Co mnie wkurza w jeździectwie?

Sorki za zmianę tematu... tak mnie przed chwilą naszło...
Wstawiłam na IS i FB rolki z galopów po plaży czy pojenia wielbłądów z ręki. I już przykre komentarze, że na wakacjach to sobie można komercyjnie jeździć czy obce zwierzęta karmić i że to zuoo.... i tak sobie myślę: kurczę, konie zadbane, błyszczące jak psu.. oczy 😉 Kopyta ładne. Nawet grzywy ładnie ogarnięte... Zwierzaki bardzo pro ludzkie - zero "złego oka". Sprzęt ze średniej półki, ale nawet podkładki pod siodła... Co zatem złego w przejażdżce po plaży za kasę?
Do napojenia wielbłąda namówił właściciel - mi by do łba nie przyszło że wielbłąd pije wodę z butelki u generalnie nie specjalnie mam pomysły poić czy karmić obce zwierzaki... ale jak namawia właściciel - co w tym złego?
Ja czegoś nie rozumiem? Jesteśmy wszyscy "świętsi od papieza"?
Ale coo?!
Że na wakacjach nie można jeździć konno czy jak?

Ja rozumiem, że często za granicą czy nad naszym morzem koniki mają kiepskie warunki życia, masówka itp ale jeśli tu było inaczej to WTF?
_Gaga, - gdzie znalazłaś zadbane koniki na plażę? U nas w PL? Może być priv. Chętnie bym pojechała znowu, ale mam raczej mocno średnie doświadczenia 🙈
Z jednej strony fajnie, że ludzie zwracają uwagę, z drugiej... no kurka, wszystko z głową. Jeśli konie zadbane to o co kaman. Czy pracują w rekreacji czy pod amatorem to przecież tak samo są użytkowane 🤷
Gillian   four letter word
26 września 2022 18:29
Nie w Pl :-)
keirashara, hm... no w Afryce...
Ale serio ładne, błyszczące i zadbane
Sama jestem w szoku. Tylko malutkie, bo to berberyjska i arabska krew
Tj takie słabo wyglądające też bywają, ale nie przy drogich hotelach chyba...

jabooshko, wygląda na to, że nie można... tylko na własnych, w domu chyba 🙁
Nevermind   Tertium non datur
26 września 2022 20:18
_Gaga, Przykro mi. Jakby było się jeszcze czego czepiać, ale kurka wodna, przejażdżka na czyimś koniu? Co za zuo. Przecież rekreacja u nas wcale tak nie działa 🙃
Muchozol2   Nie rzuca się pereł przed wieprze ;)
26 września 2022 20:55
Tak w sumie nie wiemy co kto pisal, w jakim tonie itp.
Byla akcja z tygrysami u mnichow (ktore tez wygladaly na zadbane) i teraz ludzie sa chyba bardziej wyczuleni. W wielu regionach afrykanskich okreslenie konia i koniny jest tozsame i o czyms swiadczy. Moze chodzilo o to, ze istnieje realna szansa, ze kon i tak skonczy na haku.
Odbiegnę od tematu i wyleję frustrację.
Kupno konia przez osoby, które na ich temat nie mają zielonego pojęcia.
Sama zrobiłam głupotę rok temu kupując dwa surowe konie, ale miałam za plecami osoby, które dłużej w tym siedzą i mi pomogą. I myślę, że nie wyszło mi to jakoś tragicznie, konie wyglądają coraz lepiej, dużo nie pracują, siodła staram im się dobierać jak najlepsze mimo że są hucułami (tym kluchom dobrać coś pasującego graniczy z cudem).
I nagle przyjeżdża PANI, z konikiem na hotel. Konik kupiony dla córci, bo taki piękny. 30k za nn, 2k za zestaw sprzętu- siodło diana i skrzynka ze szczotkami, niezły deal. Ale ok. Zero wiedzy jak koniowi zalozyc kantar, jak konia prowadzić. Ba, mowa o lonżowaniu. U nas są dwa konie w dzierżawie, dzierżawią je 11 latki- ogarniają same wszystko, naprawde rzadko kiedy trzeba im pomóc.
Ale ok. Raz, drugi, trzeci coś tam się ich naprowadziło. Ale sorry, wiedza kosztuje. Pani probowala wciskac mi i kolezanxe konika jakbysmy chcialy pojezdzic (darmowy trening xD), ale no nie. Zaczela trenowac tego konia kolezanka. Jezdzimy czysto rekreacyjne, ale staramy sie uczyc i jestesmy otwarte na nowosci. Ogarnela konia tak, ze nie zrzuca ich, eypracowala klus, galop. Naprawde zronil sie calkiem ok kon. Powiedziala ze nie zaplaci bo oni w sumie nie widzieli czy jeździła. No ale w weekend czeka ich rozmowa, troszke sie zdziwia.
Oczywiscie pomijam ze bywal miesiac ze wcale do konia nie przyjechali.
Z jednej strony szkoda konia, z drugiej- zyc nie umierac, za duzo pracowac nie musi. Czasem wsiadzie pancia, poklepie tylkiem po siodle i pleckach i pojedzie.
Tylko ja się pytam, co ludzie mają w głowach…
Muchozol2, napisałam w jakim tonie - przykrym i pouczającym, że na wakacjach "można sobie" komercyjnie jeździć czy karmić obce zwierzęta. Pisał to ktoś, kto nie ma pojęcia gdzie jestem...
Nie wiem jak po arabsku jest koń i konina. Może tak samo, przy czym wydaje mi się, że oni jednak koni nie jadają. Ich bóg szanował konie i koty (europejskie bożki jakby mniej) i serio tu konie są zadbane. Wielbłądy nie wiem - nie znam się totalnie... nie karmiłam - poiłam , za namową właściciela. I to też było "zue"... fun był mega, bo wielbłąd pił z butelki.
Zrobiło mi się zwyczajnie przykro. I nie rozumiem dlaczego nie można korzystać z jazdy konnej komercyjnie... co w tym złego? Serio wszyscy koniarze - właściciele koni uważają, że komercja to takie zło?

Kolor, niewiele zrozumiałam 🙁
Kolor, takich ludzi niestety mnóstwo teraz
Muchozol2   Nie rzuca się pereł przed wieprze ;)
26 września 2022 23:21
_Gaga, napisałaś, że w Afryce, to odniosłam się do Afryki ogólnie 🙂.
Co do szanowania kotów - np. taki kult kota w Egipcie przyczynił się do hodowli kotów na posążki...
W Europie koty były uznawane za zwierzęta Maryi - u burych prosto zobaczyć M na pyszczku i to stąd się wzięło.
Ogólnie to komercja przyczyniła się do jazdy za kasę, do wyniku za kasę, a że ludzki mózg ma tendencje do "uogólniania" (w przeciwieństwie do końskiego) - to tak, dużo osób będzie to uznawać za zło 🙂.
_Gaga, totalnie Cie rozumiem, sama w tym roku wybrałam sie na "lesiejsze" wakacje, właśnie do Afryki.
Postanowiłam sobie, że jak konie będą w dobrej kondycji spełnię swoje marzenie o galopie po plaży.
I tak sie stało. Upatrzyłam jednego gościa, konie tłuściutkie, kopyta zadbane, nóżki suche, ba! Na klientów czekały tylko rano i wieczorem, bo w ciągu dnia za gorąco i wracały do stajni. Porozmawialiśmy, mogłam sobie koniki miziać, macać ukochać. Nie miał problemu kiedy poprosiłam o zdjęcie siodła, żeby zobaczyć jak wyglądają plecki.
Czuje tu trochę podobną do Morskiego Oka gównoburzę.
Biznes okołokoński był, jest i będzie i wydaje mi sie, że to od nas zależy, którą "gałąź" będziemy wspierać, czy tę patologiczną, czy tę jednak trochę bardziej świadomą.
Muchozol2   Nie rzuca się pereł przed wieprze ;)
27 września 2022 14:05
A takie jeszcze mam przemyślenia odnośnie tych przykrości. Że to trochę... wybiórcze.
Bo napisać takie słowa to ok:
Pozwalała unikać ludzi, których skrajność poglądów, egocentryzm i hipokryzja są dla mnie niestrawne...
Twoje teorie - skłoniły one mnie - koniarza - JEDYNIE do tego, że trzeba uważać, bo ludzie bywają tak bardzo odklejeni, że żaden argument ich nie przekona... totalnie żaden.
(drugi cytat nie o mnie, żeby nie było)
Ale jak ktoś napisze
przykre komentarze, że na wakacjach to sobie można komercyjnie jeździć czy obce zwierzęta karmić i że to zuoo....
w tonie
przykrym i pouczającym, że na wakacjach "można sobie" komercyjnie jeździć czy karmić obce zwierzęta
to się robi przykro.
To jak to w końcu jest z tą przykrością?
Dobra, teraz to idę juz tylko w popcorn i colę 😀 I sprawdzam moją silną wole w temacie "wirtualnego" ignora, ktoś może też stosuje?


_Gaga, myślę ze ludzie lubią popadac w skrajności. To teraz jest w "modzie". Z drugiej strony fajnie jak można kogś uświadomić, bo ja np. kiedyś byłam na pokazie delfinów. I jako dziecko byłam zachwycona. I chciałam też kiedyś z nimi popływać, dotknąć. Dopóki ktoś gdzies kiedyś nie wrzucił linka do filmu o tym, co to oznacza dla tych zwierząt. Ale zeby nie było, nie uważam ze jazda po plaży jest zła tak jak ty sprawdziłaś że konie nie wyglądają jak wieszaki.
Afryka jest tak wielkim kontynentem, tyle tam krajów, kultur, systemów kulturowych, religii i języków, że to uogólnianie robi jej źle.
Ja mieszkałam w Afryce i nigdzie w europie nie żyłam w takim luksusie (także mentalnym) jak tam. A przecież są tam także miejsca skrajnego ubóstwa. Miałam wielu przyjaciół z Somalii i nigdy żaden mężczyzna nie potraktowął mnie niezgodnie z europejskim kodem kulturowym. Afryka to temat olbrzymi.
W moim odczuciu jeśli zwierzęta mają tam źle, to raczej z biedy (skrajnej) otoczenia, z niewiedzy, nie celowo. Dzięki temu, że zwierzę służy tam jako źródło nie tylko pożywienia - bardzo się o nie dba w wielu kulturach. Historie o tym , że krowy u Masajów cenniejsze niż baby, czy tak samo wielbłądy na północy nie są wyssane z palca.
Wszyscy afrykańczycy, których ja miałam okazję poznać, chętnie się uczyli i zdobywali wiedzę... poza dziećmi bogatych wodzów plemion, studiujących w UK - tam była wieczna imba🙂

W moim odczuciu takie "pouczające komcie o dobrostanie zwierzątek" gdy widać ewidentnie, że zwierzęta zdrowe i mają dobrze to głównie wylewy emocji niedojrzałych kobiet (skrajnie emocjonalnie niedojrzałych). Hipokryzja - gdzie z jednej str., jak fundacje utrzymują przy życiu niepełnosprawne zwierzaki to jest wściek, a z drugiej, jak ktoś właśnie ma konia na starość zjeść to też histeria. Troche brak kręgosłupa moralnego swojego prawdziwego a nie tylko tego teraz na fali, poprawnego politycznie.
To trochę jak płakać, że kot ja wyjdzie na dwór to myszkę zje.
To paradoksalnie najlepszy dla tego zwierzęcia scenariusz. W kulturach gdzie zwierzę jest poddane człowiekowi, nie umiera z głodu, jest utrzymywane w zdrowiu i sprawności długo, a gdy już nie może żyć dobrze to mu się kończy życie, żeby nie cierpiało i to tak, że nic się z tego zwierzaka nie zmarnuje. jakby nie było ekologia.

Heh, a ja miała kiedyś okazję pojeździć po krymskim stepie konno z ośrodka, w którym byłam były organizowane wycieczki samochodowe do stajni i dwu godzinny teren. Kosztowało to nie mało bo wtedy po przeliczeniu z hrywien na złotówki to jakieś 600zł. Ucieszyłam się jak głupia, że jest opcja pośmigać jak Tuhaj-Bej po stepie, że drogo to trudno, nie wydam na fajki i alkohol 😉 ale jak zobaczyłam zdjęcia tych koni....to podziękowałam. Chude, zaniedbane w starym zapyziałym i niedopasowanym sprzęcie. Szkoda bo to była jedyna okazja, 1,5 roku póżniej ruscy najechali i anektowali krym, nie wiadomo kiedy tam jeszcze europejczyk będzie mógł normalnie pojechać, może za mojego życia. Wtedy na pewno poszukam lepszej stajni żeby pojeździć w zgodzie z własnym sumieniem.
Mozii   "Spełnić własną legendę..."
27 września 2022 14:54
xxagaxx, ja się od 2 stron zastanawiam kiedy, jak i przez kogo ten kotlet zostanie odgrzany 😂 Także zrób tam więcej tego popcornu
xxagaxx, no zdecydowanie jest to trening żelaznej woli :P
xxagaxx, jestem nadal pod wrażeniem jak dobrze tu wyglądają konie, bo widuję je codziennie (obok jest stajnia). Ja już sobie nie pojeżdżę, bo się wybrałam na spontanie w krótkich gaciach, zatem wiecie jak wyglądają moje łydki (tu emotinkonka debila), ale serio to mega zadbane zwierzaki. Aa i nie pozwolili po wodzie jeździć, bo ... szkoda kopyt. Serio. Woda mega słona , więc się nie zdziwiłam - chociaż liczyłam na galop po falach 😉 nie dostałam też wodzy w łapkę, póki mnie pan w kłusie nie sprawdził.
Z uwagi na pływy plaża mokra i równiutka , jeździ się jak po super kwarcu (elastycznie bardzo). Konie kute na przody, bo piasek niszczy kopyta i tak bezpieczniej. Dobrze okute - tak serio dobrze.
Widziałam też konie chude, zaprzężone do czegoś w stylu bryczek... to nie tak, że tu wszystko tak super wygląda 🙁 z takich "usług" bym nie skorzystała na pewno.
Ps. Zdjęcie słabe , bo w sztormie i na zbliżeniu - zrobione kalkulatorem... ale widać że kawał konia (mnie też jest sporo).
Co do popcornu i wirtualnego ignora - wchodzę w to. Chociaż mam słabą silną wolę 😉
20220923_163446.jpg 20220923_163446.jpg
20220925_181020.jpg 20220925_181020.jpg
ElMadziarra   Mam zaświadczenie!
27 września 2022 17:40
Ale o so chozi??? 😲🙄

A na poważnie, 4 razy czytałam i dalej nie rozumiem, co poeta miał na myśli.

Dziewczyny, dostałam info, że wczoraj Pan Starszy poszedł na spacerek i trawkę na całą godzinę. Spoko se tuptał, poskubał zielonego, no i w boksie spokojny - idzie ku dobremu.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
27 września 2022 17:45
ElMadziarra, świetne wieści 😀 będzie dobrze 😀 !!!
Jak konie zadbane to ja nie rozumiem w czym problem, fakt że ciężko znaleźć taką miejscówkę gdzie by te zwierzaki były dobrze traktowane, ideału jeszcze nie widzialam ale jakby ktoś chciał na Balearach (Formentera i Menorca) na plaży pojeździć to mogę na PW polecić stajnie gdzie zwierzaki nie są przepracowywane, jazdy tylko wczesnym rankiem/wieczorem, dobrze odżywione, sprzęt w miarę, a do niektórych nawet nasza fizjo przylatuje od czasu do czasu z Barcelony.
Tak sobie czytam i naprawdę ludzie są odklejeni od rzeczywistości...
Moon   #kulistyzajebisty
27 września 2022 19:28
xxagaxx, dej trochę popcornu, mi się skończył jakieś 10 stron temu 🤣

ElMadziarra, Super wieści! �
ElMadziarra, wspaniale!!!

xxagaxx, 😎
xxagaxx, Ja stosuję, chociaż już mnie zaczyna coś brać. :P

_Gaga, Wydaje mi się, że niektórzy ludzie żyją tylko w internerach i są tam po to, żeby sobie ulżyć, zelżąc drugiego człowieka :P

W temacie koni/zwierząt dla tursytów... Kurde no ->
- Neuschwanstein w Niemczech -> można podjechać bryczką (ja akurat szłam piechotą, ale konie sobie pooglądałam). Każdy koń bryczkowy wyglądał jak milion dolarow tj. odkarmione, wypucowane, podjeżdżające i zjeżdżające tylko(!) stępem... od pana woźnicy dowiedziałam się, że konie mają "zmianę" bodajże 2-3 godzinną i później są odwożone bukmankami do stajni, gdzie pakuje się kolejne konie na następną zmianę.... Bryczki są dopasowane wielkościowo tj. ani razu nie widziałam tam jakiejś wielkiej, przeładowanej bryczki....
- Wiedeń, czas Jarmarków Bożonarodzeniowych - bryczek wszędzie pełno, każdy koń na postoju w derce albo pod zwyczajnym kocem, konie bardzo dobrze wyglądające...
- Praga, okolice Jarmarków + wakacje - no też jakoś nie zauważyłam, żeby te konie były przemęczone i zabiedzone
- Ba, Kraków! Tydzień temu byłam w Krakowie. 3 bryczki widziałam. Każdy komplet koni wyglądał normalnie jak dla mnie. Odkarmione, spokojne, żadnych dantejskich scen....
Z resztą, nie wiem czy czasem nie wolałabym być takim pracującym na mieście koniem, niż koniem jakiejś rozhisteryzowanej właścicielki, która non stop coś wymyśla albo która się bawi w pseudosporty.... No, tak sobie gdybam...
Sankaritarina, chociaż wiem ze nie ja jedna 😅

Wkurza mnie to że te zwierzęta ciągle sobie coś robią a nie powiedzą o co im chodzi. Moja szanowna kobyla znowu ma powtórkę z zeszłego roku i swędzi ją skóra.. przyszla jesień i bach! A ze nie zaczęłam derkowac to przynajmniej wiem ze to nie proszek. Czyli coś ze środowiska.. bo chyba to musi być alergia skoro sezonowa. Oszalec idzie.
Ja się może wypowiem z perspektywy kogoś, kto w arabskim kraju mieszkał i konie tam miał.
Większość stajni, która jest nastawiona na turystów o konie dba i pojęcie ma, często takie stajnie funkcjonują tez jako fundacje ratujące zwierzaki z naprawdę biednych warunków. Koniny tam się nie je, przelazłam przez Hurgade, Kair i Aleksandrię. Kura i ryba to podstawowe mięso. Co do samych koni, to prywatnie trzymane są często w warunkach daleko odbiegających od dobrych. Jednak te, dla turystów są zadbane. Oni zdają sobie sprawę z tego, ze turysta to kasa, a kasy będzie więcej im konie będą ładniejsze. W stajni w której głownie się kręciłam, co dzień rano wyjeżdżali do koryta Nilu bo ściąć, świeżą trawę dla koni i wieźli to do stajni.
Dlatego jak dla mnie, jak turysta sobie tyłek na takim koniku przewiezie, to nic złego się nie dzieje. Ci sami ludzie, co tak krzyczą że to złe, to sadzają swoje dzieci na obozach co roku. 🙂

Śmieszne tylko, że wolą bataty niż marchewki. :P
1551760_638841462844534_648197762_n.jpg 1551760_638841462844534_648197762_n.jpg
Post został usunięty przez autora
Post został usunięty przez autora
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się