kącik skoków

Mozii, koń skęcił kark na parkurze, czy coś w tym stylu
O matko…
Mozii   "Spełnić własną legendę..."
25 października 2022 11:23
O cholera... Ktoś ma jakieś szersze info? Szkoda zwierza i zawodnika, który na nim siedział 🙁 Mega przykre
Koleżanka siedzi jako luzak na kilkutygodniowym tour teraz i zauważyła że wszyscy tam skaczą w ochrach, ale po płaskim zawsze zawijają tylko.
O co chodzi?
Perlica nie jest to żadne nowe odkrycie, wszyscy tak robią.
somebody, bo?
somebody, w PL w trakcie zawodów zauważyłam zawinięte na 4 pojedyncze konie z wysokiego poziomu, więc uznałam że po kontuzji.
No ale tu nie są wszystkie przecież po kontuzji , więc o co chodzi ?
Po 1 lepiej podtrzymują ścięgna a po 2 nie wywierają punktowego nacisku. W ochraniaczach w miejscu pasków czy przy końcu ochraniacza zawsze ten ucisk jest większy. Jeśli chodzi o zady to też po to żeby sie nie przyzwyczajały do ochraniaczy i potem osiągnąć lepszy efekt na skokach.
Dzięki. O tym nacisku od ochrów nie pomyślałam.
somebody, podtrzymywanie ścięgien przez owijki to jest urban legend. Zbadane w wielu, wielu badaniach.
Żeby jakkolwiek podtrzymać sięgno jakiekolwiek w jakiejkolwiek kończynie trzeba by na fest zawinąć oba sąsiadujące stawy🙂... aby unieruchomić staw (czytaj ortezy dla ludzi🙂

somebody, ale przecież sa ochraniacze typu strychulce, pełne, gdzie w sumie z grubsza efekt jak w owijce.
Mega jestem ciekawa czemu ludzie zawijają skoro to jest zdecydowanie bardziej upierdliwe.
U mnie w pracy starsze konie chodzą po płaskim zawijane a na skoki maja ochraniacze, młode maja ochraniacze obojętne co robią. W sumie nie przyszło mi do głowy nawet zapytać dlaczego, po prostu przyjęłam jako coś normalnego. W poprzedniej pracy wszystkie były po płaskim zawijane, ochraniacze tylko na skoki.
Mega jestem ciekawa czemu ludzie zawijają skoro to jest zdecydowanie bardziej upierdliwe.
xxagaxx,
Bo mają od tego luzaków i to nie ich problem🙂
Czyli jednak jest to praktykowane.
Też słyszałam od specjalisty kopytowego , ze powinno się zawijać i na jazdę i potem po z kolei konie sztorcowe.
Wypróbuję do wiosny.
xxagaxx, kwestia przyzwyczajenia
Od 2 lat po kontuzji ścięgna zawijam na jazdy i się przyzwyczaiłam. Owijki polar - elastik + podkładki.
A też jestem raczej team ochraniacze 😉
_Gaga, twoje przyzwyczaję je nie zmienia faktu , że jest to bardziej upierdliwe. Trwa dłużej i przed i po robocie. Ja też miałam czas ze musiałam zawijać, robię to bez problemu, ale nie ma co ukrywać ze z ochraniaczami łatwiej.

Perlica, ale dlaczego?

Żeby nie było, że ja tu atakuje, ale naprawdę nie wiem w czym zawijanie lepsze od np. Ochraniaczy z futrem, nie wiem innych strychulcow czy pełnych takich na rzepy jak kiedyś były modne Proffesional Choice.
xxagaxx, szczerze? W sumie nie zastanawiałam się nigdy nad lepszością i jest spora szansa, że poszłam w to tendencyjnie, czyli że "przecież wszyscy się nie mylą" 😉 i tak se zawijam i tyle. Upierdliwe to i to zawijanie i zwijanie później i pranie i w ogóle... ale serio, po "stu latach" w team ochraniacze jakoś zwalczyłam w sobie niechęć do zakładania koniowi szmat na stopy i... cóż - no zawijam, trudno.
xxagaxx, ale dlaczego ?
Zawijanie sztorca rozumiem tak,że skoro sztorc to przykurcz to jak konia wyprowadzasz stopniowo strugając to ma sens zawijanie żeby było grzane lepiej to bardziej elastyczne, bo krążenie lepsze jak cieplej ?
Pytam tu,bo nie wiem właśnie, ale tak gdybam.
Przestałam zawijać i zrezygnowałam z ochrów (na tyły). Ale ja po płaskim i koń bosy.
Zrezygnowałam po regularnych obrazach USG po jeździe. Mojej kobyły ścięgna najlepiej funkcjonują golusieńkie. Problemem przy zawijaniu/ochraniaczach u nas są dwie rzeczy:
- temperatura - wyższa przy pracy jednak po kilku h wzmaga stany zapalne
- mechaniczny ucisk - nawet niewielki - powięź się tak łatwo nie ślizag po ścięgnie bo jest do niego "docisnięta". U nas to generuje stany zapalne i to takie "giga", że robisz robotę jest cacy, chłodzisz nóżki, jest super, a na drugi dzień noga tak spuchnięta tak, że dzwonisz po weta. Wpada USG i positive surrpise - to "tylko" stan zapalny na granicy powięzi.
Jak patrzę jak porysowane są ochraniacze moich koni nie odważyłabym się jeździć bez. Ale też mam podkowy na przodach. zady chodzą gołe, na tyle na ile się da.
xxagaxx, ale kotbury jeździ golasem na tył, czyli chyba jak ty z tego co piszesz.
Ja jeszcze nigdy nie ubrałam na zad ochrów nawet😝
Przody to inaczej. Nawet gołe kopyto zadnie jak trzaśnie w ścięgno przedniej bo się koń za mocno ścignie to to może być top kraksa. Kiedyś taki filmik miałam z prosektorium jak właśnie w przedniej nodze symulowano uderzenie w ścięgno. Strzelało jak guma z gaci!
Moja jedna gwiazda bez podkowy tez potrafi xD
20210512_172202.jpg 20210512_172202.jpg
Constantia   Adhibe rationem difficultatibus
06 listopada 2022 19:08
Czy konkurs dwufazowy specjalny (art. 274.2.5) to ten co się jedzie obie fazy, nawet jak zrobi się zrzutkę w pierwszej fazie?
Tak.
Constantia   Adhibe rationem difficultatibus
06 listopada 2022 19:21
flygirl, dziękuję 🌷
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się