Kupno - sprzedaż nieruchomości.

Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 10:59
Mam upatrzoną fajną działkę i jestem nią dosyć mocno zainteresowana jednak z racji tego, że nigdy nie kupowałam nieruchomości nie jestem zorientowana co i gdzie powinnam sobie sprawdzić żeby nie wpakować się w kłopoty.
Jest to działka rolna, zaraz przy granicy jest wodociąg i gazociąg, prąd i zabudowania. Wstępnie pytałam w Gminie o warunki zabudowy i nie będzie z tym problemu.
Co jeszcze powinnam sprawdzić?
Pierwsze co weź od sprzedającego numer księgi wieczystej, jeżeli jest w systemie informatycznym tutaj sprawdzisz czy nie ma żadnych obciążeń w dziale III i IV tej księgi oraz w dziale I Sp czy nie ma żadnych wzmianek. Później radziłabym iść do starostwa/urzędu miejskiego wydziału geodezji sprawdzić czy działka ma dostęp do drogi.

Strona do sprawdzenia ksiąg wieczystych:

http://ekw.ms.gov.pl/pdcbdkw/pdcbdkw.html
Euforia_80, popraw byka w tytule wątku.
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 13:43
bezpośrednio do działki przylega droga gminna więc z tym nie powinno być problemu ale sprawdzę to i obowiązkowo księgi wieczyste .
dzięki tajnaa

czy przed dokonaniem zakupu trzeba brać geodetę aby wyznaczył dokładne granice?

jeżeli macie jeszcze jakieś rady to bardzo proszę  🤣
Jeżeli działka nie jest podzielona to sprzedający już zajmuje się podziałem i geodetą.
Jeżeli wszystko jest ok, liczysz się z kosztami poniesionymi u notariusza i masz ochote na działeczkę to:
sprzedający przynosi dokumenty do notariusza /odpis z KW, wypis z rejestru gruntów, jeżeli w KW jest więcej działek niż ta co kupujesz wypis i wyrys, plan zagospodarowania przestrzennego z gminy, dane z dowodów osobistych plus NIPy no i akt nabycia tej nieruchomości.
Ustalacie cenę /z miarę realną bo US może badać wartość a jeżeli jest cena zaniżona możesz zapłacić karne odsetki/
Notariusz sporządza umowę, płacisz i tyle, resztą zajmuje się notariusz.
[quote author=Euforia_80 link=topic=36553.msg756587#msg756587 date=1288781988]
Mam upatrzoną fajną działkę i jestem nią dosyć mocno zainteresowana jednak z racji tego, że nigdy nie kupowałam nieruchomości nie jestem zorientowana co i gdzie powinnam sobie sprawdzić żeby nie wpakować się w kłopoty.
Jest to działka rolna, zaraz przy granicy jest wodociąg i gazociąg, prąd i zabudowania. Wstępnie pytałam w Gminie o warunki zabudowy i nie będzie z tym problemu.
Co jeszcze powinnam sprawdzić?
[/quote]

powęszyć,
plan zagospodarowania przestrzennego - czy nie pójdzie tam autostrada pod nosem za 10 lat,
popytać sąsiadów,
sprawdzić czy nie bedzie oczyszczalni ścieków, ubojni zwierząt czy innego śmierdzielstwa,
sprawdzić energetykę - czy nie ma planów lini wysokiego napięcia...
itd. itp
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 14:00
działka jest działką rolną więc chyba nie trzeba mieć planu zagospodarowania do kontraktu?

mam jeszcze trochę inne pytanie dot. tej działki, a mianowicie chodzi o to , że  jedną stroną działki przebiega nie mogę nazwać tego drogą ale od lat sąsiedzi dojeżdżali tamtędy do swojego pola (mają dojazd od drugiej strony) , w mapkach nie jest to zaznaczone jako droga ani odrębna działka tworzy jedną działkę ok. 20 arową. Czy sąsiedzi mogą mi stwarzać jakieś problemy w związku z tym?
wygląda to na zdjęciu tak (na niebiesko po lewej zaznaczona "droga"😉:


dzięki Dodo o to też zapytam.
wszystko jasne będzie jak sprawdzisz KW odnośnie przejazdu, może robią to nie prawnie a moze ten pasek poniżej to inna działka /droga prywatna w której wpisana jest służebność przejazdu i przechodu do tej działki obok/
co do planu zagospodarowania przestrzennego - raczej wymagany dokument.
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 14:08
tajnaa czy w takim przypadku na mapie ewidencyjnej nie byłoby to zaznaczone jako osobna działka lub droga?
tak, powinna być zaznaczona.
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 14:19
czyli to , że nie ma tego zaznaczonego na mapie przemawia na moją korzyść  😅
dzięki  🌷
jadę do babeczki po numery ksiąg wieczystych.
Euforia_80, sprawdź jeszcze czy podatki są uregulowane. I jak Dodo pisała warto pogadać w gminie z ludziem od inwestycji. Dowiesz się co w planach mają. Nawet jeśli dziś nie ma dokumentacji na coś  to za kilka lat może obok coś wyrosnąć. Ja jeszcze sprawdzałam statystyki kryminalne 😉
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 15:37
bera7 co do statystyk kryminalnych to znam temat doskonale, sama mieszkam w tej wiosce  😉 , cisza i spokój  😀 , a z podatkami też dobra myśl

ta sama kobieta ma jeszcze jedną fajną działkę rolną do sprzedania tylko tam z kolei problemem jest przylegający las, las w mapach bo w rzeczywistości to chaszcze ale formalnie las od którego zabudowania muszą zachować odległość 12m. Jest iskierka nadziei na to, że właściciel lasu będzie chciał go sprzedać i w związku z tym pytanie: Jak wygląda procedura odlesienia tego terenu - ok 15 arów oddzielony od pozostałej części lasu drogą gminną, z jednej strony osiedle z drugiej pola  ?


gdzie można sprawdzić numery KW bo w akcie własności ziemi nie ma wpisanych ?
euforia - droga - nawet "niepisana" zmienia postać rzeczy... nawet jak nie ma słuzebności, czy jest inny dojazd...
może sie okazać że "zasiedzenie" lokalesów do drogi jest ogromne...
opłotujesz się i... nagle będziesz miała trute psy, g. na wycieraczce, kota z flakami na płocie...
prawo prawdm - a mentalność mentalnością...
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 17:59
no i tego się obawiam ale popytałam i używali tego przejazdu właściciele tej ziemi i jeden sąsiad z którym właścicielka ma porozmawiać i popytać jak rzeczywiście z tym przejazdem jest.
Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość, właściciel tego nieszczęsnego lasku przylegającego do tej drugiej działki odsprzeda mi kawałek, który będę mogła odlesić  😅 😅 , mam dobry dzień dzisiaj  🤣
Euforia_80, super. Ja latałam po wsi, gminie i okolicy (bo nie znałam) przez dobre 3 m-ce. Sprawdzałam wszystko. Dzięki temu wiem co w okolicy jest planowane na najbliższe kilkanaście lat. Wiem o jakie dotacje UG będzie się ubiegał (np. dopłaty do przydomowych oczyszczalni ścieków planują), wiem że internet tylko radiowy, na inny nie ma szans itp.
Sprawdziłam też wszystkie leśne dukty pod kątem terenów dla koni. Poznałam sporo mieszkańców okolicy.

Najśmieszniej było, jak wpadliśmy do okolicznej restauracji niedawno na żurek (mają chyba najlepszy w całej PL) i kelner nas pyta kiedy na jazdę może wpaść. Szok. 🙂 Tym bardziej, że nie mamy w planach żadnej szkółki. Ot na pytanie rolników co będzie z ziemią odpowiadamy, że pastwisko.
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
03 listopada 2010 18:49
ja mam o tyle dobrze, że mieszkam w tej samej wiosce i znam doskonale te okolice i czuję do tej pipidówki jakiś sentyment. Strasznie chciałam kupić działkę właśnie tu gdzie się wychowałam. Muszę pogadać z rodzicami (może coś pożyczą) i  kupię obie w końcu maleństwo w drodze, a ziemia to dobra inwestycja  🤣

Szukam w necie informacji o "odlesieniu " gruntu , czyli jakie formalności no i koszty ale nic jeszcze nie znalazłam więc jeżeli jest ktoś zorientowany w tych sprawach to proszę o pomoc  🤣
Ja z perspektywy mojego zakupu domu z taką drogą, której nigdzie nie ma, to odpuściłabym sobie tą działkę na TWoim miejscu. Ba! U mnie ta droga dojazdowa do mojego domu była nawet zaznaczona w Urzędzie Gminy, stąd nawet nie sprawdziłam czy jest to droga służebna, czy tak sobie ktoś jeździł. No i jest to droga w stylu - tak sobie ktoś jeździł. Układanie cegłówek, betonów na drogę już przerabiałam. Zaoranie tej drogi też. Gwoździe w oponach też.
Ale państwo sąsiedzi cały czas mili i uśmiechnięci i nikt niczego nie wie i nie robi.
Moim plusem jest to, że ta droga nie prowadzi tylko do mojego domu, ale też do pól różnych ludzi ( i części tej drogi należą do innych ludzi), dlatego cymbały nie zagrodziły jej jeszcze, bo nie chcą mieć awantury z połową wsi.

Chyba, że kupisz i od razu polecisz do sądu uregulować ten przejazd. Bo to bez problemu się da zrobić, tylko się ciągnie, podejrzewam, że tyle co budowa  😉
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
04 listopada 2010 08:33
pokemon ale ja do tej "mojej" działki dojazd mam bezpośrednio z drogi gminnej, problem jest w tym, że krajem działki którą chcę kupić sąsiad dojeżdżał do swojego pola9mając też inny dojazd) w zasadzie tak z przyzwyczajenia bo w mapach drogi nie ma ale właśnie to muszę sprawdzić żeby nie okazało się , że gdzieś coś jest zapisane i będę musiała wyciąć kawałek na drogę.

Jeżeli facet zgodził się odsprzeda część tego nieszczęsnego lasku to co teraz? Należy wynająć geodetę aby wydzielił ten kawałek ? Czy można to od razy w papierach przyłączyć do działki którą jestem zainteresowana ?
Jeżeli ten kawałek lasku nie jest całą działą powinien byc wydzielony a co do połączenia w papierach to można wpisać obie do jednej księgi skoro przylegają do siebie.
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
04 listopada 2010 09:02
no niestety z całości lasku muszę wydzielić interesujący mnie kawałek więc gdzie powinnam się teraz udać, od czego zacząć? Gmina - złożyć wniosek o podział nieruchomośći?
takie rzeczy może załatwić tylko właściciel nieruchomości.
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
04 listopada 2010 09:17
ok, wszystko jasne

brnąc dalej w temat jeżeli zdecyduję się na zakup nieruchomości czy powinnam podpisać jakąś umowę żeby mi np. ktoś inny nie podkupił ziemi w czasie kiedy właściciele będą załatwiać formalności lub gdyby zmienili zdanie co do np. ceny ?
Można napisać umowę przedwstepną sprzedaży na zwykłej kartce z podpisami sprzedającyh i kupujących albo w formie aktu notarialnego /z tą można iść do sądu w razie czego bo można księdze wieczystej że taka umowa jest i nikt nie kupi tej nieruchomości/. Jeżeli działka ma powyżej 5 ha Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo pierwokupu i zostaną sporządzone dwie umowy - warunkowa i przenosząca własność.
tajnaa, ja kupowałam mniejsze niż 5ha działki i w obu przypadkach ANR miało prawo pierwokupu.
Tak ale weszła nowa ustawa bo było za dużo zamieszania z ANR, od bodajże września można już kupić normalnie - bezwarunkowo.
tajnaa, miło to czytać 🙂. Napewno zalewało ich masę pism, które w końcu ktoś musiał czytać. A wiadomo, że ANR nie kupi 1 czy 2 ha.
No pewnie, nawet jak ktoś miał metr kwadratowy ogródka przed domem to ANR miała prawo pierwokupu i trzeba było bawić się w dwie umowy. Głupota.
tajnaa, za to notariusze wiecej pracy (i kasy) mieli.
pracy owszem ale kasy... tylko za dodatkowe wypisy czyli ok 100 zł, marne grosze, lepiej w tym czasie było przyjąć coś konkretniejszego.  😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się