Kaprioleczka

Apocaloptimist.

Konto zarejstrowane: 16 stycznia 2009
Ostatnio online: 12 kwietnia 2022 o 23:24
Rzucano już w nas kamieniami, teraz samemu czas porzucać nimi trochę!



And I know that it's a wonderful world, but I can't feel it right now...

Najnowsze posty użytkownika:

Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 11 maja 2017 o 20:46
Hej,
bardzo przepraszam Was za brak informacji, ale zrobiłam się mocno zalatana i o ile fejsa gdzieś tam w locie można sprawdzić z telefonu, o tyle forum niewygodnie. W chwili obecnej żongluję masę rzeczy, ale dostałam sygnał że są pytania o Kapriolę więc już spieszę z jak największą liczbą odpowiedzi.

U Kaprioli postęp jest powolny, tak, ale jest. Nie ma już rotacji kości po ochwacie, udało nam się ją skutecznie zwalczyć (niestety nie skopiowałam sobie najnowszych rentgenów ale widać na nich że wszystko ok - cyknę je jak będę w przyszłym tygodniu). Noga po artrodezie zagoiła się po operacji bez komplikacji i w tej chwili bardzo dobrze na niej staje. Generalnie nie mamy z nią większych problemów, walczymy tylko z pękającymi w obu nogach koronkami (to właśnie TO trzyma nas w klinice tak długo, bo wszystko inne było zagojone i gotowe do wyjścia już w zeszłym roku, postawiłam jej zresztą specjalny boks u Bery7, biorąc pod uwagę koszty tego wszystkiego sami przyznacie, że raczej nie stawiałabym go jakbyśmy nie miały być wypisane wkrótce, bo po co miałby stać pusty? Nawet się martwiliśmy czy zdążymy go skończyć do wypisu. Potem pękła ta cholerna koronka i goiła się do września). Normalny koń mógłby z tym iść do domu od razu, ją do opatrunków trzeba położyć w związku z tym w warunkach "domowych" kładzenie konia 1-2 razy w tygodniu by zmienić opatrunki jest trochę problematyczne. Niestety koronki po rozerwaniu i zniszczeniu komórek regenerują się fatalnie (wg niektórych publikacji nie regenerują się w ogóle), ale u nas przynajmniej częściowo się poprawiły, miejscami pojawiła się wierzchnia twarda warstwa kopyta. Tak jak tworzywo się skutecznie "odzyskało" w całym kopycie, tak koronka spędza mi sen z powiek.

Wysoki opatrunek był (i będzie ponownie niedługo) założony na nogę po ochwacie, ale nie ma on żadnego związku z ochwatem tylko z kolejnym przykurczem, tym razem w oryginalnie zdrowej nodze (nie tej z artrodezą). Był założony po to, by powstrzymać przykurczanie się ścięgna do momentu aż kopyto stwardniało na tyle by mogło przyjąć podkowę z wąsem która w tej chwili jest na nodze i jesteśmy zadowoleni z jej działania, bo już po 2-3 tygodniach widać pierwsze rezultaty, ale jeszcze trochę zanim bedą "zadowalające".
W obecnej chwili czekamy na zielone światło od firmy farmaceutycznej ale w przyszłym tyg będziemy podejmować próbę ostrzyknięcia owego ścięgna lekiem który stosuje się na przykurcze ścięgien u ludzi. Nie wiemy jaki stopień skuteczności będzie on miał, ale w optymistycznej wersji jeśli lek zadziałałby tak jak u ludzi to będziemy mogli wyjść do domu w przyszłym miesiącu. Procedura takiego ostrzyknięcia polega na podaniu leku do zwłóknień w ścięgnie (będziemy go podawać pod kontrolą USG) a następnie po okresie między 24 a 72 godziny rozciągnięciu przykurczonego ścięgna i założeniu usztywniającego opatrunku który ludzie noszą nawet do 4 miesięcy, także w wysokim opatrunku nawet jeśli ostrzyknięcie będzie sukcem, będziecie ją widzieć jeszcze dość długo. Zaletą będzie to, że jeśli będzie mogła się dobrze opierać na już nieprzykurczonym ścięgnie to opatrunki będzie można zmieniać już na stojąco, a w takim przypadku będzie mogła wyjść do domu praktycznie z dnia na dzień.

szafirowa, nie sądzę. Pamiętam jak miałam w klinice zajęcia na studiach i Kapri już tam była, nikt w klinice nie obiecywał, że będzie dobrze, była mowa o tym jak to może się zakończyć. Nie wiem jak jest teraz, bo studia skończyłam rok temu i szczerze mówiąc, nie sądziłam, że ten koń jeszcze jest w klinice... Pamiętam, że się poprawiało i widać było różnicę na plus.

jak to powiedział profesor "I tak jest dużo lepiej niż kiedykolwiek uważałem, że mogłoby być" 😉 Wszyscy już naprawdę chcemy by wyszła czym prędzej z kliniki bo ani mi to wygodne tam dojeżdżać, ani nie są to tanie rzeczy.

mam nadzieję, że się zdjęcia załączą, jeśli nie będą chciały to zaraz spróbuję je wrzucić na zew serwer. Na pierwszym macie podkowę, inni ludzie mieli sukces w leczeniu przykurczy takimi (i podobnymi) podkowami. Musieliśmy ją założyć na klej ze względu na to, że ściana kopyta w wieeelu miejscach jest jeszcze miękka i nie da się w nią nic wbić. Kopytem idealnym raczej bym tego nie nazwała, ale jest to postęp z "ogryzka" który był. cała jasna część na górze kopyta na przedniej ścianie to naskórek który zastąpił (początkowo w całości) koronkę; teraz widać tam pierwsze "plamki" twardego rogu. Podkowa jest do zmiany za 2 tygodnie.

drugie zdjęcie z wtorkowych urodzin; była góra smakołyków które zostały wszystkie zjedzone  😁 a potem zażyczyła sobie więcej  😁

ponieważ generalnie zawsze łatwiej złapać mnie na fejsie, w razie jakichkolwiek wątpliwości możecie mnie sobie dodać tam (Katarzyna Kapri Dąbrowska) i pisać do mnie ze wszystkimi pytaniami tam. Gdybym Was od razu nie dodała to podeślijcie wiadomość, że jesteście z r-v i na pewno dodam. Postaram sie tu częściej zaglądać 🙂  :kwiatek: mam nadzieję, że mi wybaczycie długą nieobecność.

Podmieniłam drugie foto na mniejsze.
Ankieta dot. leczenia ortopedycznego koni - proszę o pomoc!
autor: Kaprioleczka dnia 24 października 2016 o 14:35
kochani,
dawno mnie nie było - już niedługo będę mogła Wam wyjawić czym byłam tak zajęta (bo mam nadzieję, że tęskniliście? 😉 ). Nim to jednak nastąpi bardzo Was proszę o pomoc z poniższą ankietą  😅 :kwiatek:

z góry bardzo dziękuję  🏇 macie pozdro od Kaprioli  🏇

https://www.survio.com/survey/d/F6B8C7H6N6V9N1F9Z
Voltopiry, pomóżcie wygrac konkurs! :)
autor: Kaprioleczka dnia 25 maja 2016 o 18:42
kochani, jesli ktos z Was tu jest w tej chwili to BLAGAM o głosy:

https://www.facebook.com/lifeyouchoose/photos/a.828993810448613.1073741828.828979483783379/1282950191719637/?type=3&theater

wchodzimy w komentarze pod tym linkiem i lajkujemy komentarz z piosenka mojego zespolu "Don't Act Like You Dont know that this is about you" by Side Effect. jestem minimalnie do tylu a wyniki w kazdej sekundzie


🙇 🙇 🙇 🙇 🙇 🙇 🙇 🙇
Kącik muzyków ;)
autor: Kaprioleczka dnia 25 maja 2016 o 18:42
kochani, jesli ktos z Was tu jest w tej chwili to BLAGAM o głosy:

https://www.facebook.com/lifeyouchoose/photos/a.828993810448613.1073741828.828979483783379/1282950191719637/?type=3&theater

wchodzimy w komentarze pod tym linkiem i lajkujemy komentarz z piosenka mojego zespolu "Don't Act Like You Dont know that this is about you" by Side Effect. jestem minimalnie do tylu a wyniki w kazdej sekundzie


🙇 🙇 🙇 🙇 🙇 🙇 🙇 🙇
Voltopiry, pomóżcie wygrac konkurs! :)
autor: Kaprioleczka dnia 05 maja 2016 o 21:57
kochani pomocy 🙂

poproszę o fejsolajki pod komentarzem "Don't Act Like You Don't Know That This Is About You" (powinien być pierwszy od góry) pod tym linkiem:

http://bit.ly/1ruDrVO

czyli: klikamy na link, znajdujemy komentarz i lajkujemy komentarz

mój zespół z góry dziękuję, na czele ze mną  🙇
Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 22 marca 2016 o 19:00
byłam u Kaprioli ostatni raz w piątek - jutro mam dzwonic i dowiadywac sie jak w tym tygodniu sie czuje. niestety moj dziadek jest w szpitalu z zapaleniem pluc, wiec bede sie mogla wybrac do niej dopiero w sobote.

w piatek czula sie bardzo dobrze, po raz pierwszy wyszla z boksu przodem  😅 bo wcześniej ją wycofywaliśmy. miala zrobione usg, ktore niestety tylko dodaje dowodow do tego, czego sie obawialismy, czyli że niestety wczesniejsze operacje zostaly przeprowadzone niepoprawnie  🙁

z dobrych wiadomosci jest pelna zycia i zadowolenia, a jak ma drapiących ją studentow wokół i marchewki w pysku to już w ogóle niebo  😀
rozmowy o niczym
autor: Kaprioleczka dnia 14 marca 2016 o 23:08
a ja się poskarżę, że co dobrze przygotuję sobie wyjazd do Kaprioli (jakieś jedzenie do stajni, siemię namoczone i gotowe do grzania na rano, wszystko spakowane i zaplanowane) to automatycznie pada śnieg i ostatecznie nie jadę  🙄

dziś się przygotowałam i oczywiście co? za oknem biało  🤔 ale jakoś się dotoczę; może do rana się troche stopi  👀
ochwat
autor: Kaprioleczka dnia 12 marca 2016 o 22:52
nakarzynka - ja bym powiedziała, że marchewka pocięta w kostkę jest względnie bezpieczna. Jabłek już bym nie dawała, cukru absolutnie nie.
Kaprioleczka - Nie zgodzę się, że dowolny koński smakołyk będzie OK - ochwat ochwatowi nierówny, to zupełnie inna bajka niż Wasza, więc proszę, nie wyciągaj tak odważnych wniosków dla wszystkich na podstawie swoich doświadczeń.
Również w spacerach stępem nie widzę strasznego zła. Ochwatowiec potrzebuje ruchu! a dzieciaki, o ile to nię piętnastolatki z nadwagą, to nie jest obciążenie, które będzie zbyt duże. Jeśli koń nie odmawia tego ruchu, nie przystaje, nie wymaga gonienia batem, to krzywda mu się nie dzieje i niech łazi. Będzie z tego tylko pożytek.
Ogarnięty strugacz/kowal, który wyprowadzi rotację - konieczny, szkoda demolować czubek kości.


dea dziękuję za poprawienie mnie  :kwiatek: na pewno nie chciałabym, żeby przez mój błąd koniowi stała się krzywda. Wyszłam z założenia, że mały kawałek przy nieaktywnym ochwacie nie zaszkodzi  👿

A.kajca w Lubelskim w ogóle brak kowali, czas oczekiwania to często kilka tygodni, nawet do miesiąca, a jakość w wielu przypadków pozostawia WIELE do życzenia  😵 dobrze, że wreszcie udało mi się trafić na sensownych ludzi.
ochwat
autor: Kaprioleczka dnia 12 marca 2016 o 01:31
A.kajca no to - z mojego doświadczenia oczywiście - jesteś wyjątkiem. Jak kowale słyszą, że leczyłam mojego konia na ochwat bez podków to się w głowę pukają  😁

szacun dla Ciebie za myślenie  :kwiatek:
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 12 marca 2016 o 00:42
ale nie tylko hodowcy, też obserwatorzy, właściciele rodzeństwa, itp 😉 jasne, że nie WSZYSTKO da się (łatwo) znaleźć, ale jednak łatwiej szukać info o przykładowo "Łatce po Karusiu, babci mojego szetlanda (od Łąki, po Łopianie)" niż o babci NN po NN od NN i po NN  😁 sama przyznasz.

ja zawsze wychodzę z założenia, że lepiej wiedzieć więcej niż mniej, choć jasne, że nie wszystkie info są niezbędne do życia  :kwiatek:
ochwat
autor: Kaprioleczka dnia 12 marca 2016 o 00:38
nakarzynka to ja w takiej sytuacji polecam dobrego strugacza (NIE kowala, ja też do niedawna żyłam w przeświadczeniu, że ochwat to jest niedobór metalu w kopycie, ale to nie jest prawda), odstawienie konia od jazd (stępem też) i dopiero po rozprawieniu się z problemem powrót do dokarmiania i jeżdżenia.
Howrse gra :)
autor: Kaprioleczka dnia 12 marca 2016 o 00:09
skąd wy wiecie, że kon wam wygra rozetę?

ten mi coś wygra? szukać rozetowych zawodów?

http://www.howrse.com/elevage/fiche/?id=47600805
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 11 marca 2016 o 13:22
[quote author=horse_art link=topic=99290.msg2511390#msg2511390 date=1457701997]
Kaprioleczka, tak, masz rację - ale to znajdziemy w rodowodach koni raczej sportowych, hodowlanych. bo u takich kucyków "do kochania, paczenia, mienia 😉" - to gdzie znajdziemy? przecież tego w paszporcie nie ma, informacji w sieci też raczej nie znajdziemy (jesli to nie są jakieś "rasowe" profi, do hodowli...). i po co właściwie jeśli nie mamy zamiary ich rozmnażać? mówię o takiej sytuacji. a chyba to większość przy takich kucykach takiej wartości i przeznaczenia.
[/quote]

internety są wielkie, jest tu wszystko, a poza tym jak znasz rodziców i hodowlę z której pochodzą to też zawsze można zadzwonić i podpytać.

i nie chodzi o zamiary sportowe czy hodowlane, po prostu chociażby z wnętrem się trudno żyje, koszty są duże, koń bywa niebezpieczny - jakbym wiedziala, że będzie wnętrem to bym się 10 razy zastanowiła zanim go kupiłam, ale do głowy mi to nie przyszło 😉 pomijam już chore ścięgna, ślepoty, choroby serca, nowotwory czy inne dziwaczne choroby dziedziczne. No chyba, że kucyków "do kochania" w razie choroby się nie leczy 😉
chodzi mi po prostu o to, że jak wiesz, to możesz się po prostu przygotować i zdecydować czy jesteś w stanie przyjąć na siebie większe prawdopodobieństwo takiej ewentualności. To po prostu możliwość poszerzenia wiedzy na temat posiadanego zwierzaka.

jeśli zaś chodzi o niezbędność rodowodów, to sportowcom też nie jest niezbędny, wszyscy dobrze wiemy, że papier nie skacze 😉


co do postępowania, Luna napisała już wszystko.
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 11 marca 2016 o 13:10
Nigdzie nie pisałam, że NN, tylko że prawdopodobnie jest to koń bez licencji.

Różne cudaczne rzeczy się zdarzają, ale 2 latek z licencją na krycie?  😉 a pan właściciel też raczej mało zorientowany, słabo widzę wyrabianie tej licencji w jego wykonaniu, choć jest to oczywiście możliwe, jeśli sam koń nie ma rodziców NN (dobrze pamiętam?)
koń przeciągający
autor: Kaprioleczka dnia 11 marca 2016 o 13:08
Ale u ogierów wiele nieposłuszeństw niestety wynika z hormonów i chęci dominacji po prostu, taka jest natura. Jeśli autorka sobie nie zbada to nikt tu na forum na pewno nie jest w stanie ocenić stanu zdrowia tego konia przez internet.

Dla mnie cały post jest co najmniej dziwny - koń jest grzeczny, ale był bity, jest zdrowy, ale może jednak nie, jest ogierem, ale chodzi w szkółce i przez to jest bity i nikt go na niczym nie może utrzymać, a dziewczyna ma doświadczenie z ogierami, ale pyta na forum. I to jej koń, ale nie jest właścicielką.

Jesteśmy pewni, że ten post to nie od nowego dyrektora któregoś z SO który sobie nie radzi?  👀
ochwat
autor: Kaprioleczka dnia 11 marca 2016 o 13:02
generalnie jak miał (czas przeszły) to czym bądź (tylko proszę mi tego nie brać dosłownie, chodzi o "normalne" końskie przysmaki, nie o bułkę z szynką  😁 ), byle w rozsądnych ilościach.
na przykład: jeśli masz 10 dzieci to nie po 1 marchewce każde, tylko potnij 1 marchewkę na 10 kawałków, albo jak masz małe to 2 na 5 kawałków. Mój koń po ochwacie do każdego jedzenia dostaje teraz 1 małe jabłko, 1 małą gruszkę, 1 pietruszkę, 1 buraka i 2 średnie marchewki (lub 1 dużą). Nasz ochwat co prawda był przeciążeniowy a nie "spożywczy", ale nic się nie dzieje już w tej chwili a je tak od kilku miesięcy.
jedyne co, ja bym nie zaryzykowała cukru ani innych "sztucznych" smakołyków. Owsem domyślam się, że i tak nie karmisz.
Ogier chodzący w boksie
autor: Kaprioleczka dnia 11 marca 2016 o 12:57
a ja głupia całe życie myślałam, że jeśli chodzi o opieranie się to raczej jest to domena dziewcząt, gatunek nieistotny  😁 😜
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 11 marca 2016 o 12:56
[quote author=horse_art link=topic=99290.msg2511328#msg2511328 date=1457698219]
tak szczerze (wiem, zaraz będzie "łaaa!!!"😉 to pochodzenie  będzie ostatnim na co bede zwracać uwagę kupując takiego kucyka - bez planów na profi hodowlę.(czy nn czy nie a jak nie to co za rozdziców (imiona), skoro co za różnica przy takim kucyku...to nie linie sportowe....). ma być dla mnie ładny i pasowac mi charakterem, zachowaniem. i tyle.
[/quote]

horse_art, ale to nie o to chodzi wg mnie w rodowodach. Dobrze znając przodków swojego konia z rodowodu można wiele wyczytać, np. powtarzające się problemy zdrowotne. Jakby ktoś się zainteresował zagłębianiem w rodowody przed rozmnażaniem to są spore szanse, że ja bym nie miała wnętra  🙄 ja się zainteresowałam kiedy problem wypłynął i okazało się, że z obu stron pradziadek wnęter jednostronny, wcale nie było to trudne do znalezienia.

[quote author=Luna_s20 link=topic=99290.msg2511281#msg2511281 date=1457696106]
Z tego co ja doczytałam prócz książeczki każdy koń otrzymuje wraz z wyrobieniem paszportu czip. Tylko zastanawiam się jak to działa - taki czip
[/quote]
teoretycznie straż graniczna ma sprawdzać ciężarówki i czy nr chipów nie pojawiają się w bazach danych skradzionych koni oraz czy pokrywają się z numerami chipów w paszportach... jak to wygląda w praktyce - wiadomo  🙄
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 22:44
Luna_s20 niewykluczone, ze po prostu nie pamiętam, bo jeśli chodzi o paszporty to dawno wypadłam z obiegu. Może kiedyś był taki postulat który nie przeszedł, a jakoś mi utkwił w pamięci - generalnie świta mi że był taki przepis, lub pomysł jakiś czas temu i że miało to zapobiec kradzieżom koni i sprzedawaniu ich na mięso na zasadzie "to mój koń/źrebak, nigdy nie był opisany, nie mam dokumentów, rodzice nn" i że związki wystawiały paszporty na które kradzione konie potem wyjeżdżały.

ale oczywiście niewykluczone, że po prostu utkwiła mi w głowie jakaś dawna dyskusja, bo to musiało być ok. 10-11 lat temu, niedługo po tym gdy robiłam paszport swojemu młodszemu koniowi.
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 22:22
dzięki  :kwiatek:

choć i tak uważam, że lepiej chyba kryć ogierem z licencją, jednak po coś się te rodowody robi, a nie by sobie powiesić nad biurkiem  🙄
Howrse gra :)
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 22:21
desire, wiem że trzeba szybko się zapisywać, ale to nie to. Konie się nawet nie zmieniają które są tam zapisane. A pamięć wyczyściłam od razu jak zobaczyłam ze jest problem. Nie pomogło.


też to wczoraj miałam przy ostatnim koniu. Olałam sprawę, koń został mi do dzisiaj. dziś poszedł bez problemu, czyli dziś puściłam 9 zamiast 8. nie wiem o co chodziło  🤔
Ogier chodzący w boksie
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 22:12
zgadzam się z Biczową, ale do klęczenia się nie przyłączam  🏇
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 22:05
Ja sobie chwalę musli Profit z Mastersa. Bez melasy, mało energii (chyba niecałe 9MJ) a jak pachnie jabłkiem  😜
Potrzebna pomoc. Nowy źrebak. Szetland
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 22:04
a tak z ciekawości, bo jestem nie w temacie - czy nie zmieniło się coś w ostatnich latach, że konie bez papieru - czyli po ogierach bez licencji - nie dostają paszportu, czyli w teorii nie mogą opuszczać miejsca zamieszkania a także być sprzedane?
czy coś mi się chrzani? bo tak mi świta, ale może źle, a w sumie warto by to wiedzieć.
Ogier chodzący w boksie
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 21:59
A jak ja mam teraz dwa kare, dwa kasztany, dwa gniadosz i siwka to gdzie jest watek dla mnie? Rzadam watku dla "kolorowych!!"!


to masz za dużo i Tobie wątek nie przysługuje  😂
Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 13:43
Postała ponad godzinę, teraz leży i odpoczywa. Jest bardzo nieszczęśliwa bo została Hanibalem Lecterem (kaganiec) bo wyzerała siano a na razie jej nie wolno 😁 

Bardzo długo sie wybudzala ale jak juz sie wzięła do wstawania to jednym ruchem i bardzo stabilnie, szczególnie jak na to, ze była mocno nieprzytomna  😉

Teraz jak emocje opadły to ja jestem niewyspana i chętnie bym sie zdrzemnęła 😉 😁
Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 10 marca 2016 o 11:11
Jeszcze nie stoi ale juz powoli sie budzi. Język schowała, nogami rusza, mruga itp. Także teraz tylko czekam na spionizowanie  😅
Dam znac, ale znając ja to sa szanse ze to jeszcze nawet do godziny czasu.

Edit: stoi!  😅 😅 😅 jest jeszcze nieprzytomna ale stoi  😁
Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 09 marca 2016 o 23:02
Tak na marginesie to założyłam Kaprioli fanpejdża na fejsie  😁 zapraszam  🏇
https://www.facebook.com/Kapriola-522152957967498/
Jutro bede wklejać info i tu i tam, ale tu najpierw 😉  :kwiatek:
Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 09 marca 2016 o 22:30
Jutro prosimy kciuki od 9😲0 - pozbywamy sie ostatnich 3 śrub. Dam znac jak tylko wstanie  :kwiatek:
koń przeciągający
autor: Kaprioleczka dnia 09 marca 2016 o 13:17
[quote author=Luna_s20 link=topic=99279.msg2509577#msg2509577 date=1457482911]
melaa234, a po co jest ogierem?

Dwa wątki na forum świeżo założone, w jednym ogier spierdzielający mimo uwiązu w mordzie, a w drugim maniakalnie kręcący się w boksie. Stawiam dwupak Pepsi, że żaden z nich nie kryje, a ogierami są, bo szkoda kastrować i smutno im by było bez jaj. W końcu wszystkie ogiery to słodkie misie. Koffane.

Nie, urodzeni mordercy czyhający by człowiekowi wydłubać oczy 🙂 Po co ze skrajności w skrajność? Jakoś ludzie przez wieki sobie z ogierami radzili i dalej sobie radzą skoro wciąż rodzą się konie.
albo wyciąć delikwenta i po sprawie.

Nie bardzo wiem skąd przeświadczenie że wycięcie natychmiast leczy wszystkie problemy, jest panaceum na każdą niepożądaną cechę samczego charakteru. Po takim zabiegu zwierzę nie dostaje amnezji 🙂 I wiem że trochę lecę w OT ale dziwi mnie, czemu słowo "ogier" budzi jakieś takie skrajne emocje - gdy np słowo "klacz" jest traktowane normalnie.
[/quote]

nie, ale obniżanie się hormonów zdecydowanie wzmaga uległość delikwenta. wiem co mówię, mam wnętra, ciętego 3 razy, na razie bez sukcesów   😁 jak zaczyna przesadzać to dostaje hormony do paszczy i jakoś od razu jest bardziej kooperatywny.

i tak, ludzie radzili sobie z ogierami, i radzą, oczywiście, ale po 1 są ogiery które są bardziej kooperatywne niż inne, a po 2 są ludzie którzy dzięki swojemu doświadczeniu i umiejętnościom potrafią je opanować. Nie dałabyś kryjącego, nabuzowanego ogiera początkującemu, prawda?  😁

edit:
[quote author=Luna_s20 link=topic=99279.msg2509802#msg2509802 date=1457523070]
Wiem po co się wycina ogiery. Po prostu dziwi mnie ta panika. Ktoś napisze "Mam ogiera" - to na pewno ogier niekryjący, na pewno się męczy, na pewno właściciel laik, na pewno do krycia za stodołą i na pewno wsadzają mu palce w oczy. Naprawdę można zauważyć taką tendencję.
[/quote]
nie, nie na pewno. Ale jeśli właściciel nie radzi sobie do tego stopnia, że nie potrafi konia przeprowadzić i zamiast szukać trenera szuka odpowiedzi na forum internetowym, to ja nie mam innych porad niż z ogiera zrobić wałacha - dla bezpieczeństwa właściciela, konia i wszystkich wokół. bo jak ogier się uwolni i skoczy na klacz pod siodłem i zabije człowieka na siodle, to już inne głosy się odezwą.  🙄
koń przeciągający
autor: Kaprioleczka dnia 08 marca 2016 o 23:58
tez bym sie bała puścić konia, raz, że może się nauczyć, dwa, że ogier na wolności to żadna przyjemność.
Ja jestem zwolenniczką przemocy  😁 i poprosiłabym by pochodziła z nim osoba która umie, zna się i która poradzi sobie z "wymuszeniem" (niekoniecznie siłowo) posłuszeństwa na koniu. Jak nie to kolec - po coś go wynaleziono - i też chodzenie aż się nauczy. Każde kiełzno jest tak ostre jak ręce które je trzymają, jeśli zajmie się tym ktoś kto umie to nie zrobi koniowi krzywdy.

albo wyciąć delikwenta i po sprawie.
wasze ulubione seriale
autor: Kaprioleczka dnia 08 marca 2016 o 23:46
Kaprioleczka ja oglądam 😉 i też mi się wydaje, że się psuć zaczęła  🙁

dzisiejszy (jutrzejszy, jesli ogladasz w TV) odcinek nawet daje radę.
Generalnie ja jestem WIELKĄ fanką Filipa Bobka więc kiedy odcinek go dobrze "prezentuje" to mi się podoba, więc jestem trochę stronnicza  😁 końcówka troche do d..., ale moglo byc.
Dzień Kobiet x 360 = Babski Wątek (dla kobiet i o kobietach)
autor: Kaprioleczka dnia 08 marca 2016 o 21:29
amnestria pisz śmiało  :kwiatek:  :przytul:

Sytuacja z przed chwili, mam nadzieję, że Was rozbawię. Wracam do domu z zakupami, w jednej ręce trzymam dość duza główkę sałaty w doniczce.
Przed blokiem jedna latarnia siada i co chwile włącza sie i wyłącza. Akurat oczywiscie zgasła. Mijam stojących sąsiadów i jeden do mnie mówi:
- ładne kwiatki dostałaś! To na dzien kobiet?
W tym momencie latarnia oczywiscie sie zaświeca i pada na mnie snop światła... Panowie w śmiech i słyszę zza pleców
- ty idioto, to sałata!

kwiatków nie dostałam, życzeń nie dostałam, nawet dziadek mnie w tym roku olał. jest super  🥂
Dzień Kobiet x 360 = Babski Wątek (dla kobiet i o kobietach)
autor: Kaprioleczka dnia 08 marca 2016 o 13:59
mi nikt zyczen nie sklada, a szkoda, byloby to miłe  😎 ale bez też będę żyła. chociaz nie, cofam to. facebook mi złożył  👀

walentynek tez nie obchodze, moze sie ludzie przyzwyczaili.
Islamizacja Europy?
autor: Kaprioleczka dnia 08 marca 2016 o 13:50
wszyscy mają. ja dziś tylko skasowałam 3  🙄
Proces sądowy o konia
autor: Kaprioleczka dnia 07 marca 2016 o 23:55
Dobre, dobre...  🤣

Zawczasu zrobiłam printscreena, na wypadek 'nagłego' usunięcia/zmiany ogłoszenia - jakby ktokolwiek potrzebował...  😎


też mam; wydrukowałam całe ogłoszenie do PDFa

Ach te voltopiry 😀

Za to nas kocham 😀 a tak na marginesie, miło Cię widzieć z powrotem  :kwiatek:

Jak widać niektórzy ludzie to masochiści  😁
Ktoś lubi ryzyko a ma za daleko do kasyna  🙇


Luna_s20 widzę, że się zgadzamy z Anil, że nagroda za cytat dnia idzie do Ciebie  😅 😁
Howrse gra :)
autor: Kaprioleczka dnia 07 marca 2016 o 23:29
dopiero przyjechalam z Warszawy od Kaprioli - jest ktos kto mi zrobi encouragement na koniach na com, czy juz wszyscy spicie?  👀

Anubis super. chcę to.
Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 22:45
Poszukałam kalkulatorów w sieci i mam wyniki od 19 (ha ha ha ha ha!) do 31  😲 procent. Średnia wychodzi 25 czyli chyba to, co w rzeczywistości. 😉

Zaszkodziłam sobie drugą kawą w ciągu dnia. Buuu. 🙁


Ascaia z pierwszego wzoru na Vitalii wychodzi mi... 7.738  😂 😂 😂 tiaaa, chcialabym. niestety realistycznie tkanki tluszczowej mam pewnie ok. 23-25% kalkulator na Pella.pl podaje mi 22 i to jest raczej duzo blizsze temu co widze. niestety miesni mam baaardzo malo, choc wiecej niz rok temu o tej porze.
Dla fanów Kaprioli
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 22:27
Kolejna aukcja - ogłowie http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=6037582954

będzie jeszcze piękny obraz i sesja zdjęciowa i koń w antyramie (tzn rysunek takiegoż 😉 ) i słyszę coś także o żelu  👀 jesteście cudowni  🙇
Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 22:06
Ritka się nie da zapomnieć  🏇
Młode Konie
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 22:02
KaNie ty nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że wy wszyscy myślicie, że ja tak dobrze jeżdżę  😁 ale żadnych trudnych koni proszę mi nie wysyłać, nie bierę  👀

on wcale nie jest taki ciężki, po prostu trzeba się trzymać z dala od klaczy i troche wyprzedzac jego myslenie, czyli widziec to co on moze zobaczyc szybciej niz on to zobaczy. Może kiedys trafi mi sie wet ktory go wykastruje wreszcie jak trzeba i bedzie problem z głowy  🙄 to jest naprawde grzeczne dziecko, co prawda z mentalnoscia 3 latka, ale jednak. Daje sie wszedzie dotykac, nie boi sie niczego, bryka rzadko a jak nawet to na 2 milimetry i ma super miekkie chody. po prostu jak na horyzoncie pojawi sie kobyla to traci mózg. co poradzić - facet  😂 😉
kącik porad prawnych
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 19:31
tak zrobię  :kwiatek:
nadal natomiast jeśli ktoś z obecnych tu forumowiczów chciałby mi polecić albo odradzić konkretne kancelarie z którymi miał doświadczenie to proszę o opinie  :kwiatek:
Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 18:07
czy tu mogę się pochwalić że na chwilę obecną robię codziennie 3 w porywach do 5 (w dobry dzień) pompek?  👀 takich prawdziwych, na podłodze  😁
kącik porad prawnych
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 18:03
Smoku, szczerze - wolę. Nie chcę, żeby mi Francuz prowadził sprawę przeciwko Francuzom, bo to jest bardzo dziwny naród, a mi zależy na wygraniu sprawy. Poza tym - nie znam się, nie wiem, więc pytam - czy nie ma międzynarodowych firm które po prostu mają siedziby w różnych krajach i mogę się zgłosić do nich w Polsce, a ich filia w FR będzie się bezpośrednio samą sprawą zajmować? Szczerze powiem, że tak to sobie wyobraziłam, ale nie wiem czy to może tak działać, dlatego pytam.

poza tym całą masę ludzi trzeba by latać na tą sprawę jeśli ją założę. na razie chcę znaleźć firmę i skonsultować czy to w ogóle ma sens, bo wyłożyć kasę na coś, czego się nie da wygrać - nawet jeśli prawda jest po mojej stronie - jest bez sensu. nie stać mnie i szkoda nerwów.
kącik porad prawnych
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 17:47
Czy ktoś z Was może procesował się międzynarodowo i jest mi w stanie polecić prawników którzy poprowadzą sprawę? chodzi mi o kogoś z duuuzym doswiadczeniem. Czy powinnam szukac w kraju w którym pozywam?
Młode Konie
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 11:03
Moze ktoras chce sobie zrobic wakacje od swojego konia? 😉  😜 🏇

ja chcę wakacje  😁 - chcesz 13latka o mentalności 3 letniego ogiera?  😎 😂 zaletą jest to, że jest relatywnie niski, prawie kucyk  😁

Wojenka - gratki  😅
"Nie ogarniam jak..."
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 10:55
e tam, za dyche się nie opłaca  😁
"Nie ogarniam jak..."
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 10:43
jak to kupowaniem Lajków na Allegro?  😲 chcesz powiedzieć, że moje lajki są coś warte a ja nic nie robię?  👀
Agresywne zachowanie dzieci na cavaliadzie
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 10:41
niestety nikt dziecka nie nauczył to i duża nie umiem  🤣
Agresywne zachowanie dzieci na cavaliadzie
autor: Kaprioleczka dnia 06 marca 2016 o 10:06
nie jeżdżę już na kucu Smoku 😉 gdybym mogła to bym dopiero dała czadu na tej Cavaliadzie  😁 ale już jestem za stara niestety 😉
Kaprikorn nie mieści się w grupie kucy na centymetry. MOŻE jakbym mu naprawdę mocno skróciła kopyta to by się zmieścił  😂 brzuchem za to na pewno jest w grupie kucy, i to nieźle spasionych 😉

mój komentarz odnosił się do tego, że konia przygotowuje się w domu, a nieprzygotowanych nie zabiera się na zawody i się tam z nimi nie pierze - dlatego ja z moim nie jeżdżę, bo jako (pomimo usilnych prób wetów nadal) wnęter nie panuje nad sobą w obecności klaczy i są szanse, że bym kogoś zabiła 😉