Melanie

Konto zarejstrowane: 30 kwietnia 2011
Ostatnio online: 20 czerwca 2021 o 20:04

Najnowsze posty użytkownika:

Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 27 maja 2021 o 16:46
Jak dla mnie kogoś poniosło w ostatnich minutach - np. Never w końcu skończyła z kwotą 64 tyś. pewnie dlatego nie odebrana. Found 43 tyś.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 17 maja 2021 o 14:15
Też się czaiłam jeszcze na trójkę, ale tym razem ceny takie, że nawet okazji żadnej nie było.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 12 maja 2021 o 14:01
espana, pytanie było od Equi o: "a można było po opłaceniu konia nie wziąć i przepadała wtedy tylko rękojmia/ 10% czy całość?" Stąd odpowiadam. Obstawiam, że tak nie było.
Chodzi ogólnie o to, że nie dało się sprawdzić konia przed wpłaceniem całości, więc jak dla mnie te osoby zrezygnowały:
a) bo dostały info od kogoś słowne
b) bo kwota im jednak nie pasowała
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 12 maja 2021 o 13:27
espana, z tego co mi wiadomo, jeśli ktoś wpłacił całość kwoty, a konie nie odebrał, bo coś mu nie pasowało to chyba traci wszystko, a nie tylko wadium, na licytacji komorniczej chyba nie ma czegoś takiego jak zwroty, tym bardziej, że przy tej było zaznaczone, że nie da się robić "zwrotu" np. ze względu na stan zdrowia.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 12 maja 2021 o 12:13
espana, wcześniej przelewem - przy odbiorze się nie dało, bo pieniądze musiały zostać dostarczone do kancelarii, a nie komornika, który wydawał konie na stajni.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 12 maja 2021 o 10:39
Tak, dokładnie ona poszła za 48 tyś., Dafne za te 180 tyś.
W sumie ciekawa jestem czy faktycznie konie zostały nieodebrane przez kwestie zdrowotne - jak przyjechałam to za bardzo nie było możliwości przebadać konia (przyjeżdżało się, podpisywało papier i odjeżdżało jednak), no i kwestia płatności - trzeba było płacić z góry.
Chyba, że doszły do tych osób informacje jakoś od osób trzecich.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 29 kwietnia 2021 o 14:39
lilithhh, Indianę.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 29 kwietnia 2021 o 10:43
Ja za to jestem pozytywnie zaskoczona organizacją odbioru koni - szybko, dokumenty gotowe, sprawdzanie chipa i do domu.
Ale zabawne uczucie kupować konia po opiniach i 2 zdjęciach - gdyby nie to, że akurat trafiłam na okazję to bym się nie podjęła. W naszym wypadku koń kompletnie inny niż na zdjęciach (budowa/wygląd ogólny) - ale zaskoczenie mega na plus, jednak co może zrobić perspektywa. 🤣

Z ciekawostek mogę powiedzieć, że obserwowałam licytację około 60-70 koni, za te wszystkie konie (nie licząc tego za 180 tyś) wyszła mi cena 1 352 643 zł, więc suma niezła o ile wszyscy zapłacą zadeklarowaną kwotę. Nie ma w tym kucy m.in.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 27 kwietnia 2021 o 12:10
Nevada poszła dziś za 27 250 zł.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 27 kwietnia 2021 o 11:44
Ona jest niezajeżdżona - była zaźrebianiona i nic z nią nie było robione.
Może to kwestia godziny, jednak koło 8 ludzie się przemieszczają do pracy, ciężko stwierdzić, ale tak przyznam, że patrząc na to co się dzieje, to ciężko uwierzyć.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 27 kwietnia 2021 o 11:37
No trzeba mieć farta w ostatnich sekundach...
Też czaiłam się przy Morning i właśnie nie udało mi się przebić w ostatniej sekundzie.
Ale za to wczoraj udało mi się złapać 4 latkę - Indianę, za 14500.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 27 kwietnia 2021 o 10:03
Kuźwa, Morning Wind 12 800, ktoś mnie przebił w ostatniej sekundzie, nie zdążyłam przebić 🙁
espana, no to jesteśmy dwie! ;/
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 26 kwietnia 2021 o 13:03
Laskotka, 2 latka poszła po 24 200 przed chwilą - niesamowite jest dla mnie, że konie z komentarzami "po kontuzji" idą po takich cenach. Ja się boję licytować te niby bez takiego komentarza, bo to nie wiadomo, a co dopiero jasno określone, że po kontuzji - chyba, że ktoś wie jakiej/czy już po, ale no ciekawe...
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 26 kwietnia 2021 o 00:08
A ktoś wie za ile poszedł Hidalgo?
magiceventing, poszedł za 25 800
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 23 kwietnia 2021 o 08:35
Zabawna sytuacja przy koniu Dafne - było 17 900 i ktoś chyba chciał dać więcej o te 300 zł, ale wbił 179 000,03. No cóż, ktoś straci wadium. 😅
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 21 kwietnia 2021 o 11:22
A Nachtegaal'a ktoś obserwuje? Wie ktoś może jaka cena aktualnie?
zembria,

Na dzień dzisiejszy 7500.

Czy ktoś orientuje się jak wygląda koniec licytacji? To jest tak, że wybija godzina 10 : 00 : 00 i jeśli ktoś przebije 5s przed zakończeniem to godzina zakończenia się nie przesuwa o np. 15s? Bo jednak na żywo jak ktoś przebije to jest chwila na dobicie/przebicie jeszcze tej ceny, a tu równie dobrze, może ktoś wjechać na 5s przed i nie będzie dało się przebić...
Może ktoś już korzystał z serwisu e-licytacji i wie?
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 18 kwietnia 2021 o 01:06
Jaka jest obecnie cena za klacze Cascada i Majorka i wałacha Magnum?


Caskada - 21 500, Majorka - 26 800
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 15 kwietnia 2021 o 11:41
Ramirezowa, zostały wycofane ze względu na Herpes.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 31 marca 2021 o 09:03
Jestem właśnie w trasie powrotnej.
Na teren stajni nie dostał się nikt, zablokowane było przez Policję i komornika, ponoć też sanepid, ale tego nie potwierdzę, bo ciężko rozróżnić.
Wszystkie filmy są sprzed bram.

A tak ogólnie to nawet na festiwalach czasem tylu ludzi nie widziałam.  😁

Ciekawa jestem info oficjalnego na stronie komornika i co z wadium, patrząc na ilość ludzi to mają dziś koło 10-20 mln.  😂
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 30 marca 2021 o 13:06
donkeyboy, nie patrz na numerację z wyceny - jest stara, są w niej uwzględnione konie "brak na stanie" - prawidłowa numeracja jest w samej treści obwieszenia.
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 30 marca 2021 o 12:55
Dodzwoniłam się do PIW Łódź, faktycznie potwierdzają to co przed chwilą pojawiło się na stronie obwieszenia o licytacji - że pojawiła się postać poronna u klaczy źrebnych, nie było jednak robionych testów pozostałych koni.
Kolejną ciekawostką jest fakt, że w informacji z dziś od l.wet. jest informacja o klaczach, które poroniły - w tym ponoć klacz Indiana, która niby poroniła 27.03. mając termin na 24.04. Wycena koni była robiona 11.03, gdzie w uwagach jest zaznaczone czy klacz jest źrebna. Dziwnym trafem przy wycenie klacz Indiana nie ma informacji "źrebna". Możemy się teraz domyślać skąd na niespójność...
Licytacja komornicza 140 koni KJ Zbyszko
autor: Melanie dnia 30 marca 2021 o 12:09
Również się wybieram, wpłaciłam wadium, ale po zobaczeniu informacji o Herpesie: https://licytacje.komornik.pl/Notice/GetBigImage/343372 mam mocno mieszane uczucia.
Przeraża mnie fakt, że będzie tam bardzo dużo ludzi i jeśli faktycznie te pozytywy na EHV-1 to prawda, to przecież wirus rozniesie się po całej Polsce. Nawet nie wiadomo czy odizolowano te konie, a co dopiero jak ludzie zaczną to od środy zwozić do innych stajni...
wirus typu herpes
autor: Melanie dnia 30 marca 2021 o 11:32
Na stronie komornika pojawiła się przed chwilą taka informacja o Zbyszko: https://licytacje.komornik.pl/Notice/GetBigImage/343372
Trochę nie rozumiem "wyżej wymienionych zdarzeń" czy interpretują to jako potwierdzone testem przypadki czy tylko "wystąpienie objawów".
Kącik ŁODZIANINA (Łodzianie, Łódź i okolice)
autor: Melanie dnia 24 marca 2021 o 13:19
A mamy tu kogoś stacjonującego/jeżdżącego właśnie w Zbyszko?
Mam pytania dotyczące koni tam przebywających związanych z licytacją.
Może być na priv, będę wdzięczna za kontakt.  🌷
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: Melanie dnia 11 marca 2021 o 15:27
Sivrite, ja konia nie bronię, ale jakieś 120 chodził, inna kwestia czy to dobry wynik... 😉
https://zawodykonne.com/zawody/uchwatteam/145/kon/10462
wirus typu herpes
autor: Melanie dnia 03 marca 2021 o 09:55
Na naszym przykładzie (Śląskie) udało się z lekkim utrudnieniem, ale szczepionkę wetce uzyskać. U nas też kobyła właśnie szczepienie 9 miesiąc, kolejne w trakcie ciąży i cieszę się, że za radą hodowców podjęliśmy się tych szczepień.
Kobitki... (antykoncepcja)
autor: Melanie dnia 05 lutego 2021 o 18:52
Ja podobnie jak kokosnuss czytając efekty "okresowe" chyba już pogodziłam się, że moje 8 lat na tabsach się nie skończy zmianą.
Nie dość, że jestem panikara i jak donkeyboy tabsy mam z gumami, to jeszcze wygoda "okresów" na tabsach jest mega, nic nie zaskakuje. Choć ja obecnie mam może 1 dzień obfity, a potem to właściwie plamienia, gdzieś mi się to po 3/4 latach zmieniło na takie coś.
Kobitki... (antykoncepcja)
autor: Melanie dnia 04 lutego 2021 o 12:51
Becia23 - czyli de facto na implancie nie ma takiej wygody z okresami jak na tabsach? Bo przyznam, że to jest super, żadnego zaskoczenia od 8 lat, mogę przesuwać o parę dni jak mi wygodnie, a okres mam prawie co do dnia i godziny. Trochę nie wyobrażam sobie dostawać plamienia z zaskoczenia...
Kobitki... (antykoncepcja)
autor: Melanie dnia 04 lutego 2021 o 12:41
Ja się ciągle waham...
Biorę w sumie tabsy już 8 lat i możliwe, że kwestie libido, czy zmęczenia to są właśnie od tego, ale ja panikara straszna, bo de facto od 8 lat równocześnie wspieram też przemysł gumkowy.
Cały czas myślę nad wkładką, ale jakoś przeraża mnie opcja mieć coś w środku.
KOTY
autor: Melanie dnia 05 stycznia 2021 o 23:22
Ja miałam co chwilę zatkaną tą długowłosą, nam pomogło Vetfood Anti-Hairball - i składowo jest super, bo wszędzie tylko cukry wrzucają.

edit
Chyba, że chodzi o przytkanie, że tak powiem od tyłu?
KOTY
autor: Melanie dnia 05 stycznia 2021 o 22:17
magda, jak słyszę o robakach to mi się płakać chce... ;d Przeżywaliśmy pasożyty u naszej trójki, jak brałam ostatniego kota. Niby fundacja zarzekała się, że leczone, odrobaczane itp. itd. a przyniosła robale i cały dom miałam zaa.... brązowy. Ogólnie to my mieliśmy serię tabletek i jakiegoś środka w płynie, jeśli koty Ci współpracują to leczenie jest lekkie i szybkie, ale trzeba pilnować podawania tych leków.

Co do sierści to jedną mam długowłosą, wcześniej była prowadzona w fundacji na suchych, włos krótki, rzadki, matowy. Wszystkie u nas dostają MAC'sa i włos mają genialny. Dla mnie RC składowo jest bardzo słabe...
Aborcja - dyskusja
autor: Melanie dnia 03 listopada 2020 o 09:23
Ascaia, ale dokładnie dla mnie to jest zakaz, taki "prawie" jaki był. Legalizacja aborcji w tych przypadkach, które podałaś jest dla mnie, że tak powiem, "oczywista".
Dlatego podałam swój przykład, gdzie według Twojego założenia nie mogę legalnie dokonać aborcji w Polsce, mimo, że mam jasno postawione założenie.
Aborcja - dyskusja
autor: Melanie dnia 02 listopada 2020 o 23:42
Ascaia, czytam od dłuższego czasu tą dyskusję i chyba muszę poruszyć kwestię, która gdzieś tam była:
Nam chodzi o te, że obecnie jest trochę "po Twojemu" czyt. jest zakaz, tak jak Ty uważasz, ale zmuszasz nas (czyt. obecny zakaz na nas wymusza, który Ty popierasz) do tego, żeby jednak rodzić za wszelką cenę, bo ma być ZAKAZ.

Ja mam jasno postanowione - nie nadaję się do ciąży, dlatego w panice zabezpieczam się podwójnie (gumki + tabletki), ale mam też odłożone pieniądze na wyjazd za granicę na "skrobankę" w razie czego, bo JA postanowiłam, że na dziecko się nie nadaję i robię wszystko by do tego nie doszło. I właśnie o to chodzi, że jak wpadnę (a zawsze jest taka szansa), to w Polsce nic z nim nie zrobię, bo MUSZĘ urodzić i koniec kropka. Mimo, że tego bardzo mocno nie chcę.
Wkurzają mnie dzieci i presja macierzyństwa -wydzielony z "kto/co mnie wkurza.."
autor: Melanie dnia 01 września 2020 o 14:21
W sumie ja też przez przypadek, ale wątek nie jest mi obcy.
Mimo, że ja z tych przed 30'stką jeszcze to u mnie już od jakiegoś czasu zaczyna się kiedy ślub, kiedy dziecko... Związek 7-letni, więc pewnie oczekiwania ludzie mają, ale ja osobiście nie czuję potrzeby ślubu czy nawet zaręczyn, mój chłop też. A kwestia dziecka, cóż, od samego początku mówiłam kategoryczne nie, po prostu nie chcę, nie lubię (kiedyś lubiłam!) dzieci, za dużo mi to planów pokrzyżuje i na szczęście po przedyskutowaniu już dawno temu tego z moim chłopem mamy podobnie.
No, ale wiadomo, każda impreza rodzinna, to pytanie o dziecko/ślub. Ostatnio nie wytrzymałam i babci faceta powiedziałam, że ani ślubu ani dziecka nie będzie. I cisza, od tego momentu mam spokój. 🤣
Ale przerażające to jest (patrząc np. na wiadomości tu), że tyle osób ma taki problem (zazwyczaj ze strony rodziny), bo osobiście wśród znajomych to tylko czasami o ślub zagadywali w żartach, ale nic więcej nie było drążone, chyba po prostu taka dola w rodzinie...
KOTY
autor: Melanie dnia 28 lipca 2020 o 23:10
keirashara, rozumiem, ale właśnie na stelażu drewnianym da się bezinwazyjnie.
Przejrzyj sobie na FB fanpage "Kotek Nielotek - mocne i ładne siatki na balkony i okna", "BezpiecznyDOMdlaKOTA" oraz "Kocia Siatka" - mają pełno galerii ze swoich zleceń, właśnie aż spojrzałam i jest pełno zdjęć właśnie z bezinwazyjnych stelaży/profili. Zobacz sobie - naprawdę da się teraz to zrobić mega wytrzymałe i właśnie nie ingerując w elewacje.
Ja akurat mam inwazyjny robiony na balkonie, ale nie wyobrażam sobie już teraz nie mieć zabezpieczonego balkonu, tym bardziej, że moje młode, głupie i kochane.  😍
KOTY
autor: Melanie dnia 28 lipca 2020 o 21:05
keirashara, a może stelaż drewniany? Są też firmy, które się tym zajmują.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: Melanie dnia 21 maja 2020 o 22:30
Zdecydowaliśmy się ostatecznie na Cornet de Semilly (Cornet Obolensky x Diamant de Semilly) z Gestüt Sprehe.
Trochę ryzyko, bo nie sprawdzony, ale pasował nam do niej idealnie.

Trzymam kciuki za Was również!


My dziś po USG, złapała za pierwszym, więc dołączam oficjalnie do wątku.  🏇
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Melanie dnia 14 maja 2020 o 20:15
asiaj W zeszłym tygodniu zamawiałam z Gestuet Sprehe, mieliśmy na następny dzień.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: Melanie dnia 06 maja 2020 o 23:55
karolina_, no nasza też pierwiastka, więc podwójne ryzyko.  🤣
Załatwialiśmy wszystko przez Elite Stallions, hajs przelany w poniedziałek, wczoraj wszystko wysłane i dziś w południe była przesyłka, naprawdę nie mam się do czego przyczepić, w sensie no nie martwiłam się "niczym".
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: Melanie dnia 06 maja 2020 o 20:42
Zdecydowaliśmy się ostatecznie na Cornet de Semilly (Cornet Obolensky x Diamant de Semilly) z Gestüt Sprehe.
Trochę ryzyko, bo nie sprawdzony, ale pasował nam do niej idealnie.

Trzymam kciuki za Was również!
KOTY
autor: Melanie dnia 06 maja 2020 o 20:17
Ja myślę, że to zależy. U rodziców mam dwie kotki i są nierozłączone.
U mnie są dwie baby i facet no i... wolę jednak kobietki, te bezjajeczne samce dla mnie są jakieś takie za miętkie.  😂
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: Melanie dnia 06 maja 2020 o 20:13
Ja proszę o kciuki  😵, dziś inseminowana chłodzonym i jeśli na dniach zostanie potwierdzone to przyłączę się do wątku.  😍
KOTY
autor: Melanie dnia 06 maja 2020 o 16:53
keirashara ja polecam MAC nie tylko składem, ale i portfelem. Masz tam opcję Kitten, ale ja znam opinie, że w sumie skład się jakoś super nie różni i że można, a niby powinno się brać tą "adult".
No i koniecznie bierz dwa, ja mam 3 i nie wyobrażam sobie mniej, ewentualnie więcej, ale to mnie chłop z domu wyrzuci.
Młode Konie
autor: Melanie dnia 29 kwietnia 2020 o 10:02
Tak jak Viridila pisze, KSS KSS nie równy. Obecnie pracuję z dwoma przypadkami.
Jeden to folblut, który według weta nie powinien galopować nawet - mi jedynie nie pasowało, że pleców nie umie nabudować i odpuścić. Robota z nim żmudna, w końcu gorący koń, uwielbia skakać, ale robota ujeżdżeniowa jest właśnie ciężka - koń długo jest sztywny, obecnie mamy sposób jazdy przystosowany już do niego i chłopak zaczął pracować w dole, wyciszać się, ale lamę to on uwielbiał i tak wydaje mi się było mu wygodnie. Po nastrzykiwaniu udało się go nieco nabudować, a i praca przyjemniejsza.
Druga to źle jeżdżona kobyła od małego. Tu też lama straszna - praca w dole to była tragedia, a i nabudować na plecach był problem, do tego zaczęła odmawiać skoków, no i wyszedł "lekki" KSS. Dopiero po nastrzykiwaniu i 3 miesięcznej robocie na lonży, na wypięciu z różnymi konfiguracjami (górki, drążki, różne podłoże, różne ćwiczenia) koń zaczął się budować i o dziwo jak wsiadłam na niej po tych lonżach to koń nagle pracę w dole polubił i niskie ustawienie problemem już nie jest.
Mi też brzmi to trochę jak KSS/potylica, no, ale to, że koń daje łeb w górę i to go wyklucza z KSS pierwsze słyszę.  🤣
KOTY
autor: Melanie dnia 21 kwietnia 2020 o 23:02
magda od kiedy jest ta nowa istota? Robiłaś socjalizację z izolacją?
KOTY
autor: Melanie dnia 21 kwietnia 2020 o 13:39
magda, ja stosowałam, według mnie nie tyle pomógł sam w sobie co dość fajnie wspierał ciężki czas - socjalizacja/problemy behawioralne. Mówię dość fajnie, bo w momencie jego wprowadzenia, wydawało mi się, że pozbywanie się problemów szło jakoś szybciej.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Melanie dnia 20 kwietnia 2020 o 16:28
Czy ktoś miał styczność z potomstwem po Cornet de Semilly?
Rocznik '15, więc to będą młode źrebaki, ale jestem ciekawa jak pierwsze wrażenie. Ktoś, coś?
W tym roku czaję się właśnie na tego ogiera.
Kobitki... (antykoncepcja)
autor: Melanie dnia 27 marca 2020 o 09:26
Ollala, w moim przypadku (i nie tylko moim, patrząc na znajome) pierwsze 3 miesiące to była tragedia, ale potem wszystko się uspokoiło i do teraz (a to w sumie już 7 lat) mam spokój. Nie będę czarować, że te 3 miesiące były fajne... 😉
Kwestie prawne - konie i stajnie
autor: Melanie dnia 25 marca 2020 o 20:07
Pytanie do osób oferujących trening koni.
Jakie PKWiU używacie w tej usłudze? Zaznaczam, że bez uwzględnienia pensjonatu (pensjonat będzie opłacany innej osobie - właścicielowi pensjonatu), czyli sama usługa treningu konia.
Będę wdzięczna za pomoc.
Sprawy sercowe...
autor: Melanie dnia 05 lutego 2020 o 10:55
Szczerze?
Pierwsza myśl to jak coś się sypie to trzeba to naprawiać razem, miesięczna przerwa Was tylko oddali. Sama jak byłam młodsza "zrywałam" w taki sposób po miesiącu przerwy.
A 1,5 roku temu miałam sytuację jak Twoja, tylko, że podjęliśmy wspólną decyzję o próbie ratowania (czy raczej naprawy) tego, tylko tu były ciężkie rozmowy i szukanie powodu tego problemu. No i się udało, teraz jest super, a żeby nie było jesteśmy razem prawie 7 lat, tylko my nie chcemy ślubów, zaręczanych i innych tego typu rzeczy... 😉