebka, a prawda, przy pierwszym zetknięciu się z tą koreańską ekspresją, kodem społeczno-kulturowym, człowiek europejsko-amerykański może mieć takie "wtf?!" 😅 ale jak się wsiąknie, to często na dobre. Od jakiegoś czasu siedzę w temacie i czasami mam takie "łee, znowu ten sam aktor". 🤣 ale raczej jest zachwyt i podziwianie....
Do "ślepych" - okularnicy i soczewkowicze
autor: Sankaritarina dnia 03 listopada 2021 o 16:04
Fatalita, Dokładnie, u optyka 🙂 ja akurat korzystałam z małej, lokalnej firmy optycznej, bo szukałam trochę po taniości (musiałam ogarnąć kilka par, wybór był duży, nie mogę narzekać), ale np. Vision Express właśnie ma bardzo szeroki wybór różnych różności.
Ale warto sprawdzić jakie salony masz u siebie lokalnie. Do jazdy w nocy najczęściej poleca się okulary z polaryzacją -> te takie żółte/pomarańczowe (ważne, żeby nie były za ciemne), które "ograniczają" te rozbłyski tj. no nie ślepi tak człowieka. "Zerówki" możesz spokojnie nabyć 🙂
wasze ulubione seriale
autor: Sankaritarina dnia 03 listopada 2021 o 10:52
Obejrzałam całe <b>Squid Game</b>, no w sumie spoko, ale nie rozumiem fenomenu. Przewidywalny do bólu 😉 <br>
(...)

kolebka, Koreańskie kino takie trochę jest momentami....
Twórca "Squid game" ma na swoim koncie trochę tych filmów, ale nie jestem pewna na ile ta półka jest jakaś super wybitna... edit: tj. "Do-ga-ni" było mega sukcesem, ale nie wiem jak dalsze produkcje. Niemniej jednak jak potrzebujesz czegoś mocniejszego, to m.in. "Do-ga-ni" powinno oczekiwania spełnić 😀
Do "ślepych" - okularnicy i soczewkowicze
autor: Sankaritarina dnia 03 listopada 2021 o 10:34
Meise, Moim zdaniem faktycznie działa tj. no, rozbłyski faktycznie tak nie rażą, nie dają po oczach (no pod warunkiem, że kupisz porządne okulary). Tzn nie jestem pewna czy faktycznie jakoś "rozświetlają"...ale różnica w rozbłyskach (że tak się wyrażę) jest.
Niemniej jednak może wartałoby jeszcze raz przyjrzeć się reflektorom...
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Sankaritarina dnia 29 października 2021 o 21:39
Konie ma szczere i cierpliwe jak cholera, normalny to by ją w kosmos wysłał razem z tymi sznurkami xd
kokosnuss, Ej, daj spokój, takich koni jest nawet całkiem sporo jak się tak przyjrzeć (choć ludzi z AŻ takim podejściem na szczęście nie jest jakoś supe dużo....). I tu ja dostaję dupościsku, że no NIE, ja se musiałam kupić jakiegoś wrażliwca...
Niemniej jednak, no, we mnie się wszystko wywraca jak tam czasem gdzieś w internetach "mignie" moim oczom ta "stajnia"... z resztą, na r-v w ogłoszeniach teeż chyba było jakieś szukanie wolontariuszy.....
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Sankaritarina dnia 29 października 2021 o 16:40
O, to sławna na fejsie stajnia...
Jakiś czas temu była tam akcja w komentarzach pod zdjęciem, na którym koń (nie wiem czy ten sam) chyba zwoził jakieś drzewo/gałęzie/etc będąc "ubrany" w ee.... yyy.... sznurki...? W sensie, nie było uprzęży (jakiejkolwiek, o ile dobrze pamiętam...) tylko, no, jakieś linki, sznurki, nie wiem, lonże... Koń jak szynka w sznurkach. Ofc - burza pod komentarzami przeszła bez większego echa... Także kulawe konie chodzące pod siodłem mnie jakoś nie dziwią, niestety 🙁
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: Sankaritarina dnia 27 października 2021 o 10:39
To ja ponowię pytanie - czym zabezpieczyć jątrzące się obtarcia na piętkach? Wchodzi tam piach i błoto i to się nigdy chyba nie zagoi... może są jakieś opatrunki w psikaczu, żeby to odseparować od wszystkiego, co włazi w te rany?
Meise, a ten taki niebieski spray? CTC...? "Blue spray"...? Nie mam zielonego pojęcia jak to się nazywa, ale jak mi się zdarzyło miewać rany szyte (no, na koniach, nie na mnie), to ten niebieski spray bardzo dobrze egzamin zdawał.... Spytaj weta, może też tam coś ma.
UWAGA, niepopularny pogląd: mnie tam zawsze aluspray dawał radę... no ale rozumiem, że są poglądy, w których ludzie tego nie polecają, bo powietrza nie przepuszcza podobno.

Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: Sankaritarina dnia 26 października 2021 o 08:34
Pandurska, Wiesz no, ja uważam, że nie warto się nakręcać na zapas, bo jeszcze nic nie jest przesądzone. Jest więcej krajów, które są w UE, a nie są w Shengen i odwrótnie - są w Shengen, a nie ma ich w UE.
Wszystko odbywa się sprawnie, a jedyną faktyczną blokadą w transporcie i przemieszczaniu się na przestrzeni ostatnich lat był covid.

Naboo, Może łatwiej, fakt, aczkolwiek, no właśnie - ja bym pewnie w takiej sytuacji robiła wszystko, żeby jednak wykonywać zawód bliższy moich kwalifikacji - no ale różni ludzie mają różne sytuacje.
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: Sankaritarina dnia 21 października 2021 o 16:19
Mnie się widzi, że za słabą pensję to wszędzie bywa słabo.

Pandurska, Istnieje jeszcze coś takiego jak strefa shengen... Są kraje, które nie są w UE, a są w shengen (no vide Szwajcaria na przykład) do których możesz latać/jeździć bez większych komplikacji - także bez paniki...
Podróże
autor: Sankaritarina dnia 21 października 2021 o 10:11
faith, Istnieje jeszcze szansa, ze Sycylia będzie cieplejsza niż Sardynia w maju (tak do 30, ale takie "nieupalne" 30 🙂 ) także jakby coś, to jeszcze jest opcja.

Był ktoś na Ukrainie niedawno?
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: Sankaritarina dnia 15 października 2021 o 13:45
GabiJamal, Podstawowe pytanie: ona chodziła w zaprzęgu?
Fakt, fryzy są trochę specyficzne, ale nie aż tak tj. ta klacz jest najpewniej po prostu nieujeżdżona i myślę, że trzeba ją ułożyć pod siodło jak każdego innego konia. Fakt, fryzy bywają takie "gramotne", ciężko im się wygiąć, ale to nie jest znowu tak, że trzeba uciekać się do jakichś wyjątkowo innowacyjnych metod. Metody naturalne nie na wiele się zdają, jeśli ona pod siodłem nie rozumie czego się od niej oczekuje.
Jak z nieujeżdżonym koniem bym postąpiła...
Co zrobić, żeby koń przytył/ schudł ?
autor: Sankaritarina dnia 14 października 2021 o 08:33
Chyba raczej nic. Siano.
Poza tym może Ci się tak tylko wydaje, że on "paczy"....

A spacerować stępem możecie? Macie karuzelę?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Sankaritarina dnia 13 października 2021 o 13:34
Momento, bo się nie rozumiemy 🙂
Jak dla mnie, kucyk z "bezsensownej" rekreacji to może być taka trochę rosyjska ruletka... W sensie - nie można zakładać, że one wszystkie będą takie smętnie człapiące i bombo-odporne, bo często tak nie jest tj. są małymi, wrednymi, krnąbrnymi "dziadami", bo ich nikt nie ujeździł do porządku (albo nie ujeździł, bo np. używane tylko dla oprowadzek w stępie...). Aczkolwiek takie miłe, wooolno człapiące kucyki też znam, także, no, zależy...
Ale tak, kucyk szportowy to znowu szansa na elektrycznego napie*dalacza.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Sankaritarina dnia 12 października 2021 o 16:34
<b>kotbury,</b> Koński Gaj pod Szczecinem to fajna hodowla welshów. W Ładzinie koło Wolina masz kolorowe kuce (też hodowla). Wszystko wolnowybiegowo, zdrowo chowane. Z papierem, chipem, itd.
kotbury, Potwierdzam. Nie wiem jak w Ładzinie, ale sporo kucyków w Końskim Gaju śmiga w rekreacji i nie jest (a przynajmniej nie była) to taka bezsensowna rekreacja "ogon-w-ogon" bądź "dzicz na ręcznym hamulcu", tylko taka naprawdę spoko, bezpieczna. Warto sprawdzić.

Co do samych kucyków - no niestety, bezpaszportowie się nie skończyło - szczególnie, że konie są modne i mam wrażenie, że dopiero teraz jest wysyp, kuśwa, każdej patolni.....
Kącik Rekreanta (część XIV) 2021
autor: Sankaritarina dnia 12 października 2021 o 10:33
kotbury, Ze tak wypadnę jak Filip z konopii... a co to Tobie było? Zdrowotnie w sensie.
Meise, Powodzenia, zdrowie to nie przelewki, grunt, to nie czekać...
keirashara, o, jak znajdziesz chętnego na nerkę, a będzie chciał dwie, to chętnie dołączę 🤣
Transport koni-co i jak. Wszystko na temat :)
autor: Sankaritarina dnia 07 października 2021 o 08:12
asiaj, Poćwiczcie przy okazji samo cofanie "na sucho", w domu, poza boksem (niekoniecznie obok przyczepy w samym dniu wyjazdu, tylko wcześniej). Przesuwanie na boki to jedna sprawa, ale cofanie to inna rzecz, konie bywają mniej chętne.
kącik skoków
autor: Sankaritarina dnia 05 października 2021 o 09:33
https://swiatkoni.pl/z-kadry-polski-do-kadry-niderlandow - tu są takie słowa:
"Był nieco szalony, ale dostrzegła w nim spore możliwości. Jak się okazało, oczywiście miała rację, bo Exit okazał się naprawdę świetnym koniem. Był naprawdę kompletnie dziki. Nie dało się na mim jeździć w derce ani zdjąć czy założyć kurtki. Mimo początkowych trudności w prowadzeniu konia, udało nam się dogadać."

Tzn, nie mam zamiaru siać teorii spiskowych i nie znam konia, ale jeśli jest w tej opinii, to takie konie są po prostu trudne. Wydaje mi się, że często w wysokim sporcie jeździec z koniem muszą się naprawdę zgrać tak "mentalnie" - im lepsze wyszkolenie jeźdźca tym lepiej, a i owszem, ale chyba czasami "rys psychiczny" jeźdźca i konia muszą ze sobą współgrać....
no, ale nie wiem, tak sobie gdybam.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Sankaritarina dnia 30 września 2021 o 21:03
Oj tam, najlepszą atmosferę i kulturę pracy to miałam właśnie w firmie typu "Januszex", także zależy od ekipy... Czasem wystarczy jedna śliwka-robaczywka, żeby atmosfera padła jak mucha pod klapką...
Teraz to się nudzę, bo a) HO b) towarzystwo bardzo, hmm, ułożone, sporo facetów (zaniedługo będę wiedzieć gdzie którą farbę taniej kupić, gdzie promocja na gniazdka.... wiecie, budowa, remont... chociaż nie wiem co oni tam gadają bez kobiet w pobliżu 😉 ). Nawet, kurde, afer i plot nie ma...

kolebka, Słuchawki na uszy i głębokie przekonanie "nie muszę brać w tym udziału". 😉
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Sankaritarina dnia 30 września 2021 o 12:55
kolebka, High five! Chociaż też zależy jak kto opowiada (miałam raz w pracy taką kobitę, że nic tylko płakać ze śmiechu z jej opowieści. Mogłaby być dobrą stand-uperką...).

ale faceci też gadają. Jedyna tylko różnica, że faceci nie są tacy "opresyjni"...? Tacy "wymuszający uczestnictwo", Gadasz to gadasz, nie gadasz to nie gadasz.
Aczkolwiek ja wychodzę jak słyszę za dużo jęków...
I cieszę się, że już nie siedzę w konfiguracji 1 do 1, kiedy to jakaś kobita non stop gada do mnie, bo nie ma nikogo innego na horyzoncie....