Body Modifications ( dawniej "piercing, tatuaże " )

smartini   fb & insta: dokłaczone
16 lutego 2021 22:09
Dzięki dziewczyny, zerknę na te dedykowane tatuażom kremy z filtrami 🙂 ja w solarium nie bywam, opalam się kontrolowanie bo spalam się na skwarkę, tatuaż od wewnętrznej strony więc mniej podatny na przypadkowe opalenie także myślę, że ogarnę pilnowanie 50tki 😀

i tak Was teraz czytam i ciut bardziej (bo już i tak bardzo) doceniam gdzie pracuję i że zawsze wyczekujemy 'na jaki kolor Scott pofarbuje sobie irokeza tym razem' a nowym tatuażem można się pochwalić na forum. Niby dział kreatywny rządzi się zawsze swoimi prawami ale zawsze dobrze sobie uświadomić, że jest dobrze 🙂

Jak wyżej zauważone, tu raczej wszyscy już z tatuażami albo zainteresowani, dla mnie czy stomatolog czy prezes czy kasjer, bez różnicy mi co ma na sobie (w kwestii ozdób wszelakich) póki jest to w granicach normy, wiadomo, miałabym cringe idąc na stół do kogoś ze swastyką na czole czy czymś takim 😉
madmaddie   Życie to jednak strata jest
17 lutego 2021 07:12
kurde, ja jako korposzczur od dawna nigdy nie miałam takich rozkmin. Teraz w sporej firmie raczej z zaciekawieniem pytamy nowe osoby o tatuaże (o ile widać na kamerce  😁 ).

I podobnie - w życiu nie chciałabym pracować dla kogoś, kto uważa mnie za gorszego pracownika, bo mam dziarki :P
Pracuję jako nauczycielka i uczę ludzi w każdym wieku, począwszy od 5. latków. Jestem wydziarana bardzo, mam nawet tatuaże na dłoniach. Do tego piercingi na twarzy. Nie miałam ani jednej problematycznej sytuacji  🙂 Dzieciaki to w ogóle zazwyczaj zafascynowane tatuażami, niezależnie czy to przedszkolaki, czy licealiści, a ich rodzice mają pełen luz i zupełnie nie zwracają na to uwagi.
To samo, gdy przychodzę do pracy w kolorowych włosach.
Ja mam tatuaże na przedramionach - na jednym psa (aż drugi pies dorośnie, dorobię i drugiego), na drugim kółka z praskim orlojem i z wszechświatem. Krótko, bo od września i grudnia, ale i tak ani razu nie spotkałam się choćby z cieniem niechęci z tego powodu. Co ciekawe, zaczęłam zwracac większą uwagę na tatuaże innych i mam wrażenie, że co trzeci człowiek w moim mieście ma coś wytatuowane 🤣 . Pracuję w korpo, a w dzisiejszych czasach takie duże firmy kładą ogromny nacisk na brak dyskryminacji itp, więc nie wyobrażam sobie, żebym miała z tego powodu problemy. Oczywiście gdybym miała obrazek czarnego penisa na czole, rozumiałabym niechęć, ale ładne i staranne obrazki, czemu nie?

Odnośnie lekarzy, weterynatrzy, dentystów - ja się takimi wizytami mega stresuję i jak widzę, że doktor ma tatuaż, to od razu mam wrażenie, że to bardziej "spoko człowiek" 😀 . O wiele chętniej bym do takiego poszła.

chomcia, o jakim wzorze/stylu myślisz? Czyżby coś z Marvelkiem?

Przy okazji pochwalę się "sisters tattoo", które zrobiłyśmy sobie z siostrą podczas jej ostatniej wizyty (mój buraczek):
smarcik, a ja doskonale rozumiem rozkminę, bo w obecnej pracy przed wytatuowaniem sobie przedramienia zostałam poinformowana, że będę skazana na koszule z długimi rękawami. Cóż... I tak zrobiłam tatuaż. 😁

chomcia, ja podobnie jak fin, przy wytatuowanym lekarzu czułabym się lepiej, bo swobodniej. 😉
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
17 lutego 2021 09:36
smarcik, właśnie rozważam tatuaż na przedramieniu a jestem bardzo poważną osobą  😉

Mogę Cię tylko zapewnić, że baaardzo wiele poważnych osób ma tatuaże i Twój co najwyżej obejrzy z ciekawością. Kiedyś myślałam, że się przewrócę jak zobaczyłam prezesa firmy w której pracuję (duża firma - poważny prezes). Kleś miał przez plecy i ramiona olbrzymiego smoka .... lat 55+



Dance Girl sorry ale nie bardzo rozumiem Twoją analogię. I szczerze mówiąc niezbyt chce mi się wałkować po raz setny temat "bo wszyscy muszą akceptować tatuaże!". No nie, nie wszyscy muszą a ja nikomu nie zamierzam narzucać mojego światopoglądu. Mam cudowną pracę i aktualnie 7 tatuaży, w tym 2 na ręce, pewnie jakbym przyszła do pracy z penisem na czole to też nikt by się nie przejął. Ale właśnie mam taką pracę, że reprezentuję moją firmę przez osobami zewnętrznymi, spotykam się z dyrektorami różnych instytucji publicznych i naprawdę nie uważam, że te osoby mają obowiązek akceptować moje tatuaże. Czy akceptują tatuaże - nie wiem, czy może mają wydziarane całe plecy - nie wiem, czy po pracy udzielają się jako wolontariusze w schronisku, czy może wolą przepuszczać grube pieniądze na alkohol i panie do towarzystwa - nie wiem. To ich życie i ich sprawa tak jak moje to moja sprawa a biznes to jest biznes, i może jestem zdziadziała, nienowoczesna i nie nadążam za duchem czasu ale naprawdę nie uważam że praca to miejsce do manifestacji swoich poglądów  😉 A dress code to akurat jedna z kwestii, którą uważam za istotną w biznesowych savoir vivre i nie zamierzam sprawdzać gdzie są granice, stwierdziłam po prostu fakt, że DLA MNIE zrobienie tatuażu na przedramieniu będzie wiązać się z koniecznością noszenia długich rękawów.


mundialowa kurcze, nie zazdroszczę sytuacji!
vanille   głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika
17 lutego 2021 13:44
infantil, ale to jednak Warszawa a ona słabo ilustruje nastroje w kraju 🙂
Dzięki dziewczyny  😉 Poza pracą w gabi pracuję też na uczelni i chyba tu mam największe obawy. Chciałabym kiedyś coś na ramieniu, ale będzie widać pod scrubsem (chociaż teraz latamy w tych fizelinowych fartuchach to może nie byłoby tak źle  :hihi🙂

fin póki co nie, tzn. mam to w planach, ale w planach mam też tego byłego welsha i jakoś nie ma wizji gdzie te dwa psy umieścić. Co do stylu to ja od lat byłam zakochana w Magdzie, teraz jak mam dziarke od niej to jestem jeszcze bardziej i myślę tylko o niej (głupio to brzmi  :wysmiewa🙂... Chociaż chodzi mi jeszcze 3 artystów po głowie, zobaczymy  😉

edit. a gdzie w Pozku uderzać na piercing?
mils   ig: milen.ju
19 lutego 2021 09:18
vanille ja jestem w Lublinie, więc no... zaścianek. 🤣 Nie miałam nigdy żadnego problemu z tatuażami w żadnej pracy, zaliczyłam dwa typowe stanowiska biurowe. Tatuaże mam na nadgarstkach i na obojczykach, widać je czasem jak mam na sobie koszulę czy bluzkę z dekoltem typu V. 🙂
U nas w pracy (salon samochodowy) szef serwisu miał problemy z tatuażami. Fakt, że to było parę lat temu (z 8) ale regularnie klienci do właściciela zwracali na to uwagę i musiał zacząć nosić koszule z długim rękawem nawet w lecie.
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
19 lutego 2021 10:27
mils Lublin to miasto wojewódzkie, w dodatku totalnie studenckie, a nie zaścianek  😉 nie zauważyłam żeby jakoś szczególnie odbiegał od Warszawy pod względem mentalności (już bardziej zarobków).


epk masakra, co za bzdurna sytuacja  🙁
mils   ig: milen.ju
19 lutego 2021 10:32
smarcik noo ja zauważyłam, pod wieloma względami. 😉
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
19 lutego 2021 11:00
mils to ciekawe - rozwiniesz? Ciekawa jestem czym objawia się ta zaściankowość Lublina w stosunku do wielkomiejskiej Warszawy  🙂
madmaddie   Życie to jednak strata jest
23 marca 2021 09:47
delikatne, roślinne tatuaże b&w, do kogo na Śląsku/w Małopolsce?
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
23 marca 2021 17:04
Nie, ludzie nadal uważają, że tatuaże i kolczyki to tylko patologia nosi. Ci mocno dorośli i starsi ludzie.
Ostatnio po trzech dniach pielgrzymek do urzędu pewna awanturnicza pani (jak już oczywiście nie musiała tu wracać) postanowiła zadzwonić do naczelnika i powiedzieć, że byłam dla niej niemiła i skandalem jest mój kolor włosów na sali obsługi  🙄 🤣
smartini   fb & insta: dokłaczone
23 marca 2021 18:11
madmaddie, Mrs Kingaa w Krakowie?
Jezeli lubicie podcasty, to poszukajcie sobie studia Cykada na spotify, szczegolnie ostatni odcinek mowi o tym jak starzy wyjadacze postrzegaja dzisiejsza mode na male, pelne detali prace i ich mozliwa zywotnosc.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
05 maja 2021 13:38
Gość z Cykady własnie mi odradził mały tatuaż pełen detali kilka lat temu... trochę pochlipałam, ale miał rację.
Ja mam szanse sobie pooglądać żywotność tatuaży 20-15 letnich i przy tym jak skóra się zachowuje, jak linie się naturalnie pogrubiają, kolory wychodzą, to całkowicie się wyleczyłam 😉
emptyline   Big Milk Straciatella
28 maja 2021 20:34
Dziewczyny, czy kilka dni po przekłuciu ucha (chce zrobić rook lub daith) mogę lecieć samolotem? Może to głupie pytanie ale zaczęłam się zastanawiać. 😅
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
28 maja 2021 22:24
Można 😉
emptyline   Big Milk Straciatella
30 maja 2021 00:01
JARA, dzięki!
-Alvika-   W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
31 maja 2021 16:29
Mam zonka: w październiku kończę dziergać ramię, a tydzień później mam tygodniowy wyjazd w warunkach polowych (ME w wyścigach, w uroczej Holandii - tylko ja, chudy pies i skoda octavia na 7 dni). No nie widzę w tych warunkach opcji porządnej aseptyki :/
Ktoś trenował zabezpieczenie świeżego tatuażu w warunkach prawie jak survival 😉 ?

Terminu ME nie zmienię, terminu tatuażu też nie mam jak przełożyć (czekam od lutego, na październik wbiłam się po znajomości).
Alvika, a opatrunek typu second skin? Nakleja się na świeży tatuaż i super zabezpiecza przed wszystkim z zewnątrz.
-Alvika-   W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
31 maja 2021 20:14
Na cały tydzień?
-Alvika- ale jedziesz tydzień po zrobieniu tatuażu tak? to już ten najważniejszy czas na pielęgnację świeżej rany będziesz miała za sobą. jak robiłam łydkę to po tygodniu już nawet strupka żadnego nie było. także pozostało tylko nawilżanie.
Polecicie dobrego piercera w Warszawie? Chciałam przekłuć uszy, ale mam już jedne zarośnięte dziurki.
Sprawdź sobie na instagramie izzycat_piercing 🙂
little_girl Ja byłam bardzo zadowolona z przekłuwania w JuniorInk 😉
emptyline   Big Milk Straciatella
17 czerwca 2021 19:42
Arif?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się