ikarina

Konto zarejstrowane: 07 stycznia 2009
Ostatnio online: 23 kwietnia 2021 o 10:59
Mad kobieta z pistoletu .... Nie jest dobrym pomysłem
Ikarina, Ty bobrze!  😂

Najnowsze posty użytkownika:

Voltopiry, pomóżcie wygrac konkurs! :)
autor: ikarina dnia 03 września 2019 o 15:20
🌷 Bardzo proszę o kliknięcie na piosenkę "Juggernaut" zespołu False Flags. Dzięki  🌷

http://stroudsongcontest.co.uk/
Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)
autor: ikarina dnia 25 lutego 2019 o 23:07
Hahahaha dobre określenie 😁
U mnie jest salon dla Murzynek, zawsze można pójść i się zapytać.
Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)
autor: ikarina dnia 25 lutego 2019 o 22:55
majek, ale przeciez Murzynki maja zupelnie inne wlosy niz my, inne produkty i uzywki. Normalnie ci wszystko zadzialalo przy twoich europejskich wlosach?
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 25 lutego 2019 o 22:52
majek, jesli chodzi o te wszystkie raczyska - to owszem, sprzet i doswiadczenie maja o niebo lepsze od polskiego i jak ci go wykryja, to naprawde jeden z lepszych krajow do leczenia tego paskudztwa. Jest tylko jedno "ale" - JAK CI GO WYKRYJA. A niestety, przy tych badziewnych GP to jest powazny problem. Jeden z Polakow mial nawet problem - bole glowy, lekarze tylko dawali paracetamol i doszukiwali sie depresji. Wkurzyl sie, pojechal do Polski - tam zrobiona byla tomografia, guz mozgu jak nic na zdjeciu. Wiec bierze te wszystkie zdjecia, dokumentacje, pieczatki, idzie do angielskiego lekarza, aby go w koncu prawidlowo zdiagnozowali i zaczeli leczyc. A lekarz twierdzi, ze nie. Bo nie. I koniec, idz do domu. Nie masz zadnego raka, wymysliles sobie.

Ja tak samo mialam problem z zebem. Obudzilam sie z pilka golfowa na podniebieniu. Pojechalam do dwoch szpitali, zadzwonilam do wszystkich dentystow w okolicy - nie przyjma, dopiero za tydzien, dwa. Na dzisiaj, na emergency nie przyjma mnie, bo zadzwonilam o 8:30, a oni przyjmuja, tylko wtedy, jak zadzwonisz gora 5-10 minut po otwarciu kliniki, czyli o 8😲0. I nie ma, ze umierasz, ze nie mozesz jesc i pic, ze to wyglada powaznie. Dopiero nastepnego ranka, po calym dniu przejezdzonym po calym hrabstwie przyjeli mnie do tej cholernej kliniki, bo udalo mi sie dodzwonic tuz po porannym otwarciu. Jak tam poszlam, to oni stwierdzili, ze nic nie moga zrobic, bo spuchlizna, ze tylko antybiotyk w tym tygodniu, mam wrocic za tydzien - dwa. Wielkie szczescie, ze za dwa dni jechalam do Polski, doslownie prosto z lotniska jechalam do dentysty. Tam pani dentystka mi powiedziala, ze jakbym jeszcze poczekala tydzien, to ona by musiala mi kawalek zuchwy odcinac, bo zaczynala mi sie gangrena. Wrecz wrzasnela (nie na mnie, po prostu byla w szoku), "czemu oni pani nie otworzyli chociaz tego zeba". Rope 2 godziny ze mnie sciagala. A skad ta ropa? Ano, angielski dentysta zaplombowal mi prochnice.  😵 😵 😵 😵 😵

Edit - smutno mi się wtedy zrobiło z powodu tych Anglików. Ja miałam szansę gdzieś wyjechać i załatwić problem. Taki Anglik nie ma dokąd pójść, do kogo się zwrócić. Gdybym nie była z Polski, to pewnie nie miałabym połowy szczęki.

A o paracetamolu to ja wiem, ale wlasnie o to leczenie zlaman i rakow mi chodzi. Z reszta, widze, ze sporo Anglikow je jednak Cocodamol.
Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)
autor: ikarina dnia 25 lutego 2019 o 20:38
O kurka, nie pasuje mi "rudawy" odcien, chcialabym cos chlodniejszego. 🙁

Czyli jednak zainwestowac w dobra fryzjerke?
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 25 lutego 2019 o 20:35
majek, mieszkalam w 3 roznych angielskich miasteczkach. W dwoch - masakra, czekanie ponad 2 tygodnie na wizyte, paracetamol, diagnozy po prostu od czapy. Dwoje znajomych ze zlamaniami mocno sie "przejechalo". Trzecie miasto - w koncu cos na poziomie, czekanie max 2 dni na wizyte, lekarze zauwazyli u mnie kilka rzeczy, z ktorymi mialam dlugo problem, a nie wiadomo, co to bylo i sobie z tym poradzili. Angielskie szpitale bardzo chwalilam, dopoki u mnie w pracy nie stracilismy pracownika, bo diagnoza kilku GP tragicznie nietrafiona, zmarl 3 miesiace po tym, jak dopiero w Polsce zdiagnozowano u niego guza mozgu.
Jedyne, co moge bardzo, bardzo mocno polecic, to lekarska opieka z problemami kobiecymi. Naprawde, pelna profeska, zadne zabawy w moralizowanie, zadne problemy ze wzgledow religijnych - suche fakty, kobieta i jej dobro licza sie na pierwszym miejscu. Mnie uratowano zycie, mysle, ze w Polskim ciemnogrodzie moglabym juz byc na tamtym swiecie. Bywalam w klinikach wielokrotnie z powodow zdrowotnych i moge smialo powiedziec, ze nie mam nic do zarzucenia. Lekarze i pielegniarki tez fajnie wszystko tlumaczyli, bardzo dbaja o kobieca psychike, siedzialam w poczekalni wiele godzin, patrzylam, jakie wsparcie maja kobiety z naprawde powaznymi problemami i po prostu pekalam z dumy 🙂

Jesli chodzi o bycie milym u "posh" ludzi - ojjj przejechalam sie mocno i to nie raz.
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 25 lutego 2019 o 00:08
Ja caly czas powtarzam, ze nie narzekam na sam Brexit, ja narzekam, jak to wszystko jest zrobione, niezaplanowane, chaotyczne, zaklamane i dwulicowe. To naprawde mialo by jeszcze sens, gdyby od samego poczatku przeprowadzali ekspertyzy, przeprowadzali zmiany w sposob przemyslany i stopniowo. Ale dzieje sie straszna amatorszczyzna, no i poobrazali chyba wszystkich, kogo sie dalo.

fanelia, jesli dobrze sobie radzisz z angielskim, Catherine Tate zrobila sobie niezle jaja z klasy bogatej - totalnie w punkt i do bolu. No i Hiacynta Bukietowa pieknie pokazuje roznice miedzy klasa srednia, a srednia-wyzsza 😉 Wiadomo to sa komedie, wszystko przekoloryzowane, ale te zarty z niczego sie nie wziely 😉



Dla mnie najgorsi sa ci, ktorzy od wielu pokolen dziedziczyli bogactwo, nie wiedza co to praca, a jezeli juz pracuja, to robia to beznadziejnie i wszyscy im wybaczaja, bo sa "wazni" w okolicy. To sa ludzie totalnie wyjeci z rzeczywistosci, a najlepszym przykladem byla moja sytuacja sprzed paru lat. Mialam problemy z mieszkaniem,nie moglam znalezc nic na wynajem, pozalilam sie corce bardzo "posh" szefowej, na co dostalam super rozwiazanie mojego problemu: "Dlaczego po prostu nie poprosisz mamy, aby ci kupila dom?" - nie zartuje, to autentyk, dziewczyna pytala powaznie.

Nie wszyscy sa tacy i nie wolno generalizowac, oczywiscie. Ale jeszcze jedna ciekawa rzecz - naprawde mozna poznac, kto jest kim po modzie. "Bogaci" ludzie naprawde nosza te tweedy 😁 i kamizelki - albo filcowe, albo pikowane 😁


Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 24 lutego 2019 o 10:51
To jest z podręcznika z tego roku. Członek z grupy "The 3 millions" zrobił zdjęcie, jego dziecko się tego uczyło.
Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)
autor: ikarina dnia 24 lutego 2019 o 10:43
Właśnie chodzi mi o ciemny kolor. Żeby był podobny do mojego naturalnego brązu, po prostu chcę przykryć siwe włosy
Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)
autor: ikarina dnia 24 lutego 2019 o 09:43
Dziewczyny, planuję ufarbować włosy w domu - jaką farbę polecacie, która jak najmniej zniszczy włosy? Tak bardzo o nie dbam, że szkoda by było je traktować farbą z pudełka...
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 24 lutego 2019 o 07:43
busch, bezczel roku po prostu

czeggra1, a co tego Trumpa obchodzi NHS, niech sie lepiej zajmie swoim krajem. Pamietam te obietnice o dodatkowych pieniadzach na sluzbe zdrowia. Wlasnie wychodzi, jak nikt nie rozumie polityki. Natomiast jesli o prywatyzacje - to ja nie rozumiem, czemu tutaj jest tak malo prywatnych klinik. Szansa na prywaciarza jest tylko u dentysty,( a stomatolodzy to w UK jedna wielka niedouczona mafia), albo do fizjoterapeuty. Jakbym chciala znalezc prywatnego GP, to wrecz niemozliwe, musialabym jechac do polskiej kliniki w Coventry. A jak sie spytasz Anglika, czy zna jakiegos prywatnego lekarza, to malo zawalu nie dostaje.Oni nie rozumieja, ze ich lekarze sa tak ch***wi, bo nie maja konkurencji. I tak kazdy tylko wystawia paracetamol, wiec po co lokalny lekarz ma sie wychylac. Ale wiecie - to wszystko wina imigrantow, jak bedzie Brexit to przyjdzie wrozka z magiczna rozdzka i lekarze nagle beda lepiej leczyc.

Sytuacja Camerona to byl po prostu klasyk. I pokazuje, jakie mniemanie o wlasnych wyborcach maja politycy. Przeciez oni maja Anglikow za debili. I na poczatku jeszcze Brexit byl walka z niedobra KOmisja Europejska, teraz to po prostu Brexit = won z imigrantami. I tak jest sprzedawany przez media, przez opinie publiczna. Dlatego teraz sa z reka w nocniku, tak byli skupieni na nakrecaniu ludzi, ze zapomnieli, ze ups, wszystkie najwazniejsze rzeczy leza w innych sektorach. Teraz wychodzi spod dywanu angielski rasizm. Ja od samego poczatku trabie, jacy Anglicy to rasisci, nikt mi nie wierzyl. Tak naprawde to czuje ulge, ze w koncu pokazali swoja prawdziwa twarz. Ja tutaj tylko wrzuce, czego sie uczy mlodziez na mature z WOSu. Wyobrazcie sobie, ze cos takiego by bylo na polskiej maturze np. o Ukraincach, jakie by bylo hurr durr. Polska - kraj biedny tak bardzo, służba zdrowia gorsza tak bardzo,(sorry, ale to mnie teraz rozwaliło) wbijajmy ludziom stereotypy.





Jesli chodzi o angielskich politykow, to mistrzowie hipokryzji. Caly ten Farage tak nienawidzil Unii, tak jezdzil po tej Komisji i co zrobil? Zalatwil rodzince niemieckie paszporty  😂 😂 😂

Corbyn niby tak bardzo kochajacy imigrantow, a jak jego poslanka walnela jakis tekst o Zydach, to on obronil ja mowiac "nie maartwcie sie, patrzcie na Polske, tam dopiero jest antysemityzm, u nas jest nos problemas"  😵 😵 😵



Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 23 lutego 2019 o 21:17
Zapomnialam o tym napisac 😀 No i nie zapomnijmy, ze mowimy o Brexicie twardym i miekkim, o to ostatnio idzie cala awantura.

Najbardziej mnie rozwala, jak sporo, naprawde sporo ludzi zagorzale twierdzi, ze Anglia nie potrzebuje Europy do niczego, ze jest samowystarczalna, tak bogata i tak silna, ze to Europa powinna blagac o pomoc. I ze jakby co, to jeszcze USA i Azja sa wspanialymi partnerami biznesowymi. Mam ochote potrzasnac tymi ludzmi, wbic podrecznik od ekonomii do glowy i powiedziec, ze - WSPOLCZESNY. RYNEK. TAK. NIE. DZIALA.
No i nie wiem, czy oni sa slepi, czy maja demencje, ze nie pamietaja, jak Azja przez ostatnie kilka lat sukcesywnie robi ich w jajo.
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 23 lutego 2019 o 19:49
vissenna, fajna rzecz. I pewnie rowniez na namiot sie przyda 😀

Zorilla wrzucaj foty, wrzucaj.  🙂
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 23 lutego 2019 o 19:45
ElaPe, wiesz, mnie nie chodzi o Brexit sam w sobie, tylko to, jak oni to wszystko organizuja. Moim zdaniem Theresa May jest osoba skrajnie nieodpowiedzialna i niedecyzyjna. Co wlaczam telewizor, to oni sie tam zra i kloca - i zwykle o rzeczy najmniej wazne w tym Brexicie. Nie wyglada to dobrze. Znajomy Anglik fajnie to skwitowal: "Kiedys Anglia to byl James Bond. Teraz co najwyzej Jas Fasola".

Ja od zawsze mieszkalam w miejscowosciach, gdzie bylo bardziej bialo, niz kolorowo, choc sa gdzieniegdzie enklawy wielokulturowe. U mnie ludzie maja bardziej konserwatywne poglady. Najgorsi sa zasiedzeni farmerzy z dziada pradziada, ktorzy wszystko dostali w spadku, lacznie z tweedowa marynarka i strzelba (wiecie o jaki typ czlowieka mi chodzi) - ci to maja najbardziej hardkorowe poglady 😁 To jak mnie jako Polke traktuja, opisalabym jako tak pol na pol. Zwykle wszystko w normie, ale Polacy i ludzie innych narodowosci bywali bici i kaleczeni z racji bycia nie-Anglikiem, wiec czasami sie o swoje bezpieczenstwo obawiam. Tak na co dzien mam swoich znajomych, zyjemy normalnie miedzy soba i tyle.

Jesli chodzi o wielokulturowa prace, to pracowalam w Hotelu, wiec pracowalam doslownie z calym swiatem, moglabym ksiazke napisac 😁 Kazda kultura ma plusy i minusy, nie mam zamiaru lukrowac, ale tez nie bede nikogo oczerniac. Jedyna roznica kulturowa, ktora mnie mocno wkurzala to bylo, kiedy reprezentanci niektorych krajow mi mowili, ze "oni tego nie zrobia, od tego sa kobiety". Cala reszta - bardzo ciekawe, zadziwiajace, ile sie mozna dowiedziec o zyciu od ludzi z drugiego konca swiata 😉

Pracowalam tez w innej branzy i nie wiem, jak u was, ale jezeli w zakladzie pracy jest duzo obcokrajowcow, to jest to dla potencjalnego nowego pracownika powod do zmartwien. Dlaczego? A dlatego, ze najczesciej jest to miejsce z kijowymi warunkami, ludzie lokalni doskonale wiedza, jaki to badziew i nie chca tam pracowac, wiec sprowadzaja ludzi z innych krajow, bo oni tego "jeszcze nie wiedza" 😉 I oferuja im dalej beznadziejne warunki, jakies zonglowanie prawem pracy, bo przeciez Eastern Europeans sie na to wszystko zgodza. Mialam dzien probny w dwoch takich miejscach, slychac plotki, ze jest wiecej takich miejsc w okolicy, wiec niestety wnioskuje, ze to dosc powszechne zjawisko.

Raz trafilam w tak ultra-rasistowskie miejsce, ze tamtejszy rasizm tak mna wstrzasnal, ze trzasnelam drzwiami i pojechalam napisac maila do managera rejonu oraz inspekcji pracy. Mialam jeszcze dzwonic na policje, ale w tamtym czasie bylam ofiara przestepstwa i juz mialam dosc jezdzenia po komisariatach, z reszta, ci policjanci juz mnie chyba znali na pamiec  😂 Ale u tych rasistow bylo grubo, dostali nauczke.  😀iabeł: 😀iabeł: 😀iabeł:  W tym samym czasie moj partner sie zwolnil ze swojej pracy, bo jego kolega ze zmiany zostal zaatakowany przez wspolpracownika, byl duszony i jeszcze wydzierano sie na niego "you f***ng Polish". Bo ten F***ng Polish rzucil w niego papierowa kulka dla zartu.  🙄 Management zamiotl wszystko pod dywan, przeciez nie ma problemu, wszystko ok. Acha, jeszcze dochodzily plakaty Mussoliniego w biurze, ktos zawolal na czarnoskorego slowem na N... no dzialo sie rowniez i tam
Oboje - ja i partner od tamtego czasu jestesmy tym przytloczeni i nigdy nie powiemy, ze Anglia to kraj tolerancyjny. Sami widzicie, czemu.

Jesli chodzi o homoseksualizm, to owszem, widze mniej agresji - chociaz koledzy geje czasami maja klopoty, z czego mi opowiadaja. Ale gejostwo nadal jest glownym powodem zartow, pracuje prawie z samymi facetami i to jest jeden z ich ulubionych tematow smieszkow. No i w jezyku angielskim jest wieczne zywe okreslenie, ze cos jest "gay" - czyli beznadziejne, bezguscie, glupie.
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 22 lutego 2019 o 21:53
Dokladnie. Przez ostatnie kilka lat bylo tylko: Imigranci, Imigranci, Imigranci, Imigranci, Imigranci, NHS, Imigranci, Imigranci, Imigranci, NHS, Imigranci...
Nagle, 2 miesiace temu: "kuuurdeeee, w Dover sie pytaja, jak przygotowac sie do sprowadzania surowcow kopalnych z Europy w racie no deal, co teraaaaz".  😵 W ciagu ostatnich kilku lat nic nie zrobili, zeby stopniowo przygotowac kraj do tego Brexitu. Przemysl, rolnictwo i uslugi stoja w miejscu zdezorientowane. Wszystko wrzucaja na gleboka wode.
Myslalam, ze duzo bardziej profesjonalnie do tego podejda.

Ale zobaczymy. Teraz jestem bardzo ciekawa, jak z tego wyjda. Do tej pory udawalo im sie wychodzic z ciezkich sytuacji, ciekawe, jak bedzie teraz
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 22 lutego 2019 o 21:34
paa, saddle mate?

https://www.ebay.co.uk/i/201601237992?chn=ps&;var=500821705652

Anglicy robia tez przesliczne plecione naczolki, moze takie cos?

http://silverburnbrowbands.co.uk/page/719490-corporate-browbands.aspx

Robia tez przesliczne plastrony:

https://www.ridingstockmarket.com/

Zorilla, nalepiej pokaz zdjecia, jak to wszystko ogarniacie  😎
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 22 lutego 2019 o 21:26
majek, mnie bardziej chodzilo, czy Anglicy poruszaja z wami temat Brexitu? Bo u mnie bylo roznie, mam znajomych, ktorzy przepraszali mnie za Brexit 😁 Mam tez i takich, co by chcieli, zebym juz teraz, natychmiast wracala do domu - i to sa czesto ludzie, ktorym ufalam, czasami bezinteresownie pomagalam. Boli strasznie, jak takie cos sie dzieje.
Szczyt bezczela miala moja przyjaciolka Dunka. Prowadzi swoja stajnie i zdarzylo jej sie, ze opiekowala sie koniem klienta, chuchala jak na wlasnego, dawala ekstrasy, a wlasciciel potrafil jej powiedziec prosto w twarz, ze "jak to dobrze, ze sie was pozbedziemy, cala prace nam zabieracie". Yyyyy - zalozyla wlasny biznes i dala prace dwom Angielkom? No nie wazne 😁

Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 22 lutego 2019 o 03:34
Mnie Brexit tez mocno nie dotyka, pracuje w takiej branzy, ze naprawde nie wiem, co musialoby sie stac, zebym miala problemy. Co nie zmienia faktu, ze w tym miesiacu pracujemy 2x wiecej, trzaskamy mnostwo nadgodzin z tego wzgledu, ze sciagami kilka produktow z Francji i tez nie wiemy, co z clem, robimy zapasy na wszelki wypadek. Naprawde, firma produkujaca rzeczy na caly swiat, taki gorny-gorny management nie ma informacji, co bedzie z clem. Wyobrazacie sobie? Teraz w kazdej wiekszej firmie musi byc troche balagan

Ja wam polecam wejsc na fejsie na grupe "The 3million". Jest to grupa dla ludzi z roznych krajow radzacych sobie z Brexitem. Niektorzy naprawde maja skomplikowane problemy. Od mieszanych rodzin, gdzie jedno dziecko sie urodzilo w UK, drugie gdzie indziej i rodzice nie wiedza, jak zalatwic formalnosci, po np. faceta, ktory pracuje na platformie wiertniczej dla Angli, ale nie w Anglii 😉 Tzn. na pelnym morzu, wszelki czas wolny spedza w swoim kraju - i teraz nie wie, czy dalej bedzie mogl pracowac dla tej platformy i tak samo nikt nie wie, jak mialby zalatwic wszystkie formalnosci. W ogole jest niezla akcja, bo stworzyli apke na telefon, ktora umozliwia aplikowanie o settled status, dzieki temu zajmuje to 5 minut. Szkoda, ze dziala tylko na androida, ludzie z iPhonami nie maja szans  😵 Poza tym, ta apka skanuje paszport, ja sie boje takich rzeczy wprowadzac do telefonu, juz raz moj telefon zostal przeciez ofiara hackera  🙄
https://www.facebook.com/groups/Forum4EUcitizens/

Wczoraj poruszono temat Hondy i fabryki mojego faceta, patrzcie ilu MP o tym rozmawia  😂
https://www.facebook.com/watch/?v=2154968011237106

A jak rozmowy o imigracji i oplatach za settled status, to sala peka w szwach. Priorytety  😂

A jak rozmawiaja z wami wasi angielscy znajomi? Jak znajde chwile, to tez o tym napisze
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 21 lutego 2019 o 16:12
Ja o settled status tez nie aplikuje, bo nie wiemy, jak to bedzie z nami za pare lat, czy nadal bedziemy chcieli tam mieszkac. Plany nam sie rozsypaly, bo moj partner straci prace, wlasnie czesciowo przez Brexit. W sensie, ze jego zaklad pracy zamykaja, 180 osob bedzie musialo odejsc z kwitkiem, dali mu 3 lata. Tak w ogole zauwazyliscie, jak przemysl samochodowy sie sypie w UK? Fabryki Rolls Royce, Landrover i Hondy zamykane juz wkrotce i przenoszone na kontynent, badz do Azji. Z powody Hondy prace straci 7000 pracownikow. Zaklad, w ktorym pracuje moj facet ma glownego klienta wlasnie Rolls Royce, ich dzialalnosc bedzie nieoplacalna, dlatego zamykaja. Moj inny znajomy pracuje w przemysle aluminium i tez sie martwia, co bedzie, bo w razie no deal, jezeli nie wynegocjuja korzystnego cla dla tego surowca dla klientow z Europy to ich fabryka tez prawdopodobnie bedzie nieoplacalna. No, naprawde nic nie wiadomo. Nic ten rzad nie zaplanowal w tym kierunku. Temat imigrantow najwazniejszy. Jeszcze teraz sie partie rozsypuja... bajzel po prostu.


Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 21 lutego 2019 o 16:00
Dziewczyny, ja widze, ze cos tam jest, ale moim zdaniem takie ocenianie konia na krzywym podlozu jest troche bez sensu. Nie ma co straszyc biednej dziewczyny, najlepiej niech zawola weta albo chiro, niech zobaczy konia na zywo.

grando_, Mysle, ze bardziej ci sie przyda chiro albo fizjo, niz takie ciocie z internetu, jak my 😉 My nie mozemy tego konia dotknac, nie mozemy zobaczyc konia z interesujacej nas perspektywy. I jeszcze fajna rzecz w specjaliscie jest taka, ze ten kon ma faktycznie szanse zmienic sie na lepsze, jeszcze do tego mozesz dostac jakies ciekawe cwiczenia dobrane indywidualnie do potrzeb tego konia.
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 21 lutego 2019 o 04:11
Ja bym na razie nie czepiała się nieregularnosci, to podłoże wygląda tragicznie i jest strasznie krzywe i pełne dziur, ten koń sobie radzi jak może. Może filmik na dobrym podłożu byłby lepszy. Najlepiej pokazać kłus na asfalcie, na na takim filmie najlepiej wszystko widać
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 20 lutego 2019 o 19:59
Pytanie do mieszkających w Anglii. Jak wam idzie z Brexitem? Ma na was wpływ, czy jest wam obojętny? Aplikujecie o Settled status? Wpłynął na wasze przyszłe plany?
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 20 lutego 2019 o 16:14
vissenna, tak jak pisalam wczesniej - co innego, jesli praca pomaga w leczeniu, a co innego, jesli wiemy, ze zmiany u konia sa nieodwracalne i nic sie nie zmieni. Ale startowania na koniu z widocznym mankamentem po prostu nigdy nie zrozumiem. Tyle koni do jezdzenia, dlaczego sie upierac na tego jednego i wymyslac niewiadomo jakie cuda na kiju, zeby tylko zawody pojezdzic? Poki kon sie dobrze czuje, poki jest mu dobrze, tylko po prostu nieladnie wyglada - po co pakowac go w to wszystko?
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 20 lutego 2019 o 15:53
karolina_, no to mamy 3:2 😀 choc tak nie do konca, bo mnie bardziej chodzi o nierownosc, a nie kulawizne. I bron Boze nie szukam nic na sile. Rzucilo mi sie w oczy i to bardzo, natomiast nie mam na celu nikomu ublizyc i umniejszyc. Tak jak ty, tez zauwazylam pare rzeczy, ale juz nie chcialam "jezdzic" po tym biednym koniu, nic mi nie zrobil. 😁
Koniec koncow zainteresowana dziewczyna i tak bedzie ogladac innego konia, tak wiec teraz mozemy sobie dyskutowac na ten temat czysto rekreacyjnie 😀

rosallie, bera7, mnie taki wpis bardzo, ale to bardzo zasmucil. Ja myslalam, ze wam chodzi o informacje w paszporcie dla potencjalnego kupca, nie o przepustke dla kulawego konia na zawody  😲 JA jestem w stanie wiele zrozumiec, nie jestem "glaskaczem kucysiow", ktoremu wydaje sie, ze one sa z lukru. Ja naprawde rozumiem, ze niektore konie marnieja, gdy nie maja pracy, ze naprawde im daje ulge, sciagniac je z pastwiska i zabrac w ten teren. Ja naprawde tez rozumiem, ze z niektorymi problemami zdrowotnymi ruch jest wrecz wskazany i przy niektorych cwiczeniach, rowniez z siodla mozna rozchodzic i rozpracowac bol.
Ale, sorry, bede bardzo szczera, pojawic sie na zawodach na koniu, z ktorym widocznie cos jest nie tak, nawet jesli wiem, ze go to nie boli - byloby mi najnormalniej wstyd. Tak dla samej zasady. A prosic jeszcze do tego weta, zeby mi pisal usprawiedliwienie do paszportu - to juz w ogole bylabym zazenowana. Zrozumialabym - kon sie potknie raz na jakis czas, kichnie, machnie glowa - ale stala sztywnosc/kulawizna to juz naprawde przesada. No nie wiem, jak wy, ale dla mnie jednym z punktow wyjazdu na zawodow bylo to, zeby kon az swiecil z tego dobrostanu, to mi przynosilo przyjemnosc i satysfakcje.

W Anglii tez mozna dac koniowi pieczatke do paszportu. Za bycie niepoczytalnym i niebezpiecznym. Kiedy juz byl sprawdzony przez wetow, fizjo, siodlarzy, kiedy nie ma absolutnie powodu by byc agresywnym, a robi komus krzywde i jest przy tym niereformowalny. Nie pamietam juz dokladnie, jak to bylo, ale konia z takim paszportem nie mozna sprzedac za pieniadze, mozna tylko oddac za darmo (niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle)
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 20 lutego 2019 o 04:46
Karolina, no nie przechodźmy ze skrajności w skrajność. Widziałaś filmik? Co myślisz? .
Od samego początku przecież mówię, żeby tamtego konia nie spisywać na straty. I też staram się ostrożnie podjąć temat, bo ma on drugą stronę medalu, zawsze znajdzie się jakiś obrońca uciśnionych koni który zrobi awanturę, bo koń kichnął. Mnie o takie coś nie chodzi.

Chodzi mi o to, że ludzie nadal nie zauważają takich subtelnych problemów, a umówmy się, praca z takimi końmi jest trochę inna, wymaga trochę doświadczenia i wiedzy. Ludzie kupują konia, bo ładny, a potem cały mój Facebook zawalony postami typu "mój koń jest głupi, polećcie jakiś suplement na uspokojenie"

A czemu zapytałam o tego właśnie konia? Córka znajomej była zainteresowana - nastolatka z fajnym dosiadem i leciutką ręką, ale jeszcze mało pewna siebie. Posiadała kiedyś folblutkę, która jak się okazało została jej sprzedana przez lewego handlarza klacz miała mnóstwo problemów. Radziła sobie świetnie z nią, naprawdę, rewelacyjnie jeździła i opiekowała się. Ale satysfakcji z jazdy miała zero i straciła pewność siebie. Moim zdaniem taka osoba nie zasługuje, żeby się kolejny raz pakować w konia z tym konkretnym problemem. Wierzę że wspaniale by się nim opiekowała, ale fajnie by było, żeby w końcu miała konia z bardziej błahymi problemami.

A tak poza tym, fajnie pogadać czasami o takich rzeczach 😉
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 19 lutego 2019 o 19:31
czeggra1, ja musze no musze w tym roku pojechac do Badminton. Mozemy sie jakos umowic 😉

a ta twoja horsewhispererka to ueee, amatorszczyzna, sama moglabym takie cos wymyslic 😀 A jesli chodzi o te creepy sytuacje, to sama sie z nich smieje, tez jestem fanka naukowego wytlumaczenia problemu, ale coz, cos sie zdarzylo i ja nic na to nie poradze 😁

Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 19 lutego 2019 o 19:24
bera7, a ty sobie wyobrazasz, jakie skutki by spowodowal taki wpis? Ile jest weterynarzy, ktorzy nawet ropy w kopycie nie potrafia prawidlowo zdiagnozowac, a co dopiero dawanie "wyroku" na cale zycie. Ile ludzi by unikalo leczenia, zeby tylko przypadkiem nie obnizyc wartosci konia, tak na stale, z udokumentowanym defektem w paszporcie?

A tak poza tym - jezeli kon ma (tak jak to ujelas) kontuzje, ktora jest widoczna, ale nie wplywa na komfort konia, to po co w ogole go meczyc jezdzeniem? Na pastwiska i koniec. Ja nie widze sensu, po co marnowac koniowi czas. Raz, ze jezdziec nic sie nie nauczy, moze tylko przez takie cos jezdzic jeszcze gorzej, dwa, ze kustykajacy kon nigdy nie bedzie uzywal swoich miesni rownomiernie i mimo wszystko moze sie nabawic bolu. Dobrym przykladem jest Hugh Laurie - zdrowy fizycznie aktor udawal kulawizne w "dr House", tylko w czasie krecenia serialu, a mimo to przez to nabawil sie bolow kregoslupa. A to tylko czlowiek. A co dopiero kon, gdzie jak wiaterek zachucha, to on sie przewroci i polamie  🙄 Nie rozumiem w ogole wetow, ktorzy mowia wlascicielom koni, ze ok, ten kon tak ma, ale mozna jezdzic. Spotkalam sie z czyms takim i szkoda slow na cos takiego.
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 19 lutego 2019 o 19:11
To moze ja wam nakresle, jaka jest sytuacja. Mieszkam w miescinie, ktora jest dosc znana z tego, ze w latach '70 byla siedliskiem hippisow, takich ludzi typu medytacje, podroze do Tybetu, weganskie jedzenie zanim to bylo modne i w ogole. Do dzisiaj jest tam taka atmosfera - sklepy typu "India", kluby yogi u medytacji, protesty o ochrone srodowiska i tak dalej.





I wiecie, ta cala stajnia barefoot only to tylko taka wisienka na calym tym torcie  😉  Tu nie chodzi o bezpieczenstwo koni i ochrone podloza. Tu chodzi o IDEE 😉
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 19 lutego 2019 o 04:54
Halo na pierwszych zawodach to może i tak. Ale bez odpowiedniej opieki na każdych kolejnych zawodach po prostu nie da się tego zauważyć.
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 18 lutego 2019 o 17:25
Ale wiecie co? Z tych "ludzi czytajacych koni" i "horse whispererow" to bym sie jednak tak nie smiala. Dwa razy mialam z nimi do czynienia i dwa razy byly to sytuacje bardzo... hmmm, "creepy".

Pierwsza sytuacja byla taka, ze sasiadka naszej stajni miala "dar". Potrafila zlapac was za reke i powiedziec "ta blizna na lokciu - jak mialas 7 lat spadlas z roweru" - i miala racje  🤔
Wlascicielka stajni miala folblutke, ktora wyslala na trening wyscigowy. Po roku treningu wrocila na pastwisko, zeby odpoczac. Cos bylo nie tak, bo ze spokojnej i ciekawskiej klaczy zamienila sie we wsciekla wariatke. Prawdzilismy weta, fizjo, diete, no wszystko, zeby znalezc powod zmiany zachowania - i nic nie znalezlismy. A kon nadal wsciekly. I kiedys ta nasza sasiadka wpadla, przechodzila kolo boksu kobyly i mowi:
- Wiecie co, jak przechodze kolo tego konia, to mam straszny bol w pachwinie. I widze obraz, jak skacze przez jakies krzaki i galaz tych krzakow zahaczyla o moja pachwine i ja bolesnie zranila.
My lekkie zdziwko, ale jednak wchodzimy do boksu i patrzymy. Sluchajcie, byla - gleboka rana miedzy cyckami, a noga, nie widzial jej nikt, bo akurat skora sie tak faldowala, ze nie bylo jej widac.  🤔 🤔 🤔

Druga sytuacja, to kolezanka chciala po prostu wyprobowac taka horse whispererke. Zamowila wizyte, nie powiedziala jej o koniu nic. Kompletnie nic. Chciala zobaczyc, co sie stanie.
Tak wiec wchodzi babka do stajni i sie pyta kolezanki, gdzie jest Percy. Jej kon strasznie teskni za Percym. Percy to byl pies stajennej, ktory chetnie sie bawil z koniem, niestety byl chory i go dlugo w stajni nie bylo. Nikt wczesniej o zadnych psach w stajni nie wspominal  🤔 🤔 🤔

Tak wiec, ja nic nie mowie, po prostu przezylam te dwie sytuacje i z takich ludzi sie juz wiecej nie smieje  😂
Nadpobudliwość- jak pomóc koniowi z tym 'żyć' i trenować?
autor: ikarina dnia 18 lutego 2019 o 14:57
Rox, spróbuj jeździć konia z zatyczkami do uszu 😉 można kupić takie specjalne, puchate dla koni
Kącik luzaka
autor: ikarina dnia 18 lutego 2019 o 14:55
Dama, zagranica oferuje całą paletę możliwości, możesz spotkać sławnych ludzi, brać udział w klinikach z poważanymi trenerami i zawodnikami za bezcen, poznać ogromną różnorodność koni i zbudować na nich solidne doświadczenie... Ale ja bym cię ostrzegała przed ludźmi, którzy szukają Polaczka, żeby nim pomiatać i najlepiej nie płacić wcale. Mnie praca za granicą dała mnóstwo wiedzy i doświadczenia, ale również przyniosła dużo łez. Jeśli jesteś mocno zdecydowana i jest to twoje marzenie - jedź. Ale radzę zrobić Ci porządny wywiad, gdzie jedziesz do kogo, jaką ta osoba ma opinię w środowisku.
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 18 lutego 2019 o 14:49
Karolina,
https://www.facebook.com/pamfoudressage/
Na stronie fb tej stajni jest filmik z rudym koniem, pod tytułem Dressage horse for sale, trwa 6😲9 minuty. To o ten filmik chodzi.

Ależ oczywiście, że każdy problem w ciele powoduje efekt domina. Ja jednak bym nie panikowała, gorsze przypadki się widziało. Problem tylko tkwi w tym, że 90% jeźdźców jeździ na zasadzie kopnij - majzluj i takie konie w ich rękach kończą z poważnymi problemami
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 18 lutego 2019 o 09:39
Lillid, może totalnie okuleć, może np spowodować nacisk na nerw i już wtedy w ogóle będzie problem. Na razie ja bym nie skazywala konia, bo spotkałam się z podobnym problemem i przy regularnych wizytach chiro i fizjo koń smigał jak szalony. No ale właśnie - czy potencjalny kupiec byłby świadomy odpowiedzialności
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 18 lutego 2019 o 04:28
Majek, właścicielka się ciągle ogłasza, zaznacza, że barefoot horses only.

Czeggra, nie pamiętam żeby u nas była epidemia, natomiast zdarzały się pojedyncze przypadki. Moją znajomą oskarżono o sprzedaż konia z zołzami, sytuacja była mocno dziwna i pojawiła się z tym u Judge Rindera 😀
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 17 lutego 2019 o 21:16
Nie no, nie mówię, że koń jest do wyrzucenia. Mądra jazda i fizjoterapia pewnie wyrownają tego konia. Gdyby nie ten problem, to on się fajnie prezentuje. Ale poczatkującemu już bym takiego nie sprezentowała. No i martwi mnie, że na portalu, który uważałam za wiarygodny, nikt nie zwrócił na to uwagi
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 17 lutego 2019 o 20:35
U nas jak są zołzy, to cały Facebook aż od tego dymi. Rzadko się zdarzają, parę razy była akcja, że ktoś puścił plotkę tylko po to, by zniszczyć komuś biznes.

A jeśli chodzi o czarowanie koni, to u mnie w okolicy jest jedna stajnia, gdzie konie z podkowami mają zakaz wstępu, organizowane są warsztaty reiki i inne akcje tego typu, ale przez 10 lat w UK spotkałam tylko jedno takie miejsce, tak samo przez 10 lat widziałam jedną Parelliankę, tak to sami oldskulowi wyjadacze.
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 17 lutego 2019 o 20:28
Mnie w pierwszej chwili rzucił się przód i zaraz potem zobaczyłam, że to problem całej przekątnej. Dobra, to już wiem, co temu koniowi jest. Dzięki dziewczyny, filmik został wrzucony na wiarygodną stronę i wszyscy wychwalają tego konia pod niebiosa, już zwątpiłam w to, co widzę.
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: ikarina dnia 17 lutego 2019 o 16:57
Serio? Antyszczepionkowcy u koniarze? Przy tej grypowej aferze? Ale jazda. U mnie tego nie ma, sami conservatives
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 17 lutego 2019 o 16:55
Bera, zauważyłaś tę samą nogę, więc chyba jednak nie uroiło mi się. Cały czas nie jestem pewna, bo są momenty, że wygląda ok, a za chwilę znowu jest nierówno. I mnie się wydaje, że ta przednia noga to tylko efekt, że powodem jest miednica, ale może ktoś bardziej doświadczony się wypowie
Kącik Ujeżdżenia
autor: ikarina dnia 17 lutego 2019 o 14:27
Mam do was pytanie. Czy ten kon przypadkiem nie wydaje wam sie nierowny/kulawy, czy to ja juz mam na tym punkcie paranoje?

https://www.facebook.com/watch/?v=351140725740635
Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: ikarina dnia 26 stycznia 2019 o 11:21
Czy ktos mieszka w Kanadzie? Mam pare pytan.
co na prezent?
autor: ikarina dnia 21 września 2018 o 11:45
olga96, on to wszystko już ma 🙁

Martita, hmm, scyzoryk na lotnisku, a potem w Anglii to zły pomysł 🙁
co na prezent?
autor: ikarina dnia 21 września 2018 o 06:54
Help, potrzebuję pomocy.
Nie mam pomysłu na prezent urodzinowy dla partnera, tzn on już ma duży prezent w postaci wyjazdu na zagraniczną wycieczkę, ale chcę też mu podarować coś "małego" podczas urodzinowej kolacji w restauracji. Na pewno nie może być to zegarek. Chłopak był żołnierzem, lubi rzeczy z akcentem patriotycznym (ale bez przesady, żadnych bluz i stringów z "żołnierzami wyklętymi", wiecie, o co mi chodzi :hihi🙂. Ma też swoje BMW, które jest jego "cacuszkiem" (wiecie, faceci i ich samochody), może jakiś gadżet do samochodu?

Pomóżcie, plizzzz
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: ikarina dnia 17 września 2018 o 15:57
faith, życzę Ci, żeby to było coś niepoważnego.
Byłam w podobnej sytuacji, co ty, dosłownie 2 tygodnie temu. Z tą różnicą, że mój mechanik zamiast naprawić mi samochód - skasował go zupełnie (przez przypadek). Dostałam niby rekompensatę, ale była taka mała, że watpiłam, czy uda mi się cokolwiek porządnego znaleźć. Ja wyszłam z tej sytuacji tak, że po prostu ściągnęłam apkę, w której sprawdzasz historię samochodów poprzez wprowadzenie rejestracji i po prostu przejrzałam wszystkie możliwe oferty sprzedaży. Znalazłam perełkę za 800 funtów z czystą historią i zaledwie 60000 mil na liczniku (14 lat). Właściciel sam nie wiedział, jak dobre auto sprzedaje. Może to nie jest Ferrari, ale wiem, że ten samochód parę lat mi posłuży. Mało tego, on jest jeszcze lepszy, niż mój poprzedni. Udało mi się się wybrnąć bez kredytów i leasingów, których podejrzewam, że unikasz.
Mam nadzieję, że i tobie się tak dobrze ułoży.
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: ikarina dnia 17 września 2018 o 14:48
faith, a nie mozesz po prostu sprobowac sprzedac jeszcze raz, tyle, ze po nizszej cenie, z uwaga, ze jest ta usterka?
"Nie ogarniam jak..."
autor: ikarina dnia 15 września 2018 o 14:47
maiiaF, tak, dokładnie tak 😉
"Nie ogarniam jak..."
autor: ikarina dnia 15 września 2018 o 07:49
majek, bo numery w National Lottery są generowane przez komputer i to tak, żeby wypadły kombinacje o najmniejszym prawdopodobieństwie. Widzę, że ty też grasz? 🙂
"Nie ogarniam jak..."
autor: ikarina dnia 14 września 2018 o 10:05
bobek, wiesz, bezdomnosci samej w sobie krytykowac nie bede, bo wiadomo, ze bywa roznie. Sa ludzie, ktorzy sami wybrali taki styl zycia, a sa tacy, ktorym naprawde cos sie nie udalo w zyciu I nie mieli dokad pojsc, gdzie sie zwrocic. Chociaz przyznam, ze akurat Anglia oferuje ogromna palete rozwiazan dla takich ludzi I naprawde, jak juz trafilas na ulice, to jest kilka miejsc I kilka instytucji, gdzie wystarczy pojsc, przedstawic swoja sytuacje I przy drobnym zaangazowaniu mozna znalezc dach I mozliwosc zarabiania na siebie. Pomijajac zupelnie to, ze mamy tu tez bogaty socjal, wystarczy pojsc do psychologa, psychiatry. Sama znam pare takich osob - ma depresje I dzieki temu nigdy nie pracowal, benefity pokrywaja wszystkie jego potrzeby, nie ma takiej opcji, zeby trafil na ulice.

Mnie po prostu rozwalila ironia losu w tej sytuacji. Dwoje ludzi pokaranych dosc gwaltownie przez los. I jeden postanowil sie poddac, a drugi - nie dosc, ze ulozyl sobie zycie, tak, aby zarobic na siebie I sprawiac drogie prezenty innym, to jeszcze caly czas ma w sobie taka szczodrosc, cieplo I empatie, ktorymi chce sie dzielic z ludzmi.

majek, rany boskie, wy to macie niezle w tym Londynie. Ciesze sie, ze tam nie mieszkam. Nie zdawalam sobie sprawy, ze zyjecie w takim stresie przed atakami.