Small Bridge

Konto zarejstrowane: 03 lutego 2009
Ostatnio online: 02 lipca 2022 o 15:43

Najnowsze posty użytkownika:

Podłoże do jazdy - jak zrobić?
autor: Small Bridge dnia 02 lipca 2022 o 15:42
Mam dzierżawioną łąkę, na której są jazdy. Ale chciałąbym zrobić chociaż lonżownik z lepszym podłożem niż trawa. Jakiś przepis, żeby nie kopać, tylko np podnieść wyżej? Nie wiem, obłożyć krawężnikami, na to położyć plandekę, w to podłoże sypać? Musi być coś bez ingerencji w głąb i co można zabrać jakby się łąka sprzedała. Trawę na łysy placek potem się wysieje.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 23 czerwca 2022 o 13:37
Fokusowa Paulina Liwińska stawia pijawki. Okolice Piaseczna, chyba nadal na forum aktywna.
carolajna dalsze okolice, bo za Nasielskiem stajnia Brodowo, ale nie wiem czy mają miejsce wolne. Cały sezon pastwiskowy konie na pastwiskach, a te padokowane mają belę siana i belę słomy do wyboru.
paszport konia- co i jak?
autor: Small Bridge dnia 23 czerwca 2022 o 13:32
W rasie śląskiej obecnie ogierki mają nazwę na literę jaką zaczynało się imię ojca. Klaczki mają nadal po matce.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 07 marca 2022 o 08:15
Rude dwie miłość do koni miłością do koni, ale zwierzęta mają właścicieli. Nie zawsze mających dorosłe podejście do problemów. Robiących gównoburze w internetach jak np właściciel pensjonatu był chory i przez dwa dni tylko dosłał a nie posprzątał do dna. Do tego nie pojedziesz na urlop, a właściciel konia np 2 tyg nie odbiera, bo jest na zasłużonym urlopie. A koń choruje akurat jak właściciel telefonu nie odbiera, a potem ma pretensje że czemu takie a nie inne leczenie. Wypalenie zawodowe przytrafia się w każdym zawodzie. Mandra akurat jest włascością prowadzących stajnię, ma halę, ma pastwiska, jest na ścianie lasu, fajne drogi do jazdy. Szkoda.
własna przydomowa stajnia
autor: Small Bridge dnia 11 lutego 2022 o 17:24
Jak myślicie, ile mini hala może mieć metrów wzdłuż i wszerz, a co najważniejsze ile wysokości, żeby sobie konia przekłusować? Znajomy rolnik zastanawia się nad przerobieniem budynków na stajnie i potem wydzierżawianie tego komuś. Liczyłam ostatnio ile boksów może zrobić, żeby były min 3x4m, żeby był korytarz szeroki. Miejsce na myjkę wewnętrzną z ciepłą wodą ma, paszarnia jest. I tak się zastanawiam, bo ma mega wielką stodołę czy jak połowę się zajmie to wystarczy czy szykować całość. 30 km za zachód od Warszawy, 8 hektarów pastwisk, wyjazd w teren prosto z pastwisk. Zasobny człowiek, więc chce wyszykować wszystko i wynajmować. Mieszkanie dla stajennego/dzierżawcy jest, socjal dla klientów też.
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Small Bridge dnia 11 stycznia 2022 o 12:59
Ostatnio popatrzyłam na liczbę stad i klaczy w programach ochrony ras. Dlaczego wielkopolskich jest tak mało? Nie ma już nic ze starymi rodowodami? Wszystko ma zachodnie konie w rodowodzie? Czy hodowcy wolą być niezależni i kryć czym chcą, a nie co jest na liście ogierów w programie? Ile takich ogierów mogących kryć klacze uczestniczącew programie jest?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 11 stycznia 2022 o 12:55
Falca czy nowy zarządca odpowiada też za krowy w Zaborówku? Bo jeśli pracownicy z Ukrainy na świętach, stajenny znający temat odszedł, to mam nadzieję, że ktoś da jeść krowom. Bo ludzie z bloków znowu wezwą policję jak im będzie śmierdziało padliną. Już tak było, jak obecny właściciel przejmował PGR, oby się nie powtórzyła historia.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 09 kwietnia 2021 o 15:58
Stajnia Ojcowizna zaraz koło Serocka
Kupno konia
autor: Small Bridge dnia 23 marca 2021 o 16:22
Jestem na tej grupie, właśnie mi messengera zasypały wiadomości, same kare albo siwe, były fajne gniade, ale jak były to nie mogłam pojechać i kupić, a teraz nie ma. I czy tylko w ślązakach teraz jest tak dziwnie, że dużo koni ma anulowane pochodzenie, tzn ich matki mają wykreślonego ojca, bo się nie zgadza i nagle klacz z księgi głównej robi się wstępna...

Co do licytacji to obejrzałam sobie podstawę do operatu szacunkowego, ach te książki do zootechniki z lat 80 i 90tych  😜 
Taka Found Dream to warta grzechu chyba? A najlepsze są konie, których "brak na stanie"  👀
Kupno konia
autor: Small Bridge dnia 23 marca 2021 o 15:21
I teraz do Zbyszko przyjedzie handlarz, który ma gotówkę i sobie kupi co chce. A potem sprzeda za ile chce. A zwykły człowiek nie ma miejsca, żeby sobie kilka koni na dalszy handel wstawić 🙂 Bo w tych cenach to można kilka i co podpasuje zostawić, a resztę sprzedać.
Ja z kolei szukam ślązaczki: gniadej, max 165 w kłębie, a moda jest albo na siwe, albo na malowane kare i wszystko powyżej 170, bo do programu ochrony rasy muszą być niższe. Nie chcę do programu, po prostu niska jestem. Nawet jak znajduję niezłą gniadą to źrebna... zimnokrwistym....



Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.
autor: Small Bridge dnia 09 marca 2021 o 16:23
emptyline  rozmawiałam z koleżanką ze studiów, która ma w Szwecji szpital dla małych zwierząt, ale leczą też np świnie wietnamskie. U nich nie ma uporczywego leczenia, czyli jak w Polsce kot ma przewlekłe zapalenie nerek, to go się ratuje kroplówkami, dietą, suplementami. W Skandynawii uznają to prawie za znęcanie się nad zwierzętami, i jednak proponują eutanazję. W sumie jakby nie patrzeć, to leczysz kota albo psa przewlekle bo go kochasz, ale nerek mu nie naprawisz i fundujesz mu regularnie wizyty, które dostarczają mu stresu, ale ulżą sercu i sumieniu właściciela. Do niej ludzie jeżdżą przez całą Szwecję, bo np nikt inny nie chciał wysterylizować świni, która przez regularne ruje była niebezpieczna, a jednocześnie była ukochanym zwierzątkiem domowym. Ceny są powalające. Ratowanie suki z ropomaciczem to ich (szwedzka) średnia miesięczna pensja  😲
Kupno - sprzedaż nieruchomości.
autor: Small Bridge dnia 09 marca 2021 o 16:17
dokładnie infolinia podatkowa, przeważnie prawdę powie  😀
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 09 marca 2021 o 15:02
timianowa Seroki-wieś jest nowa stajnia, ogłaszała się nawet na olx albo re-volcie? Jak trochę dalej to Koniki Małe w Brzozówce koło Czosnowa
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Small Bridge dnia 05 marca 2021 o 15:39
Myślę, że jakby go odpicować do zdjęcia, pozawijać nogi, ustawić to nie byłoby tego widać. On się rusza mimo tego jak wygląda, bez osphosów i innych magii, a większość zachodnich ma zdjęcia robione lata temu, albo same głowy, bo na nowych filmikach to byłyby kaleki...
Emerytura dla konia- gdzie?
autor: Small Bridge dnia 05 marca 2021 o 15:36
Rudaska8 stajnia Brodowo, między Nasielskiem i Strzegocinem, mają 4 seniorów 25-26 lat, jednego 22 i grono żwawych około 20letnich  🏇 Stajnia drewniana, angielska, mnóstwo pastwisk.
Kupno konia
autor: Small Bridge dnia 25 stycznia 2021 o 13:01
Zapytaj w PZHK a potem w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii. Jedni powiedzą od strony rejestrowej, a drudzy od urzędowych dokumentów. Właściciel jeszcze może zobaczyć na ich stronach Inspekcji Wet czy musi mieć jakieś świadectwa zdrowia.
własna przydomowa stajnia
autor: Small Bridge dnia 25 stycznia 2021 o 10:09
Właśnie się zaczęłam zastanawiać, czy jednak nie puścić na górze ogrodzenia po jednej zwykłej żerdzi? Ostatnio mam jakiś najazd turystów, serio w zimie nie widziałam jeszcze takich stad turystów, nawet jak były śnieżne zimy i trasy biegowe zrobione były. Nawet w zwykły dzień jest zawsze ktoś, kto spaceruje/jedzie rowerem/biegnie. Ostatnio się kłóciła ze mną jakaś pani, że ona lepiej wie, że koniom daje się chleb i cukier i wzywa weterynarza, więc jak powiedziałam, że jestem lekarzem weterynarii i wzywam policję to dopiero się odczepiła od konia i przestała go karmić przez płot przy kartce : "Kategoryczny zakaz karmienia koni"  🤔wirek:
Reproduktory, nasienie, krycie klaczy - co polecacie ?
autor: Small Bridge dnia 25 stycznia 2021 o 08:50
Jak wyglądają, do ilu w kłębie rosną miksy klaczy zimn i ogiera tinkera? Ktoś ma taki wynalazek albo zna?
paszport konia- co i jak?
autor: Small Bridge dnia 25 stycznia 2021 o 08:49
A to coś się zmieniło? Bo księgi wstępne kilka lat temu były zamknięte i nie wpisywali nowych klaczy z pochodzeniem po ojcu tylko. Wiem, że teraz jest główna źrebiąt i wstępna źrebiąt, ale te ze wstępną miały pieczątkę czerwoną, że brak prawa wpisu do księgi.
Co mnie wkurza w jeździectwie?
autor: Small Bridge dnia 22 stycznia 2021 o 14:45
Byłam raz w Garo obejrzeć trening skokowy prowadzony przez zawodnika z kadry narodowej (polskiej) panu, który miał konie po 120.000zł z Niemcolandii kupione, wielkie smoki, miłe w obsłudze, przy siodłaniu widziałam, że są kulawe. Pytam się luzaczki czy wie, że kulawe. Wie, ale był doktor (ten co miał sprawy sądowe za zagłodzone konie w stadninie w Wielkopolsce) i powiedział, że inaczej nie będzie i mogą skakać. Trener widzi, że kulawe i nie odmawia treningu i stawia większe przeszkody, jeździec wie i skacze. Na zawodach tak samo kulawe i NIKT nie widzi, albo nie przeszkadza to nikomu? Klasy P i N, a nie LLki! To było 4 lata temu. A obok pani na czarnej wodzy zaciągniętej na maksa męczyła taką śliczną karą niunię. Jeśli tak to wygląda w Garo, to myślę, że w bańce mydlanej niestety żyją osoby uważające, że jest lepiej. Myślę, że 90% jeździectwa tak wygląda jak filmik.
Kto/co mnie wkurza na co dzień?
autor: Small Bridge dnia 08 stycznia 2021 o 08:45
Kilka lat temu bujałam się z takim autem. Pomogła wymiana wiązki elektrycznej. Szwankowało nie wiadomo co, a komputer nie widział błedów albo twierdził, że brak sygnału. Auto 3-letnie, po zdjęciu osłonki okazało się, że niektóre kabelki są w formie proszku....
Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...
autor: Small Bridge dnia 06 grudnia 2020 o 12:41
Czy jest baza niemiecka, gdzie da radę sprawdzić po numerze czipa tożsamość konia?
Konie czystej krwi arabskiej
autor: Small Bridge dnia 06 grudnia 2020 o 12:36
W Wielkiej Brytanii na pokazach i w hodowli nie dyskwalifikują wysokich odmian, z linii z Crabbet to było całkiem częste duże odmiany na kasztanie.
Króliki oraz gryzonie
autor: Small Bridge dnia 03 grudnia 2020 o 07:55
emptyline  wstyd napisać, jestem lek.wetem, ale dla mnie króliki to zwierzęta egzotyczne.  😁

Wapienko odpinam, mocz poleci na badanie.
Króliki oraz gryzonie
autor: Small Bridge dnia 02 grudnia 2020 o 17:41
Melduję, że króliczynka jest już w domu. Może jak nie będzie szronu na trawie, to jeszcze pójdzie się wietrzyć.
Narożna kuweta jest be. Kuweta ze skrzynki przy paśniku jest super. Wszystkie bobki i mocz tam oddaje. Ma kartonowe spanko, rąbie i zjada karton aż się o nią boję. Ma w środku poduchę z kociego posłania i raz śpi tam, a raz na zewnątrz na dywaniku.
Teraz dostaje świeże jabłko, marchew, te grube łodygi z surowego koperku i z suchych: zioła kupne, nasze siano (na to siano czasem się pakuje i leży, mimo, że w paśniku-kupić jej taki wiklinowy tunel na siano?), Versele Laga cuni. I powieszone wapienko. Woda w misce innej, cięższej i większej, do tej nie sika. Z poidła z kulką nadal nie ubywa wody.
Jak się dołącza drugiego królika? Zaczekać do wiosny i na trawie w większym ogrodzeniu? Bo mam świadomość, że to stadne stwory. A pojęcie mam o psach i kotach.
Czy mocz królika może być mętny i nieprzejrzysty bardzo czy pakować go na badanie? Bo jakby to był mocz innego gatunku to bym już się bardzo martwiła wyglądem moczu. 
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 02 grudnia 2020 o 13:47
patrycjasz  z Zaborowa do Pilaszkowa masz 5 km więcej i 5 minut dłużej, chociaż z Żoliborza czas dojazdu i kilometry te same, ale teren to problem.
Warszawskie voltopiry :)
autor: Small Bridge dnia 30 listopada 2020 o 08:32
Arimona Milanówek też fajny, może nie przy Królewskiej, ale od Królewskiej w stronę autostrady jest zielono, ślicznie, spokojnie. Niestety nie tanio...

infantil Mieszkałam na Grochowie i dla mnie Międzylesie to było jak wieś, cicho i spokojnie. Teraz pewnie się zabudowało? Mieszkam koło Leszna i jak jadę do Warszawy to tempo zabudowy mnie przeraża w tych wioseczkach po drodze, ale to samo jest wszędzie, koło Milanówka, Pruszkowa, Ożarowa, Czosnowa. Każdy chce na wieś, a potem ma dookoła osiedle jak w mieście.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 30 listopada 2020 o 08:11
Ogłasza się nowa stajnia w Pilaszkowie, tylko nie wiem jak u nich z terenami, tzn tam są pola i drogi polne, ale do Puszczy to kawałek drogi i przejazd przez ruchliwą drogę między Zaborowem z Zaborówkiem. 1000zł widziałam cena. Ale to dopiero otwarta,więc nie wiem jak będzie. Pilaszków ul Wesoła chyba.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 25 listopada 2020 o 17:01
Trochę dalej Folwark Wiktorowo? Z takim zapleczem jak Ojcowizna to nie bardzo raczej, chociaż teraz okolice Serocka się ruszyły jakoś z ilością stajni.
Króliki oraz gryzonie
autor: Small Bridge dnia 25 listopada 2020 o 16:59
Królik adopciak dopadł i mnie. Na razie żyje sobie w nocy w klatce kenelowej na sianie a w dzień na wybiegu z domkiem na trawie. Ale ma trafić do domu i być częściowo wolny wybieg a częściowo spory kojec. Miniaturka upasiona, 2 letnia. Sprawdza się narożna kuweta? Bo o taką skrzynkowo/ociekaczową boję się, że łapki wpadną. A ona w kąciku klatki kenelowej wszystko załatwia. Mam swoje siano z ziołami jak dla koni (z tych samych balotów), dostaje gałęzie z gruszki i jabłonki, marchew, kradnie suszony chleb i tylko słychać chrupanie znienacka, zajada owies (nie wiem jak ona to robi, ale jak tak zjadam świeże pestki słonecznika, naciska zębami w dwóch miejscach, środek wyjada i zostaje łuska  😵 ), jabłkiem gardzi i gardzi innym pożywieniem, ogórek, sałata, kapusta, papryka, wszystko niejadalne. Za trawę się bierze jak za karę. Kopała nory, ale zaraz je zasypywała, czy to jakieś zaburzenie zachowania, że zasypuje? Jest miła, narączkowa, na męża furczy, dzieciaki kocha, obgryza mi zamki błyskawiczne w kamizelkach, kurtkach, czasem dranie łapami po kurtce.
Wiem, że sterylizacja wkrótce. Zaszczepiona myksomatoza/pomór była. Znalazłam kokcydia w kale, więc przed zabiegiem czeka ją leczenie.
Czy jest sens kupować kocie puchate budki czy lepiej jakąś wiklinową norkę/domek? Nie chce pić z poidła, do miski potrafi nasikać.

Podpowiedzi poproszę co robię źle/co poprawić.  :kwiatek:
Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: Small Bridge dnia 25 listopada 2020 o 16:07
Mam chwilę czasu to posmęcę o autach. Przez 2 lata zabierałam się do kupna samochodu. Ja chciałam co innego (duży silnik, ciężki SUV żeby konia w przyczepie pociągnąć z 5x w roku  🏇  ), mąż co innego (najlepiej osobówkę, może kombi, albo niedużego SUVa). Moje auto jest stare i duży przebieg ma, ale jest nadal żwawe, przyspiesza elegancko, ale najstarsze w domu więc pierwsze na sprzedaż. Zdecydowaliśmy, że w związku z tym, że moja praca cuchnąco-gówniana (weterynarz od krów) to ja przejmuję samochód męża, a dla niego będzie ten nowy. No bo jak ubrudzonym kaloszem zrobię gówniane błotko to nowego szkoda. Zawsze dobijam auta po rodzinie, więc OK, mogę jeździć. Mąż wymarzył sobie Dusterkę, OK. Wymogłam, żeby nie brać nowej z silnikiem 1.0, tylko roczną z silnikiem 1,6. I sobie ciągnął przyczepę z 3 balotami siana, leeeeedwoooo szło. Ten Citroen po mężu ma 1,4 silnik, koni mniej i idzie lepiej... Dobra, moja racja była mojsza. Ale chce to ma  🙄
Trochę mnie zadziwiało przez 2 lata oglądania aut w salonach.
Osobówki mają silniki 2,0 koni od groma i bez turbo. SUVy mają zamiast porządnych silników jakieś plastikowe coś z turbo, najczęściej w automacie nie nadającym się do jakiejkolwiek przyczepy (sami sprzedawcy od razu odradzają np Outlandera, Jeepy). Pytam się dlaczego? Odpowiedzi 1. bo unijne wymogi emisji  🤔, 2. bo klienci chcą w automacie, 3. bo klienci chcą mniejsze auta (pytanie😀laczego SUVy maleją i tych największych już nie ma w sprzedaży)- ale paradoksalnie np FIAT 500 rośnie, Panda rośnie. to w końcu chcą mniejsze czy jednak powiększone...
W październiku i listopadzie używanych aut/poleasingowych/zostawionych w rozliczeniu w salonach była 1/3 tego co w lutym/marcu. Za to nowych pełne parkingi. Taki oto ruch jest w salonach.
Wypociny kobiety nie znającej się na niczym  😅
Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: Small Bridge dnia 18 listopada 2020 o 09:10
Sankaritarina kupowałam, w tym tyg przerejestrowałam. Powiat Warszawski Zachodni, mają korona w wydziale komunikacji. Wrzuca się wszystkie dokumenty do skrzynki, a na drugi dzień dzwonią na którą godzinę się pojawić po dowód i tablice. Jeśli jeździ się tym nowym autem to dodatkowo oświadczenie, że zwrot starych tablic przy odbiorze tymczasowego dowodu i nowych blach.
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 05 października 2020 o 08:52
Bobrowy Staw kiedyś miał ograniczenia czasowe co do pobytu na terenie stajni, więc może tam? W Mandrze można spytać.
Blueberry koło Teresina na pewno ma halę zajętą. Rzęszyce raczej też.
Konie czystej krwi arabskiej
autor: Small Bridge dnia 30 września 2020 o 15:54
Nie reklama! Znam bardzo miłe konie kupione ze Stajnia Ostoja Augustów p. Miklaszewski! Niczego się nie boją. W terenie jeżdżone po jeziorach, lasach augustowskich.
Wybory 2019/2020 i co dalej ...
autor: Small Bridge dnia 28 września 2020 o 18:08
Bo to są apartamenty dla zamożnych osób, które będą na kwarantannie lub pracy zdalnej w związku z Covid
Kupno konia
autor: Small Bridge dnia 24 września 2020 o 19:47
Wy tu gadu gadu, że tanich koni się nie opłaca przywozić, a pod Grodziskiem Mazowieckim jest człowiek, który przywozi kuce, konie małe, tinkery, walijczyki, lewitzery, z Irlandii, GB, Francji, Niemiec na tiry. I opłaca mu się sprzedawać za 5000zł. Niektóre fajne, niektóre nic nie umieją, niektóre zdrowe, a niektóre nie, z paszportami. Tinkery pójdą drożej, co kulawe i nie leczące się doktorem czasem to do Rawicza. Chyba mu się opłaca, nie splajtował, ciągle przywozi. A kojarzę go od 8 lat, więc minimum tyle działa i żyje z tego.
Od stajni do stajni, czyli przemyślenia i rozterki pensjonariusza-tułacza
autor: Small Bridge dnia 16 września 2020 o 15:58
Mam zagwozdkę. Jak stoicie w stajniach pensjonatowych i zdarza się kolka, właściciel konia nie odbiera, właściciel pensjonatu wzywa lekarza weterynarii dzwoniąc cały dzień do właściciela konia, zero odzewu. Stajenny pomaga po swoich godzinach pracy lekarzowi, dopłacacie stajennemu? Mógł sobie spać, to jego wolne godziny były. Czy traktujecie jak psi obowiązek? Bo mam ostatnio takie rozkminy w kilku wypadkach. 1. koń ogólnie zdrowy, z winy pensjonatu beznadziejnej jakości paszy kolka, pół nocy pracy, jestem w stanie zrozumieć, że właściciel wściekły i nie dopłaca. 2. koń chory na wszystko, na nic nie leczony, bo po co, kolkuje często, właściciel ma w dupie, stajnia super warunki, stajenny z wiecznym wnerwem, bo wieczorem boi się zajrzeć do konia, że znowu chory, 3. właściciel ok, koń zdrowy, ale właściciel np na urlopie, z małymi dziećmi chorymi, i raz w życiu kolka, dopłacacie stajennemu za nieprzespane godziny?

Koń bez papierów ..
autor: Small Bridge dnia 25 sierpnia 2020 o 15:07
A na pewno chcesz mu robić paszport? Bo wiesz, teraz za posiadanie konia bez paszportu Powiatowy lekarz weterynarii mandat daje.
Koń bez papierów ..
autor: Small Bridge dnia 25 sierpnia 2020 o 10:22
_Gaga a to nie było tak, że ze świadectwem krycia (które zabierał związek) wystawiali świadectwo urodzenia źrebięcia i to było dokumentem konia? A dopiero potem licencję hodowlaną? Bo miałam w garści sporo świadectw urodzenia żrebięcia bez swiadectw krycia.
szkółki jeździeckie, rekreacja w okolicach Warszawy, Warszawa
autor: Small Bridge dnia 19 sierpnia 2020 o 10:20
Rekreacja na bezpiecznych koniach w okolicach Leszna, najlepiej małe konie dla dzieci? Koniki Małe w Brzozówce, ranczo Oregon Kampinos? W zasadzie w promieniu 20 km dojadę jeśli miejsce fajne.
Ślązaki - kącik oddanych miłośników rasy :)
autor: Small Bridge dnia 19 sierpnia 2020 o 10:12
Ktoś był na kwalifikacjach ogierów? Jakie wrażenia?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 19 sierpnia 2020 o 09:36
Stajnia Justyny Milej, może wiecie czy jest tam rekreacja?
własna przydomowa stajnia
autor: Small Bridge dnia 15 lipca 2020 o 14:44
jkobus moi sąsiedzi wożą takie siano, że czasem dostają rachunki za leczenie kolki. Skoszona trawa, nawet nie rozrzucona leżąca na pokosie i po 2 dniach zbelowana. Rozumiem drugi pokos, ale to obecne stara gruba trawa, 2 dni to za mało, a jak leżą belki na łące to się z nich dymi... I biorą stajnie nawet sportowe, później pensjonariusze się dziwią, że konie kaszlą i smarczą i jadą na sterydach, bo się duszą. Szkoda, że nikt nie widzi jakiej jakości jest siano. Niby wszyscy wybrzydzają przy kupnie, ale cena robi swoje.
blucha ja się dziwię, że to siano chociaż palet pod spodem nie ma  🤔
Wybory 2019/2020 i co dalej ...
autor: Small Bridge dnia 13 lipca 2020 o 07:45
Pojęcie o polityce wg głosujących na podPiSa. Głosują, bo jak wygra Trzaskowski, to od razu wymieni takiego świetnego premiera. Tłumaczysz, że prezydent nie ma takiej władzy. I tak nie wierzą. I wiecie w co jeszcze nie wierzą? Że to Kaczyński tak naprawdę rządzi tym krajem, oni uważają, że Morawiecki i Duda wszystko robią sami z siebie... Taki elektorat świadomy...
własna przydomowa stajnia
autor: Small Bridge dnia 13 lipca 2020 o 07:20
Kiszonka. Jak pracowałam w Irlandii to konie dostawały tylko kiszonkę, siano tam zebrać to prawie niemożliwe. Rozwijało się całą rolkę, przetrząsało widłami jak siano i skarmiało, czasem 2 tygodnie, czasem 3. Ona potem dosychała prawie do suchego siana (leżała pod dachem).  Dostawały te, które wracały na noc do stajni. Owcom sąsiad wtaczał całą belkę, stawiał pionowo i w folii wycinał okienka. One sobie przez te okienka wyjadały po trochu całą belkę. Wszyscy żywi i zdrowi.
Sporo moich klientów robi w tym roku krowom sianokiszonki, właśnie z powodu niemożności dosuszenia. Ale ich kiszonki są cudowne, z prawie suchego siana, pakują w worki, ale wyciskają ile się da powietrza, po otwarciu pachnie bosko a krowy z rąk wyrywają.
My mamy rozrywkę, bo pierwszy raz prasowaliśmy swoją prasą belującą i było wiadomo, że dnia jednego zabraknie do super jakości siana. Ale stwierdziliśmy, że lepiej zebrać niż ma znowu stać w deszczu i gdyby któraś belka się grzała to dosuszyć w lepszą pogodę. Więc wczoraj dosuszyliśmy 10 sztuk, w sumie to temu sianu zabrakło 2 godzin słońca, teraz jest znowu zbelowane i zastanawiamy się czy profilaktycznie nie rozwalić reszty i nie dosuszać, chociaż się nie grzeją. Z drugiej strony współczuję wszystkim, którzy kupują siano dla koni, bo patrząc na to jakie siano prasują ludzie handlujący nim to strach to potem nawet odwijać. Dodatkowo będziemy chyba dostawiać wiatę na pastwisku, będzie dla koni jako ochrona przed bąkami i na siano, bo jednak to w kostkach jest bardziej "pakowne". Przy belkach trzeba więcej miejsca niestety. Zebraliśmy 2 łąki, przed nami jeszcze 2, a miejsca już nie ma. A gdzie drugi pokos upchnąć? I jeszcze z 10 belek słomy...



Ślązaki - kącik oddanych miłośników rasy :)
autor: Small Bridge dnia 07 lipca 2020 o 20:32
Budyń Książ ostatnio wyprzedawał po folblucie, ale dopiero roczniaki chyba najstarsze. Lżejsze może mieć pan Kraciuk z Przytoczna. Jak rozmawiam z hodowcami na Mazowszu, to oni sprzedają odsadki  głównie i kolejka ustawiona stoi. Więc nie mają potrzeby zajeżdżania. Lżejsze jeszcze kiedyś były u Konarskich, to chyba Strzegom był?
Jednak większość osób lubi stary typ ślązaka. Ja osobiście wychodze z założenia, że ślązak ma wyglądać jak ślązak a arab jak arab. Jak ktoś chce bardzo uszlachetniać to w końcu się okazuje, że jednak chciał szlachetną półkrew. Tak samo jak ktoś kto chce araba o wyglądzie folbluta, niech kupi folbluta a nie paskudzi francuzami, które maja po 168 cm wzrostu.
Konie z Jogurtem w rodowodzie potrafią być lżejsze nieco. I nie wiem czy to warunki środowiskowe, ale ogiery na Zakładzie najmniejsze obwody nadpęcia miały z Wielkopolski. I sporo wyglądało jak nowielickie sp, te sprzed 10-15 lat :-)

weronia90 mrożonki kiedyś miała jeszcze SK Michałów i SO ŁĄck
Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)
autor: Small Bridge dnia 06 lipca 2020 o 15:56
Dekster  intensywnie myślałam nad freemontem/dodge journey. Ale posiedziałam parę miesięcy w grupie na FB i pogadałam z 4 osobami złapanymi pod sklepami na parkingach i się rozmyśliłam. Raz, że są już starsze, tzn nowego rocznika nie ma, po drugie większość trzeba ściągnąć z zagranicy, i jakoś dziwnie dużo awarii elektroniki miały. Odpuściłam chociaż z wyglądu i komfortu bardzo mi się podobały. Szkoda, że po kupnie Jeepa Fiat nie ma nowych Freemontów.
Problemy techniczne z r-v
autor: Small Bridge dnia 15 czerwca 2020 o 09:37
Czy nie ma już katalogu stajni?
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: Small Bridge dnia 15 czerwca 2020 o 09:31
Czy w Bobrowym Stawie dobudowują boksy angielskie pensjonatowe?
kącik porad prawnych
autor: Small Bridge dnia 12 czerwca 2020 o 07:50
Wyjdzie ze mnie wredna baba.
Mam ziemię rolną, sąsiadka miała przez miedzę do sprzedania ziemię ze starą stodółką i oborą, byłyśmy dogadane, cenę uzgodniłyśmy, ale musiała poczekać bo odziedziczyła i nie minęły lata żeby nie płacić podatku od sprzedaży spadku. Co jakiś czas się dowiadywała czy na pewno kupię. Przez miedzę miała jeszcze 3 sąsiadów rolników, którzy nie byli zainteresowani kupnem (chętnie sprzedaliby swoje pola). I właśnie się dowiedziałam, że sprzedała nierolnikowi. Od nowego sąsiada. W KOWR trzeba podpisać oświadczenie, że żaden rolnik nie był zainteresowany i nie było możliwości sprzedaży rolnikowi. Tyle lat dobrze ze sobą żyłyśmy i nie wiem co jej strzeliło do głowy. Nawet słowem się nie zająknęła. A cena była taka sama jak dla mnie. A teraz ucieka na drugą stronę ulicy i nawet na "dzień dobry" nie odpowiada. I po przemyśleniach, stwierdziłam, że nie daruję i za fałszywe oświadczenie chcę jej narobić smrodu. Da się?