KOTY

Moja Kiciasta ostatnio miała takie ciężkie nynańsko w sobotę, ja tu się krzątam z michami przy torcie, a ta spała i chrapała w najlepsze na drapaku 🤣
safie   Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin
06 kwietnia 2021 17:00
Mój Aiko też potrafi usnąć bardzo mocno, że wracając z pracy kota budzę (a zwykle przychodzi sie przywitać). Kiedyś o mało zawału nie dostałam, bo wróciłam i chodzę - sprawdzam wszystkie miejscówki ... jeden drapak, drugi drapak, parapet, fotel w jednym pokoju, fotel w drugim pokoju i kota nie ma. Nagle usłyszałam chrapanie z szuflady pod łóżkiem - zaglądam i widzę zaspaną mordę i każdy kłak w inną stronę  😂
Lanka_Cathar   Farewell to the King...
06 kwietnia 2021 18:50
Nasze kocury tak śpią. Jak dodamy do tego półotwarte oczy z "biegającymi" źrenicami, to widok koszmarny. A chrapią czasem lepiej niż mój mąż.
Ja też mam pytanie, czy to jest normalne? Moja niekiedy budzi mnie tak o 4-5 rano, tym swoim dziwnym niemiauczeniem 😉 Bo ona nie miauczy. I nie wiem czy ją coś boli, czy tak po prostu ma. Jak mnie obudzi, to pogadam do niej żeby się uspokoiła, i w sumie szybko się uspokaja. Nie zauważyłam żeby tak "miauczała" w ciągu dnia, tylko właśnie tak niekiedy nad ranem. 
Ja też mam pytanie, czy to jest normalne? Moja niekiedy budzi mnie tak o 4-5 rano, tym swoim dziwnym niemiauczeniem 😉 Bo ona nie miauczy. I nie wiem czy ją coś boli, czy tak po prostu ma. Jak mnie obudzi, to pogadam do niej żeby się uspokoiła, i w sumie szybko się uspokaja. Nie zauważyłam żeby tak "miauczała" w ciągu dnia, tylko właśnie tak niekiedy nad ranem. 


Też normalne. :P Koty właśnie często mają pory "chwili dla Kleksa". Przychodzi i chce atencji. Teraz już. Często o tej samej godzinie w ciągu dnia. I nie, nie ma znaczenia, że akurat śpisz. :P Moja młodzież już trochę się wdrożyła w codzienność, ale budzili nas ze 3 miesiące jakoś tak 5-6 i żądali atencji. Tym gorzej, że jeden ma bardzo rozdzierający miałk, wiecznie mokry nos i ociera się o człowieka nie policzkiem, tylko tak z zębami i dziąsłami. Oo Więc bardzo milusio masz na twarzy o 5 rano. 😀

I ten sam właśnie śpi tak, jak opisuje Lanka. Na trupa, uchylone oczy, często się telepie, jak mu się coś śni. A drugi chrapie serio lepiej niż mój chłopak. I to nie czasami, notorycznie. 😀 Jak chrapie mi przy poduszce, to potrafi mnie obudzić.
Sivrite, dzięki 🙂 ona nie włazi na mnie, tylko wydaje te swoje dźwięki, więc jak się budzę, to ją wołam, pomasuję brzuszek, pogłaskam i mogę dalej spać, ale martwiłam się że może ją coś boli, tylko zastanawiała mnie ta stała pora. Ona z  charakteru rasy nie miauczy, jest prawie niema, tylko jak coś chce, to wydaje te dziwne pseudo miauknięcia, takie gadanie, no i mruczy też dziwnie 😁. No to teraz mogę już przestać się martwić.
To mnie uspokoiłyście że nie tylko mój tak twardo śpi 😀 Głuchy nie jest, w dzień raczej szybciej się budzi. W tym roku stuknie mu 12 lat, więc też nie jakoś bardzo dużo, no ale zwyrodnienia ma i często kuleje, tarczyca pod kontrolą co chwilę, no już nie jest to zdrowy młodziak. Od paru dni nabrał chęci na zabawę i wygląda to dość komicznie, bo jak na kota jest niezbyt zgrabny, ma takie kanciaste ruchy, dość powolne i niezbyt zgrabne 😀
Moje mają turbo puchate łapki i czasem je ich własny tyłek wyprzedza, nie wyrabiają zakrętów albo wpadają w szyby, Toperz w tym przoduje 😂
Co do dźwięków, to Kicia grucha jak gołąb i czasami łazi drzeć papę dla samego faktu darcia papy (wtedy to bym oddała wszystko za niemego kota). Robi też "mniał" tonem jak messenger, jak P. chodził i ją przedrzeźniał z tego powodu to go osyczała 😁 Z mięchem w zębach burczy jak wiertarka. No nie ma z nimi nudy 😀 Już ponad rok mają kulki futrzate, zaraz będzie rok jak są u nas.
Lanka_Cathar   Farewell to the King...
07 kwietnia 2021 21:26
U nas Ogryzek widzi duchy i co jakiś czas wyje do ściany/sufitu. Do tego wymiaukuje nas do łóżka. Dosłownie przychodzi do salonu i delikatnie, acz stanowczo miauczy wskazując nam drogę do sypialni. Jak idziemy za nim, to kita w górę i dzida do łóżka. I też ociera się zębami i dziąsłami.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
14 kwietnia 2021 11:57
W ubiegłym tygodniu pożegnaliśmy naszego Pana Paprocha 😕
Z raczej poważną niewydolnością nerek udało nam się przeżyć razem trochę ponad 8 lat. Za 2 miesiące skończyłby 10. Nasz wet początkowo nastawiał nas na kilka miesięcy.
Zostało nam sporo karmy, prawie całe opakowania Royal Canin Renal specjal i select, trochę zwykłego Renala, jakieś 20 saszetek w 3 smakach. Z 6-8 puszeczek Renal Drink Kattovet (czy jakoś tak), jedna butelka Renala Royal Canin do picia w ppstaci takiego pelnoporcjowego mleczka.
Do tego leki, całe nieotwarte Ipakitine, duże opakowanie Rubenalu, jakieś 4/5 zawartości, zamiennik Azodylu zrobiony w aptece na podstawie Vivomixu, chyba na jakieś 2 miesiące zapas. Nie wiem na ten moment dokładnie ile czego, bo nie miałam jeszcze sily na inwentaryzację tego. Może cos jeszcse mamy.
Czy jest ktoś, kogo kot (lub pies w sumie, bo leki te same) zmaga się z niewydolnoscią nerek? Chetnie odsprzedam wszystko po tańszej cenie, pojedyncze rzeczy też. Planowałam wystawić to wszystko na OLX, ale pomyślałam, ze najpierw tu spytam  🌷
zembria przykro mi  😕 Spróbuj może na forum miau.pl, tam użytkownicy oddają/sprzedają leki po swoich kotach.
Bischa   TAFC Polska :)
16 kwietnia 2021 14:42
Kociarze Warszawa!!!

Znacie hoteliki w Warszawie, w miarę tanie za miesiąc? Polecone! Gdzie kot będzie zaopiekowany, nie będzie wychodzący, nie będzie karmiony syfem pt whiskas czy Kite Kat, RC? Kot przyjacielski, towarzyski, lubiący towarzystwo innych kotów, a także psów, królików, bezkonfliktowy.

Wyjezdzam na 3 miesiące do Holandii i szukam fajnego hoteliku, a może prywatnej osoby, która by zajęła się moim kotem przez ten czas i nie zapłacę majątku. Ktoś? Coś?

Warszawa, najchętniej Wlochy, Ochota, Ursynów, Mokotów, Ursus, Śródmieście, Wola, może być Praga Płd bo często tam bywam, więc dojechać tam to nie problem.
Kayra   Kucusiowy wariat :P
18 kwietnia 2021 18:42
Wracam po dłuższej nieobecności, trochę czasu już minęło od pożegnania mojego Sierściucha i ponownym zakoceniu.
Przedstawiam Wam kocie rodzeństwo (taaak... miał być tylko jeden 😉 ) Luna i Gruby. W Tym roku 3 latki. Świry niesamowite, a ile stresu i nerwów ostatnio.. Też nam się przytrafiło.
Jak się okazuje Gruby to fanatyk taśm klejących, a Luna sznurków 😉
https://drive.google.com/file/d/1fG2g65WzbbJnFTXzZ_LmrIIUy0pCLwwz/view?usp=sharing
Coś mi nie idzie wrzucenie fotki, przepraszam że z linka 🙂

zembria strasznie przykro, Wiem co czujesz 🙁 Ja nadal ma łzy w oczach po moim pierwszym kocie  :przytul:
zembria,  :przytul:

Bischa, nie masz rodziny lub znajomych którzy by się zajęli kotem? I to najlepiej w domu...

Kayra, urocze rodzeństwo! Powiem Ci że ja po przygarnięciu moich szatanów uważam że koty to TYLKO w dwupaku i najlepiej rodzeństwo! Moi chłopcy się sobą zajmują sporo, nie muszę ich tyle zabawiać. Są totalnie różni, ale obaj tulaśni (stary też...), rozmruczani i kochani. Od jakiegoś czasu już nie szaleją aż tak dużo w nocy, więc jest super 🙂
Kayra   Kucusiowy wariat :P
18 kwietnia 2021 20:14
magda, ja niestety muszę codziennie się z nimi bawić, zwłaszcza z Luną. To jest mega adhd, a Gruby sobie woli pospać albo patrzeć jak siostra świruje 😀 Moje są od zawsze razem, wychowane od 1 dnia z butli. Szkoda było rozdzielać.
BASZNIA   mleczna i deserowa
23 kwietnia 2021 11:07
Pewnie było, ale wybaczcie, kochani kociarze, wątek duuuzy.
Chcę dokocić do młodego, bardzo przyjaznego kota. Kociaka chcę wziąć. Lepiej kocura czy kotkę?
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
23 kwietnia 2021 11:45
A co masz w domu? Bo z mojego doświadczenia, chłopaki (wykastrowane oczywiście) łatwiej akceptują inne koty w domu, z kotkami jest gorzej przy dokoptowaniu drugiej kotki. Także jak masz kocurka, to myślę bez różnicy, jak kotkę to celowałabym w kocurka.
BASZNIA, z mojego doświadczenia nie ma znaczenia płeć, a po prostu charakter danego osobnika, Wiele kotów miałam, dokacałam w różne do różnych , zarówno kocurki jak i kotki mają różne charaktery, nie koniecznie determinuje je płeć.
Teoretycznie płeć nie ma znaczenia, praktycznie mój stary się lepiej z kocurami dogaduje. Co więcej kiedyś miał rudego kumpla i teraz z gówniarzy lepiej toleruje rudego właśnie.
BASZNIA   mleczna i deserowa
23 kwietnia 2021 14:54
Mam kocurka, wykastrowanego. I bardzo spolegliwego.
Dzięki serdeczne!
BASZNIA to słuszna uwaga, że Twój spokojny. W takim razie patrz, żeby nie brać mu do domu terrorysty lub terrorystki,żeby nie czuł się przytłoczony.
W jakim wieku koty przestają rosnąć? Nie pamiętam, mało kociaków miałam 😉 a zastanawiam się czy moje jeszcze urosną. Obecnie mają po 11 miesięcy, w stosunku do starego na długość/wysokość może nie są dużo mniejsze, ale głowy mniejsze, łapki szczuplejsze i w klacie mniejszy obwód.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
07 maja 2021 09:09
Urosną jeszcze, zmężnieją. Już wolniej będą rosły, ale tak do 2 roku życia jeszcze to widać, że się zmieniają.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się