kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

Nie, to nie chodzi o to. Tak robiłam "normalnie" 🙂 Siadając w siodło, półparada, w górę odpuszczenie, w siodło półparada, koń zwolnił, przestałam półparadować. Anglezowałam normalnie, tak "do konia". Później zobaczyłam, że faktycznie, jedna dziewczyna starała się tak jakby wolniej anglezować, ale przy okazji zrobiła kilka półparad i koń faktycznie ładnie zwolnił, więc wypróbowałam później na swojej jeździe i jak powiedziałam - jedne konie zareagowały, inne nie. 🙂
Lotnaa to chodzi o to takie wooolne wstawanie. Zeby przedluzyc faze lotu. Chcesz jakby zostac z ruchem za koniem, a to najlepiej wychodzi, jak tylek jest w gorze. I wooolno siadasz. Itd. Powinno u wiekszosci koni funkcjonowac. Tak mozna zreszta cwiczyc dodania i skrocenia u mlodych. Anglezujesz kilka krokow wolno, kilka krokow normalnie itd.
Oczywiscie wolne anglezowanie jest mordercze dla koni juz chetnie idacych z dluga faza zawieszenia w klusie, bo to tylko powoduje jeszcze mocniejsze zwalnianie pracy zadu, co negatywnie wplywa na caloksztalt.
Brzask   kucyk,kucyk...a to kawał s.........
23 lutego 2009 10:48
tzn ja hasło "wolniej anglezuj" odbieram bardziej przy zwalnieniu konia jakby dluzej zostając w siodle, jakby na ułamek sekundy wiecej niz normalnie.
darolga   L'amore è cieco
23 lutego 2009 12:42
Hm, pytanie może nie takie do końca pasujące do wątku, ale nurtuje mnie już od dawna.

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&;hl=pl&v=DnnQt2mjPiQ&feature=related

Przyrząd, który kobieta trzyma w ręce to ten słynny carrot stix (? jakoś tak?) ?
Na czym polega "magia" tej pomocy i w jaki sposób na tym filmiku dziewczyna prowokuje konia do piaffu?
Przecież to jajo, nie ma nic wspólnego jak dla mnie z uczeniem piaffu. To nie marchewka sprawia, że koń piaffuje, tylko pomoce amazonki i poziom wyszkolenia konia.

Carrot stick to pomarańczowy bacik (carrot od koloru). Także nie ma nic wspólnego z marchewką (ewentualnie jeśli można tym bacikiem konia nagradzać tak jak marchwką).

Jak dla mnie to kpina z naturalnego układania koni.
darolga   L'amore è cieco
23 lutego 2009 15:24
No bo właśnie zgłupiałam.. I bladego pojęcia ni mam o co chodzi...  🤔
Dzizas. Ładna podśmiechujka z naturalsów z ich carrot stickami...... Też nie jestem zdania, że "tylko carrot stick, kantar sznurkowy i lina czynią z klasyka naturalsa", ale ludzie złoci, trochę wzajemnego szacunki..:/
No to ja teraz zabłysnę pytaniem żółtodzioba  🙂 Kupiłam Egonowi musli Hartog Balance. Z dawkowania wynika, że ma dostawać około 2,5 kg dziennie.

Dawkowanie:
# utrzymanie: waga konia 200-400kg - 1-2kg, waga konia 400-600kg - 1.5-2kg, waga konia 600-800kg - 1.5-2kg
# przy lekkiej pracy: waga konia 200-400kg - 1-2kg, waga konia 400-600kg - 2-3kg, waga konia 600-800kg - 2.5-3.5kg
# przy ciężkiej pracy: waga konia 200-400kg - 1.5-2.5kg, waga konia 400-600kg - 2-3kg, waga konia 600-800kg - 2.5-3.5kg

ze strony http://animalia.pl/produkt,10661,,Hartog_Balance_Musli__20kg.html
To dawkowanie dotyczy karmienia tylko i wyłącznie musli - jako samodzielną paszą? A jeśli ma dostawać pół na pół z owsem, to dzielimy równo na pół, czyli 1,25kg/dziennie? I czy to 1,25 rozłożyć na 3 posiłki (tzn. część miarki musli, dopełnić owsem), czy lepiej 2x owies, a na kolację musli itp.?
Lotnaa   I'm lovin it! :)
23 lutego 2009 21:16
dzięki Anka  🌷
kenna, karmię Balancem, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby czytać opakowanie pod kątem dawkowania. Zbyt dużo ogólników - pytanie w jakiej kondycji jest Twój koń, jak pracuje, ile dostaje owsa.
Brzask   kucyk,kucyk...a to kawał s.........
23 lutego 2009 21:58
Ja dawałam,  bo to samo musli (dawałam a nie daje) bo dzisiaj mi sie skończylo  😉

tez nie czytalam zaleceń. dawalam miarkę1kg dziennie. z owsem i calą resztą innych dodatkow.
Tez mnie zastanawiało czy te dawkowania na różnych paszach są podane przy karmieniu tylko tą pasza czy jako dodatek do owsa. I to nie znaczy że chce odmierzyć ile ma jeść mój koń i bezkrytycznie tyle dawać. Sama wiem najlepiej jakie ma zapotrzebowanie i jak go karmić. Ale z ciekawości chetnie bym sie dowiedziała jak to producent przewiduje.
Co złego w tym pytaniu?  🙄
Koniczka   Latam, gadam, pełny serwis! :D
23 lutego 2009 22:43
Producenci podają dawkowanie w wypadku karmienia samą paszą. Jeśli są informacje co do dawania jako paszę uzupełniającą to wtedy jest to wyraźnie zaznaczone. Jesli nie ma żadnego komentarza można spokojnie założyć, że dotyczy to dawania samej paszy.
kenna, karmię Balancem, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby czytać opakowanie pod kątem dawkowania. Zbyt dużo ogólników - pytanie w jakiej kondycji jest Twój koń, jak pracuje, ile dostaje owsa.

Koń 6 letni, w dobrej kondycji, jeżdżony rekreacyjnie 4 razy na tydzień. Karmiony owsem (całym) 3x dziennie po niecałej miarce (3x1kg), siano 2x dziennie. Niestety schudł ostatnio. Żebra dobrze wyczuwalne pod ręką, i widoczne jak tylko lekko wybrzuszy tułów.
Ja jeszcze o butach (i nie tylko). W przepisach skokowych buty mogą być z dwóch części (skóra licowa, w kolorze butów). Mały obcas. W przepisach ujeżdżenia... Gdzie do cho*y są przepisy ujeżdżenia??? Aktualne przepisy FEI (nie przetłumaczone) mówią o długich butach jeździeckich w kontekście zawodów CDI! Regulamin uj. - milczy (jest tylko o kucach). Aktualnych polskich przepisów ujeżdżenia - nie ma (a może są??? - gdzie???) Załóżmy, że jestem sędzią sprawdzającym rząd i ubiór. Jeżeli zawodnik wyjedzie w czapsach, ja powiem - nie wolno  🤬, a on: proszę pokazać, na podstawie jakiego przepisu ❓ ❗ 💡 🤔wirek:
Jeździeckim nowicjuszem nie jestem, ale w sytuacji ujeżdżenia w PL totalnie się gubię. Pytanie spokrewnione: podobno, żeby jeździć np. C, trzeba przejechać P na c.nm. 55% (podobno - III licencja). GDZIE JEST TEN PRZEPIS??? Pokażcie "palcem" - bo ja szukam, szukam - i nie widzę.
Mam trochę ośmieszające moją osobę pytanie, ale podobno głupich pytań nie ma, są tylko głupie odpowiedzi 😉

W związku, że się spotkałam z różnymi sposobami, nie chcę wymyślać kolejnego swojego:

Jak poprawnie wymawiać poprawnie po polsku nazwę wodzy Thiedemanna?

opolanka   psychologiem przez przeszkody
25 lutego 2009 11:06
wodze Tiedemana?
darolga   L'amore è cieco
25 lutego 2009 11:12
Wydaje mi się, że wodze tjedemana albo takie 'j' z 'h'.
Albo może nawet tidemana - po prostu "ti" ?


To ja też mam pytanie, tak mi się przypomniało.

Z jakieś 3 miesiące temu (grudzień, może listopad) startowałam w towarzyskich zawodach ujeżdżeniowych. Program L-4, więc typowa amatorka 😉
Przed startem sędzina sprawdzała sprzęt wszystkich koni (rząd, ubiór jeźdźca itede). Podeszła do mnie i kazała mi zdjąć napierśnik. Kobyła wykłębiona, czasem tu i ówdzie siodło zjedzie, więc jeżdżę z napierśnikiem. Napierśnik był bardzo subtelny, cały czarny, skórzany, cieniutki, bez wytoku, typu "Y". Naprawdę nie >>bił po oczach swoją "skokowością" czy też nie zaburzał ogólnego wizerunku konia ujeżdżeniowego<< - jak to pani sędzina stwierdziła. Kazała mi go zdjąć pod groźbą dyskwalifikacji. Napierśnik posłusznie zdjęłam, ale pozostał jakiś taki niesmak... Powiedziała nawet, że i tak mi łaskę robi, bo nawet na regionalnych za coś takiego zostałabym zdyskwalifikowana z miejsca.

I teraz pytanie: czy miała rację? Fakt faktem, że napierśników w ujeżdżeniu się nie widuje (chyba, że damskie siodło, ale to już inna bajka, nieważne), ale w przepisach nie ma chyba (chyba - bo nie znalazłam) mowy o tym? Z resztą wydaje mi się, że w którymś ŚK widziałam zdjęcie ujeżdżeniowca z napierśnikiem, a były to bodajże jakieś CDI...

Ładnie proszę o odpowiedź - w weekend kolejne zawody w tym klubie, nie chcę znów się wygłupić, jeżeli sędzina miała rację...
Miała.
a jest jakiś przepis mówiący że nie wolno??
Oczywiście. 23 edycja przepisów, ze stycznia 2009. Rozdział o rzędzie (Artykuł 428, punkt 4).
a właściwie dlaczego?
Ano właśnie, dlaczego? Co w przypadku, kiedy startuje koń mocno wkłębiony, z którego siodło, choć dopasowane jednak się zsuwa ? Czy trzeba to zgłosić wcześniej jak np. przy skokach na hackamore skokowym?
caroline   siwek złotogrzywek :)
25 lutego 2009 16:02
Ano właśnie, dlaczego? Co w przypadku, kiedy startuje koń mocno wkłębiony, z którego siodło, choć dopasowane jednak się zsuwa ?
wybacz, ale siodlo dopasowane się nie zsuwa.
zsuwają się przede wszystkim siodła, które nie leżą na koniu w równowadze, czyli jednak niedopasowane...

a swoją drogą - czym jest owo "wykłębienie"? nie jest to przypadkiem brak mięśni? np. zgniecionych niedopasowanym siodłem??

Brak mięśni owszem, ale niekoniecznie zgniecionych niedopasowanym siodłem. Miałam do czynienia z dwoma końmi, które były z tych "mocno wkłębionych", w momencie kiedy ze sportu odeszły pracować do rekreacji, z tym, że nie pracują ciężko, jak inne konie tylko mają zapewniony ruch pod siodłem co dwa-trzy dni, co doprowadziło razem z wiekiem, do "zmniejszenia" się mięśni. Nie ma treningów, nie ma wysiłków, są tylko lepiej jeżdżący na stęp-kłus-galop, jakiś mały skok i koniec. I gdzie taki koń ma mieć mięśnie jak herkules, skoro rychło mu do emerytury i wydaj mi się, że po prostu nie potrzeba budować mu takich mięśni jak miał w "czasach świetności", ale jest jeszcze zdolny przejechać ujeżdżenie klasy L czy skoczyć parkur L.
Czy ktoś zna odpowiedź na moje pytania?
Brzask   kucyk,kucyk...a to kawał s.........
25 lutego 2009 17:31
Koniczka   Latam, gadam, pełny serwis! :D
25 lutego 2009 18:26
Brzask to są normy na klasy sportowe, a nie licencje. Fakt II klasa pokrywa się z II licencją (i z tego co słyszałam I też), ale już np III nie. Ale gdzie to wszystko jest zapisane to nie mam pojęcia, tak zostałam poinformowana w naszym regionalnym Związku.
Dziewczyny, ja naprawdę mam wszelkie dostępne przepisy! (jako sędzia - muszę :hihi🙂 Jakoś w skokach i WKKW nie ma większych problemów. A w uj. - dramat! Czy można opierać się na przepisach (FEI Dressage Rules 2009), które w ogóle nie zostały w Polsce opublikowane??? (problem prawny). A stare - są nieaktualne. Czy przypadkiem nie z powodu bierności została rozwiązana Komisja Ujeżdżenia??? Wiem, że w 2008 ustalono w PZJ (można znaleźć w archiwum, chyba), że nie można licencjami blokować rozwoju mało popularnej dyscypliny. I zapisy o wymogach licencyjnych z ostatecznej wersji Regulaminu 2008 - zniknęły (były w wersjach wcześniejszych). Więc jak to jest w praktyce? Na jaki przepis powołał się Związek "informując" Koniczkę??? Mogę zapytać oczywiście w PZJ - ale po co? Dostanę - ustną informację (od rożnych osób różną) - wiem to z praktyki. A przepisów - nadal nie będzie. Nic to - pozostaje cierpliwie czekać na Regulamin 2009.
[quote author=rewir link=topic=1412.msg183938#msg183938 date=1235424513]
kenna, karmię Balancem, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby czytać opakowanie pod kątem dawkowania. Zbyt dużo ogólników - pytanie w jakiej kondycji jest Twój koń, jak pracuje, ile dostaje owsa.

Koń 6 letni, w dobrej kondycji, jeżdżony rekreacyjnie 4 razy na tydzień. Karmiony owsem (całym) 3x dziennie po niecałej miarce (3x1kg), siano 2x dziennie. Niestety schudł ostatnio. Żebra dobrze wyczuwalne pod ręką, i widoczne jak tylko lekko wybrzuszy tułów.
[/quote] możesz dodać np. do śniadania 1, max 1,5 miarki Balanca, więcej bym nie dawała.
P.S. Koń Ci od muesli nie przytyje.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się