Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

igadrugiego imienia się raczej nie używa, nie sądzę by było to odebrane jako podlizywanie się, a nawet jeśli, to co🙂 dzieci pewnie nawet się  nie poznają, a jeśli to nie w takim kontekście będą o imionach rozmawiały 🙂
Hahaha moja Angelita ma dziś przedstawienie kukiełkowe w przedszkolu, na które dostarczyła nam zaproszenie i czeka z wypiekami od rana, aż przyjdziemy z Kaziem na 16 na występ 😉
Pytam się jej rano na odchodne: "to o czym jest to przedstawienie?"
- O PATYCZKACH!!! 😀
Agata-Kubuś   co może przynieść nowy dzień...
12 marca 2015 13:20
Dzięki laski za wsparcie, dobrze mi zrobiło, że wylałam żale  🌷

Powiedzieli mi, że plackiem tylko do końca 34 tyg mam leżeć, potem lekko się uaktywnić (czyli więcej wstawania niż tylko na siku), po 36 tyg lekko zacząc żyć normalnie. Nawet nie po to żeby zaraz urodzić, tylko żeby mieć siłę urodzić, bo z leżenia to tylko słabnę.

No więc, dziś zaczęłam 32 tyg to doleże te 3 tyg i zamierzam sobie robić małe święta skończonych tygodni:
- 32 tydz - bo mówi się że dziecko w miarę bezpieczne
- 34 tydz - bo teoretycznie samodzielne oddechowo
- 36 tydz - bo donoszone.

Najbliższe święto już w czwartek za tydzien 😉

Czasami mam tak, że nic mnie nie rusza, ciesze się, że leżę w domu a nie na patologii, że udało się dotrzeć tak daleko, że mogło być gorzej, a czasami jak mnie trafi zazwyczaj wieczorami to mi psyche łopatą spod łóżka można zbierać. Gorzej jest jak zbliża się wyjazd P na zawody, a właśnie dziś jak tylko wróciliśmy z izby przyjęć to spakował torbę, koniowóz, 7 koni i ruszył na zawody. Na szczęście mam mamę, która u mnie zostanie, ale jakoś On jest dla mnie największym buforem bezpieczeństwa.

Co do imion. Mi się podoba Roma, ale najbardziej na świecie to Hanna  🙂 Poza tym Zosia i Zuzia, al tych imion jest milion teraz.
A nasz synek będzie Antek, bo Kazik i Franek ukradzione przez bliską rodzinę P, ja chciałam jeszcze Tadeusza albo Stefana, ale o ile P nie zgodził się na Tadka to ze Stefka zrezygnowaliśmy współnie. Chociaż nie na zawsze, może drugi będzie Stefan.
[quote author=Agata-Kubuś link=topic=74.msg2312625#msg2312625 date=1426166423]
Poza tym Zosia i Zuzia, al tych imion jest milion teraz.

[/quote]

Ja jestem Zuzia. Wtedy to była rzadkość i nie lubiłam swojego imienia...  😡
Agata-Kubuś tez przesyłam Ci moc wsparcia!
Dzielna jesteś z tym leżeniem! Rozumiem, bo jak mam kilka dni "wolniejszych" i muszę polegiwać to mam wrażenie, że nadmiar niespalonej energii mnie po prostu zgniata. I robie się nie do zniesienia dla otoczenia.

Z tego co piszesz jeszcze 3 tygodnie - to tylko 20 dni. Dasz radę!  👍 Mi pomaga nauka (dokształcam się wielokierunkowo koński, jezdziecko, kulinarnie, no i dzieciowo oczywiście), trochę zajęć twórczych i czasem coś upichcę szybkiego (to na rozruch możesz sobie zostawić😉.
Z tym gotowaniem i pieczeniem to dla mnie nowość, bo kuchnie zwykle omijałam szerokim łukiem, ale skoro w domu trzeba siedzieć to nic nie poprawia tak humoru jak sprawnie przyjemności innym. Np pysznymi muffinkami. A psiakom makaronem ze smalcem i kiełbasa🙂😉)

Twardnienie brzucha też miewam - mój lek twierdzi, że to całkowicie normalne. Szczególnie przy zmianach pozycji albo masowaniu. Z tym, ze moja szyjka macicy się nie skraca, a mały nadal przemieszcza się w różne zakamarki. Widocznie Twoje maleństwo ambitnie chce już wyjść na świat - będzie dobry z niego sportowiec😉 Lekarz polecił mi leżenie z poduszkami pod miednicą, żeby maluch "odpłynął" pod przeponę - może Tobie też pomoże?
A kłucie w kroczu też mam - ale nie wiem czy tego samego typu - bo u mnie to chyba kość łonowa dokucza. Czasem, aż promieniuje do pachwiny i brzucha. To też podobno normalne.

Miałyście tez takie dokuczanie ze strony waszego spojenia łonowego?🙂
Agata-Kubuś   co może przynieść nowy dzień...
12 marca 2015 13:47
k2arola, trochę więcej, bo dziś pierwszy dzień 32 tyg (czyli skończone 31 tyg) a ma być skończone 36 tyg, więc dokładnie 15 kwietnia ostatni dzień 36 tyg a 16.04 największe święto 😉
Co do twardnienia, jest najnormalniejsze w świecie, ale nie takie że z bólu budzisz się ze snu i tak kilka razy na godzinę, bo to po prostu skurcze... a ja to zaliczyłam dziś w nocy, aż mnie cały brzuch od środka boli jakby był w siniakach. Dziś każde kopnięcie młodego to jak kopanie po ranie. Ale tfu tfu tfu od godz.12 wszelkie twardniania (a były dwa) są bezbolesne.  😀

Edit: Kłucie w kroczu jest normalne wszystko się rozchodzi, luzuje itd, niektóre dziewczyny to aż podobno chodzic nie mogą tak je ciągnie w pachwinach. Ja prawie nie chodzę to nie wiem czy ciągnie  😉 ale kłucia miałam, mam i niech sobie będą skoro to norma.
na poprawę humoru  🤣
Agata-Kubus Jesli cie to pocieszy, to bylam niemalze w takiej samej sytuacji jeszcze 4 tyg. temu. Wariowalam z niepewnosci, nerwow, wyrzutow sumienia, ze nie jestem jak ta baba na roli. Potem bylo wywolywanianie porodu, znow wrzuty sumienia, bo dziecko lezalo na neonatologii, a jak w tej chwili patrze na moja coreczke spiaca blogo na moich kolanach, to mi serce mieknie i zapominam o tych wszystkich przezyciach. Fakt- byl to jeden z najtrudniejszych okresow w moim zyciu, ale jakos tak w tej chwili nie ma to najmniejszego znaczenia. Zycze ci spokoju ducha, bo mi samej tego wlasnie brakowalo w tej sytuacji  🌷 🌷
szafirowa   inaczej- może być równie dobrze
12 marca 2015 19:40
Agata-Kubuś, dla mnie ciaza to tez bylo pasmo strachu i wiecznej niepewnosci oraz odliczania tygodni. Nie wspominam tego jako blogostan tylko wieczne 'zeby-tylko-wszystko-bylo-w-porzadku'.
A Stefan to drugie imie Jaska 😉 Po pradziadku. Jan tez po pradziadku.
nika77 o podlizywaniu się nawet nie pomyślałam,a spotkać to się na pewno spotkają bo wychowywane będą na jednym podwórku.Z reszta ich zdanie mnie nie obchodzi,niech sobie myślą co chcą 😀iabeł:
bazylka Roma nie podoba się mojemu Ł.
Myślałam jeszcze nad Ingrid,Inga,Weronika(ale to za bardzo podobne do Wiktorii)
opolanka   psychologiem przez przeszkody
12 marca 2015 20:50
Ja jesli będę miec druga córkę (choc na razie o drugim nie mysle 😉  ) to będzie miała na imię  Emilia 🙂
maleństwo   I'll love you till the end of time...
12 marca 2015 21:19
iga07, jeszcze trochę podobna do Klary, i też międzynarodowa, jest Laura 😉
Mój mąż uparcie twierdzi, że jeśli wpadnie nam druga, to będzie Matylda :p
pani myk dziękujemy za życzenia, Wy też niebawem roczek będziecie obchodzić  🌷


Będziemy, a ja nie wiem jak to zleciało. Jeszcze przed nami Wiktoria  od Blue_angel ma urodziny jeśli dobrze kojarzę 😉

Helka ostatnio ćwiczy postawę rewolwerowca,
i dziś na słowa chodź do mnie zamiast pacnąć na czworaki zrobiła dwa kroczki. Niesamowite uczucie, a mała zdziwiona 😜
Kasia Konikowa   "Konie mówią...po prostu słuchaj..." Monty Roberts
13 marca 2015 06:16
opolanka, jak będę miała córeczkę to też będzie Emilia  😀

iga07, Inga jest ładne, Laura  🙂

maleństwo, moja koleżanka ma córeczkę Matyldę, mieszkają w Kalifornii  🙂 Jak Linka? Dawaj foty  🙂
A ja zawsze marzyłam o córeczce Martusi.
No cóż, nie można mieć wszystkiego 🙂
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
13 marca 2015 06:38
Swego czasu szukalam "ambitnego" imienia dziewczecego do opowiesci i zynalazlam.. Klotylde 😜 😁
Teraz zakochalam sie w imionach Norweskich, ale dziecko balabym sie tak jednak w Polsce nazwac- za duze skojarzenia z SoLL 😉 A szkoda, bo imiona piekne moim zdaniem.

I nas dopadlo chorobsko 🙁 Dzis obie prawie pol nocy nie spalysmy... wrocilam z pracy po 23😲0, mala do 1 spala wzglednie spokojnie, ale potem zaczela poplakiwac.. i poplakiwala az do 5, kiedy musiala wstac 🙁 Ma katar, kaszel ja meczy, dodatkowo skarzyla sie, ze glowa boli... zarazila sie od dzieciakow siostry, one tez pare dni temu sie na glowe skarzyly 🙁
Dalam jej w nocy jedna dawke Paracetamolu, nad ranem druga- i dopiero po drugiej prawie natychmiast zasnela, kiedy ja szykowalam sie do pracy. Przebudzila sie tylko na chwile i spytala, czy ide po tate- powiedzialam jej, ze teraz ide do pracy, a potem razem pojdziemy po ojca. Odpowiedziala, ze ona nie chce i idzie spac 🤣 Na szczescie zasnela szybciutko i mam nadzieje, ze odespi teraz.
Gorzej ze mna... mi tez leb peka, nos zatkany, dawno chora nie bylam i zapomnialam, jak to jest 😵 Szczescie, ze do roboty tylko na 2h, odespie z malutka po poludniu.
maleństwo   I'll love you till the end of time...
13 marca 2015 07:02
Kasia Konikowa, Linka upierdliwa jak końska mucha, od 3 dni strasznie jęczy i piszczy, marudzi na wszystko... A poza tym słodka jak zawsze. Wcina owoce z siatki, zaczyna stawać na czworakach i się bujać, gada jak najęta, ostatnio skupia się na wokalizie bardziej niż na rozwoju motorycznym.
Kasia Konikowa   "Konie mówią...po prostu słuchaj..." Monty Roberts
13 marca 2015 07:37
maleństwo, cudna Kalinka, no po prostu cudna  😍 i ten uśmiech  😍 Misio też się ostatnio "rozgadał", wydaje coraz więcej dźwięków, pisków, okrzyków, śmieje się non stop, nauczył się żalić swoim zabawkom, no cudny jest  😍
Maleństwo u nas od bujania do ruszenia minęły chyba dwa tygodnie więc wiesz, niebawem wlezie wszędzie 😁
Śliczna jest!
leosky   im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mało wiem.
13 marca 2015 07:57
sznurka czy ja widziałam wczoraj Ciebie i synka w tv na domo?  😉 Ale u was bajecznie 🙂 a poznałam przez hamak. Rzucając hasło do mojego męża : "ja znam ten hamak"
maleństwo   I'll love you till the end of time...
13 marca 2015 08:46
Kasia Konikowa, dziękujemy za komplementy, my też jesteśmy nią zachwyceni. Kalina się tak rozgadała, że obecnie już nie tylko samogłoski, a całe zbitki bbabababa, mamamama, tatatata, dadadada, titititi, plus bardziej odjechane typu płepłepłebździiiiiiiibłe 😉

pani myk, no czekamy, czekamy, już się strasznie wścieka, że chce ruszyć, a nie może. Dziękuję. Dawaj Helkę!
CzarownicaSa, a jakie norweskie imiona Ci się podobają?

Ja się cieszę, że nazwałam dzieci w miarę międzynarodowo, bo teraz się to przydaje. Szczególnie sie cieszę, że nie mają żadnych polskich znaków lub sz cz rz.
A proszę z szaleństw z kolegą z wczoraj (do kosza sama weszła :hihi🙂



maleństwo   I'll love you till the end of time...
13 marca 2015 09:13
Super, no i czupryna do pozazdroszczenia 😉
opolanka   psychologiem przez przeszkody
13 marca 2015 09:29
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
13 marca 2015 10:00
Naboo Tancred, Tristan, Ingrid, Tarjel, Sunniva, Signe, Sofie 😍
CzarownicaSa - w podstawówce będąc czytałam Sagę o ludziach lodu i te imiona kojarzą mi się właśnie z tą serią:P
maleństwo, pani myk - obydwie śliczne i dziewczyńskie bardzo🙂
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
13 marca 2015 11:01
Dlatego w Polsce bym sie nie zdecydowala 😉
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
13 marca 2015 12:50
Czy któraś z Was smarowała dziecku dziąsła emlą? Ile razy dziennie można tym smarować? Hanię od kilku dni strasznie męczą zęby. Po emli przechodzi, ale tylko na jakieś 2 godz. 🙁
Dla mnie najlepsze na zeby jest Camilla! Nic tak Alicji nie uspakajało jak to.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się