Dermatologia estetyczna

takiego tematu jeszcze tu chyba nie ma...

Wczoraj miałam pierwszy zabieg peelingu lekarskiego roztworem Jessnera.
Szukam informacji od osób które stosowały tą metodę na temat efektów właśnie leczenia lekkiego trądziku i blizn potrądzikowych poprzez peelingi lekarskie różnymi metodami?

Czy efekty są w miarę stałe?
Ja miałam peelingi kwasem migdałowym - nie mam blizn, wgłębień po trądziku ale przebarwienia. Po serii widać efekty, przebarwienia znikają, cera się wygładza, rozjaśnia, mniej przetłuszcza, na mnie zadziałało, więc polecam. Cenowo stoją (w Krakowie) powyżej 100 zł. Plus peelingu migdałowego jest taki, że można go robić nawet gdy są wypryski na twarzy - oczywiście, w miarę zdrowego rozsądku, ale to już należy do oceny kosmetyczki lub lekarza 😉

ja bym się chętnie dowiedziała coś o mikrodermabrazji, dermatolog mi to kiedyś polecał, ale w momencie jak już całkowicie się pozbędę trądziku
Dzięki, Szepcik  🌷

Ja miałam tylko jeden zabieg mikrodermabrazji, jakoś mnie efekt nie przekonał, choć był. Po jednym zabiegu nie mogłam się jednak niczego spodziewać.

Dermatolog mówiła mi, że peeling kwasem najlepiej działa poprzedzony mikrodermabrazją, ale to już koszt 250zł za zabieg. Jeszcze się zastanawiam, czy za miesiąc nie wziąć tej opcji.

Fakt, przy mikrodermabrazji cera powinna być zaleczona, bez krostek, bo to mechaniczne złuszczanie. Tu trochę szczegółów: http://www.aw-derma.pl/page/zabiegi/mikrodermabrazja
no mikrodermabrazja drożej wychodzi, bo więcej zabiegów trzeba zrobić...

peeling migdałowy ma jeszcze jeden duży plus - jest całoroczny, można go robić nawet latem
Scottie   Cicha obserwatorka
25 stycznia 2009 16:19
ja robiłam mikrodermabrazję w chwili, gdy akurat miałam gładką twarz i generalnie mnie nic ona nie dała. Przebarwienia się nie rozjaśniły, to, co miało mi wyskoczyć na twarzy po zabiegu jakos sie rozprzestrzenilo :/

ale mozliwe, ze moja kosmetyczka byla slaba, uzywala slabego sprzetu i nie robila tego umiejetnie- nie wiem, nie znam sie na tym.

generalnie rowniez szukam czegos, co rozjasni przebarwienia, zlikwiduje blizny po tradziku (juz w marcu bede mogla dzialac), ale chyba zdecyduje sie na laserowy zabieg, bo jakos nie chce mi sie wierzyc, ze blizny moga zniknac po kwasach... 😉
Mi się lekko zmniejszyły blizny po jednym zabiegu kombinacją kwasów "roztwór Jessnerra". Dodatkowo twarz jest gładsza, jasniejsza i mam zdecydowanie mniej wyprysków, tylko takie sporadyczne.
Dziś właśnie dotarł do mnie wspomniany peeling kwasowy z USA, zakupiony na ebayu i zamierzam kontynuować kurację, już nieco taniej- w domu.

Scottie, Miałaś robione maseczki lub/oraz algi bezpośrednio po mikrodermabrazji?
Z resztą wysyp świństw na twarzy po tym zabiegu jest normalny.
Ja jakoś nie jestem zwolenniczką tej metody jako docelowej. Podobno najlepsze efekty są przy połączeniu mikrodermabrazji z peelingiem kwasami.
Kami   kasztan z gwiazdką
10 lutego 2009 13:36
Miałam robioną mikrodermabrazję jakoś na wiosnę zeszłego roku. Szczerze mówiąc liczyłam na bardziej wyraźne efekty. Coprawda problemu z trądzikiem nie mam, ale za to mam dużo zaskórniaków i mikroblizn po nich. Po zabiegu nie znikły, a wręcz przeciwnie - mam wrażenie że porobiło ich się więcej  🤔 skóra była gładsza i jędrniejsza ale tylko tyle...
Kami, ale miałaś serię zabiegów czy tylko jeden?
Bo po jednym to nie ma co liczyć na efekt.
Kami   kasztan z gwiazdką
10 lutego 2009 16:24
Miałam dwa zabiegi - nie robiłam więcej, bo za taką kasę chciałabym widzieć jakieś chociaż małe postępy... na samo wygładzenie skóry są inne, tańsze sposoby  🙄

Dodam, że robiłam to w renomowanym gabinecie z którego usług często korzystam i z reguły wychodzę mega zadowolona z efektów. Nie była to więc raczej wina sprzętu, czy kosmetyczki.
Ja miałam wiele zabiegów, a u dermatologów leczę się z 8 lat. Ogólnie nie pomaga nic tak naprawdę. Leczenie zewnętrzne, antybiotykami(nawet branie po pół roku... a zniszczyło mi to organizm konkretnie), zabiegi złuszczania naskórka(i to jakies różne typu Yellow Peel, niby mający nie wiem jak super zadziałać i miałam po nim miec piękną cerę, a po 3 miesiącach było jak dawniej, kasa wywalona w błoto - a stosowałam się do wszystkiego tego co mówił lekarz naprawde ściśle), witaminy cuda nie widy. Wydałam na to więcej pieniedzy jak na konia pewnie.
W sumie teraz z wiekiem cera się sama poprawia. Ale nie wystarczajaco bym mogła byc zadowolona. Teraz zdecydowałam się na tabletki o działaniu antykoncepcyjnym - Diane35. Może to pomoże... Jak nie to przynajmniej  zawsze sie człowiek bezpieczniej czuje z tabletkami 😉

Aha no i ja jestem też alergikiem, nawet na środki zewnętrzne antytrądzikowe różnie reagowałam. Na antybiotyki też w większosci jestem uczulona. '
Podobno przyczyną zmian skórnych w wielu przypadkach jest stres - może za nerwowo żyję?  🙄 Także dieta jest ważna - choc ja i dietę stosowałam i pomagało tylko na krótki okres czasu. Więc potem to olałam. I higiena - jak pracuję przy koniach wiele godzin dziennie bywa gorzej - jak nie pracuję, a tylko jeżdżę do swojego zwierza jest lepiej. No i wszelkie pudry, kosmetyki i podkłady - ja w sumie na wiele jestem uczulona i muszę się naszukac by cos było ok dla mojej skóry, nawet jeśli chodzi o kredkę do oczu 🙁 ).

Ale mimo wszystko od jakiegoś roku czy dwóch przestałam się tak ta cerą bardzo przejmować. I nie mam zamiaru wydawać dalej pieniędzy - tzn biorę cynk wieczorem, dbam o higiene skóry, smaruje się kremem jakimś z tańszych, tych bez recepty no i tyle. Teraz zobaczymy co zdziałają tabletki anty. Jakby zadziałały - to może wtedy skusze sie na jakis peeling, ale to pod warunkiem, że dobry stan się jakiś czas będzie utrzmywał.

PS Zazdroszcze w sumie tym co nie mają takich problemów - ile to zaoszczędzonej kasy... i nerwów związanych z wizytami u lekarzy ciągłymi.
Ja od początku listopada zażywam antybiotyk - Tetralysal - szczerze powiedziawszy efektów prawie nie widzę. Może czoło ma się lepiej, ale za to na policzkach jest gorzej niż było i mam tam teraz tyle blizn, ile nigdy wcześniej nie miałam... Stosuję też Differin, coś tam daje. I płyn robiony w aptece.
Poza tym od 5 tygodni biorę Cilest - póki co efektów żadnych. Skóra dalej przetłuszcza się jak głupia...

Trochę mnie dobija brak efektów, no ale nic, będę walczyć dalej.
rety, na całe szczęście nikt mi jeszcze nie zafundował takiej kuracji antybiotykiem przez 3 miesiące - już sobie wyobrażam mój biedny organizm...
chociaż u mnie jak był trądzik tak jest dalej...
zaba   żółta żaba żarła żur
10 lutego 2009 20:15


ale mozliwe, ze moja kosmetyczka byla slaba, uzywala slabego sprzetu i nie robila tego umiejetnie- nie wiem, nie znam sie na tym.



Nie wiem czy zdecydowałabym sie na zabieg mikrodermabrazji u jakiejkolwiek kosmetyczki.  🙄 Dla mnie zabieg taki powinien wykonywac tylko DOBRY dermatolog!
ja usuwałam 8 znamion z twarzy
innych zabiegów brak
Z antybiotyków brałam m.in. Unidox przez pół roku chyba 2 razy i Sumamed - ten drugi można brać przez 3 dni w dawkach,  w których ja  ten antybiotyk zażywałam przez miesiąc - musiałam kupować w różnych aptekach go, bo pomimo recept nie chciano mi go sprzedawać w takich dawkach! (I teraz wiem dlaczego...) Potem było znaczne zmniejszenie ich na okres chyba 3 miesięcy - ale po odstawieniu zaczęłam chorować, byłam osłabiona, wiecznie zła, omal nie wpdałam w depresje :/ Nie miałam siły pościelić koniowi w boksie. Pomógł mi wyjazd do pracy w lecie do Irlandii, uodporniłam się na nowo zdrowotnie, choć czasem wstawałam ze strasznym bólem gardła i gorączką(a jak sie jest luzakiem od 5 rano do np 21 w takim stanie to idzie zwariować - ale wbrew pozorom mnie to wzmocniło i od wakacji nie zachorowałam i dobrze sie czuję w ogóle 🙂 No ale staram się dużo czasu spedzać na dworze i robić codziennie coś przy koniu co trzyma mnie w formie, typu stuganie kopyt czy 2-3 godzinne spacery, hehe).
A trądzik jest jak był, pomimo ścisłego stosowania sie do rad lekarzy. Może mniejszy, ale jednak(a może nie mniejszy, ale mi przestał tak przeszkadzać i inaczej to oceniam?). W każdym razie nigdy wiecej nie poddam sie leczeniu antybiotykami - mój organizm mówi "nie" i już. Jeśli Diana mi pomoże(ech, oby bo juz innych pomysłów nie mam...), to może zrobię sobie ten peeling dla likwidacji przebarwień, ale poza tym nie mam już do niczego innego zdrowia 😤
Scottie   Cicha obserwatorka
11 lutego 2009 19:29

Scottie, Miałaś robione maseczki lub/oraz algi bezpośrednio po mikrodermabrazji?



Miałam maseczki. Po pierwszym zabiegu maseczkę ściągającą, po następnych nawilżające i wygładzające skórę.

Żaba dermatolog powiedzial, ze moge z tym pojsc do kosmetyczki.

Moona ja po Tetralysalu (wczesniej bralam Tetracykline jakies 3miesiace)widzialam efekty po 2 opakowaniach- tradzik sie zmniejszyl, ale ciagle go mialam. No a pozniej sie uodpornilam i klops.

Branka Sumamed tez bralam. Poniedzialek, wtorek, srode- co tydzien przez miesiac, pozniej zmienilam na cos innego, nie pamietam na co. W kazdym razie tez widzialam efekty, tradzik sie zmniejszyl, ale... nie zszedl.

Ten temat byl walkowany na Volcie kiedys 😉 Ja byłam bardzo załamana i chwytałam się różnych środków, głupia. Od razu mogłam polecieć na Aknenorminie (on ma chyba mniej zniszczyl moj organizm niz wszystkie inne leki razem wziete) i bym sobie zaoszczedzila stresu.
Aknenorminy nie brałam. Ale ja mam przeciwskazania na niektóre leki.
Ja sumamed brałam codziennie na początku - co 3 dzień to brałam po 2 miesiącach... I mnie to niszczyło 🙁
Scottie   Cicha obserwatorka
11 lutego 2009 19:40
Aknenormin to polski odpowiednik Roaccutane'u. Lekarze niezbyt chetnie chca go przepisywac, jest traktowany jako ostateczna ostatecznosc 😉 u mnie zdzialal cuda.

Aha, brat to brał. Ja nie mogę, robili mi jakies badania, że absolutnie nie.
Także pozostaje Diana 🙂 Po raz pierwszy w zyciu czekam niecierpliwie na okres, by móc zacząć ja brać 😀
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
11 lutego 2009 22:26
O temat dla mnie.

Ostatnio trochę mnie wypryszczyło i stwierdzilam, ze przydałaby się jakaś kosmetyczka.
Mam lekkie zmiany, trochę wypryskow i kilka przebarwień po złym wyciskaniu... =/
Meczę sie z tym już trochę i tutaj pytanie:

Kosmetyczka czy hajda do dermatologa?...


Stosował ktoś SILICOLSKIN? Jakieś efekty?
Dermatolog, póki zmiany małe. I to dobry. Bo potem będziesz sie męczyć latami z tym. Kosmetyczka swoja drogą, ale lepiej sie poradzić dermatologa.
Co prawda ja dermatologom juz nie ufam bo mi żaden nie pomógł, a konsultowałam się z uznanymi za najlepszych, no ale, póki coś się zaczyna to jeszcze można to opanować - przynajmniej tak mi sie zdaje.
Tez biore Aknenormin. Jestem juz przy koncu kuracji. Zmiana jest rzeczywiscie ogromna. Z bardzo problematycznej cery zrobila sie czysta i gladka. Koszty sa niestety spore, no i lek jest dosc silny.
To może ja z nim zaryzykuję? Ale lekarz mówi, że to się źle moze skończyć - tzn on mówi, że to się źle skończy...
Ale pocieszył mnie ginekolog który przepisał mi Diane - powiedział, że osoby z cera problemową mają wyższe libido, odczuwają wiekszą satysfakcję seksualną, wolniej im sie starzeje skóra, więc jak sie jest starszym to nagle zaczyna się opłacac mieć taką skórę, bo trądzik w końcu sobie znika, a skóra jest dłużej niepomarszczona 😉
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
11 lutego 2009 22:36
Też myślalam o dermatologu, żeby chociaż coś poradził jak z tym walczyć.
Do kosmetyczek natomiast nie mam zaufania. Po zasłyszanych sensacjach od niekórych znajomych odechciało mi się chodzić do tych gabinetów...
Ale lekarz mówi, że to się źle moze skończyć -
To w 100% zalezy od organizmu. U mnie lek mimo przyjecia juz wlasciwie prawie pelnej dawki nawet nie zmienil mi zbytnio wynikow. Minimalnie. Jedyny dyskomfort jaki odczuwam to niestety nadwrazliwosc na slonce. Odpada opalanie, dlugie przebywanie na sloncu. Dwa razy to zignorowalam i jezdzilam 3 konie pod rzad w sloncu bez niczego na glowie. Prawie zemdlalam a ladnych pare godzin czulam sie fatalnie. Za drugim razem na zawodach po dekoracji wlasciwie zsunelam sie z konia.

bo trądzik w końcu sobie znika,
Znika, znika. Tylko pytanie jak wyglada cera po takim wieloletnim tradziku. Niestety zostawia on bardzo nieladne slady.
No, ale wtedy można zrobić sobie peelingi - Yellow peel po jednym dwóch razach usuwa nawet głębokie blizny i przebarwienia. Tylko nie ma sensu tego robic jeśli tradzk nie jest wyleczony, bo zmiany wrócą i będa jeszcze bardziej widoczne.

No z tym Aknenorminem, ja się badałam i lekarz mi zakazał brać go:P No ale ja reaguje źle nawet na lekkie antybiotyki, nawet na pastylki do ssania czasem :P Np nie moge jeść cholinexu a go lubię. Dziwny ten mój organizm.
Tak, zeby usunac te wszytskie pozostalosci wykonuje sie specjalne zabiegi. Jest ich cala seria, lacznie z jakims laserowym. Mnie to dopiero czeka, bo wykonuje sie je bodajze 3 misiace po zakonczeniu kuracji.
No i tak jak piszesz, takie zabiegi nie maja sensu jesli tradzik nie jest wyleczony.

Hmm.... niewykluczone, ze dla twojego organizmu ten lek moze byc niewskazany. Sprobuj moze zapytac o to innego specjaliste. Zobaczysz co on powie.
bo trądzik w końcu sobie znika
Pytanie brzmi również kiedy zniknie. Koło 50? Dzięki, nie piszę się na to.

Różnica między kosmetyczką a dermatologiem jest dość zasadnicza - dermatolog próbuje skórę leczyć, a kosmetyczka tylko ją oczyszcza = może wspomóc leczenie dermatologiczne, ale sama nic nie zdziała, a może tylko zaszkodzić.

Jak tam u Was dziewczyny z efektami ubocznymi pod Aknenorminie? Bardzo wysychały wargi? Pojawiały się jakieś krwawienia z nosa?
Bo jeśli mam się kilka lat jeszcze męczyć z trądzikiem, to zacznę poważnie rozważać "mocną" kurację.
Seksta   brumby drover !
12 lutego 2009 10:18
Moona natomiast po hmhm7 miesiacach Tetralysalu- zdziałał CUDA, jestem naprawde bardzo zadowolona, jak widac wszystko zalezy od organizmu.
ja miałam pecha z trądzikiem, bo jak moje koleżanki chodziły z pryszczami, to ja miałam gładką cerę, a jak one z tego powychodziły, to ja złapałam - w wieku 17 lat chyba...
ale "mocnej" kuracji u mnie stanowczo mówię nie
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się