Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)

zembria   Nowe forum, nowy avatar.
23 maja 2022 13:36
Dzięki dziewczyny, spróbuję przejrzeć wiadomości z kompa.
Facella   Dawna re-volto wróć!
23 maja 2022 14:07
Facebook to ogółem sobie leci w kulki nierzadko, a o upierdliwosciach prowadzenia fanpage to mogłabym książkę grubości encyklopedii napisać… 🙄
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
23 maja 2022 16:08
Udało się 😀 Pokazywało jako nie przeczytaną, wiadomość, którą JA wysyłałam do koleżanki, ale właśnie tylko na kompie, w telefonie nie było tego widać.
zembria, no czasami takie krzaki się robią niestety 😀
Jak myślicie…
da się z legginsów zrobić bregginsy? 😅
Mam super legginsy, mega mięsiste i porządne, ale leżą w szafie nieużywane, bo poza stajnią nie mam życia, na siłownię nie chodzę, nie biegam, a na rowerze jeżdżę do pracy.
I mi ich szkoda…
myślicie, że da się je gdzieś oddać do dorobienia leju sylikonowego? Albo samemu jakoś takie sylikony skombinować?
Jest cos takiego jak silikon antypoślizgowy do skarpet, w wątku diy ktos kiedyś robił ze zwykłuch bryczesów bryczesy z silikonem. Na pewno trzeba by sprawdzić już konkretne firmy i ich produkty, które są najlepsze i coś sobie wybrać, nawet gama kolorystyczna jest duża. Co do legginsów to pytanie co ze szwami po wewn. stronie uda? Czy nie będą ci przeszkadzać, niektóry nie lubią, obcierają się. Możesz wsiąść na jedną jazdę i sprawdzić, jeśli jest słabo a gajtki warte więcej zachodu to można oddać do ogarniętej krawcowej żeby wycięła w nich miejsce na pełny lej i wstawiła w to miejsce np. lej z softshellu. Ja tak przerobiłam stare fajne bryczesy z lejem kolanowym i przetarciem w kroku, wyciełam stare i wstawiłam nowe. Trzeba tylko później przy praniu pilnować, prać na 30*, nie wirować za mocno i nie dawać płynu do płukania, ale to silikonu też się tyczy.
edit: przykładowy silikon do skarpet:
https://paperconcept.pl/pl/rico-design-sock-stop/36903-farba-antyposlizgowa-sock-stop-rico-design-grey-50-ml.html?gclid=CjwKCAjwv-GUBhAzEiwASUMm4stDfBE04NSQ56rLofMSHnoCHOffIYubrR9E1vX2PwRug9zK-rkD1BoCwEwQAvD_BwE
Dokładnie takim kiedyś robiłam, nie wygląda pięknie, ale da się 🙂
Facella   Dawna re-volto wróć!
04 czerwca 2022 01:03
To trzeci wątek gdzie zapytam, ale trudno, deadline na wnioski akredytacyjne mnie goni - macie namiary na jakąś redakcję, która byłaby zainteresowana zdjęciami ze Strzegom Horse Trials (Puchar Narodów + Mistrzostwa Polski WKKW)? Bez redakcji nie dostanę akredytacji…
Pati2012   Koński insta: https://www.instagram.com/mygreybay/
04 czerwca 2022 12:31
Facella, koleżanka kiedyś wchodziła na cavaliade jako prasa z telewizji studenckiej 😆 może jakaś regionalna gazeta coś tego? Horse&buisness magazyn?
Dlaczego w KFC mają taki problem, żeby przypiec mocniej ser halloumi do burgera? Standardowo dostaje się go lekko tylko podgrzanego, wygląda jak ciepły twaróg, czasami nawet jest zimny. Za każdym razem, kiedy grzecznie prosimy o mocniejsze przysmazenie tak, aby był chrupiący, lub po prostu trochę bardziej przyrumieniony mówią, że ok, albo że przekażą do kuchni, albo że zobaczą co da się zrobić i.... Nic. Przychodzi lekko podgrzany jak zawsze. Zaznaczam, że jadamy w małych restauracjach, gdzie nigdy ten burger nie leży i nie czeka na półce, tylko jest robiony na bieżąco, po naszym zamówieniu. Ja mam na to luz, interesuje mnie powód takiego stanu rzeczy - jakiś regulamin wewnętrzny, dbanie żeby klient raka nie dostał czy co...? Może ktoś pracował w KFC i wie o co chodzi?
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
29 czerwca 2022 07:30
kenna, O ile wiem, to w takich sieciówkach mają ściśle określony czas przygotowania poszczególnych rzeczy, ileś tam sekund/minut na frytki, ileś na kotlet i przypuszczam, że to samo dotyczy i sera, muszą się do tego stosować, taki regulamin. Nie wiem na ile jest możliwość obejścia tego wedle życzenia klienta, przypuszczam, że kwestia dobrej woli, ale regulamin jest jaki jest.
kenna zapytałam brata, który pracuje w KFC. Mówi, że raz, standardy, dwa - przy dłuższym przytrzymaniu przypala się do tostera i blokuje jego pracę, bo trzeba oczyścić przed kolejnym użyciem.
Oooo DeJotka, o taką odpowiedź od źródeł mi chodziło. Mogłam sie domyślać tysiąca powodów, ale miałam jakis taki niedosyt nie wiedząc, jaki jest ten prawdziwy 😆 Dziękuję, teraz rozumiem 👍

zembria, Tobie też dzięki, podobnych powodów się domyślałam😉
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
30 czerwca 2022 15:13
Dobra to ja mam pytanie... Mamy u nas na wsi coraz więcej włamań ostatnio jakoś i właśnie nam obrobili sąsiadów dwa domy dalej. I się zastanawiam co tu takiego zainstalować żeby odstraszyć.

Mamy kamerę/dzwonek, mamy kamery w dwóch głównych pokojach - w sumie tam gdzie są wartościowe rzeczy. No i mamy znak na chałupie ze dom jest okamerowany. I większość czasu, na codzien, ktoś w domu jest.
Tylko co z tego jak złodzieje przebiegli nam podobno przez ogród jak uciekali od tamtych sąsiadów 😑 i ja nawet nie zauważyłam a pracuje z domu i okno biura wychodzi na ogród. I to mi trochę uświadomiło ze dom można obrobić nawet jakbym w nim była bo często mam słuchawki założone i wiele poza konferencja/muzyka nie słyszę. Chyba że serio ktoś by zrobił łomot albo wlazł do biura.

Zastanawiam się nad zakupem takich czujników które montuje się na futrynie i skrzydle drzwi (i jeśli alarm jest włączony to bym miała powiadomienie + alarm jeśli system jest ustawiony żeby wyć jak będą otwarte). Czy ktoś z was używał?

Podobnie zastanawiam się nad czujnikiem który niby ma wykrywać wybite szkło.

Ewentualnie zastanawiam nad kijem bejsbolowym ale konfrontacji chce uniknąć bo w tym kraju (UK) nawet gazu pieprzowego nie można mieć legalnie. Więc szukam czegoś co by odstraszyło złodzieja nawet jakby wtargnął do chałupy.

Psa niestety nie mam 🤣
donkeyboy, niestety wydaje mi się, że prócz rzeczywiście bardzo profesjonlanych systemów to wszystko jest do obejścia, bo jak ktoś chce to się i tak włamie.
W Polsce się tak rozpasali złodzieje, że sobie obserwują , znają tryb dnia domowników i sąsiadów, więc żadne kamery im nie straszne. Wiele mamy na osiedlu nagrań jak kradną auta czy okradają ogrody ( rowery z kanciapy) , no i co to da? Idą kradną, mają czapeczki lub kaptury, czasami widać ich twarze i co z tego? Przecież nie prezentują do kamer znaków szczególnych czy peselu na dowodzie. Wchodzą, wychodzą z fantami i tyle.
Pies nie pomoże, bo jak na osiedlu kolegi okradli kilka domów jednej nocy to ludzie spali na górze, a psy zostały uśpione gazem, bo smaczenie spały, nikt nie szczekał.
Na jednym nagraniu to złodziej był tak kulturalny , że jak jego kolega wyjechał z posesji BMW to drugi pieczołowicie zamknął bramę za sobą normalnie na wszyskie zamknięcia 😁 Totalnie się nie spieszyli, ani nie byli w stresie.
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
30 czerwca 2022 17:13
Perlica, wiem niestety. Jedni co byli w maju to byli właśnie sprytni bo wiedzieli czego szukają. Ukradli tylko biżuterię i dokładnie jak oboje rodziców pojechało po dzieci do szkoły. Za to ci co kradli teraz to zostali nakryci bo sąsiedzi byli w domu i dlatego spieprzali przez ogrody w panice 😀

Właśnie wiem że kamery g... dają i jedyne o czym mogę pomyśleć to właśnie te czujniki i syrena. Alarm bym miała uzbrojony cały czas tylko poza przypadkami kiedy wychodzimy na ogród/z domu. Nie da się nie zwrócić uwagi na takie coś. Bezpośrednio mamy sąsiadów którzy mają oko na takie rzeczy (i też pracują zdalnie).

No i z syrena złodziej miałby trochę stresa jakby wlazł. Zresztą my mamy trochę gratów i dziwnie rozplanowany dom że nie wiem czy tak szybko by wpadli na to gdzie czego szukać. Tam gdzie są cenne przedmioty to najdalszy zakątek domu licząc od wejścia, więc liczylabym że przekopaliby nam dół, ewentualnie sypialnię... no ale nie jestem złodziejem i nie wiem, może oni najpierw zaczynają od końca domu 😅
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
30 czerwca 2022 17:49
A jeszcze w kontekście psa to zapomniałam dodać że szczekanie to jedno ale ja się jednak trochę bardziej obawiam sytuacji gdzie złodziej wlezie a ja jestem sama... I co wtedy. Nawet mój stary jamnik złapał kuzyna za ramię jak raz na mnie rękę podniósł (dla jaj, pies tego tak nie zrozumiał). Koty mi nie pomogą - ba, sama mam obawy czy i kotów złodziej by nie sprzątnął.
donkeyboy, alarmy u nas też mają ludzie, szczerze nie wiem jak to działa, ale one wyją non stop sąsiadom, ja na to nie reaguje zupełnie, bo skąd mam wiedzieć gdzie to wyje jak wyją na przemian w różnych domach.
Tzn. non stop to przesadziłam, po prostu w dzień jak nic się nie dzieje. Jak były włamy w nocy to nie wyły, więc nie wiem jak to działa.
Tak samo nie wiem co je aktywuje że wyją jak ludzie są w domu, może zwierzęta je włączają?
U mojej babci kiedyś był, ale właśnie nie załączany bo był pies i się nie dało. Może obecne są jakieś mądrzejsze, że nie reagują na psa na ziemi czy skaczącego kota, ale nie wiem.
U sąsiadów dupa, a to instalacje takie sprzed około 3 lat, więc nie jakieś starocie. Wyje to wyje, więc już nikt nie reaguje.
Jak jest cisza w nocyi by to wyło to pewnie bym zareagowała nie tylko ja, ale i inni sąsiedzi, ale tak się nie zdarzyło nigdy jeszcze.
Są alarmy nie reagujące na koty 🙂 Tak samo da się uzbroić tylko wybraną część domu/podwórka. Mieszkając z ex mieliśmy koty i alarm. Obejmował altankę i wejście do niej, a w domu rolety, kurtyny, garaż i coś jeszcze (to było trochę lat temu, już nie pamiętam).
Osiedle słynęło z włamań, alarm załączaliśmy na noc i wychodząc z domu, plus altanka w zasadzie cały czas poza okresem użytkowania jej. Alarm wył, do tego w ciągu kilku minut przyjeżdżała ochrona (przetestowana na przypadkach "kurr.... kliknęłam rolety zamiast kodu", czasem wystartowali zanim zdążyłam zadzwonić i odwołać 😅 ). Do tego mieliśmy pilot z napadówką, taki ręczny, trzymany w sypialni.
Nie wiem jak u Ciebie donkeyboy, to wygląda z ochroną, jakie to są koszty i czy macie taką możliwość, ale warto się zorientować. Osobiście czułam się dużo spokojniej zostając sama w domu.
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
30 czerwca 2022 21:55
Perlica, to chyba zależy co mają ludzie zainstalowane. Mieszkałam kiedyś w domu gdzie klatka schodowa i salon były właśnie tak załączane na noc. Alarm się włączał wielokrotnie, czasem nawet z głupiego powodu bo dzieci właścicielki domu próbowały przejść do kuchni chyba. I też to się wyłączało na pilota, a na telefon przychodził SMS za każdym razem. Innym razem pilnowałam komuś domu i na tej samej ulicy wył alarm. Wiedziałam że tych ludzi nie ma, że pojechali na wakacje. Więc zadzwoniłam na policję i przyjechali, poswiecili, pojechali i tyle. Także no, myślę że to zależy od sąsiadów, jakby mi co i raz tak wyło to pewnie też byłabym trochę znieczulona.

Ogólnie ja takiego alarmu na ruch nie chce zakładać bo to będzie lipa przez koty właśnie. Chociaż keirashara jak byś dała radę pokierować jakie nie reagują na koty to byłoby super. Aczkolwiek jest taka opcja że zawsze mogę założyć czujnik w wiatrołapie gdzie koty nie mają dostępu - a to jedna z dwóch opcji wejścia do domu (druga opcja to taras).

Jakby nie było, raczej szukałam takich magnetycznych naklejanych czujników na futrynę. To działa tak że jak masz uzbrojony alarm i ktoś otworzy okno/drzwi to te magnesy zostają rozłączone i załącza się alarm. Gdybym to założyła na drzwiach wiatrołapu, tarasu i może kuchennych drzwi to nie ma bata żeby wtargnąć do domu bez uruchomienia syreny. No można wybić szybę w tarasie ale na to też podobno też można kupić czujnik tylko nie wiem jak to akurat działa.
donkeyboy, - kurde, no trochę nie mam jak dopytać, bo z człowiekiem nie mam kontaktu od jakiś 7 lat i zdecydowanie nie tęsknię 😉 Sama szczegółów reż nie pamiętam. Nie wiem, czy to nie było zgrane jakoś z drzwiami i roletami (rolety były takie, że z domu robiła się forteca, nie wejdziesz jak nie podniesiesz).
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
30 czerwca 2022 22:44
keirashara, a to sory 😅 hmmm poszukam, poszperam, skoro było coś takiego dostępnego 7 lat temu to tym bardziej te alarmy powinny być "kotolubne"

Podoba mi się pomysł fortecy i bym inwestowała gdyby nie to że to nie moje. Nakleić/wwiercić jakieś czujniki to jeszcze przejdzie ale rolety to już wyższy kaliber 😒
Becia23   Permanent verbal diarrhoea
30 czerwca 2022 23:16
donkeyboy, w UK są alarmy sequentially confirmed - działają na zasadzie aktywacji dwóch różnych czujników w domu jeden po drugim (np. drzwi wejściowe z zewnątrz do porch i z porch do domu, albo drzwi wejściowe i do salonu). W ten sposób rozróżnia się aktywację przypadkową przez właściciela, a faktyczne włamanie.
Te alarmy są automatycznie podłączone do policyjnego systemu i jeśli zostanie sequentally confirmed, do policyjnego systemu dispatch'u wysyała jest automatyczna wiadomość >> z automatu wysyłana policja na sygnale, no i te wszyscy policjanci z góry traktują jako prawie pewne włamanie.
Z dojazdem policji zależy, gdzie mieszkasz - jak w Londynie, to będziesz miała policję przy drzwiach w mniej niż 10 minut (w Mecie to już w ogóle wszyscy na interweniówce kochają "suspects on" i nawet najleniwsi pędzą z językiem na brodzie), w hrabskich zadupiach może być już dłużej.

Ale... żadnym alarmem, monitoringiem, prywatną firmą ochroniarską nie uchronisz się przez włamywaczami na 100%. Tak naprawdę najlepszym lekarstwem jest po prostu nie mieć/mieć jak najmniej wartościowych rzeczy w domu. I aby zminimalizować kuszenie innych, i żeby nie było bardzo żal, jeśli dojdzie do najgorszego.
Monitoring (dobrej jakości!) jednakże jak najbardziej polecam, bo jest niezastąpiony w dochodzeniu i wsadzeniu włamywacza do pudła.

Nawet bycie w domu 24/7 nic nie da, bo... bardzo dużo włamań zdarza się w nocy, kiedy cała rodzinka smacznie śpi na górze.
Jak dużo pracujesz z domu, to IMO mieć głośniej grającą muzykę, TV, itd., dającą znać jasno, że ktoś jest w domu.

Z tą samoobroną przed włamywaczem to... pamiętasz parę lat temu, jak był bulwers tutaj, że stary dziadziuś, który niechący zabił włamywacza, został zaaresztowany za to? Samoobrona musi zostać ustalona w czasie dochodzenia, więc nie polecam, bo to dalej jest stres siedzenia w areszcie, przesłuchania, miesięcy dochodzenia, zanim zostanie się uniewinnionym (a w najgorszym przypadku, rozstrzygnięcie czy była to proporcjonalna samoobrona - dopiero w sądzie).

Ogólnie włamywacze częściej tutaj targetują bardzo konkretne rzeczy, niż włamanie żeby ukraść jakiś laptop i kasę z portfela.
Najczęściej chodzi o biżuterię (zwłaszcza hiduskie złoto), drogie samochody (włamanie po kluczyki), sprzęt budowlany/DIY, droższe rowery, itd. Najlepsza rada - nie posiadać takich/nie w domu 😀
W moim domu najdroższą rzeczą możliwą do ukradnięcia, poza autem mojego faceta jest... mój pies 😀
Prawda jest też taka, że nawet jak samemu w domu się nie ma nic wartościowego, to na im bogatszej ulicy się mieszka, tym większe szanse, że Ci obrobią dom.

Poza takimi konkretnymi targetami, reszta to zwykli "career burglars" - włamują się, żeby zapieprzyć sprzęty elektroniczne, gotówkę, wiertarki, rower, itd. - byle opylić za chociaż parę stówek.
Ci się znowu dzielą na Irish travellers (warto mieć rozeznanie, czy i kiedy w okolicy gdzieś na tydzień się pojawią, i wtedy wyjątkowo pilnować domu), i tych, którzy żyją w systemie włamywanie do domów-do pierdla na parę miesięcy-włamywania-do pierdla-włamywania-do pierdla, i tak w kółko... Dopóki brytyjski system sprawiedliwości będzie tak ch* (nie)działał, nie będzie ani adekwatnych kar, ani odpowiedniego systemu rehabilitacji, dopóty włamywania do domów będą. Poza Irish travellers, gwarantuję Ci, że w Twojej okolicy do domów włamują się w kółko te same osoby.

Trzeba też bardzo uważać na wszystkie osoby, które w jakichkolwiek celach pojawiają się w Twoim domu, czy nawet przy drzwiach - door-to-door sales, roznoszenie ulotek, nawet kurierzy - każdy z nich może mieć wgląd do środka Twojego domu i obczaić/natknąć się na coś, co ich może skusić (nawet jeśli sami się nie włamują, mogą dać cynk kumplowi, że tu i tam do zgarnięcia jest to i to), każdy z nich może badać rutynę obecności domowników, zabezpieczenia w domu, zamki w drzwiach, itd.
Np. my kilka miesięcy temu mieliśmy na naszej ulicy dwóch kolesi, którzy chodzili z dużymi torbami pełnymi ekwipunku do czyszczenia domów (szmatki, spraye, itd.) - podając, że sprzedają je od drzwi do drzwi z jakiegoś charity dla ex convicts - mieli nawet jakieś tam wydrukowane "ID". Jestem 99% pewna, że robili wywiad co jest na naszej ulicy do zgarnięcia w domach, kiedy i kogo nie ma o tej a tamtej porze, itd.
Wszystkie takie dziwne sytuacje należy zgłaszać policji (i zachęcić sąsiadów, żeby tez tak zrobili - im więcej osób to zgłosi, tym pewniejsze, że policja zrobi jakieś prewencyjne patrole, itd.), z dokładnymi opisami wyglądu osób, rejestracji samochodowych, itd.


Nie trzymać w domu rzeczy wysokiej wartości/dużej ilości gotówki/mieć sejf, nie trzymać kluczyków do samochodu i domu blisko drzwi wejściowych/na widoku, nie trzymać rzeczy wartościowych na widoku od drzwi wejściowych/z zewnątrz. Nie dawać obcym ludziom wglądu do środka domu/zabezpieczeń domowych, być czujnym na dziwne sytuacje/zachowania tychże.
Dobrej jakości monitoring, alarm domowy pokrywający wszystkie wejścia do domu, dobrze widoczne oznaczenie na zewnątrz domu ostrzegające o alarmie/monitoringu. Sprawdzać wszystkie drzwi jak się wychodzi/przed snem (nawet nie wiesz, ile włamań jest do niezabezpieczonych domów, bo się komuś zapomniało drzwi ogródkowe zamknąć na klucz).

A! I bardzo uważać, czym się człowiek w necie chwali, zwłaszcza przez zdjęcia... bo dojść, gdzie ktoś mieszka, to naprawdę nie problem jak ktoś ciągle wali bezmyślne zdjęcia na publiczne insta, fejsa, itd.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się