Ogrody, działki- czyli prace pozadomowe

jak w tytule 😉

powiedzcie mi, bardziej doswiadczeni, co jest po prostu niezbedne przy pracy na dzialce lub w ogrodzie? macie moze jakies godne polecenia sklepy internetowe?

po dzisiejszym dniu mam kilka pytan- oprocz kaloszy, jakie buty polecacie jak leje lub jak jest mega mokro i blotniscie a na ogrod wyjsc trzeba? gdzie kupic dobrej jakosci plaszcze p. deszczowe, olejaki etc.?

potrzebuje wszelkiej ilosci rad, sugestii etc. nie tylko natury odziezowej 🌷
zen, olejaka Barboura najlepiej;]
z fajnych rzeczy ja kupiłam "garden apron", ma miejsce na komórkę, chiusteczki do nosa, i kupę narzędzi
przydają się tez gumowe wiadra - w sklep.horses są takie, ja wolę takie wiadro do podlewania drzewek niz konewkę, wygodniej mi
rękawice - ja mam małe dłonie więc z ogrodniczymi jest bieda, a w za duzych pracowac to porazka więc dobijam Tattini
jak masz w miarę równo przydaje się lekka składania taczka - taka foliowa

generalnie raczej sadzenie kwiatków czy opanowujesz chaos?
Z pewnością wąż ogrodowy ze stojakiem/wózkiem. Ileż to miejsca zaoszczędza i przy okazji ręce nie sa brudne bo nie trzeba ręcznie zwijać brudnego węża 😉  coś takiego mam na myśli  http://www.allegro.pl/item634301417_wozek_na_waz_ogrodowy_z_wezem_pro_line_25m.html

Przydaje się też jakiś regalik czy poprostu kilka koszyczków z posegregowanymi nawozami do roślin. Ja mam podzielone na iglaki, na nawozy do krzewów, na pory roku (czyli wiosenne i na jesień), raz na miesiąc  i na takie raz w tygodniu balkonowe. Mnie ten podział pomaga ogarnąc co kiedy i ile nawieść 😉

kalosze,
rękawice,
wiadro,
wąż ze stojakiem,
małe narzedzia,(mala motyczka, grabki trójki)
duże narzedzia (grabie)
koszyczki na cebulki
drabinki do kwiatów, borówek, malin (zależy co potrzeba)
kijaszki do pomidorów (jw)
kurtki używam do jazdy konnej z Novadry'em nieprzemakalnej jak jest zimno, mokro


a wszystko OBI, Praktiker, Groszek (ogrodniczy taki sklep) , allegro, oprocz kurtki 🙂
dziekuje dziewczyny 🌷
sznurka, opanowuje chaos.. na razie mam 2 000 m2 w stanie buszu, krzaczorow, dzikich drzew, dzikich krzewow. jest mega wysoka trawa, wiec kupa kleszczy (psa i tycjana juz tam nie zabieram...)

jak na to patrze to nie mam sily sie zabrac za nic. na razie jest wstawione ogrodzenie, obsadzilam je cale ostrokrzewem (dzisiaj dobilam ostatnia setke krzaczkow i nie czuje plecow, nog, ramion- tzn. w sumie czuje, ale to co czuje napawa mnie przerazeniem co bedzie jutro 🤔 ). pomalutku sie organizujemy. fakt, ze dysponujemy czasem jedynie w weekendy jakos nie przyspiesza dzialan..

na dzien dzisiejszy pilnie potrzebuje porzadnych rekawic, porzadnych butow oraz wlasnie cosik przeciwdeszczowego.
oraz sugestie jak podlewac te 300 ostrokrzewow, jesli jeszcze nie mam przylacza wody? od sasiada nie zawsze moge wziac, bo jego nie ma codziennie. na razie wymyslilam, ze kupie wielki zbironik na wode, jakis 200 litrowy- a moze macie jakis inny pomysl? musze wytrzymac 2 tyg, bo wtedy juz przyjdzie gosc kopac studnie.

rekawice mi dzisiaj pieknie przemakaly, nie wiem jak sie pozbedne wbitych pod paznokcie grud ziemi. zuzylam dzisiaj 4 pary rekawic, wszystkie na mnie za duze- poza ogolnobudowlanymi 'wampirkami', ale wampirki to przemakaja w kilka chwil..

bardzo wam dziekuje za wszystkie pomysly- chyba bede drukowac ten watek 👍
cieciorka   kocioł bałkański
17 maja 2009 19:11
zen, ja tego strasznie nie lubie, ale moja mama pod rekawiczki ogrorowe wkłada takie silikonowe. ulwiebia prace w ogródku, ale nie znosi dotyku ziemi na rekach juz po pracy.
nie wiem czy przy takich chaszczach to nie przyda sie zebranie warsty ziemi- ja sie nie znam, ale tak zrobili "zarosnieci znajomi"
co tam planujesz? normalny ogrórek z trawnikiem?
co do rekawic, radze założyć  dopasowane gumowe jak do sprzatania w domu i na to wampirki 🙂
mankament taki ze sie beda Ci rece pocic
thaya, cieciorka- dziekuje za pomysl. super, w sobote wyprobuje 😅 moga sie pocic, wysmaruje je odzywka, to jeszcze sie lepiej wchlonie. wszystko zniose, poza ziemia za paznokciami..chyba dzisiaj je godzine bede moczyc 👿

od 2 tygodni domagam sie glebogryzarki, ale najpierw trzeba z grubsza chaszcze wykosic, wygrabic, zobaczyc czy nie ma korzeni po drzewach pod tym trawskiem. generalnie bedzie tam stal nasz dom, ale tak czy siak chce zrownac teren do zera, zostawiajac kilkanascie drzew.
Zen rozumiem dokladnie;]
po ekscesach proponuję zółtą absorbinę, naprawdę pomaga

na ziemie za paznokciami tesciowa radzi wysmarowac przed ręce mydłem, za paznokciami tez
nie probowałam ale mimo pieknego ogrodu jej akryle wyglądaja jak nowe więc cos w tym musi byc

ja się rozwijam, uczę rąbać siekierą - my z kolei zrobilismy drastyczną przecinkę drzew owocowych i jesionów i niestety mamy na baaaaardzo wiele ognisk;]

ostatnio srednio skutecznie walczyłam z roundupem, muszę się chyba za to zabrac jeszcze raz
slojma   I was born with a silver spoon!
18 maja 2009 08:32
zen- ja mam małe dłonie i znalazłam rękawiczki na siebie naprawdę rewelacyjne. Używam ich w stajni do wszelkich prac, bród nie wchodzi za paznokcie. Sprawdzę dzisiaj nazwę firmy i napiszę, bo naprawdę są godne polecenia. A koszt ok 5 zł
Jeśli to 2 tys m kw  zapuszczone ,do zagospodarowania to doskonale sprawdza się kosa spalinowa z nożami do cięcia, oprócz żyłki.
Pewnie dobry byłby traktorek- , albo firma do przeprowadzenia koniecznych prac karczujących i niewelujących.


Zanim  przyjdzie czas na rabatki 🤣

A masz wizję tego ogrodu? 🙂

Ja 20 lat ciągle coś zagospodaruję, zmieniam , poprawiam.
To praca bez końca - choć przyjemna 😀

Z doświadczenia wiem, że najłatwiej w utrzymaniu porządku  ( potem) to sporo trawników , krzewów i roślin wieloletnich.

Oczywiście jak ma się żywe kosiarki, czyli konie- odkąd chodzą po ogrodzie , to nie mam koszenia co tydzień trawy- a i plewią chętnie 😉
Ja bym chętnie poczytała o doświadczeniach ze ślimakami. Mamy masę tych "gołych". Nie przeszkadzałyby mi, gdyby roślin nie żarły tak namiętnie. Mordować serca nie mam, ale przegnałabym je chętnie, nie powiem...
można zbierać. zostawiać plastikowe pudelka np po margarynie do gory dnem z podlozonym kamyczkiem zeby bylo wejscie.
tylko ze to srednio skuteczne ale za to ekologiczne.
sa rozne zasypki, posypki, ale to tak, albo nie mozna uzywać przy ogrodkach warzywnych bo mają toksyny albo/oraz zabijaja ślimole
Tylko co ja potem z nimi zrobię? Sąsiadom nie wrzucę 😉

Myślałam, czy doniczek nie posmarować jakąś pastą podobną do tych, którymi się zabezpiecza płot przed końskimi zębami. Może ślimole nie lubiłyby po niej pełznąć? (Choć to tylko część problemu by rozwiązało.)
teodora- do gara i na obiad 😁 zartuje 😉

guli- na razie nie mam zadnych planow co do ogrodu- jak mi w koncu geodeta odda mapke to pojade wytyczyc badylami ile miejsca zajmie mi budynek i wtedy pomysle co by zrobic z reszta ziemi.

o traktorku myslalam, ale madry pan ze sklepu mi powiedzial, ze i tak bede musiala wykosic reczna kosiarka trawe, wygrabic- zeby traktora nie wpierniczyc wlasnie w ukryte korzenie czy cos w ten desen..chyba wlasnie spalinowke jakas kupimy i bedziemy kosic, grabic i robic ognicha.

sznurka- my tam co weekend robimy ogniska 😁 ku rozpaczy sasiadow, bo wrzucalismy wczoraj resztki drzew i mega chaszczy z przecinki wlasnie- noooo i zieloniutkie wilgotne listki pieknie dymily.. teraz juz bedziemy zwalac to na jedna kupe i niech schnie.

wszelkie pomysly jak zabezpieczyc pazury obiecuje wykorzystac w najblizsza sobote 🌷

slojma- super wiadomosc! czekam zatem na nazwe rekawiczek 😅
ja polecam to
http://www.allegro.pl/item636778979_hozelock_beben_wiszacy_z_zwijaczem_waz_10mb.html
rewelacja sam sie zwija 😀
Urodzice mają tak od 2 lat i jest świetny
Makrejsza   POZYTYWNIE do przodu :)
18 maja 2009 18:51
Ja bym chętnie poczytała o doświadczeniach ze ślimakami. Mamy masę tych "gołych". Nie przeszkadzałyby mi, gdyby roślin nie żarły tak namiętnie. Mordować serca nie mam, ale przegnałabym je chętnie, nie powiem...

nie wiem skąd jesteś, ale mój żółw się nimi chętnie zaopiekuje  😎
Ja bym chętnie poczytała o doświadczeniach ze ślimakami. Mamy masę tych "gołych". Nie przeszkadzałyby mi, gdyby roślin nie żarły tak namiętnie. Mordować serca nie mam, ale przegnałabym je chętnie, nie powiem...


One nie tylko rosliny jedzą.
To drapiezne ślimaki - wyjadaja jedzenia psom , nawet suche.

Ostatnio pozbierałam je i wybiosłam na słońce, na lakę.
One zdecydowanie wola ciemne miejsca, siedzą pod  wyrwanymi karpami - obrzydliwe 🤔

Narazie nie wróciły - za to skorupkowe buszują.
Chociaz winniczki zjadaja tylko zgniłe cześci roslin, więc pozyteczne
Alvika   W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
18 maja 2009 19:56
Makrejsza, odwiedzisz mnie kiedyś z żółwiem?
Makrejsza   POZYTYWNIE do przodu :)
18 maja 2009 20:34
Alvika jeśli masz oczko wodne lub przynajmniej coś z czego można by zrobić tymczasowy basenik dla 30 cm -ego żółwia, to no problem 🙂 przywiozę z Wałcza Jolcię na wyżerkowe wczasy 😉
makrejsza, zaciekawilas mnie. zolwica lazi sobie samopas po ogrodzie?

wczoraj patrzac na te trawiska pomyslalam, ze chyba zwioze swoje konie na przecinke 😵
Makrejsza   POZYTYWNIE do przodu :)
18 maja 2009 20:40
Zen nie łażą samopas po ogrodzie, mają zagrodę 😉 Jolka głównie siedzi w baseniku,  reszta  na trawce 😉 Z góry mówię, że ślimakami opiekuje się tylko Jolka i tylko w wodzie,  reszta to roślinożercy 😉
a masz jakies zdjecia?
Makrejsza   POZYTYWNIE do przodu :)
18 maja 2009 20:43
No, nie mam, przynajmniej na tym kompie. Jak się dotelepię do domu to porobię...
slojma   I was born with a silver spoon!
19 maja 2009 22:54
Zen z opóźnieniem ale sprwadziłam blue bird rękawice ochronne rewelacyjne 🙂
A ja ostatnio robiłam koło domu dwa takie większe skalniaki , były zakupy i trochę sadzenia oczywiście , gdyby ktoś chciał rad odnośnie ładnych i trwałych roślinek które nie wymagają specjalnej troski to służę pomocą 🙂

Co do narzędzi do kopania ręce oczywiście a na nich rękawiczki , kupowałam jednorazowe jak do szpitala ale nie takie gumowe tylko z innego trochę "materiału" ręce tak się nie pociły i co najważniejsze nie śmierdziały gumą a tego znieść nie umiem - już wolę na żywca rękami kopać i czuć ten smród.
Ostatnio zaopatrzyliśmy się w dobrego węża ogrodowego.
slojma- pieknie dziekuje! juz wypatrzylam na allegro i jak tylko wroce do zakupie. bardzo, bardzo sie ciesze 🌷

presja- a wiesz moze cos o pielegnacji i upodobaniach ostrokrzewow? poza tym ze nie sa podobno szczegolnie trudne w pielegnacji 🤣 albo co bys mi poradzila zimozielonego juz do ogrodu?

makrejsza, czekam zatem na fotki- moze i my sobie sprawimy zolwia?
slojma   I was born with a silver spoon!
20 maja 2009 11:25
Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂
Porozsypywałam trochę preparatu odganiającego ślimole.
Jak nie pomoże, wpakuję ich trochę w paczkę i wyślę szanownemu żółwiowi 😉
Albo się upomnę o przepis na potrawkę z glutków  🍴
Wstawiajcie zdięcia Waszych ogródków  😀
Ja się pochwalę moim dziełem fakt jeszcze  parę niedociągnięć jest i jeszcze trzeba trochę pracy włożyć ale efekty jako takie są
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się