gra komputerowa i ty

busch   Mad god's blessing.
02 stycznia 2009 01:28
Temat ma na celu zjednoczenie fanów wszystkich gier komputerowych (nie tylko tych o koniach).

Podczas tego sylwestra grałam w "Silent Hill 2 Director's Cut" przez bite 4 godziny  😜 . Gra na razie bardzo fajna, klimat mroczny i straszny, potworów do pokonania w sam raz, jest też tajemnica i dużo kombinowania  😉 . Polecam.
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
02 stycznia 2009 11:48
o nie, kolejny taki wątek  🍴 już wystarczy, że nie mogę oderwać się od komputera przez wątek "gry wyjdź z pokoju".. teraz chyba przyrosnę do krzesła na stałe  🤔wirek:  😜

swego czasu próbowałam swoich sił w ET  😁 ale chyba najbardziej lubię Simsy (Wiem, że to głupie 😀 )
a to ja sie podlacze z pytaniem - sa gdzies simsy online?? na kome sciagnelam i mam,ale na laptopa online?
Gillian   four letter word
02 stycznia 2009 13:51
"Mystery Case File - Return To Ravenhearst" obecnie męczę 🙂 ale to wciąga 🙂
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
02 stycznia 2009 13:59
A ja niedawno skończyłam najnowszego Prince of Persia. Absolutnie zaje*** gra. Genialna grafika, niezła fabuła, świetne (!) dialogi, o wiele bardziej baśniowa i w sumie prostsza od Warrior Within. Jedyne, co mi się nie podobało, to fakt jednej wersji zakończenia. Chętnie dałabym Elice umrzeć, do szczęścia mi potrzebna nie była. Ale jak to mój bro mówi, jakoś tę fabułę na następne części  musieli pociągnąć.
"Mount & Blade" - gra mych marzeń!

W skrócie dla maniaków gier komputerowych - "Sid Meier's Pirates!" bez statków i morza, za to wcielamy się w średniowiecznego człeka z ambicjami. 

Dla nieznających Piratów - gra RPGie, absolutnie nieliniowa, ze szczątkową fabułą, za to nie narzucająca niemal żadnych ograniczeń w sferze tego, co chcemy ze sobą robić. Możliwości jest naprawdę sporo - możemy wspomagać jedną ze stron i piąć się po szczeblach dworskiego awansu (łącznie z intrygowaniem), możemy zostać najemnikami, bandytami, czy olać wojaczkę i parać się handlem. Gra jest po prostu mega rozbudowana w niemal wszystkich swych aspektach. Są turnieje, honorowe pojedynki, łapanie szlachciców w celu pozyskania okupu, szkolenie własnych ludzi, oblężenia, wkradanie się do zamku... Jest tego tyle, że nie jestem w stanie wszystkiego wymienić.  🙂

Dosyć dobrze zrobiono w tej grze jazdę konną - model jest uproszczony, ale nie na tyle, by osoby jeżdżące zgrzytały zębami patrząc na naszego bohatera na grzbiecie rumaka. Za to radość dowodzenia 40 osobowym podjazdem lekkiej kawalerii i wjechanie przeciwnikowi pełnym pędem we flankę oddziału piechoty... ech, bezcenne!  🙂 A, bitwy - toczone w perspektywnie TPP, da się zrobić naprawdę duże - do bodajże 100 modeli wyświetlanych naraz (wersja bez patcha, z patchem może być i więcej). Nie trzeba sobie koniecznie robić rzeźnika znad jeziora - możemy zainwestować w taktykę i stojąc na wzgórzu dowodzić naszymi podkomendnymi. Komendy są proste, ale najzupełniej wystarczające, by rozstrzygać losy bitwy bez konieczności fatygowania się osobiście do "niemilców".

Pełno jest modów - możemy sobie powalczyć na froncie wojny 100 letniej, w Śródziemiu, renesansie, settingu 300-tu, gwiezdnych wojnach...

Recenzja by Review Territory, bo wszak obraz mówi więcej niż tysiąc słów (a przy okazji by po promować duet Zieliński-Brzeziński  🙂 ):
;feature=channel_page

Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
02 stycznia 2009 14:42
Uwielbiam review territory, mają kolesie nieźle na bani ;]
A ja niedawno skończyłam najnowszego Prince of Persia. Absolutnie zaje*** gra. Genialna grafika, niezła fabuła, świetne (!) dialogi, o wiele bardziej baśniowa i w sumie prostsza od Warrior Within. Jedyne, co mi się nie podobało, to fakt jednej wersji zakończenia. Chętnie dałabym Elice umrzeć, do szczęścia mi potrzebna nie była. Ale jak to mój bro mówi, jakoś tę fabułę na następne części  musieli pociągnąć.


heh, pamietam prastarego Prince of Persia, jeszcze pod DOS-em. Oj gralo sie, gralo... Pamietam, ze niefajnie bylo wejsc na ruchoma plyte i spasc na kolce. Fajna natomiast byla muzyka, taka orientalna i nieco mroczna 🙂

A jak wyglada nowy? Swiat widziany oczami bohatera, czy sterujesz Princem 'z gory' badz 'z boku'? Bardziej przygodowa czy rpg?
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
02 stycznia 2009 16:07
Tu mówisz o pierwszej serii gier. Ja mówię o najnowszej, czyli trzeciej i ostatniej części drugiej serii, czyli Warrior Within. Ta druga jest bardzo mroczna. Dużo zombie, wampirów, masz piasek czasu (od 3 chyba do 6), które możesz używa, żeby cofnąć się o parę sekund ( jak na przykład spadasz w przepaść...), w najnowszej jest Elika, która zawsze Cię ratuje, wiec nie możesz zginąć  😎. Obie są przygodowe, jednak Prince w WW jest o wiele poważniejszy, w najnowszej jest złodziejaszkiem i kobieciarzem i ma świetne poczucie humoru, czasem z jego dialogów można się nieźle uśmiać.  Mają niezłą grafikę ( ostatnia część mnie na prawdę zauroczyła, poszli w zupełnie inną stronę, czyli z jednej strony tło jest "zwykłą" animacją, a z drugiej postacie są świetnie narysowane) i muzykę. sterowanie intuicyjne ( w ostatniej części książę chodzący po suficie- kompletny odjazd), ostatnia jest o wiele łatwiejsza od WW, której notabene jeszcze nie skończyłam  😂

A tu parę obrazków:
Warrior Within:




Prince of Persia :

Ja nałogowo gram w różne serie GTA 🙂🙂🙂🙂
A kiedyś były jeszcze Simsy :P stare dzieje <lol>
  Też uwielbiam chłopaków z Review Territory  🙂
  Co do GTA, to twórcy gonią chyba w piętkę - cały czas rozbudowują coś, co jest już tak duże, że jest to aż męczące do ogarnięcia. Jestem na tyle "stary" by grać w jedynkę - wtedy była to rewolucja. Dwójkę można pominąć milczeniem, Trójka i Vice City to było naprawdę mocne uderzenie. San Andreas sobie darowałem, bo nie znoszę "ziomalsko-murzyńsko-hip hopowych" klimatów. W czwartąj część grałem na X'boxie i przeszedłem ją w jakichś 50%, po tym zwyczajnie mnie swoją wielkościa zmęczyła. Fabuła nawet mi się podobała i postać Nikko też była na swój sposób "charakterna". Błędy w AI i inne drobnostki pominę, bo każda część ma swoje "śmiesznostki".
  Za to irytowało mnie to, że bez kilku godzin czasu na sesję, nie bardzo jest po co do niej siadać. Co chwila telefony od znajomych, coby gdzieś wyjść, a to dziewczyna dzwoni... Gracz miota się pomiędzy jednym końcem miasta, a drugim, jeżdząc pomiędzy stadami bałwanów i próbując uniknąć stłuczki, bądź pościgu. Ogólnie nie miałem motywacji, by dotrwać do końca. Na początku było duże WOW, kiedy człowiek zaczyna doceniać te wszystkie smaczki od panów ze stajni Rockstar, ale tym razem moim zdaniem przedobrzyli.

 
Mnie tam sie to podoba, o ile czlowiek ma troche cierpliwosci i nie przechodzi gry na zasadzie byle szybciej do celu, to takie rozwiazanie jest fajne, bo przy tych wszystkich pobocznych pierdolach mozna sobie po prostu dluzej pograc.

A rezygnacja z gry tylko dlatego, ze nie lubi sie 'murzynskich klimatów'  - no coz, mysle, ze pozbawiles sie fajnej rozrywki. Ja San Andreas wspominam nawet lepiej niz Liberty City, tam zlecenia byly nieco bardziej urozmaicone (pamieta ktos 'gre', ktora trzeba bylo wygrac zeby pomoc jednemu nerdowi, w ktorej to latalo sie helikopterkiem i zrzucalo bomby na samochody przeciwnika? Ciezkie to bylo!)

A tak w ogóle zauwazylam, ze jak sobie pogram w GTA, a potem widze na ulicy fajna fure, to mialabym ochote podejsc i zrobic: "You're being carjacked!!!"  🤣
Zgadzam się 🙂 Mnie właśnie to morze możliwości zachwyciło 🙂 To chyba jedna z najbardziej rozbudowanych gier jakie znam 😀 właśnie czekam aż zamówione GTA IV do mnie przyjdzie xD
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
03 stycznia 2009 12:07
Ja nałogowo gram w różne serie GTA 🙂🙂🙂🙂


GTA 3 i Vice city całe przeszłam 😁

A co do moich ulubionych gier:

Wiedźmin - rewelacyjna polska gra! Wciąga cholernie, moj rekord to 8,5 godz bez przerwy, przeszłam kilka razy na różnych poziomach 😁

Sims 2 - mam wszystkie części, ściągnięte. ale jakoś ostatnie nie spodobały mi się. Jakieś takie wymuszane już są...

Wolfenstein - klasyka strzelanek. Coś z II wojny coś z fantasy, reweacja moim zdaniem. Chociaż parę lat ma 😉

Medal of Honor: Allied Assult - ewidentnie moja ulubiona strzelanka, wciąga niesamowicie 😀

No i jeszcze wszelakie SimCity 4000 i Tycoony lubie 🙂
Wolfenstein  😀 to klasyk klasyków, gdzies na old gamesach go ostatnio wygrzebalam, ale byl platny, wiec olalam. Natomiast posciagalam sobie pod DOSboxa Dune 2, Lost Vikings, Megalomanie i Life and Death 2 😀 Pamieta ktos?
[quote author=xxagaxx link=topic=1147.msg136420#msg136420 date=1230912573]
Ja nałogowo gram w różne serie GTA 🙂🙂🙂🙂


GTA 3 i Vice city całe przeszłam 😁

A co do moich ulubionych gier:

Wiedźmin - rewelacyjna polska gra! Wciąga cholernie, moj rekord to 8,5 godz bez przerwy, przeszłam kilka razy na różnych poziomach 😁

Sims 2 - mam wszystkie części, ściągnięte. ale jakoś ostatnie nie spodobały mi się. Jakieś takie wymuszane już są...

Wolfenstein - klasyka strzelanek. Coś z II wojny coś z fantasy, reweacja moim zdaniem. Chociaż parę lat ma 😉

Medal of Honor: Allied Assult - ewidentnie moja ulubiona strzelanka, wciąga niesamowicie 😀

No i jeszcze wszelakie SimCity 4000 i Tycoony lubie 🙂
[/quote]

a mam pytanie, mówisz że masz sciągnięte simsy i jak działają??
Bo ja też się poważnie zastanawiam czy sobie nie ściągnąć. Pożyczyłam komuś chyba ze 4 płyty i ten ktos mi nie oddał. A ja za groma nie wiem kto to był... A czasami bym sobie i w to pograła... ehhh
  HyacinthBucket - pograłem sobie troszke w San Andreas, ale własnie to wszechobecne "jołjołowanie" mnie odrzuciło. Sama gra jest lepsza pod względem technicznym od Vice City, ale cóż z tego, skoro nie bardzo mogłem się identyfikować z głównym bohaterem. GTA IV jest pod tym względem lepsze moim zdaniem, bo masz tam po troszku wszystkiego - mafii rosyjskiej, włoskiej, jamajskiej, irlandzkiej i gangów z "czarnych" gett.
  Grałem w całą serię Diuny i generalnie najlepiej wspominam jedynkę, bo miała chyba najwięcej wspólnego z książką. W Lost Viking i Megalomanię też się zagrywałem, w czasach kiedy bodajże 2 MB Ramu to było dużo. 🙂 Notarialna, to w pierwszym Wolfensteinie były zombiaki, czy chodzi Ci o Return to the Castle Wolfenstein?
  Ja tam jak wracamy do klimatów retro, to najmilej wspominam serie "Wing Commanderów", Civilization, Pirates!, czy już trochę później: Warcraft II, Command & Conquer, Age of Empires, Panzer General, Close Combat, Baldury, czy Freespace... Heh, dziesiątki tytułów mi się tu nasuwają, ale to chyba te najważniejsze.  🙂
  Wiedźmin to zdecydowanie najlepsza jak do tej pory polska gra komputerowa. Fakt, że wkurzały mnie masakryczne czasami czasy ładowania i różne niekonsekwencje fabularne/dotyczące świata gry, ale zabawa była przednia.

Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
03 stycznia 2009 14:27
xxxagaxxx Tak, ściągałam przez torrenty i do uruchomienia instalacji potrzebny jest deamon tools. Ale im nowsza część tym bardziej zaawansowana karta graficzna powinna być i procesor. Poniżej pentium III zaczyna zacinać...
kompa to mam dobrego, chodziło mi raczej o jakość gry... Zawsze kupowałam same oryginały ale nie chce mi się wydawać tyle kasy jak miałam już dosć dużą część!! (Sims2, na studiach, własny biznes, nocne życie, zwierzaki) więc już chyba wole sobie powoli ściągnać 🙂

ahh te kocgane torrenty 😀
busch   Mad god's blessing.
04 stycznia 2009 00:07
Patrzcie, jaką super grę znalazłam- fenomenalna, symulator ale bije simsy na głowę  😵
Nieliniowa, setki różnych możliwych schematów rozwoju postaci, mnóstwo zakończeń, rozwinięte dialogi, duża dowolność w tworzeniu postaci i cieszące ucho udźwiękowienie. Polecam!
[url=http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ludzki_żywot]Genialna gra[/url]
kujka   new better life mode: on
04 stycznia 2009 00:14
edit
Ja swojego czasu byłam uzależniona od Black&White  😁
Niektóre teksty "sumienia" były rozbrajające

Wciel się w postać bóstwa w świecie, w którym otoczenie możesz kształtować, a ludźmi rządzić. Będziesz dobry czy zły? Twój świat będzie niebem czy piekłem? Wybór należy do ciebie.


Podobało mi się w niej to że wiele rzeczy można było zrobić na kilka sposobów, zależnie od tego jaką się drogę wybierało.
W jednej z pierwszych misji można było sprowadzić chorego brata do domu  😉
Ale równie dobrze można go było zabić lub rozwalić dom aby zdobyć to co było nam potrzebne  😁

Pamiętam że jednym z moich ulubionych chowańców był Koń  😍 (zaraz po Wilku który miał trochę lepsze parametry)
Samo szkolenie chowańca, zajmowanie się nim i oczywiście przedewszyskim walki były moimi ulubionymi elementami tej gry

A druga część - hmmmm, bardziej rozbudowana z lepszą grafiką itp ale jednak mnie rozczarowała.
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
04 stycznia 2009 18:40
B&W zarzuciłam przy łażeniu za piep****  joginem. Nie miałam cierpliwości.
Ja ostatnio tylko simsy, czytam Voltę i lecę do simsów, simsomaniaki łączmy się 😀
Klaus właśnie sobie ściągam simsy :P
Miałam z tą grą tyle przypadłości ale nauczyłam się jednego: nigdy nie pożyczaj gier (lub zapisuj dokładnie komu pożyczasz)

Ja straciłam moje oryg simsy i teraz mam nadzieję że pirat też będzie dobrze działał :/
Strzyga 
Ja też sobie to odpuściłam  😉
Dobrze że ten zwój nie był obowiązkowy
A tak w sumie to dopiero po 3 krainie zaczynają się naprawdę fajne rzeczy  👀
A jeśli chodzi o simsy to ja jestem jakaś dziwna
Bo wszystkie strasznie szybko mnie nudziły ._.
Ja obecnie w nic nie gram.. Swego czasu jednak bardzo lubiłam HEROES OF MIGHT AND MAGIC III
busch   Mad god's blessing.
04 stycznia 2009 20:05
a jak wam się podoba ten symulator, co do niego link wrzuciłam?  😜
kujka   new better life mode: on
04 stycznia 2009 20:14
busch, swietny 😀
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
04 stycznia 2009 20:31
busch,  ta gra jest lepsza:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Gra:Gra
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się