nancy94

Konto zarejstrowane: 03 września 2011
Ostatnio online: 27 listopada 2022 o 22:38
"The outside of a horse is good for the inside of a man."

Najnowsze posty użytkownika:

Aparaty fotograficzne i inne sprzęty foto
autor: nancy94 dnia 06 maja 2022 o 19:48
Nie ogarniam w edycję postu, więc przepraszam na jeden pod drugim.
Znalazłam. Używałam LR który miał dane w chmurze zamiast na dysku, ot i po zainstalowaniu LR Classic problem się rozwiązał 🙂
Aparaty fotograficzne i inne sprzęty foto
autor: nancy94 dnia 06 maja 2022 o 17:19
Kobietki, wiem, że jest osobny temat graficzny, ale większość z tych, którzy robią zdjęcia pewnie pracuje w Adobe.
Czy ktoś jeszcze ma tak jak ja, że z poziomu Lightrooma nie można usunąć zdjęć z komputera?
Stary LR Classic miał sprawną taką funkcję i bardzo to ułatwiało pracę, a po aktualizacji do obecnego mogę zdjęcia usuwać tylko w programie. Na dysku zostają.
Pomocy, ktoś wie co można pozmieniać, żeby to działało?
KOTY
autor: nancy94 dnia 29 kwietnia 2022 o 21:35
U mnie też dwa koty, a ten automat ma o tyle fajną szeroką miskę, że jedzą obydwoje obok siebie i żadnych spięć nie ma 🙂 Jedyne co im rozdzielam, to mokre na dwie miseczki
KOTY
autor: nancy94 dnia 27 kwietnia 2022 o 20:55
@lenalena, ja mam (ale to na karmę suchą tylko), karmnik Eyenimal. Duży pojemnik na karmę, programujesz sobie sama pory podawania posiłku oraz ile wagowo karmnik ma go wysypać i już 🙂 Kociska nawet na 3 dni mogę zostawić i mam pewność, że zjedzą
Nasza twórczość fotograficzna cz. II
autor: nancy94 dnia 27 marca 2021 o 06:26
Mry, na instagramie jest profil, który zbiera fotografów koni według województw  - Polscy Fotografowie Koni (@polscy_fotografowie) 🙂
Kącik rowerzysty
autor: nancy94 dnia 21 czerwca 2019 o 16:57
@magda, jasne, że w dłużej niż dobę 🙂 Wypad na 2-3 tygodnie planuję. Jeździłaś na tych swoich gdzieś tak dalej?
Dziękuję za odesłanie do tego forum  :kwiatek:. Z tego co widzę, to już konkretna kopalnia wiedzy i myślę, że tam coś znajdę też pod kątem trasy.
Ale gdyby któraś z Was miała jeszcze jakieś ciekawe wskazówki, to chętnie przeczytam
Kącik rowerzysty
autor: nancy94 dnia 21 czerwca 2019 o 13:23
Dziewczyny, mam pytanie. Czytam sobie na ten temat blogi, szukam po forach i opinie są różne, więc chciałabym wiedzieć, czy któraś z Was kiedyś wybrała się lub nadal jeździ rowerem w trasy kilkusetkilometrowe po Polsce i jaki sprzęt Wam się sprawdził.
Obecnie mam starego górala, ale nawet na wycieczki 50 km jest już niewygodny. Nie mój rozmiar ramy, amortyzacji brak, więc i tak mam zamiar coś kupić, ale już właśnie pod kątem dłuższych tras. Planowane drogi głównie asfaltowe, ale na pewno będę chciała korzystać z bardziej lokalnych żwirowanych i kamienistych. No i cały ekwipunek trzeba będzie zmieścić w sakwach, więc tower musi wytrzymać dość spore obciążenie, a przy okazji być w stanie jechać.
Poleciłybyście z własnego doświadczenia trekkingowy, czy jakiś przerabiany cross/góral z bagażnikiem?
PSY
autor: nancy94 dnia 07 kwietnia 2019 o 18:23
Mojego kundla miałam na Bravecto dwa lata temu przez rok, ale to było bardziej na nużycę niż na kleszcze. Teraz zdrów i razem z mniejszym kundlarzem w tym roku testują Foresto
PSY
autor: nancy94 dnia 07 marca 2019 o 19:28
@Watrusia, we Wrocławiu masz chyba MaxiZoo. Jeśli chodzi o jakieś mięsne puchy z mięsa, a nie podrobów, to oni mają markę Premiere, linia Meati Sensitive.
Jest do wyboru pucha z samym mięsem lub z dodatkiem ziemniaków i kilka smaków (u nas mamy wołowinę, cielęcinę, jagnięcinę, koninę i kurczaka). Ta sama linia jest też podrobowa np z kaczych serc, z dziczyzny, z renifera i do tego te podstawowe smaki.
Moje psy nie narzekają i kupale po tym ładne, ale one pół na pół z suchą dostają.
Prace magisterskie, licencjackie, ankiety - wspólny wątek
autor: nancy94 dnia 10 lutego 2019 o 22:41
Bardzo Wam dziękuję dziewczyny  :kwiatek:
Prace magisterskie, licencjackie, ankiety - wspólny wątek
autor: nancy94 dnia 10 lutego 2019 o 18:23
Cześć. Ślicznie proszę właścicieli psów o wypełnienie ankiety na temat żywienia swoich podopiecznych  :kwiatek:
https://goo.gl/forms/YaSMrJzpxuHaVHI02
LUBLIN i okolice
autor: nancy94 dnia 27 sierpnia 2018 o 13:35
Czy może ktoś polecić dobrego fizjoterapeutę od kręgosłupa? 🙂
hucuły.
autor: nancy94 dnia 07 lutego 2018 o 21:50
Co do zdjęć to jeszcze Łukasz Grudysz robi ciekawe.  Ja też coś robię 🙂

Właściwie to ja tu z pytaniem. Czy ktoś ma jakieś świeższe dane niż z 2007 roku na temat liczebości populacji hucków na świecie?
Przyznam szczerze, że albo słabo szukałam, albo nie dotarłam do nich, bo nawet na stronie Hucul Internarional Federation nie znalazłam żadnych zestawień.
LUBLIN i okolice
autor: nancy94 dnia 04 grudnia 2017 o 19:49
Dziękuję  :kwiatek:
LUBLIN i okolice
autor: nancy94 dnia 04 grudnia 2017 o 16:24
Czy poleciłybyście jakiegoś dobrego okulistę i neurologa na NFZ?
hucuły.
autor: nancy94 dnia 24 sierpnia 2017 o 18:57
Dzięki za odzew 🙂 potrzebuję tylko kilka informacji z niej.
Marysia550, już piszę wiadomość
hucuły.
autor: nancy94 dnia 24 sierpnia 2017 o 16:06
Czy ktoś z forumowych hucularzy posiada książkę Katarzyny Kwiecińskiej-Olszewskiej: "Konie huculskie. Historia rasy"?
hucuły.
autor: nancy94 dnia 17 sierpnia 2017 o 12:52
Ktoś chętny na zdjęcia w Rudawce? Zbieram zamówienia 🙂
moda, ciuchy etc...
autor: nancy94 dnia 15 maja 2017 o 15:49
Czy widziałyście gdzieś lub wiecie jak nazywa się taki krój spodni, jak na zdjęciu poniżej nosi Keira?
Przeszukałam dziś całą jedną galerię i jestem załamana 🙁 Nic podobnego nie znalazłam
KLIK
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Ogromne zdjęcie
Revoltowicze z Podkarpacia
autor: nancy94 dnia 24 marca 2017 o 22:52
Czy ktoś coś wie o jakimś rajdzie organizowanym końcem kwietnia/początkiem maja na koniach niehuculskich 1-4 dniowym? Będę wdzięczna za wszelkie namiary, bo oprócz Odrzechowej i Stanicy nie znalazłam narazie nic
Revoltowicze z Podkarpacia
autor: nancy94 dnia 28 stycznia 2017 o 17:27
Mam nadzieję, że wydobrzejesz do zawodów. Zdrówka 🙂
Jeśli będę i jeśli coś wyjdzie, to zdjęcia będą 🙂
Revoltowicze z Podkarpacia
autor: nancy94 dnia 26 stycznia 2017 o 16:01
Ja chyba wpadnę w jeden dzień z aparatem przypomnieć sobie, jak się robi zdjęcia w halowych warunkach.
Zobaczę jeszcze jak mi się sesja rozłoży.
Właśnie Mozii, którego bierzesz? 🙂
Revoltowicze z Podkarpacia
autor: nancy94 dnia 23 stycznia 2017 o 13:46
Dziękuję  :kwiatek:
Revoltowicze z Podkarpacia
autor: nancy94 dnia 21 stycznia 2017 o 19:46
Czy ktoś się tutaj orientuje gdzie na podkarpaciu wykonam posiew z wymazu z końskiego nosa? Najlepiej z antybiogramem. Musi być u weta, czy "ludzkie" laboratorium też przyjmie?
moda, ciuchy etc...
autor: nancy94 dnia 20 stycznia 2017 o 14:57
Właśnie dzisiaj odesłałam, ale serduszko boli, bo były przepiękne 🙁 Gdyby nie ten rozmiar...
Tak więc czeka mnie droga krzyżowa przez lubelskie sklepy obuwnicze, bo we wszystkich większych sklepach, które dziś odwiedziłam były może 3-4 modele na obcasach w rozmiarze 41 (mierzyłam i tak, z nadzieją, że to może jakaś większa rozmiarówka), a ja potrzebuję 42.
moda, ciuchy etc...
autor: nancy94 dnia 18 stycznia 2017 o 12:09
Cień na śniegu, tak widziałam je. Ostatecznie wybór padł na coś zupełnie innego i teraz przerabiam u krawcowej tę kupioną sukienkę.
Problem mam z butami. Noszę zazwyczaj takie o długości wkładki 26,5 cm lub większe, a kupiłam szpilki z wkładką 26 cm. Są mocno ciasne. Myślicie, że uda się je trochę rozchodzić? Są z takiego zamszowo-plastikowego materiału.
moda, ciuchy etc...
autor: nancy94 dnia 09 stycznia 2017 o 20:30
Dobry pomysł jeśli nic nie znajdę. Dzięki  :kwiatek:
moda, ciuchy etc...
autor: nancy94 dnia 09 stycznia 2017 o 17:53
Hej 🙂 Szukam sukienki lub sukni najlepiej czarnej/granatowej/czerwonej z motywami folkowymi. Czy którejś z Was rzuciła się ostatnio jakaś w oczy?
Przeglądam różne sklepy i nie mogę nic konkretnego znaleźć. Albo są totalnie odjechane i całkiem kolorowe, albo nie ma wcale
LUBLIN i okolice
autor: nancy94 dnia 28 grudnia 2016 o 16:44
Przy Al. Raclawickich między Liceum im. Staszica, a Sowińskiego od strony Głębokiej były panie zajmujące się szyciem i poprawkami. Co prawda zamka do wszycia im nie oddawałam, ale poprawieniem mojej sukienki dały radę, więc mogę polecić 🙂
Wybór kierunku studiów
autor: nancy94 dnia 25 grudnia 2016 o 17:17
Popieram zdanie Sonkowa. Nie idź na zootechnikę z braku pomysłu. Pójdź na jakieś targi studiów, dni otwarte uczelni.
Ciekawe i z "wzięciem" są kierunki związane z technologią, np. inżynieria medyczna (choć tu raczej potrzeba fizyki i matematyki na wysokim poziomie). Na pewno coś dla siebie znajdziesz 🙂
Revoltowicze z Podkarpacia
autor: nancy94 dnia 19 grudnia 2016 o 22:50
Znam obecną właścicielkę tych koni, a nawet mam kilka zdjęć z ich nowego domu 🙂 Odezwij się na priv
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
autor: nancy94 dnia 10 grudnia 2016 o 15:16
Nie jestem pewna, ale chyba sprawdziłby się tutaj stojak do napełniania worków. O taki, jak tu:


My mamy taki z okrągłą obręczą, uspawany przez mojego tatę. Ma od wewnątrz zagięte do góry gwoździki na które można "nadziać" worek. Do siatki pewnie też się sprawdzi 🙂
Nasza twórczość fotograficzna cz. II
autor: nancy94 dnia 29 listopada 2016 o 13:41
Darmową wersję próbną możesz pobrać ze strony Adobe.
Ja Lightrooma kupowałam w wersji studenckiej - nieco taniej niż zwykła, więc jeśli masz ważną legitymację studencką, to warto skorzystać.
Nie pamiętam już, gdzie kupowałam, ale zerknę do faktury jak będę w domu
Stajnie w Lublinie
autor: nancy94 dnia 16 listopada 2016 o 17:18
Czy byłby ktoś chętny na zdjęcia w ten weekend? Chwilowo bezrobocie daje mi się we znaki i chętnie coś podziałam w ramach zapobiegania nudzie 🙂
Wybór kierunku studiów
autor: nancy94 dnia 13 lipca 2016 o 00:10
Studiuję zootechnikę, mogę pomóc 🙂
Stajnie w Lublinie
autor: nancy94 dnia 19 marca 2016 o 16:50
Co do haftu, to w Lublinie jest Equino. https://www.facebook.com/Equino-402519329897614/timeline
Osobiście nie korzystałam z usług, ale "macałam" czapraki z logo i są bardzo konkretnie zrobione, i ładne 🙂
Stajnie w Lublinie
autor: nancy94 dnia 26 września 2015 o 18:37
A jeszcze co do UP i jazdy konnej zamiast wf-u, zootechnika ma jazdę konną tylko podczas trwania przedmiotu o hodowli koni, czyli chyba na drugim roku. Na pierwszym roku nie miałam możliwości takiej zamiany właśnie tak jak pisała tajfunowaa, głównie ze względu na liczną hipologię.
I gdyby ktoś potrzebował zdjęć, to również się polecam wszędzie w zasięgu dojazdu mpk/busów 🙂
Wady postawy a jazda konna. Jazda konna a wady postawy.
autor: nancy94 dnia 29 kwietnia 2015 o 09:17
Dziewczyny, czy któraś z Was ma/używa/używała nakładkę na siodło C.S.O.?
Dokładnie taką jak ta:

i mógłby się podzielić wrażeniami?
Stajnie w Lublinie
autor: nancy94 dnia 24 kwietnia 2015 o 21:30
Mam takie pytanie, bo ja jeszcze nie miejscowa 😉 Czy wiecie może gdzie w lubelskim można uczyć się powozić w kierunku sportowym?
Byłabym bardzo wdzięczna za informacje  :kwiatek:
Studia Hipologia Lublin
autor: nancy94 dnia 23 kwietnia 2015 o 08:59
Możesz szukać absolwentów zootechniki ze specjalizacją w hodowli i użytkowaniu koni, bo to bardzo podobny kierunek, i ich pytać.
Aparaty fotograficzne i inne sprzęty foto
autor: nancy94 dnia 08 kwietnia 2015 o 09:27
Też mam D300s i mimo, że puszkę kupiłam nową (nie zaryzykowałabym używanej), to dotychczas wszystkie trzy obiektywy są kupione jako używki z odbiorem osobistym i testowaniem, i jestem zadowolona 🙂
Zootechnika- co potem?
autor: nancy94 dnia 07 kwietnia 2015 o 00:28
W Lublinie na 100% normalnie rekrutujesz na pierwszy rok na weterynarię, więc przenieść się nie można. Jeśli zaliczysz na pierwszym roku zootechniki zapychacze czasu typu wf, ochrona własności intelektualnych itp to możesz przepisać sobie z nich oceny i mieć je z głowy, ale poza tym po prostu kandydujesz na równi z innymi
Technikum weterynaryjne
autor: nancy94 dnia 07 kwietnia 2015 o 00:23
Czyżby T. koło Rzeszowa? Jako absolwentka tak jak osoba powyżej nie polecam jeśli ktoś ma choćby nadzieję na studia w tym kierunku. Szkoda czasu.
Kącik instruktora
autor: nancy94 dnia 04 kwietnia 2015 o 15:59
Wtrącę się, ponieważ nikt nie użył jeszcze takiego porównania, a mi samej głównie to pomogło, kiedy miałam z tym problem  😉
Kiedy wewnętrzna kończyna przednia idzie do przodu (razem z łopatką, na którą można wtedy zerknąć), człowiekowi "robi się miejsce" do wsiadnięcia w siodło - szczególnie właśnie na kole/na lonży dobrze to widać. Warto delikwenta nagrać i po jeździe lub w jej trakcie pokazać mu filmik z zaakcentowaniem, że w tym momencie ma to miejsce, aby sobie usiąć.
Łopatologicznie, choć pewnie do niektórych tak trzeba podejść 🙂
Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia
autor: nancy94 dnia 24 marca 2015 o 19:03
drabcio, jeśli interesuje Cię literatura zielarska pod kątem koni, to po powrocie do domu na święta mogę udostępnić zdjęcia dwóch angielskojęzycznych pozycji w których nieco szerzej i bardziej przystępnie pod kątem koni jest opisanych wiele ziół 🙂
Koniec z jeździectwem?
autor: nancy94 dnia 22 lutego 2015 o 21:56
Może to dziwne, ale akurat te nienajlepsze wieści mnie zmotywowały do działania. Ruszam na basen i ćwiczenia i jak już pozbędę się bólu, to w siodło 🙂 A jeśli ból nie minie, to rzeczywiście udam się do specjalisty (i fajnie wiedzieć, że istnieje tak pomocna dziedzina, jak osteopatia, dziękuję branka)
Koniec z jeździectwem?
autor: nancy94 dnia 22 lutego 2015 o 17:52
Nie załaduje mi się edycja, więc post pod postem.

Odpowiedź na moje pytanie przyszła prawie sama. W wyniku badań wykryto w moim kręgosłupie początki zwyrodnienia i kilka wad wrodzonych, które dyskwalifikują mnie tymczasowo z jazdy na rzecz wzmocnienia mieśni brzucha i pleców. Później teoretycznie ma być bez szaleństw, ale zobaczę, jak się wszystko ułoży.
Trzymajcie kciuki.
Cavaliada Lublin- wszystko o
autor: nancy94 dnia 22 lutego 2015 o 17:46
Na Cavaliadzie byłam pierwszy raz, więc nie mam porównania z wcześniejszymi edycjami, ale z mojej pozycji widza nie zachwyciła mnie szczególnie.
Ot, kolejne zawody halowe. Ciekawa była rzeczywiście sztafeta i mimo tego, co piszecie o DJ-u, również Speed & Music.
Co do dzieciaków, to rzeczywiście, ironizując, dla większości przydałby się osobny kojec z konikiem do głaskania, żeby mogły się wyżyć w tej materii  😉 , a nie robić zamieszanie przy balustradach, podczas gdy rodzice i inni próbują dojrzeć cokolwiek znad ich głów.
Koniec z jeździectwem?
autor: nancy94 dnia 13 lutego 2015 o 19:43
Skoro to wątek o takiej tematyce, to chyba czas najwyższy i na mnie. Z końmi od 9 lat. Nie potrafię na tę sytuację spojrzeć z dystansu, mam nadzieję, że ktoś ma mądrą radę.
1. Na początku trafiłam na instruktorkę, której metody nauczania przyprawiają mnie dzisiaj o czkawkę ze śmiechu.
Trwało to rok, później instruktorki się zmieniły
2. i nastały czasy ciężkiej pracy nad dosiadem. Początkowo myślałam sobie:  super, wreszcie ktoś ogarnięty, w końcu będzie coś więcej, niż stępo-kłusy w terenie, ale przeliczyłam się, bo również ta kobieta chyba nie wiedziała, co robi (chyba, że celowo powstrzymywała rozwój i wyrabiała w szkółkowiczach złe nawyki). Wtedy z koleżankami potrafiłyśmy spędzać całe dnie w stajni "pomagając" pani instruktor, a w efekcie odwalałyśmy na prawdę kawał ciężkiej roboty. Przygotowywanie koni klientom, pomaganie w prowadzeniu jazd początkującym, oprowadzanie, karmienie, ścielenie, sprzątanie stajni. Dzięki temu wiele się nauczyłam, ale kiedy jeździć już się nie dało "bo nie było czasu", a pracowałyśmy tak samo (wciąż przy akompaniamencie oburzenia rodziców), zrezygnowałyśmy. Po miesiącu zaczęły do nas docierać plotki od coniektórych znajomych jeżdżących wciąż, że pani instruktor bardzo narzeka i wyzywa nas wobec klientów, że zostawiłyśmy ją samą sobie... I tak zaczęła się pierwsza przerwa kilkumiesięczna.
3. Kiedy doszły mnie wieści o kolejnej zmianie instruktorów, udałam się sprawdzić na własnej skórze, czy w końcu jest szansa na progres. Nie było. Kolejna pani, dla której szczytem osiągnięć dla jeźdźca było zagalopowanie w jedną i drugą stronę. Kilka jazd, dla upewnienia się, i znów przerwa i czekanie. Nie zawiodłam się. Po pół roku znowu nastąpiła zmiana.
4. Tym razem na lepsze, choć to wciąż była rekreacja. Znów spędzałam całe dnie w stajni, dużo i regularnie jeździłam, rzeczywiście coś już z prawdziwym jeździectwem miało to wspólnego, do czasu kolejnej zmiany.
6. Powrót pani numer dwa. Już od początku zauważywszy niejaki wzrost moich umiejętności i nazywając je "zaawansowanymi" (wszak potrafiłam już w równowadze galopować, a i o ustępowaniu od łydki była już mowa  🙄 ), postanowiła w końcu stawiać mi jakieś konkretne wymagania, do czasu. Tym razem nie dałam się podejść i asertywnie, chociaż z żalem, ograniczałam czas spędzany w stajni (bo skończyć się mogło jak za pierwszym razem). Umiejętności - STOP i cofiemy się; na porządku dziennym jeżdżenie w zastępie 3 koni na ogonach i skakanie krzyżaczka na odgrodzonym kawałeczku hali.
7. Nie minął rok, czy półtorej i znów nastąpiła zmiana. Tym razem dwie młode, pomysłowe dziewczyny jako instruktorki. Jazdy urozmaicane, garść skoków i garść ujeżdżenia.
W międzyczasie od jednej z dziewczyn dzierżawiłam klacz, która stała u mnie w gospodarstwie. Najmilej wspominam właśnie ten czas, kiedy przez jeden miesiąc, wyglądając z domu przez okno, widziałam ją na pastwisku pod domem. To było jak namiastka własnego konia "na swoim".
8. Zmiana stajni. Unieżależniłam się na lato finansowo, ponieważ pracowałam, a dodatkowo miałam do dyspozycji samochód. Właściwie, to jeździłam w dwóch różnych stajniach na raz. W jednej "rekreacja sportowa", a w drugiej luźne tereny i jazdy, czas i okazja, żeby poczuć i popracować nad komunikacją jeździec-koń. I w ten sposób było chyba najlepiej dla mnie pod względem rozwojowym, tak najlepiej się czułam i najszybciej szłam do przodu.
9. Przerwa. Wyjazd na studia i już prawie pół roku bez koni. Powód? Studia są kosztowne, a jeszcze nie udało mi się znaleźć pracy, której podołam w systemie dziennym studiów. I nie chcę znów wrócić do rekreacji. Wiem, że nie będę jeździć sportowo, bo nie stać mnie na treningi ani konia, ale tuptanie w zastępie już mi nie wystarcza.
Dylemat: trwać w tej tęsknocie, czekając na lepsze czasy (i się zestarzeć i umrzeć, tęskniąc, a przy okazji zapomnieć, co to koń i jazda), czy męczyć się z rekreacją ?
Cavaliada Lublin- wszystko o
autor: nancy94 dnia 14 stycznia 2015 o 12:37
Też będę, jeszcze nikogo stąd nie znam w rzeczywistości, ale chętnie poznam i też będzie można mnie spotkać z aparatem 🙂