Body Modifications ( dawniej "piercing, tatuaże " )

Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 19:54
Brakowalo mi tego tematu 🙂
Ostatnio pytalam sie co sadzicie na temat wzoru na tatuaz: przyslowie lacinskie w kaligrafii arabskiej. Otoz...zrobilam tatuaz w sobote, 15.11 i wyglada tak:
<img src="http://i54.photobucket.com/albums/g87/Seksta/DSC00236tatuuu2.jpg"; border="0" />
Jestem w pelni zadowolona, po zagojeniu ide na korekte, poki co goi sie i swedzi 🙂 a pozwolicie, ze tresc zostawie dla siebie 🙂
Kolczyk w wardze mam rowniez takze mysle, ze cos na ten temat wiem i jestem usprawidliwiona zakladajac tego typu temat.
Zmienilo sie u Was? przybylo cos nowego? ZDJĘĘĘĘCIA  🙂!!
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
19 listopada 2008 20:05
Właśnie, jak to jest z tatuażami? Boli robienie? jak potem? Ostatnio mam fazę na mały tatuażyk...
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 20:07
na poczatku jest w porzadku, jakby depilacja, najgorsza jest koncowka, jak warstwa zasycha :/ poza tym ja mam bardzo unerwione miejsce, w ktorym robilam tatuaz i czulam prad az w nodze, ale znioslam w milczeniu 🙂 ogolnie ejestem wytrzymala jezeli o tego typu sprawy, kazdy odczuwa bol przy robieniu inaczej. Mysle nad nastepnym 🙂
Poza tym robilam u znajomego w domu takze bylo jakos tak "na luzie" 🙂

Poza tym jestem pelna podziwu dla znajomego- pierwszy raz mial okazje dziergac cos "arabskiego" a wyszlo super. Poza tym siedzial pare godzin z graficzka zeby mi to wszystko do kupy poskladac (bo byl totalny szkic wraz z printscreen'ami). W studiu nie zrobili by mi takiego wzoru- zaczynajac od tego ze nie poskladali by mi go a konczac na tym, ze gdyby sie udalo to wzieli by za to 4 razy wiecej niz ten, ktory mi robil :/
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
19 listopada 2008 20:11
Ja się jak głupia naoglądałam "Maiami Ink" (eh to discovery) i teraz mam schiza na punkcie jakiegoś małego.
Problem w tym, że ja zbytnio jak mnie boli, nie lubię...
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 20:15
zalezy w jakim miejscu planujesz? i jesli maly i nieskomplikowany to bol bedzie trwal pare chwil 🙂 moj byl robiony 3h oczywiscie z przerwami, chociaz ja wolalabym bez, wole ciagly bol a nie przerywany no ale tatuwazysta musial sie rozprostowac, wypilismy herbatke i dalej 🙂
Mi zaczal sie goic po 2 dniach, pojawily sie strupki juz w poniedzialek, takze odstawilam wszelkie tribiotici i alantany, czekam az wszystko zejdzie i czeka mnie poprawka 🙂😉
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
19 listopada 2008 20:18
Myślałam o okolicach kostki
Pauli   Święty bałagan, błogosławiony zamęt...
19 listopada 2008 20:23
Ja od półtora tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką kolczyka w jęzorku 😀
Jestem z siebie cholernie dumna! 😉
Myślałam, że to będzie bardzo bolesny zabieg i przecierpiane dni... nic bardziej mylnego! Gdybym miała to zrobić jeszcze raz, na pewno bym się nie zawahała 😉

Moje pozytywne wrażenie wynika również z faktu, ze robiłam to u świetnej kobiety, która bardzo konkretnie i fachowo podchodzi do tematu😉

Mam jeszcze ochotę na tatuaż, ale do tej myśli muszę w 100% dorosnąć 😉
Pani powiedziała mi, że tatuowanie boli przez pierwszych 5 minut, a potem już jest ok. Bólu właśnie boję się najbardziej...
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 20:23
stopa trudno i dlugo sie goi ze wzgledu na to, ze ciagle "cos na niej jest"- a to skarpetka, but moze obetrzec i wdac sie zakazenie. A z kolei latem mozna nosic odkryte buty- i co z tego skoro przez miesiac nalezy unikac slonca :/ Ale nie jest to miejsce nalezace do szczegolnie bolesnych, kumpela robila na stopie tatuaz tydzien temu siegajacy z kostke i mowi, ze prawie nic nie czula ale mowie- kazdy ma inaczej.
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 20:26
Pauli- niekoniecznie przez pierwsze 5 minut :/
zalezy od miejsca i od progu bolu konkretnej osoby- mnie przez pierwszych 5 minut nic nie bolalo, za to bolalo przez 30 ostatnich. Nie uogolniajmy 😉

Miejsce, wzor, wielkosc, konretna osoba i jej odpornosc na bol.
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
19 listopada 2008 20:27
Ja o niczym wielkim nie myślę, bo nie jestem jakąś specjalną fanką robienia czegoś, co zostanie na moim ciele do końca życia, ale coś delikatnego i nie koniecznie rzucającego się mocno w oczy....
Pauli   Święty bałagan, błogosławiony zamęt...
19 listopada 2008 20:36
Jasne, że to zależy od konkretnej osoby 😉
Ja bym się pewnie męczyła, więc muszę to porządnie przemyśleć...
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 20:37
w takim razie jesli nie jestes mega NIE-odporna na bol to nie masz sie czego bac 🙂
budynio   powrót do świata dźwięków!
19 listopada 2008 20:52
ja mam nad kostką tzn jakby na około kawałek przechodzi międzu kostką a ściegnem achillesa reszta schodzi na stope.. zrobiłam, ale poprawić już nie dałam.
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 21:02
dlaczego nie dalas poprawic?
mozesz wstawic fotke? bylabym wdzieczna 🙂
budynio   powrót do świata dźwięków!
19 listopada 2008 21:16
jak zrobie - wstawię. nie dałam bo tak bolało..
porzygałąm sie z bólu zwłaszcza tam przy ścięgnie, moj drugi tato mam na plecach i ten mnie wcale nie bolał.
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 21:22
widzisz, zalezy od czlowieka, takze nie mozna sugerowac sie czyims zdaniem :/
ja mam unerwiona gorna czesc plecow i wrazliwa bardzo wiec przy koncowce bolalo mimo to, ze jestem osoba dosc wytrzymala.... ehh
Dziewczyny szacunek normalnie....Ja za chiny ludowe sie zapewne nie zdecyduje nigdy w zyciu na tatuaż , jako że straszny cykor jestem ( uszy dopiero po 12 latach miotania przekłułam , bo sie bałam ze bedzie bolec).
Seksta   brumby drover !
19 listopada 2008 21:37
ojoj bez przesady 🙂😉 jesli bys naprawde chciala to i bol bys "jakos" zniosla 😉)
ból moze tak...ale nie moja mamusie .....
mnie korci tatuaz (mam wybrany wzor i miejsce), więcej kolczyków, ale panicznie boje sie igieł, zdecydowalam się tylko na 5 kolczykow robionych pistoletem, wiecej niestety nie zdziałam 🙁
liczę ze kiedyś mi to przejdzie
Ja chyba sobie zrobię coś na plecach/łopatce jak tylko skończę 18 lat, moze w ramach samoprezentu urodzinowego
Tylko zastanawiam się nad motywem.
Tylko troszkę mnie odpycha perspektywa tych kilku dni z folią przyklejoną do tego miejsca i smarowanie maścią, no ale skoro to potrzebne to jakoś przeboleje 😉
budynio   powrót do świata dźwięków!
20 listopada 2008 08:34
gabik co do bania się igieł gdy zaszłam w pierwszą ciąże lat temu 7, jak szłam już na porodówkę ze skurczami itp chcieli mnie pod kroplówkę podłaczyć to 5 pielęgniarek mnie goniło a ja z tym wielkim brzuchem uciekałam przez caly oddział znajdując sobie miejce gdzieś na remontowanym odcinku. i pewnie siedziałabym tam do rana gdyby nie fakt że po 2 godzinach miałam już bóle parte.. no i wylazłam już z rozwarciem 😀 a 1 tato robiłam ze 2 lata wcześniej - na plecach więc igieł nie widziałam.. ale 2 lata temu jak robiłam 2 to właśnie widok igieł spowodował chyba większe poczucie bólu. chociaż sama nie wiem.. strasznie mnie bolało ale nie wszędzie a że tato jest dość rozległy to mniejwięcej wiem gdzie co i jak 🙂
a mnie teraz naszło na tatoo na karku. Jakiś nieduży... trza tylko wymyśleć, uzbierać kasiorkę i wsio
kogoś polecacie z Warszawy? najlepiej prywatnie (nie w salonie...)... ?
budynio   powrót do świata dźwięków!
20 listopada 2008 10:29
prywatnie niestety wcale nie polecam, nie masz na nic gwarancji, mi prywatnie zkwasili. jeden miałam robiony w yakuzie - ma lat ok 10 i wcale nie blaknie, nie zmienia sie, nie zabliżnił się "grubo" idealnie gładki. drugie studio które polecam to arttoo. prywatnie to można np żółtaczkę wczepienną złapać ;/
seksta, wyglada fajnie 🙂
ja sie szykuje na urodziny, zreszta juz mi edytka zapowiedziala ze ze mna pojdzie (o ile pamieta), ale urodziny za ponad miesiac 🙂
wydaje mi się, ze to jak z piercingiem...
a kolczyk robiłam prywatnie (ale u fachowca - i o takich mi teraz też chodzi)...
oczywiście jak nie będzie nikogo sensownego (bo to że ktoś mi kogoś poleci to nie znaczy, że od razu do niego pobiegnę z wywieszonym językiem) to wybiorę studio
budynio - niezła historia !
tak czy inaczej ja jeszcze daleko jestem od pojscia do studia, czekam az mi się coś w głowie przestawi...
Seksta   brumby drover !
20 listopada 2008 17:16
mhmhm CHESS nie nosi sie folii- tatuaz musi oddychac
A co do masci- tez nie jest konieczna chyba ze bedzie Ci sie wyjatkowo trudno goic. Smarowalam przez dwa dni, za szybko zaczely schodzic strupy wiec teraz zero smarowania.
slojma   I was born with a silver spoon!
20 listopada 2008 17:53
seksta to nie jest tradycyjna karigrafia arabska to pismo rabskie, karigrafia arabska składa się z wzorów arabiskich, naczęsciej oznacza imiona i rody. Wiem coś o tym. Podoba mi się Twój tatuaż a ja za tydzień w piatek ide na micro🙂 Już się cieszę🙂
mialam tylko jeden tatuaz na wewnetrznej stronie uda- usunelam prawie 4 lata temu. i nie zaluje ani troche. teraz wiem, ze mi sie szybko nudza takie rzeczy..chyba to nie dla mnie jednak 🙂

z kolczykow mam tylko jeden- ale zdjecia nie wstawie, bo to miejsce szalenie intymne 🙂😉 lubie go bardzo.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się