Podróże

kolebka, - oooo, to brzmi super 😁 Sama generalnie wakacjuje wrzesień/październik, bo wolę poza sezonem. Dopisuje do listy przyszłych wycieczek.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
20 października 2023 12:17
keirashara, Ooo... to jestem bardzo zdziwiona tym co napisałas o Albanii! Mam totalnie inne doświadczenia. Sielsko, swojsko i bezpiecznie 🙃 Ludzie mili, gościnni i otwarci. Nawet na starówce Gijrokasty fajnie i sympatycznie, nikt się nie narzucał, nie zaczepiał. Nie miałam oporów sama łazić w nocy. Fakt, że my po wsiach bardziej jeździliśmy, nie na wybrzeżu, może wybrzeże jest inne?
Edit. Spedzilismy też weekend w Tiranie i też mam bardzo dobre wrażenie o niej.
zembria, - no ja byłam jeden dzień, wycieczką z Corfu, na wybrzeżu w niby "najbardziej turystycznej" miejscowości, czyli Sarandzie i wrażenia miałam takie, że nigdy i za żadne skarby świata nie pojadę tam na wakacje 😉
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
20 października 2023 13:28
keirashara, Jedź! Albania jest świetna! 😁 Byłam niecałe 2 tygodnie, początkowo sami, potem połączyliśmy się z ekipą rajdu. Na prawdę musialaś kijowo trafić po prostu.
Albania jest piękna! Ludzie życzliwi! Zjeździliśmy prawie całą 😉 znajomi kilka razy jeździli tam 4x4 i spali na dziko, nigdy nic im się nie stało, a nawet okoliczni gospodarze zapraszali ich na poczęstunek 😉
Jedyny minus, to śmieci... To mnie tam odrzucało. Za to rzeki, jeziora, parki, góry, miasteczka wpisane na listę UNESCO cudowne i przeurocze 😉
Sarande to bardziej miasteczko portowe (promy i wycieczkowce) ale wystarczy przejechać kilka km dalej do ksamil i tam są albańskie Seszele
Dziewczyny! Listopad, gdzie wygrzać doopkę? Mogę powtorzyć Egipt (no trudno 🙁 ) ale czy Tunezja, tak np Djerba zapewni nam dużo Słońca? Internety straszą, że może tam w listopadzie ze 3 dni padać 😉 (opady kilka mm na metr2) i woda tylko 18 stopni 😉 ale to są statystyki.
Ew co taniego jeszcze jest do polecenia?
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
21 października 2023 12:51
Megane, A jak daleko chcesz lecieć? Jeśli w chodzą w grę dalsze rejony, to mega polecam Kenię 😍 Jak bliżej, to może Maroko?
Może w Turcji będzie jeszcze ciepło?
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
21 października 2023 14:04
Megane, mój brat wrócił z Cypru jakoś tydzień temu i mówił że ukrop. Widzę że nadal dzisiaj np. 28-32 stopni, może akurat?
Maroko też obserwuję. U nas problem, bo koleżanka dopiero w poniedziałek jedzie zlożyć wniosek o paszport. Czyli chcąc coś teraz rezerwować, to bezpiecznie dopiero na 23 listopada niestety 🙁
Turcja teraz gorąca, ale już nie ma wylotów z Warszawy na najbliższy tydzień, a później ma zacząć padać do jakiegoś 5 listopada 🙁
Bez paszportu to albo już słabe hotele, albo wyloty z innego miasta, albo pogoda ma się popsuć 😉 W Egipcie byłam, wrażenia me marne, ale tam chyba najstabilniejsza pogoda pod koniec listopada 😉 no ew Maroko. Na "dalej" budżet nie pozwala.
Ta Djerba wychodzi najtaniej, dlatego tak o nią podpytałam.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
21 października 2023 17:50
Megane, W Maroko byłam w połowie listopada, na Saharze. Pogoda w dzień fajna, ciepło jeszcze było, na tyle że w krótkim rękawku można było chodzić. Wieczory i noce już zimne niestety.
A może Kanary? Nie wiem tylko, czy tam nie za zimno.
Megane, Djerbę polecam. Z tym, że byłam na przełomie września i października. Patrząc na progozy - tam nad ponad 30 st...
No i stanęło na Djerbie, tanio wyszło, a żadna z nas rozrzutna nie jest 😉 (po 2 tysiące all incl.)
Zamówione... Wylot za miesiąc 😉

W czerwcu byłam w Andaluzji, nastawiłam się na zwiedzanie, było intensywnie 😉 i wyobraźcie sobie, że 3 dni, w najsuchszym miejscu w Europie w tym okresie, padał deszcz 😉 jak nie padał, było i ponad 30
Megane, super. Ja mega dobrze wspominam zeszłoroczną Djerbę. Jak masz pytania - pisz (tu czy na pw).
_Gaga, troszkę czytam, aby wiedzieć, czego się spodziewać 🙂
Przeraża mnie, że będę patrzyła na biedne, chude lub chore koty 🙁
U nas w hotelu oferują też przejażdżki konne, więc jak zobaczę jakąś mizerną szkapę, to popsuje mi ona cały obraz ciepłych wakacji...
Jadę z dwiema koleżankami, nastawiają się niestety na leżing i plażing, mam jednak nadzieję, że wyciągnę je na jakąś wycieczkę. Chciałabym zobaczyć murale (6 km od hotelu, więc skoczymy tam taxi), ale też zobaczyła bym półwysep flamingów 🙂 akurat podczas naszego pobytu powinny być. Czyli rejs stateczkiem, może zobaczymy żółwie, delfiny i flamingi 🙂 Korzystałaś z jakichś wycieczek? Polecasz coś? Tym razem nie będę zwiedzała synagog czy ruin, bo wiem, że dziewczyny się tym nie interesują 🙂
Ewentualnie wypożyczymy rowery i pojedziemy sobie na obiad (owoce morza) do restauracyjki na cyplu, wygląda fajnie. Niestety nasz hotel, mimo ocen na 8,2 nie serwuje owoców morza, są nastawieni na dania europejskie, a ja muszę pożreć coś morskiego 🙂 inaczej wyjazd nie będzie udany 🙂
Megane, nie widziałam biednych kotów. Na plaży przy moim hotelu mieszkało sporo psów. Chętnie były dokarmiane przez turystów i wyglądały dobrze.
Przy muralach masz najstarszą synagogę - warto wejść chociaż na moment. Same murale i miasteczko - obłędne. W okolicy jest też farma krokodyli, moim zdaniem warta zobaczenia i farma i przylegające muzeum. Taksówki mega tanie.
Z wycieczek nie korzystam. Zwiedzam sama, chociaż na Djerbie wzięłam prywatnego przewodnika i szczerze pisząc - bez szału. Ale jednorazowo pewnie warto.
Konie mają mega zadbane. Może nie mają top sprzętu, ale zwierzaki serio dobrze wyglądają. A galop brzegiem gorącego morza - oj polecam bardzo.
Dziękuję Ci bardzo za tą wypowiedź, troszkę rozwiałaś moje wątpliwości. Może skorzystam z galopów po plaży 😉 mogę i na oklep 😉 choć ostatnio jeździłam z 5 lat temu (moja kobyła kończy w styczniu 30 lat 🤦😉
Megane, warto. Ja też jestem mega wrażliwa na komercję zwierzęcą. A na Djerbie mają chyba świadomość , że na chudego/ ramnego konia turysta nie wsiądzie. Poza tym religia nakazuje im dbać o konie i koty (o psy niespecjalnie).
Wybierz się też do Fortu Ghazi (taxą)
Pomijane w.przewodnikach miejsce. A też warto
I jedno ostrzerzenie: zakochasz się w kolorach Afryki 😉
20220927_181146.jpg 20220927_181146.jpg
Nie mam jak zalajkować 🤣 ale byłoby serducho
Megane, I co, pojechałyście już? Czy przygotowania trwają? 🙂 btw, skąd te marne wrażenia o Egipcie? Gdzie byłaś?
Sankaritarina, byłam w Sharmie 😉
Ale to było dawno, na sylwestra w 2012 roku.
Na plus był hotel Rehana Resort, mimo, że jak patrzę teraz na to, jak ludzie piszą recenzje o hotelach, to mogłabym wiele napisać na minus 😉 ale spodziewałam się tego, a że było lepiej, to jak wspomniałam... Na plus 😉 (skąd tam się bierze pleśń na ścianach? Przecież tam sucho 😎😉
Z minusów: plaże boxy, czyli nie da się tak jak u nas iść kilometrami po plaży, tego mi brakowało.
Syf za hotelami a jeszcze gorszy na pustyni. Zaczepianie kobiet na ulicy. Rafa wymarła, na dnie morza pełno puszek, telefony zgubione, plastiki i pomiędzy tym wszystkim rybki. Pojechaliśmy raz sobie kładami na pustynię, było ok, oprócz tych latających torebek foliowych. Drugi raz wielbłądami do wioski beduińskiej na herbatkę 😉 był kibelek, z którego musialysmy z koleżanką skorzystać... To był jakby bunkier, miał dwie ciemne kabiny i wszystko było tak osrane, że sikałyśmy na korytarzu 😎 zresztą i tak bym głębiej nie weszła, bo to jedyne chłodniejsze miejsce, a że bez światła, to nie wiadomo było, co się tam mogło kryć. Ogólnie, gdybym nie była łazikiem, to może bym i dobrze wspominała pobyt, ale nie usiedziałam w hotelu na doopie. Poza tym jakiś dzieciak kopał malutkiego wielbłąda na ulicy, poza strefę hotelową wyjezdzalismy w obstawie żandarmerii, itd itp.
Do Tunezji jedziemy 23.11 dopiero. Mam nadzieję, że mimo, że to afrykański kraj, to z upływem czasu się coś na kontynencie zmieniło 😉
Ale i tak jestem już przerażona, tym co tam zastane 😉 choć Gaga mnie trochę uspokoiła 😉
Hahaha wylatuje w najbliższy czwartek 🤣
Screenshot_20231119-082255.png Screenshot_20231119-082255.png
Hahaha wylatuje w najbliższy czwartek 🤣
Screenshot_20231119-082255.png Screenshot_20231119-082255.png
Tunezyjskie niebo 😉
Później napiszę kilka zdań 😉
Było warto 😉
2023-12-03-09-43-57-284.jpg 2023-12-03-09-43-57-284.jpg
Megane, cieszę się, że Cię namówiłam
Kolory Tunezji są nie do opisania 🙂
Djerba 😉
Drapnę kilka zdań, jak obiecałam 😉
Jak już wspomniałam wcześniej, jakoś nie miałam po Egipcie ochoty lecieć do Afryki, bo się zraziłam, ale że chciałyśmy zabrać koleżankę pierwszy raz za granicę (lat 44) to miało być blisko, ciepło, all inclusive i tanio.
Leciałyśmy we 3 sąsiadki z jednej wsi 😉
Oczywiście przed wylotem zaczęłyśmy oglądać filmiki, czytać recenzje o naszym hotelu, o glonach na plaży, o syfie wokół hotelu i gdybyśmy te opisy znalazły wcześniej, pewnie byśmy na Djerbę nie poleciały 😉 No ale wszystko było już miesiąc wcześniej opłacone, lecieć musimy 😉 . Hotel miał 8,2/10 a opisy jak 4/10 😉
W drodze z lotniska do hotelu koleżanka, która leciała pierwszy raz, siedziała przy oknie od strony morza, podziwiała widoki. A ja z drugą koleżanką od strony lądu a tam widok na puszki, folie, zapchane śmietniki, hałdy śmieci, takie metrowe. W tych hałdach psy, koty, matka z trójką malutkich dzieci... No koszmar. Do hotelu jechaliśmy ponad pół godziny i po 10 minutach przestałyśmy ze sobą rozmawiać z przerażenia. Nasz hotel był jednym z ostatnich na tym wybrzeżu. Mijałyśmy setki zrujnowanych hoteli, zamkniętych, widać, że dość długo nie było w nich gości. Uschnięte palmy, powybijane okna 😉 odrapane ściany. Oczywiście były też jakby kompleksy, gdzie widać było, że wszystko tam kwitnie 😉 ale czym dalej, tym mniej takich miejsc 😉
Część podróżnych wsadziliśmy w bardzo ładnym hotelu Castille i pojechaliśmy do naszego Palm Azur 😉 na szczęście okazało się, że nie taki diabeł straszny, hotel bardzo przyzwoity, fakt, wszystko był owg opisów, ale wyolbrzymionych 😉 Np żaden taras się nie zamykał (popsute zamki) ale hotel był strzeżony, więc co nam się niby mogło stać? Sejf w szafie przymocowany do półki, którą można było wyjąć razem z sejfem, tylko komu by się chciało?
Pierwszego dnia stwierdziłyśmy, że jednak na żadne wycieczki nie pojedziemy, bo poza hotelem jest koszmar, więc będziemy jak typowi polscy turyści w Tunezji jeść, pić i leżeć 😉
Na szczęście drugiego dnia nam się odmieniło 😉
Końcówka listopada, więc pogoda bez szału. Temperatura tak około 22-25 stopni (dla mnie idealnie) woda w morzu około 16-18, w basenie zewnętrznym 16, wewnętrznym 30.
W basenie z wszystkich gości kobiet pływałyśmy tylko my dwie 😉 pływał jeszcze mors, w morzu najwięcej nas było 5 osób na raz 😉 cóż to jest 16 stopni przy naszym Bałtyku? 🤣 Dla nas było świetnie 😉
Pierwszego dnia, jak weszliśmy do basenu przybiegła obsługa z termometrem mierzyć temperaturę wody 😉 a barman przyniósł nam Colę z podwójną wódką 🤣
Dwie osoby w wielkim basenie, zero tłoku, wrażenia bezcenne 😉
CDN ...
Djerba cd.
- cudna, błękitna, czysta woda
- piękne, długie, piaszczyste plaże. Jak się patrzyło w stronę morza, to widok fantastyczny, starałyśmy się nie patrzeć w stronę lądu (tam faktycznie hałdy glonów)
- przez 7 dni zrobiłam 140 km (wraz z brodzeniem w morzu i pływaniem, bo zegarek mierzy chyba ruch nóg i pokonany dystans)
- pojechałyśmy za jakieś śmieszne pieniądze do miasteczka, gdzie są murale i targ.
- poszłyśmy do synagogi

Taksometry w autach, więc nikt nie naciąga. Kilkanaście km (coś około 20km) za chyba 23 złote (plus napiwek oczywiście)

- taxi to wyzwanie 😉 wiało nam z podłogi, a w bagażniku turlała się butla gazowa, taka jakich używamy u nas, jak nie mamy gazociągu 🤦
- nauczyłyśmy się nie patrzeć na śmieci. W międzyczasie okazało się, że akurat służby porządkowe strajkują i nikt nie odbiera nieczystości
- poszliśmy na piechotę na błękitną lagunę, tam, gdzie flamingi. Flamingi na szczęście były 😉
- nie jeździłam konno, nie jeździłam na wielbłądzie ale za to dokarmiałam hotelowe koty (około 15) a moje koleżanki psy. Głupio mi było w pewnym momencie wynosić jedzenie z restauracji, to chodziłam do pobliskiego sklepiku po batony mięsne. Pan sklepikarz mi je na miejscu kroił w plastry i zanim dochodziłam do hotelu (100metrów) to pół batona nie było 🤦
To chyba była najgorsza strona wyjazdu 🙁 następnym razem zabiorę suchą karmę 😉

- ludzie tam są super, bez nachalności, bardzo uczynni, uśmiechnięci, zagadywali, pytali co słychać w Polsce, cieszyli się z nadchodzących zmian 😉
- w hotelu wszyscy znali nasze imiona, było naprawdę kameralnie. Może było że 100 gości 🙂
- animatorzy świetnie zorganizowani. I niby zawsze mijałam animatorów i hotelowe zabawy, to teraz korzystałyśmy i z aerobiku i aqua aerobiku, z nauki tańca (Jeruzalem 🤣😉 i wieczorami chodziłysmy na dyskoteki 😉
- porozmawiałam troszkę z pracownikami (mam marny angielski, ale wysilałam umysł 😉 ) i niestety mają o nas marne zdanie.
Tzn pytałam o turystów, jak się rozkładają proporcje, z jakich państw przyjeżdża ich najwięcej, i którzy są najmilej postrzegani... Chciałam chyba zabłysnąć, że coś potrafię powiedzieć po angielsku 🤣
No i w odpowiedzi usłyszałam, że Francuzi, Niemcy, Belgowie i Polacy. Ale jedynie Polacy dużo piją, nie mówią w żadnym języku (nie wszyscy ale większość) i nie dają napiwków. No i mi się głupio zrobiło strasznie.
Tzn chyba ta szczerość mnie dobiła i to, że też poniekąd wpisywałam się w ten schemat. Tzn my napiwki dawałyśmy, ale drobne. Niemcy dawali kilka Euro a ja kilka tych ichniejszych monet. Po angielsku słabo, ale tylko ja z naszej trójki coś mówiłam i jest to mój odwieczny powód do wstydu.
No i alkohol, też korzystałyśmy z baru, może nie przesadnie ale zazwyczaj tyle nie piję na wyjazdach 😉
Ale inni pili sporo, jeden gość powiedział, że samego ginu wypił za 2 tysiące przez cały pobyt, a tyle nas kosztował cały wyjazd 🤦
Djerba cd.
- koleżanka zadowolona, wręcz zachwycona... Nie przyszło jej do głowy, że nie będzie musiała gotować na wyjeździe i sprzątać po sobie a dodatkowo będzie taki wybór dań i bar w cenie 😉
- za rok chcemy lecieć jeszcze raz, może już na ląd? (Choć koleżanka chce jeszcze raz w to samo miejsce 😉 ) I na pewno polecimy w październiku, aby woda była jednak trochę cieplejsza 😉
- za rok wezmę aparat fotograficzny, bo teraz mnie nastraszyli tym, że okna się nie zamykają, a sejf można wynieść pod pachą 🤣🤣🤣🤣 tak więc lustrzankę zostawiłam w domu. Przez to mam tylko ciut zdjęć komórkowej jakości a tej jakości bardzo nie lubię 😉
Widoki były bajeczne i naprawdę żałowałam, że aparat został w domu. Te wschody i zachody, echhh...
- to były naprawdę świetnie spożytkowane na wypoczynek 2 tysiące złotych 😉
(Plus 180 euro na napiwki, karmy dla kotów i taksówki 😉 )

Plaże w większości w glonach, ale pas przy morzu czyściutki, tak więc patrzyłyśmy w stronę wody 🙂
Przedostatniego dnia kelnerzy przygotowali nam stolik jak dla nowożeńców 🙂 jako jedyne, od drugiego dnia pobytu miałyśmy swój stolik, na którym stało już nalane czerwone wino i była cała zastawa 🙂 (pozostałe stoliki były puste 😉 )
Jak wspominałam basen miałyśmy dla siebie 🙂
Wrzuciłam też zdjęcie śmieci, tak wyglądała czystość poza hotelem. To nie jest śmietnik, a to, co pomiędzy płotem a ulicą 🙁
No i ostatnia fotka... niestety widok chorych kotów był bardzo częsty 🙁

Przepraszam za chaos w opisach, ale próbowałam na czas edytować, a już się nie wgrały zmiany, więc musi zostać jak było pierwotnie.

Ogólnie polecam Djerbę, to taki inny świat i idzie się przyzwyczaić do tej inności 🙂

IMG_20231124_171013716.jpg IMG_20231124_171013716.jpg
IMG_20231125_132735008.jpg IMG_20231125_132735008.jpg
IMG_20231128_142002714.jpg IMG_20231128_142002714.jpg
IMG_20231128_152911733_HDR.jpg IMG_20231128_152911733_HDR.jpg
IMG_20231128_185218946.jpg IMG_20231128_185218946.jpg
IMG_20231129_115343698.jpg IMG_20231129_115343698.jpg
IMG_20231126_140837569.jpg IMG_20231126_140837569.jpg
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się