szafirowa

inaczej- może być równie dobrze

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008
Ostatnio online: 22 listopada 2021 o 18:58


'Koniu krzywy,koniu siwy,
ozdobiony łachem grzywy,
kocham zawiew zmydlonych
twym potem rzemieni

Najnowsze posty użytkownika:

Promocje i wyprzedaże - centrum informacji
autor: szafirowa dnia 10 listopada 2020 o 19:37
Ma ktos moze jakis kodzik do suplementykonie.pl ? Musze zaopatrzyc cale stadko...
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 03 sierpnia 2020 o 10:50
Taaa.... od wczoraj dzwonie po 'kto zyw' bo kulki stoja na lace, a zwiezc nie ma komu. Blisko, raptem 14 sztuk, bo dokoszone to co wczesniej nie dalo rady, bo za mokro bylo. I stoja i czekaja na deszcze, ktore maja przyjsc po poludniu 🙁
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 17 lipca 2020 o 20:24
Piotr_48, ktos ostatnio wspominal, ze 30 srednioduzych kostek, chyba ze wiekszy balot, to proporcjonalnie wiecej

edit. mam 45 duzych balotow w stodole. malo, ale przynajmniej zielone pachnace. I nieniejszym koncze sianokosy w tym roku, nikt mnie  nie namowi na drugi pokos i kolejne stresy. Wole dokupic
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 12 lipca 2020 o 06:58
Lacze sie w sianokosowym bolu....
Nie mam maszyn, musze wszystko zlecac. Zlecilam, wydawalo mi sie, bardzo solidnemu czlowiekowi. Z zeszlym roku zrobil mi super. W tym zdazyl zmarnowac juz 3,5 ha koszone przy idealnej pogodzie. 2 dni lezalo suchutkie, na pytanie o belowanie i zwiezienie bylo 'tak tak, dzis' i...lezy ten syf od 3 tugodni i gnije  na lace, bo polowa podmokla ostro sie zrobila.
Teraz skosilismy reszte, tzn to co sie dalo, bo na czesc lak nie da sie wjechac (woda). 
Marzy mi sie miec tyle koni, zeby wyjadaly te wszystkie hektary, a ja sobie siano bede kupowac po prostu (choc w tym roku to i z tym bedzie problem kurcze)
Rak, nowotwór (i inne poważne choroby) w rodzinie/u bliskich
autor: szafirowa dnia 28 maja 2019 o 20:22
Mamy juz nie ma. Odeszla. Ciagle nie wierze.
Rak, nowotwór (i inne poważne choroby) w rodzinie/u bliskich
autor: szafirowa dnia 24 marca 2019 o 20:46
tajnaa, jestem na grupie, czytam, działam, tylko na pełną diagnozę jeszcze 2-3 dni trzeba poczekać.

Tymczasem mama bierze garściami traumal. Odlatuje, ma momenty bez kontaktu, co chwilę śpi.
A ja mieszkam kilkadziesiąt kilometrów od niej, mam troje małych dzieci i zwierzęta i nie mogę być na miejscu... Jest z nią tata i siostra bliźniaczka (stale, dostała zwolnienie), ale oni mam wrażenie odlatują razem z nią.
Dziś byłam cały dzień, zmuszałam do wstawania, dreptania po mieszkaniu (bo oddech coraz płytszy, krążenie słabe).
Rak, nowotwór (i inne poważne choroby) w rodzinie/u bliskich
autor: szafirowa dnia 22 marca 2019 o 13:42
Przychodze i ja. Moja mama, 50kilku letnia. 26 lat po nowotworze drog rodnych (wtedy radioterapia), cholerstwo atakuje znowu. Przerzuty do kosci, szukaja ogniska pierwotnego. Niby jajniki, ale ich na usg nie widac, sa 'zjarane' radioterapia i nieczynne od lat. W otrzewnwj plyn, czekamy na kolejne wyniki wycinkow. Tymczasem krag L4 z objawami zlamania, zmiany meta w tym obszarze, kilka dni temu pekl mostek. Mama lezy, nie wstaje, przyjmuje garscie lekow przeciwbolowych, mimo plastrow z morfina.
A ja sobie nie radze zupelnie. Nerwy w strzepach, emocje na wierzchu.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 19 grudnia 2018 o 16:20
falabana, niestety remontowalam  budzetowo i wciaz nie jest to szczyt marzen, ale daje rade. Wyjsciowo byla paciaja wciagajaca kalosze. Zdarta zostala warstwa bloto-gnoju az do tlucznia, ktory kiedystam sypnelismy. Na to poszla warstwa zwiru, siatka mesh i piach lesny (bo w odroznieniu od rzecznego ladnie sie ubija). Do tego zamontowalismy rynny wreszcie, bo jak z dachu (kryty strzecha) wszystko mi splywalo, to woda stala po pachy... Jak piasek 'siadl' to wyszlo, ze trzebaby na wiosne jeszcze troche sypnac, ale zachowuje sie to wiecej niz zadowalajaco. Nie jest slisko, nie jest grzasko, a jak zamarza to na rowno raczej.

edit: tylko sprzatac to musze dwa razy dziennie najlepiej
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 19 grudnia 2018 o 07:07
U mnie jedno stadko (duzy+kucyk) wedruje non stop. Mimo, ze pasnik 20m. od wiaty to laza po calej lace.
Drugie stado (3 duze) czasem idzie sie pobawic, glownie orbituje wokol balota, do wiaty przychodza zezrec, napic sie, pospac. Doslownie 2-3 kupy wynosze, a maja kilkadziesiat m2 wyscielone grubo sloma. Rano widac tylko odcisniete cialka. Doscielam RAZ w tygodniu, bo jest czysto i sucho. W zeszlym roku robily sajgon, ale zrobilam remont podloza na zewnatrz i widze ogromna roznice e komforcie koni (i swoim 😉)
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 14 listopada 2018 o 10:40
Yyy, zglupialam. Na mojej lace pojawila sie znajoma para zurawi. I dra sie od rana.
Zime odwolali?
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 13 listopada 2018 o 09:49
U Was tez wiosna? Kobyla mi sie grzeje jak wsciekla, walachy biegaja jaj zrebaki, trawa rosnie, owies wschodzi, koniczyna kwitnie... 
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 06 listopada 2018 o 11:53
aniaagre, stalam kiedys w stajni, gdzie dwa konie staly na torfie i na bank byl on zwilzany po nasypaniu i nie pamietam problemow z pyleniem wokol.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 04 listopada 2018 o 20:11
Moja 1,5 roczna (!) kobyla jakby mogla to by mi dupa na glowe wlazla... Caly sezon grzeje sie jak wariatka i wciaz nie skonczyla.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 30 października 2018 o 20:39
falabana, tez zrobilam podloze (to samo tylko zamiast geowlokniny siatka mesh). Mimo wszystko chociaz kilka cm izolacji dobrze robi
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 30 października 2018 o 11:37
💘falabana, jedna rada- jako, ze widze ze  identycznie jak u mnie wszystko. Zbij z swoch palet 'podescik' taki niski i na to bede dopiero i dzwon, zeby od spodu wilgoci nie ciagnelo
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 29 października 2018 o 07:26
Mysle, ze ogromna role ma tu sposob zadawania siana. Moje maja stale, ale w siatce i w dzwonie. 5 konne stado je bele siana tydzien. Wszystkie okraglutkie. A mam dwa potezne walachy, dwie 1,5 roczne kobyly-odkurzacze i kucke, ktorej misja zyciowa jest jedzenie.
Siodła syntetyczne a skórzane
autor: szafirowa dnia 24 października 2018 o 19:26
Z weganskich materialow chyba tez nie bardzo, bo musialo by byc 100% roslinne.
Siodla sa po prostu syntetyczne.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 15 października 2018 o 09:07
Megane, to jeszcze jej nie poprosilas o zmiane lokalu? Gon, po co Ci to. Kopa zarobisz, albo Ci na glowie wyladuje, bo na chwile Cie cos rozproszy. Gon, zobaczysz jak odetchniesz.

Troche w temacie pensjonatow w przydomowce- tez sie spotykacie z tym, ze ludzie sie strasznie dziwia, ze za wstawienie konia trzeba zaplacic? Tzn raczej nieco wiecej niz zwrot za zarcie, a i to obecnie kosztuje niemalo jesli karmi sie uczciwie i w opor.
Kupno konia
autor: szafirowa dnia 11 października 2018 o 13:37
PaStaMi, dostalas info o urazie (obite biodro) przed kupnem, tak? I nie wezwalas weta zeby sprawdzil chociaz to miejsce, zrobil proby zginania zadow itp?
Sprzedajaxy mial prawo nie wiedziec o powadze kontuzji. Pewnie nul obrzek, zszedl i jakis czas pozniej kon chodzil w miarw czysto. Tak naprawde Ty tez nie wiesz czy to faktycznie zlamanie, czy np znieksztalcenie w wyniku urazu itp.
Kupno konia
autor: szafirowa dnia 28 września 2018 o 10:30
Ja napisze inaczej. Swojego siwego kupilam w przyplywie impulsu zupelnego. Ile razy zalowalam, ciezko powiedziec, ale po trosze zaluje do dzis (mam go od 11 lat).
Kupilam walnietego, dominujacego 2 letniego ogiera z krzywym ryjem. Miesiacami walczylam najpierw o to, zeby go mozna bylo bezpiecznie i bez stresu wyczyscic, wywerkowac, wykapac, przewiezc... Potem, zeby chodzil w 3 chodach, potem zeby jednak byl laskaw na 4 nogach (preferowal na 2 machajac malowniczo przodami). Jak juz w koncu przewalczylam wszystko moglam sie cieszyc przez 2 lata fajnym, jezdnym, progresujacym koniem. Byly jakies starty, marzenia o kolejnych. Az wszystko wrocilo i kon zaczal chodzic tylem lub na 2. Walczylam, az nie polamal mnie na kawalki i nie spedzilam 2 miesiecy ogladajac sufit. Potem o dziwo jeszcze go uruchomilam, ale przy kolejnym nawrocie odpuscilam zupelnie. 7 rok leci jak siwy zre trawe. Obiecalam mu dozywocie i nawet stajnie postawilam, zeby przynajmniej zarl moja trawe, a nie blakal sie po pensjonatach.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 26 września 2018 o 08:51
falabana, ja mam poidlo podgrzewane z jfc zamontowane pod  wiata i dziala bezproblemowo (ze 2 razy w sezonie musze polac goraca woda 'dzyndzel' jak jest bardzo duzy mroz i przez dluzszy czas zaden kon nie pil.).  Rura z woda idzie 1,5 metra pod ziemia a to co z ziemi wychodzi oprocz ichniejszego systwlemu grzewczego ocieplona pianka w duzej rurze pcv
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 25 września 2018 o 11:26
Sivrite, az mi wspomnienia wrocily jak mi przyszlo do glowy nascie lat temu pobyc sobie 'amatorka'. U top trenerki. Jakby mi zyczliwi koledzy nie dali instrukcji przed wjazdem na tor, to nie wiedzialabym w ogole co to jest mostek i ze moja 'mega krotka' dlugosc strzemion jest kilometr zs dluga... Od poczatku dostawalam  np konia, na ktorym na tor jechalo sie na dwoch nogach i bokiem...
Zapal mi opadl calkowicie jak po jednodniowej nieobecnosci nastepnego dnia zobsczylam liste swoich przejazdzek... Nie wiedzialam czy smiac sie czy plakac czy uciekac od razu ;-)

Ps. Apropo inwencji wlasnej zdazylo mi sie zrobic dwa okrazenia zamiast planowego jednego, bo ni hu hu nie udalo mi sie zatrzymac ;-)
Stajnie w Warszawie i okolicach
autor: szafirowa dnia 14 września 2018 o 10:04
Nie polecam Słupna w tej okolicy...


A wlasciwie jak tam teraz jest? Ja miejsxe kojarze sprzed dobrych 10 lat, wydawalo mi sie, ze zmiany poszly w dobrym kierunku.
Kupno konia
autor: szafirowa dnia 04 września 2018 o 11:05
RatinaZ, rozumiem, ze z 'ruchwem B' puszczaja konia normalnie dalej na trase? A kiedy nie puszczaja?
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 02 września 2018 o 20:31
Moja zrobka dostala 'odgornie' dopisek AA do imienia i w oznaczeniu rasy rowniez widnieje malopolska (AA). Zrobka zeszloroczna.
Konie czystej krwi arabskiej
autor: szafirowa dnia 25 sierpnia 2018 o 21:19
RatinaZ, u mnie w tej chwili przebywa na wypasie kilka arabkow. Jeden 2017 rocznik i dwa 2016 na sprzedaz. Jakies ponoc dobre papiery, kazdy w innym typie. Wlasciciel krzyczy malo, wiec moze warto obejrzec. Blisko masz ;-)
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: szafirowa dnia 16 sierpnia 2018 o 20:46
Nr 2 prosze ladnie zapakowac i wyslac na moj adres ;-)
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 11 sierpnia 2018 o 19:55
O jaaa i jeszcze po kontuzji. Nic tylko brac ;-)
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 06 sierpnia 2018 o 22:12
olq, byla jakis czas temu afera wlasnie z sadownikami i konmi opodal. Konie padly. Wszystko tak naprawde zalezy od sadownikow. Jesli beda mieli w powazaniu Ciebie ('nowa'😉 i Twoje konie to beda trzaskac opryski w poludnie przy wietrze i z konmi na padokach (przerabialam w tym roku z gosciem, ktory ma mini poletko owsa przez miedze z moimi lakami). Cale szczescie oprysk byl jeden i zauwazony w pore. Jablka faktycznie pryska sie kilka razy. O ile robi sie to zgodnie ze sztuka i prawem nie powinno Cie to obejsc, ale zwykle robi sie jak sie chce, bo 'oni tak robili zawsze i ojciec tak robil i nie bedzie sie tu zadna baba madrzyc'.
Jezeli teren miedzy sadami jest na tyle szeroki, zeby zostawic kilkumetrowe 'zapasy' i w razie czego awaryjnie przez kilka dni puszczac konie 'srodkiem' przy jednoczesnym ustaleniu z sadownikami, ze informuja kazdorazowo o oprysku PRZED rozpoczeciem (najlepiej to dzien przed chociaz), to w sumie powinno byc ok. Jak opor materii to ryzyko jest.

Robaczek M., tez szukam rozwiazan, bo u mnie stajnia wspolna, 5 koni w te upaly stoi ciagiem od 6 do 21 i szcz.. sika non stop mam wrazenie. To co sie dzieje z podlozem to juz strach sie bac. Wychodzi, ze jedynym slusznym wyjsciem jest wylewka i grube scielenie. Latwiej sprzatnac i nie ma szans zrobic sie efekt gabki.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 31 lipca 2018 o 17:58
Ja wsiadam o 6, ale faktycznie o 6:30 juz i mocno cieplo i gzy dokuczaja. Pasowaloby wczesniej, ale logistyka mi siada, bo musze dzieciom sniadanie dac zanim wyjde z domu.
Kupno konia
autor: szafirowa dnia 22 lipca 2018 o 06:58
nokia6002, wez tylko pod uwage, ze tamta mlodziutka jest. Napisane, ze 'przygotiwana do pracy pod siodlem',  a nie ze pracuje pod siodem. (=nie pracuje). Mlody kon i moze sie 'w praniu' okazac, ze wymaga jednak regularnej pracy, zeby byc jakkolwiek bezpieczna i przyjemna do jazdy.
Szczerze? Poszukaj sobie starszej, jezdzonej regularnie, sprawdzonej w samotnych terenach itp. W tych samych pieniadzach znajdziesz.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 22 lipca 2018 o 06:45
zielona_stajnia, ooo, rozwin temat prosze. Jak i czy przygotowany grunt? Plyty do jakiejs wysokosci czy 'do sufitu'? I czy latem nie robi sie w srodku szklarnia i duchota, ktora pamietam z wakacji pod namiotem? ;-)

Edit: i jeszcze na ile koni przewidujesz taki jeden namiot?
Kupno konia
autor: szafirowa dnia 20 lipca 2018 o 15:08
nokia6002, jezeli bardzo Ci na niej zalezy i koniecznie chcesz ja teraz 'klepnac" to ja bym spisala umowe kupna- sprzedazy z opcja ze zadatkujesz klacz teraz a reszte sumy przy odbiorze/w ustalonym terminie okoloodbiorowym z zastrzezeniem, ze jezeli stan kobyly bedzie pogorszony to masz prawo odstapic od umowy, a zadatek podlega w calosci zwrotowi. Musi byc tez wzmianka o przejaciu klaczy na Twoja wlasnosc (czyli kiedy? najlepiej w momencie odbioru/splaty sumy za nia). Ja bym tak zrobila.
Nic mi nie wychodzi!!! czyli dla "zdołowanych"
autor: szafirowa dnia 19 lipca 2018 o 12:10
Zima sie tu meldowalam z mega nawalem fakapow. Wyprostowalam wszystko- czesc na plus, a czesc dla samego rozwiazania problemu, czesc ze strata. Generalnie bilans wypadl calkiem dobrze. Odetchnelam.
Tylko ciagle sie frustruje. Ciagle bym chciala wiecej niz na ten moment moge. Ciagle nie potrafie sie pogodzic z ograniczeniami, ktore mam i przyjac ich po prostu jako fakt, zamiast probowac obejsc, przeskoczyc albo zalatwic taranem...
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 17 lipca 2018 o 08:30
naovika, jezeli ktos chce zaplacic miliony monet za zniszczony czaprak/oglowie to jego sprawa. Wszystko jest ok pod warunkiem, ze zdjecia i opis oddaja stan faktyczny oferowanej rzeczy.

Identycznie sprawa sie ma z konmi z jakimikolwiek problemami zdrowotnymi. Mozna kupic, Mozna nawet drogo kupic. I jest ok pod warunkiem, ze zakup jest swiadomy, a nie sprzedajacy wciska, ze z koniem jest wszystko ok, tylko akurat na filmiku sprzedazowym diw spial/zdenerwowal/potknal/zjadl za duze sniadanie (i serio? wlasnie TEN filmik wstawiamy do ogloszenia?)
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 17 lipca 2018 o 08:24
gosiaopti, no to tak jak u mnie... Niemalze 'na raz' spadlo 7cm deszczu! Ziemia oczywiscie wyschnieta nie nadazala przyjmowac. Teraz ciut lepiej, ale nasz gliniasty czarnoziem sie packa i robi sie blotnisto-grzasko-slisko w zaleznosci od miejsca. Tylko tam, gdzie.dobrze porosniete jest ok.
Za to w 2 dni w ogrodku zarosly mi wydeptane na klepisko miejsca. Pastwiska tez sie zielenia coraz ladniej.
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 16 lipca 2018 o 10:39
Megane, zmokniete to chyba jeszcze gorzej niz zakurzone!

Wyjde na marude, ale albo gorac i susza, albo potop i bloto. Nie bawie sie tak!
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 13 lipca 2018 o 11:33
Jak dla mnie to ona ma problem z plecami i/lub miednica (spojrzcie na motoryke prawego zadu w ostatnim stepie). Szywnosc i nieczystosc ruchu na pewno nie wyniks z samego spiecia (stresu)
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 05 lipca 2018 o 11:10
Wycienczony, taaa? Zapewne w okolicy znajdzie sie kilkanascie, jesli nie kilkadziesiat zrebiat przeznaczonych finalnie dk uboju...
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 03 lipca 2018 o 07:17
Generalnie ziemniaczki sprzedaje sie w dwoch celach- miesnym o do dalszego chowu i hodowli. Ten wyglada jakby mial cos mocno nie tak z calym 'tylem'. Ten brzuch wyglada zle, nie jak klasyczne zarobaczenie (konie rzezne musza byc odrobaczane) ani nie) jak zatuczenie (reszta konia raczej chudawa). A jesli nie nadaje sie do rozrodu, to nadaje sie na uboj- stad moim zdaniem dopisek, skadinad uczciwy.
Kurcze, mam 'za plotem' mala hodowle. Wszystko wybiegane na wielkich pastwiskach, nie petane, odrobaczane na czas. Glaskane i rozpuszczane. Wygladaja jak milion dolcow.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: szafirowa dnia 28 czerwca 2018 o 19:45
kasia2107rafal, pierwsze primo- rotacja dotyczy ktorych kosci?  Drugie- 'slabe plecy' moga byc przeciwwskazaniem do ciazy w ogole- tu bym sie przyjrzala mocniej i skonsultowala z vetem
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 28 czerwca 2018 o 19:36
Ja juz chyba zdziczalam w twj mojej przydomowce, bo jak czytam, ze boks sluzy do trzymania w nim konia wiekszosx doby, w dodatku w sezonie letnim, to mi smutno tak po ludzku... 
Mam od miesiaca konia, ktorego kupilam ze 'zlotych klamek' przyslowiowych. Wiecie-boks, mini kwaterka na chwile, hala i solarium... Jakbyscie go widzieli jak biega, biega, biega z roczniakami... Juz mu sie tak biegac odechcialo, ale to jak chlonal przestrzen, trawe, STADO... Jak dzieciak.
ciąża, wyźrebienie, źrebak
autor: szafirowa dnia 20 czerwca 2018 o 12:15
karolina_2906, wszystko zalezy, czy finalnie przyszly wlasciciel zrebaka kupuje (np za ustalona w umowie sume), czy, zrebak ma byc od poczatku jego wlasnoscia? Jesli druga opcja to powinien klacz po prostu wydzierzawic i przejac wszelkie koszty.
'wyprodykowanie' zrebaka to nie tylko nasienie/inseminacja i wet, ale przede wszystkim utrzymanie klaczy w czasie ciazy i karmienia, do tego dochodza ograniczenia w uzytkowaniu i wieksze wymagania odnosnie opieki (szczegolnie w okresie tuz przed terminem i pierwsze tygodnie po), no i oczywiscie caly proces wychowania zrebaka (plus koszty typu kowal, odrobaczanie, pasza i inne). 
Poszukiwany/poszukiwana
autor: szafirowa dnia 18 czerwca 2018 o 20:24
Szukam informacji na temat klaczy Parada (po Palegro), ok 17 lat, gniada. Stała lata całe  w stajni Lider w Łomiankach.
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 14 czerwca 2018 o 13:05
tuch, uuu, grubo! Podrzuc ogloszenie jak jeszcze wisi, bo sie troche rozgladam za kucem tej wielkosci i wolalabym nie pojechac ogladac ;-)
Zadziwiające, nietypowe ogłoszenia
autor: szafirowa dnia 13 czerwca 2018 o 11:52
Skoro Janów moze wyprzedawac liscie, to czemu szary czlowiek ma nie sprobowac ;-)
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 12 czerwca 2018 o 10:26
Czyli tylko u mnie nic a nic? Wczoraj pokropilo tak, ze pol godziny ponziej suchutko bylo... Tylko chmury sa
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 11 czerwca 2018 o 08:22
Megane, gdzie leje? Gdzie ta sciana wody?! Kutwa, u nas pokropilo z 5 minut...
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 10 czerwca 2018 o 20:15
Megane, to faktycznie nedza. Ja placilam po 5zl drozej za belowanie, drozej za koszenie, a finalnie wyszla mi identyczna cena za balot.
Mam dylemat co robic z ostatnia laka. Ok 3,5ha,trawa nieglupia jak na ten rok. Jak skosze to wyjdzie mi ze 30 balotow za duzo (ani niemam gdzie trzymac ani kasy, zeby za niepotrzebne placic).
własna przydomowa stajnia
autor: szafirowa dnia 04 czerwca 2018 o 18:20
Megane, dwa lata temu to ja mialam po 45 super siano z dowozem i poukladaniem w stodole ;-)
Teraz moje mi wyszlo po 50, tez na gotowo. Ani tanio, ani drogo jakos.